<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bliżej Boga &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/tematyka/blizej-boga/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Apr 2023 09:21:27 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Miriam &#8211; nastoletnia nauczycielka zaufania Bogu</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/radoslaw-siewniak/miriam-nastoletnia-nauczycielka-zaufania-bogu/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/radoslaw-siewniak/miriam-nastoletnia-nauczycielka-zaufania-bogu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2020 16:34:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2021/1 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Radosław Siewniak]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=3296</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zapewne znasz historię Miriam (Marii) z Nazaretu i wiesz, że Bóg może i takie rzeczy czynić. Ale czy uwierzyłbyś dzisiaj? Miriam odpowiedziała aniołowi: &#8222;Oto ja, gotowa służyć Panu, niech Mi się stanie według twego słowa!&#8221; (por. Łk 1, 26-38). Wspaniale być błogosławioną między kobietami. I wspaniale być matką Bożego Syna. Ale w tym wszystkim jest [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/radoslaw-siewniak/miriam-nastoletnia-nauczycielka-zaufania-bogu/">Miriam &#8211; nastoletnia nauczycielka zaufania Bogu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zapewne znasz historię Miriam (Marii) z Nazaretu i wiesz, że Bóg może i takie rzeczy czynić. Ale czy uwierzyłbyś dzisiaj?</p>
<p><em>Miriam odpowiedziała aniołowi: &#8222;Oto ja, gotowa służyć Panu, niech Mi się stanie według twego słowa!&#8221;</em> (por. Łk 1, 26-38).</p>
<p>Wspaniale być błogosławioną między kobietami. I wspaniale być matką Bożego Syna. Ale w tym wszystkim jest tyle znaków zapytania. Co Miriam miała powiedzieć rodzicom? Lub co miała powiedzieć Józefowi? Co miała powiedzieć ludziom? Kto da wiarę?</p>
<h3>Skandal nazwany łaską</h3>
<p>Cała ta historia to wielki skandal, który anioł tłumaczy tak:</p>
<p>&#8222;Znalazłaś łaskę u Boga. Jesteś panną. Masz narzeczonego. Ale nie mieszkacie ze sobą. Nie współżyliście ze sobą. Mimo to, będziesz miała dziecko. Tylko NIE z Józefem. Urodzisz syna, który będzie Synem Najwyższego.”</p>
<p>Zachodzi tu pewien paradoks, który ociera się o absurd. Syn Boży, Kreator, przez którego i dla którego wszystko zostało stworzone, którego niebiosa nie mogą ogarnąć, ma zamieszkać w łonie młodej, nastoletniej Żydówki.</p>
<p>Odpowiedzią Miriam na to wszystko, czego ani ona nie mogła zrozumieć, ani my dzisiaj nie rozumiemy, jest: ZAUFAM. Niech mi się stanie tak, jak Ty chcesz, nie ja. Do dziś najwięksi teolodzy zastanawiają się, co to znaczy, że Duch Święty zstąpił na Miriam, tak że mogła ona porodzić Bożego Syna. Ale jej wystarczyło to, co usłyszała.</p>
<h3>Miriam i najdoskonalsza odpowiedź</h3>
<p>Zaufać to znaczy przestać domagać się odpowiedzi. Kiedy Bóg wkracza w historię naszego życia, zaprasza nas do wędrówki. Włącza nas w swoje plany, gdzie nie musimy wszystkiego rozumieć. Bo ponad zrozumieniem jest coś więcej.</p>
<blockquote><p>Nie musisz rozumieć, aby zaufać. Możesz być kimś małym w wielkim świecie, przez którego Bóg zrodzi swoje Słowo, które wyda zbawczy owoc w tobie i wokół ciebie</p></blockquote>
<p>Łatwo jest ufać, kiedy wszystko toczy się wg naszych myśli. Wówczas to takie naturalne. Ale wtedy, gdy jest ciężko, gdy jest ciemno, gdy nic nie rozumiesz i nie widzisz drogi, kiedy czujesz się mały i słaby&#8230; Wtedy powiedzieć: &#8222;Panie, nic nie rozumiem, nawet Cię nie widzę, ale ufam!” – taka postawa ma niezwykłą wartość.</p>
<p>Nie musisz rozumieć, aby zaufać. Możesz być kimś małym w wielkim świecie, przez którego Bóg zrodzi swoje Słowo, które wyda zbawczy owoc w tobie i wokół ciebie. Nierzadko w taki właśnie sposób Bóg wprowadza nas w swój plan dla naszego życia. Nikt nie jest zbyt mały lub słaby, aby go przyjąć. Wręcz przeciwnie, możesz się okazać zbyt silny lub za mądry (w swoim rozumieniu).</p>
<h3>Zadania specjalne dla małych i słabych</h3>
<p>Bóg zwrócił się do nastoletniej żydowskiej dziewczynki z zadaniem specjalnym. To zadanie decydowało o zbawieniu świata, czyli także o moim i twoim zbawieniu. Kobieta w starożytnej kulturze semickiej nie miała zbyt silnej pozycji, jak kobiety dzisiaj, w kulturze europejskiej i zachodniej. Jej sytuacja społeczna i prawna była zależna od mężczyzny.</p>
<p>Miriam nie była osobą pełnoprawną. Bóg jednak w swojej mądrości sprawił, że właśnie w tej młodej dziewczynce, nie znanej nikomu, nie znanej wielkim tamtego świata, bez żadnych praw, urodził się syn – Jego Syn!</p>
<p>To przekracza zdolności mojej percepcji, ale ukazuje mi Boga jako Tego, który mówi do małych ludzi, często anonimowych i niezauważalnych. Mogą nic nie znaczyć w środowisku, w którym żyją, ale Bóg upodobał sobie właśnie takich ludzi. Do takich ludzi przychodzi. I do takich ludzi się zwraca.</p>
<h3>Boża lekcja zaufania od Miriam</h3>
<p>Takich ludzi powołuje: ludzi małych do rzeczy wielkich, ludzi zwyczajnych do zleceń nadzwyczajnych.</p>
<p>Bóg powołał i użył Miriam, żeby Ci pokazać, że On chce powołać i użyć ciebie. Tak jak do Miriam, On przychodzi dzisiaj do ciebie. Miriam podjęła decyzję, żeby zaufać. Powtórz razem z nią: Niech mi się stanie według Twojego słowa.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/radoslaw-siewniak/miriam-nastoletnia-nauczycielka-zaufania-bogu/">Miriam &#8211; nastoletnia nauczycielka zaufania Bogu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/radoslaw-siewniak/miriam-nastoletnia-nauczycielka-zaufania-bogu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Modlitwa za zamkniętymi drzwiami</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/monika-gawarecka/za-zamknietymi-drzwiami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Dec 2020 09:12:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2021/1 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Monika Gawarecka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2942</guid>

					<description><![CDATA[<p>W czasie pandemii koronowirusa, kiedy wszyscy byliśmy zmuszeni do pewnej izolacji i przebywania w domu, Bóg doknął mnie szczególnie w temacie modlitwy. Na samym początku pandemii Bóg dał mi słowo obietnicy z Księgi Izajasza 26:20: ,,Wejdź więc, mój ludu, do swoich pokojów i zamknij swoje drzwi za sobą, skryj się na chwilkę, aż przeminie gniew!&#8222;. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/monika-gawarecka/za-zamknietymi-drzwiami/">Modlitwa za zamkniętymi drzwiami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W czasie pandemii koronowirusa, kiedy wszyscy byliśmy zmuszeni do pewnej izolacji i przebywania w domu, Bóg doknął mnie szczególnie w temacie modlitwy. Na samym początku pandemii Bóg dał mi słowo obietnicy z Księgi Izajasza 26:20:<br />
,,<em>Wejdź więc, mój ludu, do swoich pokojów i zamknij swoje drzwi za sobą, skryj się na chwilkę, aż przeminie gniew!</em>&#8222;.</p>
<p>Na myśl od razu przyszedł mi także werset z Ewengelii Mateusza na temat modlitwy, która odbywa się w ukryciu:<br />
,,<em>Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej. A zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do Ojca swego, który jest w ukryciu. Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie</em>.&#8221; (Mat 6:5-8)</p>
<p>W innym tłumaczeniu możemy przeczytać, że Bóg, który widzi w skrytości, odda Ci jawnie. Ten werset omawia ważną zasadę: nasza <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/jak-rozmawiac-z-bogiem/">rozmowa z Bogiem</a>, czyli modlitwa, jest słyszalna przez Boga i On na nią odpowiada.</p>
<h3>BOŻE INSTRUKCJE</h3>
<p>W poszczególnych wersetach widzimy, jak Jezus tłumaczy, czego nie robić. Jezus mówi w wersecie 5, aby nie robić tego na pokaz, czy żeby pokazać się przed ludźmi. Natomiast w wersecie 7 dodaje, abyśmy nie byli wielomówni i nie powtarzali pustych powtórzeń.</p>
<p>Zaciekawiło mnie to, w jaki sposób my się zachowujemy gdy na nas nikt nie patrzy. Czy nasze życie, <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/spotkania-z-boza-obecnoscia/">styl modlitewny</a> ulega zmianie? Oraz czy zachowujemy się naturalnie za zamkniętymi drzwiami?</p>
<p>Jezus nadmienia w wersecie 8, abyśmy nie naśladowali modlitw „na pokaz”. Bo Bóg Ojciec wie, czego nam potrzeba zanim zaczniemy Go poprosić.</p>
<blockquote><p>Wszyscy widzieli, że Bartymeusz jest ślepy, a mimo to Pan Jezus przechodząc obok zapytał: „Co chcesz, żebym Ci uczynił?”</p></blockquote>
<p>Przypomina mi się historia z Ewangelii Marka, kiedy Jezus uzdrowił ślepego Bartymeusza (8:46-52). Wszyscy widzieli, że ten jest ślepy, a mimo to Pan Jezus przechodząc obok zapytał: „Co chcesz, żebym Ci uczynił?” Bartymeusz odpowiedział: „Mistrzu, abym przejrzał.” Przez ten przykład Bóg pokazuje nam, żeby zabiegać o rzeczy i zgłaszać nasze prośby. On chce, abyśmy umieli je sformułować.</p>
<h3>MODLITWA TO WSPÓLNY CZAS</h3>
<p>Zamknięcie i spotkania z wielkim wspaniałym Bogiem w pokoju modlitwy rodzi więź. Gdy jesteś za zamkniętymi drzwiami, w ukryciu, dzielisz się tematami, które są słyszalne tylko dla dwóch stron. To rodzi pewną intymność i bliskość. To czas komunikacji między Bogiem a nami, bo modlitwa to nie tylko nasze wyznania przed Bogiem, ale On także mówi do nas.</p>
<p>Modlitwa nie jest monologiem, ponieważ Bóg także chce mówić do nas. Przez swoje Słowo pragnie dotykać naszego serca. ,,<em>Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną</em>.&#8221; (Obj. 3:20)</p>
