Przede wszystkim bądźmy świadomi, że nie mamy podstaw oczekiwać innych rezultatów, jeśli nadal tkwimy w tym samym, starym schemacie myślenia i postępowania. Czasami musimy się zatrzymać i znaleźć czas na biblijne sela (łac. zatrzymaj się, pomyśl o tym przez chwilę). Post może być w tym bardzo pomocny. Nie chodzi tu o głodówkę celem spalenia zbędnych kilogramów, ale o wprowadzenie elementu dyscypliny narzuconej naszemu organizmowi. Prawdziwy cel postu to nie tylko zmiana rytmu naszego życia i poświęcenie czasu na głębszą refleksję, ale także odmówienie sobie czegoś, czego domaga się nasze ciało, by przyjąć więcej tego, czym może się nakarmić nasza dusza. Ograniczając pokarm fizyczny, przyswajamy więcej pokarmu duchowego.
Ze względu na Świętego Boga
Pan Jezus nauczał, że istnieją trzy czynności, które pomogą nam w procesie przemiany naszego życia. Co więcej, zapewnia nas, że Bóg Ojciec je widzi, docenia i wynagradza. Są to: ofiarność, modlitwa i post (zob. Ew. Mat. 6:3–4.5–6.16–18). Pan Jezus podkreśla pewne uwarunkowanie, aby Bóg Ojciec mógł je wynagrodzić. Mianowicie wykonywanie tych trzech czynności nie może się odbywać na pokaz. Nie chodzi o zrobienie wrażenia na innych, ale o wykonywanie czegoś ze względu na Świętego Boga. Głównym celem jest zbliżenie się do Boga. W ten sposób On będzie mógł nas przemieniać. Żadna próba podejmowania tych czynności ze względu na poklask i wrażenie u ludzi nie robi wrażenia na Bogu.
Istnieją różne formy postu: post całkowity (bez pokarmów i płynów), post o wodzie (bez pokarmów stałych), różne odmiany postu na płynach (soki, buliony, woda) czy tzw. post Daniela (na wzór biblijnego proroka Daniela) – bez mięsa, słodkich potraw, pieczywa ani używek, czyli post, w którym spożywa się warzywa i owoce oraz przyjmuje płyny.
Post Daniela
Post Daniela jest bardzo popularny i to nie tylko wśród chrześcijan. Został tak szeroko doceniony ze względu na walory zdrowotne. Często (choć niesłusznie) jest on nazywany postem oczyszczającym. To nie do końca jest prawdą. Spożywanie warzyw i owoców wywołuje nadal procesy trawienne i fermentację w przewodzie pokarmowym, co nie przez wszystkich jest dobrze tolerowane. Jest to tzw. bezpieczna forma postu – organizm otrzymuje wystarczającą dawkę witamin, zwłaszcza z grupy „antyutleniaczy”, błonnika, fruktozy i glukozy oraz wody, co w pełni wystarcza na zaspokojenie jego podstawowych potrzeb. Dieta ta jest natomiast pozbawiona tłuszczów zwierzęcych oraz białka zwierzęcego, co powoduje uruchomienie „spalania” własnych rezerw tłuszczowych w organizmie. To w konsekwencji prowadzi również do utraty masy ciała. Nazwa tego postu bierze się od imienia proroka Daniela ze Starego Testamentu. Post ten jest opisany w Księdze Daniela. I przez samego Daniela był wielokrotnie stosowany. Także czas jego trwania (trzy tygodnie) wywodzi się od zwyczaju, jaki miał Daniel, który praktykował taki właśnie trzytygodniowy post.
Należy jednak podkreślić, że bardziej mamy się skupiać nie na walorach zdrowotnych ani nie na formie zdyscyplinowanej głodówki, lecz na duchowym wymiarze postu Daniela. To jedna z form duchowych dyscyplin, które kształtują charakter. Pozwalają one na intymne zbliżenie się do Boga, wejście w Jego bliskość, głębsze zrozumienie Jego planów i słuchanie Jego głosu. To z naszej strony przejaw partnerskiej współpracy z Bogiem w realizacji objawionych przez Niego planów.
