Każde dziecko powinno mieć pewność, że tata je bardzo kocha. Jeżeli twoje dziecko nie przyjmuje twoich dobrych rad i nie respektuje twojej dyscypliny, rozpocznij od zbadania swojego serca. Czy twój syn albo córka wiedzą, jak bardzo ich kochasz? Zadaj sobie poniższe pytania i proś Boga o poznanie prawdy:
- Jakie motywy kierują mną w relacji z moimi dziećmi?
- Jaka była moja relacja z moim ziemskim ojcem?
- Czy jestem świadom ran ojca, jakie w sobie noszę?
Rana po ojcu
Czym jest rana ojca? Praktycznie każdy człowiek od momentu upadku i wyjścia z raju nosi w sobie ranę ojca. Jest to ból spowodowany oddzieleniem od Boga Ojca w wyniku grzechu. To zranienie jest przekazywane każdemu pokoleniu poprzez brak ojca lub ból zadany przez działanie niedoskonałego ojca, najczęściej we wczesnym dzieciństwie.
Po pierwsze, rana ojca powstaje na skutek poniżających słów, pod wpływem kar, które tak naprawdę były przemocą. Po drugie, na skutek niesprawiedliwego traktowania lub nieobecności ojca, kiedy tak bardzo był potrzebny. W przeszłości każdego z nas są zapisy wspaniałych rzeczy. Ale mogą być także zapisy złych rzeczy i traumatycznych przeżyć.
To zadziwiające, jak bardzo trudne przeżycia, np. dziadków z okresu wojny, mogą mieć stale obciążający wpływ nie tylko na nich samych, ale także na ich dzieci, a nawet wnuki. Ujawniają się pod postacią depresji, kumulowanego gniewu i rozgoryczenia. Wówczas nierozwiązane konflikty w rodzinach przenoszone są na następne pokolenia.
Przeszłości nie można zatrzymać, nie można też do niej wrócić, by coś naprawić. Jeżeli są w niej rany, muszą zostać uleczone. A to dlatego, że niezagojone zaciążą na naszym dniu dzisiejszym i na przyszłości – nie tylko naszej, ale i naszych dzieci.
Wpływ relacji z tatą
Rany ojca sprawiają, że szukamy innego ojca w przywódcy, w osobie duchownego, w przyjacielu. A jeżeli ten „inny” nas zawiedzie, jeszcze bardziej go znienawidzimy. Czasami w tej nienawiści poniżamy sami siebie jako mężczyźni. Innymi słowy, przywykliśmy do życia w bólu i doskonale wiemy, co zrobić, żeby bolało. W innych sytuacjach ranimy kobiety, szczególnie żony i córki, za ból zadany przez kontrolującą matkę.
Tak naprawdę jest w tym ciągłe szukanie rewanżu za to, że tato się nie odezwał i nas nie obronił, kiedy wyrządzano nam krzywdę. W takich rodzinach, w których ojciec był bierny lub nieobecny, rolę przywódczą przejmowały kobiety. Robiły to głównie z troski, by zachować rodzinę i zabezpieczyć wszystkie jej potrzeby.
Mimo dobrych intencji zapobiegliwej żony i matki, bardzo często agresja u dzieci z powodu bierności ojca jest przeniesiona właśnie na silną i kontrolującą matkę. Milczący i bierny ojciec zawsze wzbudza w następnym pokoleniu agresję do biernych mężczyzn i zbyt aktywnych kobiet. Niestety, bardzo często konflikty z naszymi ojcami przenosimy na relacje z własnymi dziećmi. W efekcie złamane serce ojca rani serca jego dzieci.
Kto może pomóc zranionemu mężczyźnie?
Tylko objawienie miłości Boga Ojca na poziomie bardzo osobistym przynosi prawdziwe uleczenie tych ran. Pan uzdrawia tych, których serce jest złamane, i zawiązuje ich rany (Ps 147:3). Ale ten proces przebiega stopniowo.
