To prawda, że podstawą naszej wiary jest przeszłość. Ona ma znaczenie. Do niej się odnosimy. Czytamy, że Bóg powołał Abrahama, przemawiał do Mojżesza, uwolnił naród wybrany i wprowadził go do ziemi obiecanej. Czytamy o Jezusie, który nauczał, dokonywał cudów i poniósł śmierć na krzyżu. Wreszcie o Jego zmartwychwstaniu i wylaniu Ducha Świętego. To wszystko dotyczy przeszłości. Fundamentem naszej wiary są przeszłe wydarzenia. Jednak w relacji z Bogiem chodzi o coś więcej.
Bóg, wypowiadając do nas swoje obietnice, czyni to w bardzo różny sposób. Czasem wypowiada je bezpośrednio, jak w przypadku Abrahama. Czasem przemawia do nas poprzez inne osoby. Na przykład za pośrednictwem Symeona przekazał swoją obietnicę rodzicom Jezusa. Innym razem posłużył się snem, jak to miało miejsce w życiu Józefa. Dzisiaj również Bóg mówi do nas na różne sposoby. Wspólnym elementem jest to, że ludzie wiedzą, kiedy Bóg się do nich zwraca. Wiedzą też, że Bóg oczekuje reakcji z ich strony. Jaki jest sens i znaczenie tego, co Bóg chce nam powiedzieć, obiecać? Przyjrzyjmy się, w jakich okolicznościach On składa ludziom obietnice.
Aby zrozumieć, na czym polega wiara i jaka jest wartość Bożych obietnic, w które wierzymy, zwróćmy uwagę na Abrahama. Biblia nazywa Abrahama ojcem wszystkich wierzących (List do Rzym. 4:11). Pierwsze słowa usłyszane od Pana Boga dotyczyły zadania, jakie Bóg mu zlecił: Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę (Ks. Rodz. 12:1). Następnie Bóg złożył mu znaczącą obietnicę: A uczynię z ciebie naród wielki i będę ci błogosławił, i uczynię sławnym imię twoje, tak że staniesz się błogosławieństwem. I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi (Ks. Rodz. 12:2–3).
WYBÓR
Abraham stanął przed wyborem. Był to wybór dotyczący zaufania tym słowom. Abraham uwierzył w obietnicę złożoną przez Boga. Stał się ojcem wiary. W czym dostrzegamy tę wiarę? W postawie zaufania, że słowa, które usłyszał, są autentycznie słowami Boga. Abraham przyjął to, co Bóg powiedział. Oczekiwał także na wypełnienie obietnicy. Kiedy odpowiedział wiarą na słowa Boga, On dał mu kolejne obietnice. Czytamy też, że: Uwierzył Abram Panu, a Pan poczytał mu to za sprawiedliwość (Ks. Rodz. 15:6; BP).
Bóg poprzez Pismo Święte uczy nas, że nasza wiara jest wiarą w Boże obietnice. Nikt z nas nie wierzy ot tak, po prostu. Mamy powód, mamy cel. Gdy podejmujemy wyzwanie, by wierzyć, gdy pielęgnujemy ufność, Pan Bóg obdarowuje nas kolejnymi obietnicami. One utwierdzają, ugruntowują i wzmacniają naszą wiarę. Czynią nas osobami pełnymi nadziei. Bóg uhonorował decyzję Abrahama. Tak samo dzisiaj honoruje tych, którzy pomimo braku nadziei żywią nadzieję na wypełnienie się tego, co Bóg obiecał.
Jeśli skupiamy się tylko na przeszłości, prawdopodobnie nasza wiara będzie zbyt uboga, a nadzieja zbyt słaba
PEWNOŚĆ TEGO, CO BÓG OBIECAŁ
Każdy z nas jest powołany do życia w pewności. Możemy być pewni Bożych obietnic. Możemy żyć w przeświadczeniu o tym, czego jeszcze nie widzimy, a co Bóg gwarantuje nam w swoim Słowie (List do Hebr. 11:1). Obietnice Boga za każdym razem są wiążące. Co to znaczy? Nawet jeśli my nie dochowujemy wierności, Bóg i tak pozostaje wierny (2 List do Tym. 2:13). Boże obietnice dla życia każdego z nas są również nieodwołalne. Abraham nie okazał niedowierzania Bożej obietnicy, bo wiedział, że Bóg, który do niego przemówił, ma moc, by to wypełnić. Wiedział na pewno, że Bóg dochowa wierności. Dlatego także my, jako wszczepieni potomkowie Abrahama, stajemy się współuczestnikami tych samych obietnic, które Bóg poprzysiągł Abrahamowi. Wezwani do takiej samej żarliwości wiary, również dzisiaj jesteśmy przeświadczeni o ich wypełnieniu.
