Strona główna Artykuły Numery 2013/1 (wiosna) Pokolenie lustrzanego odbicia
pokolenie-lustrzanego-odbicia

Pokolenie lustrzanego odbicia

Hipermarkety. Szkoły. Korporacje. Tramwaje. Każdego dnia otaczają nas setki, a może tysiące osób. Na pozór wszyscy są podobni: przemieszczający się tłum różnych indywidualności, często ze słuchawkami na uszach, czasem z dużym bagażem lub z telefonem przy uchu. Nieraz zmęczeni, zapracowani, próbują nadążyć za biegiem myśli, za nadjeżdżającym autobusem.

Wśród tej rzeszy ludzi mijamy także osoby, które w rzeczywistości, może niepozornie, czymś się wyróżniają. Mowa o pokoleniu ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż bohaterowie telewizyjnych seriali, choć wiodą życie fascynujące i szczęśliwe. Są świetnymi pracownikami, budują mocne i trwałe związki małżeńskie, dobrze zarządzają czasem i finansami, a przede wszystkim inspirują innych miłością i pasją.

Przygotowują drogę

Pokolenie to nosi znamiona uniwersalnego, ponieważ dostrzegamy je w różnych zakątkach świata, gdziekolwiek się znajdziemy. Ludzie ci ubierają się modnie jak inni, słuchają podobnej muzyki, korzystają z podobnych źródeł w internecie. Choć na ogół niewiele różnią się od pozostałych, zasadniczo charakteryzuje ich jedna, fundamentalna kwestia: jest to pokolenie ludzi, którzy w swoim życiu niezłomnie i z pełnym entuzjazmem szukają Boga. To osoby, które każdego poranka rozpoczynają dzień od spotkania z Nim. Nie podejmują decyzji bez uprzedniego potwierdzenia w modlitwie. A wszystko po to, by być właściwymi narzędziami do wypełnienia Bożego planu: takiej zmiany oblicza tego świata, by był gotowy na spotkanie z przychodzącym Synem Boga – Jezusem Chrystusem.

Tworzą kulturę

Może nawet nie zdajemy sobie sprawy, że na naszych oczach wypełniają się słowa proroka Malachiasza: Wtedy znowu dostrzeżecie różnicę między sprawiedliwym a bezbożnym, między tym, kto Bogu służy, a tym, kto mu nie służy (Ks. Mal. 3:18). Żyjemy w czasie pewnego rodzaju polaryzacji. To czas opowiedzenia się za życiem w służbie Bożego Królestwa lub innego królestwa. Nie ma tutaj niczego pomiędzy. Jesteśmy świadkami wyjątkowych czasów, w których Duch Święty we wszystkich wspólnotach i społecznościach chrześcijańskich powołuje ludzi do współtworzenia nowej kultury: kultury Bożego Królestwa.

Osobiście jestem przekonany, że w historii świata nigdy nie żyło na ziemi więcej świętych ludzi niż w dniach dzisiejszych. Świętych – czyli oddzielonych dla Boga. Świętych – czyli tych, którzy odrzucili pokusy doczesnego życia na rzecz pójścia za Jezusem. Ludzi, których serce jest związane nie z ziemskim, a z niebiańskim dziedzictwem.

Podzielają jedną wizję

To pokolenie wytycza zupełnie nową ścieżkę, wbrew obecnym trendom. Zauważmy, że to, co dla poprzednich pokoleń było absolutną prawdą, dziś dla świata staje się względne: doświadczamy kryzysu słowa, człowiek zastanawia się nad boskością Chrystusa, mówi o Bogu urojonym, próbuje przypisać historii kłamstwo i blef, a miłość przedstawia jak przedmiot ewolucji. Jednak ludzie Królestwa noszą inną wizję, zakorzenioną w niezmiennych Słowach Boga, zawartych w Piśmie Świętym. Zainspirowani Bożą miłością i relacją z Jezusem – piszą wspaniałą muzykę, głoszą z mocą życie oparte na fundamencie Chrystusa, z pasją dają świadectwo, tworzą portale, sklepy, czasopisma, prowadzą szkolenia, dzielą się swoim życiem, swoimi funduszami i doświadczeniem. Co ważne, wszyscy dzielą tę samą wizję, którą wzajemnie w sobie umacniają.

