W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z rozpowszechnieniem bodźców o charakterze seksualnym w najbliższym otoczeniu, czyli z tzw. erotyzacją środowiska. Bodźce te wpływają na kierunek naszych zainteresowań, na wyobrażenia dotyczące relacji. Przeciętny nastolatek, oglądając w ciągu roku programy telewizyjne, widzi ponad 9 tys. scen sugerujących współżycie seksualne. Spośród tych scen ponad 7 tys., czyli ok. 80%, przedstawia seks pozamałżeński. Licząc, że coś takiego powtarza się każdego roku, zanim nastolatek ukończy dwadzieścia lat, w samej telewizji zobaczy nawet do 90 tys. scen o treści seksualnej. Te obliczenia odnoszą się jedynie do przekazu telewizyjnego, nie wspomniano tutaj o prasie, literaturze, a przede wszystkim reklamie. Wpływ środków masowego przekazu na kształtowanie się u młodych ludzi wyobrażeń na temat relacji między kobietą a mężczyzną jest ogromny.
Przyjmowane za standard
- Wysyłane przez media fałszywe komunikaty mocno kształtują nasz sposób postrzegania związku oraz tego, czym jest akt seksualny. Co za tym idzie, kształtują nasze oczekiwania. Takie komunikaty często bezwiednie przyjmowane są za standard:
- Czekanie z seksem do ślubu to staroświecki mit. Nikt już tak nie robi.
- Bycie dziewicą czy prawiczkiem to wstyd. Coś musi być z tobą nie tak, jeśli tego nie robisz.
- Seks można uprawiać zawsze, wszędzie i z każdym, jeśli tylko masz na to ochotę. Wszyscy to robią.
- Seks to fizyczna przyjemność, przygoda (w oderwaniu od emocjonalnych i fizjologicznych konsekwencji).
- Jeśli poznasz kogoś nowego, „lepszego”, możesz bez problemu zerwać obecną relację.
- Związki pozamałżeńskie są właściwą i odpowiedzialną formą budowania relacji damsko-męskich.
- Miłość to gorące i pasjonujące uczucie, które może przyjść w najmniej oczekiwanym momencie.
- Akt seksualny to romantyczne uniesienie (w całkowitym oderwaniu od realizmu).
Od 2000 r. liczba rozwodów w Polsce wzrosła z 43 tys. do ponad 65 tys., co stanowi jedną czwartą liczby zawieranych każdego roku małżeństw. Statystyki wskazują, że dużą grupę wśród rozwodzących się stanowią bardzo młodzi ludzie. W 2008 r. aż 56% rozwodzących się mężczyzn i 75% rozwodzących się kobiet nie ukończyło jeszcze dwudziestu pięciu lat. Dodatkowo, co roku ok. 35 tys. dzieci rodzi się w związkach pozamałżeńskich.
Co mówią statystyki
Chłopcy i dziewczęta, którzy rozpoczęli już współżycie, są trzy razy bardziej podatni na depresję niż ich rówieśnicy wstrzymujący się od kontaktów seksualnych. Dziewczęta aktywne seksualnie trzy razy częściej podejmują próby samobójcze niż ich koleżanki, które nadal są dziewicami. Z kolei chłopcy aktywni seksualnie podejmują próby samobójcze siedem razy częściej niż ich koledzy, którzy nie mają za sobą inicjacji seksualnej. Także ryzyko potencjalnego rozwodu wzrasta w przypadku osób aktywnych seksualnie przed ślubem. Natomiast badania odnotowują znacznie wyższy poziom satysfakcji ze współżycia seksualnego wśród par małżeńskich niż w związkach pozamałżeńskich. Wielu ludzi jest zawiedzionych, kiedy zmieniając partnerów, nie tylko nie odnajdują satysfakcji i przyjemności w danym związku, ale również ich samoocena oraz ocena ich partnera się pogarszają. Młodzi ludzie, doświadczając wielu związków połączonych z zaangażowaniem seksualnym, zmniejszają swoją naturalną zdolność przywiązywania się do drugiej osoby, znieczulają się na mnogość związków seksualnych. Badania wskazują, że jeśli młodzi ludzie rozpoczną współżycie w szesnastym roku życia, to więcej niż 44% z nich, zanim ukończy trzydzieści lat, będzie miało co najmniej pięciu partnerów seksualnych. Jeśli ich inicjacja seksualna następuje po ukończeniu dwudziestego roku życia, jedynie 15% z nich będzie miało więcej niż pięciu partnerów, natomiast 50% zawierzy całkowicie tylko jednemu partnerowi. Ponadto pary małżeńskie, które mieszkały ze sobą przed ślubem, są bardziej zagrożone rozwodem niż pary, które ze sobą wcześniej nie mieszkały. Statystyki mówią również, że w Polsce wśród młodych ludzi co piąta osoba między 15 a 16 rokiem życia i co druga między 17 a 19 rokiem życia ma już inicjację seksualną za sobą.
