<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rozwój osobisty &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/tematyka/rozwoj-osobisty/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Apr 2023 09:24:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Ile wiemy o sobie? Test charakteru</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-wielchorska/ile-wiemy-o-sobie-test-charakter/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2021 08:57:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2021/1 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Wielchorska]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2931</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trudno jest nam zobaczyć siebie &#8211; swój charakter &#8211; i innych w obiektywnym świetle. W 1 Samuela 16:7 czytamy, że „człowiek patrzy na to, co jest przed oczyma, ale Pan patrzy na serce”. Do tego dochodzą słowa z Księgi Jeremiasza 17:9: „podstępne jest serce bardziej niż wszystko inne i zepsute, któż może je poznać? Ja [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-wielchorska/ile-wiemy-o-sobie-test-charakter/">Ile wiemy o sobie? Test charakteru</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Trudno jest nam zobaczyć siebie &#8211; swój charakter &#8211; i innych w obiektywnym świetle. W 1 Samuela 16:7 czytamy, że „<em>człowiek patrzy na to, co jest przed oczyma, ale Pan patrzy na serce</em>”. Do tego dochodzą słowa z Księgi Jeremiasza 17:9: „<em>podstępne jest serce bardziej niż wszystko inne i zepsute, któż może je poznać? Ja Pan zgłębiam serce</em>”.</p>
<p>Na podstawie tych wersów, możemy powiedzieć, że do końca nie znamy ani siebie, ani swojego serca. Co więcej, nasze serce może nas okłamywać. Jedynie Bóg zna całą prawdę o nas, widzi nasz charakter w pełnym <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/kim-jestes-w-glebi-swojego-serca/">wymiarze</a>.</p>
<h3>TEST CHARAKTERU</h3>
<p>Są wydarzenia w naszym życiu, które pokazują nam wyraźnie, w jakim miejscu naprawdę jesteśmy. Najczęściej są to trudne sytuacje, które obnażają nasze życie wewnętrzne. Są momenty, w których jesteśmy pozytywnie zadziwieni swoim zachowaniem czy postawą. Innym razem wręcz przeciwnie, trudno nam uwierzyć, że mogliśmy tak źle postąpić.</p>
<p>Dobrym przykładem jest apostoł Piotr i jego gorzkie rozczarowanie samym sobą. Piotr myślał, że jest mocny, odważy, gotowy na poświęcenie. Wierzył, że niczego się nie boi.</p>
<p>Chodząc z Jezusem parę lat był tego pewien, aż nagle, w ciągu zaledwie kilku godzin został obdarty z tego fałszywego obrazu siebie (<a href="https://www.biblegateway.com/passage/?search=Ewangelia+według+św.+Mateusza+26%3A31-35&amp;version=UBG">Ew. Mateusza 26:31-35</a>). W obliczu zagrożenia Piotr przestraszył się śmierci i trzykrotnie zaparł się Jezusa.</p>
<p>Czy to oznacza, że Piotr nie był szczery, kiedy gorąco deklarował swoje oddanie i wierność Jezusowi? Czy próbował tylko zrobić dobre wrażenie na Jezusie i innych uczniach? Myślę, że nie. Wierzę, że Piotr naprawdę kochał Jezusa i jego chęci były szczere… Ale Piotr przecenił swoje możliwości, ponieważ do końca nie znał samego siebie.</p>
<h3>SPRAWDZIĆ SIEBIE</h3>
<p>Nie jesteśmy w stanie przewidzieć dramatycznych wydarzeń w naszym życiu, ale możemy pielęgnować postawę <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/">serca</a>.</p>
<p>Maksymilian Kolbe był polskim duchownym, który w godzinie próby zdobył się na heroiczną odwagę. W obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, w czasie II wojny światowej, oddał swoje życie, aby uratować człowieka, którego nie znał, ale który posiadał rodzinę. Ta trudna sytuacja wydobyła z niego to, co było w nim najpiękniejsze – miłość do człowieka i do Boga.</p>
<p>Ta historia jest równie wstrząsająca, jak jest wspaniała. Trudy życiowe, z którymi się spotkał Kolbe, nie zniszczyły jego wiary, ale ujawniły kim był i jak kochał. Jego charakter wygrał ten test.&nbsp;</p>
<p>W Biblii w Ew. Jana 15:13 czytamy: „<em>Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich</em>”. Do momentu próby nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić poziomu naszego zaufania i kondycji duchowej.</p>
<h3>CHARAKTER: DWA FUNDAMENTY</h3>
<p>W Ewangelii Łukasza 6:47-49, Pan Jezus mówi do uczniów właśnie o takich znaczących momentach:</p>
<p>„<em>Pokażę wam, do kogo jest podobny każdy, kto przychodzi do mnie i słucha słów moich i czyni je. Podobny jest do człowieka budującego dom, który kopał i dokopał się głęboko i założył fundament na skale. A gdy przyszła powódź, uderzyły wody ów dom, ale nie mogły go poruszyć, bo był dobrze zbudowany. Kto zaś słucha, a nie czyni, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu i uderzyły weń wody i runął a upadek domu owego był zupełny</em>”.</p>
<p>W obu wypadkach ludzie budowali dom, ale tylko ten zbudowany na skale przetrwał burzę. A więc burza była egzaminem, który sprawdził wytrzymałość i prawidłową konstrukcje domu. Bądź pewien, do każdego z nas przyjdzie <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/jak-sie-nie-bac/">burza</a>, która ujawni nasze fundamenty. Ta burza potrząśnie naszym dotychczasowym życiem. Nie będziemy już tacy sami.</p>
<p>Wierzę, że w czasie próby zobaczymy siebie w nowy sposób. Zobaczymy na czym budowaliśmy: na skale, czy na piasku? Piaskiem może być coś, co do tej pory wydawało się solidną podstawą. Konto w banku, dobra praca, wysokie stanowisko, cokolwiek, co nam daje pozorne poczucie bezpieczeństwa. Czy nasz charakter reprezentuje dobry fundament?</p>
<h3>PEWNE OPARCIE</h3>
<p>Aby przetrwać nadchodzące dni potrzebujemy czegoś więcej. Musimy stanąć na naprawdę mocnym <a href="https://zyjpelnia.org/bozy-charakter-to-boze-zwyciestwo/">fundamencie</a>. Naszą skałą musi stać się sam Jezus Chrystus. To na Nim mamy budować nasze życie i nasz charakter. Zaufajmy Jemu bez względu na to, co się wydarzy. On nas poprowadzi.</p>
<p>Jezus mówi: nie bójcie się! Jam zwyciężył świat! Mamy więc pewność, że nasz Tata w niebie o nas się zatroszczy. Pozwól, aby Bóg przejął kontrolę w Twoim życiu. Jeżeli uczynisz z Niego swój fundament, On nigdy Cię nie opuści i nie pozostawi. Jezus powiedział do nas:</p>
<p>„<em>Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli albo co będziecie pili, ani o ciało swoje, czym będziecie się przyodziewać… ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie Wam dodane</em>” (Mat 6:24,33).</p>
<h3>NOWY CHARAKTER</h3>
<p>Bóg pragnie, abyśmy w Jego kochających ramionach znaleźli źródło <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2013/sila-w-wyzwaniach/">siły</a> i radości. Kiedy przychodzi powódź problemów, kiedy wszystko się trzęsie, sprawdź, czy Jezus jest w Twoim życiu fundamentem. Na kim zbudowałeś dom swojego życia i swój charakter?&nbsp;</p>
<p>Jeśli teraz odczuwasz, że tego właśnie pragniesz, to możesz pomodlić się tą modlitwą: „Panie Jezu zapraszam Cię do mojego życia. Przebacz mi moje grzechy. Zasiądź na tronie mojego życia. Bądź moim Panem i Zbawicielem. Wprowadź pokój do mojej duszy i pomóż mi podążać za Tobą. Amen.”</p>


<figure></figure>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-wielchorska/ile-wiemy-o-sobie-test-charakter/">Ile wiemy o sobie? Test charakteru</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przestrzeń do najlepszych zmian</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/przestrzen-do-najlepszych-zmian/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Aug 2019 09:22:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Alina Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2796</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeżeli czujemy w sobie potrzebę zmiany, to powinniśmy tego typu odczucia przyjąć jako pewnego rodzaju wskazówkę, że taka zmiana powinna nastąpić. To komunikat, że wewnętrznie jesteś na to przygotowany i pragniesz, by w danej kwestii coś się naprawdę zmieniło. Warto pamiętać o tym, że zmiana jest częścią naszego rozwoju. Dobrze jest przynajmniej raz w roku [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/przestrzen-do-najlepszych-zmian/">Przestrzeń do najlepszych zmian</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli czujemy w sobie potrzebę zmiany, to powinniśmy tego typu odczucia przyjąć jako pewnego rodzaju wskazówkę, że taka zmiana powinna nastąpić. To komunikat, że wewnętrznie jesteś na to przygotowany i pragniesz, by w danej kwestii coś się naprawdę zmieniło. Warto pamiętać o tym, że zmiana jest częścią naszego rozwoju. Dobrze jest przynajmniej raz w roku zatrzymać się w pędzie własnego życia i pomyśleć o tym, co w naszym życiu powinno się zmienić. Jakie zmiany chcielibyśmy wprowadzić? Co ma być odbudowane, odmienione, naprawione? Jaką osobą chciałbyś być?</p>
