Rzeka Jordan – początek
Rzeka Jordan to najważniejsza rzeka Izraela. Jej nazwa w języku hebrajskim brzmi ha-Jarden, a w arabskim Nahr al-Urdunn. Dosłownie można ją przetłumaczyć jako „rzeka płynąca z gór”. Rzeka wypływa spod góry Hermon, na granicy Libanu i Izraela, gdzie łączą się trzy potoki o nazwach: Ain Hasbeija, Tell el-Kodi i Banijas.
Początkowo Jordan płynie przez skaliste ustronia, otoczone gęstą roślinnością zwrotnikową, w której chroni się ptactwo i drobne zwierzęta. Na 12 kilometrze biegu wpływa do niewielkiego jeziora, kiedyś otoczonego bagnem, noszącego nazwę Bahred el-Hule lub krótko el-Hule.
Jezioro jest długie na 6 km i bardzo prawdopodobne, iż jest biblijnym jeziorem Merom (Ks. Joz. 11:5-7), nad brzegami którego Jozue odniósł zwycięstwo nad królami kananejskimi. Po przepłynięciu jeziora Hule, wody Jordanu pędzą dalej po bazaltowych skałach przez 13 km. Nurt uspokaja się na równinie el-Baticha, po czym woda wpada do Jeziora Genezaret.
Jezioro Genezaret
Jezioro to nosiło w historii różne nazwy. W Starym Testamencie występuje jako morze Kinneret (Ks. Liczb 34:11). Nazwa ta pochodzi od instrumentu muzycznego zwanego cytrą (hebr. kinnor), którą przypomina kształtem. Ewangeliści Mateusz i Marek używają nazwy Morze Galilejskie (Ew. Mat 4:18; 15:29; Ew. Mar. 1:16; 7:31) lub piszą po prostu morze (Ew. Mar. 2:13). Dla Jana jest to Jezioro Tyberiadzkie (Ew. Jana 6:1; 2:11), dla Łukasza – jezioro (Ew. Łuk. 8:22) lub Jeziorem Genezaret (Ew. Łuk. 5:1).
Tę ostatnią nazwę nosi również równina rozciągająca się wzdłuż jeziora od północnego zachodu w kierunku południowo-wschodnim. Konsekwentnie będę posługiwał się jedną, ostatnią tu wymienioną nazwą: Jezioro Genezaret.
Genezaret ma 21 km długości i 12 km szerokości. Poziom wody zmienia się w zależności od rocznych opadów i od ilości wody wypompowywanej z jeziora, które obecnie służy jako rezerwuar dla izraelskiego rurociągu wodnego. Średni poziom jeziora wynosi 210 m poniżej poziomu Morza Śródziemnego. Kolor wody jest niebieski, a w pochmurne dni ciemnofioletowy.
Gdzie wypływa rzeka Jordan
Woda jest słodka i w miarę ciepła (średnia temperatura okolic jeziora wynosi 33°C). W jeziorze żyją 22 gatunki ryb i dzisiaj, podobnie jak w czasach Jezusa, rybołówstwo odgrywa tu olbrzymią rolę. Rybacy muszą być przygotowani na porywiste wiatry, które niespodziewanie mogą wzburzyć zwykle spokojne wody, o czym czytamy także w Ewangeliach (Ew. Mat. 8:23-27; 14:24-33). Ze wschodniej i zachodniej strony jezioro otoczone jest górami.
Po obu stronach rozciąga się pas urodzajnej ziemi. W czasach Jezusa były to najbardziej zaludnione tereny. Tu znajdują się takie miejscowości, jak Kafarnaum czy Tyberiada. Nad brzegami jeziora miało miejsce wiele ważnych wydarzeń historycznych, w tym bitew, opisywanych przez Józefa Flawiusza w Wojnie żydowskiej.
Z jeziora Genezaret do niedawna Jordan wypływał szerokim strumieniem do Morza Martwego. W linii prostej odległość między Genezaret i Morzem Martwym wynosi 110 km. Dolina Jordanu nosi nazwę el-Ghor. Różnica poziomów wód między jeziorem Genezaret (210 m pnm), a Morzem Martwym (394 m pnm) wynosi prawie dwieście metrów.
Już w odległości 6 km od ujścia, wody Jordanu są nasycone solą, pochodzącą z mniejszych dopływów (np. Wadi el-Hamr), w których łożyskach stwierdzono istnienie złóż soli.
Czy rzeka Jordan zasila Morze Martwe?
