Od jedenastu lat jesteśmy rodzicami. Bardzo zależy nam na wychowaniu naszych dzieci według Bożych standardów. Jesteśmy wdzięczni, że poprzez Jezusa Chrystusa otrzymaliśmy dostęp do Bożej mądrości, prawd i wartości. Na nasze życie rodzinne mają wpływ intensywne tempo życia, natłok informacji i bodźców oraz kultura masowa tworzona i przekazywana przez media. To wymaga od nas zdecydowanych postaw, ale też świadomości pozytywnych i negatywnych wpływów, które kształtują system wartości następnego pokolenia.
Kultura masowa
Elementami kultury masowej są środki masowego przekazu: telewizja, internet, prasa, radio. Media w swoim założeniu mają pomagać człowiekowi w nauce, pracy, komunikowaniu się. Przyjrzyjmy się zjawiskom społeczno-kulturowym, jakie zachodzą wokół nas. Ignorowanie ich nie jest dobrym rozwiązaniem. Nasze dzieci urodziły się w czasie, kiedy formuje się nowy rodzaj społeczeństwa. Tego nie zmienimy, ale chciejmy lepiej zrozumieć pokolenie wyrastające w cywilizacji medialnej, by mieć na nie dobry wpływ.
Świat obrazów
Nasz świat jest zdominowany przez obrazy, które media tworzą i przekazują. Określając współczesne pokolenia, często używa się pojęć: społeczeństwo informacyjne, społeczeństwo medialne, pokolenie mediów, cywilizacja medialna, pokolenie ekranowe, pokolenie SMS-ów, pokolenie multimediów, pokolenie osieciowane. Media stały się elementem procesu socjalizacji. Żyjemy w czasach powszechnego dostępu do informacji i różnych form komunikacji. Widzimy konsekwencje życia w społeczeństwie wysokorozwiniętym: globalizację, bezrobocie, osłabienie więzi rodzinnych. Odejście od wartości tradycyjnych i prawd absolutnych doprowadziło do braku ustalonych standardów etycznych. Efektem czasów postmodernizmu jest konsumpcja, życie według zasady: minimum wysiłku – maksimum przyjemności, indywidualizacja, ciągłe poszukiwanie nowych wrażeń, odrzucenie szacunku dla tradycji na rzecz uznania dla innowacji i rozrywki. Możemy stwierdzić, że media są dziś współwychowawcami. Obok rodziny, kręgu przyjaciół, przedszkola, szkoły to media mają największy wpływ na system wartości młodych ludzi.
Przepaść pokoleniowa
Mnogość mediów i chaos informacyjny sprzyjają tworzeniu się przepaści pokoleniowej pomiędzy osobami oderwanymi od wirtualnej rzeczywistości a pokoleniem wychowującym się z pilotem telewizyjnym, telefonem komórkowym, laptopem w dłoniach. Orientacja rodziców w zakresie gier komputerowych czy tego, z czym stykają się ich pociechy w internecie, jest niewielka. Mówi się o odwróceniu ról. To dzieci uczą swoich rodziców korzystania z nowoczesnych technologii, ponieważ mają opanowany sposób ich użytkowania. Internet stał się „nowoczesnym placem zabaw”. Dzięki niemu nasze dzieci pogłębiają swoje zainteresowania, znajdują potrzebne informacje. Jednak nierzadko w ten sposób zaspokajają też emocjonalne potrzeby akceptacji, więzi, kontaktu z rówieśnikami.