<h3>Różne rodzaje zmian</h3>
<p>Są różne rodzaje zmian. Są zmiany w naszym wnętrzu i są zmiany, które dzieją się na zewnątrz. Są to często zmiany wymuszone przez trudne okoliczności: chorobę, śmierć kogoś bliskiego, utratę pracy, lub spowodowane decyzjami innych osób. I są też zmiany, które sami stymulujemy, oczekujemy ich i potrafimy nimi dobrze pokierować, tak aby były dla nas pożyteczne. Są to zmiany, do których dojrzeliśmy, jesteśmy na nie gotowi, lub wręcz pragniemy tych zmian. Warto w tych wszystkich zróżnicowanych scenariuszach pamiętać także o tym, że zmiana dla samej zmiany zazwyczaj nie jest dobra. Również zmiana bez wewnętrznej przemiany przynosi krótkotrwałe efekty, jest jak ubijanie piany.</p>
<blockquote><p>Strach nigdy nie jest dobrym doradcą ani stymulatorem życiodajnej zmiany</p></blockquote>
<p>Zmiany nie powinno się podejmować pod pływem wstydu, czyli odrzucenia własnej tożsamości. Kiedy wstydzimy się tego, kim jesteśmy, i chcielibyśmy być po prostu inną osobą. Lub kiedy wstydzimy się własnej historii. Jeśli chcemy coś zmienić tylko po to, by ukryć swoją przeszłość czy status społeczny. Druga grupa złych zmian to zmiany podejmowane pod wpływem strachu. Strach nigdy nie jest dobrym doradcą ani stymulatorem życiodajnej zmiany. Często paraliżuje dobre odruchy w kierunku pozytywnych rozwiązań. Trzecia grupa zmian to zmiany podejmowane pod wpływem mody i obecnie panujących trendów. One są wprowadzane na swój własny sposób ‑ opierające się niejako na zasadzie wewnętrznego przymusu. Są osoby, które narzucają sobie wysoki poziom samodyscypliny tylko dlatego, by być <em>trendy</em>, pod naciskiem „must have it”. I nawet kiedy postawione sobie cele są dobre, ale próbujemy je osiągnąć, polegając wyłącznie na własnych siłach i zasobach, wtedy się okaże, że szybko się na tej ścieżce wypalimy.</p>
<p>W drodze do zmiany bardzo ważna jest wewnętrzna wolność i świadomość, że jest z nami Ktoś, kto pragnie nam w tym dobrym procesie pomóc. Jest sam Jezus Chrystus. który tak bardzo nas kocha i nie chce, abyśmy pozostali tacy, jacy jesteśmy ‑ nieprzemienieni. Gwarantem dobrej zmiany w nas jest Boża niezmienna miłość do nas. Bez patrzenia na Jezusa i bez Jego pomocy każda próba zmiany na lepsze może być kolejną porażką i źródłem wypalenia.</p>
<h3>Od czego rozpocząć?</h3>
<p>Bardzo mi kiedyś pomogły zadane przez kogoś pytania: &lt;&lt;jeśli byłabyś swoim doradcą, trenerem, od czego byś rozpoczęła? Jaką kobietą zawsze chciałaś być?&gt;&gt; Nie każdy z nas potrafi tak od razu na te pytania odpowiedzieć. Dlatego chciałabym zaproponować jeszcze lepsze pytanie, od którego warto rozpocząć tę podróż do dobrych zmian. Bardzo pomocna jest chęć poznania prawdy o sobie samym. A najlepiej zapytać o to Boga, który nas stworzył i który nas bardzo kocha: Boże, jaka jest Twoja prawda o mnie? Jak Ty mnie widzisz? I od czego Ty chciałbyś rozpocząć dobre zmiany we mnie?</p>
<blockquote><p>Sama łaska bez prawdy pozostawia nas w miejscu chwilowego zadowolenia, ale też nieświadomości, co tak naprawdę się powinno w nas zmienić</p></blockquote>
<p>Bóg z radością wskaże nam kierunek naszego rozwoju. Zrobi to w najlepszy i zachęcający sposób, bo w Nim jest zawsze obfitość zachęty, miłosierdzia i cudownej łaski. Sama łaska bez prawdy pozostawia nas w miejscu chwilowego zadowolenia, ale też nieświadomości, co tak naprawdę się powinno w nas zmienić. Prawda pokazuje to, jacy jesteśmy, ale przede wszystkim pokazuje nam prawdę o Bogu. Prawda „opakowana” miłością Bożą jest najlepszym punktem wyjścia do prawdziwej i wiecznej wewnętrznej przemiany.</p>
<h3>Zmiany wewnętrzne</h3>
<p>Najcenniejszy rodzaj zmian to przemiana naszego wnętrza, która dzieje się pod wpływem Bożej miłości, abyśmy mogli tę miłość rozpoznać i przeżyć. Tylko niezmienna Boża miłość do nas może dokonać najcudowniejszej i największej zmiany w nas. Miłość stwarza najlepszą przestrzeń do zmian i przemiany życia.</p>
<p>Nasze serce zostaje ożywione jedynie miłością. Zaczyna bić w nowym rytmie, w rytmie Bożego serca, naszego Stwórcy i miłującego Ojca. Nasze życie zaczyna się odbudowywać i pojawia się w nim nadzieja, która łączy teraźniejszość z przyszłością. Nasz umysł otwiera się na proces odnowienia, zasila go wiarą umocowaną w Bożych obietnicach. Konsekwencją takiego procesu wewnętrznej przemiany są już inne działania i nowy styl życia. Są nowej jakości, życiodajne relacje. Już bez nadmiernych wysiłków nasze życie po prostu się zmienia. Widzimy w nim rozwój i wewnętrzne poczucie szczęścia, spełnienia.</p>
<h3>Zmiany w relacjach</h3>
<p>Ważnym elementem naszego życia są relacje z innymi. I to głównie w relacjach powstaje przestrzeń do powstawania konfliktów. A chodzi o to, aby w relacjach zachodziła ta prawdziwa dobra przemiana w nas samych. Jeżeli marzymy o zmianie naszych relacji z innymi, musimy jednak zawsze rozpocząć od tej wewnętrznej przemiany własnej. Nie jesteśmy w stanie, i nie jest to nasze zadanie, aby zmieniać innych ludzi. Jednak z tego powodu trzeba określić w samych relacjach, co musi się zmienić, aby było nam z sobą dobrze, i coraz lepiej.</p>
<blockquote><p>By dobre zmiany mogły mieć miejsce, konieczna jest umiejętność budowania więzi</p></blockquote>
<p>Potrzebna jest nam refleksja na temat tego, jak wyglądają nasze relacje, i co się w nich dzieje. W jaki sposób dana relacja na nas wpływa: czy jest dla nas źródłem rozwoju, dodawania energii i motywacji, czy też źródłem dobra lub zła, albo przemocy, kontroli i zniszczenia. By dobre zmiany mogły mieć miejsce, konieczna jest umiejętność budowania więzi, przy jednoczesnym przestrzeganiu określonych dobrych granic. Każda relacja rozwija się w atmosferze prawdziwej wolności i miłości. Taka przestrzeń pozwala na życie w poczuciu własnej wartości i daje moc do realizowania osobistego powołania. Przebaczenie i pojednanie to kolejne elementy budulcowe zdrowych relacji w małżeństwie i rodzinie, które nie ograniczają nas i nie hamują naszego rozwoju.</p>
<h3>Atmosfera prawdziwej przemiany</h3>
<p>Tylko Boża Obecność stwarza przestrzeń do najlepszych zmian. Boża Obecność zawsze generuje nowe doświadczanie miłości Jezusa Chrystusa. Wchodzimy wtedy w głębsze poznanie Tego, Kim On jest, i możemy czerpać życiodajne siły z tego źródła. Uwalniana jest wtedy mowa mądrości i zdolność podejmowania dobrych decyzji. Zaczynamy więcej widzieć duchowymi oczami i więcej słyszeć duchowymi uszami. Jesteśmy odświeżeni, wzmocnieni, odnowieni, pełni entuzjazmu do tego, co lepsze, co nadchodzi jako potężna przemiana w nas, gdzieś w głębi naszego serca i umysłu. To Chwała Bożej Obecności uwalnia takie przemiany w naszym życiu i dla naszego życia. To przemiana, która jest wejściem na nowy poziom relacji z Bogiem, z ludźmi w nowy wymiar służby i stylu życia. To, co było do tej pory mozołem, przychodzi teraz z lekkością, jako nowa jakość w naszym życiu, dlatego że sam Bóg przejmuje z naszych rąk to, co dla nas za trudne, lub po prostu nie jest naszym zleceniem. Wyrazem Bożej przemiany w nas jest dźwięk radości i okrzyk zwycięstwa nad złem czy trudnościami.</p>
<p>Bożym pragnieniem dla nas jest życie w Jego obfitości. A zatem warto każdego dnia koncentrować się na Bożej Obecności, zabiegać o nią, doświadczać jej i cieszyć się nią. Świętować Obecność i Miłość Jezusa. Boża Obecność oddziela nas od rozgoryczenia z powodu porażek w przeszłości. Zabiera też strach przed przyszłością. Jeżeli w taki sposób potrafimy przeżyć każdy darowany nam nowy dzień, to jest to największy przełom i największa przemiana naszego życia!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/przestrzen-do-najlepszych-zmian/">Przestrzeń do najlepszych zmian</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twórcze myślenie &#8211; jak je rozwijać</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/estella-korzen/tworcze-myslenie-jak-je-rozwijac/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Aug 2019 10:10:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Estella Korzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2825</guid>

					<description><![CDATA[<p>Okazuje się, że często mamy mylną definicję tego, czym twórczość faktycznie jest. Albert Einstein mówił, że jednostka twórcza to osoba zdolna do samodzielnego myślenia i osądu. Zatem wielu z nas jest dużo bardziej twórczych, niż mogło się nam do tej pory wydawać. Twórczość jest zapisana w naszym DNA, ponieważ nasz Stwórca jest nieopisanie kreatywny, a [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/estella-korzen/tworcze-myslenie-jak-je-rozwijac/">Twórcze myślenie &#8211; jak je rozwijać</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Okazuje się, że często mamy mylną definicję tego, czym twórczość faktycznie jest. Albert Einstein mówił, że jednostka twórcza to osoba zdolna do samodzielnego myślenia i osądu. Zatem wielu z nas jest dużo bardziej twórczych, niż mogło się nam do tej pory wydawać. Twórczość jest zapisana w naszym DNA, ponieważ nasz Stwórca jest nieopisanie kreatywny, a my jesteśmy stworzeni na Jego obraz i podobieństwo.</p>
