Strona główna Artykuły Numery 2011/4 (zima) Domowa edukacja – a co na to nauczyciele?
domowa-edukacja-co-na-to-nauczyciele

Domowa edukacja – a co na to nauczyciele?

Nauka w ramach edukacji domowej wymaga od rodzica dziecka w wieku wczesnoszkolnym dużego zaangażowania i przygotowania od strony edukacyjnej. Potrzebna będzie znajomość podstawy programowej, wiedza z zakresu dydaktyki, nauki czytania i pisania oraz psychologii rozwojowej. Dziś mamy do niej szeroki dostęp, dzięki czemu nie musimy eksperymentować na naszych dzieciach. Rodzic de facto staje się pedagogiem, dlatego będzie potrzebował wiedzy i umiejętności nauczania, czasu na przygotowanie zajęć i rozwijanie swojego warsztatu pracy.

Do edukacji, podobnie jak do wychowania, nie musimy podchodzić intuicyjnie. Jako ludzie wierzący odnajdujemy wskazówki w Słowie Bożym. Warto też korzystać ze sprawdzonej wiedzy pedagogicznej zgodnej z naszymi przekonaniami. Powinniśmy rozwijać swój warsztat umiejętności wychowawczych, bo rodzic jest pierwszym, najważniejszym wychowawcą i zna swoją pociechę najlepiej. Jest również odpowiedzialny za rozwój duchowy dziecka. Nie ma lepszego wpływu wychowawczego niż spójność tego, co się mówi o Bogu i Słowie Bożym, z tym jak rodzic żyje.

Bardzo ważną kwestią będzie również stworzenie dziecku licznych możliwości rozwijania kompetencji społecznych. Uczeń ma w klasie takich możliwości bardzo wiele: uczy się funkcjonowania w grupie, w relacjach z różnymi dziećmi, poznaje siebie, swoje mocne i słabe strony. Ćwiczy sztukę mówienia „nie” i rozwiązywania trudnych sytuacji. Uczniowie klas I–III bardzo często pracują w grupach: przygotowując scenki, projekty, wspólne prace plastyczne. Zdobywają cenne umiejętności funkcjonowania w zespole, niezbędne w późniejszych etapach edukacji oraz w dorosłym życiu.

Warto spojrzeć na temperament naszej pociechy. Są dzieci o temperamencie sangwinicznym, które potrzebują pracować w grupie. Czują się tam jak ryba w wodzie i zdecydowanie wolą przebywać w klasie niż uczyć się indywidualnie. W przypadku dziecka, które ma problemy w kontaktach społecznych lub jest nieśmiałe, funkcjonowanie tylko z rodzicem w ramach homeschoolingu – nie pomaga w rozwiązaniu jego problemu. Takim dzieciom potrzebna będzie grupa oraz stworzenie wielu sytuacji przełamania w kontaktach z rówieśnikami, a także pomoc ze strony mądrego i wrażliwego wychowawcy, pedagoga czy psychologa. Uczeń w sytuacjach szkolnych zachowuje się inaczej niż w domu. Ma okazję funkcjonować w innych rolach, poznaje siebie w nowych sytuacjach. Ma wiele możliwości prezentowania siebie, wyrażania poglądów na forum klasy i zmierzenia się z tym, jak inni go postrzegają. To bardzo cenny trening umiejętności społecznych.

Istotną kwestią dla rozwoju dzieci w tym wieku jest poznawanie otaczającego świata i pobudzanie ich ciekawości poznawczej. Młodemu człowiekowi potrzebne jest zrozumienie tożsamości i wartości własnej rodziny i jej poglądów oraz świadomość, że są ludzie, którzy myślą i żyją inaczej. Niepowtarzalną rolą rodzica jest tłumaczenie i omawianie otaczającego nas świata. Uchroni to dziecko od strachu przed niełatwą rzeczywistością. Więcej, uodporni je i wskaże, jak czynić sobie ziemię poddaną (Ks. Rodz. 1:28).

Zagrożeniem wynikającym z edukacji domowej może być zawężenie obrazu świata tylko do kontekstu własnej rodziny i kościoła. Wydaje się, że kształtowanie postawy otwartości do drugiego człowieka, niezależnie od jego poglądów, oraz poznawanie obyczajów danej kultury może stanowić największe wyzwanie dla formuły edukacji domowej.

Warto odkrywać zdolności dziecka: muzyczne, plastyczne, aktorskie itp. Należy też rozwijać jego kreatywność czy zdolności naukowe. Nie ma co się oszukiwać, że rodzic, któremu „słoń na ucho nadepnął”, rozwinie muzykalność dziecka. I nie musi. Wiemy, że spotkanie na swej drodze dobrego pedagoga może być gwarancją sukcesu w danej dziedzinie. Tacy nauczyciele są i warto ich szukać.

Szkoła, która gromadzi mądrych i wrażliwych pedagogów-pasjonatów o wysokich kompetencjach społecznych, zdecydowanie wspiera rodziców w wychowaniu. Pozytywnie wpływa na społeczny, poznawczy i emocjonalny rozwój uczniów. Dostrzega ich zdolności i mocne strony, traktując dzieci indywidualnie i podmiotowo. W przypadku szkoły chrześcijańskiej dodatkowym atutem będzie przekazanie światopoglądu i wartości zgodnych ze Słowem Bożym. Wartości spójnych z poglądami rodziców, w których nauczyciele są ludźmi godnymi zaufania, wiernymi swoim przekonaniom.

Realia dzisiejszego świata zmuszają obydwoje rodziców do pracy zarobkowej. Taka sytuacja nie daje najczęściej możliwości wyboru między edukacją szkolną a domową. Nie każdy rodzic jest też pedagogiem z powołania i nie musi nim być. Jeśli jednak mamy takie możliwości i decydujemy się na homeschooling, bądźmy przygotowani, by zapewnić naszym dzieciom pełnowartościową edukację na wysokim poziomie – po to, by w przyszłości bez problemu poradziły sobie na wyższych jej szczeblach.