Henryk Wieja: Bóg zachęca nas w swoim Słowie, by modlić się o pokój dla Jerozolimy. Jak myślisz, dlaczego to tak istotne?
Juha Ketola: Jest to ważne nie tylko dla Izraela, ale też dla całego świata. W rzeczywistości kluczem do pokoju na świecie jest pokój w Jerozolimie. Gdy narody modlą się o pokój w Jerozolimie, modlą się o pokój na całym świecie. Z drugiej strony to dla mnie zaskakujące, w jaki sposób światowe media przedstawiają Jerozolimę. Przekazują, że Jerozolima jest powodem wszystkich kłopotów i niepokoju w kontekście sytuacji na Bliskim Wschodzie. Tymczasem Pismo Święte mówi coś zupełnie innego na ten temat. Bóg zachęca nas, byśmy się modlili o pokój dla Jerozolimy. Jerozolima jest kluczem dla świata.
W jaki sposób Międzynarodowa Ambasada Chrześcijańska w Jerozolimie wspiera mieszkańców Izraela w miejscowych społecznościach?
Reprezentujemy chrześcijan z 80 narodów świata i realizujemy wiele projektów na rzecz Izraela. W Jerozolimie utworzyliśmy różne działy, np. Dział Społeczny ICEJ, poprzez który docieramy do osób potrzebujących. Pomagamy nie tylko Żydom, ale też Arabom, druzom, Beduinom. Zaspokajamy ich najpilniejsze potrzeby, tak, jak sam Jezus polecił nam robić. To bardzo ważna część naszej służby. Pomagamy różnym grupom wiekowym: dzieciom, studentom, osobom starszym, ofiarom Holokaustu.
A w jaki sposób niesiecie pomoc tym osobom – ocalałym z Holokaustu?
Dziękuję, że o to zapytałeś. To bardzo ważne przede wszystkim w Bożych oczach. Osobom ocalałym z Holokaustu pomagamy już od lat. Zbudowaliśmy dla nich dom w Hajfie, w północnej części Izraela. Obecnie mieszka w tym domu 70 osób ocalałych z Holokaustu. To bardzo radosne miejsce, wypełnione życiem! Ludzie są tam szczęśliwi. Dom w Hajfie został zauważony przez Kneset (parlament Izraela). Także rabini odwiedzają to miejsce. O tym domu można usłyszeć w izraelskiej telewizji i w radio, przeczytać w gazetach. Ten projekt niesie przesłanie o prawdziwej miłości chrześcijan.
W Izraelu znajduje się kilkaset tysięcy osób ocalałych z Holokaustu, z czego ok. 200 tys. żyje w bardzo trudnej sytuacji. Nie chodzi tylko o to, by zaspokoić ich podstawowe potrzeby. W ten sposób chcemy nieść konkretne przesłanie dla narodu izraelskiego. Zaczęto zauważać, że to chrześcijanie pomagają ocalałym z Holokaustu. Przez długi czas utrzymywano, że chrześcijanie przyczynili się do zbrodni hitlerowskiej. Dlatego chcemy pokazać narodowi izraelskiemu, że są wierzący chrześcijanie, którzy kochają Żydów. Poprzez praktyczną pomoc mówimy: „Jest nam przykro z powodu przeszłości. Dlatego dzisiaj, poprzez nasze czyny, chcemy Was wspierać”.
W jaki sposób budujecie pomost pomiędzy Żydami, Arabami i chrześcijanami, którzy mieszkają w Izraelu?
To prawdziwe wyzwanie! Dzięki Bożej łasce jesteśmy w stanie służyć nie tylko społeczności żydowskiej, ale także arabskiej. Rozmawiamy z muzułmanami, którzy przychodzą do Ambasady, prosząc o pomoc w podstawowych potrzebach. Pomagamy im nawiązać kontakt ze społecznością żydowską. Zatem naszą główną rolą jest budowanie mostów. W ramach tych działań niesiemy pomoc humanitarną: Arabom, Żydom, Beduinom. Podam przykład: podczas ostatniej wojny w Gazie, latem zeszłego roku, ufundowaliśmy dziewięć schronów przeciwrakietowych, które zostały umieszczone na granicy Gazy i Izraela. Jeden ze schronów umieściliśmy na terenie społeczności Beduinów. Jako pierwsi pomogliśmy w taki sposób społeczności beduińskiej. Tak budujemy mosty.