Obrazy mają ogromną siłę oddziaływania na wyobraźnię. To zwiększa siłę wpływu i manipulacji
Zanik dzieciństwa
Telewizja jest dziś jedną z preferowanych form spędzania wolnego czasu. Zdarza się, że dzieci posiadają komputer i telewizor w swoim pokoju i same decydują, co oglądają. Świat obrazów jest dla nich atrakcyjny, łatwy w odbiorze, wciągający. Dzieci szybko przyzwyczajają się do zmienności obrazów, wartkiego tempa narracji, skrótowości. To powoduje znudzenie przekazem słownym. Podczas czytania dziecko zaczyna mieć kłopot ze skupieniem uwagi, staje się nadpobudliwe. Telewizja stała się „elektroniczną nianią”, która usprawnia domową organizację czasu. Zauważono również zjawisko zaniku dzieciństwa, czyli zbyt szybkiego wchodzenia w dorosłość. Codzienny kontakt naszych dzieci z mediami to regularna styczność z tematami przerastającymi ich możliwości percepcyjne i emocjonalne, np. przemoc, przestępstwa, katastrofy, epidemie, wojny, erotyka. Żyjemy w czasach rewolucji moralnej. Wierność, czystość seksualna stały się wartościami archaicznymi. Nastolatki rozpoczynające życie seksualne traktują je jako kolejną rozrywkę. Młodzi ludzie często nie znajdują powodów, by czystość seksualną zachować dla przyszłego współmałżonka. Normą społeczną stały się związki partnerskie, homoseksualne, liczne rozwody.
Słowa a obrazy
Trzeba pamiętać, że obrazy przetworzone przez media nie są odzwierciedleniem rzeczywistości. Odbieranie treści zawartych w mediach wymaga od człowieka aktywności, natomiast odbieranie obrazów jest pasywne. Obrazy mają ogromną siłę oddziaływania na wyobraźnię. Duża ich ilość generuje większą możliwość wpływu i manipulacji. Media jako jeden z czterech podstawowych czynników wychowawczych (rodzina, szkoła, grupa rówieśnicza, media) niosą realne zagrożenie dla przekazywanych przez rodziców wartości. Przyczyniają się m.in. do:
- przejmowania norm promowanych przez świat (materializm, konsumpcja, kłamstwo, samouwielbienie, samousprawiedliwienie, brak szacunku dla rodziców i osób starszych, konformizm, agresja, przemoc, rozwiązłość seksualna);
- utrudnienia komunikacji między pokoleniami;
- uzależnienia od internetu, gier komputerowych (myśli koncentrują się na przebiegu gry nawet podczas wykonywania innych czynności);
- zwiększenia zagrożenia przestępstwami internetowymi (kradzież danych osobowych, pedofilia);
- ułatwienia dostępu do treści pornograficznych i dotyczących przemocy;
- problemów zdrowotnych jako konsekwencji braku ruchu.
Pokolenie widzących
Homo videns, czyli „człowiek widzący”, to pojęcie zdefiniowane przez Giovanniego Sartoriego, wprowadzone w celu określenia „Generacji Y” (urodzonych na przełomie lat 80 i 90 XX w.) ze względu na wpływ mediów i komputeryzacji na rozwój człowieka. Współczesne media, kult obrazu, ocena innych po tym, co widoczne: wygląd czy stan posiadania, wpływają na sposób myślenia. Sartori podkreśla, że zachodzi powolna utrata zdolności używania pojęć abstrakcyjnych, głębszego myślenia, tworzenia symboli. Następuje redukcja kompetencji językowych i refleksji myślowej na rzecz rozwoju komunikacji poprzez obrazy. Jak pisze Sartori, „telewizja osłabia naszą zdolność myślenia abstrakcyjnego i wraz z nią całą naszą zdolność rozumienia”.
Inna grupa to pokolenie urodzone już na przełomie tysiącleci. To „Generacja Z”. Wychowywane w dużej mierze przez media, jest lepiej poinformowane i bardziej świadome niż poprzednie pokolenia. Osoby pracujące z młodzieżą dostrzegają tę odmienność. Zmiany wyrażają się poprzez: język (skróty, wulgaryzmy, zubożone słownictwo), wygląd zewnętrzny (zacieranie granic pomiędzy płcią żeńską i męską), zachowanie (nadpobudliwość, niepokój, kłopoty z koncentracją, agresja, nieumiejętność odroczenia w zaspokajaniu potrzeb) czy styl pracy, nauki, wypoczynku. W tym pokoleniu obserwuje się zmiany w percepcji świata, trudności w odróżnianiu prawdy od kłamstwa, znieczulenie na obrazy związane z przemocą oraz trudności z nawiązywaniem kontaktów towarzyskich. Realizowanie potrzeby sukcesu, rozwoju, kontaktów przenosi się stopniowo w przestrzeń wirtualną. Możemy również zaobserwować coraz większe upodobanie do gier pełnych przelewu krwi i zabijania. Nieobce są im strony pornograficzne. Często posiadają swoje osobiste komputery. Wolny czas spędzają na korzystaniu z coraz nowocześniejszego sprzętu, w efekcie czego posługują się swoistym kodem językowym.
