jak-dzis-byc-dobrym-tata

Siedem wymiarów ojcostwa

Bóg ma upodobanie w ojcach, ponieważ sam jest Ojcem i ma serce Ojca. Jezus Chrystus przyszedł na ziemię jako Syn, aby objawić nam Ojca i pokazać, na czym polega więź z Ojcem w Niebie. Przyjrzyjmy się zagadnieniu ojcostwa z Bożej perspektywy. Bóg pragnie, by stało się to integralną częścią życia każdego z nas, ziemskich ojców. Byśmy w tych siedmiu dziedzinach życia funkcjonowali tak, jak Bóg tego od nas oczekuje

Jak Bóg widzi pozycję głowy rodziny? Co znaczy być dobrym tatą? Jeśli uchwycimy się z wiarą Bożej koncepcji ojcostwa i zaczniemy żyć w taki sposób, zobaczymy, jak Bóg będzie w nas coś uwalniał i to w podwójnym wymiarze. To wcale nie musi być odległą, nieosiągalną perspektywą.

KONCEPCJA OJCOSTWA

Modlitwa apostoła Pawła zapisana w Liście do Efezjan rozpoczyna się słowami: Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię (List do Efez. 3:14–15). Wszelka koncepcja ojcostwa ma swój początek w Bogu. By zrozumieć Bożą koncepcję ojcostwa, musimy najpierw zrozumieć, czym jest „głowa” z biblijnego punktu widzenia. Głowa nie ma być ciężarem niesionym przez szyję. Biblijne pojęcie głowy oznacza: źródło, zaopatrzenie, ochronę, mądrość, kapłaństwo, błogosławieństwo. Ojcostwo możemy rozpatrywać przynajmniej w siedmiu głównych wymiarach.

1. OJCOSTWO JAKO OCHRONA

Ojciec ma być przede wszystkim ochroną dla pozostałych członków rodziny. Pan Jezus często powtarzał, że Bóg Ojciec jest z Nim. Ojciec nie pozostawił Go samego. Chrystus zawsze czynił to, co się podoba Ojcu. A to znaczy, że musiał znać Jego upodobania i wolę. Jeżeli Pan Jezus czuł się bezpieczny, poruszając się w granicach określonych przez Ojca, to znaczy, że wiedział, w jakich granicach ustanowionych przez Ojca może się poruszać. Chrystus cały czas wypowiadał się w autorytecie. Mówił: Ja powtarzam tylko to, co od Ojca usłyszałem, i wam przekazuję. W jakim celu? Aby dać nam tylko to, co pochodzi od Ojca.

Głowa to ochrona i bezpieczeństwo. Głowa rodziny ma za zadanie określić granice, których na początku małe dziecko nie rozumie, np. dlaczego nie należy wkładać palców do kontaktu czy zbliżać się do rozgrzanego grzejnika. Z czasem dziecko pojmuje, że ojciec (może nie do końca umiejętnie, ale w miłości) ustanawia pewne granice, które są dla niego dobre. Granice muszą być oczywiście określone adekwatnie do wieku. To przez nas, ojców, Bóg chce wprowadzić w rodzinie atmosferę bezpieczeństwa, ale także jasną komunikację granic, które są respektowane w naszym domu: takie a takie mamy zasady, o tej porze wracamy do domu, tego się trzymamy, takie są wartości istotne w naszej rodzinie. To my, ojcowie, w pierwszej kolejności jesteśmy powołani do dbania o to, by w naszych domach panowała atmosfera bezpieczeństwa. Wyraża się ona w słowach: „Tato jest w domu, więc nie musimy się niczego bać”.

