Strona główna Artykuły Tematyka Finanse Długi i zadłużenia – droga wyjścia

Długi i zadłużenia – droga wyjścia

Obecna sytuacja na świecie i w Polsce pokazuje jasno, że większość państw, a w tym i Polska, tonie w długach, które ktoś będzie musiał kiedyś spłacać. W Polsce osób, które zalegają ze spłatą swoich zobowiązań więcej niż 60 dni, jest ponad 1,29 miliona. W lutym 2009 oszacowano, że te osoby w sumie są zadłużone na kwotę ponad 8,59 miliarda złotych. To zadłużenie średnio wzrasta co trzy miesiące o 0,5 miliarda złotych. Najwięcej dłużników mieszka w województwach śląskim i mazowieckim. Średnie zadłużenie mieszkańca naszego kraju wynosi ponad 6 tysięcy złotych, a 46% społeczeństwa posiada zadłużenie poniżej 2 tysięcy zł. Tendencja wzrostu zadłużenia, jak wynika z danych, będzie się podwajała co trzy lata. Z tego wynika, że w roku 2012 będziemy zadłużeni na ponad 17 miliardów złotych.

Titanic czy Arka Noego

Z pewnością każdy z nas zna historię Arki Noego oraz Titanica. W obu historiach główną rolę odgrywają: statek, woda oraz pasażerowie – ludzie i zwierzęta. Titanic i Arka Noego w swoich czasach były największymi statkami na świecie, dumą ich budowniczych.

Titanic na mostku kapitańskim miał doświadczoną załogę. Wykorzystując wszystkie najnowocześniejsze urządzenia do nawigacji załoga miała za zadanie bezpiecznie przewieźć pasażerów i ładunek do celu.

Kto był kapitanem kontrolującym ster i wyznaczającym kierunek w przypadku Arki Noego? Głównym zajęciem Noego oraz jego rodziny była praca pod pokładem. Przygotowywanie jedzenia i sprzątanie po posiłkach pasażerów. Kto zatem siedział na mostku za sterem arki i jaki był kierunek rejsu? Tylko Bóg wie.

Statki i zadłużenia

W jaki sposób historie Titanica i Arki Noego mają się do zadłużenia? Alegorycznie można powiedzieć, że świat jest zalewany przez zadłużenie i tonie w długach. Poziom zadłużenia podnosi się cały czas i tendencja jest utrwalona. Liczby podane na początku powinny skłonić nas do zastanowienia się, w jakim miejscu my się znajdujemy.

Aby to zrobić, trzeba zacząć liczyć. Obecna sytuacja ekonomiczna na świecie wskazuje, że to doskonały czas, aby uporządkować swoje finanse osobiste.

Co Biblia mówi na temat zadłużenia?

Biblia nie podaje przykazania, które by zabraniało pożyczania pieniędzy, ale mocno zniechęca nas do zaciągania długów. Bycie wiernym sługą, o czym Jezus uczy w swojej przypowieści (Ew. Mat. 25:14-30), dotyczy także unikania zadłużania się. Prowadzi ono do służenia wierzycielowi. W księdze Przypowieści 22:7 czytamy: Ubogim kieruje bogaty, sługą wierzyciela jest dłużnik.

Kiedy zaciągamy dług, musimy nasze wynagrodzenie za pracę oddać naszemu wierzycielowi. Ktoś powiedział: „Jeżeli myślisz, że nie jesteś sługą wierzyciela, to przestań płacić przez sześć miesięcy swoje długi i zobaczysz co się stanie”. W Starym Testamencie dług był uznawany za przekleństwo nałożone za nieposłuszeństwo (Powt. Prawa 28:15,43-44). A brak zadłużenia był jedną z nagród za posłuszeństwo (Powt. Prawa 28:1-2,12).