Przyczyny zaniku przekazu wartości
Wśród przyczyn powodujących zanik przekazu wartości i norm możemy wyodrębnić: odrzucenie autorytetów i prawd absolutnych przez poprzednie pokolenia, globalny relatywizm, nastawienie społeczeństwa na konsumpcję, bardzo szybkie tempo przemian społeczno-ekonomicznych, dezorganizację rodziny, brak zasad, szybkie tempo życia, brak czasu dla dzieci, zagubienie rodziców i dziadków w realiach wirtualnego świata, brak poczucia odpowiedzialności za dzieci, wzmacnianie przekazu medialnego przez szkołę, a także brak świadomości zagrożeń płynących z mediów.
Wartość rodziny
Tak jak dla wszystkich obszarów życia, również dla rodziny Bóg zaplanował swój porządek, byśmy mogli czuć się bezpiecznie i trwać pod Jego ochroną i błogosławieństwem. Rodzina jest w oczach Boga ogromną wartością. Bóg wyznaczył zasady, aby uczynić ją silną i trwałą. Stabilna rodzina to bardzo ważny element zdrowego społeczeństwa. „To, co nasze dzieci myślą o małżeństwie i rodzinie, zdecyduje o tym, jak potoczy się ich życie” – pisze Josh McDowell. Autor podkreśla znaczącą rolę tworzenia rodziny na Bożym fundamencie, opierając się na prawdach absolutnych wynikających z Pisma Świętego. Bóg chce, byśmy obdarzali nasze dzieci miłością bezwarunkową i mądrą. Prawidłowy rozwój emocjonalny i duchowy polega na zaspokojeniu potrzeby miłości, bezpieczeństwa, akceptacji i szacunku. Każde dziecko rodzi się z indywidualnymi składowymi temperamentu: poziom aktywności, reakcje na bodźce, odporność na zmiany, intensywność reakcji, usposobienie, czas skupienia uwagi. Te informacje pozwalają nam lepiej poznać nasze dzieci i zastosować odpowiednie metody wychowawcze.
Poczucie odpowiedzialności
Bóg uczynił rodziców odpowiedzialnymi przed Nim za wychowanie dzieci. W Bożym porządku to rodzice sprawują władzę nad dziećmi. Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma bowiem władzy, która by nie pochodziła od Boga (List do Rzym. 13:1 BT). Z języka greckiego słowo „władza” to inaczej „autorytet”. Bóg dał rodzicom ten autorytet w celu ustalenia granic, w których mają poruszać się dzieci. Do rodziców należy obowiązek przekazywania Bożych prawd i wartości. Bóg nie chce, byśmy unikali tej odpowiedzialności, ale polegali na Nim i Jego wskazówkach. Wróćmy do Bożego planu dotyczącego wychowania. Zdobycie wiedzy na ten temat jest niezbędne do zbudowania odpowiedniego gruntu, na którym się oprzemy. Bez względu na czasy, w jakich żyjemy, biblijne wychowanie to zawsze miłość i dyscyplina. Mądra miłość rodzica objawia się w dyscyplinie, czyli takim prowadzeniu, nauczaniu, przekazywaniu umiejętności, aby jak najlepiej przygotować dziecko do samodzielnego życia. To towarzyszenie dziecku poprzez wspieranie, słuchanie, rozumienie i okazywanie czułości. To ustalenie zasad i granic, które nadają właściwy tor rozwoju od najmłodszych lat.