<p>Dla mnie ten trudny czas odosobnienia był zaproszeniem do wspólnej ,,wieczerzy&#8221; z samym Świętym Bogiem. W tym miejscu schronienia możemy spotkać się z Panem Jezusem przy jednym stole i wsłuchać się w Jego głos. Wierzę, że Bóg pragnie przemieniać nasze serca i przygotować na czas, który nastąpi po pandemii.</p>
<h3>Z ŻYCIA WZIĘTE</h3>
<p>Gdy obserwuję przykłady osób w Biblii, które w trudnym czasie zdecydowały się modlić w odosobnieniu, za każdym razem ten okres przynosił wielkie zmiany w ich życiu. A nawet w życiu ich narodów. Gdy trudny czas przemijał, ich serca były przemieniane przez Boga.</p>
<p>Jezus rozpoczął działalność publiczną, która zmieniła radykalnie świat, od spędzenia 40 dni na pustyni, na poście i modlitwie.</p>
<p>Nehemiasz rozpoczął od modlitwy, a później zapoczątkował odbudowę murów Jerozolimy i był pierwszym dowódcą Żydów z wygnania. Estera, w bardzo trudnym czasie dla swojego narodu i przed spotkaniem z królem, zarządziła trzydniowy post z modlitwą. I w ten sposób uratowała swój lud przed eksterminacją.</p>
<blockquote><p>Nasza modlitwa ma znaczenie i rozpoczyna wielkie rzeczy w naszym życiu, jak i w życiu innych osób</p></blockquote>
<p>Jonasz był trzy dni w brzuchu wielkiej ryby i tam modlił się do Boga, aby później iść do Niniwy i rozpocząć największe przebudzenie w historii. Anna nie ustawała w modlitwie, aby mieć syna. Bóg ją wysłuchał i jej dał Samuela, który został sędzią w Izrealu i miał olbrzymi wpływ na ukształtowanie państwa Izrael.</p>
<p>Takich przykładów z Biblii można by mnożyć. Do tego mogłabym dołączyć wiele świadectw z mojego życia. Te historie pokazują, że nasza modlitwa ma znaczenie i rozpoczyna wielkie rzeczy w naszym życiu, jak i w życiu innych osób.</p>
<h3>MODLITWA W OCZEKIWANIU</h3>
<p>W tym czasie ukrycia Bóg chce do nas mówić. Ten czas, który obecnie nadal trwa, nie jest łatwy. Dla wielu wiązał się z utratą pracy, środków do życia, być może nawet utratą relacji. Ale wiem, że Bóg widzi nas w ukryciu, trwających w modlitwie.</p>
<p>W Ks. Micheasza 7:7, jest napisane: ,,<em>Lecz ja będę wypatrywał Pana, będę wyczekiwał Boga mojego zbawienia. Mój Bóg mnie wysłucha!</em>&#8221; Okoliczności, w których Micheasz wypowiadał te słowa, były tragiczne, ale Micheasz wierzył, że Bóg go wysłucha.</p>
<p>Nie wiem, jak zakończy się historia z koronowirusem. Ale wiem, że czas zamknięcia może przynieść dobre i wielkie zmiany dla przyszłości. Dlatego chcę zostawić Cię z kilkoma pytaniami:</p>
<ul>
<li>Co Bóg chce zrobić dla Ciebie w miejscu ukrycia?</li>
<li>Czy Bóg chce zmienić coś odnośnie Twojego spostrzegania modlitwy?</li>
<li>Jak świadomość, że Bóg słyszy Twoje modlitwy i na nie odpowiada, zmienia Twoje nastawienie na modlitwę?</li>
</ul>
<p>Być może te informacje są dla Ciebie nowe i jeszcze nie otworzyłeś drzwi swojego serca na Jezusa. Czy dasz zaprowadzić się Bogu do ukrytego miejsca, aby mówił do Ciebie? Z tego spotkania wyjdziesz odmieniony. Bóg będzie pracował w Twoim sercu. Zachęcam Cię, skryj się w swoim pokoju i otwórz drzwi Jezusowi, aby usłyszeć Jego głos.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/monika-gawarecka/za-zamknietymi-drzwiami/">Modlitwa za zamkniętymi drzwiami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gdy świat staje na głowie: Co z nami zrobił Covid-19?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/lidia-czyz/gdy-swiat-staje-na-glowie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Jul 2020 10:24:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2020/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Lidia Czyż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2915</guid>

					<description><![CDATA[<p>Tak, nadal nie jesteśmy w stanie ogarnąć rozumem tego wszystkiego, co się dzieje z powodu wirusa Covid-19. Mamy wrażenie, że świat stanął na głowie, razem z większością naszych życiowych celów, priorytetów, planów. Od kilku tygodni z powodu koronawirusa zostaliśmy zamknięci w swoich domach i poddani – pod groźbą coraz wyższych kar – przymusowej kwarantannie. Wszystko, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/lidia-czyz/gdy-swiat-staje-na-glowie/">Gdy świat staje na głowie: Co z nami zrobił Covid-19?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, nadal nie jesteśmy w stanie ogarnąć rozumem tego wszystkiego, co się dzieje z powodu wirusa Covid-19. Mamy wrażenie, że świat stanął na głowie, razem z większością naszych życiowych celów, priorytetów, planów.</p>
<p>Od kilku tygodni z powodu koronawirusa zostaliśmy zamknięci w swoich domach i poddani – pod groźbą coraz wyższych kar – przymusowej kwarantannie. Wszystko, aby nie zarazić się tajemniczym wirusem SARS-CoV-2, który wciąż pozostaje zagadką dla naukowców i póki co nie ma na niego lekarstwa.</p>
<p>Klaskaliśmy tym, którzy wychodzić z domu jednak muszą: pracownikom służby zdrowia, handlu i służb mundurowych. W tym policjantom, strażakom i listonoszom, którzy robią wszystko, byśmy mogli przetrwać ten trudny czas. Choć po pierwszym entuzjazmie również wobec przedstawicieli tych zawodów zaczęły się coraz częściej pojawiać reakcje negatywne.  Bo „mogą przywlec zarazę”.</p>
<h3>Rok pod hasłem Covid-19</h3>
<p>Nastał dziwny okres, w którym matki nie powtarzają dzieciom sto razy, żeby oderwały się od telewizora i wyszły na zewnątrz. Wprost przeciwnie, rozkazują, zgodnie z rozporządzeniem władz: „Siedź w domu!”. Dotychczas nie sposób było oderwać uczniów od komputerów, a dzisiaj tak większość musi spędzać dzień.</p>
<p>Zdalnie pracujący rodzice wydzierają je potomkom, by móc popracować, przeprowadzić video-konferencję. (Podczas której od czasu do czasu pojawia się za ich plecami niekompletnie ubrany kilkulatek, pytający „Widać mnie?”). <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/zycie-rodzinne-w-cieniu-pandemii/">Świat</a> pod znakiem Covid-19. </p>
<p>Nieoczekiwanie dzieci tęsknią za szkołą i nauczycielami, a ich rodzicie jeszcze bardziej. Świat stanął na głowie, bo okazuje się, że naprawdę niewiele nam potrzeba. A zarazem niezbędne stają się przedmioty dotąd niedoceniane: wygodne dresy, skrawek balkonu, sprawna kamerka w komputerze.</p>
<p>Jak wygląda nasz nowy świat? Eleganckie ubrania wiszą w szafach, a nam do życia wystarcza kilka bawełnianych koszulek, dwa swetry i trzy pary dżinsów. Koszulki nawet niektórzy przerabiają na maseczki ochronne. Z butów najpraktyczniejsze okazują się klapki, a nie drogie francuskie pantofle. Jak to ktoś określił: o 21:00 nadchodzi czas, by zmienić „piżamę dzienną” na „piżamę nocną”.</p>
<h3>Pytania bez odpowiedzi</h3>
<p>Produktami pierwszej potrzeby stały się: ryż, makaron i papier toaletowy (co osobom nieco starszym przypomina stan wojenny z roku 1981). Za jednorazowe rękawiczki gumowe i higieniczne maseczki skłonni jesteśmy dać każde pieniądze. A za butelką środka dezynfekującego zjeździć pół miasta. Przesyłamy sobie porady jak upiec chleb, zwiedzamy wirtualnie muzea, pobieramy nieodpłatnie audio- i e-booki.</p>
<p>W niedzielę oglądamy nabożeństwa online (rekordziści nawet siedem), a popołudniami gramy w gry towarzyskie. Wcześniej nigdy nie mieliśmy na to czasu. Z powodu Covid-19 spędzamy czas tylko z wąskim gronem, nierzadko tylko z własnymi domownikami. </p>
<p>Robimy gruntowne porządki, przeglądamy stare fotografie, piszemy pamiętniki i publikujemy zdjęcia z dzieciństwa na Facebooku. Tylko czasu, jak wcześniej, wciąż nam brakuje, bo choć obiecywaliśmy sobie nie zaglądać co godzinę na portale informacyjne, śledzimy liczby i ograniczenia w Polsce i na świecie. „To jest trzecia wojna światowa” – usłyszałam dzisiaj.</p>
<p>Nie tylko my sami nie wiemy jak sytuacja się rozwinie, ale nikt inny też nie jest w stanie nam tego powiedzieć. Żaden przywódca ani naukowiec nie zna odpowiedzi na pytanie, jak długo to potrwa. Problem nagle dotyczy nas wszystkich, chorują emigranci i premierzy, bezdomni i koronowane głowy. Każdy może zarazić się wirusem, a co więcej każdego z nas dotkną skutki ekonomiczne tego, co się teraz dzieje.</p>
<h3>Szczęśliwego&#8230;?</h3>
<p>Tak niedawno – choć mamy wrażenie, że było to wieki temu – składaliśmy sobie noworoczne życzenia: Oby ten rok był lepszy od poprzedniego! Sobie też tego życzyłam, bo ubiegły rok był dla nas jednym z najtrudniejszych. Seria trudnych zdarzeń, które nas dotknęły, wydawała się wręcz nieprawdopodobna. W krótkim czasie zmarło kilka bardzo bliskich nam osób, a my za każdym razem mówiliśmy: „Boże, tak trudno to zaakceptować”.</p>
<p>Potem zaczęły się nasze problemy zdrowotne. Niemalże całe wakacje chodziłam o kulach po skręceniu kostki w nodze, a jesienią jak lawina następowały turbulencje zdrowotne w życiu mojego męża, Leszka. Najpierw wykryto u niego na policzku „małego raczka” (określenie dermatologa), a kilkanaście dni później guza na pęcherzu. Po operacji (jak się okazało, dzięki Bogu guza nie było) stracił w nocy przytomność, upadł i złamał nos. Wyglądał jak Gołota po walce i kolejne dni spędził śpiąc na siedząco, bo w czasie upadku pękło mu także żebro.</p>
<p>Gdy wreszcie poczuł się lepiej, 11 grudnia nastąpiło zdarzenie najbardziej dramatyczne: dostał udaru niedokrwiennego mózgu, który spowodował całkowitą afazję. Afazja to utrata mowy, umiejętności czytania, pisania i liczenia. Nie potrafił powiedzieć, jak się nazywa i gdzie mieszka. Następnego dnia w tomografii widoczny był w mózgu czarny, czyli obumarły obszar o wymiarach 6 cm x 3,5 cm x 3,7 cm.</p>
<h3>Jak nie Covid-19, to&#8230; </h3>
