Strona główna Artykuły Numery 2011/1 (wiosna) Zwyciężaj w mocy zmartwychwstania
zwyciezaj-w-mocy

Zwyciężaj w mocy zmartwychwstania

Czy zmagasz się z trudnościami? Może w ostatnim czasie straciłeś pracę lub musiałeś zmierzyć się ze śmiercią bliskiej osoby. A może po prostu straciłeś wiarę, że coś dobrego może zdarzyć się w twoim życiu. Bez względu na to, przez co teraz przechodzisz, zapewniam cię, że nie jesteś w tym sam i wszystkie te trudności mogą obrócić się ku dobremu. Skąd ta pewność? Bóg to obiecał.

Jezus również doświadczył cierpienia i trudności. Droga do krzyża nie była łatwa. On musiał zdecydować, czy podejmie się tego zadania. Pytał nawet Boga, czy to naprawdę konieczne. Wiemy, w jaki sposób zakończyła się ta niezwykła historia miłości. Tak jak Jezus musiał dokonać wyboru, tak samo ty i ja musimy również zdecydować, w jaki sposób przejdziemy przez nasze trudne doświadczenia.

Dlaczego wielki piątek jest „wielki”?

W czasie świętowania zmartwychwstania Jezusa lubię przyjrzeć się temu, jak my sami przechodzimy przez nasze próby i doświadczenia. Jestem przekonana, że każdy z nas regularnie doświadcza takiego złamania i powstawania do życia. Często to powtarzam: „Piątek zawsze poprzedza niedzielę”.

Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się w kontekście śmierci Jezusa, dlaczego określamy ten dzień, piątek, jako wielki, skoro zawiera w sobie tak wiele bólu, agonii i cierpienia? Tylko dzięki temu, co stało się w ten szczególny piątek, mogło dokonać się zwycięstwo zmartwychwstania. I ono było naprawdę WIELKIE.

To samo dotyczy naszego codziennego życia. Kiedy przechodzimy przez różnorodne trudności, potrzebujemy takiej właśnie wiary w dobre rezultaty. To jest największe wyzwanie, by w najtrudniejszym momencie zaufać Bogu, że On jest w stanie obrócić wszystko ku dobremu.

Jedyny, któremu można zaufać

Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują (List do Rzym. 8:28). Mój mąż, Dave, powtarza, że to jest kluczowy werset Pisma Świętego dla ludzi wierzących, którzy przechodzą przez trudności i doświadczenia. Nawet jeśli w naszym życiu dzieje się coś nie po naszej myśli, możemy stale ufać, że Bóg obróci to dla naszego dobra. Do tego miejsca możemy wrócić w każdym doświadczeniu. Nie oznacza to, że każde doświadczenie jest dobre. Ale w tym doświadczeniu Bóg może działać dla naszego dobra, ponieważ jest Bogiem wszechmocnym. On musi być wszechmocny, jeśli potrafi zabrać złe rzeczy i przekształcić je w dobro!

Jeśli naprawdę kochamy Boga i rzeczywiście pragniemy, by Jego wola działa się w naszym życiu, to w pełnym poczuciu bezpieczeństwa możemy Mu zaufać, że wydobędzie dobro z tego doświadczenia – i to bez względu na okoliczności. Nawet jeśli przyjdzie nam zawrócić z drogi, na której znaleźliśmy się z powodu własnej głupoty, lub jeśli cierpimy czy jesteśmy poranieni z winy innych, możemy zaufać, że Bóg się tym zajmie. Bardzo lubię powtarzać to zdanie: „Ani żaden człowiek na ziemi, ani żaden diabeł w piekle nie jest w stanie oddzielić mnie od Bożej woli”.

Nie każde doświadczenie jest dobre. Ale w każdym doświadczeniu Bóg może działać dla naszego dobra, ponieważ jest Bogiem wszechmocnym

Dojrzewanie w cierpieniu

Jest w tym ogromna pociecha, kiedy potrafimy zaufać, że wszystko obróci się ku dobremu. Nawet takie wydarzenie, pełne cierpienia i bólu, jakie miało miejsce w Wielki Piątek. Kiedy wydawało się, że nie ma w tym sensu ani drogi wyjścia, Bóg dokonał czegoś nadzwyczajnego. Darował największe błogosławieństwo, jakie ludzkość mogła kiedykolwiek otrzymać!