<h3>Pod pojęciem twórczości</h3>
<p>Według Roberta E. Frankena, profesora z Uniwerystetu w Kalgary: „kreatywność (twórczość) jest tendencją do tworzenia lub rozpoznawania pomysłów, alternatywnych metod lub możliwości, które mogą być przydatne w rozwiązywaniu problemów, komunikowaniu się z innymi, dostarczaniu rozrywki (…) ”. Ludzie, którzy myślą twórczo, są wyposażeni w szczególne umysłowe „narzędzia”, które pomagają im definiować i rozwiązywać problemy. Gdy stoją przed dokonaniem ważnych wyborów, potrafią przewidywać ich następstwa. Biorą pod uwagę alternatywne rozwiązania rozwiązania i są w stanie przygotować dobry plan działania.</p>
<p>Inną definicję twórczości podaje Dorothy Sisk, profesor psychologii z Uniwersytetu Lamar: „Twórczość to drogocenny towar, a twórcze osoby to te, które dokonują małych i wielkich odkryć, m.in. w medycynie, nauce, literaturze i sztuce. To osoby, które prowadzą naszą cywilizację naprzód”. O twórczości Tadeusz Kantor, polski reżyser, malarz, scenograf i grafik, powiedział: „Rytm twórczości jest nieprzerwany; wymaga totalnego, bez reszty permanentnego zaangażowania myśli, woli i wyobraźni”.</p>
<h3>Artyzm vs twórczość</h3>
<p>Rodzice, którzy się nie czują zbyt twórczy, mogą się martwić o to, w jaki sposób przekazać tę umiejętność dzieciom. Najczęściej postrzegają tak siebie te osoby, które są świetnie zorganizowane, zaradne, potrafią precyzyjnie trzymać się zasad, reguł i instrukcji, ale nie przejawiają uzdolnień artystycznych. Jednak nie oznacza to, że nie są ludźmi twórczymi. Różnica między artyzmem a twórczością jest ogromna. Twórczość to siła wyobraźni. Każdy z nas posiada umiejętność widzenia starych rzeczy w nowy sposób; robienia rzeczy tak, jak nikt jeszcze do tej pory nie próbował ich zrobić.</p>
<h3>Twórcze myślenie</h3>
<p>Twórczość to naturalna umiejętność, którą wszyscy mamy. Każdy człowiek otrzymuje różne dary i talenty, które musi w sobie odkryć. Natomiast twórczość to wrodzone odbicie kreatywności wszechobecnej wokół nas (Vicki Caruana). Jednym z komponentów twórczości jest szukanie sposobów na lepsze funkcjonowanie spraw, rzeczy, systemów czy nawet relacji międzyludzkich. Większość z udogodnień cywilizacyjnych i udoskonaleń wymaga twórczego myślenia. Każdy z nas może myśleć w twórczy sposób, rozwijać tę umiejętność w sobie oraz uczyć tego innych, także dzieci i młodzież. Pomogą nam w tym cztery cechy: płynność, elastyczność, oryginalność i wrażliwość.</p>
<blockquote><p>Twórcze myślenie wymaga oryginalności, potocznie nazywanej wyjściem poza schemat</p></blockquote>
<h3>Płynność</h3>
<p>Płynność dotyczy głębokiego rozumienia oraz umiejętności posługiwania się specyficznym językiem w danej dziedzinie. Jeśli ktoś jest płynny w twórczym sposobie myślenia, oznacza to, że potrafi wygenerować dużą ilość pomysłów, napotykając przeszkodę, problem, lub szukając usprawnień. Twórcze myślenie w dużej mierze wymaga od nas, abyśmy byli na tyle zdystansowani do jednego rozwiązania (pomysłu, idei), by móc otworzyć umysł na swobodny przypływ nowych rozwiązań i wzięcie ich pod uwagę. To nie przychodzi nam naturalnie, szczególnie gdy jesteśmy przyzwyczajeni do krytykowania własnych pomysłów. Niektórzy tak brutalnie cenzurują rozwiązania, na które sami wpadają, że są w stanie zamęczać się tym w nieskończoność, by wpaść na tę jedną oryginalną myśl. Ale w takim wypadku nasze dzieci mogą uczyć się od nas tego, że istnieje tylko jedno właściwe rozwiązanie – i często będą go szukać, a gdy już je znajdą, zrezygnują z niego. Dziecko, które uczymy takiego myślenia, ma duże szanse, by przejawiać brak poczucia bezpieczeństwa i panikować, gdy oferowana jest mu wolność odnalezienia wielu różnych rozwiązań i pomysłów.</p>
<p>W jednej ze swoich książek na temat twórczości Eugene Raudsepp proponuje wiele ćwiczeń w rozwijaniu kreatywnych strategii. Jednym ze sposobów, w jaki można sprawdzać swoją płynność, jest następujący: Wymień 12 potencjalnych możliwości użycia okularów przeciwsłonecznych. Przykłady: <em>Chronić się przed słońcem. Ukryć niewyspane oczy. Ukryć brak make-upu. Zmienić swój wygląd. Zasłonić zmarszczki. Wyglądać jak celebryta. Wyglądać jak osoba niewidoma. Użyć jako lustra. Zatrzymać opadające włosy. Chronić oczy przed wiatrem lub dymem. Ulżyć sobie w bólu głowy spowodowanym zbyt mocnym światłem. Użyć jako ciężarka na dokumentach. Użyć jako gryzaka podczas długich spotkań.</em></p>
<p>Niektóre z naszych pomysłów mogą wydawać się na początku śmieszne i nieistotne, ale pamiętajmy, że celem tego ćwiczenia jest pozwolenie sobie na wymyślenie jak największej ilości możliwych rozwiązań – zarówno tych śmiesznych, jak i jakościowych. Czasami to najbardziej trafne rozwiązanie problemu chowa się między śmiesznymi pomysłami.</p>
<h3>Elastyczność</h3>
<p>Osoba, która myśli w sposób twórczy, potrafi wybierać oraz testować wiele różnych podejść i możliwości w rozwiązywaniu konkretnych zadań, nie tracąc sprzed oczu głównego celu. Gdy napotyka ślepą uliczkę, bez problemu obiera kolejną. Nie czuje się zniechęcona takim obrotem spraw ani się nie załamuje. Przeciwieństwem osoby elastycznej w twórczym myśleniu jest ktoś tak silnie skoncentrowany na tym, by plan został zrealizowany w jeden określony sposób, że potrafi całkowicie poddać się w momencie, gdy nie jest to możliwe, i potrzebne są inne rozwiązania. Dlatego ćwiczeniem elastyczności w myśleniu jest obmyślanie potencjalnych planów B, C i D, a nawet E. Posiadanie tzw. opcji jest także skutecznym narzędziem zapobiegania wszelkim stresom. Elastyczność jest obecna w procesie twórczego myślenia, gdy potrafimy postrzegać rozwiązanie z wielu punktów widzenia, tak by zwiększyć ilość naszych opcji. Proste ćwiczenie: Wymieńmy od kilku do kilkunastu możliwości spożytkowania czasu podczas deszczowego, jesiennego weekendu, kończąc zdanie: „Jeśli przez weekend nie będzie słońca, możemy&#8230;”.</p>
<h3>Oryginalność</h3>
<p>Twórcze myślenie wymaga oryginalności, potocznie nazywanej „myśleniem poza pudełkiem” lub wyjściem poza schemat. Gdy myślimy oryginalnie, tworzymy nowe połączenia, kombinacje oraz nowe relacje. Sięgają one poza ustanowione dotychczas systemy funkcjonowania i nie są ograniczone „niemożnościami” czy przekonaniami, że „tego się nie da”. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że nie ma prawdziwie oryginalnych pomysłów, ale są stopnie i poziomy oryginalności, na podstawie których pomysły mogą być porównywane z innymi. Ćwiczenie się w oryginalnym myśleniu może być dość wyczerpujące dla mózgu. Nie jest łatwo być nietypowym. Najprostsze, a zarazem zabawne ćwiczenie oryginalności, to wymienienie jak największej ilości nietypowych sposobów zastosowania np. deski snowboardowej. Ćwiczenie możemy zrobić z drugą osobą, na przemian wymieniając po jednym sposobie, aż zabraknie nam pomysłu. Mamy na zastanowienie nie więcej niż 5 sekund. Bycie kimś, kto myśli w oryginalny sposób, wymaga często myślenia „pod prąd”, polubienia zmiany, oraz umiejętności dodawania czegoś do zwykłych rzeczy, od których oczekuje się, by zostały zrobione w określony sposób. Jednak musimy nastawić się, że oryginalne rozwiązania będą kwestionowane przez innych. Często są uważane za niepraktyczne, trudne, niemożliwe albo nie do zaakceptowania, gdyż zbyt odstają od norm.</p>
<h3>Wrażliwość</h3>
<p>Bycie wrażliwym pomaga w bezpośredniemu rozwiązywaniu problemów. Wszyscy operujemy na różnych poziomach wrażliwości. Niektórzy z nas są nadmiernie wrażliwi i świadomość przeróżnych problemów może nas przytłaczać, a czasem nawet paraliżować. Niektórzy z nas z kolei są niewrażliwi i nawet najwyrazistsze sygnały tego, że zbliża się problem, są ignorowane. Uczenie się balansu pomiędzy tymi dwoma biegunami jest bezcenne dla procesu twórczego myślenia.</p>