Gdy zaciągamy dług, zazwyczaj opieramy się na optymistycznej wizji przyszłości. Zakładamy, że nie będzie niespodziewanych wydatków, będę zdrowy, będę miał pracę i coroczną podwyżkę, moja firma i inwestycje przyniosą zakładany zysk. List Jakuba (Jak 4:13-15) rozszerza nam spojrzenie, a przez usta Pawła w Liście do Rzymian Bóg zachęca nas: Nikomu nic winni nie bądźcie, prócz miłości wzajemnej (Rz 13:8).

Jakie długi są dopuszczalne?

Pismo Święte milczy w tej kwestii. Howard Dayton w książce „Twoje pieniądze się liczą” wyraża zdanie, że dopuszczalne są trzy rodzaje długów: na cele mieszkaniowe, podniesienie kwalifikacji zawodowych lub na działalność gospodarczą. By zadłużenia były dopuszczalne, muszą zostać spełnione poniższe warunki:

  • Zakupiony produkt jest aktywem umożliwiającym zwiększenie lub wytworzenie nowego przychodu, np. nowa maszyna, szkolenie.
  • Wartość przedmiotu nie będzie mniejsza niż kwota pozostającego do spłaty zadłużenia.
  • Dług nie jest na tyle wysoki, by jego spłata była nadmiernym obciążeniem dla budżetu domowego.

Życie bez żadnych długów jest pragnieniem Boga, który chce dla nas prawdziwej wolności, także w sferze finansowej.

Ile kosztują nasze zadłużenia?

Większość z nas widziała reklamy telewizyjne, promujące szybkie kredyty czy pożyczki z małą ratą, prawie za darmo. Słowo „prawie” stanowi jednak ogromną różnicę. Banki i instytucje finansowe zarabiają, pożyczając pieniądze innym.

Największe dochody banki uzyskują ze sprzedaży pożyczek gotówkowych, kart kredytowych i debetów. Na przykład, na rachunku bieżącym. Bank, reklamując swoje produkty, przedstawia zazwyczaj kwotę kredytu i ratę, nic nie mówiąc o kosztach. Instytucje finansowe często nie mówią o kosztach, jeżeli klient o nie nie zapyta.

Dług do wyliczenia

Na prowadzonych przeze mnie warsztatach finansowych uczestnicy mają za zadanie obliczyć, ile kosztuje pożyczka pewnej reklamowanej firmy. Owa pożyczka jest otrzymywana po rozmowie telefonicznej i dostarczana do domu. Przykładowa kwota to 1500 zł, pożyczana na okres roku, z ratami tygodniowymi w wysokości 51 zł. Jaki jest koszt pożyczki?

Dla specjalisty jest łatwy do obliczenia, ale dla klienta na pierwszy rzut oka wydaje się do zaakceptowania. Jednak dopiero po obliczeniu, że trzeba ratę 51 zł oddawać przez 52 tygodnie w roku, widzimy rzeczywistą kwotę do spłacenia 51×52=2652 zł.

Jest to koszt spłaty kapitału i odsetek łącznie. Nasz koszt pożyczenia 1500 zł obliczamy następująco 2652-1500=1152zł odsetek. Procentowo wyrażenie oprocentowania pokazuje, ile rocznie będzie nas to kosztowało. Obliczamy to następująco: 1152 / 1500 = 0,768. Następnie mnożymy to przez liczbę 100, aby otrzymać procent roczny: 0,768×100 = 76,8 %.

Rzeczywiste oprocentowanie wspomnianej pożyczki wynosi zatem 76,8 % rocznie! Zachęcam wszystkich, aby za każdym razem czytać umowy kredytowe i dokładnie pytać o wszystkie koszty.

Titanic – spirala zadłużenia

Ostatnio przyszedł do mnie ktoś, kto szukał pomocy. Osoba ta miała łącznie 15 pożyczek i kredytów na sumę ponad 180 tys. złotych. Była już w spirali kredytowej, gdyż jej dochody były na poziomie 2500 złotych miesięcznie, a wszystkie miesięczne raty kredytów wynosiły ponad 5 tysięcy.

Jak to możliwe, że banki udzielały pożyczek osobie, która już dawno nie była w stanie spłacać poprzednich kredytów? Trudno znaleźć odpowiedź na to pytanie.

