Resztka w Izraelu
Bóg odbudowuje coś, o czym jest mowa w 11 rozdziale Listu do Rzymian. Apostoł Paweł pisze: Podobnie i obecnie pozostała resztka według wyboru łaski (List do Rzym. 11:5). Tak, to prawda, że większość Żydów odrzuciła ewangelię. Ale nie wszyscy! Kiedyś Bóg przypomniał Eliaszowi, że nie pozostał sam, lecz razem z nim jest w Izraelu siedem tysięcy ludzi, którzy Boga nie odrzucili. Dzisiaj dzieje się podobnie. W Izraelu żyje piętnaście tysięcy Żydów wierzących w Jezusa Mesjasza! To wielki cud. Ta “resztka”, której nigdy w takiej liczbie – w ciągu całych dwóch tysięcy lat – nie było, powstała za naszych czasów.
W narodzie żydowskim znowu istnieje resztka według wyboru Bożej łaski. Co charakteryzuje tę grupę we współczesnym Izraelu? Oni są przepełnieni entuzjazmem i ekscytacją dla ewangelii! Z odwagą się nią dzielą. Bo jest rzeczą niemożliwą, być Żydem wierzącym w Jezusa, w Izraelu, i nie dzielić się ewangelią. Obecnie w Izraelu istnieje już ponad sto kongregacji mesjańskich składających się z samych Żydów. I tak jak za czasów apostołów, Piotra, Jakuba, Jana, Bóg coś odbudowuje. Ta resztka wierzących Żydów ma potężne duchowe znaczenie dla przyszłości Kościoła. Z ludzkiego punktu widzenia może się to wydawać dziwne, ale Bóg tak właśnie to zaplanował. W Biblii jest napisane, że Żydzi otworzą się na ewangelię dopiero wtedy, gdy poganie w pełni wejdą w swoje powołanie. A z kolei pełnia dla Izraela nastąpi wtedy, kiedy Jerozolima w całości wróci do rąk Żydów. Bóg mówi również, że kiedy ta resztka mesjańskich Żydów dojdzie do pełni, to Kościół się z nimi złączy. I dopiero poprzez to połączenie Bóg uwolni potężne przebudzenie czasów ostatecznych: w Izraelu i na całym świecie. To przebudzenie utoruje drogę Jezusowi Chrystusowi w powrocie na ziemię.
Podwójna pełnia i podwójne przeznaczenie
Zwróćmy uwagę na słowo pełnia. W 11 rozdziale Listu do Rzymian dwukrotnie pojawia się to słowo. Tu są wymienione dwa rodzaje pełni. O jednym mowa w wersecie 12: Bo jeśli ich upadek [Żydów] stał się bogactwem świata, a ich porażka bogactwem pogan, to o ileż bardziej ich pełnia? Tu chodzi o pełnię resztki Izraela.
Ale jest też pełnia Kościoła, o której pisze apostoł Paweł: A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą (List do Rzym. 11:25).
Apostoł Paweł pisał o podwójnej pełni, która z perspektywy pierwszego wieku miała być odległym wydarzeniem w przyszłości. Dzisiaj, w naszych czasach, to się właśnie rozpoczęło – pełnia resztki mesjańskich Żydów w Izraelu. Nie tylko pełnia resztki Izraela w samym Izraelu, ale także pełnia Kościoła na całym świecie. One są ze sobą ściśle powiązane. My, jako mesjańscy Żydzi, nie wejdziemy w pełnię bez Kościoła, a Kościół nie wejdzie w pełnię bez Żydów wierzących w Mesjasza, Jezusa Chrystusa. Dlatego musimy zacząć ze sobą współpracować – aby i Żydzi, i Kościół weszli w pełnię. To jest ta podwójna pełnia, podwójne odbudowanie i podwójne przeznaczenie, o którym pisał apostoł Paweł.
Nowy dzień nadchodzi
Dzisiaj możemy być częścią tego połączenia pomiędzy Izraelem i Kościołem. Bóg na nowo odbudowuje moc ewangelii. On rozpoczyna nowe przebudzenie, które sam zaplanował. Bóg powiedział, że to będzie coś o wiele większego niż wszystko, co działo się do tej pory. Kiedy Dzieje Apostolskie opisują dzień pięćdziesiątnicy w pierwszym wieku, to jeszcze nie była pełnia. To, co się wtedy zaczęło, stanowiło zaczyn tego, czego Bóg pragnie dokonać teraz. Bóg zaczyna wylewać Ducha Świętego na wszystkie narody. Będzie to podobne do wydarzeń z Dziejów Apostolskich, ale w o wiele większym wymiarze.