Z punktu widzenia neurologii
Na decyzje podejmowane przez nastolatków ogromny wpływ mają czysto biologiczne aspekty funkcjonowania w tym okresie rozwoju. Część mózgu, która kontroluje zdolność do podejmowania dojrzałych decyzji, jest w pełni wykształcona dopiero około dwudziestego piątego roku życia. Nie oznacza to, że młodzi ludzie nie potrafią podejmować żadnych dobrych decyzji, jednak do czasu ukończenia dwudziestu pięciu lat te decyzje nie będą w pełni dojrzałe i przemyślane, szczególnie jeśli chodzi o konsekwencje. Na zachowanie nastolatków w znacznym stopniu wpływają również substancje chemiczne wydzielane przez mózg:
Dopamina – zwana „sygnałem nagradzającym”. Daje nam poczucie ekscytacji i przyjemności. Stanowi niejako „nagrodę” za odwagę do podjęcia działania, którego efekt jest trudny do przewidzenia, na przykład wstąpienie w związek małżeński, staranie się o potomka, rozpoczęcie nowej pracy czy biznesu. Rozbudza w nas tak pozytywne odczucia, że czujemy potrzebę do podjęcia kolejnych działań w celu powtórnego osiągnięcia tego samego stanu podekscytowania. Dopamina nie potrafi jednak rozpoznać wartości moralnych. Podejmowanie ryzykownych, ale negatywnych zachowań jest tak samo „nagradzane”. Takimi zachowaniami mogą być: szybka jazda samochodem, palenie, picie alkoholu, przygodny seks, zażywanie narkotyków.
Oksytocyna – hormon ten jest zdecydowanie bardziej aktywny u kobiet, chociaż występuje również u mężczyzn. Jest on odpowiedzialny za tworzenie się więzi między kobietą a mężczyzną oraz między matką a jej dzieckiem. Oksytocyna jest wydzielana podczas porodu, karmienia piersią, stosunku seksualnego jak również podczas intymnego i znaczącego dotyku. Jeśli młoda dziewczyna przytula się do mężczyzny, wystarczy już 20 sekund przytulenia, a w jej mózgu wydzielana jest oksytocyna, uruchamiając proces tworzenia więzi. Wzrasta w niej pragnienie przebywania bliżej niego, darzy go coraz większym zaufaniem. Jeśli mężczyzna będzie chciał poszerzyć zakres ich kontaktów fizycznych, będzie jej z czasem trudniej odmówić. Zatem nastoletnia dziewczyna, która angażuje się w bliższe relacje fizyczne z mężczyzną, może znaleźć się w sytuacji, gdy – będąc niejako zaślepiona przez działanie oksytocyny – może pokładać zaufanie w niewłaściwym mężczyźnie, pogłębiając intymne zaangażowanie. Opisany chemiczny proces tworzenia się więzi tłumaczy nam bardzo bolesne emocje odczuwane przy zerwaniu z dotychczasowym partnerem.
Wazopresyna – męski hormon odpowiedzialny za tworzenie się więzi między mężczyzną a kobietą oraz ojcem i jego dzieckiem. Działanie tego hormonu nie zostało tak dobrze przebadane jak działanie oksytocyny, wiadomo jednak, że działają one w bardzo podobny sposób. W odniesieniu do relacji damsko-męskich wazopresyna uwalniana jest w mózgu podczas aktu seksualnego i uruchamia proces tworzenia się emocjonalnej więzi mężczyzny z jego partnerką.
Dopamina, oksytocyna i wazopresyna są substancjami, które same w sobie nie rozpoznają wartości moralnych. Jeśli mężczyzna w nieprzemyślany sposób angażuje się w relacje fizyczne z nieodpowiednią kobietą, może wytworzyć się między nimi przywiązanie emocjonalne, które trudniej będzie później zerwać. Kobiety i mężczyźni nie zdają sobie sprawy, że kiedy angażują się w relację seksualną z partnerem, z którym następnie zrywają, angażując się w podobną relację z kolejnym, uruchamiają w mózgu wydzielanie tylko jednej substancji – dopaminy. Powielając ten wzorzec zachowań, ryzykują takie zmiany procesów neurologicznych, w efekcie których ich naturalna zdolność do tworzenia się długotrwałej więzi emocjonalnej z jednym partnerem zaniknie.