Wierzymy, że Wielki Piątek był dobry tylko ze względu na rezultaty, jakie przyniósł, a nie ze względu na to, co rzeczywiście miało miejsce w tym dniu.

Kiedy patrzę wstecz na pewne bardzo trudne doświadczenia, przez które przeszłam, mam świadomość, że nie byłabym tym, kim jestem teraz, nawet w połowie, gdyby tamto się nie wydarzyło. Większość z nas doświadczyła czegoś takiego. Czy nie wolelibyśmy jednak zmieniać się w przyjemnych okolicznościach?

Okazuje się, że tak naprawdę dojrzewamy podczas trudności. Myślę, że tylko wtedy prawdziwie zbliżamy się do Boga i wchodzimy na głębszy poziom naszej relacji z Nim. Dlaczego? Ponieważ wtedy jesteśmy do tego zmuszeni. Czasami jest to dla nas jedyny sposób wydostania się z ciężkiego doświadczenia. Kiedy postanowimy Bogu zaufać, On nas pociesza tą prawdą, że jest w stanie obrócić każdą złą rzecz w dobro.

Dwie strony krzyża

W zasadzie każda sprawa ma zawsze dwie strony. Tak samo krzyż: jest w nim strona ukrzyżowania i strona zmartwychwstania. I Jezus musiał wycierpieć jedną, aby dostąpić drugiej. A jeśliby nie wycierpiał pierwszej, my wciąż bylibyśmy bez Zbawiciela i nie dostąpilibyśmy przebaczenia grzechów.

W Liście do Hebrajczyków 12:2 jest powiedziane, że Jezus, by dostąpić radości jako nagrody po drugiej stronie krzyża – zmartwychwstania – musiał przejść przez cierpienie. I tak jak Jezus, my również przechodzimy przez trudne doświadczenia. Wycierpieć oznacza kazać diabłu od nas odstąpić. Musimy być wytrzymali, aż w tym doświadczeniu dokona się to, co pozwoli nam przejść na drugą stronę krzyża.

Grób: oczekiwanie na dobre zakończenie

To przejście z piątku do niedzieli nie dzieje się tak automatycznie. Musimy nauczyć się przetrwać sobotę, co czasami jest tym najtrudniejszym etapem. Możemy nazwać ją etapem przejściowym. Wszystko ma swój początek, ma też koniec, a między nimi jest środek. Początek jest często bardziej ekscytujący, ponieważ oznacza coś nowego. Koniec jest także ekscytujący, ponieważ dochodzimy do etapu zwycięstwa. Ale ten czas pośrodku… sobota musiała być nawet trudniejsza od piątku, ponieważ w sobotę ciało Jezusa zostało złożone do grobu i nikt nie wiedział, co nastąpi dalej.

W większości sytuacji nie wiemy, jak długo ten etap „środka” będzie trwał. I chociaż Bóg wie… nie mówi. Czyż Bóg nie jest doskonały w zachowywaniu dyskrecji? Zatem, kiedy przechodzimy przez jakiś etap, sami musimy pamiętać o tym, że po piątku zawsze przychodzi niedziela. Ale trzeba przetrwać sobotę – musimy pokonać szatana, wytrwać, nie poddać się i nie zrezygnować. Kiedy tego dokonamy, będziemy świętować korzyści i błogosławieństwa, które przyniesie nam niedziela.

Zmartwychwstanie: osiągnięcie celu

Z tego powodu zawsze pragnę pamiętać, że Jezus wycierpiał krzyż, ponieważ wiedział, co czeka Go po drugiej stronie. W naszym codziennym życiu przyjdzie nam przechodzić różnego rodzaju doświadczenia i mierzyć się z różnymi przeciwnościami.

Bez względu na to, czy musimy stawiać czoła nieoczekiwanym okolicznościom czy też cierpieniu, które pojawiło się w efekcie naszych złych wyborów lub nawet dlatego, że oparliśmy się pokusie i grzechowi, doświadczenie nas dotyka. Ale po drugiej stronie zmagania czeka na nas radość zdobycia nagrody – najlepszego rezultatu!

Tłumaczyła: Alina Wieja
opublikowano za pozwoleniem Joyce Meyer Ministers