2. OJCOSTWO JAKO ZAOPATRZENIE

W biblijnym pojęciu „głowa” to inaczej „źródło”. Może to być rozumiane jako źródło wody, ale także jako zaspokojenie potrzeb. Ten, który daje zaopatrzenie, wychodzi naprzeciw potrzebom. To działa w kategoriach mądrości, doradztwa, przyjaźni, ujęcia perspektywy danej sytuacji, motywowania, wszelkiego dobra. Jasno zdefiniowana potrzeba sprawia, że możemy w bardzo konkretny sposób dążyć do jej zaspokojenia. Ojcowie, którzy naprawdę są źródłem, myślą o zaopatrzeniu bliskich. Nie myślą egoistycznie tylko o sobie, tylko o własnej samorealizacji. Czasem nawet nieświadomie dążą do tego, by na wzór Jezusa Chrystusa odwracać się od siebie i dbać o zaspokojenie potrzeb swojej rodziny: w pierwszej kolejności żony, potem dzieci. Rola ojca polega na promowaniu innych, a nie siebie samego.

3. OJCOSTWO JAKO ZACHĘCANIE

Dobry ojciec wie, w jaki sposób zauważyć, zachęcić i wzmocnić każdy przejaw dobra w drugiej osobie. Chce celebrować każdy sukces, docenić każdy wysiłek, wyrażać aprobatę w stosunku do najbliższych. Pan Bóg mówi o swoim Synu: Ty jesteś moim synem umiłowanym. Ciebie sobie upodobałem! To zostało przez Boga Ojca wyrażone publicznie! Nie mam wątpliwości, że Pan Jezus stale słyszał to od swojego Ojca, ilekroć codziennie przebywał w bliskości z Nim. Ojcostwo to zachęcanie, utwierdzanie w tym, co dobre, i wzmacnianie dobra. Ojcostwo ma za zadanie wypowiadać słowa: „Synu, córko… jestem z ciebie naprawdę dumny”.

W Przypowieściach Salomona znajdujemy dwa wersety, w których występuje coś, co nazywam sprzężeniem zwrotnym. Brzmią one: Dzielna żona jest koroną swojego męża (Przyp. Sal. 12:4a) oraz: Koroną starców są synowie synów, a chlubą dzieci są ich ojcowie (Przyp. Sal. 17:6). Wynika z tego fascynująca mądrość. Jeżeli mąż i ojciec jest ochroną, zaopatrzeniem i zachęceniem dla swojej żony, to – zgodnie ze Słowem Bożym – taka żona jest dzielna i staje się ona ukoronowaniem tego, kim mąż jest. Korona na głowie męża świadczy o nim samym. W efekcie następne pokolenie, czyli dzieci, wie, jak przygotować pokolenia za nim idące, czyli wnuki. Czy my ojcowie możemy powiedzieć, że z perspektywy naszych dzieci – jesteśmy ich chlubą? Czy zrobiliśmy wszystko tak, jak należy? Jeżeli pojawiają się wątpliwości, być może dwie następne jakości ojcostwa okażą się kluczem, by to odbudować i uwolnić jeszcze większy potencjał błogosławieństwa.

Dobry ojciec chce celebrować każdy sukces, docenić każdy wysiłek, wyrażać aprobatę w stosunku do najbliższych

4. OJCOSTWO JAKO AUTORYTET

Biblijna koncepcja głowy obejmuje także autorytet. To niejako autorska koncepcja Pana Boga, najwyższego autorytetu Ojca. Jego Syn, Jezus Chrystus, szanował, poważał i uznawał Go, przez co udowodnił, że zasługuje na przekazanie Mu autorytetu. Chrystus zawsze to podkreślał, mówiąc: „Autorytet został mi dany przez Ojca”. Autorytet realizowany w miłości poprzez ochronę, zaopatrzenie i zachęcenie daje prawo do dyscyplinowania i korygowania oraz czytelnego określania granic. Jest kształtowaniem następnego pokolenia autorytetu, czyli ludzi, którzy poprzez szanowanie autorytetów postawionych przez Boga na ich drodze udowadniają, że zasługują na przekazanie im autorytetu. W Bożym prawie nauka poszanowania autorytetu zaczyna się w domu i jest kształtowana przez postawę ojca. Bóg nadaje tej roli wielkie znaczenie.