<p>Pobyt w szpitalu, wypełniony mozolnymi ustawicznymi ćwiczeniami logopedycznymi, by policzyć do dwudziestu, wymienić pory roku czy zaśpiewać „Lulajże Jezuniu”. Trudno wyobrazić sobie frustrację człowieka, który dwa tygodnie wcześniej wygłaszał czterdziestominutowe kazanie, a teraz mylą mu się dni tygodnia i nie pamięta imion wnuków.</p>
<p>Terapia przypominała ćwiczenia pierwszoklasisty: codzienne wielogodzinne rysowanie szlaczków, wymawianie i pisanie prostych słów (ze ściągą w postaci alfabetu), a potem wypełnianie ćwiczeń, zagadek i rebusów, i głośne czytanie, by po czterech miesiącach osiągnąć tempo czwartoklasisty. Niemalże cztery miesiące Leszek spędził w szpitalach i w sanatorium na wczesnej rehabilitacji neurologicznej.</p>
<p>A jednak przez cały ten niełatwy czas, począwszy od sali poudarowej, gdy leżał podpięty do kroplówek i monitorów, gdy nasz dotychczasowy świat się zawalił, czułam niezwykły, wszechogarniający pokój. Pokój, który nie wypływał ze mnie, bo według specjalistów zarówno chory, jak i członkowie rodziny osoby z udarem, często wpadają w depresję.<br />„Widać, że Pan Bóg was kocha” – powiedział neurolog siostrze Leszka. Podobnie komentował ordynator: „Ten pastor szybko się zbiera”.</p>
<h3>Czy Bóg jest dobry?</h3>
<p>Tak, jesteśmy pewni: Bóg nas kocha. Niezależnie od tego, co się wydarzyło i co dzieje. Kocha i jest dobry, choć w takich trudnych momentach, nie jest łatwo w to uwierzyć. By móc to dzisiaj wyznać, potrzebowałam wielu bolesnych prób życiowych. Od dziecka wierzyłam, że Bóg jest wszechmocny i suwerenny, że jest Panem życia i śmierci.</p>
<p>Ale, gdy mnie lub bliskie mi osoby dotykało jakieś doświadczenie, ciężko było mi przyznać, że jest dobry. Jak to wyznać, jeśli On dopuszcza do nieszczęść? Dlaczego pozwala na śmierć dzieci i młodych matek, na pełne cierpienia choroby i nieszczęśliwe wypadki? Chyba każdy kiedyś stawiał sobie i Bogu takie pytanie.</p>
<p>Być może nieraz wykrzyczał zrozpaczony w przestrzeń nieba: „Boże, dlaczego?!”. Musiało upłynąć wiele czasu, bym umiała powiedzieć: Nie rozumiem, a jednak będę ufać. Jak Hiob powtórzyć: „<em>Choćby mnie zabił Wszechmocny – ufam, i dróg moich przed Nim chcę bronić</em>” (Hioba 13,15 BT).</p>


<figure class="wp-block-image size-singlePost"><img width="790" height="481" src="https://naszeinspiracje.com/wp-content/uploads/2020/05/lidzia-leszek-2-790x481.jpg" alt="" class="wp-image-2922" srcset="https://naszeinspiracje.com/wp-content/uploads/2020/05/lidzia-leszek-2-790x481.jpg 790w, https://naszeinspiracje.com/wp-content/uploads/2020/05/lidzia-leszek-2-380x231.jpg 380w, https://naszeinspiracje.com/wp-content/uploads/2020/05/lidzia-leszek-2-768x468.jpg 768w, https://naszeinspiracje.com/wp-content/uploads/2020/05/lidzia-leszek-2.jpg 1200w" sizes="(max-width: 790px) 100vw, 790px" /></figure>


<h3>Ponad ludzki rozum</h3>
<p>Czekałam pod pokojem ordynatora na „wyrok”, gdy w sali poudarowej Leszek na migi i za pomocą półsłówek próbował mi wyjaśnić, o co mu chodzi, a po policzkach płynęły mu łzy bezsilności i frustracji. W tych najtrudniejszych chwilach w szpitalu, doświadczyłam, że Bóg jest w stanie dać pokój, który „<em>przewyższa wszelki rozum</em>” (List do Filipian 4,7).</p>
<p>Skąd pochodził ten pokój? Z modlitw setek, a nawet tysięcy osób, które zostały zaalarmowane błyskawicznie, ledwie Leszka wzięło pogotowie. Te <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/za-zamknietymi-drzwiami/">modlitwy</a> czułam wręcz fizycznie jak otulający koc, z każdym dniem grubszy. I choć w tym czasie żyłam jak w transie (praca w szkole – kilkugodzinne odwiedziny w szpitalu – informowanie najbliższych o stanie Leszka – szukanie po omacku pomocy i terapeutów), te modlitwy nie pozwoliły mi nawet się rozpłakać. Przeciwnie, dawały poczucie otoczenia niezwykłą Bożą miłością i pokojem.</p>
<p>Nie mam wątpliwości, że to właśnie moc modlitwy sprawiła, że Leszek – choć przed nim jeszcze długa droga rehabilitacji domowej, bo wszelkie inne formy z powodu koronawirusa są niedostępne – jest w tak dobrym stanie. Z ludzkiego punktu widzenia było bowiem tragicznie, jak poinformowała mnie lekarka kilka godzin po udarze: „Podaliśmy lekarstwo, dotychczas nie zadziało”. Jednak wbrew wszelkim okolicznościom Bóg dokonał cudu.</p>
<h3>Pokój, który przewyższa Covid-19</h3>
<p>Obecnie alarmowani jesteśmy pesymistycznymi wieściami ze świata i kraju a słupki zachorowalności na Covid-19 rosną. Kiedy izolacja się przedłuża, gdy luksusem jest wyjście do sklepu, a marzeniem wypicie kawy z przyjaciółmi i spacer po lesie, słowa apostoła Pawła są szczególnie cenne i prawdziwe:</p>
<p>„<em>Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie</em>.” (List do Filipan 4:6-7)</p>
<p>Apostoł daje kilka wspaniałych i skutecznych rad, które działają ‘w pakiecie’. Po pierwsze, mamy nie troszczyć się o nic, po drugie, powierzyć <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/dlugodystansowi-modliciele/">prośby</a> Bogu, a po trzecie, robić to z dziękczynieniem. I, co niezwykle ważne, jest to zalecenie powiązane ze wspaniałą obietnicą: Pokój Boży ponad wszelki rozum będzie chronił naszych serc i myśli przez Pana Jezusa.</p>
<p>Kiedy powierzamy troski Bogu, w naszym sercu zamiast bólu, żalu, pretensji, użalania nad sobą panuje pokój Boży. Nawet wtedy, gdy wszystko wokół się wali. Bo świat stanął na głowie, ale Bóg nie.</p><p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/lidia-czyz/gdy-swiat-staje-na-glowie/">Gdy świat staje na głowie: Co z nami zrobił Covid-19?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kwarantanna – a za oknem śnieg?!</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/marta-balon/kwarantanna-a-za-oknem-snieg/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2020 11:43:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2020/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Balon]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2790</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kwarantanna, dzień 43&#38;@7?&#8230; Zerwałam się z łóżka i pognałam do okna. Rzeczywiście ogród otulała dość gruba warstwa białego puchu, nie wspominając o oprószonym bambusowym dachu nad tarasem. „A pytałam ogrodników, czy marzec jest na pewno właściwym momentem na sadzenie!” – mruknęłam pod nosem. Mąż żartobliwie i z lekkim przekąsem zaproponował, żebym napisała do nich wiadomość. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/marta-balon/kwarantanna-a-za-oknem-snieg/">Kwarantanna – a za oknem śnieg?!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kwarantanna, dzień 43&amp;@7?&#8230; Zerwałam się z łóżka i pognałam do okna. Rzeczywiście ogród otulała dość gruba warstwa białego puchu, nie wspominając o oprószonym bambusowym dachu nad tarasem. „A pytałam ogrodników, czy marzec jest na pewno właściwym momentem na sadzenie!” – mruknęłam pod nosem. Mąż żartobliwie i z lekkim przekąsem zaproponował, żebym napisała do nich wiadomość.</p>
<p>Głęboko westchnęłam i patrzyłam na leniwie spadające z nieba płatki śniegu. I właśnie wtedy Tata w Niebie zaczął do mnie mówić.</p>
<h3>BOŻA ZACHĘTA</h3>
<p>Przede wszystkim zachęcił mnie stanowczo, ale jednocześnie z ogromną miłością i łagodnością, żebym przestała <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/gdy-swiat-staje-na-glowie/">lamentować</a>, tylko ogłosiła Jego ochronę nad roślinami, a żadna z nich nie zmarznie i nie zginie. Zrobiłam to i wtedy w moim duchu coś się ożywiło.</p>
<p>Pan zapytał mnie, czego symbolem jest śnieg. Pomyślałam: odświeżenia, odnowienia, oczyszczenia, ochłody, świętości… Zastanawiałam się, o co Bogu chodzi. Nawet w międzyczasie napisałam do kogoś wiadomość na temat symboliki śniegu. Wróciłam z Biblią z powrotem do łóżka, ponieważ stwierdziłam, że nie mam ochoty ani na zaplanowane gotowanie, ani ćwiczenie kroków tańca.</p>
<blockquote><p>Pan zapytał mnie, czego symbolem jest śnieg. Pomyślałam: odświeżenia, odnowienia, oczyszczenia, ochłody, świętości…</p></blockquote>
<p>Przymknęłam oczy i niespodziewanie popłynęło <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/swiatlosc-ktora-oczyszcza-i-przemienia/">objawienie</a>. Podniosło moje serce i ufam, że stanie się inspiracją również dla Was.</p>
<p>Bóg skierował mnie do księgi Izajasza 1:18: „<em>Chodźcie, rozpatrzmy to razem – mówi Pan! Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, mogą zbieleć jak śnieg. Choćby czerwieniły się jak purpura, mogą stać się jak wełna. Jeśli zechcecie być Mi posłuszni, możecie korzystać z dóbr tej ziemi, lecz jeśli to zlekceważycie i zatniecie się w uporze, pochłonie was miecz</em>”. (Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza; Ewangeliczny Instytut Biblijny; Poznań 2016).</p>
<h3>KWARANTANNA CZASEM NADZIEI</h3>
<p>Wierzę z całego serca, że Zbawiciel chce przychodzić do naszego narodu (i nie tylko, ale skoncentruję się na naszym kraju). Pan tęskni za bliską relacją z każdym Polakiem. Pragnie oczyszczać zarówno nas wierzących, jak i obwieszczać całemu narodowi swoje zbawienie. Chce obmyć ludzi Jego świętą krwią, usuwając ich grzechy i przewinienia.</p>
<blockquote><p>Pan tęskni za bliską relacją z każdym Polakiem</p></blockquote>
<p>Wierzę, że Stwórca przynosi nowe standardy oparte na <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/">zaufaniu</a> Jemu i zależności od Jego mocy. Wierzę, że jest to dla Kościoła czas komory, w której Pan będzie do nas przemawiać i posyłać świeże Słowo dzień po dniu. Pozwólmy Mu się pociągnąć do Jego komnaty. Upajajmy się miłością Jezusa – naszego Oblubieńca, dajmy Mu prawo, żeby nas uświęcał i pielęgnował.</p>
