Jak powiedział redaktor „Pytania na śniadanie”: „Takiej lekcji wychowawczej jeszcze w tej szkole nie było”. Statystyki pokazują, że młodzież coraz częściej sięga po różnego rodzaju używki. Program „Nie zmarnuj swojego życia” ma na celu zapobiegać uzależnieniom oraz pomóc młodym ludziom odbudować dobre wartości we własnym życiu.
RYMcerze mają wieloletnie doświadczenie na scenie, zagrali ponad 250 koncertów w Polsce i zagranicą, łącznie nagrali 8 albumów. Są zapraszani na różnego rodzaju spotkania, na których mogą dzielić się doświadczeniami na tematy bliskie współczesnej młodzieży. Ze wspomnianym projektem odwiedzili już 65 szkół publicznych i niepublicznych, docierając do ponad 45 tys. młodych ludzi w Polsce. Z tym programem odwiedzili także Belgię i Stany Zjednoczone (Miami, Los Angeles i Chicago).
Mateusz Wójcikiewicz: Widziałem Wasz plakat. Czy wskazuje on na to, że dzisiejsza młodzież żyje w osamotnieniu?
Jonatan Blank: Na plakacie umieściliśmy zdjęcie nastoletniego chłopaka, który żyje w dzisiejszych czasach, przy murach osiedla, ma na głowie kaptur. Patrzę na tego kolesia, zawieszonego, smutnego, z problemami. Do tego obrazu dopasowaliśmy hasło: „Nie zmarnuj swojego życia”.
W Waszym programie słowo „brak” odnosi się do różnych postaw: brak autorytetów, brak wartości, brak sensu życia. Ten program ma odbudować w młodym pokoleniu te wartości?
Tak, dokładnie o to chodzi. Różne subkultury pchają nam do głowy brak zasad etycznych, nienawiść, seksizm widoczny np. w teledyskach. W większości kawałków muzycznych mainstreamowym (główne nurty) kobiety traktowane są przedmiotowo. Kiedy to obserwujemy, zastanawiamy się np., co taki nastolatek może myśleć o tym świecie.
No właśnie, co myśli? Czy dzieciaki pytają Was np. o to, jak sobie poradziliście z różnymi podpowiedziami, które widzimy w mediach, albo jak żyć w oparciu o konkretne wartości?
Tak. Projekt z założenia jest profilaktyczny. Mówimy o tym, jak nie wpaść w wiele rzeczy, także na podstawie naszych doświadczeń. Bóg nas z tego wszystkiego uwolnił. Promujemy wartości chrześcijańskie. Chcemy, aby dzieciakom zostało w głowach, że zmiana jest możliwa, że jest rozwiązanie. Oni, zainspirowani naszymi przeżyciami, muzyką, przychodzą i pytają, co dalej robić.
Jaką formę ma Wasz projekt – czy jest ona stała czy ewoluuje na bazie doświadczeń i potrzeb odbiorcy?
Niesamowicie się rozwinął, także dzięki pomocy Pauliny, naszej koordynatorki. Doszliśmy prawie do optymalnego miejsca i wiemy, jak to działa, ale ciągle go ulepszamy. Sam program to dwie godziny lekcyjne. Zawiera osobiste historie Bęsia i moją, część profilaktyczną, nasze kawałki muzyczne. Na koniec robimy konkurs niespodziankę dla młodzieży, w którym można wygrać naszą płytę. Wyciągamy dzieciaki na scenę. Rapują na temat tego, jak nie zmarnować swojego życia. Zdarza się, że na środek wychodzą i rapują nauczyciele, dyrektorzy, ksiądz, a nawet ostatnio siostra zakonna [uśmiech].
Dotarliście do wielu szkół, do ponad 45 tys. młodych ludzi. Na początku działaliście w Warszawie. Jak to się stało, że wyruszyliście w Polskę?
W Warszawie działaliśmy do marca tego roku (i nadal tam działamy), ale teraz odwiedzamy także inne miejsca w Polsce. Mieszkamy w Warszawie, bo to dobre miejsce wypadowe. Aby ten program mógł się rozwijać, Bęsiu przeprowadził się tu z całą rodziną, a ja wróciłem po 8 latach z Londynu.
Jakie miasta w ostatnim czasie znalazły się na Waszej mapie wyjazdów?
Tomaszów Mazowiecki, Rumia, Ełk, Legnica, Łódź, Grodzisk Mazowiecki, Leżajsk, okolice Warszawy. A to tylko ostatnie 2 tygodnie. Bardzo dużo podróżujemy. W najintensywniejszym czasie mieliśmy w tygodniu aż 16 spotkań. Przeważnie w danej miejscowości są to 3 spotkania dziennie.
Komentarze na temat Waszego projektu w internecie są naprawdę poruszające. Młodzież pyta Was, jak postępowaliście, aby uniknąć życiowej porażki. Pisze też osoba, która wie, że jest uzależniona, ale nigdy wcześniej nie pomyślała, że może przyjść z tym problemem do Boga. Ten program wskazuje drogę. Trafiacie do młodych. Kolejna osoba pisze, że to spotkanie pomogło jej „odmulić banię” (zmienić sposób myślenia). Pokazuje to także, że dzieciaki muszą otrzymać ewangelię w swoim języku.