<p>W celu wyznaczania sobie realistycznych celów musimy być wrażliwi, a zarazem realistyczni w kwestii diagnozowania problemów wokół nas. Otaczają nas problemy na skalę światową, rodzinne, związane ze znajomymi oraz indywidualne. Osoby, posługujące się twórczym myśleniem, znajdują rozwiązania – w pierwszej kolejności przez uświadomienie sobie zasięgu danego problemu. Dla dzieci dobrym miejscem uczenia się właściwej wrażliwości jest stawianie siebie w miejscu innej osoby. Doris Shallcross, autorka książki „Teaching Creative Behavior” (z&nbsp;ang. Nauka twórczego zachowania), pokazuje, że rozwijanie wrażliwości na problemy odbywa się w dużej mierze dzięki uczeniu się ich przewidywania. A dzieje się to poprzez znajomość tego, jakie konsekwencje wynikają z podjęcia konkretnych działań. To pomaga upewnić się, że dziecko nie będzie reagować pasywnie wobec napotkanego problemu. Wrażliwość na potencjalne zmaganie się z trudnymi doświadczeniami jest ważnym elementem nauki empatii, umiejętności postawienia się w czyjejś sytuacji. Możemy zrobić następujące ćwiczenie (najpierw sami, a potem z dziećmi), by rozwinąć lepszą wrażliwość na potencjalne problemy: Wyobraź sobie spokojny plac zabaw, boisko szkolne, ulicę. Spróbuj przewidzieć potencjalne problemy czy zagrożenia, jakie mogą zaistnieć w danym miejscu, oraz przedyskutuj, jak należy się zachować, lub jak problemowi zapobiec.</p>
<h3>Zaczyna się w umyśle</h3>
<p>Mając świadomość, że istnieje ogromna różnica między byciem artystycznym a twórczym, możemy z większą chęcią angażować się w rozwijanie kreatywności. Bycie twórczym zaczyna się w naszym umyśle, zanim przejawi się jako nasze konkretne działanie czy produkt. Zarówno dzieła, wynalazki, innowacje czy usprawnienia, jak i rozwiązywanie problemów angażują twórcze procesy myślowe. Jedyną rzeczą, która może nas w tym hamować, to strach.</p>
<p>Poniżej niektóre przykłady z krytyk twórczego myślenia, które możemy dostrzec u siebie i innych, oraz sposoby, w jakie możemy zamienić je na zachęcenie i wzmacnianie twórczych procesów.</p>
<h5>Krytyka twórczego myślenia</h5>
<ul>
<li>To się nie uda.</li>
<li>Nie mamy czasu.</li>
<li>Co pomyślą inni?</li>
<li>Wiem, że to nie zadziała.</li>
<li>To nie musi być nasz problem.</li>
<li>Przedyskutujmy to kiedy indziej.</li>
<li>To zbyt nowoczesne.</li>
<li>To już było.</li>
</ul>
<h5>Zachęcanie do twórczego myślenia</h5>
<ul>
<li>Dobrze idzie!</li>
<li>Podoba mi się to.</li>
<li>Twój mózg jest na najwyższych obrotach dzisiaj.</li>
<li>To jest zdecydowanie niebanalne.</li>
<li>Damy radę.</li>
<li>Jesteś naprawdę utalentowany.</li>
<li>Dobrze myślisz!</li>
<li>Rozwijamy się.</li>
</ul>
<h6>Wybrane źródła:<br />
1. Nęcka E., Trening twórczości, GWP 2005.<br />
2. Caruana V., Giving Your Child The Excellence Edge, Tyndale 2004.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/estella-korzen/tworcze-myslenie-jak-je-rozwijac/">Twórcze myślenie &#8211; jak je rozwijać</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak dobrze pokierować zmianami?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Aug 2019 09:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Gąsiorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2801</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy we współczesnym, tak szybko zmieniającym się świecie, istnieje jakaś zasada na zachowanie biblijnych wartości i adekwatne funkcjonowanie? Świat wokół nas wciąż podąża za czymś nowym, poszukuje nowych rozwiązań. Czy w takiej rzeczywistości człowiek wierzący powinien opierać się zmianom, czy raczej próbować się w nich odnaleźć? Świat pełen zmian Zmiany nie są naszym wyborem, ale [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/">Jak dobrze pokierować zmianami?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy we współczesnym, tak szybko zmieniającym się świecie, istnieje jakaś zasada na zachowanie biblijnych wartości i adekwatne funkcjonowanie? Świat wokół nas wciąż podąża za czymś nowym, poszukuje nowych rozwiązań. Czy w takiej rzeczywistości człowiek wierzący powinien opierać się zmianom, czy raczej próbować się w nich odnaleźć?</p>
<h3>Świat pełen zmian</h3>
<p>Zmiany nie są naszym wyborem, ale raczej sednem istnienia. Heraklit powiedział, że „wszystko przemija, prócz zmiany”. Na zmianie oparte jest funkcjonowanie świata. Kolejne pory roku, dni w kalendarzu, dzień i noc; wszystko to jest zmianą, w której każdy człowiek funkcjonuje. Pytanie więc o zmianę nie powinno skupiać się na jej wprowadzeniu lub nie, lecz odnosić się do naszej postawy w obliczu zachodzących zmian.</p>
<p>Wybierając zmianę, przemieniasz ją w rozwój. Nie wybierając zmiany, nie powstrzymasz jej. Nie sprawisz też, że stanie się ona źródłem rozwoju. Zmiana jest konieczna, bo teraźniejszość trwa tylko chwilę. Gdy nie wykorzystasz zmiany, przyszłość będzie konsekwencją niewykorzystanego momentu. Winston Churchill był przekonany, że: „W życiu każdego człowieka pojawia się pewna szczególna chwila, dla której przyszedł na świat (…), gdy ją wykorzysta (…), jest to dla niego najwspanialszy czas!”. Człowiek wierzący nie może stać w opozycji do zachodzących zmian, ale musi w nich odgrywać kluczową rolę!</p>
<blockquote><p>Zmiana jest istotą i naturalnym sposobem funkcjonowania. By móc zmieniać świat, trzeba być zmienionym</p></blockquote>
<h3>Przemianiajcie się</h3>
<p>Jeśli chcemy być ludźmi pełnymi przemienionego życia i mocy, musimy otworzyć się na zmiany, aby nie stać się ich ofiarą. Tym bardziej że zmiana jest wpisana również w istotę chrześcijańskiej wiary. Gdy Pan Jezus rozpoczynał swoją publiczną działalność, w swoim pierwszym nauczaniu wezwał słuchaczy, i wzywa nas dzisiaj: Przemieniajcie się (w polskim tłumaczeniu greckie Metanoia zostało przetłumaczone jako „upamiętajcie się”, co nie oddaje w pełni znaczenia tego słowa). Chrystus woła: „Musicie się zmieniać, gdyż przybliżył się do was nowy porządek rzeczy. Przybliżyło się do Was Królestwo Boże, gdzie każdy jest mile widziany, ale nikt nie pozostanie taki sam!”. Zmiana jest istotą i naturalnym sposobem funkcjonowania. By móc zmieniać świat, trzeba być zmienionym. Aby być zmienionym, trzeba się zmieniać!</p>
<h3>Jak wprowadzać?</h3>
<p>Lew Tołstoj w swojej powieści zauważył: „Każdy chce zmieniać świat, ale nikt nie chce zmieniać siebie”. Wprowadzanie zmiany bez zmieniania siebie to hipokryzja, która jest obca chrześcijaństwu. Pan Jezus sam poddał się przemianie, aby następnie wprowadzić zmianę. Jako chrześcijanie nie powinniśmy więc zadawać sobie pytania: „Czy wprowadzać zmianę?”, ale raczej, jak ją wprowadzać, aby zachować jej istotę. Tylko wtedy pozostaniemy ludźmi prawdziwie zaangażowanymi. Choć nasze życie w dużej mierze zależy od okoliczności, jakie nam się przydarzają, to w większym stopniu zależy ono od naszych decyzji. Zmiana jest zjawiskiem obiektywnym. Czy zatem chcemy się w niej odnaleźć i mieć na nią wpływ, czy raczej stać się jej ofiarą?</p>
<h3>Odpowiednie podejście</h3>
<p>Gdy Apostoł Paweł przebywał w Atenach, znalazł się w nieznanym świecie, w obcej kulturze i religii. Czy potrafił się do tego dostosować, aby zwiastować Boga, o jakim ludzie tam żyjący jeszcze nie słyszeli? Tak, ale zanim to uczynił, najpierw poznał, z czym ma do czynienia. Nie podobało mu się to, co zobaczył. Jednak mimo swojego wewnętrznego oporu okazał Ateńczykom szacunek; został też wyróżniony zaproszeniem i chciano go wysłuchać. Swojej przemowy nie rozpoczął od pogardliwej krytyki zakłamania i zwiedzenia, w jakich żyli słuchacze, lecz odwołał się do ich potrzeby, jaką mieli, oddając cześć bóstwom. Czy Paweł ustalił jakiś wzorzec? Poznać, szanować, zaprezentować? Być może tak, choć wydaje się, że nic nie dorówna standardom Jezusa Chrystusa, który wyparł się samego siebie, aby wprowadzić zmianę w nasze życie.</p>
<h3>Odnaleźć się w zmianie</h3>
<p>Zmiana i to, jak się w niej odnajdziemy, jest naszą najlepszą inwestycją w przyszłość! To sposób na pozostanie na fundamencie stałych wartości, zwiastując z taką samą mocą tego samego Chrystusa, zbawienie i łaskę, miłość i przebaczenie – a te mają moc zmieniania! Takie jest nasze powołanie: wprowadzać zmianę, wskazywać jej konieczność. Chrześcijaństwo nie jest „starodawne”, nie jest też „nowoczesne”, jest po prostu wieczne!</p>
<blockquote><p>Zmiana i to, jak się w niej odnajdziemy, jest naszą najlepszą inwestycją w przyszłość!</p></blockquote>
<p>Musimy szukać nowych metod i nowych sposobów, aby zachować i ochronić to, co niepodważalne i niezbywalne. Zmieniająca się rzeczywistość jest faktem. Dlatego: „Jeśli chcesz dotrzeć do miejsc, w których jeszcze nie byłeś, musisz myśleć sposobami, jakimi nigdy nie myślałeś” (John C. Maxwell). Należy poszukać sposobu, aby zostać wysłuchanym; w tym jako przykład posłużył nam Apostoł Paweł w Atenach. Wydaje mi się, że najlepsze, co ‑ jako ludzie wierzący ‑ możemy zrobić, to nie tylko wprowadzać zmianę, lecz także stać się liderami zachodzących zmian, wyznaczać ich kierunek i zakres, ale także wskazywać to, czego nie wolno zmieniać.</p>
<h3>„Tam” lepsze od „tutaj”</h3>