<p>Odpowiedzmy również w posłuszeństwie na Jego wezwanie, żeby nieść nadzieję, otuchę i światło światu pogrążonemu w strachu i rozpaczy. Kiedy usiądziemy u stóp Jezusa, On da nam rozwiązania dla każdej osoby i sytuacji. Tata z Nieba pośle strategie i będziemy korzystać z dóbr tej ziemi. Włoży w nas Jego słowa <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/rzecznicy-bozego-pocieszenia/">pocieszenia</a>, bo tylko pociechy Boga mogą prawdziwie rozweselić serce.</p>
<h3>MISA NASZYCH ŁEZ</h3>
<p>Na początku grudnia zeszłego roku miałam przywilej znaleźć się w Brazylii, w podróży misyjnej z Randy Clarkiem. Podczas spotkania w jednym z lokalnych kościołów, stałam w uwielbieniu z wyciągniętymi dłońmi. Czułam intensywną Bożą obecność.</p>
<p>W pewnym momencie zobaczyłam Jezusa zbliżającego się do mnie i niosącego w dłoniach coś w rodzaju misy. Podszedł i włożył naczynie w moje ręce. Nagle uświadomiłam sobie, że są to łzy ludzi, którzy nie mają nadziei, są pogrążeni w smutku, strachu i <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2011/samotnosc-za-zamknietymi-drzwiami/">depresji</a>. Jezus pytał, czy przyjmę te łzy i czy zaniosę światu Jego dobrą nowinę.</p>
<blockquote><p>Żyjemy w czasie, w którym przed kościołem otwiera się szczególna sposobność, aby przytulić ramionami Ojca ludzi w desperacji</p></blockquote>
<p>To doświadczenie głęboko mnie poruszyło i w jakimś sensie złamało mi serce, ponieważ widziałam, jak bardzo dotknięte współczuciem jest serce Chrystusa. Potem kilka razy zastanawiałam się nad tą wizją, ponieważ odczuwałam, że dotyczy ona czegoś znacznie większego.</p>
<h3>PAN NAWIEDZA ZIEMIĘ</h3>
<p>Jestem przekonana, że obecnie żyjemy w czasie, w którym przed kościołem otwiera się szczególna sposobność, aby przytulić ramionami Ojca ludzi w desperacji, dochodzących do skraju własnych możliwości. Wielu z nich wypłakało już wiele łez i przeraża ich przyszłość.</p>
<p>Wierzę, że to jest ten moment, żeby wołać o zbawienie dla Polaków, poznanie Boga i ustanowienie Jego Królestwa w naszym kraju. To czas, aby modlić się o zmiany w wielu dziedzinach życia społecznego. W tych trudnych okolicznościach Pan nawiedza naszą ziemię otuchą, pokrzepieniem i odświeżeniem.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/marta-balon/kwarantanna-a-za-oknem-snieg/">Kwarantanna – a za oknem śnieg?!</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak się nie bać?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-sie-nie-bac/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Aug 2019 09:53:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2812</guid>

					<description><![CDATA[<p>Strach wydaje się największym terrorystą we współczesnych czasach. I nie mówimy tutaj o zdrowym strachu, który sygnalizuje realne niebezpieczeństwa, ale o takim, który ogranicza i zatrzymuje nas w miejscu. Kiedy strach zaczyna panować nad czyimś życiem, zwykle wywołuje poczucie zagrożenia i powstrzymuje przed konsekwentnym dążeniem do celu i jego osiąganiem. Zastanów się przez chwilę: Co [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-sie-nie-bac/">Jak się nie bać?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Strach wydaje się największym terrorystą we współczesnych czasach. I nie mówimy tutaj o zdrowym strachu, który sygnalizuje realne niebezpieczeństwa, ale o takim, który ogranicza i zatrzymuje nas w miejscu. Kiedy strach zaczyna panować nad czyimś życiem, zwykle wywołuje poczucie zagrożenia i powstrzymuje przed konsekwentnym dążeniem do celu i jego osiąganiem.</p>
<p>Zastanów się przez chwilę: Co sprawia, że się boisz? Co wywołuje największy strach w twoim życiu? Jakich zmian się najbardziej obawiasz?</p>
<h3>Dlaczego mnie to spotyka?</h3>
<p>W Księdze Sędziów (6:12-13) natrafiamy na ciekawy dialog między Gedeonem a aniołem Pańskim:<em> I ukazał mu się anioł Pański i rzekł do niego: Pan z tobą, mężu waleczny! A Gedeon rzekł do niego: Za pozwoleniem, panie mój. Jeżeli Pan jest z nami, to dlaczego spotkało nas to wszystko? Gdzież są wszystkie jego cuda, o których opowiadali nam nasi ojcowie, mówiąc: Czyż nie Pan wywiódł nas z Egiptu? Teraz zaś porzucił nas Pan i wydał nas w rękę Midiańczyków. </em></p>
<p>Myślę, że wielu z nas znajdowało się w takich sytuacjach, kiedy te słowa mogłyby być również naszymi. Tak, znamy wiele obietnic Bożych i wiemy w naszych głowach, że On jest z nami i nas kocha. Kiedy jednak pojawia się trudna, niespodziewana czy niezrozumiała dla nas sytuacja, często pytamy: Dlaczego ja, Panie? Czemu dopuszczasz tę sytuację do mojego życia? Dlaczego na to pozwalasz? Kiedy nie rozumiemy tego, co się dzieje, zazwyczaj ogarnia nas strach. A ten może nas powstrzymywać przed podejmowaniem kolejnych kroków. Taki strach może się więc stać przeszkodą na drodze do naszego rozwoju. A co, jeśli wiara, a nie strach stanowiłaby twoją reakcję na różne wyzwania, przed którymi stajesz?</p>
<h3>Miłość a strach</h3>
<p>Apostoł Jan pisze bardzo znaczące słowa: <em>W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń (…)</em> (1 Jana 4:18). Z racjonalnej perspektywy łatwiej byłoby nam zrozumieć ten fragment, gdyby brzmiał: „doskonałe zrozumienie sytuacji usuwa strach” lub „odpowiedzi na moje pytania usuwają strach”. Apostoł Jan jednak wyraźnie podkreśla tutaj, że to miłość usuwa strach. Kiedy tak naprawdę zaczynamy rozumieć, jak bardzo Bóg nas kocha, to strach traci moc nad nami. To oznacza, że chociaż w naszym życiu zdarzają się sytuacje, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć, to zawsze możemy uchwycić się horyzontu miłości Bożej.</p>
<p>Stąd słowa „Nie bój się…” pojawiają się tak często na kartach Pisma Świętego. Bóg dokładnie nas zna i wie, że kiedy zmagamy się w naszym życiu z sytuacjami, których nie rozumiemy, to często ogarnia nas strach. Kiedy przyglądamy się tym wersetom, prawie zawsze pojawiają się one w towarzystwie opisu charakteru Boga – Jego obecności, Jego mocy, Jego działania i Jego obietnic. Słowa takie jak: <em>Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej […] Bo Ja, Pan, jestem twoim Bogiem, który cię ująłem za twoją prawicę i który mówię do ciebie: Nie bój się, Ja cię wspomogę!</em> (Ks. Izaj. 41:10,13).</p>
<blockquote><p>W biblijnym znaczeniu bojaźń Boża wyraża się w głębokim szacunku, jaki człowiek winien nieustannie okazywać Bogu</p></blockquote>
<p>Tylko w Bogu i Jego miłości jest uwolnienie od strachu! W biblijnym ujęciu jest znacząca różnica miedzy strachem a bojaźnią Bożą. Strach często zniewala, zniechęca i ogranicza. Bojaźń Boża oparta na poznaniu prawdy o Bogu i Jego charakterze wyzwala nas i jest „początkiem prawdziwej mądrości” ‑ jak pisze o tym Salomon. W biblijnym znaczeniu bojaźń Boża wyraża się w głębokim szacunku, jaki człowiek winien nieustannie okazywać Bogu. W istocie oznacza ona głęboką więź pomiędzy człowiekiem a Bogiem. W Starym Testamencie człowiek bojący się Boga jest synonimem człowieka sprawiedliwego. Bojaźń Boża, w odróżnieniu od strachu, jest początkiem wiary i charakteryzuje postawę człowieka pokładającego swą ufność w Bogu.</p>
<p>To właśnie Bóg, który jest miłością, jest największą bronią przeciw strachowi. Kiedy tak naprawdę zaczynamy rozumieć, jak bardzo Bóg nas kocha, to kajdany strachu same spadają. To oznacza, że kiedy w naszym życiu zdarzają się sytuacje, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć, to możemy uchwycić się wiary i Bożych obietnic. One zawsze wykraczają ponad tymczasowe okoliczności.</p>
<h3>Jak działa strach?</h3>
<p>W Ewangelii Mateusza opisana jest historia, kiedy uczniowie wraz z Jezusem znajdują się w łodzi w samym środku sztormu, a On zadaje im zaskakujące pytanie: „Dlaczego się boicie?” Ten sztorm pojawia się nagle i uczniowie są zaskoczeni. Nawałnica jest tak wielka, że przerażeni krzyczą: […] <em>Panie, ratuj, giniemy!</em> (Ew. Mt.8:25). Co ciekawe, nie pytają o moc Chrystusa, której niezwykłe oddziaływanie wcześniej wielokrotnie widzieli na własne oczy. Nie pytają również o to, czy ma doświadczenie w radzeniu sobie ze sztormem. Raczej skupiają się na sobie, na swoich obawach, które w tym momencie ograniczają ich perspektywę.</p>
<p>Tak właśnie działa strach. Podważa wiarę w dobroć Boga. Czy dobry Bóg może dopuścić sztorm do mojego życia? Czy On się naprawdę troszczy? Gdzie jest ta Jego dobroć teraz, kiedy cierpię? Czy uczniowie nie pamiętają dotychczasowych czynów Chrystusa? Nie pamiętają uzdrowień, błogosławieństw, wyganiania demonów i innych niezwykłych czynów, których byli jeszcze przed chwilą świadkami? Łatwo im o tym wszystkim zapomnieć, kiedy strach zaczyna panować nad nimi. Wzbudza on swego rodzaju amnezję duchową, wysysa całą energię i pozbawia nadziei. Kiedy strach zaczyna dominować w naszym życiu, okrada nas z wiary i radości. Zaczyna nas paraliżować, niszczyć od wewnątrz. Jednak jest także inna perspektywa. Horyzont wiary, który wykracza poza to, co widoczne okiem ludzkim. W samym środku sztormu Jezus wstał, zgromił wiatry i morze, i nastała wielka cisza. <em>Ludzie zaś dziwili się, mówiąc: Kim jest Ten, że nawet wiatry i morze są Mu posłuszne?</em> (Ew. Mt.8:26-27)</p>
<h3>Stawiając czoła strachowi</h3>
<p>Wejście do łodzi z Jezusem wcale nie daje gwarancji braku sztormów w twoim życiu. Wręcz przeciwnie. Chrystus zapewnia swoich uczniów: (…) Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat. (Ew. Jana.16:33). Tak więc to, co odróżnia naśladowców Jezusa, to nie brak problemów i strachu we własnym życiu, ale Ten, na którym mogą polegać w każdym czasie.</p>
