Strona główna Artykuły Numery 2015/1 (wiosna) Pytania zmieniające życie: Dlaczego się martwisz?
pytania-zmieniajace-zycie

Pytania zmieniające życie: Dlaczego się martwisz?

Jakiś czas temu przeczytałem zdanie znanego i cenionego polskiego psychologa, który powiedział: „Gdy idę do księdza, ma on dla mnie gotowe odpowiedzi. Gdy idę do nauczyciela zen, on zadaje mi pytania”. To stwierdzenie w subiektywny sposób wyraża pewien problem, który może dotyczyć szerszego zagadnienia z zakresu komunikacji. Udzielamy zbyt wielu gotowych odpowiedzi, jednocześnie zadając za mało pytań. Dlaczego zadawanie pytań z dziedziny duchowości miałoby być domeną jedynie nauczycieli zen?

Sztuka zadawania pytań

Czy uświadamiamy sobie, że w Ewangeliach Jezus zadał aż 307 różnych pytań? Co ciekawe, samemu Jezusowi zadano tylko 183 pytania. W tekście wszystkich Ewangelii znajduje się wiele pytań. Przedmiotem badań biblistów były dotąd raczej wypowiedzi twierdzące, a nie pytania. Pytania traktowano często jako dodatkowy element kompozycyjny. Założono, że niewiele wnoszą, jeśli chodzi o zrozumienie głównego przesłania. A jeśli pytania Jezusa nie są jedynie środkiem stylistycznym, elementem narracji Ewangelii, a raczej stanowią ważny czynnik kształtowania duchowej formacji?

W przeciwieństwie do udzielania rad lub pouczania – pytania zmuszają do myślenia i motywują do działania w oparciu o własne wnioski

Jaka zatem korzyść wynika z zadawania pytań?

W przeciwieństwie do udzielania rad lub pouczania – pytania zmuszają do myślenia. Pytania prowadzą do formułowania odpowiedzi, w które sami wierzymy, i motywują do działania w oparciu o własne wnioski. Zadawanie pytań chroni więc przed biernym przyjmowaniem tego, co mówią inni. Ponadto zadawanie pytań przeciwdziała stagnacji oraz inspiruje do energicznego zastosowania zdolności twórczych w celu rozwiązania problemu. Pytania mogą często prowadzić do odpowiedzi, których się nie spodziewamy. Pytania uzdalniają do odkrywania możliwości wcześniej niedostrzeganych i uwalniania potencjału.

Warto wziąć przykład z Jezusa Chrystusa, który był mistrzem w zadawaniu trafnych pytań. Jego pytania mają głęboki sens; dotyczą różnych sfer życia: tożsamości, powołania, wartości, wiary i wątpliwości, pieniędzy, pracy, zdrowia, nadziei na przyszłość, troski o innych, wieczności… Pytania te stanowią zaproszenie do zatrzymania się i pomyślenia o najgłębszych pragnieniach. Umożliwiają zastanowienie się nad tym, co nadaje wartość i znaczenie naszej egzystencji, pomagają w refleksji nad wyjątkowością tego, kim jesteśmy i do czego zostaliśmy stworzeni. Warto więc przyjrzeć się pytaniom, które zadawał Jezus. Jeśli przyjmiemy Jego zaproszenie, z pewnością zmieni to nasze życie.

Zmartwienia o jutro okradają nas z błogosławieństwa tego, co Bóg ma dla nas na dzisiaj

Dlaczego się martwicie?

Pośród zgiełku codzienności, natłoku zadań do wykonania, maili do napisania, uaktualniania statusu, spotkań do odbycia, życia pod ciągłą presją, aby być kimś i ciągle na bieżąco – pytanie Jezusa „Dlaczego się martwicie?” wydaje się bardzo aktualne. Pojawia się ono w Ewangelii Mateusza 6:24–34 w różnych formach. Jezus kieruje te słowa do swoich uczniów. Nie mieli oni jednak monopolu na zmartwienia i troski, są one bowiem zjawiskiem uniwersalnym. Każdy z nas doświadcza w swoim życiu zmartwień.

