Strona główna Artykuły Autorzy Bożena Ciechanowska Przełom – miejsce, w którym wygrywa życie
Przełom - miejsce w kótrym wygrywa życie - Bożena Ciechanowska

Przełom – miejsce, w którym wygrywa życie

Długi, głośny, natrętny dzwonek wybija mnie z chwilowego odrętwienia. Podnoszę ciężki jak z żelaza telefon. Wydaje mi się, że to rozmowa z kimś z bardzo daleka. Głos przytłumiony, nie słyszę go wyraźnie. Ktoś z wyczuwalną troską pyta: „Jak się czujesz?”. Znowu nie wiem, co odpowiedzieć. Od kilku dni wydaje mi się, że w moim życiu istnieje już tylko jedno uczucie: przeraźliwy smutek. Odpowiadam coś w stylu: „Staram się, jakoś muszę”, ale w głębi serca wiem, że z trudem oddycham. Głos mówi: „Wszystko się ułoży, czas leczy rany”. Ja jednak wiem, że nie leczenia, lecz reanimacji wymaga moje popękane serce.

Czasami przechodzimy w życiu przez sytuacje, które wywracają nasz świat do góry nogami. Stajemy wówczas w miejscu, w którym żadne słowo nie jest odpowiednie. Cokolwiek byśmy zrobili, nic nie jest w stanie zabrać od nas tego niewyobrażalnie trudnego uczucia – bezradności. Chciałoby się powiedzieć: „Nie tak miało być!”. Ten sztorm porusza wszystko, co do tej pory było dla nas ważne. Zerwane więzi, umarłe marzenia, puste miejsca… Jak znaleźć w tym sens? Jak poukładać rozsypane w kawałki życie? Jak przedrzeć się przez skałę, która stanęła na naszej drodze i nie pozwala pójść dalej? W takim momencie jak nigdy potrzebujemy Bożej interwencji. Tylko On ma moc odmienić to, co po ludzku nieodwracalne.

Wyczekiwanie przełomu

Żyjemy w czasach, w których ludzie wierzący tęsknią do przełomów. Z ekscytacją mówimy: „Idzie nowe”. Modlimy się o przełom, który zmieni coś w naszej duchowej rzeczywistości. Potrzebujemy go też w naszej codzienności. Kiedy szukałam znaczenia słowa „przełom”, znalazłam takie charakterystyczne określenia jak: nagła, zasadnicza zmiana; zwrotny moment w czymś; granica między dwoma okresami; koniec jednego i początek drugiego. Jedna z definicji tłumaczy przełom jako „miejsce, w którym rzeka przecina wyżej położone obszary, wcinając się w skały, tworząc wąskie doliny o stromych ścianach, często bardzo urwistych”. Przejście przez taki przełom nie jest łatwe, bywa nawet niebezpieczne, ale też często pozwala oglądać miejsce niezwykłej urody i niezmierzonej perspektywy.

Kiedy decydujemy się podróżować przez życie z Bogiem, On wcale nie obiecuje nam, że będzie gładko, łatwo i przyjemnie. Pewne rzeczy po prostu się dzieją: rodziny się rozpadają, bliscy odchodzą, ktoś otrzymuje złą diagnozę, ktoś traci relacje z bliską osobą, ktoś inny od lat nie znajduje rozwiązania dla swojej sytuacji. Nie rozumiemy tego. W naszych głowach jest wiele pytań, na które wciąż nie mamy odpowiedzi. Trudności i problemy wydają się wpisane w nasze życie. I choć często tak bardzo ich nie akceptujemy, one właśnie najskuteczniej kształtują naszą tożsamość w Bogu i prowadzą do dojrzałości w Nim. Osoby, które w życiu doświadczają trudnych rzeczy, nabywają wyjątkowej szlachetności, która wynika z przebywania w miejscu uniżenia, słabości i pokory.

Pod parasolem łaski

Jezus daje nam jednak pewną obietnicę: zawsze, we wszystkich życiowych okolicznościach, w radości i we łzach, w czasie dobrym i złym, po wszystkie dni aż do końca świata – On będzie z nami (zob. Ew. Mat. 28:20). Kiedy uwierzymy w to, że jako dzieci Ojca o wyjątkowym sercu pozostajemy wciąż pod parasolem Jego łaski, będziemy świadkami niesamowitych dzieł, jakich On dokona w naszym życiu – wtedy, kiedy przyjdą Jego przełomy.