Pisze o tym C.S. Lewis. Treść Biblii nie może się zmienić – tylko forma przekazu. Ciężko dziś przemówić do dzieciaków językiem biznesmenów, rektorów itp. Trzeba używać języka, który będzie zrozumiały właśnie dla nich.
„Nie zmarnuj swojego życia” jest pewnego rodzaju nowością. Szukałem podobnych inicjatyw, które wskazywałyby tak wprost na Boga, ale jest ich bardzo mało. A więc Wasz program może okazać się bardzo skuteczny.
Zależy nam na tym, aby ten program mógł się rozwijać. Młodzi ludzie często nie ma żadnego dobrego przykładu. Żyją w środowiskach, w których nikt im nie daje dobrego wzorca, a wpływa na nich otoczenie. Kiedy przyjeżdżamy do nich z własnymi historiami, muzyką i mówimy w ich języku, widzą, że jest nadzieja. Chcą się zmieniać, chcą nadziei. Chcą wyjść z trudnych sytuacji, tylko nikt im nigdy nie dał skutecznego rozwiązania, które jest w Bogu. Ostatnio, kiedy byliśmy w Ełku, spodziewaliśmy się ok. 400 osób, a przyszło ich 800. Po za lekcjami, w piątkowy wieczór, przyszli na koncert chrześcijańskiego rapu. Historie z życia, profilaktyka i chrześcijańskie wartości połączone z muzyką przynoszą świetny efekt. Widzimy, że dzieciaki potrzebują tego przesłania i Bożej ewangelii podanej w zrozumiały i przystępny dla nich sposób.
Przeczytałem też inną wypowiedź: „Dzisiejszym przyjazdem pokazaliście mi, że nie można się poddawać i trzeba walczyć ze swoimi słabościami”. Jak widać, własne historie stanowią mocny punkt tego programu.
Dokładnie! Opowiadamy je bez żadnych ogródek, ze szczegółami. Nie ukrywamy ich. Młodzież musi usłyszeć, że my mieliśmy podobne problemy. Może to być dziwne dla niektórych, że dzielimy się szczegółowo własnymi historiami. Jednak my chcemy się szczerze otworzyć przed nimi. Ludzie od razu wyczują, czy jesteś szczery czy nie – tym bardziej nastolatki.
W Waszym projekcie pojawia się takie hasło: „Jak dotrzeć do nastolatków w wieku 12–18 lat z Dobrą Nowiną”. Więc jak?
Głównie poprzez muzykę i szczerość w dzieleniu się osobistymi doświadczeniami. To ziarno, które rozpoczyna u młodych ludzi kiełkowanie myśli o Bogu – i to ich dotyka. Widzą, że to nie jest sama teoria, że to nie fikcja, ale prawda. Dostrzegają też przemianę w naszym życiu. A forma (poprzez rap) jest najbardziej popularna wśród młodzieży i trafia do niej najczęściej.
Byliście m.in. w programie „Dzień dobry TVN” i w „Pytaniu na śniadanie”. Temat zainteresował media.
Zainteresował, ponieważ jest to, moim zdaniem, niekonwencjonalny program, który naprawdę trafia do młodych ludzi chcących zmieniać swoje życie na lepsze. Na antenie poproszono nas: „Powiedzcie coś na temat waszego nawrócenia”. Była to ogromna możliwość, aby powiedzieć w bezpośredni sposób o Bogu, który zmienił nasze życie. Dla nas ważne było to, że mogliśmy się tym podzielić z ludźmi, także z tymi, którzy byli z nami w studio.
Dziś trzeba bardzo dużo zapłacić za pokazanie jakiejkolwiek marki w telewizji. A Wy mogliście pokazać markę, która ma już 2000 lat. To niesamowite!
Bóg wie, które drzwi otworzyć, a których nie. Modlimy się o to dokładnie z taką perspektywą – aby posyłał nas tam, gdzie On sam chce i gdzie jest taka potrzeba.
Co trzeba zrobić, aby Was zaprosić do szkoły?
Trzeba wejść na naszą stronę: www.rymcerze.pl. Jest tam formularz zgłoszenia i informacje o projekcie. Każdy, kto chce śledzić nasze działania na bieżąco, może nas odwiedzić na Facebooku pod hasłem „rymcerze”.
Dziękuję za rozmowę.
7 komunikatów dla młodzieży wg programu „Nie zmarnuj swojego życia”:
1. Możesz żyć inaczej. Nie zmarnuj swojego życia!
2. Żyj w wolności, bez nałogów
3. Żyj dobrze, godnie, z szacunkiem do siebie i swojego otoczenia
4. Rozwijaj swoje talenty – to, do czego jesteś powołany
5. My wierzymy w Boga. Dzięki Niemu życie ma sens
6. Wiara nie jest nudna. Wiara nie jest obciachem
7. Ty też możesz uwierzyć w Boga i osiągnąć życie wieczne