<blockquote><p>Kiedy spojrzymy na wielkich mężów Bożych, to zobaczymy, że wszyscy, wcześniej czy później, przechodzili różnego rodzaju próby</p></blockquote>
<p>Wiara zawsze kieruje wzrok ku obietnicom Bożym i kształtuje nasz charakter. Kiedy spojrzymy na wielkich mężów Bożych, to zobaczymy, że wszyscy, wcześniej czy później, przechodzili różnego rodzaju próby. Tak i my często zmagamy się z różnymi trudnościami, wątpliwościami i obawami. Chodzi o to, by umieć spojrzeć na nie z innej perspektywy, jak na część naszego rozwoju duchowego. Wiara może przekształcać te zmagania w okazję, by przemieniać nasze życie ku dojrzałości.</p>
<p>Być może dzisiaj i Ty zmagasz się z czymś, co wydaje się ponad twoje siły. Zmagasz się z pytaniami i obawami o przyszłość, które wydają się pochłaniać twoje życie. Co jest źródłem tego strachu? A co, jeśli mógłbyś spojrzeć na to z zupełnie innej perspektywy i zaprosić Boga do pokonania tego „olbrzyma” w twoim życiu? Wszyscy mamy różne obawy, ale nie musimy im stawić czoła o własnych siłach. Pamiętaj, Bóg jest miłością, a doskonała miłość usuwa strach.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-sie-nie-bac/">Jak się nie bać?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komu oddamy chwałę?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-oddamy-chwale/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Aug 2019 10:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2821</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wokół nas wszystko się zmienia. Jako ludzie również jesteśmy poddani procesowi nieustannej zmiany. Jedynie sam Bóg jest stały i niezmienny (Jakuba 1:17). Materia na poziomie mikro-molekularnym poddana jest nieustannej dynamice ruchu. Nie inaczej przedstawia się rzeczywistość duchowa, w której się poruszamy. Ten ruch materii i toczące się zmiany w wymiarze duchowym są objawem tęsknoty za [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-oddamy-chwale/">Komu oddamy chwałę?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wokół nas wszystko się zmienia. Jako ludzie również jesteśmy poddani procesowi nieustannej zmiany. Jedynie sam Bóg jest stały i niezmienny (Jakuba 1:17). Materia na poziomie mikro-molekularnym poddana jest nieustannej dynamice ruchu. Nie inaczej przedstawia się rzeczywistość duchowa, w której się poruszamy. Ten ruch materii i toczące się zmiany w wymiarze duchowym są objawem tęsknoty za uwolnieniem od znikomości. Znikomości, której wszystko podlega na skutek upadku człowieka, gdyż oddał on cały swój autorytet przeciwnikowi Boga ‑ szatanowi. Syn Boży, Pan Jezus Chrystus, Mesjasz i Zbawiciel człowieka, przyszedł na świat, by nas, ludzi, i całą naturę uwolnić spod panowania szatana. Całe stworzenie przypatruje się temu, oczekując, iż objawi się w nas podobieństwo do Syna Bożego. Jest to możliwe jedynie poprzez działanie w nas Ducha Synostwa. To On jest gwarancją odbudowującego procesu toczących się w nas zmian (List do Rzym. 8,19). Słowo Boże zapewnia, że Pan Jezus nie spocznie, aż doprowadzi do końca ten proces, którego się podjął, by każdego z nas odkupić Ojcu na własność (List do Filip.1: 6).</p>
<p>Ten niezwykły duchowy proces przeciwstawia się nawet procesom naturalnego starzenia się. Starzenie się jest bowiem ciągłą, zachodzącą w nas zmianą negatywną. Ale to, co naturalne, nie może z kolei powstrzymać innej zmiany. Jest nią odwrotny proces nieustannego duchowego odnawiania się człowieka wewnętrznego (2 List do Kor. 4:16). O tym zapewnia nas Słowo Boże, i o tym warto wiedzieć. Oczywiście tylko Pan Bóg jest nieograniczony czasem, co więcej ‑ On jest poza czasem. Stwórca umieścił nas w czasie, który przemija, i zmiany czasu nie jesteśmy powstrzymać. Ale gdy zaufamy Bogu, i jesteśmy w relacji z Nim, On może przywrócić nam nawet utracony przez nas czas. Mało tego ‑ obiecuje, że może nawet odbudować zmarnowane przez nas lata, jeśli tylko nasze serca będą z powrotem zwrócone w Jego kierunku. Zaczną czerpać z tego jedynego źródła‑ źródła, którym jest sam Bóg (Ks. Izaj. 61:7b).</p>
<h3>Jaki zatem powinien być nasz udział w tym nowym procesie zmiany?</h3>
<p>Na poziomie naszych myśli decydujemy, w jakim kierunku toczyć się będą zachodzące w nas zmiany duchowe. Za myślami podążają nasze słowa, za słowami czyny, za czynami zaś zmiany naszego charakteru i nawyków, a poprzez nas zmienia się rzeczywistość wokół. Całe stworzenie nam kibicuje. Pan Jezus za nami oręduje, a Duch Święty w nas nieustannie się wstawia i mobilizuje nas. Bóg Ojciec jest po naszej stronie, jako kochający i dobrze życzący nam Tato. Chodzi o to, aby wszelkie toczące się w nas zmiany były procesem dojrzewania, nieustannego rozwoju, i przynosiły pozytywne rezultaty.</p>
<blockquote><p>Cudowne jest zapewnienie Boga Ojca w Jego Słowie, że dla tych, którzy Boga miłują, wszystkie toczące się zmiany zmierzają ku dobremu</p></blockquote>
<p>Może to wszakże nastąpić pod jednym warunkiem: że jesteśmy w osobistej relacji miłości z samym Bogiem. Chodzi o to, abyśmy wzrastali w miłości do Niego – wtedy będziemy poddani procesowi zmian inicjowanych w miejscu intymności z Nim. Dzieje się to przede wszystkim w atmosferze uwielbiania Boga. Dołączamy wtedy do uwielbienia, które płynie z całego stworzenia. W naturze stworzonej przez Boga wszystko, od najmniejszej cząsteczki materii, uczestniczy w ciągłym procesie nieustającego uwielbienia Stwórcy. Wszystko wydaje swój dźwięk na Jego chwałę (1 List do Kor.14:10). Jedyną istotą, która ma wybór w kwestii uwielbienia, jest człowiek. I o to toczy się największa walka: komu oddamy chwałę, kogo będziemy uwielbiać. Dźwięk ludzkiego głosu jest dla Bożego serca największą radością. Dźwięk uwielbienia pokonuje najgorsze siły i strategie wroga. Chciejmy szczególnie teraz, w tym świątecznym czasie, uwielbiać Boga z taką pasją w sercu, aby wszystko to, co do tej pory było złe, odeszło z naszego życia. Wtedy powstanie nowe miejsce w nas dla wspaniałych Bożych zmian i odnowienia wszechrzeczy.o</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/komu-oddamy-chwale/">Komu oddamy chwałę?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przejść przez trudne miejsca</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-wielchorska/przejsc-przez-trudne-miejsca/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Aug 2019 10:01:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Wielchorska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2817</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czas próby W obliczu problemu często nie jesteśmy w stanie ocenić swojej sytuacji obiektywnie. W zamieszaniu zastanawiamy się też, dlaczego takie rzeczy nas spotykają. Zaczynamy zadawać sobie pytania, co jest tego przyczyną, gdzie popełniliśmy błąd. Bardzo często nie umiemy jednak na te pytania odpowiedzieć. Wtedy potrzebujemy czasu. Musimy przejść pewną drogę, aby ujrzeć nasze życie [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-wielchorska/przejsc-przez-trudne-miejsca/">Przejść przez trudne miejsca</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Czas próby</h3>
<p>W obliczu problemu często nie jesteśmy w stanie ocenić swojej sytuacji obiektywnie. W zamieszaniu zastanawiamy się też, dlaczego takie rzeczy nas spotykają. Zaczynamy zadawać sobie pytania, co jest tego przyczyną, gdzie popełniliśmy błąd. Bardzo często nie umiemy jednak na te pytania odpowiedzieć. Wtedy potrzebujemy czasu. Musimy przejść pewną drogę, aby ujrzeć nasze życie z innej perspektywy. Tę zasadę bardzo dobrze obrazuje opis mojej wycieczki w góry.</p>
<p>W naszym życiu ciągle wchodzimy na jakieś szczyty, nieustannie coś nowego zdobywamy. Kosztuje nas to czasami wiele wysiłku. Jeżeli jesteśmy wystarczająco zdeterminowani, osiągamy nasze marzenia. Życie to pewna wędrówka, w trakcie której przeżywamy różne sezony. Jest czas radości i zadowolenia, kiedy udaje nam się zrealizować konkretne cele. Jednak jest także czas próby, czyli sezon, kiedy trudno jest nam dostrzec cokolwiek innego niż problem, który chcemy rozwiązać. Ciągle stoi on na naszej drodze. Zatrzymuje nasz „marsz” i wydaje nam się, że nie damy rady go pokonać.</p>
<h3>Promień światła</h3>
<p>Takie trudne miejsca, przez które przechodzimy, możemy zobaczyć w inny, nowy sposób, jeżeli tylko idziemy przez życie razem z Bogiem. Nasza wiara pomaga nam zdobyć właściwą perspektywę, kiedy pojawia się jakaś „burza” w naszym życiu. Relacja z Bogiem jest jak promień światła, który rozświetla nam drogę. W Liście do Rzymian czytamy: <em>Potrafimy zachować radość, pomimo utrapień i trudności, bo wiemy, że służą one naszemu dobru, ucząc nas cierpliwości. Cierpliwość zaś rozwija w nas siłę charakteru, a gdy w chwilach potrzeby z niej korzystamy, pozwala nam to coraz mocniej ufać Bogu, aż w końcu nasza wiara i nadzieja staną się niewzruszone. Kiedy to osiągniemy, będziemy stać z podniesionym czołem bez względu na okoliczności, przekonani, że nic nam nie grozi: wiemy bowiem, jak bardzo Bóg nas kocha i czujemy w sobie tę Jego miłość, pochodząca od Ducha Świętego, którego nam darował</em> (List do Rzym. 5:3-5; SŻ).</p>
<h3>Świadomość Obecności Boga</h3>
<p>Świadomość Obecności Boga w naszym życiu jest kluczowa. To Boża Obecność sprawia, że nie czujemy się osamotnieni z naszymi problemami, że możemy stać z podniesionym czołem. W trudnych momentach możemy zaufać Bogu, że to On zatroszczy się o nas i nam pomoże. To daje nam ogromne poczucie bezpieczeństwa i pewności; przynosi prawdziwe ukojenie i odpoczynek.</p>