<p>Lider widzi więcej i dalej niż pozostali; ma wyraźny cel i wizję, potrafi jasno i wyraźnie opisać rzeczywistość. Pokazuje też, dlaczego nie można w tej rzeczywistości pozostać. Wprowadzając zmianę, musimy wskazywać kierunek, w jakim będziemy podążać; pokazywać, jak będzie wyglądało nasze „tam” – gdy już dotrzemy do celu. Równie ważne jest pokazanie, dlaczego nie możemy zostać „tutaj”. Zmiany przychodzą, czy nam się to podoba, czy nie. I nawet podjęcie decyzji o niepodejmowaniu zmian nie sprawi, że zmiany nie nadejdą. A wtedy, kiedy mamy z nimi do czynienia, nasza sytuacja staje się produktem zmian, a my sami nie działamy proaktywnie.</p>
<h3>Niechęć wobec zmiany</h3>
<p>Mojżesz otrzymał zadanie od Boga. Wydawało się, że nie będzie kłopotu z wprowadzeniem oczekiwanej i wymodlonej zmiany. Jednak gdy Mojżesz przedstawił plan całemu narodowi, nie trzeba było dużo czasu, aby pojawiła się niechęć do wprowadzanych zmian. Zabrakło determinacji i zaangażowania w zmieniającą się rzeczywistość. Dlaczego? Z całą pewnością to skomplikowany problem. Jednak najważniejsze jest to, jak szybko naród zapomniał, dlaczego mieli poddać się zmianie. Bóg usłyszał ich wołanie i nie chciał, aby tkwili dłużej tam, gdzie się znajdują. Jednak naród szybko o tym zapomniał. Gdy miejsce, w którym mieli się znaleźć „traciło blask”, a codzienność wydawała się trudna, wracali wspomnieniami do przeszłości, którą traktowali selektywnie i nieprawdziwie. Tracąc zapał, zafałszowali swoją rzeczywistość.</p>
<h3>Prawda o rzeczywistości</h3>
<p>Jednym z naszych najważniejszych zadań jest zdefiniowanie rzeczywistości, pokazanie całej prawdy o niej i wskazanie przyczyn, dlaczego nie można zostać „tutaj”, a trzeba wyruszyć „tam”. Chodzi nie tylko o wykorzystanie chwili. Musimy pamiętać, że aby przyszłość była taka, jaką chcemy, naszym zasobem jest nasze „dzisiaj”. Przeszłość nie poddaje się zmianom. Z tym, co było, już niewiele da się zrobić. Oczywiście, należy wyciągnąć wnioski, gdy trzeba wyznać błędy przeszłości Bogu i pokutować za nie, bo to On i tylko On jest władny uwolnić nas z tego, co było. Ale Bóg chce, abyśmy właściwe zatroszczyli się o to, co mamy, i osiągnęli to, co On dla nas przygotował.</p>
<h3>Dzień dzisiejszy</h3>
<p>Jezus Chrystus w swoim nauczaniu zachęca nas do skupienia się na obecnym dniu (Ew. Mat. 6:24–34), gdyż to, co nadejdzie, będzie jego konsekwencją. Choć nasza teraźniejszość jest wynikiem tego, co było – nasza przyszłość będzie wynikiem tego, co jest teraz. Dlatego musimy pamiętać nie tylko o pięknej, danej nam od Boga wizji, ale także o pokazaniu rzeczywistości i wyjaśnieniu, dlaczego nie możemy w niej pozostać.</p>
<p>Wprowadzanie zmiany musi zacząć się od uświadomienia sobie, jak pozbawione sensu jest pozostawanie „tutaj”, które już jutro będzie nieodwracalną przeszłością! Nie zastanawiajmy się więc, czy wprowadzać zmiany, czy nie, ale jak nimi pokierować i jak się w nich odnaleźć, aby nie dryfować bez celu, tylko zrealizować Bożą wizję przemienionego świata!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/">Jak dobrze pokierować zmianami?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W jakim punkcie jesteś?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/w-jakim-punkcie-jestes/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Aug 2019 12:19:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Alina Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2772</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ten niezwykle ważny punkt zaznaczony jest najczęściej kolorowym kółkiem z napisem „Jesteś tutaj”. Bez tej informacji cel dalszych poszukiwań może być trudny do osiągnięcia. Nie inaczej dzieje się w naszym życiu małżeńskim, rodzinnym czy zawodowym, kiedy chcemy coś zmienić, naprawić lub coś nowego osiągnąć. Wytyczamy sobie jakiś konkretny cel, by zainwestować w dotarcie do niego [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/w-jakim-punkcie-jestes/">W jakim punkcie jesteś?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h5>Ten niezwykle ważny punkt zaznaczony jest najczęściej kolorowym kółkiem z napisem „Jesteś tutaj”. Bez tej informacji cel dalszych poszukiwań może być trudny do osiągnięcia.</h5>
<p>Nie inaczej dzieje się w naszym życiu małżeńskim, rodzinnym czy zawodowym, kiedy chcemy coś zmienić, naprawić lub coś nowego osiągnąć. Wytyczamy sobie jakiś konkretny cel, by zainwestować w dotarcie do niego swoje siły i poświęcić na to „coś” więcej czasu. Jednak w każdym takim przypadku bez świadomości swojego obecnego stanu, miejsca w życiu lub sytuacji, w której się znajdujemy, nie osiągniemy zamierzonego celu. Dobre zmiany rozpoczniemy od odkrycia w swoim osobistym życiu tego ważnego punktu: „Jesteś tutaj”. Pomoże nam on określić, od czego trzeba zacząć, by dojść do celu i zobaczyć dobre owoce swoich wysiłków.</p>
<h3>W jakim punkcie jestem dzisiaj?</h3>
<p>W każdej trudnej lub konfliktowej sytuacji szukajmy tej cennej informacji: „Jesteś tutaj”. Na tej podstawie będziemy mogli określić to, co trzeba zrobić lub zmienić, aby oglądać dobre rezultaty.</p>
<p>W relacji z dziećmi często planujemy, co powinniśmy im kupić lub na jakie dodatkowe zajęcia chcemy je zapisać. Wybieramy zajęcia sportowe, muzyczne, naukę języków obcych. Stawiając sobie takie doraźne cele, często zagłuszamy jednak świadomość tego, co tak naprawdę powinno się w naszej relacji z dziećmi zmienić. Rzadko myślimy o tej relacji w kategoriach odpowiedzi na pytanie: Co ja tak naprawdę wiem o swoim dziecku? Pomyślmy o tym, w jakim miejscu w tej relacji jesteśmy DZISIAJ, co nasze dziecko przeżywa, z czym sobie dzisiaj nie radzi.</p>
<blockquote><p>Dobre zmiany rozpoczniemy od odkrycia w swoim osobistym życiu tego ważnego punktu: „Jesteś tutaj”</p></blockquote>
<p>W jednym z najbardziej znanych ostatnio chrześcijańskich filmów, „Siła modlitwy”, znajduje się poruszająca scena, w której dorastająca córka zadaje mamie wiele pytań o fakty dotyczące niej samej. Widzimy przerażenie mamy, aktywnej bizneswoman, ponieważ nie zna ona odpowiedzi na większość pytań córki. To jeden z przełomowych momentów, od którego rozpoczął się proces zmian ratujących tę rodzinę. Wspomniana rozmowa była dokładnie takim punktem: „Jesteś tutaj”. Taka konfrontacja domaga się odpowiedzi na kolejne pytanie: Co chcesz z tym dalej zrobić? Dotyczy to praktycznie wszystkich relacji, zarówno rodzinnych, jak i tych poza domem, w miejscu pracy, w biznesie, w kościele.</p>
<h3>Droga do wymarzonego miejsca</h3>
<p>Jeśli ktoś tkwi w schemacie ciągłych konfliktów, wyzwań finansowych czy zdrowotnych, trzeba rozpocząć od zastanowienia się, jaka jest prawda o nas i o tym, co nas przytłacza. Jakie są nasze reakcje na obecną sytuację i nasz wkład w zaistniałe zmagania? Dlaczego tak jest? Co stoi nam na drodze, by porozumieć się ze współmałżonkiem lub z własnym dzieckiem? Co robię źle, skoro pewne problemy zdrowotne lub finansowe regularnie powracają? Rozpocznijmy ten proces od zapytania się samego Jezusa, który te sytuacje widzi z zupełnie innej perspektywy. Poprośmy, by sam Bóg pomógł nam zobaczyć przede wszystkim prawdę o tym, jak to wygląda dzisiaj, czyli by pokazał nam osobiście to ważne miejsce: JESTEŚ TUTAJ. Dobry Bóg nie tylko podpowie nam, jacy jesteśmy, ale także w swoim miłosierdziu uświadomi nam, od czego powinniśmy rozpocząć dobre kroki w kierunku zmiany, by znaleźć się w nowym, lepszym miejscu. Miejscu, o którym często marzymy, ale nie wiemy, jak do niego dojść.</p>
<h3>Przebaczenie i pokuta</h3>
<p>Przebaczenie sobie i innym, pokuta i prośba, by inni nam też wybaczyli, to bardzo ważne elementy, od których zazwyczaj Bóg rozpoczyna z nami ten proces, prowadzący do skutecznej zmiany sytuacji. On wskazuje nam to, co jest dobre, i to, co trzeba zmienić. Bóg zachęca, aby zamknąć błędy przeszłości przebaczeniem, przeproszeniem i wyrażeniem żalu za zło, które komuś wyrządziliśmy. Praktycznie bez tych pierwszych kroków trudno oczekiwać czegoś nowego i trwałego. Warto przeprosić współmałżonka i przyznać się do swoich błędów. Przeprosić dziecko za własne wybuchy gniewu, za złe słowa, krzyk czy akty przemocy. Dopiero wtedy można wejść na poziom odbudowywania relacji, głośnego wyrażenia skruchy i prośby, aby druga strona nam przebaczyła. Po takim akcie ukorzenia się mamy szansę wejść w nowy etap odbudowywania relacji: etap pojednania i nowego połączenia na poziomie serc.</p>
<h3>Moc sprawcza Bożego pokoju</h3>
