Strona główna Artykuły Numery 2012/4 (zima) Człowiek przebudzenia – człowiek o sercu Dawida
czlowiek-przebudzenia

Człowiek przebudzenia – człowiek o sercu Dawida

Dawid był człowiekiem o sercu przepełnionym miłością do Boga. To także jeden z największych królów w historii Izraela. Inni królowie opisani w Biblii charakteryzowani byli poprzez porównanie do Dawida. W Piśmie Świętym czytamy, że Bóg miał upodobanie w jego postawie. Rodzi się zatem pytanie: jaka postawa uwalnia szczególną Bożą przychylność?

Co takiego Bóg chce ukształtować w każdym z nas? Prawdą jest, że im więcej będzie w Kościele mężczyzn i kobiet o postawie Dawida, czyli ludzi według Bożego serca, tym bardziej Kościół będzie Kościołem według Bożego serca. Istotna jest postawa serca każdego z osobna. Bowiem na Kościół składają się postawy serc ludzi, którzy są jego częścią. Na co więc Bóg zwraca szczególną uwagę, kiedy patrzy na człowieka? Bóg postrzegał Dawida według najważniejszego kryterium: według serca. Powiedział o Dawidzie następujące słowa: Znalazłem Dawida, syna Jessego, męża według serca mego, który wykona całkowicie wolę moją (Dz. Ap. 13:22b). Co dzisiaj to dla nas oznacza?

Według ludzkich standardów Dawid nie posiadał wymaganych walorów, by zostać królem. Co zatem ujęło Boga w postawie Dawida? Pismo Święte podkreśla: Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia! (Przyp. Sal. 4:23). Nawet jeśli sami czujemy się niezauważeni, mało znaczący, Bóg nie posługuje się ludzkimi kryteriami. To nie jest Boży sposób myślenia. Bóg patrzy na serce. Mamy strzec swojego serca ponad wszystko. Musi o tym pamiętać także Kościół czasów ostatecznych. Kiedy jesteśmy czujni i pilnujemy swojego serca, może przez nas przepływać moc Bożej obecności, by wzbudzać życie w innych ludziach.

Człowiek, który jest spragniony Bożej obecności

Dawid pragnął obecności Boga. To był priorytet jego życia. Zainicjował sprowadzenie do narodu izraelskiego Skrzyni Przymierza, która była związana z Bożą obecnością. To właśnie Dawid pisał w Psalmach o swoim głębokim pragnieniu Boga: Boże! Tyś Bogiem moim, ciebie gorliwie szukam, ciebie pragnie dusza moja; tęskni do ciebie ciało moje, jak ziemia zeschła, spragniona i bezwodna (Psalm 63:2). Dawid otwierał swoje serce przed Bogiem, pragnął Go i adorował. Zabiegał o Bożą obecność, umiał ją doceniać i rozkoszować się nią.

Człowiek, który ma czyste serce

Starsze tłumaczenie znanego wersetu biblijnego brzmi: Błogosławieni czystego serca; albowiem oni Boga oglądają (Ew. Mat. 5:8, Biblia Gdańska). Apostoł Paweł pisze na temat czystości w ciekawy sposób: W wielkim zaś domu są nie tylko naczynia złote i srebrne, ale też drewniane i gliniane; jedne służą do celów zaszczytnych, a drugie pospolitych. Jeśli tedy kto siebie czystym zachowa od tych rzeczy pospolitych, będzie naczyniem do celów zaszczytnych (2 List do Tym. 2:20–21). Kryterium czystości decyduje o tym, jakim jesteśmy naczyniem. Jesteśmy przeznaczeni do celów zaszczytnych. Bóg w taki sposób chce nas użyć. Ktoś, kto pełni mało widoczną służbę, ale ma czyste serce, jest w Bożych oczach naczyniem do celów zaszczytnych.