Pierwszy etap to nazwanie po imieniu konkretnego zła. Między nami i obciążeniami przeszłości musi stanąć JEZUS, aby oddzielić nas od tego zła. Następnie, musimy przyjąć ducha synostwa.
Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze! (Rz 8:15).
Wejście w nową pozycję duchowego synostwa w stosunku do Boga Ojca zabiera lęk przed kolejnymi zranieniami. Czyli chodzi o stanie się prawdziwie Bożym dzieckiem. A to zabiera też obronną agresję. Daje nowe poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie wartości jako syna kochanego przez Ojca w niebie. Syna Ojca, który czeka na swoje dziecko zawsze z otwartymi ramionami.
Tata, który kocha
Dopiero wówczas można przeżyć prawdziwy cud radykalnej przemiany. Rana ojca dzięki bezwarunkowej miłości Boga Ojca zostaje w nas uleczona i zabliźniona. Od tego momentu nie będzie już niszczyła ani osobistego życia, ani relacji z własnymi dziećmi czy z innymi, np. współpracownikami.
Nie trzeba wtedy tej rany leczyć alkoholem, przykrywać agresją ani zastępczymi relacjami. I dzieje się wtedy kolejny cud. Mianowicie, mężczyzna sam jest w stanie zwrócić się do swojego ziemskiego ojca z pełnią przebaczenia, szacunku i błogosławieństwa.
Jeżeli cały czas osądzamy rodziców za to, jak zostaliśmy przez nich zranieni, to nie ma innej drogi powrotu. Jedynie w mocy Boga możemy im przebaczyć i pokutować za grzech osądzenia. Krzyż Jezusa Chrystusa musi stanąć pomiędzy twoim sercem a grzechem osądzenia rodziców, ojca lub matki.
Pojednanie z rodzicami
Często bywa tak, że z jednym z rodziców mamy bardzo dobry kontakt, silną więź. Natomiast z drugim rodzicem nie potrafimy się porozumieć. Nie potrafimy zbudować dobrej relacji. Wyrazem tego jest brak kontaktu wzrokowego, brak przytulenia, brak zaufania.
Pojednanie przychodzi tylko jako objawienie miłości Boga Ojca. W nim jest jest przebaczenie, pokuta i owoc Ducha Świętego. Nagle to, co w dzieciństwie było niemożliwe, staje się możliwe: przytulenie, uścisk, ciepłe spojrzenie w oczy, dobre słowa, które błogosławią. Bo Tata w Niebie nas kocha.
Bez przyjęcia ducha synostwa, Ducha Chrystusowego, nie będzie w nas ducha ojcostwa. Dopiero wtedy Bóg wzbudzi w tobie ojcowskie serce. I to nie tylko dla twoich własnych dzieci, ale i dla wielu współczesnych duchowych sierot. Wzbudzi w tobie takie serce, jakie było u apostoła Pawła w stosunku do Tymoteusza. Apostoł Paweł mówił o duchowym ojcostwie w przekazie duchowego dziedzictwa:
Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak ojców macie niewielu; wszak ja was zrodziłem przez ewangelię w Chrystusie Jezusie (1Kor 4:15).
Tylko duch synostwa w nas rozpoznaje i przyjmuje miłość ojcowskiego serca. Duch synostwa w stosunku do Boga Ojca zmienia i następne pokolenie. Nagle rodzinie objawia się tata, który kocha swoje dzieci w sposób zdrowy i właściwy.
Tata, który kocha więcej niż własne dzieci
Tata, który kocha, woła o życie nie tylko swoich dzieci, ale i sierot pozbawionych duchowych ojców. Tak, jak robił to prorok Eliasz, który był ojcem dla swoich prorockich uczniów i dla dzieci wdów.