A z jakiego powodu łączycie Kościół z Izraelem?
Jaki jest powód, by młodszy i starszy brat byli ze sobą w kontakcie? Powód jest oczywisty. Biblia to żydowska Księga. Słowo Boże mówi, że zbawienie pochodzi od Żydów. Wszelkie duchowe dziedzictwo, jakie kiedykolwiek otrzymaliśmy, zostało nam dane poprzez naród żydowski. Bóg przekazał wszelkie duchowe skarby w ręce Żydów, a oni dostarczyli je reszcie świata. Skąd np. wiemy, że mamy cenić ludzkie życie? Nauczyliśmy się tego od narodu żydowskiego. Jesteśmy świadomi, że oni nie są źródłem – to Bóg jest źródłem. Ale Żydzi od początku są Bożymi naczyniami, przez które Bóg przekazał to bezcenne objawienie reszcie ludzkości.
Patrząc na nas, chrześcijan, naśladowców Jezusa, dostrzeżemy, że naszą wiarę także otrzymaliśmy z rąk Żydów, ponieważ pierwszy Kościół składał się z samych Żydów! Pierwsi apostołowie, prorocy, ewangeliści – wszyscy byli Żydami. Tak więc brak połączenia chrześcijan z Izraelem jest dla mnie niezrozumiały. Powinniśmy zacząć od uhonorowania narodu żydowskiego. A gdy zostajemy połączeni, nasze serca oraz nasze duchowe zrozumienie także się poszerzają.
Jakie jest Twoje zdanie na temat teologii zastąpienia, która mówi, że Bóg zrezygnował z Izraela?
To wielki błąd. Powiem mocniej, to prawdziwa tragedia. Teologia zastąpienia mówi, że Kościół zajął miejsce Izraela w Bożych planach. Jak moglibyśmy nagle odłączyć się od narodu wybranego, mówiąc: „Teraz, gdy już nauczyliśmy się wszystkiego od was i duchowo dorośliśmy – zajmiemy wasze miejsce i odrzucamy was!”. To tak, jakbyśmy powiedzieli do swoich rodziców: „Komu jesteście potrzebni?”. Bóg w swoim Słowie ostrzega: „Jak mogłeś dojść do takiego miejsca, w którym mówisz do swojego ojca lub matki: Kim jesteś, by mnie urodzić?”.
Ludzie mylnie pojmują znaczenie „ziarna” w liczbie pojedynczej i „ziaren” w liczbie mnogiej. Biblia mówi o ziarnie Abrahama w liczbie pojedynczej i mnogiej. W liczbie mnogiej słowo to oznacza fizycznych potomków Abrahama, Izaaka i Jakuba. A w liczbie pojedynczej oznacza Jezusa – czyli obietnicę daną Abrahamowi. Ziarno w liczbie mnogiej (fizyczni potomkowie) dało ziarnu w liczbie pojedynczej (Jezusowi) miejsce, aby przyjść na ten świat. To jak platforma. Jezus urodził się w narodzie żydowskim, w ziemi Izraela. Jego ponowne przyjście będzie miało miejsce w tym samym kontekście. Ziemia Izraela należy do tego narodu i Bóg nigdy go nie porzucił. W Nowym Testamencie Bóg podkreśla, że powołanie Izraela jest nieodwracalne. Bóg nadal ma plan dla fizycznych potomków Izraela. A wewnątrz narodu żydowskiego istnieje mniejszość żydowska wierząca w Mesjasza Jezusa (Żydzi mesjańscy). Boży plan jest aktualny na wieki.