Zwróćmy uwagę, że w definicji przełomu mowa o rzece, która pokonuje przeszkodę, która rzeźbi teren i drąży skały. Na kartach Biblii wielokrotnie czytamy o życiodajnym charakterze rzeki. Motyw ten pojawia się w różnych kontekstach. W Księdze Ezechiela 47:1–12 czytamy proroczą zapowiedź wylania wody ze świątyni. Łączy się ona z obietnicą, iż po obu brzegach potoku będą rosły drzewa, którego owoc będzie na pokarm, a liść na lekarstwo. W 22 rozdziale Księgi Objawienia mowa jest o rzece wody żywej, czystej jak kryształ, wypływającej z tronu Boga i Baranka. Rzeka symbolizuje również moc Ducha Świętego. W Ewangelii św. Jana czytamy: A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej (Ew. Jana 7:37–38). Podsumowując, z całą pewnością rzeka symbolizuje życie. Jezus mówił o sobie: Ja jestem droga i prawda, i żywot (Ew. Jana 14:6).

Przełom powstaje w miejscu, w którym wody rzeczne napotykają przeszkodę

Jeśli, podążając za definicją, przyjmiemy, że przełom powstaje w miejscu, w którym wody rzeczne napotykają przeszkodę (wzniesienie) i przecinają ją, żłobiąc swe koryto, zrozumiemy, że analogicznie duchowe przełomy dzieją się za sprawą rzeki – rzeki życia, która jest symbolem osoby Jezusa Chrystusa. Przełom leży po stronie kompetencji Pana Boga, a nie naszej. Naszą kompetencją jest nie tracić nadziei, kiedy stoimy pod taką właśnie skalną ścianą. Wierzyć, chociaż nie widzimy rozwiązania. Ufać, gdy bezradność spotyka się z lękiem. On wciąż ma moc wydrążyć każdą skałę, a efekt Jego pracy zachwyca bardziej niż to, co do tej pory widzieliśmy i rozumieliśmy, czego dotychczas doświadczyliśmy.

Bilet w jedną stronę

Kiedy wyjdziesz z miejsca przełomu, już nigdy nie będziesz taka sama. Jeśli doświadczysz w swoim życiu przełomu, zrozumiesz, że nie ma dla ciebie dobra poza Bogiem. Jezus wiedział, że mowa o trudach i przeciwnościach zniechęca wielu. Sam mówił do swoich uczniów: Czy i wy chcecie odejść? (Ew. Jana 6:67). Może właśnie jesteś w takim miejscu. Miejscu, które ci się nie podoba, które zabiera ci radość i sens życia. Może właśnie zastanawiasz się, czy było warto, czy pójście za Jezusem było słuszną decyzją, czy nie przyszło ci za nią zapłacić zbyt wysokiej ceny. Może jesteś w miejscu, w którym z trudem oddychasz. I tak trudno ci uwierzyć, że czas leczy rany.

Chcę, abyś wiedziała, że nic z tych rzeczy nie jest mi obce. Jednak podtrzymuje mnie w tej sytuacji świadomość tego, co zrozumieli też uczniowie, odpowiadając Jezusowi: Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego (Ew. Jana 6:68). Decydując się na podróżowanie przez życie z Bogiem, kupiłam bilet w jedną stronę. Co to znaczy? To znaczy, że nie ma dla mnie odwrotu, nie mam do czego wracać, nie mam alternatywy, nie mam planu B. On ma słowa życia. On jest rzeką życia, która ma moc pokonać wszelkie przeszkody, ustanowić w moim i twoim życiu przełom, którego tak bardzo potrzebujemy. Przełom przychodzi wtedy, kiedy w bezsilności rozkładasz ręce, kiedy skała stojąca na twojej drodze zdaje się mówić: „Nic już nie zrobisz. Po co ci to było? Zawróć”. A mimo to decydujesz się zaufać swojemu Bogu.

Rzeka życia

Przełom zawsze oznacza życie, bo rzeka to Duch Święty, a Duch to życie! Przez największe wzniesienia, przez najtwardsze skały popłynie rzeka życia. Nic nie może stanąć na przeszkodzie niewyobrażalnej sile Ducha Świętego. Dla wierzącego zawsze, nawet w obliczu śmierci, wygrywa życie.

Nie wiem, przed jaką skałą stoisz. Nie wiem też, od jak dawna ta ściana jest przed tobą, ale wiem, że nie stanowi ona żadnej przeszkody dla rzeki życia. Nie zawracaj! Kupiłaś bilet w jedną stronę. Ta podróż będzie trwać dalej. Bóg usunie z twojej drogi każdą przeszkodę. Zaufaj, jeszcze przyjdzie czas radości. Już nadchodzi twój przełom. Złożyłem w Panu całą nadzieję; On schylił się nade mną i wysłuchał mego wołania (Psalm 40:2, BT). To, co kruche i popękane, zostanie znów zebrane. Wypatruj Go, wyczekuj tak długo, aż przyjdzie.