<p>Wprowadzenie Bożego pokoju pomiędzy złą komunikację, umiejętność wysłuchania, co druga strona ma do powiedzenia, właściwa odpowiedź w reakcji na czyjeś niegrzeczne słowa i zachowania – to niezwykłe narzędzia wychodzenia z najtrudniejszych nawet konfliktów małżeńskich czy w relacji rodzic-dziecko. Wszystko rozpoczyna się od uczciwej odpowiedzi na to ważne pytanie: W jakim miejscu jestem w tej kwestii? Jak sam reaguję, kiedy dziecko próbuje przekroczyć ustalone granice lub nie respektuje wcześniej wyznaczonych zasad? Jakie powinienem wypracować nowe sposoby reagowania w miejsce wybuchów gniewu, obrażania się lub karzącego milczenia? Pamiętajmy, że zazwyczaj druga strona w konflikcie, a szczególnie dziecko, odwzorowuje nasze postawy. Prawdziwy pokój ma potężną moc wprowadzania Bożego porządku – nie tylko w relacjach, ale nawet w naszym organizmie. Przepędza konflikty i choroby. Ale trzeba ten pokój zaprosić, czynić i zatrzymać!</p>
<h3>Język ujarzmiony</h3>
<p>Wiele już napisano na temat mocy słów. Bardzo inspirujący jest fragment z Listu św. Jakuba 3:10–12. Autor przestrzega przed zaskakującym wpływem tego niepozornego narządu w ciele. Język ma niezwykłą moc w kreowaniu rzeczywistości. Słowa w postaci fal dźwiękowych niosą potężną energię duchową, która stwarza rzeczywistość duchową, a często także fizyczną. Okazuje się, że bardzo wiele chorób powstaje w organizmie pod wpływem nierozważnie wypowiadanych słów nad sobą lub nad konkretnym organem w ciele. Słowa wyartykułowane niosą życie lub śmierć. Bóg zachęca nas, abyśmy byli tego świadomi i ważyli swoje słowa. Abyśmy działali w duchu łagodności oraz mądrości. Abyśmy byli tymi, którzy czynią pokój. Bo tylko ci, którzy wprowadzają Boży pokój, zasiewają owoce sprawiedliwości Bożej, czyli zapraszają do danej sytuacji Boże Królestwo zgodnie z modlitwą, której uczył nas Pan Jezus: Przyjdź Królestwo Twoje!</p>
<h3>Owoc Nieba</h3>
<p>To, jacy jesteśmy i co robimy, rodzi konkretne owoce. Nasze główne powołanie to objawić miłość i dobroć Zbawiciela, Boga Ojca, według słów Listu św. Pawła do Tytusa 3:4. Nie jest to łatwe zadanie. W wielu trudnych sytuacjach warto z miejsca skruszonego serca zawołać: Boże, pomóż mi, proszę! Często narzucamy sobie przymus, by samemu z siebie „wyprodukować” więcej miłości, więcej łaski. Ale prawda jest taka, że sami nie damy rady. Kiedy będziemy próbowali to robić w oparciu o własne zasoby, spotka nas kolejna porażka i rozczarowanie. Możemy jednak poprosić Boga, by nasze własne serce potrafiło przyjąć więcej miłości i łaski z serca samego Boga, aby z kolei objąć pełnymi miłości ramionami zbuntowanego nastolatka czy własnego rodzica, który przez całe życie nigdy nas nie przytulił. Wyobraź sobie, że to poprzez twoje ramiona Bóg jeszcze bardziej przytula tę osobę do Jego ojcowskiego serca, ponieważ On kocha ją mocniej niż ty. Niech w tych dobrych działaniach zrodzi się owoc Nieba, owoc Ducha Świętego. Niech Boży owoc wypełni każdą relację: z żoną, z mężem, z dzieckiem.</p>
<h3>Miejsce współdziałania z Niebem</h3>
<p>Może się okazać, że kiedy twoje własne serce otworzy się na więcej miłości ze strony Boga, ludzie wokół ciebie doznają niezwykłej przemiany. Miłość, cierpliwość, Boży pokój i radość to prawdziwe cząstki owocu Nieba, którego Bóg Ojciec szuka w naszym życiu. To, co robimy ze swoimi darami i talentami, ma być użyteczne dla ludzi wokół nas. Najważniejsze jednak, by w tych dobrych działaniach został zrodzony prawdziwy owoc Nieba. Tego właśnie owocu Nieba szuka w nas Bóg Ojciec. A bez rozpoznania miejsca i stanu, w którym dzisiaj sami jesteśmy, nie dojdziemy do prawdziwej przemiany i zbioru najważniejszego owocu naszego życia. O czymś takim marzymy często podświadomie, a nasze serca naprawdę za tym tęsknią.</p>
<blockquote><p>Kiedy twoje własne serce otworzy się na więcej miłości ze strony Boga, ludzie wokół ciebie doznają niezwykłej przemiany</p></blockquote>
<p>Z Bożą pomocą możemy przejść ten trudny odcinek, od miejsca „Jesteś tutaj” do miejsca zrodzenia najwspanialszego owocu Nieba. W tym nowym miejscu rozpoczyna się najbardziej owocne współdziałanie z Niebem. I dopiero z takiego „owocowania” bierze się plon Bożego, cudownego zaopatrzenia nas we wszystko, czego sami potrzebujemy. W dalszej kolejności niezwykle błogosławieni będą tym również ludzie wokół nas.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/w-jakim-punkcie-jestes/">W jakim punkcie jesteś?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Owoce dobrych decyzji</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/miroslaw-wielchorski/owoce-dobrych-decyzji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 12:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Mirosław Wielchorski]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2776</guid>

					<description><![CDATA[<p>Myślę, że dobrze jest od czasu do czasu pomyśleć nad własnymi odpowiedziami na takie pytania jak: Na czym się codziennie skupiam? Co jest dzisiaj moim priorytetem? Co kształtuje mój codzienny styl życia? Ważne jest, aby udzielić samemu sobie odpowiedzi w tych kwestiach, ponieważ skoncentrowanie się na określonym celu ma znaczenie dla naszej teraźniejszości i przyszłości. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/miroslaw-wielchorski/owoce-dobrych-decyzji/">Owoce dobrych decyzji</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że dobrze jest od czasu do czasu pomyśleć nad własnymi odpowiedziami na takie pytania jak: Na czym się codziennie skupiam? Co jest dzisiaj moim priorytetem? Co kształtuje mój codzienny styl życia? Ważne jest, aby udzielić samemu sobie odpowiedzi w tych kwestiach, ponieważ skoncentrowanie się na określonym celu ma znaczenie dla naszej teraźniejszości i przyszłości.</p>
<h3>Skupianie uwagi</h3>
<p>Wcześniej czy później okazuje się, że to, czym żyjesz na co dzień, to sprawy, którym oddajesz swoje serce. Najbardziej skupiasz swoją uwagę na tym, na co przeznaczasz najwięcej czasu, sił i energii. Nasze wartości wpływają na nasze codzienne wybory.</p>
<p>Jest też jednak inne pytanie związane z tym tematem: Co cię motywuje do tego, na czym się skupiasz? Może jest to lęk, a może drugi człowiek? Czasami to chęć zaspokojenia oczekiwań innych ludzi, czasami ułuda bogactwa. Jedno dążenie na pewno wszyscy mamy wspólne – wszyscy pragniemy być szczęśliwi i spełnieni. Ale to, co nas różni, to nasze wybory. Różnica tkwi w tym, na czym się koncentrujemy w codziennym życiu.</p>
<h3>Najistotniejsze pytania</h3>
<p>Pamiętam moje życie rok przed ukończeniem studiów inżynierskich. Wtedy właśnie na poważnie zacząłem zadawać sobie pytania: Po co żyję? Co mnie czeka w przyszłości? Zdałem sobie sprawę, że czuję się niespełniony i nieszczęśliwy z powodu dotychczasowego stylu życia. Zastanawiałem się nad głębszym sensem i dostrzegałem brak odpowiedzi na wiele pytań związanych z moją przyszłością.</p>
<blockquote><p>Potrzebujemy doświadczyć Bożej miłości, aby móc żyć nową tożsamością dziecka Bożego</p></blockquote>
<p>Pewnego dnia nagle mój kolega ze studiów zaczął mówić mi o Bogu, o zbawieniu w Jezusie Chrystusie i o Jego miłości do mnie. Na koniec powiedział: „Pamiętaj, że Bóg ma plan dla twojego życia”. To zdanie bardzo mnie zastanowiło. Z jednej strony trudno było mi uwierzyć, że Bóg interesuje się mną – małym, grzesznym „człowieczkiem” (tak się czułem, choć dziś wiem, że to nie była prawda). Z drugiej natomiast postanowiłem sobie, że jeśli rzeczywiście mam dla Boga znaczenie, to chcę odkryć ten plan, który On dla mnie ma. Spotkanie z żywym, bliskim i bezwarunkowo kochającym Bogiem zmieniło moje życie. Spowodowało, że zacząłem uczyć się koncentrować na rzeczach najważniejszych, istotnych dla przyszłości.</p>
<h3>Rzeczy, które mają znaczenie</h3>
<p>Co tak naprawdę ma znaczenie i wartość w naszym codziennym życiu? Kiedy spotkanie z żywym, kochającym Bogiem zaczęło zmieniać mnie i moje życie, uświadomiłem sobie, że największe znaczenie ma dla mnie odkrywanie i realizowanie Bożego planu dla mojego życia. Ale są też i inne aspekty – ważna jest też świadomość, że Stwórca każdemu człowiekowi dał dary i uzdolnienia. Istotne jest, aby je odkrywać, ponieważ wiążą się z Bożym planem dla naszego życia. W tym odkrywaniu naszych obdarowań często pomagają nam inni – rodzina, Kościół, przyjaciele, znajomi. Trzeba pamiętać, aby skupiać swoją uwagę w życiu na tym, co przynosi konkretny rezultat! To my wybieramy, jakim życiem będziemy żyć, a także jakie wartości będą dla nas najważniejsze.</p>
<h3>Moja tożsamość</h3>
<p>Tożsamość można sprowadzić do odpowiedzi na pytanie: Kim jestem? Dotyczy ona relacji z samym sobą i relacji z Bogiem i z innymi ludźmi. Tożsamość kształtuje się na podstawie doświadczenia rzeczywistości, w której jestem kochany przez Boga i kocham Go w odpowiedzi na Jego miłość. Sama jednak wiedza na temat tożsamości Bożego dziecka nie wystarcza. Potrzebujemy doświadczyć Bożej miłości, aby móc żyć nową tożsamością dziecka Bożego. Tę tożsamość zagwarantował nam Jezus Chrystus:<em> I objawiłem im Imię Twoje, i objawię, aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich</em> (Ew. Jana 17:26). Doświadczanie nowej tożsamości dziecka Bożego i miłości Boga do nas zmienia nasze serce, sposób myślenia i nasze życiowe priorytety. Zaczynamy się koncentrować na rzeczach, które Bóg zaplanował dla nas i dla innych ludzi poprzez nas!</p>