Czy zgodziłbyś się zatem ze stwierdzeniem, że teologia zastąpienia zniekształca obraz Boga jako Boga przymierza?
Tak, ta teologia podważa Bożą wierność. Jeżeli mówimy, że Kościół zastępuje Izrael, tym samym stwierdzamy, że Bóg nie jest już wierny Izraelowi. A to poważna sprawa, bo w ten sposób oczerniamy Boży charakter. Zastanówmy się: jeżeli Bóg nie jest wierny narodowi żydowskiemu, skąd możemy wiedzieć, że będzie On wierny nam, chrześcijanom?
Gdy błogosławisz Żydów, wyrażasz poprzez swoje czyny, że zgadzasz się z Bogiem. On postanowił zbawić ludzkość poprzez naród żydowski
Zatem jest dla nas nadzieja, gdy widzimy wierność Boga wobec Izraela.
Dokładnie tak! Widzimy Bożą wierność wobec narodu Izraela – „ziaren” w liczbie mnogiej, ziaren Abrahama. Bóg sprowadził Żydów do ich ziemi po 2 tys. lat! On sam zapowiedział, że zgromadzi ich z powrotem w ich odwiecznej ziemi. W Biblii to jest tak jasne! Ja mieszkam w Izraelu. Mogę dotknąć tej ziemi. Widzę Żydów. Mogę trzymać w dłoniach szekla (jednostka monetarna w Izraelu). Widzę mieszkania, widzę budynek Knesetu (parlamentu Izraela). Izrael to niezależne, demokratyczne państwo na Bliskim Wschodzie, odrodzone po 2 tys. lat. Żydzi są znowu w swojej ziemi. Mają tę samą geograficzną lokalizację co na początku. Mówią tym samym językiem, co na początku. To jest niespotykane! Żaden inny naród nie doświadczył czegoś takiego. To nie jest polityczny przypadek. To Bóg się w tym objawił. On jest wierny swojemu przymierzu.
Pamiętajmy – jednym z powodów powstania teologii zastąpienia było to, że niektórzy z Bożych mężów do 1948 r. nie widzieli fizycznego dowodu na Bliskim Wschodzie w postaci państwa Izrael. Widzieli tylko rozproszony naród żydowski. W ich mniemaniu oznaczało to, że Bóg porzucił naród żydowski i od tamtej pory zastępuje go Kościół. Natomiast jedynym właściwym sposobem patrzenia na tę sprawę jest czerpanie prawdy z Pisma Świętego i odczytywanie bezpośredniego kontekstu dla narodu żydowskiego. Oczywiście możemy zastosować Boże Słowo w naszym osobistym życiu. Znajdziemy w nim też instrukcje dla lokalnego kościoła, a nawet narodów. Ale kiedy idziemy za Jezusem, musimy pamiętać, by dane wersety umieścić w oryginalnym kontekście i przyznać, że to Słowo zostało dane w pierwszej kolejności narodowi żydowskiemu. Boże Słowo jest nadal aktualne i ma moc. Jestem Bogu bardzo wdzięczny, ponieważ zasmakowałem słodyczy tego Słowa w swoim życiu. Jednak przede wszystkim wkładam je z powrotem w oryginalny kontekst.
Bóg przedstawił obietnicę: „Ktokolwiek będzie cię (Izrael) błogosławił, będzie błogosławiony”. Jakiego rodzaju wyzwaniem jest to dla Kościoła?
