Także w tym dniu zostało otwarte Muzeum Historii Żydów Polskich. Spośród wszystkich miejsc pamięci w naszym kraju dostępnych dla zwiedzających to muzeum i jego otwarcie były bardzo wyczekiwane. Gmach mieści się w Warszawie, tuż obok Pomnika Bohaterów Getta. Taka lokalizacja nie jest przypadkowa. Stojący obok pomnik przypomina nam o tych, którzy zginęli. Muzeum zaś mówi o tych, którzy żyli. W miejscu, w którym w przeszłości znajdowało się warszawskie getto, zbudowano muzeum opowiadające o… życiu.
Perła architektury
Nowy budynek muzeum przez wielu określany jest jako skarb, perła architektury. Ten niezwykle nowoczesny obiekt zaprojektował fiński architekt Reiner Mahlamäki. Sam projektant przyznaje, że architektura budynku przepełniona jest symboliką. Jeden z wielu symboli stanowi połączenie dwóch rozdzielonych części budynku za pomocą szkła. Pozwoliło to uzyskać bardzo dużo światła, ale przede wszystkim ma obrazować dokonane przez Boga rozstąpienie się Morza Czerwonego podczas wędrówki narodu izraelskiego do Ziemi Obiecanej. Szklana ściana wejścia do muzeum przybiera kształt ostatniej litery hebrajskiego alfabetu – ת (taw). Ma przywodzić na myśl biblijną Arkę Przymierza (tewa) i wszystko to, co cennego było w niej przechowywane. Odnosi się to bezpośrednio do zbiorów zgromadzonych w muzeum, które mają być z biegiem czasu uzupełniane.
Ciekawostką architektoniczną jest fakt, że ściana nośna budynku ma bardzo nieregularny, krzywoliniowy kształt. Jest to największa na świecie ściana tego typu i stanowi niezwykłe rozwiązanie inżynieryjne. Przed wejściem do muzeum umieszczono nietypową mezuzę. Mezuza znajduje się przy wejściu każdego domu żydowskiego. Ma ona wszystkim przypominać: Bóg jest jedynym Panem Izraela.
Połączenie Narodów
Fasada budynku pokryta jest szklanymi panelami. Na każdym z nich splatają się hebrajskie oraz polskie litery i zapisane nimi słowo: po-lin. Słowo to związane jest z historią połączenia narodu polskiego z narodem żydowskim. Żydzi przed wiekami w dużej mierze zamieszkiwali tereny dzisiejszych Niemiec. Kiedy zaczęli doświadczać nasilającej się dyskryminacji i odrzucenia, szukali przychylnego im miejsca na ziemi. Modlili się, pytając Boga, gdzie mogliby zamieszkać. Odebrali wyraźne polecenie, aby kierować się na wschód. Kiedy dotarli na tereny Polski, usłyszeli od Boga wskazówkę, jaką było właśnie słowo po-lin. Oznacza ono dosłownie: tu odpocznij, tu zamieszkaj. Zdaniem wielu nauczycieli Słowa Bożego możliwa jest też druga interpretacja tego wyrazu. Ostatnie słowa Księgi Ezechiela brzmią: Pan tam mieszka (Ks. Ezech. 48:35). Żydzi rozproszeni wśród narodów mogli odebrać Bożą obietnicę w odpowiedzi na modlitwy w tym konkretnym czasie historii swego narodu przebywającego na obczyźnie.
Miejsce szczególne
Wyjątkowość Muzeum Historii Żydów Polskich polega na tym – jak wielokrotnie podkreślają sami jego pomysłodawcy i pracownicy – że ma ono opowiadać nie tyle o śmierci, co o życiu. Jest to pierwszy w Polsce obiekt o takim charakterze. Wiele miejsc w naszym kraju związanych z historią narodu żydowskiego odnosi się do tego najtrudniejszego tematu, czyli historii Holokaustu. Każde z tych miejsc jest znaczące i ważne, służąc temu, abyśmy nie zapomnieli o narodzie żydowskim ani o każdej z osób, która za sprawą nazistów straciła życie na tych terenach. Natomiast Muzeum Historii Żydów Polskich powstało jako miejsce pamięci, które ma opowiadać o życiu. Będzie ukazywało zwiedzającym historię Żydów zamieszkujących Polskę przez wieki, począwszy już od średniowiecza.