Zakres autorytetu ojca rodziny określany jest przez jego osobiste życie w bliskości z Bogiem. To intymna relacja z Bogiem daje ojcu moc wypowiadanych słów, które zmieniają rzeczywistość. To życie blisko Boga daje mu także autorytet, by przeciwstawić się diabłu. Tylko wtedy, kiedy zbliżamy się do Boga, możemy powiedzieć Bożemu przeciwnikowi, który zbliża się do naszego domostwa: „Idź precz! To nie jest twoje terytorium. Nie masz prawa do tego domostwa”. Takiego autorytetu my, ojcowie, nabywamy tylko w intymnej więzi z Bogiem. Na swoim przykładzie wiem, że bez pomocy naszych żon nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. One mogą nas w tym wspierać i Bóg ustanowił je najodpowiedniejszą pomocą. Ale to nas, ojców, Bóg powołał, byśmy zajmowali stanowisko w każdej sprawie. Bliskość z Bogiem to nie obowiązek. Pan Jezus, odwołując się do intymności z Nim, mówi: Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego; lecz nazwałem was przyjaciółmi (Ew. Jana 15:15). Pan Jezus mówi, że kiedy On puka, a ty Mu otworzysz, On będzie z tobą „wieczerzał”. Słowo to oznacza ten rodzaj najbliższej relacji, którą oferuje się przyjacielowi. Jezus nie tylko spotka się z tobą, ale będziecie razem cieszyć się, biesiadować, przebywać, będziecie się rozkoszować swoją obecnością. Bliskość nie wypływa z poczucia obowiązku, ale z poczucia tęsknoty, szczerości i wzajemnego oddania się sobie.

5. OJCOSTWO JAKO KAPŁAŃSTWO

Bóg tak to ustanowił, że zanim całe zgromadzenie przychodziło do Namiotu Przymierza, szabat rozpoczynał się w domu, w piątek, po zachodzie słońca. Ojciec rodziny był kapłanem, który otwierał Boże Słowo i się na nie powoływał. Ojciec miał prowokować dzieci do zadawania pytań, by móc się ze swej wiary wytłumaczyć. To jakość życia ojca miała utwierdzić w wierze następne pokolenie. Bóg przypominał, że cokolwiek jako ojcowie będziemy robić – czy spożywać posiłek, czy wyruszać w podróż – nasze życie ma emanować przesłaniem: kto jest moim Bogiem i kogo miłuję z całej siły, z całej myśli, z całego serca. Autorytet ojca jako kapłana w rodzinie pochodzi z bliskiego przebywania z Bogiem. I nie chodzi tylko o autorytet w domostwie. Chodzi też o autorytet nad przeciwnikiem Boga. Tego autorytetu nie nabędziemy inaczej niż poprzez szczere oddanie siebie Bogu.

Na czym polega funkcja ojca jako kapłana? Kiedy ojciec stoi przed Bogiem, reprezentuje swój dom. Kiedy natomiast stoi przed domownikami, reprezentuje Boga, który go do tego namaszcza. Bóg daje mu przez to przywilej modlitwy. A wraz z żoną jeszcze większy przywilej: moc modlitwy uzgodnionej. Bóg mówi, że jeżeli we dwoje uzgodnią jakąś sprawę i przyniosą to w modlitwie przed Boży tron, otrzymają.

Duch Święty wspiera nas, kiedy wołamy do Boga: „Abba, Tato, Tatusiu”. Kiedy taka relacja z Ojcem w Niebie będzie w nas ukształtowana, wymiar kapłaństwa, do którego Bóg powołał każdego męża i ojca, z pomocą naszych żon będzie się realizował. Dlatego zachęcam, byśmy budowali intymną relację z Bogiem, by nie tylko wzmocnić autorytet naszego kapłaństwa, ale także wejść w sferę proroczą. Byśmy w sobie nawzajem, najpierw w domostwach, a później w całych wspólnotach uwalniali przeznaczenie, powołanie i namaszczenie, które Bóg ma dla każdego swojego dziecka.