Prorok Daniel już od wieku młodzieńczego – jako nastolatek – praktykował tego rodzaju post. Zachęcał do niego także swoich przyjaciół, z którymi był uprowadzony do niewoli babilońskiej. Przez swoją postawę i konkretne działanie Daniel zyskał szczególną przychylność u Boga. Boża przychylność nad jego życiem była tak wielka i tak widoczna, że wywoływało to ogromną zawiść ludzi w jego otoczeniu.
Post jest formą okazywania Panu Bogu, jak bardzo nam zależy, by Jego plany się zrealizowały
Post jako reakcja na Boże objawienie
Pierwszy i zasadniczy duchowy aspekt postu Daniela jest następujący: post Daniela to czynna postawa, nasza duchowa odpowiedź, reakcja na objawienie otrzymane od Boga. Często podejmujemy go w odpowiedzi na konkretne Słowo od Boga. Post nie jest próbą wywierania na Nim presji, by działał zgodnie z naszymi pragnieniami. To wyrażenie głębokiego pragnienia, by Bóg uczynił to, co sam zamierza, i by nam to objawił. Post jest więc pewną formą okazania Panu Bogu, jak bardzo nam zależy, by Jego plany się zrealizowały, a także by w jeszcze większym stopniu je nam objawił.
Gdy Daniel czytał proroctwo Jeremiasza, zorientował się, że zbliża się koniec 70 lat niewoli babilońskiej. W odpowiedzi na to, co przeczytał, zaczął pościć. Prosił Boga o realizację Jego obietnicy. Daniel nie postanowił usadowić się wygodnie i obserwować Boga w działaniu. Czynnie zaangażował się we współpracę z Panem Bogiem, biorąc na siebie swego rodzaju mozół modlitwy wstawienniczej i postu w tej konkretnej sprawie. Swoją postawą serca pokazał Bogu, jak bardzo mu zależy na spełnieniu Jego obietnicy. Postawa Daniela ilustruje nam Boże oczekiwania i ich spełnienie.
Boże oczekiwania zostały w niezwykły sposób wyrażone także przez współczesnego Danielowi proroka Ezechiela. W Księdze Ezechiela Pan Bóg dziwi się, gdy nie znajduje wśród ludzi partnerów, którzy by uczestniczyli w Jego działaniu. W życiu Eliasza, podobnie jak u Daniela, również widzimy ten Boży mechanizm: Pan Bóg objawiał mu swoje plany, a Eliasz przez post i modlitwę „sprowadzał na ziemię” ich realizację. Musimy pamiętać, że post Daniela, tak jak to było w przypadku Eliasza, jest przede wszystkim odpowiedzią na inicjatywę Pana Boga – a nie odwrotnie. Nie jest to z pewnością inicjatywa, która ma wywierać presję na Bogu.
Post jako pomoc w samodyscyplinie
Drugim duchowym aspektem postu jest wprowadzenie elementu samodyscypliny w podporządkowaniu własnego ciała temu, co jest dla człowieka ważniejsze. W poście przestajemy funkcjonować „pod dyktando” własnego organizmu, który nami steruje i narzuca zarówno zawartość posiłków, jak i porę ich przyjmowania. W poście nasz organizm musi się nie tylko dostosować do ograniczeń, ale też podporządkować woli naszej duszy, kiedy ta ignoruje pewne „głodowe” sygnały wysyłane przez organizm. W poście uwalniamy się spod „panowania” naszego organizmu nad nami. To nasz organizm musi się podporządkować. I nie jest to kwestia jednego dnia, ale trzech tygodni! Ten całościowy aspekt postu powoduje, że wola naszej duszy podejmuje decyzję, by podporządkować sobie ciało. To proces uwolnienia ducha, by on mógł się „przebić” ponad „dyktaturę” ciała. Duch człowieczy może być wprowadzony głębiej w duchową rzeczywistość, kiedy poddajemy się prowadzeniu Ducha Świętego. Inaczej mówiąc, jest to zastosowaniem w praktyce polecenia apostoła Pawła: O tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi (List do Kol. 3:2). W poście możemy lepiej „usłyszeć” i zrozumieć Ducha Świętego – Ducha Objawienia i Mądrości, który pragnie nam przekazać i wytłumaczyć zamierzenia Ojca w Niebie.