Współmieszkańcy
Przez setki lat Żydzi byli naszymi współobywatelami, współmieszkańcami w jednym kraju. A spotykając się z przychylnością władców polskich, mieli wspaniały, znaczący wpływ na kulturę, sztukę, politykę i wiele innych dziedzin życia naszego kraju. To przyczyniło się do rozkwitu kulturalnego i gospodarczego Polski. Wiek XVI był tego odzwierciedleniem. Jako czas pełnego rozkwitu społeczności żydowskiej, nazywany jest złotym wiekiem Żydów polskich. To bogactwo kultury i wszelakiego dobrego wpływu Żydów na życie w Polsce (a nawet poza jej granicami) było nie do przecenienia, ogromne przez stulecia. To pokazuje nam wyraźnie rezultaty funkcjonowania kraju, kiedy jest on przychylny dla narodu wybranego. Był etap w historii Polski, kiedy Żydzi tak dobrze czuli się jako nasi współmieszkańcy, że sami siebie nazywali Polakami wyznania mojżeszowego. Tu się rodzili, mieszkali, pracowali, żyli, modlili się. Tutaj chwalili Boga.
W miejscu przychylności
Przed II wojną światową żyło w Polsce ponad 3,3 mln Żydów. Nasz naród był szczególnie przez Boga błogosławiony, kiedy stał w miejscu przychylności i szacunku dla narodu żydowskiego. Nie dziwi fakt, że to, co było przez stulecia tak piękne i chwalebne w odniesieniu do mapy całego świata, zostało potem zaciekle zaatakowane przez Bożego przeciwnika. W obliczu trudnych pytań ta wyniesiona z perspektywy czasu nauka zmienia sposób zrozumienia duchowej rzeczywistości i przynosi przełomy. Działalność Muzeum Historii Żydów Polskich przypomina o tego rodzaju przychylności, wskazuje na to, co było dobre. Pokazuje niezwykłą relację dwóch narodów: żydowskiego i polskiego.
Wystawa główna, która ma się składać z ośmiu galerii, będzie zajmowała 4000 m2. Obecnie podczas wizyty w muzeum można obejrzeć multimedialną prezentację głównej wystawy, a już niedługo będzie ona dostępna dla zwiedzających w sposób fizyczny. Ponadto muzeum oferuje wystawy czasowe, koncerty, festiwale czy seanse filmowe. Warto odwiedzić to miejsce, aby się dowiedzieć, jak wiele nas łączyło: Żydów i Polaków.
KOMENTARZ
O komentarz na temat otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich poprosiliśmy Pastora Kazimierza Barczuka – dyrektora misji „Poślij mnie”, działającej na rzecz narodu żydowskiego.
Wiola Niedziela: W związku z otwarciem Muzeum Historii Żydów Polskich często słyszymy wypowiedzi, że to miejsce ma mieć zupełnie niezwykły charakter. Będzie opowiadało nie o śmierci, ale o życiu. Co Pastor myśli na ten temat?
Kazimierz Barczuk: Bardzo się cieszę, że to muzeum zostało otwarte. Choć jeszcze nie wszystkie wystawy są dostępne, już można je zwiedzać. Przychylam się do tych opinii, że osoby, które tam wejdą, zobaczą nie tylko piękny budynek, ale także niezwykłe wystawy i instalacje mówiące o życiu. To bardzo ważne przedsięwzięcie zarówno dla Polaków, jak i dla Żydów. Muzeum mówi o prawie tysiącletniej historii wspólnego zamieszkiwania na tych terenach. Wystawy będą opowiadały o życiu Żydów, o ich dorobku, o łączącej nas wspólnej kulturze. Tak naprawdę ukażą wpływ kultury żydowskiej na polską i polskiej na żydowską. Trudno to rozdzielić. One przenikały się wzajemnie.
Znam osoby, które pamiętają jeszcze czasy pierwszej emigracji kształtującej państwo Izrael, które wtedy wyemigrowały z Polski. Kiedy się przedstawiają, nie mówią o sobie, że są Żydami polskiego pochodzenia. Mówią, że są Polakami żydowskiego pochodzenia. Jeżeli chodzi o Żydów, którzy odwiedzają nasz kraj, cieszę się bardzo, że będą mogli oglądać w tym muzeum coś innego niż tylko zagładę. Zobaczą życie, jakie ich przodkowie przez stulecia tutaj, w Polsce, prowadzili.
Być może po raz pierwszy Polska nie będzie kojarzyła się tylko z Holokaustem, ale także z życiem i wspólną historią Żydów i Polaków…
Tak. Z jednej strony Żydzi na nowo zobaczą, że ich ojcowie, poprzednie pokolenia, nie tylko tutaj zginęli, ale także tutaj żyli, tworzyli historię. Wnieśli tu dużo dobrego i miało to wpływ nawet na okoliczne narody. Były takie okresy w historii. Z drugiej strony Polacy także się dowiedzą, jak wielkie dziedzictwo pozostało w Polsce po tym narodzie.