W 2 rozdziale Dziejów Apostolskich czytamy, że Duch Święty zstąpił na stu dwudziestu ludzi, a potem na trzy tysiące. Ale to są małe liczby! Dzisiaj modlimy się o trzy miliardy ludzi! Wierzymy, że takie będzie przebudzenie czasów ostatecznych. O wiele większe niż to na początku, ponieważ Bóg powiedział: A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało (Ks. Joela 3:1a). Nie tylko na trzy tysiące ludzi, ale na trzy miliardy ludzi! Będzie to miało miejsce w czasach ostatecznych i nastąpi tuż przed powtórnym przyjściem Chrystusa. To wielkie przebudzenie jest zapowiedziane przez proroków zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie. Ono się jeszcze nie wydarzyło, ale na pewno nastąpi. Dopiero wtedy Chrystus przyjdzie po raz drugi. To już się rozpoczyna, a osiągnie kulminację, kiedy Kościół wejdzie w pełnię i kiedy żydowska resztka mesjańska wejdzie w pełnię. Tego sam Kościół nie osiągnie i sam Izrael też tego nie osiągnie.
Tylko modlitwa może to sprawić
Kościół potrzebuje objawienie dotyczące Izraela, bo dopiero wtedy zacznie modlić się o Izrael. My, Żydzi, przez wiele tysiącleci próbowaliśmy sami siebie zbawić. To nie zadziałało. I nigdy nie zadziała. To się stanie tylko wówczas, kiedy Kościół na całym świecie zacznie się o to modlić. Dzisiaj widzimy, że Bóg już wzbudza tę modlitewną armię w każdym z narodów.
W 1982 roku byłem na wzgórzu świątynnym i modliłem się przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie. Założyłem żydowskie szaty modlitewne, miałem na sobie szal i rzemienie na rękach. Położyłem ręce na murze. I wtedy usłyszałem w sercu głos Boga: Nie masz w sobie dość siły, by sprowadzić tu ewangelię. Zapytałem: Panie, więc co możemy zrobić? I wtedy Bóg pokazał mi, że jest tylko jeden sposób. Ewangelia pojawi się wśród Żydów, gdy w każdym narodzie chrześcijanie będą się modlić o zbawienie Izraela. Dopiero gdy cały Kościół na całym świecie zacznie się o to modlić – przyjdzie poznanie ewangelii wśród Żydów. Tylko w ten sposób Izrael będzie zbawiony.
Jednocześnie z tym, co mi zostało objawione w Jerozolimie, Mike Bickle otrzymał wizję, by powołać do istnienia Międzynarodowy Dom Modlitwy w Kansas City. Jednym z głównych powodów tego było pragnienie, żeby z tamtego miejsca płynęła nieustanna modlitwa o Izrael. Wtedy rozpoczął się też bój modlitewny w kościołach Korei i w Chinach. Bóg zaczął coś budować. Coś, co On widział od samego początku, a my zaczynamy to teraz dostrzegać.
Przez dwa tysiące lat wydawało się to niemożliwe – jak Izrael może zostać zbawiony? Przede wszystkim nie było Izraela. Został zniszczony. Jako państwo zniknął z mapy świata. A teraz już resztka jest odbudowana w Izraelu. Wciąż bardzo potrzebujemy modlitw chrześcijan. Wierzymy, że ewangelia znowu popłynie z Izraela na inne narody, tak jak to było w pierwszym wieku.
Dzisiaj są już setki milionów zbawionych Chińczyków, Koreańczyków i członków innych narodów na całym świecie, którzy się o nas modlą. Kościół dynamicznie rozwija się w Afryce. Jest wielu Hindusów przychodzących do Boga. Ewangelia dociera też do muzułmanów dzięki telewizji i przez Internet.
To Bóg wzbudza ewangelizację na całym świecie. Przywraca do Kościoła apostołów i proroków. Odbudowuje resztkę Izraela. Są ruchy modlitewne, jakich nigdy wcześniej nie było. Kościół wchodzi w miejsce pełni. Podobnie dołącza do tego mesjańska resztka.
A co z Polską?