Człowiek, który ma autorytet

Dawid był człowiekiem, który miał autorytet, ale też szanował autorytet innych. Najpierw musimy się nauczyć szanować autorytety, by stać się ludźmi autorytetu według Bożego modelu. W tym aspekcie moglibyśmy wyróżnić dwa rodzaje autorytetu: autorytet nadany (wynikający z pełnionej funkcji, np. zwierzchnik w pracy) oraz autorytet rozpoznawalny (taki, który ludzie sami dostrzegają) – inaczej autorytet duchowy. Podwładni dostrzegali i respektowali duchowy autorytet Dawida. Mówili: Co tylko postanowi nasz pan, król, my, twoi słudzy, jesteśmy przy tobie (2 Sam. 15:15b). Najlepiej, kiedy autorytet nadany pokrywa się z autorytetem rozpoznawalnym. Zauważmy, że Saul utracił swój duchowy autorytet, choć przez jakiś czas posiadał jeszcze autorytet nadany, wynikający z funkcji. Czytamy, że Dawid uszanował nadany autorytet Saula. Zdawał sobie sprawę, że tylko Bóg ma prawo Saula odwołać.

Człowiek, który wnosi jedność

Słudzy mówili do Dawida w ten sposób: Otośmy kość twoja i ciało twoje (2 Sam. 5:1). Świadczy to o istotnej kwestii: Dawid wnosił do swego otoczenia jedność. Pan Jezus modlił się o jedność w Kościele. Dlatego nie możemy w swoich umysłach go dzielić. Mamy być tymi, którzy błogosławią innych. Wtedy bowiem utwierdzamy i wzmacniamy jedność w Kościele, jaką w zamyśle ma Bóg Ojciec.

Człowiek, który zna granice

Dawid szanował Boże decyzje i okazywał Bogu posłuszeństwo. Kochał Boże prawa, był świadomy, że są ustanowione dla jego dobra. Wiedział także, że do Boga należy ostatnie słowo. Szanował Bożą wolę, a więc nie chciał postępować według ludzkich scenariuszy. Choć Dawid pełnił funkcję króla Izraela, nie szukał chwały dla siebie, ale pragnął chwalić Najwyższego Boga.

Człowiek, który zna wartość przymierza

Dawid zawarł przymierze z Jonatanem. Doskonale wiedział, w jaki sposób zawiera się przymierze przed obliczem Boga i co to oznacza. Przymierze upoważnia do tego, aby być rozliczanym. Gotowość do rozliczenia jest dla każdego z nas zabezpieczeniem, by nie zejść z Bożej drogi. Ma to ogromne znaczenie w relacjach w Kościele. Liczy się nie tylko postawa odpowiedzialności za siebie nawzajem, ale także postawa otwartości na rozliczenie.

Człowiek, który szuka i pyta Boga

Zauważmy, że kiedy ktoś próbował założyć na Dawida zbroję Saula, nie pasowała ona na niego. Dawid musiał otrzymać własną. Bóg ma dla każdego z nas bardzo konkretne powołanie. Nie zgadujmy, co Bóg zaplanował na dany czas. Nie inicjujmy niczego na własną rękę, ale pytajmy Boga. Dawid o wszystko pytał Pana. Postępował według Jego instrukcji. Pytał Boga, gdzie ma wyruszyć, z kim toczyć walkę, a z kim jej nie toczyć. Człowiek o takiej postawie zdaje sobie sprawę, że po prostu nie wie wszystkiego. To prawdziwa otwartość na korektę. Taki człowiek jest świadomy, że musi się stale uczyć, i pragnie tego. Modli się o Boże instrukcje.

Człowiek o sercu sługi

Bóg szuka ludzi, którzy będą usługiwać innym z potrzeby serca, nie tylko z racjonalnych przesłanek. W Piśmie Świętym jest napisane, że wokół Dawida nie zgromadzili się podziwiani bohaterowie, ale wszyscy uciśnieni. Dawid miał dla nich serce – dlatego ludzie sami do niego przyszli. Serce sługi wzmacnia słabych, jest zachęceniem. Człowiek o sercu sługi wypowiada słowa zachęcenia, buduje innych. Nie odnosi się z pogardą do tych, którzy błądzą, i nie pozwala sobie na oskarżenia. Dawid odnosił się do Saula z szacunkiem, nie przyjmował postawy oceniającej, ponieważ wiedział, że osąd należy wyłącznie do Boga.