Jest to nowa możliwość, aby edukować społeczeństwo i kształtować nową świadomość na ten temat. Czy według Pastora działalność tego muzeum może się przyczynić do złagodzenia wśród Polaków postaw antysemickich?
Na pewno. Jeżeli tylko Polacy zechcą tam pójść, a do tego bardzo zachęcam! To jest przecież też nasza polska kultura i historia, tworzona wspólnie z Polakami żydowskiego pochodzenia. Mieszkaliśmy tu razem i ta wspólna historia jest bardzo ciekawa.
W tej kwestii podano zachęcającą informację, że podczas pierwszych dni otwartych muzeum odwiedziło ponad 15 tys. osób. To duże grono zainteresowanych, które stale wzrasta. O czym to może świadczyć?
Już samo otwarcie muzeum było bardzo szczególne. Miało miejsce w dniu obchodów 70 rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim. Muzeum ma bardzo dobrą lokalizację, jeśli chodzi o tę uroczystość. Mam wielką nadzieję, że również dzięki temu będzie ono odwiedzane przez Polaków i nie tylko.
A czy są już znane komentarze osób mieszkających w Izraelu, które wiedzą o otwarciu tego muzeum? Jakie jest ich zdanie na ten temat?
Osoby, z którymi rozmawiałem, są naprawdę bardzo zadowolone. Już pytają, czy trzeba robić rezerwację miejsc. Chcą tam pójść, są podekscytowane. Z niektórymi gośćmi z Izraela spacerowaliśmy tam wcześniej, kiedy ten budynek powstawał. Czekali na to otwarcie z niecierpliwością. Bardzo się cieszą i są dumni z tego, co tam powstało.
Projekt budynku muzeum wynika z bardzo ważnej, biblijnej symboliki. Jak się Pastorowi podoba?
Myślę, że ten budynek wzniesiono na miarę już nawet nie XXI, a XXII w. Nie znam się na architekturze, ale ta symbolika jest szczególna. Kiedy wpatruję się w ten gmach, mówi mi on o przejściu z niewoli do wolności. Dlatego wierzę, że to przyniesie uwolnienie także w kwestii mentalności, postrzegania spraw polsko-żydowskich. Może zmienić sposób patrzenia tych dwóch narodów, polskiego i żydowskiego, na wspólną historię i na siebie nawzajem.
Te wystawy pokazują, jak wiele nas łączyło. Żydów i Polaków łączy wielowiekowa historia. Czy ten fakt pomaga w budowaniu relacji polsko-żydowskich?
Tak, to jest pomocne. Chociaż w tej kwestii największy wpływ zawsze miały osobiste relacje. Jeśli chodzi o Żydów, ich postrzeganie dotyczyło bliskich relacji z Polakami, którzy byli ich najbliższymi sąsiadami. Ja osobiście długo nie rozumiałem, dlaczego Żydom było łatwiej wybaczyć swoim oprawcom, nazistom, niż Polakom. Zrozumiałem to, kiedy osoba z narodu żydowskiego odpowiedziała mi: „Zostaliśmy zaatakowani razem, Żydzi i Polacy, ale to mój bliski sąsiad pokazał na mnie palcem. A przecież się przyjaźniliśmy, nasze dzieci chodziły razem do szkoły”. To są trudne historie. Myślę, że to muzeum spełni ważne zadanie właśnie w tym względzie. Będzie pokazywało także te dobre historie. A to może się przyczynić do wzajemnego zrozumienia.
A czy jest coś, o co nie zapytałam, a o czym chciałby Pastor wspomnieć w poruszanej tu kwestii?
Kiedy byłem obok tego muzeum, na uroczystościach 70 rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim, siedziałem z drugiej strony pomnika – a więc przed sobą widziałem zarówno pomnik, jak i muzeum. To było dla mnie niezwykłe.
Znam także rodzinę żydowską, której dom stał kiedyś w miejscu, w którym wybudowano to muzeum. Pamiętam rozmowy z tą rodziną, dawno temu, kiedy jeszcze tego budynku nie było nawet w planach. Ubolewali nad tym, że ich dawny dom stoi pusty. Myślę, że teraz, gdyby widzieli, co w tym miejscu powstało, byliby szczęśliwi.
Ponieważ nie da się uniknąć tego trudnego tematu zagłady i śmierci, bardzo ważne jest, by przechodząc obok tego pomnika powstańców, móc od razu zobaczyć miejsce mówiące o życiu, opowiadające o dobrych rzeczach. Nasza wspólna historia to przede wszystkim historia wzajemnego wpływu dwóch narodów. A ten wpływ i wzajemna relacja służyły rozwojowi i życiu.
Dziękuję bardzo za rozmowę.