Strona główna Artykuły Numery 2014/4 (zima) Redakcja „Naszych Inspiracji”
20-lat-inspiracji

Redakcja „Naszych Inspiracji”

Zanim przed kilkoma laty rozpoczęłam pracę w redakcji „Naszych Inspiracji”, zastanawiałam się, jak ta praca wygląda od środka. Czy redagowanie każdego kolejnego numeru przypomina działania typowego newsroomu – specyfikę pracy wykonywanej w wielu innych redakcjach? A może znacznie się od nich różni?

Praca w czasopiśmie sama w sobie jest fascynująca i prawdopodobnie każdy, kto głębiej interesuje się dziennikarstwem, doświadcza tego niezwykłego, jedynego w swoim rodzaju uczucia radości. To radość wywołana widokiem (na jakimkolwiek zdjęciu, w telewizji, a najlepiej na żywo) grona ludzi z pasją w sercach, którzy zebrani przy jednym stole wymyślają tematykę pisma. To także żywsze bicie serca, kiedy przeczyta się dobry reportaż, felieton, poczuje zapach farby drukarskiej unoszącej się nad czasopismem albo zauważy kubek przeznaczony dla przedstawiciela tego fachu z napisem: „Dociekliwy dziennikarz, zawsze w poszukiwaniu newsa”.

O niezwykłym redakcyjnym klimacie można pisać sporo, bo tak wiele się dzieje, kiedy zgrany zespół zabiera się do pracy. W tej pracy to właśnie zespół ludzi, którzy mają ten sam cel i tę samą wizję, współpracuje nad pomyślną realizacją każdego kolejnego wydania. Oczywiście w każdym magazynie na czele redakcji stoi redaktor naczelny. Jednak w przypadku „Naszych Inspiracji” ponad zespołem ludzi stoi Bóg, który jest Inicjatorem tej wizji oraz Dawcą pomysłów i Tym, który okazuje swoją wierność numer za numerem, rok za rokiem.

Redakcja „Naszych Inspiracji” swoim charakterem nie we wszystkim przypomina specyfikę pracy wielu miesięczników czy kwartalników znanych na rynku – choć w wielu aspektach jest podobna. Tak samo jak w każdym czasopiśmie, zbiera się kolegium redakcyjne, żeby wspólnie pomyśleć nad konkretnymi planami do zrealizowania. Najczęściej wtedy rodzi się wiele fantastycznych pomysłów – a każdy z nich coraz lepszy! Trzeba je wtedy odpowiednio rozplanować w numerze. Tak samo również jak w innych redakcjach, potrzebna jest sprawna organizacja pracy, żaden szczegół nie może wpaść w przysłowiową „czarną dziurę” i ze wszystkim trzeba zdążyć na czas. Tak samo jak w każdej redakcji, bezcenny jest kontakt z naprawdę sporym gronem autorów. I mam to niezwykłe szczęście, aby z każdym z tych autorów współpracować. Może nie do końca przypomina to zdawkowe i suche: zamówienie – zlecenie – przesłanie pracy, ponieważ z każdym z autorów łączą nas wspólne modlitwy o te same sprawy, słowa błogosławieństwa wysyłane z serdecznym zaangażowaniem, a to nie zawsze ma szansę zaistnieć w newsroomie.

Praca redakcyjna w „Naszych Inspiracjach”, podobnie jak w typowym magazynie, to najpierw praca nad każdym tekstem, jego odpowiednim przygotowaniem merytorycznym oraz polonistycznym, twórczym ułożeniem treści oraz wieloma innymi szczegółami, które trzeba dopracować. Do każdego artykułu potrzeba także wielu poszukiwań, aby to, co zostało napisane, jak najlepiej zilustrować – tym zajmuje się dział grafiki. Dział korekt pilnuje, aby treść była zgodna z aktualnymi normami pięknego i bogatego języka polskiego, a w składzie pracuje się nad precyzyjnym, fachowym rozmieszczeniem tekstów, zgodnie z wcześniej zaplanowaną rozkładówką, makietą całego wydania. To wszystko i wiele innych elementów, nad którymi pracuje także dział reklamy, prowadzi do finalnego etapu: powstania tzw. layoutu czasopisma, który jest dokładnie przez redakcję sprawdzany i analizowany. Kiedy już wszystko ma swoje miejsce, można z modlitwą i słowami błogosławieństwa wysłać magazyn do druku. Za każdym razem jesteśmy zadziwieni Bożym prowadzeniem. Pełni wdzięczności, że to, co piękne, wartościowe i aktualne, można wysłać na cały kraj.

