Osobiste finanse a osobiste nawyki
Nasze osobiste finanse w dużej mierze są zależne od naszych wykształconych nawyków. Wszystkie są wyuczone i są wynikiem praktykowania oraz powtarzania ich odpowiednio długo. Jako rodzice jesteśmy „trenerami” naszych dzieci, kiedy uczymy je dobrych nawyków: mycia zębów, sprzątania pokoju, odrabiania zadań domowych itp.
Faktem jest to, że dobre nawyki wymagają sporo trudu, aby je ukształtować, lecz przyjemnie się z nimi żyje. Z drugiej strony, złe nawyki z łatwością nabywamy, ale trudno z nimi żyć. W obu przypadkach kształtowanie dobrych lub złych nawyków jest rezultatem osobistych wyborów, decyzji i zachowań. – Brain Tracy
Zarządzanie finansami osobistymi także jest umiejętnością, zbiorem pewnych nawyków. W każdej dziedzinie naszego życia możemy świadomie wykształcić pewne nawyki, które będą przynosiły dobre rezultaty. W tej dziedzinie obowiązuje biblijne prawo siania i zbierania.
Nawyki utrwalone
W Liście do Galacjan 5:7-8 apostoł Paweł przypomina: „Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie.” Na pewnym szkoleniu, w którym uczestniczyłem, mówca powiedział ciekawą rzecz: „Jeżeli nic nie robisz, trenujesz się w nic-nierobieniu.” Znaczy to, że obojętnie czy coś robię, czy nie, za każdym razem poprzez powtarzanie tego utrwalam nawyk.
Odnosząc to do dziedziny finansów, większość naszych decyzji związanych z wydawaniem pieniędzy jest wynikiem nawyku. Oto kilka przykładów: Nie robię budżetu, bo nigdy nie robiłem (nie mam takiego nawyku). Kupuję rzeczy, na które mam ochotę, nie zastanawiając się, czy mnie na nie stać (nie mam takiego nawyku). Chodzę na wyprzedaże i kupuję rzeczy, których nie potrzebuję, ale za to w dobrej cenie!
W każdej dziedzinie naszego życia możemy świadomie wykształcić pewne nawyki, które będą przynosiły dobre rezultaty
W Biblii w Liście Jakuba 1:23-34 napisane są słowa: „Bo jeśli ktoś jest słuchaczem Słowa, a nie wykonawcą, to podobny jest do człowieka, który w zwierciadle przygląda się swemu naturalnemu obliczu; bo przypatrzył się sobie i odszedł, i zaraz zapomniał, jakim jest.”
Osobiste finanse pod lupą
Moja żona uświadomiła mi, że w niektórych sklepach są lustra, które „kłamią”. Poprzez złudzenie optyczne pokazują nieprawdziwy kształt sylwetki, tak samo jak w krzywym zwierciadle. Odbicie, które tam widzisz nie pokazuje prawdy. Ale Słowo Boże nie kłamie. Zakładam, że twoi bliscy też.
Jeżeli jesteś w związku małżeńskim, to twój mąż (lub twoja żona) zazwyczaj zna cię dość dobrze, a także twoi przyjaciele albo rodzina mogą udzielić ci wielu cennych informacji o tobie. Aby zobaczyć siebie, też muszę patrzeć w prawdziwe „lustro”.
Zadałem mojej żonie pytanie: „Kochanie, jak myślisz, co jest moją największą słabością?”. Po chwili usłyszałem odpowiedź: „Hm, masz wiele wspaniałych cech [najpierw miód na serce]. Lecz skoro już pytasz, to chyba łatwo się rozpraszasz i często nie kończysz tego, co robisz”. O innym nawyku już wiedziałem wcześniej – odkładam rzeczy na później.
Oba wspomniane złe nawyki mają swoje implikacje w wielu różnych dziedzinach mojego życia. Staram się uczyć nowych umiejętności i nawyków dotyczących finansów, sprzątania, wychowania dzieci i innych. Czytam książki, artykuły, rozmawiam z ludźmi, modlę się. Mimo to, rzeczy nie zmieniają się tak, jak bym tego sobie życzył. Od jakiegoś czasu moja frustracja z powodu złych nawyków sięgnęła zenitu. Sam zacząłem sobie powtarzać słowa, które zazwyczaj mówię innym: „Zrób coś – Cokolwiek!”.