Nad tym każdy z nas powinien się zastanowić. Dlaczego Bóg mówi, że ktokolwiek będzie błogosławił Izrael, będzie błogosławiony? Ta obietnica ma swoją kontynuację: „Kto będzie przeklinał Izrael, będzie przeklęty”. Powodem, dla którego Bóg nas w ten sposób przestrzega, jest to, że zbawienie pochodzi od Żydów. Gdy błogosławisz Żydów, wyrażasz poprzez swoje czyny, że zgadzasz się z Bogiem. On postanowił zbawić ludzkość poprzez naród żydowski. Wtedy mówisz: „Boże, Twój plan jest dobry, aby zbawić mnie, aby zbawić ludzkość. Sposób, w jaki to zrobiłeś – poprzez naród żydowski – jest dobry. Błogosławię ten plan, wierzę Ci i błogosławię narzędzie, jakim w Twoim ręku jest naród żydowski”. Oczywiście, jeżeli ktoś sprzeciwia się Bożym planom zbawienia, jak może być błogosławiony? Stawia siebie w miejscu, w którym naraża się na konsekwencje, czyli przekleństwo. Pamiętajmy, że to także przesłanie dla przywódców narodów. Ta Boża obietnica nadal funkcjonuje! Zatem jeżeli przywódcy narodów zwrócą się w swoim nastawieniu i czynach przeciw Izraelowi – będą zbierać złe żniwo w swoim narodzie. A kiedy będą błogosławić Izrael, doświadczą błogosławieństwa.
Czy jako chrześcijanie możemy pomóc Żydom w sposób praktyczny – aby mogli spotkać Jezusa Chrystusa?
Jestem obcokrajowcem żyjącym w Izraelu. Nie jestem Żydem, nie jestem też obywatelem Izraela. Jestem w Izraelu gościem. I tak jak wszędzie – kluczem jest bezwarunkowa miłość. W jaki sposób możemy odzwierciedlać Jezusa we właściwy sposób? Jeżeli odzwierciedlam w moim osobistym życiu charakter Jezusa wobec Ciebie, jestem Jego naśladowcą. To jest dla Ciebie czytelne w moim nastawieniu, w okazywaniu miłości, w pomaganiu. Nie chodzi o to, aby pomagając, coś otrzymać. I my, jako ambasada chrześcijańska, chcemy dawać Żydom oraz wszystkim mieszkańcom Izraela taką miłość. To jeden ze sposobów objawiania komuś Jezusa. Poprzez nasze czyny pokazujemy Izraelowi: „Jezus to Wasz Mesjasz, Wasza Biblia, Wasz Bóg i Wasze przymierza – a to wszystko dzięki miłości i łasce Boga, który czuwa nad Waszym narodem. Ta łaska spłynęła także na nas, nie-Żydów, dlatego jesteśmy wdzięczni. Nie oczekujemy niczego w zamian. Całe dziedzictwo jest Wasze. My mamy udział w tym duchowym bogactwie, które nadal należy do Was jako narodu żydowskiego”.
Chodzi więc o miłość wyrażaną w czynach, zgodzisz się?
Tak. Miłość wyrażona w czynach działa nie tylko w Izraelu, ale wszędzie. Załóżmy, że w kuchni jest zepsuty kran. Mogę przyjść i napisać wiersz o kranie albo całą historię na jego temat. Mogę analizować ten kran, jego kształt, kolor. A kiedy przyjdzie fachowiec, nic nie powie, naprawi kran i wyjdzie. Co przemówi bardziej? Tysiąc słów czy jeden czyn? Będąc wśród Żydów, pokazujemy – poprzez nasze czyny – że pokutowaliśmy ze złej przeszłości, że żałowaliśmy tragicznej historii, która miała miejsce pomiędzy chrześcijanami a narodem żydowskim. Komunikujemy, że po prostu ich kochamy. W ten sposób oznajmiamy im, jaki Jezus Chrystus jest naprawdę, i reprezentujemy miliony chrześcijan z całego świata.
Jaka jest rola Jerozolimy w drugim przyjściu Pana Jezusa?