Dzisiejsze „Nasze Inspiracje” to przede wszystkim rezultat współpracy wierności Boga z wiernością ludzi

Okrągła rocznica 20-lecia „Naszych Inspiracji” jest efektem działania wielu zespołów ludzi na przestrzeni lat. I tak samo jak każde pokolenie, które pracuje nad danym przedsięwzięciem, ten magazyn również posiada określone dziedzictwo. Warto zaznaczyć, że każda wartościowa wizja może zostać nie tylko przekazana, ale także przyjęta i z entuzjazmem kontynuowana przez następne pokolenia. A kontynuacja takiego dzieła zawsze przynosi wiele dobrego, o czym Bóg najlepiej nas zapewnia i co nam w sposób najmądrzejszy pokazuje.

Dzisiejsze „Nasze Inspiracje” to przede wszystkim rezultat współpracy wierności Boga z wiernością ludzi. Na czele z Redaktor Naczelną, ludzie ci mieli i mają pasję w sercu, aby zaproponować Czytelnikom w naszym kraju magazyn pomagający zastosować Boże prawdy w życiu. To marzenie jest nadal aktualne: tworzyć zachęcający kwartalnik, pomocny w połączeniu tego, co mówi Bóg, z praktyką naszej codzienności. A to praktyczne życie składa się z wielu wyborów, zwykłych i niezwykłych wyzwań, smutków i radości, nauki i sukcesów.

W czym jeszcze „Nasze Inspiracje” stały się charakterystyczne? Charles Duhigg w swojej książce pt. „Siła nawyku. Dlaczego robimy to, co robimy, i jak można to zmienić w życiu i biznesie” opisuje działanie nawyków u ludzi, ale także, co bardzo ciekawe, pisze o nawykach firm. Czy w takim razie praca redakcyjna nad czasopismem „Nasze Inspiracje” również pokazuje coś na temat nawyków organizacji?

Spoglądając na te 20 lat jednej wizji, jednego planu i określonej strategii, można z pewnością powiedzieć, że „Nasze Inspiracje” mają już swoje wyrobione nawyki. Nawykiem tego pisma jest codzienne przypominanie sobie głównego celu: oddać chwałę Bogu, przynieść pożytek ludziom. Nawykiem jest uciekanie do Boga w modlitwie, bo bez Jego wsparcia nic nie byłoby możliwe. (Jeśli ktoś prorokuje ci dwa, a w porywach pięć lat przetrwania na rynku, jedyne, co możesz zrobić, to się modlić). O tym znacznie więcej może opowiedzieć już sama Redaktor Naczelna. Nawykiem „Naszych Inspiracji” jest bardzo konkretny wymóg, aby dotykać tematów, które sprowadzają się do codziennego życia. Dlaczego to tak istotne? No bo przecież – co można powiedzieć matce z czwórką dzieci, zajętej do granic możliwości, o aspektach rozwoju takiej czy innej modnej filozofii, jeśli jej największym wołaniem serca jest pytanie: „Jak mogę wychować moje dziecko na dojrzałego człowieka?”. O tych i wielu, wielu innych ciekawych nawykach „Naszych Inspiracji” można opowiadać bardzo długo. Ale może to także pozostać tajemnicą kuluarów.

Bez wątpienia jednak to, co najważniejsze, udaje się sprowadzić do jednego wniosku. Tu posłużę się słowami znakomitego autora, Johna S. Garfielda: „Jeśli powiem ci tę prawdę, że Jezus będzie z tobą, dokądkolwiek pójdziesz – do biznesu, polityki, sztuki, edukacji – wówczas wkroczysz w swoje powołanie z większą odwagą. Jeśli powiem ci, że Bóg jest dobry i On chce dać ci mądrość, uwolni to w twoim życiu kreatywność i błogosławieństwo Boże. Naprawdę możesz rozszerzać Królestwo Boże tam, gdzie jesteś”. Odkryj więc, jakie dziedzictwo jest przeznaczone dla twojego pokolenia, zauważ je i doceń, a potem słuchaj, co Bóg chce powiedzieć na temat kontynuacji… właśnie tobie.