Nazwa Morza Martwego wywołuje raczej ponure skojarzenia. W czasach Starego Testamentu nazywano je Słonym Morzem (hebr. Jam ha Melach) ze względu na duże zasolenie, czterokrotnie większe niż w oceanach. Józef Flawiusz nazywa je Jeziorem Asfaltowym. Grecy i Rzymianie wprowadzili nazwę Morze Martwe, ze względu na brak widocznych przejawów życia organicznego w jego wodach. Arabowie nazywają je Morzem Lota (Bahr Lut).
Każda z tych nazw ma swoje uzasadnienie, ale martwota jest jego cechą charakterystyczną. Głębokość morza w niektórych miejscach dochodzi do 399 metrów, co czyni zeń fenomen dla geologów. Jeśli do tego dodać wysoką temperaturę i duchotę, wówczas staje się jasne, dlaczego w ciągu długiej historii nie powstało tu żadne miasto. W zatrutej atmosferze jego martwych wód unosi się tylko wspomnienie Sodomy i Gomory.
Morze Martwe ma kształt owalny, wydłużony w kierunku południowym. Jego długość wynosi 75 km, szerokość 16 km. Do Morza Martwego, oprócz Jordanu, wpadają również strumienie Ain Feshka, Ain Dzidzi, Wadi Zerka Main i Wadi el-Modzib (biblijny Armon). Jeszcze na początku XX wieku poziom morza był o 12 cm wyższy niż obecnie.
Cuda Morza Martwego
Istnieje kilka projektów, których celem byłoby zapobieganie wysychaniu Morza Martwego, jednak żaden nie został wprowadzony w życie. Morze Martwe traci wodę przez parowanie, dochodzące w lecie do 25 ml na litr w ciągu doby. Wskutek tego, stężenie wszystkich chlorków (magnezu, sodu, wapnia, potasu) w wodzie jest bardzo duże (275 g/l).
Wysokie zasolenie sprawia, że woda jest siedem razy gęstsza od normalnej wody morskiej. Dzięki temu w wodach Morza Martwego można wygodnie „siedzieć” i na przykład czytać. O ile zatonięcie w Morzu Martwym poprzez głębokie zanurzenie jest w zasadzie niemożliwe, to zdarzają się przypadki śmiertelne z powodu zachłyśnięcia się wodą lub z powodu trudności z poruszaniem się (np. wynurzenia się).
Do Morza wchodzi się powoli i rozważnie. Nie wolno do niego skakać, ani zanurzać głowy. Podczas kąpieli trzeba bezwzględnie chronić oczy, a po kąpieli należy wziąć prysznic, by zmyć z ciała sól.
Duże znaczenie ma eksploatacja Morza Martwego. Już w IV wieku przed Chrystusem zbierano z powierzchni bituminy (mieszaniny węglowodorów, których Egipcjanie używali jako jeden ze składników do balsamowania zwłok). Obecnie z substancji mineralnych, pozyskiwanych z Morza Martwego, produkuje się znakomite kosmetyki (na przykład znanej firmy izraelskiej „Ahava”). Nad morzem bardzo popularne i polecane są okłady z błota morskiego.
Życie jak rzeka Jordan
Wszystkie te ciekawe informacje mogą stać się pretekstem do rozważań Słowa Bożego. Rzeka Jordan może być dla nas obrazem czasów, w których żyjemy. Jezioro Genezaret, zbiornik słodkiej wody pitnej, czyli dającej życie, symbolizuje przyjście Jezusa Chrystusa. Oczyszcza ludzkość z chaosu i brudu, jednak jakaś część Jordanu płynie dalej.
Osoby, które przechodzą obojętnie obok Jezusa, upadają coraz niżej, by skończyć swój bieg w Morzu Martwym. Wszelkie życie, które było w rzece, gdy tylko wpada do morza – zamiera. Są jednak ludzie, do których ciągle „wpływa” Boża radość: ze zbawienia, z nieustannych błogosławieństw. Jest w nich życie, jak w Jeziorze Genezaret, w którym wciąż łowi się ryby, które jest czyste i ciepłe.
Jednakże są i takie osoby, do których bezustannie wpływa żywa woda, ale tam już zamiera. Nie okazują radości, żyją tym samym, grzesznym życiem, zatroskane jedynie o siebie i swoje dobra. One dawno już zakopały swoje talenty i przemilczały dary, które otrzymały od Boga. Takie osoby nie będą dzieliły się otrzymywanymi od Boga radościami i błogosławieństwami.
W jakich wodach żyjemy? Czy miejsce, w którym jestem, stanowi akwen żywego Jeziora Genezaret, czy jest już Morzem Martwym? Życzę sobie i wszystkim, abyśmy żyli w wodach Jeziora Genezaret – które symbolizuje Jezusa Chrystusa. Tylko w Jezusie znajdziemy czyste, żywe wody, które dalej rodzą życie.