<blockquote><p>Relacja z Bogiem jest jak promień światła, który rozświetla nam drogę</p></blockquote>
<p>Wspomniany fragment Pisma Świętego pokazuje również, że nasze zmagania nie idą na marne. To one szlifują nasz charakter. Cierpliwość jest niezwykle cenną cechą. To ona sprawia, że się nie poddajemy, ale wytrwale zdążamy do celu. Cierpliwość i siła charakteru nie pojawiają się przypadkowo. Są efektem pokonania wielu przeciwności i czekania na Boga, aby zainterweniował w naszej sprawie. Jest to bardzo trudne i wymaga od nas determinacji, aby nie zrezygnować. Podobnie jest w wypadku marszu po górskiej ścieżce, kiedy szczyt jest daleko, a my nie mamy już siły iść dalej. Ogromna determinacja, zaparcie się samego siebie prowadzą nas na szczyt i rozwijają nasze mięśnie, sprawiając, że stajemy się coraz silniejsi.</p>
<p>Czas problemu to również sezon, w którym jesteśmy szkoleni i wyposażani we wszystko, co będzie nam potrzebne w naszym dalszym życiu. Dobrze jest spojrzeć wstecz i zobaczyć, co się wydarzyło. To niejednokrotnie pokazuje nam perspektywę, do czego Bóg nas przygotowuje. W moim życiu również przechodziłam przez wiele trudności, ale doświadczałam tego, że Bóg zawsze był ze mną. To On zmieniał okoliczności i okazywał mi swoją dobroć i wierność.</p>
<h3>Stan naszego serca</h3>
<p>W naszym postrzeganiu rzeczywistości bardzo ważne jest nasze serce. Można powiedzieć, że stan serca to „okulary”, przez które patrzymy na życie. Aby dobrze widzieć przez te okulary, ich szkła muszą być czyste. Podobnie jest z naszym sercem. Aby mieć prawdziwy obraz rzeczywistości, musimy zadbać o czystość naszego serca. Serce znajduje się w naszym wnętrzu, nie możemy go zobaczyć. Oczywiście nie chodzi tutaj o fizyczny organ, ale o nasze wewnętrzne postawy, motywacje i nasz charakter. Słowo „czyste” moglibyśmy zdefiniować jako pozbawione domieszek. Jedną z najczęstszych przyczyn zabrudzenia naszego serca jest zgorzknienie. Pojawia się ono jako efekt braku przebaczenia. Kiedy widzimy czyjś grzech lub złe zachowanie, czujemy się urażeni, i w naszym sercu pielęgnujemy urazę. Wydaje nam się, że mamy do tego prawo, ponieważ czujemy się skrzywdzeni. Rzeczywistość jest jednak inna. Potrzebujemy wybaczenia i poprzez nie pozbycia się tego zranienia. Jeżeli tego nie robimy, zanieczyszczamy nasze serce. Przy okazji inni ludzie czują się dotknięci naszym zgorzknieniem lub krytycznymi słowami. Nasze zranienie może być uleczone tylko wtedy, gdy przebaczamy ludziom, którzy nas skrzywdzili. Nie ma innej drogi. To jest tak proste, a jednocześnie bardzo trudne, ponieważ w grę wchodzą nasze emocje, które „krzyczą”: nie przebaczaj! Przebaczenie jest czymś innym niż sprawiedliwość. Jeżeli ktoś nas krzywdzi, zranienie „domaga się” sprawiedliwości (a nierzadko zemsty). Przebaczenie to decyzja naszej woli, często wbrew emocjom. To decyzja, która przynosi błogosławieństwo.</p>
<h3>Obraz zza okularów</h3>
<p>Kiedy pozwalamy zgorzknieniu zagościć w naszym sercu, nasze postrzeganie świata ulega zafałszowaniu. Zakładamy okulary zgorzknienia, przez które wszystko widzimy w czarnym kolorze. Wdzięczność zmienia się w krytycyzm. Już nie doceniamy tego, co mamy, ale zwracamy uwagę na to, czego nam brakuje. Świetnie przedstawia to obraz szklanki napełnionej do połowy wodą. Jedni zauważają, że szklanka jest do połowy pełna, a inni, że jest do połowy pusta. Pamiętajmy jednak, że w naszym życiu zawsze pojawiają się jakieś trudności. Najważniejsze jest, w jaki sposób na nie patrzymy, i co przechowujemy w naszych sercach. Można powiedzieć, że czyste serce będzie wszędzie dostrzegać dobro, zgorzkniałe serce zaś we wszystkim będzie widzieć zło.</p>
<blockquote><p>Dzięki przebaczeniu znajdziemy pokój, radość i wolność od zgorzknienia</p></blockquote>
<p>Pamiętam, że kiedy byłam młodą osobą, pierwszą rzeczą, którą dostrzegałam w napotkanych osobach, były ich wady i złe postawy. Z czasem odkryłam, że powodem takiej sytuacji była moja krytyczna postawa wobec siebie i innych. Bardzo łatwo mogłam powiedzieć rzeczy negatywne o sobie, ale o wiele trudniej było mi zobaczyć swoje mocne strony. Uświadomiłam sobie, że potrzebuję przemiany serca. Wymagało to czasu i zmiany mojego myślenia. Nie mogłam tego osiągnąć w ciągu jednego dnia. Był to proces, w trakcie którego zaczęłam patrzeć na siebie z coraz większą miłością i akceptacją. To dotykało nie tylko mnie, lecz także innych ludzi. Moje pozytywne patrzenie i mówienie zaczęło zmieniać moją rodzinę i ludzi wokół mnie.</p>
<h3>Nadzieja na to, co najlepsze</h3>
<p>To, co przeżywamy, mocno wpływa na nasz odbiór rzeczywistości. Pojawienie się problemów utrudnia nam znalezienie właściwej perspektywy. Bliskość z Bogiem pomaga nam jednak zobaczyć pozytywne strony naszych trudów. Wszystkie przeszkody, które pojawiają się na naszej drodze, mają za zadanie nas wzmocnić i zahartować. I chociaż często nie rozumiemy wszystkiego, co się dzieje, mamy nadzieję, że Bóg o wszystkim wie, nie zostawi nas samych i nam pomoże. Postawa naszego serca jest w tym kluczowa. Ważne jest zachowanie czystego i wolnego serca, które pozwoli nam widzieć rzeczy takimi, jakimi naprawdę są. Przebaczenie musi stać się stylem naszego życia. Dzięki przebaczeniu znajdziemy pokój, radość i wolność od zgorzknienia. Jeżeli zachowamy wdzięczne serca, będziemy przyciągać do naszego życia to, co najlepsze. Wtedy staniemy się ludźmi naprawdę szczęśliwymi i spełnionymi.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-wielchorska/przejsc-przez-trudne-miejsca/">Przejść przez trudne miejsca</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Światłość, która oczyszcza i przemienia</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/jacek-szeliga/swiatlosc-ktora-oczyszcza-i-przemienia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Aug 2019 11:11:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Szeliga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2893</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chanuka oznacza oczyszczenie i poświęcenie Święto Chanuki jest jednym z najmłodszych świąt w religijnym kalendarzu żydowskim. Liczy sobie niecałe 2200 lat. Możemy przeczytać o tych wydarzeniach, które doprowadziły do jego powstania w kilku miejscach: Dawne Dzieje Izraela Józefa Flawiusza (księga 12 i 13) oraz w Księgach Machabejskich. W Biblii święto Chanuki jest wspomniane w Ewangelii [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/jacek-szeliga/swiatlosc-ktora-oczyszcza-i-przemienia/">Światłość, która oczyszcza i przemienia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Chanuka oznacza oczyszczenie i poświęcenie</h3>
<p>Święto Chanuki jest jednym z najmłodszych świąt w religijnym kalendarzu żydowskim. Liczy sobie niecałe 2200 lat. Możemy przeczytać o tych wydarzeniach, które doprowadziły do jego powstania w kilku miejscach: <em>Dawne Dzieje Izraela</em> Józefa Flawiusza (księga 12 i 13) oraz w <em>Księgach Machabejskich</em>. W Biblii święto Chanuki jest wspomniane w <em>Ewangelii Jana</em>, w 10 rozdziale. Chanukowy cud miał miejsce za panowania Antiocha IV Epifanesa, sprawującego władzę w latach 175‑163 przed Chrystusem. Wydał on szereg dekretów, skierowanych przeciwko Żydom, m.in. zmienił nazwę Jerozolimy na Antiochia Judejska, zakazał obrzezania, obchodzenia szabatu, nakazał składanie ofiar grecko-syryjskim bogom.</p>
<p>Upokorzenie Antiocha i jego zwycięskiej armii w trakcie II Kampanii Egipskiej (168‑167 przed Chr.) spowodowało, że wydał kolejne antyżydowskie dekrety, zabraniające praktykowania religii hebrajskiej. Ostatecznym krokiem było poświęcenie Świątyni w Jerozolimie syro-fenickiemu bożkowi Baalowi (zw. przez Greków Zeusem), wstawiwszy tam jego posąg i złożywszy na ołtarzu wieprza. Ten czyn zanieczyścił Świątynię JHWH i stał się iskrą, która zapaliła powstanie w całej Judei. Było to 25 dnia miesiąca Kislew.</p>
<h3>Powstanie Machabejskie</h3>
<p>W wiosce Modin, obok Jerozolimy, mieszkała rodzina kapłanów z rodu Hasmoneuszy: ojciec Matatiasz i jego synowie. Kiedy żołnierze Antiocha przybyli do Modin, aby wyegzekwować od kapłanów dekrety Antiocha, Matatiasz odmawia służenia innemu bogu. Wtedy inny kapłan składa ofiarę z wieprza w obecności owych żołnierzy. Głowa rodu, widząc to, zabija niewiernego Żyda i wojowników Antiocha. Matatiasz ogłasza powstanie, a następnie ucieka z synami i innymi Hebrajczykami w góry, skąd prowadzi wojnę podjazdową. Wieść o powstaniu rozchodzi się po Judei i wielu Żydów przyłącza się do Hasmoneuszy. Choć siły powstańców były dziesięciokrotnie mniejsze, to modlitwa i wiara w Boga Najwyższego wielokrotnie dawała im zwycięstwo nad potężnym wojskiem Antiocha. Pierwszy i główny etap powstania kończy się w roku 164 przed Chr. ‑ zdobyciem Jerozolimy przez Jehudę Machabeusza.</p>
<h3>Oczyszczanie Świątyni</h3>
<p>Wszyscy kapłani i lewici przystąpili do oczyszczania Świątyni. Działo się to wszystko w zimie. W tym samym dniu, kiedy Świątynia została zbezczeszczona 25 Kislew, kapłani trzy lata później, również 25 dnia Kislew, oczyścili Świątynię JHWH. Aby sprawować służbę Bożą w Świątyni, musiała płonąć menora (siedmioramienny świecznik), jednak gdy poszukiwano zapasu czystej, nieskalanej oliwy do świecznika, znaleziono tylko jedno naczynie, którego pojemność zapewniała płomień na jedną dobę. Menora miała płonąć płomieniem, który nie gaśnie w dzień i w nocy. Nigdzie nie było żadnego zapasu. Aby przygotować świeżą oliwę, wymagało to ośmiu dni. Mimo to lud Izraela tak pragnął przyjść przed oblicze Boże, iż postanowiono, że menora zostanie zapalona. Kapłani przynieśli w zaufaniu tę ilość oliwy, ponieważ bardzo pragnęli spotkania z Bogiem.</p>
