zwyciezca-mimo-kryzysu

Zwycięzca mimo kryzysu

Pieniądze to temat drażliwy. W Kościele często uważany za nieodpowiedni. Tymczasem Biblia zawiera ponad 2350 wersetów na temat pieniędzy, bogactwa i majątku. Czy zatem nie powinien to być temat ważniejszy od innych? Szczególnie w czasach kryzysu finansowego potrzebujemy mądrego, biblijnego nauczania, jak zarządzać naszymi dobrami, by hojnie błogosławić nimi innych.

Tak jak w przypadku każdego daru, którym dysponujemy, jesteśmy zobowiązani mądrze zarządzać naszymi finansami. Jednak niewielu z nas wie, co to oznacza w praktyce. Często słyszymy przypowieść o talentach. Wypływa z niej jedna przewodnia myśl – mamy pomnażać to, co dostaliśmy.

Mądry szafarz

Nie wszyscy są rekinami biznesu. Nie wszyscy są w stanie ponosić konieczne ryzyko związane z inwestycjami. Warto jednak zauważyć, że istnieją różne formy pomnażania dóbr. Najprostsza i najmniej ryzykowna to oszczędzanie. Tak, oszczędzanie to też pomnażanie, bo pieniądze, które moglibyśmy skonsumować, staramy się odłożyć i wykorzystać inaczej. Różnorodność lokat, kontraktów lokacyjnych, wszystkich produktów bankowych przyprawia o zawrót głowy. Szczególnie w obecnym czasie specjaliści szukają nowych form inwestycji, chociażby w wino czy w dzieła sztuki. Warto sprawdzić stopy zwrotu czegoś, co sami kolekcjonujemy. Można połączyć przyjemne z pożytecznym, rozbudowując swoją kolekcję monet, znaczków, obrazów czy biżuterii.

Mądre szafarstwo to przede wszystkim oszczędzanie. Na pewno wie o tym każdy, kto prowadzi własny biznes. Kiedy na rynku jest dobry okres, mądry przedsiębiorca odkłada, aby przetrwać trudne momenty, które na pewno przyjdą. Z każdego przychodu można odłożyć nawet niewielką sumę. Jeśli jesteśmy w oszczędzaniu konsekwentni, po jakimś czasie sami będziemy zadziwieni. Okazuje się, że w dłuższym okresie można zgromadzić całkiem pokaźny kapitał.

Inwestycja w aktywa

Aby mądrze zarządzać swoimi finansami, warto zrozumieć prostą zasadę zaprezentowaną w książce pt. „Bogaty ojciec, biedny ojciec”. Kluczowe dla bogatego ojca, który potrafił zarobić praktycznie na wszystkim, było inwestowanie w aktywa (rzeczy, które przynoszą regularny, nawet niewielki dochód). Większość z nas inwestuje swoje pieniądze w pasywa, czyli rzeczy, które po zakupie wymagają kolejnych nakładów finansowych, a z czasem tracą swoją pierwotną wartość. W tym rozumieniu samochód jest naszym pasywem, ponieważ nie wystarczy go kupić, trzeba również ubezpieczyć, zatankować i co jakiś czas naprawić. Ta prosta zasada patrzenia na inwestycje poprzez długofalowy zysk lub stratę pozwoli nam lepiej rozeznać się w zagadnieniu mądrego zarządzania pieniędzmi.

Mądrze jest żyć na takim poziomie, na który pozwala nam nasza pensja

Planowanie kluczem do sukcesu

Czy planujesz swoje miesięczne wydatki? Większość z nas tego nie robi. To poważny błąd, ponieważ zestawianie przychodów i wydatków uświadamia nam, jak wiele pieniędzy ucieka nam przez palce. Przecież kupienie batonika za dwa złote ma niewielkie znaczenie w budżecie, prawda? Ale jeśli przez miesiąc będziemy zapisywali każdy, nawet najmniejszy wydatek, to analizując takie zestawienie, złapiemy się za głowę. Kupione przez nas „batoniki” mają wartość porządnych zakupów. Wystarczy zeszyt, długopis i konsekwencja. W Internecie znajdziemy darmowe programy, które służą zarządzaniu domowym budżetem. Można je zainstalować na komputerze lub w telefonie i na bieżąco zapisywać wszystkie informacje. Planowanie nie tylko daje jasny obraz naszego domowego budżetu, ale też zapobiega brakom funduszy na nieprzewidziany wydatek, czyli chroni przed długami.

