Projekt doskonały
Ludzie, którzy z racji swojego zawodu poświęcają czas na zgłębianie tajemnic ludzkiego oka, odczuwają zachwyt, często podsycany zdumieniem – jak misterna jest konstrukcja oka, jak doskonałe są mechanizmy optyczne i procesy biochemiczne, które prowadzą do powstania obrazu. Co więcej, oczy wyróżniają się pewną unikalną cechą: spoglądając w nie, możemy odnieść wrażenie, że zaglądamy w głąb duszy. Nic w tym dziwnego, bowiem oczy potrafią wyrażać emocje: radość, smutek, miłość, ale także pewność siebie, lęk, upór czy zawziętość. Być może właśnie dlatego od wieków oczy stanowią niewyczerpany motyw dla artystów, którzy dostrzegają ich piękno. Bez wątpienia oczy mają ogromną siłę przekazu. Nowoczesne urządzenia optyczne: lornetki, teleskopy, aparaty fotograficzne i kamery – wszystkie stanowią jedynie niedoskonałe odwzorowanie oka.
Oczy wyróżniają się pewną wyjątkową cechą: spoglądając w nie, możemy odnieść wrażenie, że zaglądamy w głąb duszy
Umieć docenić skarb
Podobnie jak w wielu innych przypadkach, to, co jest nam dane przez Boga i czym mamy szczęście codziennie się posługiwać, traktujemy, jakby nam się należało. Nie dostrzegamy powodu do wdzięczności. Zwykle łatwiej przychodzi nam narzekać na zbyt słoneczną lub zbyt deszczową pogodę, niż cieszyć się całym dobrodziejstwem naszych zmysłów, zdrowia, dzięki którym możemy prawidłowo funkcjonować. Tymczasem wyniki ankiet przeprowadzonych na dużych grupach społecznych potwierdzają, że utratę wzroku ankietowani uznają za większe nieszczęście niż utratę jakiegokolwiek innego zmysłu. Jak zatem zadbać o ten prawdziwy klejnot? Jak w pełni docenić jego wartość? Jak wychwycić niepokojące objawy, by móc w porę zapobiec chorobie?
Zatroszczyć się o oko
W XXI wieku, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, narażeni jesteśmy na szkodliwe czynniki środowiskowe: wzmożone promieniowanie ultrafioletowe, zanieczyszczenia powietrza, niewłaściwie dobraną dietę. Jeśli dodamy do tego czynniki cywilizacyjne, takie jak długotrwała praca przy komputerze czy przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach, okazuje się, że nawet osoby zdrowe muszą zwrócić szczególną uwagę na stan swoich oczu. Komputer stał się integralnym składnikiem naszego codziennego życia i dlatego należy zadbać o odpowiednią higienę pracy ściśle związanej ze wzrokiem. Co około 20 min powinniśmy odwrócić wzrok od monitora i spróbować skupić go przez kilkanaście sekund na przedmiocie jak najbardziej od nas oddalonym, np. na widocznym przez okno obiekcie. Pozwoli to rozluźnić mięśnie oka, skurczone z powodu skupienia wzroku na monitorze i sprawi, że oczy nie będą tak zmęczone, gdy już odejdziemy od komputera. Prawidłowe nawilżenie powierzchni oka jest również bardzo istotne dla jego prawidłowego funkcjonowania i zapobiegania zaczerwienieniu (zwłaszcza wieczorami) po pracy przy komputerze lub w klimatyzowanym pomieszczeniu. Fizjologicznie mrugamy powiekami co 12 sekund. Dzięki temu rozprowadzamy nasze łzy po powierzchni oka. W przypadku narażenia na szkodliwe czynniki środowiskowe ta częstotliwość może okazać się niewystarczająca. Aby móc zapewnić naszym oczom odpowiedni komfort, należy stosować krople nawilżające, tzw. sztuczne łzy. Najlepiej takie, które nie zawierają konserwantów. Są one powszechnie dostępne w aptekach bez recepty.