Z punktu widzenia psychologii
Wiele relacji budowanych jest na złudnie romantycznych wyobrażeniach typu: „Jesteś moją drugą połówką”, „Potrzebuję cię”, „Jeśli tylko znajdę tę właściwą osobę, będę szczęśliwy(a)”. Powyższe stwierdzenia można nazwać pułapką. Jeśli ktoś nie wie, kim naprawdę jest, czuje się niepełny jako osoba. Wszystkie jego próby nawiązywania relacji okażą się próbami odnalezienia samego siebie. Prawda natomiast jest taka, że uczucie wewnętrznej pustki nie jest skutkiem braku odpowiedniej osoby w naszym życiu. Przyczyna leży raczej w „ubytkach” naszej duszy, które często są spowodowane przez kompleksy i zranienia. Powstają wtedy niezdrowe relacje według przykładowych wzorców:
POSTAWA TYPU A
Jest to postawa, która charakteryzuje dwójkę ludzi bardzo mocno od siebie zależnych. Obydwoje starają się odnaleźć sens siebie w drugiej osobie. Ich tożsamość wypływa z siebie nawzajem. Jeśli natomiast któreś z nich stanie na własnych nogach, przestając czerpać z drugiej osoby, to druga osoba nie ma już miejsca oparcia. Taka osoba czuje się bardzo zagubiona i często traci sens swojego istnienia.
POSTAWA TYPU W
Jest to postawa, która charakteryzuje dwójkę ludzi skrajnie niezależnych od siebie. Mimo to coś trzyma ich w tej relacji. Obie osoby nadal mają zafałszowany obraz samego siebie, który mimo wszystko wiąże się z ich partnerem.
W świetle Biblii
Pismo Święte nie zabrania chodzić na randki. Trzeba jednak być świadomym tego, że relacje damsko-męskie mają pozytywne i negatywne strony. Aby się o tym przekonać, należy odpowiedzieć sobie na pytania: Kim jestem i kim się staję w tej relacji? Jaki owoc wydaje ta relacja w moim życiu i życiu partnera? Czy wzrastamy w Bogu? Jak siebie traktujemy?
Bóg w swoim Słowie jasno określił, w jaki sposób mamy traktować innych ludzi: kochać ich jak siebie samych (Ew. Mar. 12:31), darzyć ich szacunkiem (List do Rzym. 12:10), służyć sobie nawzajem (List do Gal. 5:13). Dodatkowo Biblia w skrupulatny sposób tłumaczy nam, czym jest prawdziwa miłość (1 List do Kor. 13: 4–8).
Nawet jeśli problemy młodej osoby wydają się błahe, nie należy ich bagatelizować czy traktować lekko
Jak pomóc nastolatkowi?
W rozmowach z młodzieżą nie powinniśmy „głosić kazań”. Bardzo ważne jest wyrażenie zainteresowania światem nastolatka, chęć poznania jego samego oraz rzeczy, które go interesują. Jeśli wiemy coś więcej na temat jego zainteresowań, wykorzystajmy tę wiedzę w rozmowie z nim. Stworzymy płaszczyznę porozumienia i zbudujemy zaufanie. Nawet jeśli problemy młodej osoby wydają się błahe, nie należy ich bagatelizować czy traktować lekko. Emocje, które przeżywają nastolatki, są bardzo silne, czasem nieadekwatne do sytuacji z perspektywy dojrzałej osoby, ale prawdziwe. Pomoc w świadomym i odpowiedzialnym budowaniu relacji damsko-męskich polega na wyjaśnianiu młodzieży zależności między sposobem funkcjonowania ich organizmu a ich zachowaniami i decyzjami. Dodatkowo naszym zadaniem jest pomóc nastolatkom dostrzec konsekwencje podejmowanych działań. To proces kształtowania u młodzieży właściwego wizerunku samego siebie, uleczenia zranień oraz zrozumienia odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa, kiedy wchodzą w relację o takim charakterze. Co najważniejsze, to czas motywowania, by w tej sprawie polegać przede wszystkim na Bogu.
Wskazówki pomocne młodym ludziom w budowaniu relacji damsko-męskich:
- Spisz wartości, które są dla ciebie najważniejsze, i według których chcesz podejmować najważniejsze decyzje w swoim życiu.
- Znajdź przyjaciółkę, przyjaciela, który wyznaje podobne wartości i będzie dla ciebie zachętą oraz wsparciem.
- Upewnij się, że twoi znajomi i przyjaciele znają twoje przekonania.
- Ćwicz asertywność.
- Nie angażuj się w relacje z kimś, kto nie zgadza się z twoimi przekonaniami.
- Dobrze planuj swoje randki, żeby uniknąć potencjalnie trudnych sytuacji.
- Unikaj alkoholu, narkotyków i wszelkich środków, które mogą wpłynąć na twoją zdolność do podejmowania decyzji.
- Przedstaw swojego chłopaka/dziewczynę rodzicom.
- Wyznacz sobie granice kontaktu fizycznego.