Mądrze jest żyć na takim poziomie, na który pozwala nam nasza pensja. Zdarzają się sytuacje, że jesteśmy zmuszeni wziąć kredyt. Najlepiej, jeśli jest to kredyt na inwestycje, który pozwoli nam na tym układzie zarobić. To jednak rzadkość. Jeśli już musimy się zadłużyć, niech szybka spłata zadłużenia będzie naszym priorytetem. Przez okres zwracania kredytu będziemy zmuszeni obniżyć naszą stopę życiową, odłożyć większe zakupy na później. Niespłacane długi mają to do siebie, że rosną w zastraszającym tempie i coraz trudniej je spłacić. Pułapka kredytowa, kiedy zaciągamy jedną pożyczkę, aby spłacić drugą, to spirala ciągnąca nas w dół. Złota zasada brzmi następująco: Jeśli nie musisz, nie wchodź w długi. Jeśli cię na coś nie stać, po prostu tego nie kupuj.

Dawanie, dziesięciny, ofiary

Ostatnia, ale najważniejsza zasada mądrego zarządzania finansami to dawanie. Biblia uczy nas, że pieniądze są nam dane po to, żebyśmy mogli błogosławić innych (List do Efez. 4:28). Nie zarabiamy tylko w celu zaspokajania własnych zachcianek. O naszych potrzebach Bóg mówi, że On zna je najlepiej. Sposób wykorzystywania naszych finansów pokazuje faktycznie, czy jesteśmy ludźmi przemienionymi czy nie. Osoba z mojego kościoła kiedyś powiedziała ciekawe zdanie: „Nie stać mnie na nieoddawanie dziesięciny”. To nie zachęta, żeby traktować nasze ofiary jak inwestycje, licząc na dogodną stopę zwrotu, jednak niejednokrotnie przekonałem się, że gdy oddawałem Bogu pewną sumę, On często w ponadnaturalny sposób wielokrotnie to wynagradzał. Dziesięcina to podstawa dawania. Biblia wypowiada się jasno na ten temat. Dziesięcina to dokładnie dziesięć procent naszych dochodów oddawanych do kościoła, do którego chodzimy, tak aby był zapas w domu Bożym. Bóg w swojej łaskawości pozwala mi korzystać z dziewięćdziesięciu procent wszystkich zarobków. Oddać mam jedynie dziesięcinę. To jednak dopiero pierwszy krok w dawaniu.

Najważniejsza zasada mądrego zarządzania finansami to dawanie

Kolejna kategoria hojnego dawania to ofiary. Tutaj już możemy dowolnie rozporządzać naszymi pieniędzmi czy dobrami, bo ofiary mogą być zarówno pieniężne, jak i rzeczowe. Ofiary to dodatkowe dary, które oddajemy konkretnym osobom, misjom, fundacjom czy innym organizacjom. W etymologii słowa „ofiara” nieodłącznym elementem jest poświęcenie czegoś. Ofiara zawsze powinna być czymś obfitym, dobrym, czego ubytek poczujemy. Można na to spojrzeć z drugiej strony, mianowicie ofiara to coś, co osobie obdarowanej przyniesie znaczącą korzyść. Dawanie nigdy nie może być traktowane jak inwestycja. Jeśli dajemy z oczekiwaniem zwrotu i to jest naszą motywacją, niestety możemy się mocno przeliczyć.

Aby kryzys nie był nam straszny

Biblia nie daje nam sztywnych reguł postępowania z naszymi dobrami. Przekazuje pewne ogólne wytyczne dotyczące podejścia do pieniędzy. Zgubną rzeczą jest ich umiłowanie i poświęcenie życia przede wszystkim na zarabianie. Wiemy też, że szukając przede wszystkim Boga, nigdy nie będziemy odczuwać braków, a każda nasza potrzeba zostanie zaspokojona według Jego bogactwa. Może nie zaspokoi On każdej naszej zachcianki, ale jako Bóg, do którego wszystko należy, na pewno chce udzielać ze swoich dóbr swoim dzieciom. Piękną modlitwę czytamy w Piśmie Świętym. Niech ona będzie naszą osobistą modlitwą: Nie nawiedź mnie ubóstwem ani nie obdarz bogactwem, daj mi spożywać chleb według mojej potrzeby, abym, będąc syty, nie zaparł się Ciebie i nie rzekł: Któż jest Pan? Albo, abym z nędzy nie zaczął kraść i nie znieważył imienia mojego Boga (Przyp. Sal. 30:8–9).