6. OJCOSTWO JAKO PROROCZE UWALNIANIE POTENCJAŁU

Wielu młodych ludzi wychodzi z domu, nie mając określonego celu życia. Celem ojców ma być prorocze uwalnianie pełnego potencjału następnego pokolenia. Bóg powołał nas, ojców, nie tylko do tego, byśmy wytyczali ramy bezpieczeństwa, ale także, byśmy prorokowali nad swoimi dziećmi. Prorokowanie nie polega na wypowiadaniu myślenia życzeniowego. Prorokować to znaczy najpierw dostrzec potencjał, który Bóg w człowieku umieścił. Prorokować to znaczy wstawiać się na wzór Jezusa Chrystusa, który, gdy coś rozpoczyna, doprowadza to do końca. Chrystus chce ten potencjał doprowadzić do rozkwitu. Dobry ojciec dostrzega ten potencjał w swoim dziecku i mówi: „Widzę, do czego jesteś zdolny, dostrzegam twój potencjał i uwalniam nad tobą Bożą moc, by ten potencjał rozwinął się w pełni. W modlitwie proszę, by Bóg to w tobie zrealizował”. To prorokowanie i uwalnianie Bożych planów, które Bóg ma, a które są zdeponowane w Niebie dla wszystkich członków rodziny. Bóg powołał ojców, by w proroczy sposób uwolnili Boże zamierzenia, dostrzegając potencjał, który jest w życiu najbliższych. Bez tych proroczych słów, bez tego proroczego ogłaszania nie nastąpi uwolnienie.

Kiedy ojciec kładzie ręce na głowach swoich dzieci i błogosławi je, prorokuje do ich życia, do ich potencjału – ogłasza nam nimi Boże powołanie i Boże przeznaczenie. W ten sposób współpracuje z Duchem Chrystusowym – Duchem Synostwa. Przekazuje to, co zostało zainspirowane przez Ojca w Niebie i dane przez Ducha Świętego. Kiedy mąż i ojciec to dostrzega, zaczyna poruszać się w wierze, a nie tylko w samym oglądaniu. Nie skupia się na tym, co w tej chwili widzi, ale dostrzega, kim dana osoba może się stać w Bogu. I nie oczekuje tego życzeniowo, ale z odwagą wypowiada, że taki a taki kierunek Bóg wytyczył i Bóg to zrealizuje do końca. Te słowa wiary inicjują duchowy proces.

7. OJCOSTWO JAKO DZIEDZICTWO I OBSZAR BŁOGOSŁAWIEŃSTWA

Ojcowie zostali zobowiązani także do określania przestrzeni błogosławieństwa w swoim domostwie. Bóg zobowiązał nas, byśmy wypowiadali i ogłaszali Jego imię nad naszymi żonami i dziećmi, powoływali się na nie i go wzywali. Bóg powiedział: Wy będziecie wzywać mojego imienia nad waszymi rodzinami, a Ja będę im błogosławił (zob. Ks. Liczb 6:27). Bóg mówi: Ja im chcę błogosławić, ale was, ojców, potrzebuję do tego, byście w autorytecie mojego imienia wezwali Mnie i ogłaszali to nad swoimi bliskimi. Wtedy Ja im będę mógł błogosławić – mówi Bóg. Tego właśnie dotyczy „błogosławieństwo Aarona”. Brzmi ono tak: Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże; niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie; niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niech ci da pokój (Ks. Liczb 6:24–26). Niech Bóg da ci swój pokój, pełny dobrostan, niech ci prawdziwie błogosławi.

Bóg mówi dziś do nas: „Ojcowie, powstańcie! Powstańcie jako ochrona, jako zaopatrzenie, jako zachęcenie, które promuje innych. Pielęgnujcie intymność ze Mną i wejdźcie w pozycję autorytetu i kapłaństwa w waszych domach!”. Wtedy my, ojcowie, w proroczym namaszczeniu nie tylko rozpoznamy, ale także wzmocnimy, uwolnimy, wytyczymy Boży kierunek, Bożą drogę dla swoich dzieci, tak że nawet w starości z niej nie zejdą. Pozostawimy po sobie chlubne dziedzictwo: pokolenie według Bożego serca.