Zanim przejdziemy dalej, zastanów się przez chwilę: Ile czasu poświęcam na martwienie się o różne sprawy? O co najczęściej się martwię w swoim życiu? Co wynika z tego zamartwiania się? Zadanie samemu sobie tych pytań jest bardzo ważne. Każdy z nas – jeśli będziemy ze sobą szczerzy – ma sprawy, o które się martwi i troszczy. Jezus nie podważa tego faktu. Wskazuje jednak, że martwienie się w niczym tak naprawdę nie pomaga, a wręcz może nas ograniczać. Jest ono często inną twarzą strachu. Zamartwianie łączy się z obawami przed utratą czegoś, co jest dla nas wartościowe. Pytania Jezusa dotyczą zagadnienia znacznie głębszego – na czym budujemy naszą prawdziwą wartość:

  • Bo czy życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż okrycie? (w. 25, NP).
  • Czy wy nie jesteście dużo ważniejsi niż [ptaki]? (w. 26, NP).
  • Kto z was, pomimo ciągłej troski, może swoje życie wydłużyć choćby o godzinę? (w. 27, NP).

Na co mamy wpływ?

Problem tkwi często w tym, że martwimy się o rzeczy, na które nie mamy wpływu. Nasze zmagania wzbudzają w nas strach i odwracają uwagę od tego, na co realnie mamy wpływ. W efekcie zmartwienia o jutro okradają nas z błogosławieństwa tego, co Bóg ma dla nas na dzisiaj.

Kiedy świadomie przestajemy się martwić, skupiamy naszą uwagę bardziej na Bogu, który dokładnie zna nasze potrzeby

W tym właśnie kontekście pojawia się pytanie: „Dlaczego się martwicie?”. Chrystus zachęca nas, byśmy spojrzeli na swoje życie poprzez pryzmat wiary i uchwycili się Jego panowania w naszym życiu. Zrezygnowanie z martwienia się nie oznacza więc braku odpowiedzialności. Kiedy świadomie przestajemy się martwić, skupiamy naszą uwagę bardziej na Tym, który panuje nad wszystkim, Tym, który jest istotą i źródłem życia… na Bogu, który dokładnie zna nasze potrzeby.

W życiu musi być coś więcej…

Jezus mówi do każdego z nas: Dlatego nie martwcie się i nie zastanawiajcie: Co będziemy jeść? Co będziemy pić? W co się ubierzemy? O to wszystko kłopoczą się narody. Wasz Ojciec w niebie wie, że tego wszystkiego potrzebujecie (w. 31–32, NP). On wie, czego dokładnie potrzebujesz i kiedy…

W życiu musi być coś więcej niż tylko jedzenie, picie i ubiór, prawda? Wszyscy odczuwamy potrzebę „czegoś więcej”. Żyjemy w świecie marketingu i nieustannej reklamy, które ukazują nasze pragnienia w kategoriach materialnych – więcej kupić, zarobić, osiągnąć. A jeśli nie o to w życiu chodzi? A jeśli wszechświat został stworzony tak, abyśmy prawdziwego spełnienia w życiu mogli doświadczyć tylko poprzez poddanie się Stwórcy?

Jezus wskazuje na szerszą perspektywę Królestwa Bożego: Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, gdyż jutro zatroszczy się o siebie. Dzień dzisiejszy ma dość własnych kłopotów (w. 33–34, NP). Królestwo Boże oznacza panowanie Boga nad każdą sferą naszego życia i wymaga codziennego intencjonalnego procesu poddawania się temu panowaniu. Apostoł Paweł opisuje, jak to wygląda w praktyce: Przestańcie martwić się o cokolwiek. Raczej w każdej sprawie, gdy się modlicie i prosicie, z wdzięcznością przedstawiajcie swoje potrzeby Bogu. A pokój Boży, którego nie ogarnie żaden umysł, będzie w Chrystusie Jezusie strzegł waszych serc oraz myśli (List do Filip. 4:6–7, NP).

Zastosowanie w praktyce

Czy myślisz, że istnieje taka sytuacja, problem czy wyzwanie, które przerastałoby Boże możliwości? Martwienie się często podważa nasze poczucie wartości. Odwraca nasz wzrok od tego, co w życiu naprawdę istotne. W świetle wspomnianego pytania Chrystusa zapraszam do podjęcia praktycznego wyzwania:

  • Zapisz trzy rzeczy, o które najczęściej się martwisz.
  • Jak te zmartwienia odzwierciadlają twoje wartości? Czy warto coś zmienić?
  • Zaproś Boga do tych sfer swojego życia i doświadcz, czego On może dokonać według swego bogactwa w chwale (List do Filip. 4:19, NP).

Spróbuj w ciągu kolejnych dni wdrożyć ten program w życie. Zobaczysz, że stosując to podejście, zyskasz nową perspektywę spojrzenia na troski codzienności.

Źródła:
1. M.B. Copenhaver, Jesus is the Question. Nashville 2014.
2. J. Dear, The Questions of Jesus. Maryland 2004.
3. T. Stoltzfus, Sztuka zadawania pytań w coachingu. Wrocław 2012.