skladniki-duchowej-diety

Składniki duchowej diety

W wielu dziedzinach życia mamy możliwość rozwijania się. Może to być w sferze zawodowej, duchowej czy wielu innych. O ile w tej pierwszej łatwiej nam zmierzać do celu poprzez np. zapisanie się na różnego rodzaju kursy, szkolenia czy studia, w tej drugiej sferze, duchowej, mamy tendencję do pozostawiania rzeczy samym sobie. Jak to zmienić?

„Już czas, by rozbić ograniczenia, które powstrzymują cię przed dalszym rozwojem w Bogu. Już czas, by podnieść swój poziom oczekiwań wobec tego, co Bóg może zrobić dla ciebie i poprzez ciebie” – stwierdził John Andrews, angielski duchowny irlandzkiego pochodzenia. Podsuwa nam on praktyczny pomysł: 10 składników duchowej diety, których celem jest wspomaganie duchowego rozwoju. To kluczowy aspekt chrześcijańskiego życia. Przekłada się na wypełnianie Bożego planu. Warto nie tylko zapoznać się z tym, co może nam pomóc, ale przede wszystkim spróbować to zastosować.

Prawdziwy chleb: zgłębianie Biblii

To fundament rozwoju każdego chrześcijanina. Pewne powiedzenie brzmi: „Noszenie ze sobą Biblii nigdy nie zastąpi jej czytania”. Jeśli nie udaje nam się przeczytać choćby małego fragmentu Biblii w ciągu dnia, możemy zmotywować się poprzez słuchanie Bożego Słowa np. z komórki lub przenośnego odtwarzacza podczas rutynowych czynności (takich jak dojazd do pracy czy gotowanie). W internecie znajdziemy mnóstwo nagrań audio, które można wszędzie ze sobą zabrać. Okazuje się, że wystarczy 40 min dziennie, aby w 40 dni przesłuchać cały Nowy Testament!

Smakowite dodatki: inspirujące książki

Pismo Święte jest codziennym chlebem, najważniejszym pokarmem, natomiast wartościowe chrześcijańskie książki można by przyrównać do pysznych dodatków. Znani autorzy w praktyczny sposób zwracają uwagę na różne kwestie, pomagają je zrozumieć i inspirują. Jak mówi jedno z angielskich przysłów: „Słaby apetyt na dobre książki prowadzi do niedożywienia intelektualnego”. Warto o tym pamiętać i wyznaczyć sobie plan czytania (miesięczny, kwartalny, na okres świąt Bożego Narodzenia czy na wakacje). Warto przeczytać choćby jedną pozycję z dziedziny, która nas interesuje. Czytanie uzupełnia wiedzę o Biblii, dodaje duchowych skrzydeł, by ufać Bogu i wierzyć w Boże prawdy. Sprawi również, że poszerzymy swoje horyzonty myślowe i zdobędziemy więcej informacji z interesującej dziedziny. Jeżeli dużo czytamy, spróbujmy wyjść poza krąg swoich ulubionych autorów i zajrzeć do książki poleconej przez przyjaciela, osobę, która jest dla nas autorytetem w rozwoju duchowym, lub przez dobre czasopismo czy portal wydawniczy.

Suplementy: słuchanie dobrych mówców

Wiele kościołów oraz znanych mówców publikuje swoje kazania lub wykłady w internecie, inspirując do rozwoju i lepszego życia. Decydując się na wybór konkretnego kazania lub mówcy, zazwyczaj kierujemy się rekomendacją, ale próbujmy też szukać tego, co najbardziej do nas przemawia, badając przy tym zawartość merytoryczną głoszonych treści. Rzadko natrafimy na ten sam temat prezentowany w identyczny sposób przez różnych mówców. Zacznijmy szukać w sieci. „Wykorzystajmy ją, by przefiltrować to, co bezwartościowe, a w zamian złowić coś dobrego” [Linda Haręża].