<h3>Motywacja i jej siła</h3>
<p>Co nas motywuje do koncentrowania się na danych sprawach? Możemy mieć w życiu bardzo dużo różnorodnych motywacji. Potrzebujemy jednak rozpoznać, jakie cele są dla nas najważniejsze. W dzisiejszych czasach jednym z najczęstszych negatywnych „motywatorów” w życiu okazuje się&#8230; lęk. Kiedy odczuwamy lęk przed czymś lub przed kimś i jednocześnie podejmujemy konkretne decyzje, lęk zaburza nam właściwą ocenę sytuacji. To w konsekwencji powoduje, że nasze życie nie jest skoncentrowane na właściwych dla nas sprawach. Lęk jest jak filtr, który wykrzywia rzeczywistość wokół nas i „zmusza” nas do tracenia czasu, pieniędzy i energii na sprawy dla nas szkodliwe. W najlepszym wypadku, żyjąc pod dyktando lęku, żyjemy sprawami nieistotnymi w kontekście przeznaczenia, które ma dla nas Bóg. Lęk powoduje, że tracimy możliwości i najważniejsze cele w swoim życiu – Boże możliwości i cele przeznaczone dla nas.</p>
<h3>Własne wybory</h3>
<p>Słowa, które współgrają z powyższymi refleksjami, zostały zapisane przez apostoła Pawła: <em>Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić</em> (1 List do Kor. 6:12). Poprzez ten werset Bóg pokazuje nam pewną uniwersalną zasadę: mogę się w życiu skupiać na różnych rzeczach, bo mam wolną wolę, ale nie wszystko może być dla mnie samego pożyteczne. Co więcej, wszystko nam wolno (ponieważ Bóg dał nam wolną wolę), ale są rzeczy w naszym życiu, które – kiedy je wybieramy – zniewalają nas! I wtedy skupiamy się na sprawach, które nie tylko nie mają pozytywnego wpływu na nasze życie, ale też nie są dla nas pożyteczne.</p>
<blockquote><p>Mogę się w życiu skupiać na różnych rzeczach, bo mam wolną wolę, ale nie wszystko może być dla mnie samego pożyteczne</p></blockquote>
<p>Chciałbym cię zachęcić, abyś odważył się zbliżyć do realnego i kochającego Boga, podobnie jak kiedyś ja to zrobiłem. Możesz to uczynić poprzez wyznanie Jezusa Chrystusa Panem swojego życia. Biblia zachęca: <em>Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa</em> (List do Filip. 3:7–8). Ustaw dobre fundamenty w swoim życiu. Amelia Earhart ujęła to tak: „Najtrudniejszą rzeczą jest podjąć decyzję, aby działać. Reszta to zaledwie drobiazg”.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/miroslaw-wielchorski/owoce-dobrych-decyzji/">Owoce dobrych decyzji</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wierne inwestowanie</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/wierne-inwestowanie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/wierne-inwestowanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 12:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Bogowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2760</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ja chcę żonę! Poznaję wielu ludzi, którzy po decyzji o rozpoczęciu relacji z Bogiem przychodzą następnie modlić się o współmałżonka. Jest jeden warunek: teraz, już, zaraz. Czekanie ich nie interesuje. Skoro się nawrócili, pora zrobić kolejny krok – założyć rodzinę. Opowiadam im wtedy o Bożym czasie, pracy nad sobą, odpowiednim przygotowaniu własnego charakteru, zanim Bóg [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/wierne-inwestowanie/">Wierne inwestowanie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Ja chcę żonę!</h3>
<p>Poznaję wielu ludzi, którzy po decyzji o rozpoczęciu relacji z Bogiem przychodzą następnie modlić się o współmałżonka. Jest jeden warunek: teraz, już, zaraz. Czekanie ich nie interesuje. Skoro się nawrócili, pora zrobić kolejny krok – założyć rodzinę. Opowiadam im wtedy o Bożym czasie, pracy nad sobą, odpowiednim przygotowaniu własnego charakteru, zanim Bóg da im odpowiednią osobę. Niestety część tych osób postanawia działać na własną rękę, bo zależy im na czasie.</p>
<p>Podobnie jest z zakupem nowego auta, mieszkania czy domu. Nawet jako wierzący dajemy się porwać trendom – jeśli nasi rówieśnicy właśnie kupują mieszkanie, my też szukamy najlepszej opcji kredytowej i nie chcemy być gorsi. To często rodzi problemy, bo w wieku 25–30 lat chcemy mieć podobny stan posiadania jak nasi rodzice, którzy najczęściej w naszym wieku nie mieli jeszcze nic, może poza dwoma kompletami ubrań.</p>
<h3>Poczekaj</h3>
<p>Bóg ma swój czas na wszystko. To zdanie jest powtarzane tak często, że przestajemy się już zastanawiać nad jego sensem. Czy w skali całego życia ma znaczenie, czy kupisz dom dwa czy pięć lat później? Czy robi różnicę rok czy dwa w kwestii znalezienia odpowiedniego życiowego partnera, jeśli postawimy na szali szczęśliwą i trwałą rodzinę, a z drugiej strony po prostu zauroczenie i fascynację? Boży czas to właściwy i doskonały moment, w którym coś ma się wydarzyć. Na siłę go przyspieszając, nie dajemy Bogu możliwości wypełnienia planu, który ma dla nas, ponieważ postępujemy po swojemu.</p>
<h3>Rodzicielstwo</h3>
<p>Mam wspaniałą córkę. Skończyła dwa lata i kiedy na nią patrzę, najwyraźniej dostrzegam, jak szybko płynie czas. Córka już mówi, wszystko chce robić sama i zaczyna mieć własne zdanie. Gdybym próbował postawić ją na nogi i zmusić do chodzenia, gdy miała pół roku, moje zabiegi mogłyby skończyć się katastrofą. Gdybym się frustrował, że nie mogę się z nią porozumieć, bo nie wypowiada pięknie złożonych zdań, machnąłbym ręką na wychowanie, oddając je całkowicie mojej żonie. Dokładnie tak samo jest z naszym życiem, nie tylko we wzniosłych duchowych kwestiach, ale też w każdej codziennej sprawie. W życiu są różne okresy, pory i sytuacje – i jest to odbiciem Bożych praw rządzących całym światem. Zaburzając ten rytm, po prostu próbujemy Bogu udowodnić, że wiemy lepiej, co i jak ma być poukładane.</p>
<h3>Zasiej i obserwuj</h3>
<p>W życiu z Bogiem lubię to, że co się zasieje, to wraca. Wraca za jakiś czas, bardzo często dłuższy, ale zawsze w momencie, w którym najbardziej tego potrzebuję. Poświęcając swój czas dla innych ludzi, często nie widzę postępu, a zmaganie z tymi samymi problemami wydaje się nie mieć końca. Po jakimś czasie jednak pojawia się ten sam człowiek, jakoś dziwnie odmieniony i zwycięski, mówiąc: „Pamiętasz&#8230;?”.</p>
<blockquote><p>W życiu z Bogiem to, co się zasieje, to wraca. Za jakiś czas, bardzo często dłuższy, ale zawsze w momencie, w którym najbardziej tego potrzebujemy</p></blockquote>
<p>Piękne i wzniosłe rzeczy rodzą się często w bólach, a prawie zawsze w oczekiwaniu. Możemy próbować przyspieszać pewne procesy, ale wtedy albo łatwo wszystko zepsujemy i zmarnujemy poświęcony czas, albo zbierzemy niedojrzałe jeszcze owoce, które do niczego się nie przydadzą.</p>
<p>Michał Anioł malował freski w Kaplicy Sykstyńskiej latami. Codziennie wstawał rano, pakował kanapki do torby i szedł do pracy. Dziś zachwycamy się jego pięknymi malowidłami, będąc pod wrażeniem nie tylko kunsztu, lecz także wytrwałości artysty. Czy to pomieszczenie w Pałacu Watykańskim byłoby tak samo popularne, gdyby autor stworzył malowidła w ciągu miesiąca? Czy nie przeszlibyśmy przez nie, myśląc sobie po prostu: „Ładne”? Jakie dzieło twojego życia wymaga takiej wytrwałości oraz takiego poświęcenia czasu i środków, by kiedyś wprawiło innych w zachwyt?</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/wierne-inwestowanie/">Wierne inwestowanie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/wierne-inwestowanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak uniknąć pułapki zabiegania?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-uniknac-pulapki-zabiegania/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 11:41:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2740</guid>

					<description><![CDATA[<p>Postaraj się spojrzeć na swoje życie z perspektywy czasu. Z pewnością zauważysz nieodzowną więź pomiędzy upływem czasu a życiem. Tak naprawdę całe nasze życie jest swego rodzaju podróżą w czasie, na który składają się różne momenty i chwile. Są momenty dobre i złe, te, za którymi tęsknimy, ale i takie, od których uciekamy i wolelibyśmy, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-uniknac-pulapki-zabiegania/">Jak uniknąć pułapki zabiegania?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Postaraj się spojrzeć na swoje życie z perspektywy czasu. Z pewnością zauważysz nieodzowną więź pomiędzy upływem czasu a życiem. Tak naprawdę całe nasze życie jest swego rodzaju podróżą w czasie, na który składają się różne momenty i chwile. Są momenty dobre i złe, te, za którymi tęsknimy, ale i takie, od których uciekamy i wolelibyśmy, aby nigdy nie miały miejsca w naszym życiu. Mamy też świadomość ograniczoności czasu, którym dysponujemy. Stąd osobiste zmierzenie się z pytaniem, jak inwestujesz swój czas, przekłada się bezpośrednio na jakość twojego życia.</p>