Pokarm dla oka
Jeśli stosujemy okulary przeciwsłoneczne, powinny być one zawsze wyposażone w filtr UV. W przeciwnym razie okulary te, nie dość, że oczu nie chronią, to na dodatek zaciemniają obraz, powodując poszerzenie źrenicy, a ta przepuszcza wówczas więcej szkodliwych promieni UV, niż gdybyśmy wcale okularów nie założyli. Także odpowiednio zbilansowana dieta, zawierająca dużą ilość antyoksydantów i luteiny odgrywa istotną rolę w zapobieganiu rozwojowi zaćmy i związanych z wiekiem zmian zwyrodnieniowych siatkówki. Bogatym źródłem tych substancji są ciemnozielone warzywa. Pilnej pomocy okulistycznej powinniśmy szukać zawsze, gdy wystąpi jeden z następujących trzech objawów: silny ból oka, intensywne przekrwienie lub gwałtowne pogorszenie ostrości wzroku. Rozważając funkcję narządu wzroku i jego rolę w naszym życiu, nie można pominąć wpływu, jaki wywierają na nas bodźce wzrokowe. Badania naukowe dowodzą, że około 85 proc. informacji z otoczenia odbieramy za pośrednictwem oczu. Nasza psychika codziennie bombardowana jest milionami obrazów, z których każdy pozostawia swój ślad w naszych myślach i emocjach. Nie jest więc obojętne, czym karmią się nasze oczy. O ile nie mamy wpływu na widok nieszczęść i tragedii, z którymi spotykamy się w codziennej rzeczywistości, jeśli chodzi o telewizję czy internet, każdy z nas ma możliwość wyboru.
Każdy z nas może zadecydować, czy wpuszczamy w nasze serca i umysły światło czy ciemność – zależnie od tego, czym karmimy nasz wzrok
Wybór obrazów
Jezus udzielił słuchającym go tłumom dość ciekawej lekcji. W Ewangelii św. Łukasza 11:33–36 mówi, że oko jest dla naszego ciała lampą. Lampy – jak powiedział Jezus – nie zapala się po to, by postawić ją w ukryciu lub pod garnkiem. Stawia się ją na podwyższeniu, aby rzucała wokół światło. Jeśli nasze oko jest na „podwyższeniu” – wybiera, na co patrzeć i skupia się na tym, co szlachetne. Spogląda wtedy na rzeczywistość z wyższej (lecz nie wyniosłej), Bożej perspektywy. Kiedy wybieramy Bożą, zdrową perspektywę patrzenia na rzeczywistość, wówczas cała nasza istota będzie jasna, ogarnięta światłem. W takich warunkach możemy żyć w prawdziwym pokoju, ufności i podejmować decyzje na podstawie właściwej, przejrzystej oceny tego, co nas otacza. Jeśli jednak nasze oko jest chore – spogląda na innych i otaczającą rzeczywistość w sposób pełen uprzedzeń, wręcz wypatruje złego i zepsutego, wtedy wszystko to, kim jesteśmy, całe nasze wnętrze będzie również chore. Jeśli karmimy nasze oczy negatywnymi czy destrukcyjnymi obrazami, kształtuje to nasz zdeformowany obraz samych siebie, ludzi wokół nas, sytuacji, w których się znajdujemy. Nic zatem dziwnego, że walcząca o naszą uwagę ciemność wpada do naszego wnętrza i zakorzenia się na dłużej. Z czasem błądzimy, trudno nam odnaleźć sens życia, rozpadają się relacje, a nas samych ogarnia poczucie beznadziei. Jedynym sposobem na wyjście z tego stanu jest odwrócenie naszego wzroku od wszystkiego, co siało dotąd spustoszenie w naszym wnętrzu. Możemy zwrócić wzrok na osobę Jezusa Chrystusa i uwagę na to, co roztacza w nas światło i blask.
Wpuścić światło
Każdy z nas może zadecydować, czy wpuszczamy w nasze serca i umysły światło czy ciemność – zależnie od tego, czym karmimy nasz wzrok. To determinuje naszą ocenę rzeczywistości. Nasz duchowy wzrok może zostać wyostrzony bądź przyćmiony w zależności od tego, jak używamy naszego wzroku fizycznego. Warto więc zadbać zarówno o zdrowie naszych fizycznych oczu, jak i o to, jak z naszego wzroku korzystamy. W rzeczywistości duchowej czekają bowiem na nas bogactwa, których dotąd nie odkryliśmy – rzeczy, których oko nie widziało, a które przygotował Bóg tym, którzy Go kochają (1 List do Kor. 2:9).