Zdałem sobie sprawę, dlaczego tak wielkie zło dotknęło narodu żydowskiego właśnie na ziemiach polskich. Tak wielu Żydów mieszkało tu przez wieki. Przybyli do tego kraju nie z powodu antysemityzmu. Wręcz przeciwnie. Przybyli do Polski dlatego, że ludzie na tych terenach ich miłowali i byli otwarci. To sprawiło, że Żydzi czuli się tutaj bezpiecznie. To był dom dla Żydów. Czterysta lat temu Polska zajmowała największy obszar w Europie. Wtedy nie tylko przyjmowała Słowo Boże na poziomie całego narodu, ale poprzez działanie ewangelii Bóg zaczął błogosławić polski naród w sposób szczególny. To błogosławieństwo wynikało także z połączenia z narodem żydowskim. To Bóg sprawił, że Żydzi z całej Europy zaczęli emigrować do Polski. Bóg temu błogosławił. To było wspaniałe miejsce, gdzie mogliśmy żyć razem, Polacy i Żydzi. Bóg o tym nie zapomniał. Byliśmy przyjaciółmi i dlatego na tych terenach tak wielu Żydów poznało ewangelię. Niestety, w latach trzydziestych dwudziestego wieku zamieniło się to w zło. Szatan wściekle zaatakował te tereny, czego apogeum nastąpiło w Oświęcimiu.
Ale tam, gdzie wydawało się, że śmierć zwyciężyła, Bóg sprowadzi życie. Życie powstanie z martwych. I dlatego wierzę, że na ten region Bóg chce sprowadzić potężne przebudzenie, które ogarnie cały kraj. Tam, gdzie była śmierć, Bóg wzbudza życie. Bóg zwyciężył i na nowo chce wylać tutaj przebudzenie ewangelii. On osiągnie swoje cele. Odbuduje to, co kiedyś miało wielkie znaczenie. Mocno w to wierzę. Bóg patrzy w przyszłość, którą już zaplanował. I dlatego zbliża z powrotem naród żydowski z Kościołem w Polsce, by ten plan realizować. Bóg zaczyna też w Europie czynić coś szczególnego. Dlaczego? By w ten sposób doprowadzić Izrael do pełni i doprowadzić Kościół do pełni.
Przygotowani na czasy ostateczne
Czasy ostateczne będą trudne, ale wybuchnie potężne przebudzenie. Już teraz potrzebny jest Kościół wchodzący w miejsce zwycięstwa, czystości, jedności i mocy. Kościół musi stanąć w miejscu autorytetu i powinien się w nim pojawić duch zwycięstwa czasów ostatecznych.
Mam dobrą nowinę. Chrystus jest mocniejszy niż antychryst. Znak Ducha Świętego jest mocniejszy niż znak bestii. Nawet prześladowanie na świecie sprowokuje żniwo dla ewangelii – jeszcze większe niż kiedykolwiek w historii ludzkości. Skąd to wiemy? Tak jest napisane w ostatniej księdze Biblii! Nie musimy się bać czasów ostatecznych, bo mamy wizję czasów ostatecznych opisaną w Słowie Bożym. Kościół zwycięży. To będzie największe przebudzenie wszechczasów. Bóg powiedział, że w tym czasie wyleje swojego Ducha na wszelkie ciało. Szatan zostanie związany, a antychryst wrzucony do ognia. Na końcu tej księgi jest napisane, że to Jezus wygrywa! Nadchodzi Królestwo Boże.
Walka będzie i należy być na to przygotowanym. Nie można rozważać opcji ucieczki. Trzeba trwać w modlitwie, w zwiastowaniu ewangelii, w pełni Ducha Świętego i pełni zwycięskiej wiary. Bóg chce, byśmy byli pełni ognia Ducha Świętego. Ale nie można być napełnionym, będąc biernym. Nie można być pełnym ognia i trwać równocześnie w apatii, prowadzić łatwe i leniwe życie.
Już jest ten czas, by Kościół i Izrael weszły w pełnię i stanęły razem. Nawet jeżeli wróg będzie atakował, staniemy razem i zawołamy: Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim (Ew. Łuk. 13:35). Potrzebujemy napełnienia ogniem Ducha Świętego, bo bez tego nie ma przebudzenia. Skąd ten ogień się wywodzi? Z jednego źródła: od Jezusa Chrystusa. Tak jak niegdyś ten ogień został zesłany na grupę mesjańskich Żydów w Jerozolimie (Dz. Ap. 2), tak samo dzisiaj jest on i dla was, w Polsce. Przebudzenie, które rozpoczęło się dwa tysiące lat temu, nie zakończyło się. Musicie wziąć ten sam ogień i dokończyć dzieło, które oni rozpoczęli. Trzeba przepędzić apatię, bierność, tchórzostwo i wygodnictwo, a w to miejsce rozniecić na nowo Boży ogień. Tylko w ten sposób przyjdzie przebudzenie, by znowu z martwych powstało życie.