Spirala zadłużenia zaczyna się, gdy z bieżących dochodów nie jesteśmy w stanie spłacać swojego zadłużenia. Zatem, aby zdobyć brakujące pieniądze, bierzemy nową pożyczkę, często od innych instytucji. Te udzielają mniejszej pożyczki na bardzo wysoki procent.

Nowy kredyt nie pomaga zmienić sytuacji, a jedynie ją pogłębia. Po krótkim czasie znowu brakuje nam pieniędzy, ale wielkość rat jest już wyższa niż poprzednio i tak jak Titanic zaczynamy „zanurzać się” coraz głębiej.

JAK ZATEM WYJŚĆ Z ZADŁUŻENIA?

Ważna jest świadomość faktu, że w długi się nie wpada, lecz są one naturalną konsekwencją złych decyzji w drobnych sprawach konsumpcyjnych i inwestycyjnych. Z powodu tak wyjątkowej sytuacji droga wyjścia z długów też będzie wyjątkowa. Poniżej przedstawiam kilka pomocnych kroków.

Krok 1 – Podejmij decyzję. 

Nawet najdłuższa droga zaczyna się zawsze od zrobienia pierwszego kroku. Nikt nie wychodzi z długów przez samo mówienie, że chciałby z nich wyjść. Módl się, by ta decyzja była także duchową decyzją. W Biblii, w 2 Księdze Królewskiej 4:1-7 jest wspaniały przykład osoby, z którą Bóg współdziałał, aby wyszła z długów.

Krok 2 – Oceń swoją bieżącą sytuację.

W tym kroku powinieneś ocenić swoją sytuację materialną, to znaczy spisać cały twój majątek, jaki posiadasz. Są to samochód, mieszkanie, działka, meble itp. Zrobienie listy twoich aktywów jest ważne, aby zobaczyć czy możesz sprzedać coś, co jest nieużywane lub nie jest już potrzebne, aby zmniejszyć zadłużenie. Pamiętaj, że jeżeli jeździsz samochodem, który kupiłeś na kredyt, to jest on własnością banku, a nie twoją.

Krok 3 – Rób zestawienie wydatków miesięcznych.

Zestawienie wydatków miesięcznych to spis wszystkich wydatków w danym miesiącu, podzielony na kategorie takie jak: żywność, spłata długów, mieszkanie, transport, rozrywka, ubrania, zdrowie, edukacja, inne. Robimy takie zestawienie, aby dowiedzieć się, czy nie wydajemy więcej niż zarabiamy.

Jak najprościej zrobić takie zestawienie? Przed rozpoczęciem miesiąca bierzemy puste pudełko, chociażby po butach i od pierwszego dnia miesiąca zaczynamy zbierać paragony lub, jeżeli nie mamy możliwości otrzymać paragonu, notujemy takie wydatki w notesie bądź na kartce.

W ostatnim dniu miesiąca zebrane paragony i zapiski segregujemy na podane wyżej kategorie. Jeżeli nasz budżet obejmuje całą rodzinę, wykonujemy to zadanie razem. Następnie sumujemy poszczególne kwoty, najpierw w osobnych kategoriach, potem wspólnie. Wynik, który otrzymaliśmy, to ogół naszych wydatków z całego miesiąca.

Ta kwota nie powinna przekraczać dochodów całej rodziny w danym miesiącu. Jeżeli jednak przekracza, oznacza to, że wydajemy więcej niż zarabiamy i nadszedł czas, by ograniczyć swoje wydatki. Dla niektórych osób takie zestawienie wydatków może być w pierwszym momencie szokiem. Niestety prawda czasem boli.

Krok 4 – Nie zaciągaj nowego zadłużenia.

Często jedynym sposobem, aby nie zaciągać nowego zadłużenia, jest nieużywanie kart płatniczych, a zwłaszcza kredytowych. Niektórzy wolą używać kart kredytowych niż gotówki, bo, jak twierdzą, karta kredytowa daje im większe możliwości. Takie myślenie to pułapka.

