Postanawiamy w ciągu następnego roku zrealizować jakiś konkretny cel (nauczyć się języka obcego, spędzać więcej czasu z rodziną, zadbać o kondycję, zrzucić kilka kilogramów, podnieść swoje kwalifikacje w pracy). Nasz dobry zamiar zaczyna nas ekscytować. Robimy plan, wypełniamy swój nowiutki kalendarz, zaczynamy dzielić się z bliskimi naszym wspaniałym, naprawdę godnym podziwu postanowieniem.
Po kilku miesiącach orientujemy się, że czas upłynął szybciej, niż zdążyliśmy zauważyć. To już marzec? Nasz harmonogram albo nigdy nie został wprowadzony w życie, albo został porzucony po kilku dniach. W czym zatem tkwi sekret? Jak skutecznie realizować dobry plan i się nie poddać? Dlaczego nam nie wychodzi, skoro wszyscy powtarzają, że „chcieć znaczy móc”. Tylko jak przejść od zamiaru do czynu?
Poczucie porażki nie jest zbyt miłe. Zastanawiamy się więc, gdzie tkwi przyczyna. Radzimy się przyjaciół, szukamy dobrych, sprawdzonych rozwiązań. Bardziej zdeterminowani być może sięgną po literaturę motywacyjną, będą przeszukiwać Internet. Cały czas szukamy sposobów, złotych środków, niezawodnych przepisów na sukces. Ale co zrobić, gdy brakuje nam czasu, samodyscypliny, a z wytrwałością też nie jest najlepiej?
ZARZĄDZANIE ENERGIĄ
„Poświęć swoją energię na to, w czym chcesz być najlepszy. Nadzwyczajna dawka energii prowadzi do nadzwyczajnych rezultatów” – Jack Groppel.
Ustalmy, że nasze postanowienie to nasza misja. Weźmy sobie za przykład sportowców. Przed zawodami nieustannie ćwiczą. Treningi to ich codzienność. Tymczasem nasze życie to codzienność bez treningów. Jak uniknąć pułapek, z powodu których rezygnujemy?
Pułapka nr 1
Zarządzając swoim czasem, nie jesteśmy w stanie wybić się z przeciętności.
Tak naprawdę zarządzanie czasem sprowadza się do tego, że albo gdzieś jesteś, albo cię tam nie ma. Większe efekty można uzyskać, zarządzając nie tyle czasem, co zasobami swojej energii w czterech obszarach:
Wyróżnić na podlewie w ramce:
zasoby energii duchowej
zasoby energii umysłowej
zasoby energii emocjonalnej
zasoby energii fizycznej
Zastanów się, jak dbasz o swoje zasoby energii. By rośliny rosły, ludzie je podlewają. A ty – jak i czym się karmisz na poziomie fizycznym, emocjonalnym, umysłowym, duchowym?
Pułapka nr 2
Nawet najprostsza misja okazuje się niewykonalna, jeśli wyzwoli się w tobie niewłaściwa emocja.
Zwróć uwagę, czy kierujesz swoimi emocjami czy raczej emocje kierują tobą. Czy one ułatwiają czy utrudniają ci życie? Bóg stworzył je po to, by ci pomagały. Kiedy opanuje cię strach, nie ruszysz z miejsca. Naucz się wybierać te emocje, które są dobre dla otoczenia, a tobie pomagają w realizacji celów. To świadomy wybór.
Pułapka nr 3
Brak dobrych nawyków jest najczęstszą przeszkodą w osiągnięciu celu.
Czy bycie poukładanym w życiu to wada czy zaleta? Bóg stworzył nas jako istoty nawykowe. To, co powtarzasz regularnie, staje się twoim nawykiem. Rozpocznij od pierwszych trzech dni. By wyrobić w sobie nawyk, potrzebujesz od trzydziestu do sześćdziesięciu dni. Warto włożyć w to całe swoje zaangażowanie.
Pułapka nr 4
Brak małych przerw często prowadzi do wyczerpania.