Szybko budują

Ludzi Królestwa poznaje się zdecydowanie szybciej. Niekiedy wystarczy nawet kilka chwil, a już możemy współdziałać i realizować wspólne cele. Bóg wie, że nasze więzi często są strategiczne dla Jego planu. Kiedy mamy relacje z innymi w Duchu Świętym, nasze przyjaźnie budują się w niezwykłym tempie. Rozpoznajemy, że jesteśmy jedną rodziną, włączeni dziedzictwa Bożych synów i córek. I nawet jeśli dzielą nas kolor skóry, kraj, pochodzenie, przynależność do różnych wspólnot, język czy temperament – przestajemy odczuwać jakiekolwiek podziały, gdyż wszystkich nas łączy wspólna więź – z Jezusem Chrystusem.

Uznają Boże standardy

Standardy kultury Bożego Królestwa nie są wytyczone przez ludzi. Kościół jest przygotowywany na spotkanie z Jezusem. Kościół nie przejdzie z Bożej chwały do czegoś gorszego, ale – z chwały w chwałę (2 List do Kor. 3:18). Dlatego naszym zadaniem jest systematyczne uczenie się standardów od samego Boga. Doskonałym narzędziem do tego jest Jego Słowo. W jednym z fragmentów Biblii Bóg przekazuje nam pewną duchową zasadę, odnoszącą się do życia w kulturze Bożego Królestwa: Jeżeli wiecie, że jest sprawiedliwy, to uznajcie również, że każdy, kto postępuje sprawiedliwie, pochodzi od Niego (1 Jana 2:29, BT). Innymi słowy Bóg mówi do nas: Jeśli spotkacie osobę, w której dostrzeżecie pewne podobieństwo do Mnie – lustrzane odbicie tego, kim Ja [Jezus] jestem – wiedzcie, że to osoba, która pochodzi ode Mnie. Należy do tej samej kultury – kultury Bożego Królestwa. Moich ludzi poznacie po tym, że – jak zwierciadło – odbijają Moje oblicze.

Są odbiciem Bożego oblicza

Musimy zmierzyć się z pytaniem: Jak stać się osobą należącą do tej kultury? Z pomocą przychodzi nam inny fragment Pisma Świętego: Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest (1 Jana 3:2b, BT). Pomimo że fragment ten odnosi się bezpośrednio do czasu przyjścia Jezusa Chrystusa, wskazuje bardzo jasno na jeszcze inną duchową regułę. Bóg mówi, że jeśli chcemy stać się do Niego podobni, musimy najpierw Go ujrzeć. Jeśli chcemy budować Boże Królestwo, jeśli chcemy stać się częścią jego kultury, jeśli chcemy budować – tu, na ziemi – miejsce Bożej chwały, do której przybędzie Jego Syn – musimy najpierw zobaczyć pierwowzór, szablon, model. Musimy spojrzeć w oblicze Boga, abyśmy mogli przyjąć objawienie, kim On rzeczywiście jest. A także by we własnym, przemienionym życiu, niczym w lustrze, rozpoznać Jego odbicie.

Tacy właśnie ludzie stają się ludźmi Królestwa. Ludźmi, którzy pielęgnują intymną, głęboką więź z Jezusem Chrystusem. Tacy ludzie stają się do Niego podobni, widząc Jezusa takim, jakim jest. Kroczą w wierze, systematycznie przygotowują drogę Panu, wiedząc o tym, że są tylko sługami Ducha Świętego. To pokolenie, które wspólnie, jako Kościół, jako dzieci stworzone na wzór i podobieństwo Ojca w Niebie, w jedności woła: „Przyjdź, Panie Jezu!”. My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem (2 List do Kor. 3:18).