Statystyki wykazują, że płacąc kartami kredytowymi, wydajemy 30% więcej niż gdybyśmy korzystali z gotówki.

Krok 5 – Sporządź listę zadłużenia.

W Psalmie 37:21 jest napisane, że występny pożycza, ale nie zwraca. Zaobserwowałem, że chrześcijanie często pożyczają od siebie nawzajem na tak zwane „wieczne oddanie”. Innymi słowy, „oddam w wieczności”. Przy czym Biblia przykazuje, że jeżeli wierzyciel sam nie daruje nam długu, to mamy oddać każdy dług.

Sporządzenie listy wszystkich długów jest czasami trudne, bo musimy sobie je przypomnieć. Zadłużenie w instytucjach finansowych ma swój dzień spłaty i wyznaczoną kwotę. Ale nie tak ma się sytuacja zadłużeń u rodziny czy znajomych. Sporządź tabelkę, gdzie odnotujesz wszystkie kredyty, pożyczki, karty kredytowe, kwoty pożyczone od rodziny, znajomych itp. Tabela pomoże Ci wyraźnie zobaczyć Twoją sytuację.

Krok 6 – Zaplanuj spłaty zadłużenia.

Plan spłaty polega na sporządzeniu listy wszystkich długów konkretnej kolejności. Zaczynamy od najmniejszych długów, ale z największym oprocentowaniem. Szybka spłata małych długów daje nam poczucie sukcesu i motywację, aby wytrwać w tym procesie.

Na liście pojawią się zadłużenia na kartach kredytowych, pożyczki, kredyt hipoteczny, debet na koncie osobistym, kredyt odnawialny, pieniądze od rodziny lub znajomych. Znajomi często pożyczają nam pieniądze w sytuacjach nagłych i zazwyczaj słyszymy „oddasz, jak będziesz mógł”. To bardzo pomocne, ale musimy pamiętać, by nieoddane pieniądze nie zniszczyły naszej relacji.

Krok 7 – Dostosuj swój styl życia do swojego dochodu.

Wychodzenie z długów może wymagać rozważenia sprzedaży części majątku, nawet mieszkania. Będzie wymagało przeprowadzenia się do innej dzielnicy, aby zmniejszyć zadłużenie. Dobrze jest, jeśli cała rodzina włącza się w działanie, aby zwiększyć dochód, który wspomoże szybsze spłacenie długów.

Bądźmy jednak mądrzy i kreatywni, by dodatkowe prace nie wyrządziły szkody relacjom w rodzinie i z Bogiem. Jeżeli zacząłeś proces wychodzenia z długów, NIE PODDAWAJ SIĘ!

Pan Bóg zna Twoje zadłużenia

Wszyscy możemy doświadczyć niesamowitego działania Boga. On pragnie, aby Jego dzieci nie żyły pod presją długów, lecz w prawdziwej wolności – także finansowej. Przesiądź się z Titanica na Arkę Noego, która jest sterowana przez Boga. Nie warto pozostawać na pokładzie pozornie wygodnego statku, który coraz bardziej wypełnia się wodą.

Podsumowując, oto najważniejsze kroki w procesie spłaty zadłużenia:

  1. Jeżeli chcesz spłacić swoje długi, to pamiętaj, aby w tym czasie nie zaciągać nowych. Chodzi o to, by brak długów stał się naszym stylem życia, a nie tylko chwilowym zwycięstwem.
  2. Aby ocenić koszt długu, pamiętaj, by pytać instytucje finansowe o prawdziwe koszty i rzeczywistą stopę oprocentowania.
  3. Wyjście z długów zaczyna się od TWOJEJ decyzji, że z nich wyjdziesz. To znaczy, że jesteś gotowy ponieść tego koszt.
  4. Proces wyjścia z długów można podzielić na kroki czy też etapy. Każdy z kroków procesu wyjścia z długów ma na celu nauczenie się nowych, dobrych nawyków.