Strona główna Artykuły Numery 2012/4 (zima) Światłość, która zstąpiła w ludzki świat
swiatlosc-ktora-wstapila-w-ludzki-swiat

Światłość, która zstąpiła w ludzki świat

Kiedy przybliża się czas świąteczny, rodzi się pytanie, w jaki sposób należy obchodzić święta, aby zachować ich właściwy sens i znaczenie. Wszechobecna machina handlowa oraz płytka kultura masowa wymieniane są wśród głównych zagrożeń przyczyniających się do trywializacji świątecznej atmosfery i do ogólnego przerostu formy nad treścią

Przybliżając nam znaczenie przyjścia na świat Jezusa Chrystusa, ewangelista Jan pomaga nie stracić z oczu najgłębszych wartości tego wydarzenia. Czytając początek Ewangelii św. Jana, możemy dostrzec liczne analogie do opisu stworzenia Nieba i ziemi, zapisanego w Księdze Rodzaju. Apostoł ukazuje rangę wydarzenia, które przypominamy sobie co roku, w święta Bożego Narodzenia. Chodzi o nowe stworzenie, nową ludzkość i przyszły świat, którego fundamentem jest osoba Mesjasza – Jezusa Chrystusa. On jest przedwiecznym Słowem i w Nim jest życie. On jest również prawdziwą światłością: Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat (Ew. Jana 1:9). Z wysokości Boskiego majestatu Światłość zstąpiła w mrok śmierci i niedoli, aby ogłosić, że ciemność nie ma żadnej władzy nad światłością, a noc zamienia się w poranek wyzwolenia.

Przekazujący światło

Motyw światłości niewątpliwie wzbudza w nas pozytywne odczucia. Światłość kojarzy się z życiem, radością, zrozumieniem, ciepłem, brakiem lęku, bezpieczną przyszłością. To wszystko Bóg przywrócił nam w Jezusie Chrystusie. Słowa apostoła Jana są także przypomnieniem o pierwotnym powołaniu każdej ludzkiej istoty. Jest nim przywilej niesienia Bożego światła w otoczeniu, w którym człowiek został umieszczony. W tym kontekście tradycja żydowska przywołuje słowa: Lampą Pańską jest duch człowieka (Przysł. 20:27, Biblia Tysiąclecia). Jak zadaniem lampy jest oświetlanie jej bezpośredniego otoczenia, tak duch (czyli Boże tchnienie życia) został człowiekowi dany, aby przekazywać Jego światło do najciemniejszych zakątków świata widzialnego i niewidzialnego.

Święty płomień

Kiedy Bóg stworzył człowieka na swój obraz, Jego zamierzeniem było, aby światło, które emanowało z Adama przed upadkiem, promieniało w rzeczywistości wokół niego i podtrzymywało rozjarzony, święty płomień. Adam miał napełniać ziemię cudowną Bożą światłością. Ta światłość w człowieku nie pochodziła jednak z niego samego, ale była efektem intymnej bliskości ze Stwórcą, w Bożym pokoju szalom. W ten sposób blask Bożej chwały miał rozświetlać przestrzeń fizyczną i duchową, tworząc doskonałą harmonię.

Kiedy Adam odwrócił się od instrukcji swego Stwórcy i zgrzeszył, dane mu światło wewnętrzne stało się zaledwie słabą iskierką. Boża lampa poznania, zdolności rozsądzania przygasła w nim, a w kolejnych pokoleniach serca ludzi okrywały się coraz głębszą ciemnością bałwochwalstwa i niemoralności. Słowa Ewangelii brzmią: Jeśli tedy światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakaż będzie! (Ew. Mat. 6:23).

Światłość w człowieku nie pochodzi z niego samego, ale jest efektem intymnej bliskości ze Stwórcą

Boży plan ratunku

Bóg wybrał Izrael, aby wskazując mu drogę do świętości (poprzez Torę – Boże Słowo i objawienie), rozniecić w nim jako pierwszym na nowo swoje światło. Bóg postanowił przygotować pośród narodu wybranego miejsce ponownego zamieszkania swej Szechiny (hebr. Bożej obecności). W ten sposób uczynił Izrael światłością dla reszty rodzaju ludzkiego. Mesjasz – Jezus Chrystus – ucieleśnia to powołanie narodu wybranego. Jezus Chrystus w tym narodzie pojawił się jako Syn Człowieczy. Przyszedł, aby każdego człowieka podnieść z upadku i mroków niewoli. Przez Jego oświecenie – na nowo stajemy się Bożą światłością. Możemy stanąć w miejscu naszego powołania.