<blockquote><p>Lampa ma świecić wszystkim w domu, a my mamy być światłością dla świata</p></blockquote>
<p>Wtedy stał się cud. Porcja oliwy płonęła przez osiem dni. Na pamiątkę tego wydarzenia został wprowadzony do obchodów święta świecznik dziewięcioramienny, czyli chanukija. Osiem świec symbolizuje osiem dni trwania cudu, a dziewiąta świeca, od której zapala się wszystkie inne, została nazwana szamesem, czyli sługą.</p>
<h3>Przesłanie święta Chanuki</h3>
<p>W czasie trwania święta każdego wieczoru płonie światło, które najczęściej jest ustawiane na oknie, aby wszyscy je widzieli. W domach wypowiadane są słowa modlitwy. Oto fragment modlitwy odmawianej w czasie Święta Chanuki przed zapaleniem świec: „Światła te zapalamy za cuda i za znaki, za wybawienia i za boje, które stoczyłeś dla naszych ojców w tamtych dniach o tej porze, przez swoich świętych kapłanów. Przez wszystkie osiem dni Chanuki światła te są oddzielone/święte. I nie wolno nam ich używać, lecz wyłącznie na nie patrzeć, aby dziękować i wychwalać Twoje wielkie imię, za Twoje cuda i Twoje wybawienie, i za Twoje znaki”.</p>
<p>Przychodzi tu na myśl słowo Jezusa (Ew. Mat. 5:14‑16), że nie może się ukryć miasto na górze. Lampa ma świecić wszystkim w domu, a my mamy być światłością dla świata. Jan Ewangelista pisze: <em>Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat.</em> Tą światłością jest Jezus Chrystus ‑ Sługa i Król, który narodził się jako człowiek i Bóg ponad dwa tysiące lat temu. Nauczał On cały lud Izraela poprawnej wykładni Tory, Proroków i Pism. Jak mówią inne fragmenty Biblii, napełniał poznaniem ziemię. Do Samarytanki mówił o prawdziwych czcicielach, którzy będą oddawać Bogu cześć w Duchu i prawdzie. Jezus oczyszczał wiarę w Boga z ludzkich nauk i obłudnej religijności. W Jego ręku jest przecież wiejadło, aby oczyścić zboże (wyraz ten w j. hebr. oznacza także synów) przed schowaniem do spichlerzy, czyli przed wejściem do Królestwa Bożego.</p>
<h3>Jezus pośród świeczników</h3>
<p>W Objawieniu św. Jana czytamy, że Jezus przechadza się pośród siedmiu menor. Menora jest m.in. symbolem Bożego światła i Mesjasza, który trzyma Izrael i narody w swoim ręku. Olej to m.in. symbol namaszczenia Ducha Świętego, który daje moc do życia w czystości i świętości przed Bogiem. To On naucza nas Słowa Bożego i przypomina naukę Jezusa. On prowadzi nas do właściwego oddawania Bogu chwały i czci. To On pomnaża w nas dary Mesjasza. Wreszcie osiem dni cudu może być wznowieniem przez Boga dzieła stworzenia, które przerwał odpoczynkiem w dniu siódmym. Od czasu zmartwychwstania naszego Pana, w pierwszym dniu po szabacie (dzień ósmy), Bóg niejako wznowił proces stwarzania. Człowiek uczyniony na obraz i podobieństwo Boże, może być także ukształtowany według Jego serca jako nowe stworzenie.</p>
<h3>Światłość, której ciemność nie przemoże</h3>
<p>W Ewangelii św. Jana (rozdz. 10), Jezus objawia się Żydom jako Bóg i wskazuje, że jest Jedno z Ojcem. Wierzącym w Chrystusa święto Chanuki opowiada o świętości i potrzebie codziennego oczyszczania się. Przypomina nam dzieło zbawienia Jezusa. Mówi o Bożej światłości, której ciemność nie może przemóc. A także o tym, że Duch Święty będzie nas prowadził, nauczał i oświetlał naszą drogę Słowem, o ile będziemy trwać w Mesjaszu.</p>
<blockquote><p>Święto Chanuki opowiada o świętości i potrzebie codziennego oczyszczania się. Przypomina nam dzieło zbawienia Jezusa</p></blockquote>
<p>Zbliżają się święta, czas radości, spotkań rodzinnych i zadumy nad tym, <em>Kim tak naprawdę jest Ten, który przyszedł na świat?</em> Może nam się wydaje, że nie mamy wystarczających pokładów wiary, zaufania czy świętości. Możemy jednak przyjść do Boga z tym, co posiadamy. Mały chłopiec przyszedł do Jezusa z pięcioma chlebami i dwiema rybami, a głodnych było kilka tysięcy osób. Czy to wystarczyło, aby je nakarmić? Czy była wystarczająca ilość tej oliwy, aby mogła płonąć menora tak długo? &#8230;w naszych oczach NIE&#8230;, ale w oczach Boga Wszechmogącego TAK&#8230;Przyjdźmy do Jezusa tacy, jacy jesteśmy, i przynieśmy Mu to, co mamy, a zobaczymy jak wielkich rzeczy może On dokonać&#8230; Przecież On jest Mesjaszem.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/jacek-szeliga/swiatlosc-ktora-oczyszcza-i-przemienia/">Światłość, która oczyszcza i przemienia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zmienne sposoby przychodzenia Niezmiennego</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/zmienne-sposoby-przychodzenia-niezmiennego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Aug 2019 09:38:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Mroczkowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2804</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nieskrępowana twórczość Jako ludzie mamy tendencję do mierzenia wszystkiego własną miarą. Inną naszą cechą jest to, że chcemy móc wytłumaczyć wszystko w racjonalny sposób i uzależniamy od tego ocenę, czy coś jest znaczące bądź nie. Jeśli coś wymyka się naszym możliwościom wyrazu, albo gdy nie potrafimy przyporządkować czemuś określonego wzoru, rezygnujemy, nie chcąc tracić czasu. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/zmienne-sposoby-przychodzenia-niezmiennego/">Zmienne sposoby przychodzenia Niezmiennego</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Nieskrępowana twórczość</h3>
<p>Jako ludzie mamy tendencję do mierzenia wszystkiego własną miarą. Inną naszą cechą jest to, że chcemy móc wytłumaczyć wszystko w racjonalny sposób i uzależniamy od tego ocenę, czy coś jest znaczące bądź nie. Jeśli coś wymyka się naszym możliwościom wyrazu, albo gdy nie potrafimy przyporządkować czemuś określonego wzoru, rezygnujemy, nie chcąc tracić czasu. W tym miejscu ważne jest uświadomienie sobie, że w Bożym Królestwie panują zupełnie inne zasady. Przeważnie tam, gdzie kończy się nasze rozumienie i nasza siła, stoimy na progu wspaniałego przełomu, poprzez który Bóg chce nas nauczyć naczelnej zasady Królestwa – <em>wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy</em> (Ew. Mar. 9:23). On nie ma żadnych ograniczeń i chce nas zaprosić do tego samego. Jest czystym Życiem, czystą Miłością, czystą Sprawiedliwością w każdym czasie; jak nieskończona układanka, doskonale kompletna i nieskrępowanie twórcza jednocześnie. Bóg się nie powtarza, ale wszystko, co robi, jest unikatowe. On zawsze robi Coś nowego. Jak się w tym odnaleźć?</p>
<h3>Lekcja charakteru</h3>
<p>Słowo Boże mówi, że <em>Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra</em> (List do Rzym. 8:28). Taki jest Jego charakter, że jest zawsze dobry. Bóg nie ma nigdy gorszego dnia, nigdy nie jest niewyspany, nie ulega naciskom – jest Suwerenny i nic nie jest w stanie zasugerować mu czegoś na nasz temat, także nasz grzech. On wie o nas więcej, niż my sami, a Jego wola w rzeczywistości jest czymś najbardziej uwalniającym dla naszego życia.</p>
<p>Bóg jest dobrym Ojcem i zaprasza nas do miejsca, w którym żadne okoliczności nie będą w stanie nami zachwiać, bo będziemy wiedzieli, kim jesteśmy, od Kogo pochodzimy, i Kto za nami stoi. Wtedy też nie uwierzymy w żadne kłamstwo przeciwnika – ani na nasz temat, ani na temat innych osób, ani na temat Boga Ojca. Niezmienność Bożego charakteru i Bożego Słowa pozwalają nam zachować spokój i ufność w samym sercu burzy, gdyż wiemy, że bez względu na to, jaki jest sezon, zawsze jest czas łaski.</p>
<h3>Ingerencja</h3>
<p>Często umyka nam sens słowa „współdziałać”. Pogrążamy się w biernym oczekiwaniu na Boży ruch. Tymczasem definicja słownikowa mówi, że współdziałać to „działać z kimś” lub „przyczyniać się do czegoś razem z innymi czynnikami”. Ojciec nie chce nas wyręczać, przeprowadzać bezwolnie z punktu A do punktu B. On pragnie, aby ta podróż była dla nas rozwijającą przygodą, bo stworzył nas twórczymi, i wie, na co nas stać. Kiedy „współ-marzymy” z Nim, On zaczyna „współ-marzyć” z nami, i to nie jako szef, lecz jako gotowy na wszystko partner. Niezwykle poruszają mnie te fragmenty Biblii, w których Bóg decyduje się zmienić zdanie ze względu na człowieka, który napiera w modlitwie w duchu. Widzimy to w sytuacji, kiedy Bóg cofa postanowienie wyniszczenia Izraelitów po historii z cielcem tylko ze względu na Mojżesza, który wstawił się za ludem (zob. Ks. Wyj. 32:1–14). Wcześniej miało to miejsce podczas „licytacji” Abrahama z Bogiem w sprawie liczby sprawiedliwych w Sodomie, dzięki czemu został uratowany Lot i jego rodzina (zob. 1 Moj. 18:16-33). Kolejny przykład to sytuacja natrętnej wdowy, którą sędzia wysłuchał, chociaż był złym człowiekiem (zob. Ew. Łukasza 18:1-8), (więc o ileż bardziej wysłuchuje nas Bóg będący po naszej stronie!). On naprawdę namaszcza nas, abyśmy nie tyle mieli wpływy, ile byli wpływem, gdziekolwiek się pojawimy. On pierwszy chce zobaczyć nas stojących pewnie i jaśniejących, bo właśnie za to zapłacił Jezus: <em>Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą!</em> (Ks. Izaj. 60:1).</p>
<blockquote><p>Niezmiennosc Bożego charakteru i Bożego Słowa pozwalają nam zachować spokój i ufność w samym sercu burzy</p></blockquote>
<h3>W cieniu</h3>