OBIETNICE CZĘŚCIĄ PLANU
Warto dostrzec, że Bóg daje nam obietnice nie przypadkowo, ale w ramach planu zbawienia, który systematycznie realizuje. Niekiedy Boże obietnice są dawane całej ludzkości, innym razem Kościołowi, a także pojedynczym osobom. Każda Boża obietnica jest również zapowiedzią końcowego zwycięstwa Jezusa Chrystusa jako Króla. Jeśli skupiamy się tylko na przeszłości, prawdopodobnie nasza wiara będzie zbyt uboga, a nadzieja zbyt słaba. Tylko wtedy, gdy jasno dostrzegamy Boże obietnice i przechowujemy je w sercu, będziemy pragnąć ich wypełnienia. Będziemy chcieli żyć tak, żeby odegrać swoją rolę w wypełnieniu Bożego planu. Kiedy z wiarą wchodzimy w Boże obietnice, stajemy się narzędziami w Bożych rękach.
Przykładem doskonałej wiary jest dla nas Jezus Chrystus. On przyszedł na świat w ciele ludzkim, podobny do nas we wszystkim oprócz grzechu. Musiał podjąć wyzwanie wiary, aby dziś każdy z Jego naśladowców mógł cieszyć się radością zbawienia. Sens tego bardzo dobrze oddaje przekład Nowej Biblii Gdańskiej: Patrzmy z daleka na Jezusa, sprawcę i wypełniciela wiary, który z powodu znajdującej się przed nim radości – wytrwał krzyż, zlekceważył hańbę oraz usiadł na prawicy tronu Boga (List do Hebr. 12:2). Jezus dla radości, jaką Mu obiecano, podjął trud męki i śmierci na krzyżu. Musiał, podobnie jak my, wejść wiarą w Bożą obietnicę, aby dziś każdy z nas mógł przyjąć zbawienie od Boga jako dar. W życiu wiary uczymy się wierności Jezusa. Oczekujemy wypełnienia Bożych obietnic.
Pismo Święte zapewnia, że ci, którzy uwierzyli w Jezusa Chrystusa, stali się dziedzicami obietnic, które On złożył Abrahamowi (List do Gal. 3:29). Dlatego teraz naszym zadaniem jest żyć w nadziei, w oczekiwaniu tego, co mamy odziedziczyć w przyszłości. Żyć w przeświadczeniu o tym, co stanie się niebawem. Ożywiać swoje serce poprzez ogłaszanie tego, co Bóg obiecał.
Jeśli skupiamy się tylko na przeszłości, prawdopodobnie nasza wiara będzie zbyt uboga, a nadzieja zbyt słaba
OŻYWIONA NADZIEJA
Duch Święty wzbudza dziś żywą tęsknotę za ponownym przyjściem Jezusa Chrystusa. Jest to oczekiwanie na wypełnienie się Bożych obietnic zawartych w Piśmie Świętym. Te obietnice żyją we wszystkich zakorzenionych w Chrystusie, bez względu na kościół, do którego należą. Co więcej, ta nadzieja nie tylko nas ożywia i buduje wiarę. Jak mówi Biblia: W tej […] nadziei zbawieni jesteśmy (List do Rzym. 8:24).
Bóg zapowiedział, że Kościół, z którym Chrystus się spotka, będzie oczyszczony, uświęcony i przygotowany. Jako wierzący w Jezusa Chrystusa zostaliśmy wszyscy wezwani do jednej i tej samej nadziei (List do Efez. 2:4). Mając więc wspólną nadzieję, pomimo licznych podziałów, Kościół będzie doświadczał coraz większej jedności. Jesteśmy powołani, by oczekiwać wypełnienia się Bożych obietnic na dwóch płaszczyznach – osobistej i dla całego Kościoła. Nasze życie może być gorącym wyczekiwaniem Króla królów i Pana panów. O Jego przyjście woła całe stworzenie (List do Rzym. 8:22) i sam Duch Święty (Obj. Jana 22:20). Zatem niech każdy z nas trzyma się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest Ten, który dał obietnicę (List do Hebr. 10:23).