Bóg pragnie wzbudzić dzisiaj w tym pokoleniu i w każdym mężczyźnie wierzącym w Boga serce na wzór proroka Eliasza. Kiedy wdowa z Sarepty przyniosła do proroka Eliasza swojego martwego syna, Eliasz zawołał do Pana:
Panie, Boże mój, przywróć, proszę, życie temu dziecku. I wysłuchał Pan prośby Eliasza, i wróciła dusza tego dziecka do niego, i ożyło. Eliasz wziął dziecię, zaniósł je […] i oddał je jego matce, mówiąc: Patrz, syn twój żyje. Wtedy rzekła kobieta do Eliasza: Teraz poznałam, że jesteś mężem Bożym i słowo Pana naprawdę jest w ustach twoich (1Krl 17:21-24).
Otrzymujemy dzisiaj od Boga nowy autorytet w modlitwie. To znaczy, że możemy wołać o życie duchowe dla swoich własnych, jak i innych, duchowo osieroconych dzieci. Uleczone serca ojców będą do głębi poruszone śmiercią duchową tego pokolenia i będą zwrócone ku sierotom, synom i córkom tego pokolenia.
Dana przez Boga moc i autorytet oraz gorliwa modlitwa na wzór Eliasza zrodzą w nich pokolenie zapowiedziane przez proroka Joela. A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia (Jl 3:1).
Nowe pokolenie ojców
Bez serc wypełnionych pasją i wiarą do Boga Ojca na wzór proroka Eliasza to nie nastąpi. Dlatego Bóg zapowiedział, że pośle nam proroka Eliasza, zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana (Ml 3:23). To pokolenie potrzebuje ojcowskiego serca Boga, które będzie wyrażone przez serca duchowych ojców.
Pan Jezus pokazał je w historii opisanej w Ewangelii św. Marka 10:13-16. Zbawiciel dał nam instrukcje, jak podchodzić do dzieci. Jezus chciał przede wszystkim pokazać nam, co czyni ojcowskie serce Boga:
- Ojcowskie serce bierze w ramiona poprzez modlitwę wstawienną za następne pokolenie. To modlitwa rodząca duchowe dzieci.
- Takie serce błogosławi oraz wytycza przyszłość poprzez prorocze rozpoznanie i ogłoszenie. Zawsze wskazuje na drogę wyjścia, daje pomoc i dobrą radę.
- Ojcowskie serce nakłada ręce, udziela ochrony i autorytetu.
- Cieszy się z sukcesów duchowych dzieci. Oraz pragnie, by duchowe dary łaski były rozpalone w nich ogniem Ducha Świętego.
To może się jednak dziać tylko w relacjach w ciele Chrystusa, w Kościele. W czasach ostatecznych Kościół powstanie pełen blasku, mocy, mądrości i chwały. Poza tym ciałem nie będzie przepływu mocy, miłości i samokontroli.
By serca ojców zwrócone zostały w kierunku synów
Apostoł Paweł pisał do Tymoteusza: Nie zaniedbuj daru łaski, który masz, a który został ci udzielony na podstawie prorockiego orzeczenia przez włożenie rąk starszych (1Tm 4:14). Otrzymałeś ochronę starszych i autorytet – przypominał mu. Zachęcał Tymoteusza do pielęgnowania i rozniecania ognia daru łaski, jaki otrzymał:
Z tego powodu przypominam ci, abyś rozniecił na nowo dar łaski Bożej, którego udzieliłem ci przez włożenie rąk moich (2Tm 1:6).
Wejdźmy w to powołanie z wiarą. Niech Duch Boży spocznie na nas i wzbudzi w nas, mężczyznach, ojcowskie serca. Tata, który kocha, odpoczywa w radości i pokoju Ducha synostwa. Ponieważ tylko w tym miejscu rozpoczyna się prawdziwe namaszczenie do usługiwania pokoleniu bez ojców. Tak, by serca ojców zwrócone zostały w kierunku synów, a serca synów ku ojcom.
Niech Ojciec w niebie rozpali w nas ten ogień. I ten sam ogień niech płonie w naszych synach i córkach, aby serca pokoleń mogły być ku sobie zwrócone.