Strona główna Artykuły Autorzy Andrzej Burzyński 3 zasady mądrego inwestowania
3 zasady mądrego inwestowania

3 zasady mądrego inwestowania

Biblijne podstawy pomnażania

Dlaczego Bóg chce, abyśmy inwestowali? Dlatego, że kiedy nasze pieniądze pracują na nas, my możemy pracować mniej. Mamy wtedy więcej czasu dla rodziny, służby i siebie samych. Zatem jaka jest Boża koncepcja inwestowania.

Dobrze znaną przypowieść o talentach, którą przytoczył Jezus (zob. Ew. Mat. 25:14–30), często interpretujemy metaforycznie, co oczywiście jest właściwe. Natomiast w sensie dosłownym ta historia uczy nas wiele na temat podstawowych zasad inwestowania. Przyjrzyjmy się im po kolei.

ZASADA PIERWSZA

Podobnie też jest jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek (Ew. Mat. 25:14, BT). Po pierwsze, żeby inwestować, trzeba po prostu mieć środki. Nie inwestujmy pieniędzy, które są pożyczone. Kiedy uczę o zarządzaniu budżetem domowym, mówię, aby jakąś część pieniędzy systematycznie odkładać, a następnie je inwestować, tak aby przynosiły kolejne pieniądze. Nasze osobiste pierwsze doświadczenie z inwestowaniem przyniosło nam straty oraz… wolność. Wolność od części pieniędzy ;), ale przede wszystkim wolność od strachu. To prawda – ponieśliśmy stratę, ale nie włożyliśmy w inwestycję wszystkich oszczędności naszego życia (czym innym jest pula na oszczędzanie, a czym innym na inwestowanie). Żyliśmy więc nadal na tym samym poziomie co wcześniej. Było nam przykro i smutno z powodu straty, ale pozbyliśmy się lęku przed stratą. Od tego czasu minęło już wiele lat. Nigdy później nie ponieśliśmy tak wielkiej straty. Nauczyliśmy się wiele. Od czasu do czasu ponosimy stratę, ale ogólnie wiemy już, gdzie i jak inwestować, aby przynosiło to zyski, oraz na jaką stratę jesteśmy w stanie się zgodzić. Tym właśnie inwestor różni się od hazardzisty. Nie chodzi wcale o to, że jeden inwestuje np. na giełdzie, a drugi gra w kasynie. Tak naprawdę prawdziwy inwestor uświadamia sobie, jaką stratę jest gotów ponieść, czyli wie, kiedy się wycofać z niewłaściwej inwestycji. Natomiast hazardzista nie ma „planu B”. Zakłada jedynie, że wszystko pójdzie dobrze – co oczywiście jest założeniem błędnym. Jak mawia znany inwestor Warren Buffet, nie ma złych inwestycji, są tylko źli inwestorzy.

ZASADA DRUGA

Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności (Ew. Mat. 25:15, BT). Kiedy nauczam o inwestowaniu, ludzie najczęściej pytają: „Ale w co mam inwestować?”. Moja odpowiedź zwykle brzmi tak: „Zacznij odkładać pieniądze na inwestycje oraz zdobywaj wiedzę na temat inwestowania. Przeczytaj kilka książek, pojedź na jakieś szkolenie”. Dlaczego? Musisz znać rynek, na którym chcesz inwestować. Inwestycje często kojarzą się nam z giełdą, nieruchomościami, złotem itp. Znam jednak ludzi, którzy inwestują (i nieźle na tym zarabiają) w buty, sprzęt audio, a nawet klocki lego!

Prawdziwy inwestor uświadamia sobie, jaką stratę jest gotów ponieść, czyli wie, kiedy się wycofać z niewłaściwej inwestycji

To właśnie zrobił inwestor z przypowieści Jezusa. Znał ludzi (ich zdolności), którym powierzył talenty, oraz dokonał tzw. dywersyfikacji, czyli zainwestował w różne „rynki”, oceniając w odmienny sposób ich możliwości. Praktycznym przykładem może być np. zainwestowanie części pieniędzy w srebro, innej części w nieruchomości; jeszcze inne środki można po prostu odłożyć na lokatę. Aby inwestować, trzeba znać rynek, na jakim się działa, oraz mądrze rozdzielić ryzyko inwestycyjne.

ZASADA TRZECIA

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi (Ew. Mat 25:19, BT). Ważne jest, aby wiedzieć, na jaki czas podejmujemy się inwestycji. Wśród inwestorów krąży pewien ironiczny żart: „Co to jest inwestycja długoterminowa? To jest inwestycja krótkoterminowa, która się nie udała”.

Kiedy zaczynamy inwestować, rozpoczyna się walka z dwiema emocjami: chciwością i lękiem. W praktyce wygląda to w następujący sposób: Początkujący inwestor kupuje akcje. Załóżmy, że postanawia zakończyć inwestycję, kiedy zysk wyniesie 10% lub kiedy strata wyniesie 3%. Gdy jednak wartość akcji zaczyna rosnąć – o 7%, 8,5%, 10%, 12%, 13,5% – inwestor kalkuluje, że wycofa się przy zysku 15% (chciwość). Najczęściej wycofuje się przy zysku ok. 3%. Zdarza się i odwrotnie – wartość akcji zaczyna spadać o 1,5%, 2%, 3% i zamiast się wycofać, nierozważny inwestor czeka najczęściej naiwnie na to, że się „odbije”, a następnie wycofuje się przy stracie 10%. To jest właśnie kierowanie się chciwością, która zaślepia.

A co z drugą emocją dotyczącą zarządzania pieniędzmi, czyli z lękiem? Odnajdujemy ją w następującym fragmencie mówiącym o słudze, który nie pomnożył otrzymanych talentów: Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi (Ew. Mat. 25:25, BT). Bał się i dlatego nie zainwestował! Lęk nie jest dobrym doradcą i potrafi człowieka sparaliżować. Oczywiście, że należy inwestować mądrze, ale inwestować! W życiu nie da się uniknąć ryzyka. Czym innym jest niepotrzebne ryzykanctwo (czyli hazard), a czym innym lęk, który prowadzi do lenistwa (wobec takiej postawy jeden ze sług usłyszał: Sługo zły i gnuśny! [Ew. Mat. 25:26, BT]). Nie nauczymy się niczego (w tym sztuki inwestowania), jeżeli nic nie będziemy robić. Trzeba podjąć mądrze skalkulowane ryzyko i zacząć działać.

Kilka cennych rad bardzo mądrego i zamożnego inwestora, którym niewątpliwie jest Warren Buffet:
  1. Nigdy nie polegaj na pojedynczym dochodzie. Inwestuj w siebie z zamiarem stworzenia drugiego źródła, potem trzeciego, następnie czwartego.
  2. Jeśli kupujesz rzeczy, których nie potrzebujesz, prędzej czy później będziesz musiał sprzedać rzeczy, których potrzebujesz.
  3. Nie oszczędzaj tego, co zostaje po wszystkich wydatkach, lecz wydawaj to, co pozostaje po wszystkich oszczędnościach.
  4. Nie sprawdzaj głębokości rzeki obiema nogami (czyli w praktyce: nie kieruj się chciwością).
  5. Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka (czyli: nie inwestuj wszystkich oszczędności w jedną inwestycję).
  6. Szczerość to drogi dar, nie oczekuj go od tanich ludzi.