Im większa jest ilość spraw, w które się angażujemy, tym ważniejsza staje się potrzeba umiejętnego planowania odpoczynku. Granice mają nam ułatwić mądre dysponowanie czasem i energią. Co zyskujemy, kiedy w przemyślany sposób wytyczamy granice? Jak się ich konsekwentnie trzymać?
Plan długodystansowca
Aby móc sprostać wszystkim wymaganiom życia, musimy o siebie dbać. Niektórym osobom temat granic kojarzy się z egoizmem. Wydaje się nawet kłócić z priorytetami chrześcijanina. Aby jednak okazywać ludziom Bożą miłość, pomagać im, sami musimy być w dobrej kondycji. Inaczej grozi nam wyczerpanie, a nasze zaangażowanie będzie raczej krótkodystansowe. Ustanawianie granic pozostaje w zgodzie z nauczaniem Pisma Świętego. Jest szczególnie ważne w przypadku osób zaangażowanych w pomoc innym.
Trzy wymiary życia
Troska o własne życie dotyczy wymiaru duchowego, emocjonalnego i fizycznego. Chodzi tutaj o praktyczną stronę życia i codzienne wyzwania. Każdy, kto angażuje się w pomoc innym ludziom, wie, jak wyczerpujące jest to zajęcie – duchowo, psychicznie i fizycznie. Bardzo szybko może doprowadzić do utraty takich cech, jak otwartość, serdeczność czy empatia. Na skutek przeciążenia i braku wyznaczonych granic nawet najbardziej serdeczna osoba może stać się krytyczna i zimna, zacznie brakować jej współczucia. A to zamyka drogę do pracy z ludźmi. Aby więc nie dopuścić do wypalenia, musimy w umiejętny sposób troszczyć się o samych siebie we wszystkich tych trzech dziedzinach. Okazuje się, że mądrą inwestycją w efektywność pracy zawodowej i służby jest… regularny odpoczynek.
Wartość odpoczynku
Osobistą odpowiedzialnością chrześcijanina jest dbanie o duchowe posilenie poprzez czas spędzany z Bogiem, karmienie się Bożym Słowem oraz modlitwę. Ważne są także relacje z osobami stanowiącymi dla nas zachęcenie. Takie osoby trwają przy nas i cenią nas – nie za to, co robimy, ale za to, kim jesteśmy. Każdy z nas potrzebuje przynajmniej jednej osoby, która zna jego słabości, przed którą może się wypłakać bez obawy, że zostanie to w nieodpowiedni sposób wykorzystane. Często musimy przypominać sobie, że to nie sukcesy czy porażki świadczą o naszej wartości. Nasza wartość pochodzi od Boga.
Regularny odpoczynek to podstawa dobrego funkcjonowania i bycia pomocnym dla innych. Nie należy mieć poczucia winy z powodu odpoczywania. Przykład regularnego regenerowania sił dał nam sam Jezus Chrystus. On także potrzebował odpoczynku, wyciszenia, czasu spędzanego z Bogiem Ojcem. Dla naszego własnego dobra powinniśmy Go naśladować. Nie tylko dawać sobie do odpoczynku prawo, ale bezwzględnie go przestrzegać.
Regularny odpoczynek jest mądrą inwestycją w efektywność pracy zawodowej i służby
Zakres odpowiedzialności
Granice określają, za co jesteśmy, a za co nie jesteśmy odpowiedzialni. Nie zawsze potrafimy to obiektywnie ocenić. Dlatego potrzebujemy świadomego i przemyślanego wytyczania granic w swoim życiu. Dopiero wówczas stajemy się efektywni, a nasze działania mogą zmierzać do sukcesu, nie do wyczerpania. Henry Cloud i John Townsend ujmują to w następujący sposób: „Osoby o dobrze rozwiniętych granicach są ludźmi najbardziej otwartymi na potrzeby bliźnich”.
Granice funkcjonalne i relacyjne
Granice mogą mieć charakter funkcjonalny lub relacyjny. O granicach funkcjonalnych mówimy w odniesieniu do naszego osobistego życia: dyscypliny, inicjatywy, umiejętności planowania działań, punktualności i efektywności. Z granicami relacyjnymi mamy do czynienia w kontaktach z innymi ludźmi. Granice relacyjne mają bardzo duży wpływ na nasz stan duchowy, emocjonalny i fizyczny. Granice mają za zadanie strzec nas przed manipulacją ze strony innych osób i chronić przed braniem odpowiedzialności za innych. Okazuje się, że nie tylko całkowity brak granic, ale też granice niewłaściwie wyznaczone mogą być powodem porażki.
