Pytania z dziedziny seksualności często padają w pozornie niezręcznych dla nas sytuacjach. Bywa, że czujemy się nieprzygotowani lub w ogóle niezdolni do rozmowy. Zastanówmy się nad tym. Odłóżmy na bok codzienne sprawy, usiądźmy razem ze swoim synem czy córką i wykorzystajmy okazję, żeby odpowiedzieć na ich trudne pytania.
Marzenia o relacji
Momenty, w których nasze dziecko otwiera się przed nami, są szczególnie cenne. Być może od dłuższego czasu chciało nam o czymś ważnym powiedzieć. Okazja pojawia się znienacka, kiedy nasz nastolatek przełamuje się i pyta na przykład: „Tato, a właściwie kiedy ty pierwszy raz spałeś z dziewczyną?”. To uderza w nas jak bomba. Czy byliśmy gotowi na takie pytanie? Zauważmy, że zadając je, dziecko okazuje nam zaufanie. Córka może nagle zapytać: „Mamo, a jak rozpoznam, czy mój chłopak jest tym jedynym, na całe życie?”. W naszym domu wiele wieczornych rozmów zaczynało się takimi pytaniami, a kończyło późno w nocy przy ciastkach i cappuccino. Rozmawialiśmy z naszymi dziećmi o ich marzeniach i możliwości ich realizacji.
Nastolatki potrzebują dorosłych, którzy poświęcą im swój czas. Jeśli w momencie pojawienia się ważnego pytania, mimo szczerych chęci, nie możemy zmienić planów i poświęcić czasu swojemu dziecku, pamiętajmy, by umówić się na rozmowę. Zaprośmy je do pizzerii albo kawiarni. Z pewnością chętnie skorzysta z naszego zaproszenia, a w dodatku poczuje się tym dowartościowane. Zaletą zaplanowanego wcześniej spotkania jest też możliwość przygotowania się do niego.
RADY DLA MATKI
Naucz swojego syna traktować serio swoje uczucia
Chłopcy są bardzo wrażliwi, jednak skłonni do płaczu bywają raczej tylko we wczesnym dzieciństwie. Już wtedy zaczynają się uczyć, że lepiej nie okazywać swoich uczuć. Wystarczy przyjrzeć się chłopakom w grupie, w jaki sposób traktują swojego kolegę, który przewrócił się i płacze: „Mazgaj! Maminsynek! Beksa! Mięczak!”. Rodzice często mówią do swojego syna: „Weź się w garść! Nie bądź babą! Co inni o tobie pomyślą?”. A potem dziwimy się, że w dorosłym życiu mężczyźni nie potrafią płakać, że trudno im się porozumieć ze swoją żoną czy dziećmi. Uświadom nastolatkowi, że skrywanie swoich uczuć nie jest dobre, a w wielu życiowych sytuacjach uczucia zwracają nam uwagę na przykład na niebezpieczeństwo.
By zdobyć zaufanie nastolatka, nie musimy być nieomylni, ale bądźmy wiarygodni
Pokaż mu, jak szanować kobiety
Czy jako matka zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś pierwszą kobietą w życiu twojego syna, którą on kocha? Od relacji, jaką ma z tobą, będzie zależał jego stosunek do kobiet.
Kiedy mój syn zrobił prawo jazdy, mieliśmy razem pojechać do szkoły. Zanim wsiedliśmy do samochodu, zapytałam go, czy wie, jak dżentelmen zachowuje się w obecności damy. Wyjaśniłam, że powinien otworzyć drzwi pasażera, poczekać, aż kobieta wsiądzie, a dopiero potem zająć swoje miejsce. Syn podziękował mi za radę i kiedy się zatrzymaliśmy, wyskoczył z auta, otwierając mi drzwi!
Powiedz swojemu synowi, co kobiecie sprawia radość. Naucz go czytać między wierszami. Problemy sercowe to prawdopodobnie dziedzina, w której jesteś w stanie mu pomóc. Potraktuj go poważnie. Zapytaj o uczucia. Opowiedz mu jakąś historię z własnego życia. Pamiętaj, by tę rozmowę zachować w tajemnicy. W przeciwnym razie stracisz jego zaufanie i prawdopodobnie niczego ci więcej nie powie. Postaraj się dobrze go zrozumieć. Możesz powiedzieć swojemu synowi: „Wiem, że każdy z twoich kolegów chce być pierwszy, najszybszy i najlepszy. Ale chciałabym, żebyś wiedział, że w dziedzinie seksualności nie musisz z nimi rywalizować i chwalić się, że jesteś pierwszym facetem w klasie, który spał z dziewczyną”.