Post jako forma ukorzenia się przed Bogiem
Następnym duchowym aspektem postu Daniela jest postawa ukorzenia się, pokuty i skruchy przed obliczem Świętego Boga. Czas postu pozwala uwolnić się od grzechu pychy, samousprawiedliwiania, użalania się nad sobą i samoświadomości. Post to także wyrzeczenie się wszelkiej współpracy z przeciwnikiem Boga, oskarżycielem braci. To również podjęcie pełnej współpracy z Orędownikiem, Obrońcą i Pocieszycielem. Post jest też inicjowaniem procesu uwalniania dłużników, ogłaszania przebaczenia, wypuszczania jeńców na wolność (zob. Ks. Izaj. 58:6–7). Z postem wiąże się głębsze wejście w obszar Bożej łaski, większe poleganie na Bożej sprawiedliwości i coraz silniejsze poddanie Bożej kontroli i Jego suwerennemu panowaniu.
Post jako forma zbliżenia się do Boga
Kolejny duchowy aspekt postu Daniela to wejście w większą intymność ze Świętym Bogiem. Pan Jezus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, poprzez dany nam autorytet swego imienia, umożliwił nam bezpośredni dostęp do tronu Ojca w Niebie. W imieniu Jezusa Chrystusa mamy dostęp do Miejsca Najświętszego – do samego tronu łaski. Odwróceni od zaabsorbowania sobą, możemy skupić się wyłącznie na Bogu. Kiedy nastawiamy się na uwielbianie Jego Osoby za to, Kim On jest, budujemy Mu tron chwały, na którym Bóg może „zasiąść” i objawiać nam swoje zamierzenia, swój punkt widzenia i swoją wolę. Pan Bóg pomaga nam odpocząć i zaufać Mu w wołaniu: Bądź wola Twoja, jako w Niebie, tak i na ziemi. W obecności Boga pozwalamy, by Jego chwała nas ogarnęła, przeniknęła i wprowadziła w miejsce większego autorytetu. Spływa wówczas na nas tzw. pokorne „namaszczenie osła” (na którym Pan Jezus wjechał do Jerozolimy), który potrafi unieść spoczywającą na nim Bożą chwałę. Przemieszcza nas to w miejsce przebywania w Bożym cieniu (jak to było w życiu apostoła Piotra), w którym realizują się Boże zamierzenia.
Post jako droga do bliższej współpracy z Bogiem
Wreszcie ostatnim aspektem duchowego postu Daniela jest wejście w ściślejszą współpracę z Panem Bogiem. Dotyczy to procesu inicjowania wraz z Nim duchowych przełomów w naszym życiu osobistym, w małżeństwie, w życiu dzieci, bliskich, o których się modlimy, całych domostw, wspólnot, kościołów, a także całego narodu lub nawet wielu narodów. Post ten jest przejawem radykalnej współpracy z Bogiem. To przejaw zrezygnowania z wszelkich wysiłków, by robić coś „dla Boga”. Zamiast tego Bóg proponuje, abyśmy weszli w miejsce intymności z Nim i robili wszystko „tylko z Bogiem”.
Pan Jezus powiedział swoim uczniom, że pewne przełomy w życiu nadchodzą tylko w efekcie postu i modlitwy. Powiedział to w kontekście braku wiary uczniów, wytykając im ich małowierność. Bowiem tylko przez post jesteśmy w stanie takie postawy dosłownie „zagłodzić”. Tak, by Boża perspektywa i Boże objawienia mogły do nas dotrzeć. A w efekcie tego, aby mógł się manifestować Boży autorytet. Jestem przekonany, że w życiu każdego chrześcijanina powinna istnieć dowolna forma regularnego postu. Postu, którego intencją nie jest otrzymanie czegokolwiek, ale wyrażenie własnego pragnienia zbliżenia się do Boga, wejścia w większą intymność z Nim. Jest to bowiem przejaw dojrzałej samodyscypliny, pozostawania w miejscu ukorzenia i aktywnego nasłuchiwania Bożego głosu.