Wskazówki w zasięgu ręki
Biblia wyraźnie informuje nas, czego Bóg od nas oczekuje. Wychowanie to nasze prawo, przywilej i obowiązek. Niejednokrotnie jako rodzice zmagaliśmy się z trudnymi sytuacjami wychowawczymi. W rodzicielstwo weszliśmy z przekonaniem, że jeśli będziemy bardzo się starać i kochać dzieci, mądrość i wiedza na ten temat „przyjdą same”. Od początku wiedzieliśmy, co chcemy przekazać naszym dzieciom. Okazało się jednak, że wyznawane przez nas wartości i umiejętność ich przekazania to dwie różne rzeczy. Nasze niepewne kompetencje rodzicielskie spowodowały, że zaczęliśmy szukać pomocy u przyjaciół i specjalistów. Możemy z radością wyznać, że słowa: Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany (2 List do Tym. 3:16–17 BW) są dokładnie tym, co odkryliśmy. W Słowie Bożym kryje się cała mądrość na temat wychowania. Boże normy są tym, czego potrzebujemy. Mądra psychologia czerpie z nauki biblijnej. Ustalmy, za co jesteśmy odpowiedzialni przed Bogiem. Nasze działania względem naszych dzieci mają prowadzić przede wszystkim do tożsamości w Chrystusie, do posłuszeństwa i szacunku, dojrzałości i odpowiedzialności. Nic nie daje młodemu człowiekowi większego poczucia własnej godności niż głęboko zakorzenione duchowe wartości. To niesie ze sobą odpowiedzi na takie życiowe pytania, jak: kim jestem, kto mnie kocha, dokąd zmierzam czy jaki jest cel mojego życia.
Wychowanie dzieci powinno przede wszystkim osadzać się na nauczaniu o bojaźni Bożej – głębokiej świadomości świętości Boga. Na życiu w świadomości natury Boga, autorytetu Pisma Świętego i pewności, że wszelka prawda pochodzi od Boga.
Kompetentny przewodnik
Czego uczymy nasze dzieci? Czy wiemy, co czytają i oglądają, z jakich gier i stron internetowych korzystają? Co myślą nasze dzieci na temat prawd Bożych? Co wiemy o ich życiu duchowym? Czy spędzamy razem czas, śmiejemy się, bawimy, rozmawiamy? Pamiętajmy, że każde dziecko rodzi się z grzeszną naturą i w swym postępowaniu będzie dążyło do zaspokajania swoich pragnień. Dziecko nie jest w stanie ocenić, co jest dla niego dobre, a co złe, nie potrafi przewidzieć konsekwencji swojego postępowania. Musimy je tego nauczyć. Dziecko pozostawione samo sobie wprowadzi w swoje życie normy i zachowania oparte na własnej naturze i wpływach zewnętrznych. „Nie wystarczy mówić dzieciom, że pewne rzeczy są po prostu dobre, a inne po prostu złe. Musimy wyposażyć je w narzędzia, które pozwolą im zdecydować, które z tych rzeczy są złe i dlaczego są złe” – pisze McDowell. Granice oraz konsekwencja rodziców są niezbędne do zapewnienia dziecku poczucia bezpieczeństwa, nauki odpowiedzialności i samokontroli.
Trzy podstawy komunikacji
Dobre relacje – nie można nauczać o Bożych prawdach, jeśli nie mamy dobrych relacji z naszymi dziećmi. Bez dobrej relacji z dzieckiem opartej na szacunku i zaufaniu, wprowadzanie reguł wzbudza nasiloną postawę buntu i konflikty.
Prawda – punktem wyjścia do przekazywania dzieciom dobrych zasad jest poznanie i przyjęcie ich jako własnych przez samych rodziców. Kluczowe jest to, aby nasze myślenie, mówienie i postępowanie było spójne i zgodne z tym, co przekazujemy naszym dzieciom.