Ludzie myślą, że życie to maraton. W rzeczywistości to sprint za sprintem. To nie stres, ale brak regeneracji pozbawia cię energii. Rób małe, ale zamierzone przerwy, a ukończysz zadanie. Zwróć uwagę, jak rozwiązujesz krzyżówki. Brakuje ci kilku haseł. Odkładasz to. Wracasz po chwili i nagle okazuje się, że znasz odpowiedzi. Dlaczego? To efekt krótkiej regeneracji.
Pułapka nr 5
Poruszanie się w swojej strefie komfortu jest łatwiejsze, ale nie zwiększa wyników.
Jeśli chcesz być w czymś skuteczniejszy, musisz wyjść poza granice swoich możliwości, nieco zwiększyć wysiłek. Wtedy osiągniesz znacznie więcej, niż przypuszczasz.
Pułapka nr 6
Kiedy robisz kilka rzeczy naraz, niczego nie robisz dobrze.
By wykonać swoją pracę solidnie – skup się na jednej rzeczy. Nie potrafimy robić kilku rzeczy naraz. One nigdy nie będą zrobione dokładnie. Czy rozproszenie uwagi ci pomaga? Jak byś się czuł, gdyby ktoś, z kim rozmawiasz o czymś ważnym, zajmował się jeszcze dwiema innymi sprawami? Poświęć uwagę swojemu zadaniu. Włóż w nie serce.
Jeśli chcesz doprowadzić swoje zadanie do końca, ważne jest, byś sprecyzował swój cel. Nie wystarczy, że powiesz sobie na przykład: „Od dzisiaj zacznę ćwiczyć”. Musisz to sprecyzować: „Będę ćwiczył w poniedziałki, środy i piątki od godziny 18.00 do 19.00”. Im więcej informacji zawiera twój plan, tym większa szansa, że osiągniesz cel.
Plan zadziała, jeśli my zadziałamy według planu
ŁASKA Z ZEWNĄTRZ
Czy nasze działanie w ramach osiągnięcia celu to kwestia silnej woli? Ale jeśli jej nie mamy, jeśli brakuje nam wewnętrznej dyscypliny, gdzie znaleźć pomoc?
Niezasłużona przychylność
Bóg zaprojektował wprowadzanie zmian w naszym życiu w taki sposób, że potrzebujemy pomocy z zewnątrz. Nie jesteśmy w stanie sami siebie zbawić, więc Bóg posłał nam pomoc z zewnątrz – swojego Syna, Jezusa Chrystusa. Tak dzieje się z każdym celem w naszym życiu – kluczowe jest dla nas pojęcie łaski. Łaska to nie pobłażliwość i przymykanie oka na to, co ktoś robi źle. Łaska to niezasłużona przychylność. Kiedy sami sobie nie jesteśmy w stanie poradzić, by osiągnąć cel, Bóg oferuje nam pomoc z zewnątrz. Nie jesteśmy samowystarczalni. Potrzebujemy relacji. Potrzebujemy Boga i ludzi, którzy obdarzą nas niezasłużoną przychylnością. Przykładowo: jeśli nie mamy wystarczającej wewnętrznej dyscypliny, by regularnie uprawiać sport, z pomocą przychodzi przyjaciel, który kilka razy w tygodniu zaoferuje swoje towarzystwo, by razem pobiegać. Ktoś z zewnątrz obdarza nas niezasłużoną przychylnością, swoim czasem i uwagą. Otrzymujemy dyscyplinę z zewnątrz.
Dar procesu
Żaden człowiek nie zmienia się z dnia na dzień. Bóg to rozumie, dlatego dał nam łaskę. Biblia pokazuje, jakie zmiany są w nas potrzebne, by nasz charakter był podobny do charakteru Jezusa Chrystusa. W tym celu Bóg stworzył coś takiego jak proces. Zmiany nie przychodzą natychmiast, ale stopniowo. Zmieniamy się, opierając się na pomocy z zewnątrz – pomocy Boga. Działamy według zasady małych kroków. Zmian nie jesteśmy w stanie sami w sobie wypracować, dlatego Bóg Ojciec przez usta Jezusa Chrystusa przekazał nam dobrą wiadomość: Beze mnie nic uczynić nie możecie (Ew. Jana 15:5c). Ale z Jego pomocą jesteśmy w stanie osiągnąć cel! Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie (List do Filip. 4:13).