Biały fotel oraz czarne tło pozwalają skupić uwagę widza przede wszystkim na mówcy i jego osobistej historii. Najmocniejsze z dotychczas zrealizowanych filmów tego projektu to historia Briana „Heada” Welcha – byłego gitarzysty zespołu Korn, który odbił się od dna uzależnienia i duchowych zmagań. O sobie opowiada też Bethany Hamilton – surferka znana w Polsce z filmu Soul Surfer, która jako nastolatka została zaatakowana przez rekina i straciła rękę, a mimo to jej kariera nadal się rozwija. W projekcie I Am Second wziął udział również Christian Hosoi – światowej sławy skateboarder, którego uzależnienie od narkotyków doprowadziło do więzienia, ale jego życie się zmieniło. Dlaczego?
(nie)zwykłe historie
Wśród nieraz dramatycznych świadectw znajdziemy również historie zwykłych ludzi, którzy nie widzieli głębszego sensu w życiu, choć na zewnątrz wyglądali na szczęśliwych. Filmy dostępne na stronie projektu pogrupowane są według tematyki konkretnych problemów i trudnych zmagań. Dzięki temu każdy, kto wchodzi na stronę, może zapoznać się z historią osoby, która być może znalazła się w bardzo podobnej sytuacji.
Jestem drugi, bo Bóg jest na pierwszym miejscu w moim życiu
Jestem drugi, bo…
I Am Second to projekt oparty na krótkich kilkuminutowych filmach z osobistymi historiami ludzi. Łączy ich wszystkich to, że rozwiązanie trudnych sytuacji znaleźli, oddając swoje życie Bogu. Aktorzy, piosenkarze, politycy, sportowcy i biznesmeni, a także zwykli ludzie deklarują, że są drudzy. Bycie drugim można rozumieć dwojako. Po pierwsze, stare „ja” już przeminęło. Pierwsze życie, które wiedli na własny rachunek, doprowadziło do katastrofy, pustki i braku nadziei. Nowe życie, nawiązując do biblijnego nowonarodzenia, jest życiem oddanym Bogu. Tym drugim, głębszym rozumieniem tego hasła jest oddanie Bogu sterów swojego życia, zajęcie fotela pasażera i zaufanie Temu, który wie, co dla nas najlepsze, Jezusowi Chrystusowi. To postawa wyrażająca się w słowach: Jestem drugi, bo Bóg jest na pierwszym miejscu w moim życiu.
Wyzwanie rzucone
Bycie drugim to nawiązanie do nauczania Pana Jezusa o zapieraniu się samego siebie. Jestem drugi, ponieważ Bóg jest pierwszy w moim życiu. To tak proste, a zarazem bardzo trudne. Wymaga od nas „zdjęcia korony”, ustąpienia miejsca na tronie i uznania, że nie żyję już dla siebie. Prosty przekaz ewangelii w projekcie I Am Second stawia otoczeniu wyzwanie. Dociera do milionów ludzi na całym świecie. W dobie internetu przeróżne pomysły czy marki są w stanie zawładnąć umysłami tłumów. Wykorzystując tę wiedzę, koordynatorzy projektu właśnie do internautów adresują przekaz ewangelii przystosowany do dzisiejszego odbiorcy.
Aktorzy, piosenkarze, politycy, sportowcy i biznesmeni, a także zwykli ludzie deklarują, że są drudzy
Jak to działa?
Projekt I Am Second działa w Polsce od ponad roku. W przygotowaniu są stale nowe filmy z historiami ludzi z „naszego podwórka”. Dodatkowo polska część projektu dostarcza innowacyjne narzędzia ewangelizacji poprzez proste w swoim przekazie gadżety z deklaracją „jestem drugi”. Organizuje także sesje zdjęciowe, podczas których można zrobić sobie zdjęcie na wspomnianym białym fotelu, a potem umieścić je na swoim profilu portalu społecznościowego. W ten sposób dana osoba może świadczyć, że należy do grona tych, którzy uczynili Boga pierwszym w swoim życiu.
Ukryty potencjał
Same filmy to dopiero początek. Wizją I Am Second jest wejść z nauczaniem biblijnym do miejsc, w których może zgromadzić się kilka osób, obejrzeć film i podyskutować na jego temat. Takie krótkie studium biblijne przygotowywane, aby wyróżnić tematykę konkretnego życiowego problemu i dać ludziom odpowiedź na ich pytania w życiowych zmaganiach. Tkwi w tym potencjał. Z takich małych grup mogą powstawać większe społeczności, szczególnie w miejscach, gdzie nie można spotkać wielu chrześcijan. Grupy te mogą również zasilać społeczności już istniejące i zapewnić nowo narodzonym chrześcijanom odpowiednią duszpasterską opiekę.
Miejsce dla Boga
Każdy z nas chciałby być pierwszy, chce czuć się spełniony. To naturalne. W pewien sposób dążymy do miejsca na podium, bo chcemy być najlepsi w tym, co robimy. Ambicja może być dobra. Dzisiejszy świat mocno nas o tym przekonuje, np. reklamami krzyczącymi: „Jesteś tego wart!”, „Zasługujesz na uznanie”. Jednak tutaj stawiany jest na piedestale człowiek. Błyski fleszy i oklaski podbudowują jego poczucie wartości. Drugie czy trzecie miejsce nie jest tak do końca satysfakcjonujące. Jeśli już być na podium, to tylko najwyżej. A czy jest gdzieś w tym wyścigu miejsce dla Boga? Bycie drugim jest prawdziwym wyzwaniem. Każdy jednak musi kiedyś zdecydować, czy chce uczynić w swoim życiu Boga pierwszym.