<p>Chociaż czas łaski trwa zawsze, bywają okresy, że w ogóle tego nie odczuwamy. Nawet jeśli na poziomie umysłu wiemy, że<em> w ogniu próbuje się złoto</em> (Syr 2:5),<em> a Pan, kogo miłuje, tego smaga jak ojciec swojego ukochanego syna</em> (Przyp. Sal. 3:12), całym sercem i ciałem po prostu wyglądamy, kiedy On wróci, kiedy się przybliży, kiedy znów nastanie czas słodkiego doświadczania Jego Obecności. To nie są jałowe okresy, Bóg naprawdę współdziała we wszystkim dla naszego dobra. Niezwykłą inspiracją dla mnie w tym względzie są te fragmenty Pisma Świętego, w których pojawia się fraza „w cieniu”. W większości przypadków nie oznacza ona wcale okresu wycofania czy czasu ciemności. Można raczej mówić o pewnej „cienistej tajemnicy”, w której wnętrzu ukryte jest źródło wielkiej siły. W Księdze Psalmów czytamy: <em>w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj</em> (17:8), <em>w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie</em> (63:8),<em> Kto w cieniu Wszechmocnego mieszka, mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo, Boże mój, któremu ufam</em> (91:1–2). W innym miejscu znajdujemy zdanie, które anioł wypowiada do Marii, że kiedy Duch Święty na nią zstąpi, <em>moc Najwyższego zacieni ją</em> (Ew. Łuk. 1:35). Jest jakiś związek pomiędzy narodzinami mocy a przebywaniem w miejscu ukrytym – niejako mało „prestiżowym”. Co więcej, możemy nawet na przykładzie Piotra, którego cień uzdrawiał (Dz. Ap. 5:15), stwierdzić, że nasz cień realizuje to, w czyim cieniu się znajdujemy. Jeśli więc jesteśmy w cieniu Boga, możemy być zupełnie spokojni i ufnie oczekiwać objawienia misternie wykuwanej w nas mocy.</p>
<h3>Więcej niż słowa</h3>
<p>Bywają także sezony ciszy, w których pozornie nic się nie dzieje. Nie jest źle, nie ma wielkiego ciśnienia, ale i nie widzimy też jakichś szczególnych przełomów. Często uczę się wtedy uniżenia przed Bogiem, który działa w sposób absolutnie pozawerbalny i nieweryfikowalny przeze mnie. Wierzę, że takie okresy są zaproszeniem do szczególnego goszczenia Bożej Obecności poprzez oddawanie Mu swojego czasu, przebywanie z Nim tak, jakby się chciało na Niego patrzeć i pozwolić Jemu patrzeć na siebie, ciesząc się bez słów, tak po prostu. Wtedy przekonujemy się, że naprawdę chodzi o coś o wiele większego, niż możemy powiedzieć, pomyśleć, poczuć czy wiedzieć. Zaczynamy za tym tęsknić, a nasze duchowe zmysły zostają wyostrzone, i jesteśmy inni, choć bez naszego wysiłku – odkrywamy, że zmieniła nas czysta Miłość.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/zmienne-sposoby-przychodzenia-niezmiennego/">Zmienne sposoby przychodzenia Niezmiennego</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pokolenie głodnych Boga</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/marcin-zielinski/pokolenie-glodnych-boga/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 12:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Zieliński]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2763</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy zobaczysz Boże działanie, kiedy zobaczysz Boga w akcji, już nigdy nie zgodzisz się na przeciętność w swoim życiu. Randy Clark powiedział kiedyś, że kolejne przebudzenia prowadzą ludzie, które obserwowali przebudzenia poprzednie. Dlaczego? Ponieważ kiedy widzisz Boże działanie, twoje serce zaczyna płonąć i nie spoczniesz, dopóki nie zobaczysz więcej. Dzisiaj już nigdy nie modlę się [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/marcin-zielinski/pokolenie-glodnych-boga/">Pokolenie głodnych Boga</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy zobaczysz Boże działanie, kiedy zobaczysz Boga w akcji, już nigdy nie zgodzisz się na przeciętność w swoim życiu. Randy Clark powiedział kiedyś, że kolejne przebudzenia prowadzą ludzie, które obserwowali przebudzenia poprzednie. Dlaczego? Ponieważ kiedy widzisz Boże działanie, twoje serce zaczyna płonąć i nie spoczniesz, dopóki nie zobaczysz więcej. Dzisiaj już nigdy nie modlę się słowami: „Panie, proszę, zrób to samo”, ale proszę Boga: „Zrób więcej”. Bóg nie jest odtwórcą, ale Twórcą. On chce zrobić coś więcej. I jest to realne i dostępne.</p>
<h3>Poprzeczka idzie w górę</h3>
<p>Jest jednak pewna cena tego wszystkiego – przebudzenie podnosi poprzeczkę jakości twojego życia. W pierwszym Kościele też możemy to dostrzec: <em>Wiele znaków i cudów działo się przez ręce Apostołów wśród ludu. [&#8230;] A z obcych nikt nie miał odwagi dołączyć się do nich, lud zaś ich wychwalał. [&#8230;] Także z miast sąsiednich zbiegało się mnóstwo ludu do Jerozolimy, znosząc chorych i dręczonych przez duchy nieczyste, a wszyscy doznawali uzdrowienia</em> (Dz. Ap. 5:12–16, BT).</p>
<p>Można by powiedzieć, że to dosyć przyjemna, sielankowa historia. Tego, co Bóg czynił za sprawą apostołów, wszyscy pragniemy. Jednak w poprzednich wersetach zapisano inną historię. Czytamy tu opowieść o Ananiaszu i Safirze, która jest dużo bardziej dramatyczna: <em>Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. „Ananiaszu – powiedział Piotr – dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? [&#8230;] Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli</em> (Dz. Ap. 5:1–11, BT). Zarówno Ananiasz, jak i Safira skłamali wobec Boga. W efekcie oboje ponieśli śmierć. Wobec tych wydarzeń nie wszyscy byli skłonni dołączyć do apostołów.</p>
<h3>Cena w jakości życia</h3>
<p>W pierwszym przytoczonym opisie Bożego działania widzimy, jak potężne przebudzenie miało miejsce za czasów apostołów. Duch Boży zstąpił, ludzie byli pełni ognia, zaczęli głosić, byli pełni Ducha Świętego. Ale płacili też pewną cenę, która dotyczyła jakości ich życia. Pierwszy Kościół żył w przebudzeniu, ale poziom świętości życia był tak wysoki, że nawet kłamstwo w Obecności Bożej kończyło się śmiercią.</p>
<blockquote><p>Przebudzenie podnosi poprzeczkę jakości twojego życia</p></blockquote>
<p>Często patrzymy na tę jedną stronę medalu, ale medal ma dwie strony. Dlatego połóżmy większy nacisk na świętość życia. Czy gdyby wyszło na jaw to wszystko, co robimy w ukryciu, gdy inni ludzie nie widzą, byłoby to powodem do chluby czy zawstydzenia? W czasie przebudzenia Bóg porusza się z mocą, ale oczekuje, że będziemy żyli w świętości. A dzieją się obecnie coraz większe rzeczy. Oznacza to dla nas odpowiedzialność, aby żyć w święty sposób, godny świętości Boga.</p>
<h3>Moc i świętość w parze</h3>
<p>Świętość naszego życia i poruszanie się w mocy Bożej muszą iść w parze. Nie może być tak, że poruszamy się w Bożej mocy, nie żyjąc w świętości. Z kolei życie bez mocy Bożej apostoł Paweł także nazywa odstępstwem. Musimy zatem podążać za Bogiem, równoważąc te dwie kwestie. Naszym zadaniem jest poruszać się i w mocy, i w świętości. Zbyt wiele rodziło się w historii przebudzeń, które szybko się kończyły z powodu pychy człowieka, grzechu, niedojrzałości, pożądliwości, miłości do pieniędzy i innych rzeczy tego świata. A więc większy wymiar Bożej Obecności, jaki widzimy podczas przebudzenia – coś, co powinno być otoczone czcią, chwałą i szacunkiem – został powstrzymany, ponieważ człowiek nie liczył się z tym, że Bóg chce uczynić z nas święte naczynia. To poruszenie, które Bóg przygotowuje obecnie, będzie większe, potężniejsze i wspanialsze w swojej chwale. Jednak wierzę też, że nie będzie musiało się szybko zakończyć, bo Bóg znajdzie ludzi, którzy będą gotowi zapłacić cenę – będą żyli w sposób, który Jemu się podoba. To Jego pragnienie, to przejaw Bożego serca.</p>
<p>Zastanawiające – w historii życia apostołów czytamy, że lud chwalił ich poczynania, ale mało kto miał odwagę do nich dołączyć. Paradoks? Obserwując ich, wszyscy byli pełni podziwu dla Bożego działania, ale kiedy trzeba było wybrać własną drogę, być może dochodzili do wniosku: „Nie, ja się nie zdecyduję, bo wiem, słyszałem, co się stało z Ananiaszem”. Być może mieli świadomość własnych grzechów: „Ananiasz skłamał, a co ja robię w życiu?”. Dlatego z jednej strony lud podziwiał apostołów, ale z drugiej był pełen bojaźni i szacunku dla świętości Boga.</p>
<h3>Boże działanie w świętości</h3>
<p>Pierwszy Kościół był zatem prześwietlony. Żyjąc w świętości i jawności, apostołowie oglądali potężne Boże działanie. I może dlatego przebudzenia nie dzieją się tak często – ponieważ czegoś od nas wymagają. My nierzadko żyjemy inaczej. Z jednej strony widzimy Boże cuda, ale do stawiania sobie wymagań chętni nie jesteśmy. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że będziemy chodzić w znakach i cudach, ale nie będziemy się koncentrować na świętości własnego życia. Nie jest trudno wejść w usługiwanie w mocy, kiedy Bóg daje łaskę, charyzmat i sam zaczyna przez nas działać. Ale ja również w swoim życiu dostrzegłem potrzebę tej zależności, równowagi pomiędzy mocą a świętością. Były momenty, w których upadałem, a na drugi dzień Bóg czynił taki cud, że z bojaźnią mówiłem: „Boże&#8230;”.</p>
<p>Istnieje też ryzyko, że powiemy sobie: „Wszystko jest w porządku, poruszam się w Bożej mocy, mam wygodę w życiu”. Ale wtedy możemy usłyszeć od Jezusa to, co zapowiedział w Ewangeliach: „Nigdy was nie znałem, ponieważ to Ja czyniłem te cuda, ale wy dopuszczaliście się nieprawości”. Musimy pamiętać, że przed Bogiem nie zdamy sprawy z cudów, ale ze swojego życia. Dlatego powinniśmy się uczyć, jak żyć świętym życiem. Ponieważ kiedy Bóg przyjdzie w swojej świętości i Jego Obecność będzie przebywać pośród nas w jeszcze większym stopniu, poprzeczka pójdzie w górę. Bądź jednak zachęcony tym, że jeśli chcesz iść za Bogiem radykalnie, On da ci łaskę, by żyć w nowy sposób. Nie będziesz musiał sam zmagać się z grzechem, z dążeniem do życia w świętości. Bóg da ci łaskę. Jednak ty musisz z tą łaską współpracować.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/marcin-zielinski/pokolenie-glodnych-boga/">Pokolenie głodnych Boga</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