Człowiek modlitwy

Wszystkie psalmy napisane przez Dawida to najlepszy dowód na to, że był on człowiekiem modlitwy. Dawid rozkoszował się Bogiem. Modlitwa nie była dla niego mozołem czy ciężarem, ale miejscem największego spełnienia i radości. Dla Dawida nic nie było tak ważne jak spędzanie czasu w obecności Boga. Tego pragnął z całej duszy.

Człowiek, który uwielbia Boga w każdym czasie

Dawid wiedział, co to znaczy prawdziwie uwielbiać Boga. Ustanowił w Izraelu ściśle określone sesje uwielbienia Boga w Świątyni przy udziale lewitów. Postawa uwielbienia charakteryzuje człowieka, który chce wywyższać Boga w każdym czasie, zarówno dogodnym, jak i trudnym. Dawid ogłaszał: Będę błogosławił Pana w każdym czasie, chwała jego niech będzie zawsze na ustach moich! (Psalm 34:2). Wiedział, że to decyzja woli. Nad takim człowiekiem Bóg uwalnia także coraz większe namaszczenie. Dawid był namaszczony trzykrotnie. Miało to znaczenie w świecie duchowym. Dawid zdobywał coraz większe terytoria, wyrywając je z rąk wrogów. Bóg poszerzał jego granice.

Człowiek, który przekazuje błogosławieństwo

Dawid przekazał błogosławieństwo następnym pokoleniom. Pismo Święte wielokrotnie podaje, że ze względu na Dawida Bóg błogosławił następne pokolenia i je chronił. Postawa Dawida jeszcze długo po nim stanowiła dla Boga powód, by okazywać łaskę narodowi Izraela.

Człowiek o sercu gotowym do pokuty

Czytając Boże Słowo, możemy zauważyć różnicę pomiędzy postawą Saula a postawą Dawida w kwestii pokuty. Saul racjonalizował i próbował tłumaczyć swój grzech, Dawid natomiast wyznawał go Bogu. Dawid miał serce pełne pokory i głębokiego uniżenia przed Bogiem.

Człowiek, który wstawia się za narodem

Dawid miał serce dla swojego narodu. Wstawiał się za nim w modlitwie. Takie serce miał także Daniel. Obaj żyli w duchu wstawiennictwa, zachowując przy tym pokorę. Zadziwiające, jakie słowa Dawid pisał do swego narodu z pozycji króla Izraela. Całym sercem zachęcał: Ufaj mu [Bogu], narodzie, w każdym czasie, wylewajcie przed nim serca wasze: Bóg jest ucieczką naszą! (Psalm 62:9).

Spragnieni samego Boga

Jeśli w Kościele w obecnym czasie znajdą się ludzie o dawidowej postawie, Kościół czasów ostatecznych będzie Kościołem według Bożego serca. Pamiętajmy, że to Kościół jest w Bożych rękach kluczem do przebudzenia. Ono zaczyna się od Kościoła i w konsekwencji dotyka także narodu. Ma to miejsce wtedy, gdy Bóg zaczyna działać w nadzwyczajny, nieoczekiwany sposób. Dzieje się tak w odpowiedzi na postawę ludzi w Kościele. W przebudzeniu Duch Święty w twórczy sposób przemawia do danego narodu. Pamiętajmy, że to efekt jednego rodzaju postawy w Kościele – polega ona na tym, że ludzie zaczynają szukać samego Boga. Wtedy On staje się dla nich wszystkim i już nic innego nie jest równie ważne ani atrakcyjne. Ludzie zaczynają być spragnieni czystości serca, pragną Bożego przebaczenia i Jego obecności.

W przebudzeniu nie chodzi o znaki i cuda. Jeśliby tak było, przebudzenie nie miałoby sensu. Kiedy bowiem człowiek obserwuje same tylko cuda, jest w stanie odejść, pozostać niezmienionym. Kiedy jednak człowiek naprawdę zetknie się z obecnością Świętego Boga, doznaje przemiany i nic już w jego życiu nie pozostaje takie samo. Gdybyśmy zapytali, od czego zaczyna się przebudzenie w Kościele i całym narodzie, odpowiedź dla każdego z nas brzmi tak samo: ode mnie. Od tego, czy moje serce stanie się podobne do serca Dawida. Czy tego chcemy?