Rodzina okradana jest z należnego jej czasu, w domach brakuje wspólnych rozmów, wspólnych decyzji, dobrych relacji. Członkowie rodziny zaczynają tęsknić za sobą nawzajem. Bywa, że dochodzą do wniosku, iż mogą liczyć tylko na siebie; role męża i żony przestają mieć znaczenie.
Poprzestawiane są również priorytety w ich życiu, np. niewłaściwa kolejność: firma, dzieci, dom, mąż/żona. Małżonkowie często zaczynają ze sobą współzawodniczyć, a na skutek trudnej sytuacji przejmują kompetencje partnera. Z powodu braku czasu spędzonego ze sobą, małżonkowie oddalają się od siebie, a ich relacja staje się coraz chłodniejsza. W końcu zaczynają zastanawiać się, czy ma jeszcze sens bycie razem.
Wypełnić to, co przyrzekaliśmy
Małżeństwo zostało ustanowione przez Boga. Mówi o tym wiele fragmentów biblijnych: Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją i będą ci dwoje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza (Ew. Mat. 19:4-6).
Pan Bóg, który połączył dwoje ludzi, stoi blisko nich i często przypomina zawarte przed Nim przymierze. Niestety, zdarza się, że są oni tak pochłonięci sobą, swoją pracą zawodową, obowiązkami w domu, że nie słyszą Bożego głosu skierowanego do ich serc. Często zdarza się, że Bóg mówi do małżonków przez innych ludzi. Przede wszystkim jednak kieruje do nich swoje Słowo:
Używaj życia ze swoją ukochaną żoną po wszystkie dni twojego marnego bytowania (Ks. Koheleta 9:9). Tym zaś, którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuję nie ja, lecz Pan, ażeby żona męża nie opuszczała, a jeśli by opuściła, niech pozostanie niezamężna albo niech się z mężem pojedna; Tak niech też mąż z żoną się nie rozwodzi (1 List do Kor. 7:10-11).
Obowiązkiem obojga małżonków jest dążenie do tego, aby ich małżeństwo było nierozerwalne. Kto raz wstąpił w związek małżeński, ten aż do śmierci współmałżonka stanowi z nim jedność. Należy zrobić wszystko, aby wypełnić to, co zostało przyrzeczone przed Bogiem i ludźmi w dniu ślubu. Pan Bóg nie ma dla małżonków alternatywy. Jezus w Ewangelii Mateusza 19:9 wyraźnie mówi: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży.
KROKI KU POPRAWIE
1. SZUKANIE BOGA
W przypadku kryzysu ważne jest, aby każdy ze współmałżonków przyszedł do Jezusa i odkrył cudowną Bożą łaskę. Będą wtedy mogli modlić się razem o rozwiązanie swoich problemów.
2. DIALOG
Z Bożą pomocą można rozpocząć proces uzdrowienia małżeństwa. Potrzebne są:
a) Współpraca – wspólne podjęcie decyzji, aby ratować małżeństwo.
b) Dialog, czyli rozmowy, które prowadzą do poprawy relacji.
W dialogu bardzo ważne jest:
- mówienie prawdy w miłości (1List do Kor. 13:4-7);
- właściwe motywacje do rozmowy;
- właściwy czas i miejsce;
- koncentracja na jednym problemie na raz.
Po kilku udanych spotkaniach małżonkowie zaczną tęsknić za kolejnymi.
3. PRZEBACZENIE
Podczas takich spotkań Pan Bóg może objawić pewne rzeczy, które były powodem konfliktu w małżeństwie. Aby zdarzenia z przeszłości nie wywołały niewłaściwych reakcji, ważna jest modlitwa o przebaczenie i wzajemne współodczuwanie. Tego nie można w sobie wypracować ani na to zasłużyć, jest to dar łaski.
Osoba, która wyrządziła krzywdę swojemu współmałżonkowi, doświadczając przebaczenia, będzie w stanie przyjść do Jezusa i zmieniać się. Przebaczenie jest bardzo ważnym etapem odbudowy małżeństwa. Jest decyzją, którą najlepiej podjąć niezwłocznie po doznanej krzywdzie, aby nie doprowadzić do zgorzknienia, oraz by móc żyć w pełni łaski Pana Jezusa Chrystusa. Jezus nakazuje, aby przebaczać bez końca. Małżonkowie nie powinni więc dyskutować o wielokrotności przebaczania, ale po prostu rozmawiać ze sobą i przebaczać.
4. MODLITWA
Zanim może dojść do wspólnej modlitwy, niejednokrotnie potrzeba czasu. Jednak każdy z małżonków powinien modlić się, nawet osobno, o to, aby:
- móc spojrzeć na siebie nawzajem z miłością,
- potrafić odkrywać pozytywne cechy u partnera,
- szczerze ze sobą rozmawiać,
- otrzymać łaskę przebaczania i uzdrowienia ze zranień,
- umieć błogosławić siebie nawzajem,
- móc dziękować za każdą dobrą zmianę w małżeństwie.
Kiedy nie wiemy, o co się modlić, apostoł Paweł zachęca nas słowami: Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. A Ten, który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi (List do Rzym. 8:26-27).
DLA BOGA WSZYSTKO JEST MOŻLIWE
Trzeba być bardzo wrażliwym na Ducha Świętego, aby postępować zgodnie z Jego prowadzeniem. Wtedy można odnieść sukces w małżeństwie. W każdej, nawet pozornie beznadziejnej, sytuacji możliwe jest odrodzenie małżeństwa. Pan Bóg, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych, może sprawić, że rozpadające się małżeństwo „zmartwychwstanie”. I czasem nie potrzeba wielu miesięcy czy lat, aby wszystko działo się tak, jak zaplanował Stwórca. Trzeba tylko wierzyć i chcieć, żeby tego, co Bóg złączył, człowiek nie rozdzielił.
DORADCA
Często ogromną pomocą w odbudowywaniu relacji małżeńskiej jest doradca chrześcijański, który pomoże partnerom ukierunkować ich proces leczenia związku. Dobry doradca potrafi słuchać i zadaje odpowiednie pytania. Jego zadaniem jest wyrażenie empatii, czyli współodczuwania, przez osobiste zaangażowanie i wrażliwość. Może też duchowo rozpoznać prawdziwy problem i w modlitwie przełamywać z małżonkami ustawione wcześniej bariery w ich życiu.
Rolą doradcy jest przypominanie o tym, jaka jest Boża prawda i czym jest łaska, a nade wszystko, kim jest Bóg oraz jakie są Jego zalecenia i obietnice. Doradca towarzyszy małżeństwom w podejmowaniu konkretnych kroków prowadzających do dobrych i trwałych zmian.