Właściwie wyznaczone
Przykład właściwie wyznaczonych granic możemy odnaleźć w Piśmie Świętym – choćby w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Okazał on zainteresowanie człowiekowi w potrzebie, ale nie pozwolił, aby to przeszkodziło mu w realizacji własnych obowiązków i planów. Żeby więc dobrze wyznaczyć granice, kierujmy się nie tylko dobrem drugiego człowieka, ale również ochroną dobra własnego.
Kroki w praktyce
Pierwszym krokiem w ustanawianiu granic jest zaplanowanie czasu przeznaczonego na pomoc innym oraz czasu na odpoczynek. Wszystko to musi być w równowadze. Nasze zaangażowanie w konkretne przedsięwzięcia nie może zdominować życia prywatnego. Należy pilnować, aby emocjonalnie nie uzależnić się od pomagania innym, nie łączyć spraw i kłopotów innych ludzi z własnym życiem. Grozi to bowiem zaniedbywaniem pozostałych dziedzin życia.
W ustanawianiu granic bardzo ważna jest także kwestia motywacji. Pismo Święte wielokrotnie podkreśla, że właściwy powód udzielania pomocy to dawanie z chęci, a nie z przymusu. Jest to ważne dla zapobiegania wypaleniu. Nie może dochodzić do sytuacji, w których, czując się przymuszeni, wychodzimy poza zakres swoich obowiązków i zaczynamy wyręczać kogoś w jego własnej odpowiedzialności. Wiąże się to z odróżnieniem biblijnej zasady każdy swój ciężar poniesie od zasady, abyśmy jedni drugich brzemiona nosili. Jako chrześcijanie pomagamy jedni drugim nieść brzemiona, ale nie nosimy ciężarów drugiego człowieka.
Jak siebie samego
Dbanie o własne życie jest zgodne ze słowami Pana Jezusa, abyśmy miłowali bliźniego jak siebie samego – nie zaniedbując własnej osoby. Możemy odpowiadać tylko za siebie. Nie odpowiadamy za zachowanie, reakcje ani emocje innych ludzi. Nie mogą one stanowić przeszkody przed wyraźnym zakomunikowaniem granic. Starajmy się nie kierować obawami, że wzbudzimy czyjeś rozczarowanie czy obrazę. To nie może nam przeszkodzić w konfrontacji i wyznaczeniu własnych granic. Ważne jest jednak, aby w obliczu czyichś emocji umieć zachować spokój i nie odpłacać tym samym. Pomoc Ducha Świętego i dojrzałość charakteru pomagają nie kierować się gniewem i powściągnąć język.
Granice określają, za co jesteśmy, a za co nie jesteśmy odpowiedzialni
Zdecydowana postawa
W ochronie granic potrzebna jest zdecydowana postawa. Kiedy rozmówca próbuje sprzeciwić się temu, co usłyszał, lub wysuwa oskarżenia, należy być wytrwałym w swoim przekonaniu. Nieustępliwość jest pomocna, zwłaszcza kiedy ktoś próbuje posuwać się do manipulacji i wzbudzać w nas poczucie winy.
W temacie granic relacyjnych ważną cechą jest także cierpliwość. Jeśli jednak nasza postawa cierpliwości nie inicjuje żadnej zmiany, nie wzbudza szacunku wobec naszych granic, nie powinniśmy bać się konfrontacji. W komunikowaniu granic uczymy się uprzedzać drugiego człowieka o konsekwencjach ich przekraczania. Sam Pan Bóg uczy nas tego rodzaju komunikacji i stosuje ją poprzez Pismo Święte.
Kwestia cierpliwości
Kiedy ktoś nie zamierza szanować naszych granic i pozostaje zamknięty na nasze komunikaty, często najlepszym sposobem jest zaprzestanie nieustannego tłumaczenia. Mamy prawo chronić własnych granic przed niepotrzebnym wydatkowaniem czasu i sił. Każdy z nas ma określoną ilość czasu i uczy się nim mądrze dysponować. Czasami zaś nasza konsekwentna postawa może zmotywować kogoś do zmiany postępowania.
Podążając za przykładem Pana Jezusa, zauważamy, że był On oddany najpierw Bogu Ojcu, a potem ludziom. Wiele czasu spędzał na modlitwie. Był dostępny dla ludzi w potrzebie, ale wymagał przy tym posłuszeństwa, pokuty i działania. Nie pozwalał, aby pomoc innym okradała Go z czasu spędzanego z Ojcem, z odpoczynku i regeneracji sił. Zostawił nam swój własny przykład oraz wspaniałego Pomocnika – Ducha Świętego, który jest niezastąpionym wsparciem we wszystkich wyzwaniach życia.