Naucz go twardo stąpać po ziemi
Spróbuj wykorzystać każdą okazję i rozmawiaj ze swoim synem, kiedy wraca ze szkoły, gdy podwozisz go do znajomych czy odbierasz po szkolnej wycieczce. W takich chwilach możesz zasiać w nim wiele dobrych myśli. Kiedy brakuje czasu i słów, zwyczajnie napisz list. Często przyklejałam na drzwiach do łazienki sentencje i biblijne cytaty napisane na kartkach. To zadziwiające, jaki wpływ mają na nas słowa, które wciąż czytamy.
Podbuduj swojego syna jako mężczyznę. Powiedz mu: „Taty nie ma w domu, więc zastąp go, proszę, i spróbuj naprawić kran”. Podziwiaj go i chwal. Kobiety szukają mężczyzn, w których mogłyby mieć oparcie. Nie trzymaj swojego syna w pozycji sztywnej zależności od siebie. Czy nauczył się już dbać o swoje sprawy? Czy oprócz zdobywanego wykształcenia i technicznych umiejętności potrafi gotować, prać lub wyprasować sobie koszulę?
Czy wiesz, że jako matka, jesteś pierwszą kobietą w życiu twojego syna, którą on kocha?
Okaż córce szacunek dla jej kobiecości
W dużej mierze to od ciebie zależy, jak twoja córka będzie traktować swoją kobiecość. Przygotuj ją na pojawienie się pierwszej miesiączki. Zachęć ją, żeby ci o tym powiedziała. Czy będziecie razem cieszyć się tym dniem czy zdawkowo odniesiesz się do tego wydarzenia? Tego dnia możesz zabrać swoją córkę na lody lub na zakupy. Pozwól, żeby sama coś sobie wybrała, na przykład nową bluzkę czy kolczyki. Z pewnością wasze rozmowy będą wtedy krążyć wokół tematu przyjaźni, miłości i seksualności. Może cię zapyta: „Dlaczego zakochałaś się w tacie?”, „Co cię w nim pociągało?”, „W jaki sposób ci się oświadczył?”. Córki lubią opowieści o swoich rodzicach i mogą słuchać ich godzinami. Jeśli twoja córka przeżyła miłosny zawód, jako matka masz szansę dodać jej otuchy. Rozmowa i pytania, które jej zadasz, pomogą jej uporządkować myśli i uczucia. Aby zbudować dobrą relację z córką, potrzeba wielu wspólnie spędzonych godzin, wielu rozmów. Zrób pierwszy krok, a jeśli od razu się nie uda, nie zniechęcaj się i próbuj dalej.
RADY DLA OJCA
Zaufanie wymaga autentyczności
Kiedy rozmawiasz ze swoim dorastającym nastolatkiem o tak delikatnych sprawach, jak seksualność, nie rób tego w moralizującym tonie. Nastolatek szczególną wagę przywiązuje do respektowania granic. Młodzi ludzie reagują wręcz alergicznie, kiedy odnoszą wrażenie, że rodzice traktują ich jak małe dzieci. Jeśli chcesz cieszyć się zaufaniem swojego nastolatka, musisz zdobywać je wciąż od nowa. Pozycja autorytetu łączy się z wiarygodnością i kompetencją. Z zaufaniem nastolatka jest podobnie. Nasz nastolatek dopiero wtedy pozwoli nam wejrzeć w swoje prywatne sprawy, kiedy uzna nas za godnych zaufania.
W naszej rodzinie nie jesteśmy chodzącymi ideałami i jak to w życiu bywa, także i między nami zdarzały się spięcia i kłótnie. Jednak jako rodzice zawsze pilnowaliśmy tego, żeby nasze dzieci, jeśli już uczestniczyły w konflikcie, brały również udział w jego rozwiązaniu. Pewnego dnia przypadkiem usłyszałem rozmowę mojego szesnastoletniego syna z kolegą. Mówił: „Kiedy moi rodzice się kłócą, jest to całkiem zabawne. Bo kiedy mój tata musi potem wyjść z domu, nie upłynie nawet piętnaście minut, a już dzwoni do mamy z przeprosinami. Inaczej nie potrafiłby się skupić na pracy”. Odebrałem to jako wielki komplement.
To zadziwiające, jak dobrymi obserwatorami są nasze dzieci. One uważnie się nam przypatrują i dobrze wiedzą, jak odnosimy się do siebie nawzajem. Żeby zdobyć ich zaufanie, nie musimy być nieomylni, ale bądźmy wiarygodni. Jakiś czas temu nasz dorosły syn powiedział: „Sądzę, że nie jesteście idealnym małżeństwem, ale gdybym w taki sposób potrafił dogadywać się ze swoją żoną jak wy, byłoby świetnie. Byłbym naprawdę zadowolony”.
