Ach, ta dzisiejsza młodzież!
Żyjemy w czasach, w których odwieczne zasady moralne stają się passé. Jeszcze kilkanaście lat temu nie trzeba było tłumaczyć młodym ludziom, że szacunek do starszych jest ważny. Dziś potrafią oni żerować na łatwowierności dziadków i babć. Świadczyć o tym mogą choćby próby wyłudzania pieniędzy metodą „na wnuczka”, w wyniku których starsi ludzie nierzadko tracą oszczędności całego życia. Nie trzeba jednak tak daleko sięgać, by pokazać, że siwa głowa nie jest już dziś obiektem szacunku. Wystarczy np. wsiąść do autobusu, by zaobserwować, jak niewiele młodych osób ustępuje miejsca starszym. Jeśli jednak nie pokażemy ludziom, że można postępować inaczej, te wzorce będą się utrwalały i zostaną przekazane kolejnym pokoleniom.
Dziadkowie, rodzice, dzieci
Kiedyś pod jednym dachem mieszkały wielopokoleniowe rodziny. Tam najmłodsi uczyli się szacunku do starszych. Dziadkowie przekazywali życiową mądrość nie tylko słowami, ale przede wszystkim postawą. Dziś rodziny wielopokoleniowe są już raczej rzadkim zjawiskiem. Migracje zarobkowe sprawiają, że częstotliwość spotkań wnuków z dziadkami drastycznie zmalała. Dodatkowo młodzi ludzie coraz później decydują się na potomstwo. Dołóżmy do tego jeszcze brak czasu spowodowany koniecznością bezgranicznego poświęcenia się sprawom zawodowym, a zobaczymy, jak kwestia wychowania przejmowana jest przez instytucje, przedszkola, szkoły, a często także przez rówieśników.
Jak chcielibyśmy, aby nasze dzieci traktowały nas, gdy dorosną? Tak właśnie traktujemy dziś swoich rodziców
Inwestycja w przyszłość
Z punktu widzenia dorosłego człowieka mogę dziś jasno powiedzieć, że moje postrzeganie świata, normy moralne i wartości wyniosłem z domu. To najbliższa rodzina miała największy wpływ na moje wychowanie. Czas i uwaga, które zainwestowali we mnie rodzice, dzisiaj procentują. Z tej perspektywy muszę stwierdzić, że to, co inwestujemy w nasze dzieci dziś, zaprocentuje w naszym życiu za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat. To, jakimi rodzicami będziemy dzisiaj dla swoich dzieci, stanie się widoczne w przyszłości, kiedy sami będziemy potrzebowali uwagi, opieki i pomocy.
Autorytet rodzica a kumpel
Dziś starość jest pokazywana jako niemodna, brzydka i niechciana. Próżno szukać w mediach ludzi starszych, chorych, wymagających opieki. Reklamy pokazują młodość, piękno i bogactwo. Zgodnie z tym sposobem myślenia seniorów eliminuje się z krajobrazu, zamykając w domach opieki, by raz na jakiś czas zadzwonić i zapytać, czy wszystko w porządku. Taki jest światowy model opieki nad starszymi. Biblia jednak w piątym przykazaniu mówi coś zupełnie odwrotnego: Czcij ojca twego i matkę twoją, jak ci rozkazał Pan, twój Bóg, aby długo trwały twoje dni i aby ci się dobrze działo w ziemi, którą Pan, twój Bóg, ci daje (Ks. Powt. Pr. 5:16). Co zatem oznacza czcić starszych, rodziców i dziadków? Cześć oznacza wyróżnianie kogoś, okazywanie, że ktoś jest dla nas osobą ważną, wyjątkową. Ta cześć jeszcze na początku ubiegłego wieku wyrażana była w formie zwracania się do rodziców: „wy, ojcze”, „wy, matko”. Ta specjalna forma gramatyczna, pluralis majestatis, miała podkreślać majestat ojca i matki jako panujących w domu. Dziś niełatwo znaleźć tego typu przejawy szacunku, bo w modzie jest „kumplowanie” się z rodzicami.
Zauważmy, że piąte przykazanie mówi również o obietnicy błogosławieństwa, które wynika z jego przestrzegania. Jeśli chcemy żyć długo i mieć dobre życie, okazujmy zbożną cześć swoim rodzicom, a może nawet szerzej – seniorom naszego społeczeństwa. Warto podkreślić, że Bóg, nadając piąte przykazanie (pierwsze dotyczące relacji z drugim człowiekiem), wskazuje szczególnie na relacje dzieci i rodziców.
Niedoskonali rodzice
W tym delikatnym temacie nie sposób uniknąć pytania: Co z rodzicami, którzy nie spełnili należycie swoich rodzicielskich obowiązków? Czy szacunek i opieka należą się także ludziom, którzy nie tylko nie poświęcali dzieciom czasu, ale może nawet nadużywali alkoholu, stosowali przemoc czy wykorzystywali swoje dzieci? Wiem, że dzieciństwo przeżyte w takich warunkach potrafi odcisnąć w psychice człowieka piętno na całe życie. Mimo to jestem zdania, że Boże przykazanie przytoczone powyżej nie jest warunkowe. Bóg nie nakazuje nam czcić rodziców tylko wtedy, kiedy naszym zdaniem zrobili wszystko, aby wychować nas jak najlepiej. Mamy ich szanować dlatego, że są naszymi rodzicami. To nie jest łatwe, ale wierzę, że Bóg daje do tego siłę. Co więcej, przez naszą postawę szacunku możemy również zerwać pewną patologiczną tendencję przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Możemy być pierwszymi w rodzinie, którzy odcinają się od uzależnień, przemocy i innego rodzaju negatywnej spuścizny. To od nas poczynając, każde kolejne pokolenie może mieć dobre relacje z rodzicami. Wprowadzać w życie biblijne wzorce. A zmieniając myślenie jednostek, szczególnie w kwestii rodziny, możemy zmienić całe społeczeństwo.
Przyjemny obowiązek
Jako dorosłe dzieci także mamy obowiązki wobec naszych rodziców. Podobnie jak dzieci potrzebują uwagi i czasu spędzanego z rodzicami, rodzice dorosłych dzieci potrzebują czasu spędzanego z dziećmi. Rodzice chcą się cieszyć sukcesami swoich dorosłych dzieci, wspierać je w zmaganiach, pomagać znosić porażki. Najcenniejsze, co możemy podarować swoim rodzicom, gdy jesteśmy dorośli, to laurka składająca się z naszego czasu, uwagi i miłości. Pomyślmy, jak chcielibyśmy, aby nasze dzieci traktowały nas, gdy dorosną. Tak właśnie traktujmy dziś swoich rodziców. Inwestujmy w przyszłość, ucząc dzieci szacunku do starszych – poprzez własny przykład. Być może już jako osoby dorosłe sami jesteśmy w stanie zrozumieć ich dylematy wychowawcze oraz popełnione błędy i na tych błędach się uczyć.
W czasach, w których instytucja rodziny sprowadzana jest często do osób, które połączył wspólny kredyt mieszkaniowy albo niechciana ciąża, szczególnie ludzie wierzący powinni pokazywać biblijne wzorce postępowania. Rodzina to najcenniejsze dobro, jakie posiadamy. Nie bójmy się wyrażania naszych uczuć do rodziców i dzieci. Ja swoich rodziców kocham mimo wszystko i wiem, że na taką bezwarunkową miłość i wsparcie mogę liczyć również z ich strony.