pycha-w-pawich-piorkach

Pycha w pawich piórkach

Są piękne. Urzekają cudownie zharmonizowanymi kolorami: fioletowym, granatowym, niebieskim, zielonym w odcieniu turkusu i tym połyskującym niczym stare złoto. Są dowodem na fenomenalny artyzm Pana Boga. Rozłożone pawie pióra zachwycają zarówno dzieci, jak i dorosłych. Gdy podczas wycieczki szkolnej z pierwszoklasistami odwiedziliśmy park, którego atrakcją była hodowla pawi, trudno było ich stamtąd wyciągnąć. Biegali bez przerwy, by zobaczyć, który z ptaków rozłoży ogon we wspaniały wachlarz.

Okazuje się, że te przepiękne pióra są dla pawia tylko i wyłącznie „dekoracją”. Nie spełniają żadnych innych funkcji, jakie pióro ptaka spełniać powinno. Nie służą do latania, nie są wodoodporne. Stanowią jedynie ozdobę, wabik, ale nie wzór aerodynamiki, jak inne, o wiele mniej efektowne ptasie pióra.

Podobni czy nie?

Trudno nas, ludzi, porównywać do ptaków, ale czy czasami nasze reakcje nie przypominają zachowania tych pięknych pawi? Czy nie lubimy pysznić się, jak one, swoimi „piórami”? Wykorzystywać swoje atuty, by robić wrażenie na otoczeniu? Lubimy zachwycać, przyciągać spojrzenia, skupiać na sobie uwagę. Czy to źle?

Każdy człowiek powinien znać swoje atrybuty, mocne strony. Poczucie własnej wartości jest na tyle ważne, że decyduje o jakości naszego życia. Brak poczucia, że jesteśmy ważni, że każdy z nas coś znaczy, jest przyczyną różnego rodzaju problemów psychologicznych: trudności w związkach i relacjach z ludźmi, lęku, agresji, a nawet autoagresji. Brak poczucia własnej wartości prowadzi do zależności od innych ludzi, zaburzeń odżywania, uzależnień, niezadowolenia z życia. Wszyscy chcemy być zauważeni. Jedną z podstawowych potrzeb psychicznych człowieka jest potrzeba szacunku i uznania. Łączy się to z zaufaniem do samego siebie, poczuciem wartości i świadomością własnych kompetencji.

Ludzka potrzeba

Każdy z nas w jakimś stopniu przejawia tendencję do zwracania na siebie uwagi. Jeden z moich uczniów zapytany, dlaczego jest niegrzeczny, odpowiedział szczerze: „Bo chcę, żeby pani mnie zauważyła”. Każdy z nas potrzebuje docenienia i podziwu innych. Ważne jest tutaj pytanie: W jakim stopniu? Czy pragnąc, by inni nas zauważali, podziwiali, zrobimy wszystko, by to osiągnąć? Czy dopniemy swego wszelkimi sposobami? Nawet tymi niezgodnymi z normami moralnymi? Nadmierne poczucie własnej wartości jest cechą równie negatywną jak brak poczucia wartości.

Czy pawie piórka potrafią odwrócić uwagę od tego, co chciałoby się ukryć?

To ja, narcyz

Istnieje nawet jednostka zaburzeń osobowości, która zwie się narcyzmem. Polega na chorobliwym skupianiu na sobie uwagi innych ludzi, aby być przez nich podziwianym. Narcyzm charakteryzuje przesadna, zawyżona ocena własnej wartości i znaczenia, bardzo silna potrzeba uznania, koncentrowanie uwagi na sobie. Człowiek dotknięty narcyzmem wykorzystuje ludzi, bez zwracania uwagi na ich potrzeby i odczucia. To powoduje skłonność do manipulacji ludźmi oraz trudności w utrzymaniu relacji. Jak w piosence zespołu Łzy pt. Narcyz: „Jestem piękny i uroczy – popatrzycie w moje oczy / Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy”.

Najskromniejszy? Tak, okazuje się, że osoba narcystyczna rzadko dostrzega swoje przechwałki, „puszenie się”, brak umiaru czy niewłaściwe motywy. Może być nawet szczerze przekonana o swojej skromności.

Moja samoocena?

Odpowiedzmy sobie uczciwie na pytanie: Jaką mamy samoocenę? Właściwą, zbyt niską, a może zbyt wysoką? Czy nie rozkładamy „pawich piórek”? Czy nie chcemy za wszelką cenę olśnić innych: pięknem zewnętrznym, intelektem, urządzeniem mieszkania, pozycją zawodową, dorobkiem naukowym, kontem w banku, nowym samochodem, telefonem, elektronicznymi gadżetami itd.? Czy wśród ludzi nie sprawdzamy, jakie wrażenie zrobimy własną osobą? A może odwrotnie: skupiamy na sobie uwagę innych swoim nadmiernym ascetyzmem, pobożną miną? „Rozkładamy pióra” i patrzymy: dostrzegają mnie czy nie? Widzą, jaki jestem piękny, dobrze sytuowany, mądry, błyskotliwy, przystojny, pobożny, skromny, zdolny (wybierz / dopisz właściwe).

Balans w cenie

Apostoł Paweł pisze: Powiadam bowiem każdemu spośród was, mocą danej mi łaski, by nie rozumiał o sobie więcej, niż należy rozumieć, lecz by rozumiał z umiarem stosownie do wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił (List do Rzym. 12:3). Na tym właśnie polega równowaga między właściwym poczuciem swojej wartości a pokorą. Umiar to inaczej balans, równowaga, której brakuje pyszniącym się swymi „piórkami”, cokolwiek by nimi było. Zanim więc znowu zaczniemy wyliczać swoje atuty, udowadniając, jacy jesteśmy wspaniali, inteligentni, zdolni, pokorni – pomyślmy, czy to nie są tylko „pawie pióra”. Piękne, ale czy także użyteczne?

Znajdźmy chwilę na refleksję, wyciszenie. Zastanówmy się i przyznajmy uczciwie, jakie są nasze słabe i mocne strony. Jeśli nie jesteśmy w stanie ocenić tego sami, zapytajmy życzliwe, mądre osoby, które nas znają. Nie zawyżajmy, ale też nie zaniżajmy swojej wartości. Nie silmy się na efekt, na wrażenie, nie udawajmy kogoś innego, niż jesteśmy. Myślmy o sobie z umiarem. Bóg każdego z nas obdarzył darami i wyjątkowymi zdolnościami. Może nie zawsze są one spektakularne, ale zawsze takie, jakich potrzebujemy, by spełniać Boże dzieło. Może czujesz, że nie jesteś „pawiem”, ale szarym „wróbelkiem”. Nie martw się. Wróbelek potrafi latać.