Wiele osób uważa rozwód za dogodną i zawsze otwartą drogę ucieczki, jeśli konflikty w małżeństwie staną się zbyt poważne, aby móc nad nimi zapanować.Obecnie przyczyną zakończenia małżeństwa może być „niezgodność charakterów”, a możliwość uzyskania rozwodu bez orzekania o winie pozwala zgodnie z prawem położyć kres małżeństwu w sytuacji, w której jedno lub oboje małżonkowie po prostu stracą chęć do wspólnego życia. Znakiem czasu jest między innymi pojawienie się tzw. targów rozwodowych – cyklicznej imprezy wystawowej, która ma ułatwić rozstanie się skłóconym małżonkom.
Ciągle musimy sobie przypominać
Ponieważ żyjemy w społeczeństwie w coraz większym stopniu wyznającym liberalne wartości w kwestii seksu i małżeństwa, musimy sobie przypominać, co na temat małżeństwa mówi Biblia. W Liście do Hebrajczyków 13:4 czytamy: Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg. Te słowa dotyczą każdego człowieka, a nie tylko małżonków. Boża postawa wobec małżeństwa napawa bojaźnią i respektem, a jednocześnie radością z Jego wierności.
Gdyby każdy człowiek miał świadomość, że Boże Słowo jest dzisiaj tak samo jak kiedyś aktualne i tak samo skierowane bezpośrednio do nas, być może udałoby się uniknąć wielu małżeńskich tragedii. Sprawa ta nabiera szczególnego znaczenia w dzisiejszych czasach, gdy rodzina jako wartość jest „niemodna” i „staroświecka”, kiedy cudzołóstwo staje się sposobem urozmaicenia monotonii życia, a rozwód metodą rozwiązywania małżeńskich problemów.
Skierowanie małżonków przeżywających kryzys do Słowa Bożego powinno wzmocnić motywację do budowania trwałych i twórczych relacji w ich związku. Powinniśmy budować w nich przekonanie o tym, jak wielką wartością w oczach Boga jest związek małżeński.
Prosta zasada – wcale nie trudna
Kiedy małżonkowie zgłaszają się do doradcy ze swoim problemem, często mają poczucie beznadziei, są sfrustrowani, wypełnia ich lęk i niezdolność do skutecznego rozwiązania problemu. Więź czy też emocjonalne dopasowanie, dzięki któremu stali się małżeństwem, zostało naruszone, a dotychczasowe metody radzenia sobie z problemami przestały skutkować.
John M. Gottman, profesor psychologii na Uniwersytecie Waszyngtońskim oraz współtwórca Instytutu Małżeńskiego i Rodzinnego w Seattle, na przestrzeni szesnastu lat przeprowadził badania naukowe, obserwując kilka tysięcy par małżeńskich. Sformułował tezę, że kluczem do trwałości lub odrodzenia małżeństwa jest budowanie przyjaźni między małżonkami.
Istotnym elementem w budowaniu przyjaźni jest uświadomienie sobie, że istnieje pięć „języków miłości”:
1. Afirmacja, czyli pochwały i komplementy.
2. Czas, czyli okazywanie niepodzielnej uwagi, np. na wspólnym spacerze.
3. Podarunki.
4. Praktyczna pomoc, czyli wykonywanie konkretnych prac dla współmałżonka.
5. Dotyk, czyli całowanie, przytulanie, poklepywanie po plecach, trzymanie się za ręce, a także relacja intymna.
Jeden z tych języków jest zazwyczaj głównym, dominującym u konkretnej osoby i przemawia do niej na głębokim poziomie emocjonalnym. Posługiwanie się językiem miłości partnera wobec niego jest bardzo silnym czynnikiem budowania przyjaźni w związku. Wiele konfliktów i problemów wynika z niezrozumienia tego zagadnienia. Jeżeli na przykład językiem miłości żony jest praktyczna pomoc, a mąż główny nacisk kładzie na afirmację poprzez komplementy czy próby bycia romantycznym – będzie to dla niej frustrujące i z biegiem czasu żona uzna, że mąż jej nie kocha.
Budowanie przyjaźni w małżeństwie powinno stać się dla małżonków przygodą na całe życie, tym wspanialszą, że patrząc z optymizmem w przyszłość, mogą zadbać o szczęście swojego związku, rozwiązując niejako „przy okazji” problemy z przeszłości.
Siedem zasad udanego małżeństwa
(według Johna M. Gottmana)
1. Aktualizujcie mapy świata partnera.
Im więcej wiemy o życiu wewnętrznym współmałżonka, o jego zainteresowaniach, przyjaciołach, lękach, radościach itp., tym głębszy i bardziej satysfakcjonujący staje się związek.
2. Pielęgnujcie uczucie sympatii i podziwu dla partnera.
Przypominanie sobie zalet partnera, nawet wtedy, gdy zmagamy się z jego wadami, i uświadamianie sobie jego dobrych stron pomoże rozwiązywać problemy i wprowadzać pozytywne zmiany w życiu małżeńskim.
3. Zwróćcie się do siebie, zamiast się od siebie odwracać.
Skierowanie się ku swemu partnerowi to zdanie sobie sprawy z tego, jakie znaczenie mają zwyczajne momenty w życiu małżeństwa, takie jak wieczorna rozmowa, wspólne czytanie Bożego Słowa czy prasy, sprzątanie, wspólne zakupy.
4. Ulegajcie wpływom partnera.
Związki na dłuższą metę najszczęśliwsze i najbardziej trwałe to te, w których mężowie traktują żony z szacunkiem, a decyzje są podejmowane wspólnie. W wypadku pojawienia się problemów małżonkowie szukają wspólnej płaszczyzny porozumienia, a nie upierają się przy swoim.
5. Rozwiążcie problemy, które da się rozwiązać.
Zasada ta obejmuje następujące kroki:
– złagodzenie początkowej różnicy zdań w dyskusji,
– podejmowanie prób ratowania dyskusji,
– uspokojenie siebie i partnera,
– szukanie kompromisu i nauczenie się tolerowania swoich słabych stron.
6. Pokonajcie paraliżujący konflikt.
Problem, który nie daje się rozwiązać, paraliżuje małżonków tak, że nie potrafią sobie z tym poradzić. Jednak, by pokonać paraliż, nie trzeba wcale rozwiązać konfliktu – wystarczy nauczyć się tak o nim rozmawiać, żeby wzajemnie nie sprawiać sobie przykrości, a nauczyć się z nim żyć.
7. Odnajdźcie poczucie wspólnoty.
W małżeństwie istnieje wymiar duchowy, który polega na tworzeniu wspólnego wewnętrznego życia – kultury pełnej symboli i rytuałów, a także uznania roli każdego z małżonków we wspólnym życiu, wspólnych celów, które łączą i pozwalają zrozumieć, co znaczy być częścią rodziny.