Smakołyk: uczestnictwo w konferencji

Nasz polski rynek jest wypełniony różnego rodzaju konferencjami organizowanymi przez kościoły, fundacje, organizacje i stowarzyszenia. Choć życie samymi tylko konferencjami nie jest dobrym rozwiązaniem, warto korzystać z tej formy wsparcia rozwoju duchowego. Wśród bogatej oferty zawsze znajdziemy dla siebie tę, która spełni nasze potrzeby. Warto wziąć pod uwagę również mniejsze konferencje. Mniejsze wydarzenia są zazwyczaj bardziej skoncentrowane na danym zagadnieniu, tworzą okazję do nawiązania bliższych relacji z uczestnikami. Jeżeli jesteśmy zainteresowani rozwojem w danej tematyce, szukajmy odpowiedniej konferencji pod tym kątem. Jeżeli planujemy wyjazd na misję, rozejrzyjmy się wśród ofert konferencji misyjnych, a jeżeli interesuje nas praca wśród młodzieży, szukajmy specjalistycznych ofert kierowanych do liderów.

Aktywność: zaangażowanie w lokalną wspólnotę

Pismo Święte bardzo mocno podkreśla rolę wspólnoty w rozwoju każdego chrześcijanina. Bill Hybels stwierdza, że zaangażowanie w służbę to miejsce, od którego rozpoczyna się nasz duchowy rozwój. Angażując czas i energię w pracę dla innych, uczymy się służyć, co jest sednem nauczania Jezusa. Wybór miejsca służby nie powinien być przypadkowy. Jeśli nie wiemy, w co powinniśmy się zaangażować, dajmy sobie czas i zaoferujmy swoją pomoc np. na trzy miesiące. Może się okazać, że właśnie w tym jesteśmy najbardziej efektywni. Zgłośmy swoją chęć i dostępność czasową liderom w swojej wspólnocie, być może mają dla nas odpowiednie miejsce i będziemy odpowiedzią na ich modlitwy. Paul Scanlon twierdzi: „Zwykli ludzie, robiący zwykłe rzeczy, zaczęli wierzyć, że są w stanie podjąć się niezwykłych i wielkich służb”. Zaangażowanie sprawia, że rozwijamy się poprzez wykonywanie nowych zadań i stały kontakt z ludźmi. Odkrywamy też, jaka jest nasza osobista rola w Królestwie Bożym.

Zaangażowanie sprawia, że odkrywamy jaka jest nasza osobista rola w Bożym Królestwie

Zdrowa ciekawość: udział w warsztatach lub kursach biblijnych

Obecnie coraz częściej można znaleźć oferty warsztatów, które pomagają rozwijać się duchowo, lub szkoleń na temat służb. Warto brać w nich udział. Szukajmy takich, które dotyczą konkretnej służby, zawierają formy pracy grupowej i indywidualnej, są prowadzone przez praktyków i pasjonatów danej dziedziny. Dzięki warsztatom przyswajamy wiedzę książkową w skondensowany sposób i uczymy się poprzez przykład oraz praktykę innych. Podstawą wiedzy o Bogu jest Pismo Święte. Kurs biblijny pomoże w zgłębianiu Biblii i zbliżeniu się do Niego. Odsłania kontekst wydarzeń biblijnych, ponieważ tło historyczne, społeczne i polityczne nie jest bez znaczenia. Dodatkowo można poznać znaczenie imion, symboli i liczb, które często pojawiają się na kartach zarówno Nowego, jak i Starego Testamentu. Wiele kursów biblijnych odkrywa zawiłości Bliskiego Wschodu, dając lepsze wyobrażenie np. o tym, jak trudne mogło być zdobycie Jerozolimy lub jak wyczerpujące musiało być przebywanie na pustyni przez 40 lat. Wiedząc, że w czasach, gdy nie istniała nawigacja satelitarna, a mapy były rysowane na pergaminie lub cienkiej skórze zwierzęcej, docenimy dokonania Apostoła Pawła i jego podróże misyjne. W kursie można uczestniczyć osobiście, a czasem nawet da się zrealizować go drogą internetową czy pocztową.