Przykład – jeśli chcemy, aby nasze dzieci żyły zgodnie z tym, czego je nauczamy, powinniśmy dać im przykład swoim życiem. Nasze życie musi być integralne, ponieważ nasze dzieci potrzebują wzorów wartych naśladowania.
Mocna nić porozumienia
W jaki sposób porozumiewamy się z naszymi dziećmi? W jaki sposób okazujemy im zainteresowanie? Czy zauważamy ich pozytywne strony i je wzmacniamy? Czy potrafimy słuchać i zachęcać? Jak reagujemy na ich porażki? Rozważny rodzic zauważa dziecko, okazuje swoje zainteresowanie dla jego spraw. Znajdźmy czas, żeby je uważnie wysłuchać. Nie zaprzeczajmy jego uczuciom, kiedy jest mu źle czy smutno. Nie stosujmy tzw. blokad komunikacyjnych: moralizowania, pouczania, krytykowania, osądzania, zawstydzania czy ośmieszania. Chciejmy być wsparciem dla dziecka, kimś godnym zaufania i uczciwym wobec niego. Uczmy się też jasno wyrażać swoje oczekiwania i konsekwencje braku realizacji rodzicielskiego polecenia. Jeśli chcemy, by dziecko traktowało nasze słowa poważnie, nigdy nie rzucajmy słów na wiatr.
Dzieci szybko przyzwyczajają się do zmienności obrazów, skrótowości. To powoduje znudzenie przekazem słownym
Korzyści czytania
Zróbmy wszystko, co możliwe, aby nasze dzieci chciały czytać: poprzez przykład własny, interesującą lekturę, budowanie domowej biblioteczki. Czytanie jest alternatywą dla biernego oglądania telewizji czy zbyt częstego grania w gry komputerowe. Uczy innych kompetencji niż telewizja i komputer. Uczy myślenia i rozumienia pojęć abstrakcyjnych, pobudza wyobraźnię, rozwija umiejętność wypowiadania się, zwiększa zasób słownictwa, wyrabia cierpliwość, a także wydłuża czas skupienia uwagi.
Rozwaga w korzystaniu
W obszarze korzystania z mediów należy stworzyć zasady mądrego ich użytkowania. Ustalmy z dzieckiem zasady korzystania z telewizji i sieci: rodzaj programów, gier, serwisy odpowiednie do wieku, maksymalny czas spędzany przed ekranem. Umieśćmy telewizor i komputer w powszechnie dostępnym, niekoniecznie centralnym, miejscu w domu. Bądźmy obok dziecka, kiedy przeszukuje internet, interesujmy się tym, co ogląda. Nauczmy dziecko wybierać wartościowe treści. Pokażmy mu, że nie wszystko, co ogląda jest pożyteczne. Nie dopuszczajmy do bezmyślnego patrzenia w ekran. Rozwijajmy w dziecku zmysł krytyczny. Im ciekawsze życie rodzinne, tym mniejsza potrzeba spędzania czasu przed ekranem. Pomóżmy mu rozwijać inne zainteresowania. Wykorzystujmy media, aby uczyć o dobrych wartościach. Rozmawiajmy z dzieckiem o tym, co zobaczyło. Nauczmy je również chronić prywatność. Zgadzając się na korzystanie przez dziecko z serwisów społecznościowych – pomóżmy mu stworzyć bezpieczny profil. Wychowujmy młodego człowieka w świadomości również negatywnego wpływu mediów (niewłaściwe treści, oderwanie od rzeczywistości, uzależnienia, cyberprzemoc, przestępstwa internetowe). Nigdy nie narażajmy dziecka, publikując bezkrytycznie jego zdjęcia w sieci. Upewnijmy się, że na komputerze działa zaktualizowany program antywirusowy. Stosujmy dostępne na rynku oprogramowanie filtrujące. Korzystajmy z programów kontroli rodzicielskiej. Jednak pamiętajmy, że żaden program nie jest w stanie zastąpić cennej uwagi rodzica i jego zainteresowania życiem dorastającego człowieka.