Istota świąt

Wspominanie przyjścia Jezusa na świat nie polega na sentymentalnym rozczulaniu się nad niemowlęciem, które narodziło się w stajence. To wydarzenie stawia aktualne wyzwanie każdemu człowiekowi i konfrontuje go z najważniejszą decyzją życia: Czy pozostać po stronie ciemności czy wejść do Królestwa światłości? Czy poszerzać panowanie Bożej światłości czy powiększać na ziemi ciemność i chaos?

Jezus Chrystus powiedział o sobie: Ja jestem światłością świata (Ew. Jana 8:12), ale powiedział także do swoich naśladowców: Wy jesteście światłością świata (Ew. Mat. 5:14). Obdarowując nas prawdziwą światłością, nałożył na nas odpowiedzialność za przekazywanie tego daru innym ludziom. W Jego ręku każdy może stać się unikalnym narzędziem przywracania Bożej światłości na ziemi.

Święto świateł

W tym zimowym czasie naród żydowski obchodzi święto Chanuki. Jest to również święto pełne radości, blasku świec i lampek, obfitujące w prezenty i smaczne potrawy. Głównym elementem obchodzenia Chanuki jest zapalanie świątecznych świec. Służący do tego specjalny świecznik chanukowy ma dziewięć ramion. Osiem z nich reprezentuje osiem dni święta, a dziewiąte spełnia ważną rolę pomocniczą i nazywa się szamasz (hebr. sługa). W każdy z ośmiu świątecznych dni zapala się o jedną świeczkę więcej, używając wyróżnionej dziewiątej świecy – „sługi światła”.

Chanuka upamiętnia cud, jaki wydarzył się w świątyni jerozolimskiej w II wieku p.n.e. podczas powstania żydowskiego, skierowanego przeciw greckim okupantom w czasach panowania bezwzględnego władcy Antiocha IV Epifanesa. Ów władca, któremu podlegała Judea, kazał czcić samego siebie jako bóstwo („Epifanes” znaczy „bóg objawiony”). Zbezcześcił świątynię i zabronił życia według przykazań Tory – Bożego Słowa. Spowodowało to powstańczy zryw w obronie wiary ojców. Mimo ogromnej przewagi najeźdźca został rozgromiony i Żydzi mogli na nowo poświęcić zbezczeszczoną świątynię. Słowo „Chanuka” oznacza „poświęcenie, odnowienie, inaugurację”. Nie był to jednak jedyny cud, jaki się wtedy wydarzył. Według pewnego przekazu, po oczyszczeniu świątyni kapłani stwierdzili, że zapas czystego oleju do siedmioramiennego świecznika świątynnego (menory) wystarczy tylko na jeden dzień. Mimo to użyli go, a Wszechmogący Bóg sprawił, że w cudowny sposób olej ten palił się przez osiem dni, a więc wystarczająco długo, aby był czas na przygotowanie nowego zapasu. Dlatego Chanuka bywa nazywana Świętem Świateł. Jej przewodnim przesłaniem jest poszerzanie panowania Bożej światłości, która zwycięża ciemność.

Duchowe znaczenie

Współcześnie naród żydowski podkreśla uniwersalny wymiar tego święta. Jest ono ważne nie tylko dla jednego narodu, ale także dla losów całego świata. Dlaczego? Gdyż upamiętnia obronę nie tylko niepodległości i tradycji Żydów, ale przede wszystkim biblijnej wiary w Jedynego, Prawdziwego Boga, który objawił się Izraelowi. Gdyby powstanie żydowskie wtedy nie wybuchło i nie zakończyło się zwycięstwem, Żydzi ulegliby hellenizacji i tak jak inne ludy, staliby się podobni do pogańskich plemion. Nie wypełniliby powołania, z którym Bóg nierozerwalnie związał odkupienie świata. Gdyby zamiary Antiocha się powiodły, czy półtora wieku później ktokolwiek oczekiwałby narodzenia Mesjasza?

Boże światło zostało cudownie ochronione i podtrzymane w narodzie wybranym, pomimo prześladowania, aż do czasu, gdy niebiańska chwała rozświetliła betlejemskie błonie, zwiastując „radość wielką” całemu ludowi. Mesjasz przyszedł od Ojca jako Sługa – Szamasz, aby rozpalić w ludzkich sercach Boże światło. To z Jego światłości rodzi się pierwszy promyk nadziei i wiary w sercu człowieka. Dzięki Bożej mocy to światło nie maleje, ale się powiększa, jak kolejne lampki zapalane na świeczniku, aż zabłyśnie pełnym blaskiem.