Bądź towarzyszem w burzliwym czasie
Szczera atmosfera w naszej rodzinie sprzyjała prowadzeniu osobistych rozmów pomiędzy mną a moim synem w latach jego burzliwego dojrzewania. Wieczorami często chodziliśmy do restauracji. Prowadziliśmy tam męskie rozmowy. Stało się to dobrą tradycją, którą do dziś pielęgnujemy. Dużo się wtedy dowiedziałem o jego osobistych przeżyciach. Rozmawialiśmy długo i nie we wszystkim mogliśmy się zgodzić, ale zauważyłem, że przemyśliwał moje argumenty. Często też słyszałem, jak posługiwał się nimi w rozmowie ze swoimi znajomymi.
Ważne jest, by rodzice, nauczyciele i duszpasterze zdawali sobie sprawę z tego, że od pewnego momentu nie można nastolatkom niczego narzucać. Albo utrzymamy ich zaufanie, albo stracimy swój wpływ. Nie znaczy to wcale, że mamy im się podlizywać. By mogli dojrzeć, potrzebują powierzchni tarcia, muszą stawić opór poglądom, z którymi się zmierzą, aby stać się silnymi osobowościami. Pamiętajmy, że młodzi ludzie od razu wyczują, czy ktoś chce im dopiec z pozycji autorytetu czy też rzeczywiście jest o nich szczerze zatroskany.
Nastolatek szczególną wagę przywiązuje do respektowania granic
Co ojciec może powiedzieć swojemu synowi?
Podczas rozmów z synem miałem okazję udzielić mu wielu wartościowych rad. Oto kilka z nich:
Nie baw się dziewczynami. Kobieta ma swoją godność. Zaczepianie, dogryzanie i głupie uwagi ranią godność dziewczyny i ciebie również pozbawiają godności. Nigdy nie baw się dziewczynami. One są córkami swoich matek, siostrami swoich braci. Pomyśl o swojej siostrze. Czy chciałbyś, żeby ktokolwiek traktował ją z lekceważeniem i poniżał po to, żeby zabawić się jej kosztem?
Każdy człowiek ma swoją tajemnicę. Każde ciało jest nieco inaczej zbudowane. Nawet organy płciowe poszczególnych osób różnią się od siebie. Każdy jest indywidualnością, jest inny niż wszyscy. Także podczas intymnego zbliżenia każdy człowiek reaguje inaczej. Każdy chłopak i każda dziewczyna ma swoją tajemnicę. Ty również. Powinna ją poznać tylko jedna osoba – twoja przyszła żona. Skoro już przyjaźnisz się z dziewczyną, pamiętaj, szanuj jej tajemnicę i nie odkrywaj jej, bo nie należy do ciebie, lecz do jej przyszłego męża. Uważaj też na siebie i nie pozwól wyrwać sobie swojej tajemnicy. Zachowaj ją dla swojej przyszłej żony.
Szanuj cudze sekrety i zachowaj własne. Temu, kto szanuje cudze tajemnice i potrafi zachować swoją własną, łatwiej dochować wierności jednemu partnerowi. Jeśli ktoś traktuje siebie i innych lekkomyślnie, będzie mu trudno wytrwać w wierności. Kto nie szanuje i nie ceni tajemnicy małżeńskiej, nie będzie w stanie pozostać wiernym w czasie prób czy kryzysu.
Co ojciec może powiedzieć swojej córce?
Myślę, że ważne jest, abyśmy uświadomili naszym córkom, że istnieją duże różnice w seksualności mężczyzn i kobiet, i że dziewczyny mają prawo bronić się w przypadku natarczywej seksualności mężczyzn. Tak zwana „wolność obyczajów” pozbawiła kobiety ważnej ochrony. Męską seksualność pobudzają przede wszystkim zewnętrzne bodźce, podczas gdy żeńska seksualność reaguje w większym stopniu na bardzo bliską relację. Seksualność propagowana przez media i reklamę wychodzi raczej naprzeciw potrzebom męskiej seksualności.
Jako doradca chrześcijański często słyszę skargi młodych kobiet, które czują się przez mężczyzn wykorzystywane. „Nie bądź taka spięta, daj spokój. Wszystkie to robią. Coś z tobą jest nie tak” – to zwroty, za pomocą których wielu mężczyzn podporządkowuje sobie kobiety. Zresztą, która chciałaby uchodzić za pruderyjną i staroświecką? Dlatego wiele z nich porzuca swoje granice, a potem gorzko tego żałuje. To od nas, ojców, nasze córki powinny usłyszeć: „Nie jesteś staromodna, pruderyjna czy nienormalna, gdy strzeżesz swojej tajemnicy”. To my możemy wezwać nasze córki do obrony przed narzucającą się stroną męskiej seksualności i nauczyć je, jak traktować siebie z godnością.
Rozmawiajmy szczerze z naszymi nastolatkami. Młodzież nie potrzebuje naszego wskazującego palca wzniesionego do góry, lecz osób, którym naprawdę zależy na ich rozwoju, gotowych podjąć z nimi uczciwą dyskusję.