Trener: mentor

Mentor pełni w życiu duchowym ważną rolę – indywidualnie i osobiście stymuluje do rozwoju i pyta o postępy. Mentorem powinna być osoba bardziej doświadczona, z autorytetem, dojrzalsza duchowo. Najprościej mówiąc, mentor to ktoś obdarzony Bożą mądrością, gotowy, by się nią podzielić. Najczęściej mentoring odbywa się poprzez indywidualne rozmowy lub wspólne robienie czegoś. Jeżeli chcemy się rozwijać, znajdźmy osobę, która świadomie będzie nas do tego zachęcać i prowadzić w procesie rozwoju. Postawi nam wyzwania czy opowie o własnych doświadczeniach w służbie. Ceniony przywódca Andy Stanley stwierdza, że każdy z nas robi postępy wtedy, gdy ktoś obserwuje nasze poczynania.

Dzielenie się: wyjazd na misję

Ofert wyjazdów misyjnych jest naprawdę wiele. Począwszy od lokalnych, krótkoterminowych misji, po te zagraniczne, trwające czasami wiele miesięcy. Możemy wybrać to, co odpowiada nam najbardziej: terminy wakacyjne czy w ciągu roku, misje dwutygodniowe czy dłuższe. Podczas misji tworzą się nowe więzi. Nauczymy się służyć innym, zaspokajając ich podstawowe potrzeby, dzielić się radością wynikającą z wiary w Boga. Rozwój nastąpi w naturalny sposób, gdy wzmocnimy swoją więź z Bogiem i przekonamy się, że misja zmienia również nasze patrzenie na rzeczywistość.

Wielka uczta: wizyta w prężnie rozwijającym się kościele

Możliwość zaobserwowania z bliska dynamiki mocno rozwijającego się kościoła ma pozytywny wpływ na tych, dla których rozwój duchowy jest istotny. Taka wizyta otwiera oczy na nowe sposoby funkcjonowania kościoła oraz jego służb. Każdy kościół ma swój indywidualny charakter, którego nie sposób zaobserwować inaczej, niż poznając go osobiście, z bliska. Warto zaplanować taki wyjazd z odpowiednim wyprzedzeniem, skontaktować się z przełożonymi i powiadomić o chęci głębszego poznania danej społeczności, zapytać o ewentualną możliwość rozmowy z liderami służb. Poświęćmy chwilę, by wypytać o szczegóły funkcjonowania służb, o momenty sprawiające satysfakcję oraz obszary, w których pojawiają się problemy. Spróbujmy zastanowić się, co i w jaki sposób można zastosować we własnej społeczności. Pamiętajmy jednak, że nie wszystko, co działa doskonale u innych, przyjmie się w naszej wspólnocie.

Esencja rozwoju: modlitwa o poszerzenie horyzontów

Jeżeli czujemy, że chcielibyśmy zaangażować się w coś więcej niż to, co do tej pory robimy, módlmy się o poszerzenie horyzontów. Jeśli modlimy się o nowe i wielkie rzeczy z pokorą, jest to biblijna postawa, ponieważ Pan Bóg chce poszerzać granice naszego oddziaływania (zob. 1 Kron. 4:10).

Przy okazji przedstawienia tych praktycznych kroków warto wspomnieć ważną sentencję: „Nieprzygotowanie planu to planowanie nieprzygotowania”. Nasze życie może się rozwijać na wielu płaszczyznach równocześnie. Najważniejsze jednak, byśmy już dzisiaj zastanowili się nad systematycznym podejściem do własnego rozwoju duchowego oraz podjęli konkretne kroki. Najlepszą metodą na planowanie jest wyznaczenie sobie konkretnych dat realizacji zamierzeń oraz znalezienie mentora. Bez tego nawet najlepsze intencje mogą pozostać mrzonką, niespełnionym marzeniem. Aby plan był możliwy do zrealizowania, na początek nie narzucajmy sobie zbyt wiele. Nawet jeśli nie jesteśmy na tyle zdyscyplinowani, by idealnie zrealizować każdy projekt, warto się starać, ponieważ taka postawa podoba się Bogu. Bóg sprawi, że we współpracy z Nim, zamiast się cofać, będziemy systematycznie stawiać kolejne kroki naprzód.

Opracowane na podstawie:
John Andrews, Moving Beyond Mediocrity, 2007.
Bill Hybels, The Volunteer Revolution, 2004.
Paul Scanlon, Crossing Over, 2006.
Andy Stanley, Next Generation Leader, 2006.