Strona główna Artykuły Numery 2013/1 (wiosna) Czy można zmienić swojego męża?
czy-mozna-zmienic-swojego-meza

Czy można zmienić swojego męża?

Z Lindą Dillow, autorką książki Twórcza partnerka, rozmawia Anna Paterek

Co skłoniło Panią do napisania tej książki?

Linda Dillow: Mój mąż oraz pewna starsza pani zachęcili mnie, bym spisała to, czego nauczyłam się od Boga. To były konkretne lekcje, w których Bóg uczył mnie prawd na temat małżeństwa zawartych w Piśmie Świętym. Tego, co znaczy być żoną. Gdy zaczęłam się dzielić tymi prawdami z innymi kobietami, bardzo otworzyły się tę kwestię. Zobaczyłam ogromną potrzebę, by swoje zapiski wydać w formie książki. W ten sposób powstała Twórcza partnerka.

 

Czy jest ona owocem długich studiów teoretycznych czy raczej osobistego doświadczenia w życiu małżeńskim?

Książka jest owocem 13 lat bycia żoną i uczenia się na własnych błędach. To efekt studiowania Bożego Słowa pod kątem mojej odpowiedzialności jako żony. Oczywiście pomocą było także czytanie wszystkich możliwych książek na ten temat, które udało mi się wówczas zdobyć.

 

Rozumiem, że ta książka powstała wiele lat temu. Na czym polega sekret jej aktualności dzisiaj?

To rzeczywiście niezwykłe. Książka napisana w 1977 r. nadal przemawia do kobiet w roku 2013. Wierzę, że sukces Twórczej partnerki wynika z tego, iż opiera się ona na prawdach zawartych w Piśmie Świętym. A Boże Słowo jest zawsze aktualne!

 

Kto jest adresatem tej książki? Czy tylko kobiety zamężne? A może kobiety niezamężne też znajdą w niej coś dla siebie?

Pisałam z myślą o kobietach zamężnych. Uważam jednak, że ta książka może być również cenną lekturą dla kobiet, które planują wyjść za mąż i stoją przed taką decyzją. A także dla każdej kobiety, która chce spojrzeć na małżeństwo i rolę żony z Bożej perspektywy.

 

Stawia Pani swoje czytelniczki przed pewnym wyzwaniem. Jakiej natury? 

W nas, żonach, można zauważyć pewną tendencję, by usilnie zmieniać swojego męża według własnych oczekiwań. Można powiedzieć, że próbujemy kształtować swoich mężów „na swój obraz i podobieństwo” [uśmiech]. Tymczasem jest tylko jedna osoba, za którą mogę dokonywać wyborów, by ją zmieniać. Jestem nią ja sama. Nie mogę swojego męża (ani dzieci czy kogokolwiek innego) zmuszać do zmiany. Jeśli chodzi o zmianę kogokolwiek, mogę współpracować z Bogiem, bym to ja mogła się zmieniać. Nie mogę próbować „własnoręcznie” zmieniać mojego męża ani wymuszać na Bogu, by On go zmieniał tak, jak ja tego oczekuję. Sama kiedyś próbowałam tak robić, ale nie przynosiło to dobrych efektów. Nie przyniosło niczego dobrego ani mojemu mężowi, ani naszej relacji małżeńskiej.

Mężczyzna został stworzony na obraz Boga, a nie według naszych (kobiecych) wyobrażeń dotyczących tego, jaki powinien być. Bóg wie lepiej, jak chce go ukształtować. My możemy męża błogosławić wypełnieniem Bożych dobrych planów, które On dla niego ma. Ja powinnam popracować nad sobą jako żoną. Mogę poprosić Boga, by zmienił mnie samą, a nie mojego męża. To po prostu nie działa!

 

A w jaki sposób mają podejmować wspólne decyzje?

W małżeństwie wg biblijnego wzorca mąż niesie odpowiedzialność za decyzje, które podejmuje wspólnie z żoną. Tak jest zawsze w przypadku chrześcijańskiego małżeństwa, gdyż słowa o szacunku żony występują w Biblii obok słów o miłości męża: […] jak i Chrystus umiłował Kościół (Ef 5:25BW). Mąż kochający żonę w taki sposób, będzie zainteresowany jej pragnieniami i marzeniami, a kobieta nie będzie miała problemów z szacunkiem względem niego. Jest to prawdziwie biblijny model małżeństwa.

 

Co unikalnego jest w tej książce w porównaniu z innymi publikacjami o podobnej tematyce?

Treść Twórczej partnerki jest oparta na prawdzie Pisma Świętego, wypływa z biblijnego przesłania na temat małżeństwa. Jestem tu też bardzo szczera. Z otwartością opowiadam o swoich słabościach i o wyzwaniach, jakie napotykałam, będąc żoną. Kobiety mówią, że to książka bardzo osobista, że mogą się z jej treścią utożsamić, ponieważ jestem w niej uczciwa i autentyczna. My, kobiety, wyczuwamy te elementy intuicyjnie.

 Jako żona mogę błogosławić swojego męża wypełnieniem Bożych dobrych planów, które Bóg dla niego ma

Zatem to konkretne narzędzie, które może wnieść nową jakość w związek małżeński. Może obudzić kreatywność kobiet. Przede wszystkim jest objawieniem Bożej miłości. W tej książce znajduje się też wiele praktycznych rad. W jaki sposób zachęciłaby Pani kobiety, aby po nią sięgały?

Dobrze jest przeczytać książkę o małżeństwie, ale o wiele lepiej czytać książkę i wraz z nią równolegle Pismo Święte. Kiedy kobieta zaczyna samodzielnie studiować Biblię, by wzrastać duchowo, Pan Bóg bezpośrednio do niej przemawia. Dlatego zachęcam kobiety, które będą czytały Twórczą partnerkę, by skorzystały również ze studium biblijnego, które zawarłam na końcu.

 

Czy Twórcza partnerka nadaje się również do studiowania w grupach domowych lub biblijnych – czy jest to raczej książka do samodzielnej refleksji?

Tysiące grup na całym świecie czytało tę książkę i wspólnie rozważało zawarte w niej studium biblijne. Gdy studiujemy coś w grupie, uczymy się wprost z Bożego Słowa, ale także od siebie nawzajem.

 

Czy pisanie Twórczej partnerki sprawiło Pani przyjemność?

Pisanie było procesem. Nie tylko uczyłam się ważnych lekcji dotyczących samego życia, ale również zgłębiałam warsztat pisarski, ponieważ to była moja pierwsza książka. Widząc, w jaki sposób kobiety zareagowały na zawarte w niej Boże prawdy i opisy moich osobistych doświadczeń, przeżyłam wiele radości. Ważne było dla mnie również to, co działo się potem. Efektem wydania tej książki były liczne spotkania z kobietami, prowadzenie wielu warsztatów i wykładów na konferencjach dla kobiet. To sprawiło mi mnóstwo przyjemności i zachęciło do dalszej pracy.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Książkę Twórcza partnerka można znaleźć w sklepie Wydawnictwa Koinonia