Odpowiedzialność i prawo do rozliczenia
Gdy otrzymałem informację o Maratonie Warszawskim, od razu się nim zainteresowałem. Wiedziałem, że maraton to długi bieg. Bardzo chciałem podjąć to wyzwanie. Co prawda nigdy nie przebiegłem dystansu dłuższego niż 10 km, na dodatek miało to miejsce jeszcze w liceum. Dystans maratonu wynosi 42 km i 195 metrów. Ale byłem pewien, że to wyzwanie dla mnie.
Wiedziałem, że proces prawie 100 dni dyscypliny w przygotowaniach, treningach i nawet diecie, będzie dla mnie trudniejszy od samego maratonu. Przygotowania to trzymiesięczny plan treningowy, realizowany z dyscypliną. Moją motywacją była chęć zmiany nawyków, które mają głębokie korzenie w moim życiu.
Gdy spojrzałem na siebie w lustrze, zobaczyłem słabiutką formę wynikającą z poruszania się głównie samochodem. Cierpiałem też z powodu nawracających bólów pleców spowodowanych długim siedzeniem przed komputerem. Nie pierwszy raz podjąłem wyzwanie wprowadzenia zmian w moim życiu. Ale tym razem, aby nie wycofać się z podjętej decyzji, przedsięwziąłem następujące kroki.
Po pierwsze, powiedziałem o tym moim znajomym. Po drugie, zamieściłem w gazetce kościelnej informację, która dotarła do grona prawie 500 osób, że biorę udział w maratonie i szukam chętnych do wspólnego przygotowywania się. Chciałem dać innym prawo do rozliczenia mnie z tej obietnicy.
Osiągnąłem cel: ponad 500 osób wiedziało już o mojej decyzji. Teraz nie było odwrotu. Później ktoś mi powiedział, że ten sam system działania podejmują palacze, gdy chcą rzucić palenie – mówią o tym dużej ilości osób. Sam nie palę, ale wierzę w skuteczność tej metody.
Jak mają się osobiste finanse do maratonu?
Jedna rzecz jest pewna: uczenie się nawyków w dziedzinie finansów jest łatwiejsze niż przygotowywanie się do maratonu. Wspólny natomiast jest fakt, że w obu przypadkach dopiero wytrwanie przez kilka miesięcy w okresie „treningowym” pokaże widoczną różnicę.
Wspomniany wcześniej Brian Tracy w książce „Zjedz tę żabę” pisze o tym, że wysiłkom podczas uczenia się nowych nawyków powinny towarzyszyć trzy istotne czynniki (czyli Metoda 3D):
- Decyzja
Podejmij decyzję, że nabędziesz określony i pożądany nawyk. Najdalsza nawet podróż zaczyna się od podjęcia pierwszego kroku (przeczytaj także: List do Rzym. 8:28-29). - Dyscyplina
Postanów, że będziesz ćwiczył określone metody i reguły aż do momentu pełnego ich opanowania. Proś także o pomoc innych, aby pomogli ci wytrwać w twojej decyzji (przeczytaj także: 2 Tym. 1:6-7). - Determinacja
Wszystko, co robisz, wspomagaj determinacją do momentu, gdy nowe nawyki na trwałe wejdą ci w krew (przeczytaj także: List do Rzym. 5:1-5).
Dziedzina zarządzania finansami w życiu osobistym, jak stwierdziliśmy wcześniej, oprócz pewnej nabytej wiedzy, to przede wszystkim określone nawyki. Na przykład zbieranie paragonów, oszczędzanie itp. Każda osoba, która bardzo chce, jest w stanie się tego nauczyć. Każdy nawyk w naszym życiu jest wynikiem świadomego lub nieświadomego ćwiczenia i powtarzania.
Prawda w lustrze jest często niewygodna, ale jedynie ona jest punktem startowym do zmian. W procesie uczenia się nowych nawyków będziesz potrzebować wsparcia z zewnątrz i od wewnątrz. O pomoc trzeba poprosić Pana Boga i bliskich. Nie zrażaj się, jeśli nie każdy zareaguje entuzjastycznie na twój pomysł zmian. Ten proces wymaga przede wszystkim twojej wiary!