Bez Jerozolimy nie będzie Jego powrotu, ponieważ Jezus zapowiedział, że powróci do Jerozolimy. To bardzo strategiczne miasto. Dlatego diabeł go nienawidzi, atakuje je i próbuje wprowadzać w nim chaos. Boże Słowo w kontekście drugiego przyjścia Mesjasza mówi o Jerozolimie. Prorok Zachariasz zapowiedział, że stopy Pana Jezusa staną na Górze Oliwnej. Zauważmy, że Góra Oliwna jest położona bardzo blisko miejsca, w którym Jezus został ukrzyżowany. Znajduje się również nieopodal miejsca, w którym został na uczniów wylany Duch Święty, a także ogrodu Getsemane. Wszystkie te miejsca leżą bardzo blisko siebie – w odległości zaledwie kilkuset metrów. Zmieniły one historię całej ludzkości i jeszcze raz ją zmienią! Sporo zastanawiałem się nad Jerozolimą jako miastem – jest ono bazą Bożych działań tu, na ziemi.
Obserwujemy, że Żydzi z całego świata powracają do Izraela. To znak dla wszystkich narodów.
Czyż nie jest to cud? To znak wielu rzeczy. Po pierwsze, jest to znak, że Bóg ma pełną kontrolę nad światem. Ten świat należy do Boga. On go stworzył i odkupił. To jest Boży świat. Poprzez proroków i poprzez swojego Jedynego, Ukochanego Syna Bóg powiedział, że naród żydowski powróci do swojej ziemi. Właśnie teraz wraca. Dzieje się to, ponieważ Boże Imię ma być wywyższone, a Bóg jest na zawsze wierny. Jego charakter jest czysty i niczego nie możemy Bogu zarzucić. Jest On prawy, sprawiedliwy, wierny, pełny miłości, łaski i miłosierdzia. I pokazuje to, sprowadzając swój naród do jego odwiecznej ziemi. Bóg mówi, że to znak dla reszty świata.
Czego zatem Bóg oczekuje od narodów w kontekście tych wydarzeń?
Wszystkie narody powinny przystanąć, dostrzec to i pomyśleć: „Co tu się dzieje? Naród żydowski jest z powrotem w swojej ziemi. To wbrew wszystkim przeciwnościom! Wbrew wydarzeniom historii. To z ludzkiego punktu widzenia nigdy nie powinno się stać. Coś takiego nigdy nie przydarzyło się żadnej innej narodowości. Naród żydowski jest znów w swojej ziemi, po 2 tys. lat. Przez wieki Żydzi byli prześladowani, doświadczyli tak wiele cierpienia. A teraz są z powrotem w swojej ziemi – wbrew wszelkim okolicznościom. Co się tutaj dzieje?”.
Bardzo chciałbym, aby wszyscy światowi przywódcy dostrzegli to, o czym teraz rozmawiamy. Wszyscy prezydenci, premierzy powinni się zastanowić: Co się właśnie stało? Biblia zapowiada jasno, że gdy Żydzi wrócą do swojej ziemi, wkrótce powrócą także do swojego Boga – poprzez osobę Mesjasza – Jezusa. Bóg mówi także, że gdy Żydzi wrócą do swojej ziemi, zbliży się dzień sądu narodów (zob. Ew. Mat. 25:31–33). I wszystkie narody muszą teraz zdecydować, jak ustosunkują się do Izraela.
Jak podsumowałbyś swoją wizytę w naszym kraju, w Polsce?
Czułem się u Was jak w domu, pomimo że jestem tu pierwszy raz. Wydobyliście ze mnie to, co najlepsze! Było dla mnie wielką radością móc tutaj być. Przede wszystkim ufam, że wszyscy zostaliśmy dotknięci i zbudowani przez Boże Słowo. Nasze serca zostały rozszerzone i więcej zrozumieliśmy w kontekście Bożego działania względem Izraela. Wierzę, że wszyscy jesteśmy zachęceni, aby więcej się modlić o Izrael.
Dziękuję Ci bardzo za tę rozmowę. Dobrze jest wiedzieć, że my, chrześcijanie, mamy przedstawicieli tam, w Jerozolimie. Mamy Ambasadę, która nas, chrześcijan reprezentuje. Chwała Bogu!