<h3>Moc chwili</h3>
<p>Jedna chwila w życiu może zadecydować o reszcie twoich dni, jedna decyzja może cię zmienić na zawsze. Ciągle też ponosisz konsekwencje swoich wyborów. Inaczej mówiąc, to, co robisz w danej chwili, ma wpływ na następną. Dlatego właśnie apostoł Paweł podkreśla wagę właściwego wykorzystania czasu: <em>Zwracajcie zatem uwagę na własne postępowanie. Nie zachowujcie się jak niemądrzy. Żyjcie raczej jak ludzie mądrzy, którzy nie marnują najdrobniejszej chwili, szczególnie że przyszło nam żyć w trudnych czasach. Dlatego koniec z brakiem rozsądku. Starajcie się pojąć, co jest wolą Pana</em> (List do Efez. 5:15–17, SNP).</p>
<p>Czas jest darem od Boga. Można go dobrze wykorzystać albo stracić na banały. Bożym powołaniem dla każdego z nas jest to, by nie marnować nawet najdrobniejszej chwili. Wybory, które podejmujesz każdego dnia, mają wpływ na to, jak wygląda twoje życie. Dzisiaj wszyscy mówią o tym, jak bardzo są zajęci i nie mają na nic czasu. Tak łatwo jest wpaść w pułapkę zabiegania, bycia ciągle zajętym i funkcjonowania w „niedoczasie”, czyli permanentnym braku czasu.</p>
<p>Czy można stać się tak zajętym, że zatraca się sens tego, po co się to wszystko robi? I to do tego stopnia, iż traci się z horyzontu to, co naprawdę ważne? Myślę, że tak – i to jest poważny problem współczesnego człowieka. Ludzie wokół są tak zajęci i zabiegani, że często nie znajdują już czasu na zatrzymanie się, głębszą refleksję czy modlitwę. Stąd słowa apostoła Pawła wydają się niezwykle aktualne w obecnej kulturze, tak mocno nastawionej na konsumowanie życia: <em>Żyjcie raczej jak ludzie mądrzy, którzy nie marnują najdrobniejszej chwili (kairos)</em>. Użyte tutaj słowo kairos można przetłumaczyć jako „otwierające się możliwości”. Człowiek duchowy rozumie więc, jak bardzo ważne jest właściwe wykorzystanie powierzonego mu czasu z perspektywy potencjału, który Bóg przed nim otwiera. Warto więc rozpoczynać każdy dzień od zadania sobie pytania: Jakie możliwości otwierają się dzisiaj przede mną? Jak najlepiej wykorzystać ten czas? Jakie cele chcę dzisiaj osiągnąć?</p>
<h3>Wyznaczanie priorytetów</h3>
<p>Kluczem do właściwego zarządzania sobą w czasie jest więc wyznaczenie priorytetów, które będą się przekładać na realistyczne, mierzalne i rozłożone w czasie cele. Warto się zatrzymać i zadać sobie kilka ważnych pytań:</p>
<ul>
<li>W skali od 1 do 10, jakie masz w tej chwili odczucia w odniesieniu do równowagi w swoim życiu? Jakie czynniki mają wpływ na taką ocenę?</li>
<li>Która z dziedzin twojego życia wymaga obecnie więcej uwagi? Jaka dziedzina o niskim priorytecie zabiera więcej czasu i energii, niż na to zasługuje?</li>
<li>Na ile twój sposób spędzania czasu odzwierciedla to, co jest w twoim sercu? Co byś chciał zmienić?</li>
</ul>
<p>Problemy z planowaniem czasu z duchowej perspektywy zaczynają się wtedy, kiedy twoje priorytety nie odzwierciedlają Bożych priorytetów dla twojego życia. Dla człowieka duchowego najistotniejszy jest czas z Bogiem, dzięki któremu może odkrywać i realizować Boże cele dla własnego życia. Tylko wtedy można doświadczyć pełni życia. Nie chodzi tu więc jedynie o robienie rzeczy dobrych, ale o szczere poszukiwanie i realizowanie tych najlepszych, które wynikają z twojej więzi z Bogiem. Ty i ja jesteśmy gliną, która pozostaje w rękach najcudowniejszego Artysty Garncarza. Bóg powołuje nas do życia w obfitości, do życia, które jest przygodą i wymaga pewnych poświęceń oraz inicjatywy z naszej strony. Jak zastosować to w naszym życiu?</p>
<h3>Carpe Dei diem</h3>
<p>Myślę, że nikomu z nas nie jest obca sentencja Carpe diem – czyli w wolnym tłumaczeniu „Chwytaj chwilę”. Taka postawa jest bardzo powszechna wokół nas – szukanie spełnienia i zaspokojenia własnych pragnień, często drogą na skróty, to codzienność w życiu współczesnego człowieka. Chciałbym zaproponować inne motto życiowe, związane z mądrym inwestowaniem czasu: <em>Carpe Dei diem</em> – czyli „Chwytaj Bożą chwilę”.</p>
<blockquote><p>W życiu nie chodzi jedynie o robienie rzeczy dobrych, ale szczere poszukiwanie i realizowanie tych najlepszych, które wynikają z twojej więzi z Bogiem</p></blockquote>
<p>Greckie słowo określające moment czy chwilę to atomos. Od tego właśnie słowa wywodzi się nazwa atomu, który jest jedną z najdrobniejszych cząstek materii. Atom, niedostrzegalny ludzkim okiem, stanowi podstawę materii. A kiedy podda się go odpowiedniej reakcji, może powstać energia atomowa. W podobny sposób, jeśli jesteśmy gotowi spojrzeć na nasze życie z perspektywy Bożych momentów i potencjału, jaki Bóg otwiera przed każdym z nas, możemy stać się katalizatorami Bożego działania w miejscach, w których On nas stawia.</p>
<p>Sposób, w jaki postrzegasz Boga w swoim życiu, ma wielki wpływ na to, kim się stajesz. Twoje rozumienie siebie w wyniku tego procesu przekłada się na to, co jest dla ciebie ważne. To z kolei kształtuje twoje decyzje i wykorzystanie czasu.</p>
<h3>Niebezpieczeństwo bierności</h3>
<p>Proces ten został wyraźnie zobrazowany w życiu biblijnego Jonatana. W Pierwszej Księdze Samuela 14:1–15 opisana jest historia, która zdefiniowała jego życie. Fragment ten przedstawia inicjatywę, którą podejmuje Jonatan. Prorok Samuel bardzo szczegółowo wskazuje, w jaki sposób Jonatan chwyta się Bożego momentu w swoim życiu. W tekście tym dostrzegamy dwie odmienne postawy: z jednej strony postawę chwytania Bożych momentów, reprezentowaną przez Jonatana, z drugiej – postawę bierności, przyjętą przez Saula.</p>
<p>Wszystko dzieje się w kontekście wojny z Filistynami. Saul, pomazaniec Boży, król Izraela, miał wyraźne przykazanie, aby czekać siedem dni do czasu przybycia kapłana Samuela w celu złożenia ofiary dla Pana Boga. Zamiast zrobić to, o czym wiedział, że jest zgodne z wolą Bożą, przejął kontrolę i zaczął realizować swój plan. Saulowi został powierzony autorytet w Izraelu, on jednak zawiódł. W wyniku tego, kiedy Filistyni przygotowywali się do zniszczenia Izraela, Saul i jego armia, pogrążeni strachem, odpoczywali pod drzewem granatu i zamiast wypełniać polecenie Boga, zdecydowali nie robić nic. To smutny obraz Bożego ludu, który stoi przed szansą uporania się ze swoim wrogiem w posłuszeństwie Bogu, a jednak wybiera inną drogę. Następnie musi żyć z konsekwencjami tej błędnej decyzji.</p>
<blockquote><p>Problemy z planowaniem czasu zaczynają się wtedy, kiedy twoje priorytety nie odzwierciedlają Bożych priorytetów dla twojego życia</p></blockquote>
<p>Z drugiej strony poznajemy postawę Jonatana.<em> Jonatan wezwał giermka: Chodź, przeprawmy się do oddziału tych nieobrzezańców! Może Pan uczyni coś dla nas. Dla Pana liczba nie stanowi przeszkody. Może on uratować przez wielu i przez kilku</em> (1 Sam. 14:6, SNP). Pamiętajmy, że nasz sposób postrzegania Boga ma wielki wpływ na to, kim się stajemy i jak wykorzystujemy powierzone nam możliwości. Jonatan przedstawia się nam jako człowiek wiary, który pokłada zaufanie w Bogu. Widać też, że nie boi się on podjąć inicjatywy w tak trudnym momencie swego życia. Jest także gotowy na wielkie poświęcenie, nawet oddanie życia, aby Imię Pana zostało uwielbione w Izraelu. Zauważmy również, że Jonatan nie ma stuprocentowej pewności, iż Bóg zadziała według jego oczekiwań, co podkreślają jego słowa: może Pan uczyni coś dla nas. Mimo to odważnie podejmuje krok wiary. Nie boi się być aktywny, ufa Bogu i czyni coś, co przemieni go na resztę życia. Postawa Jonatana jest przeciwieństwem postawy Saula, który zachowuje się tak, jakby utknął w jednej chwili i nie był w stanie się z niej wydostać.</p>
<h3>Nie marnuj żadnej chwili</h3>
<p>A jak ten obraz ma się do twojego życia? Która z tych postaw – Saula czy Jonatana – jest ci bliższa? Która symbolizuje twoje życie? Jeden moment, który ciągle cię prześladuje. Moment z przeszłości, który okrada cię z przyszłości. Moment, w którym się zatrzymałeś w swoim życiu. Być może podobnie jak Saul odpoczywasz pod drzewem granatu – cokolwiek to może oznaczać w twoim życiu. Być może robisz wiele dobrych rzeczy, ale omijają cię te najlepsze. Jeśli wybierasz zamknięcie się w pewnej chwili, która zaczyna cię ograniczać – mniej lub bardziej świadomie zamykasz się na chwytanie Bożych momentów w swoim życiu. To ty jesteś odpowiedzialny za podejmowanie decyzji. To jest twój czas i twój wybór – pomiędzy chwytaniem Bożych momentów a postawą bierności. Nie chodzi tu więc o robienie rzeczy dobrych, ale o szczere poszukiwanie i realizowanie tych wynikających z więzi z Bogiem.</p>
<p>Aby dostrzegać takie momenty w swoim życiu, potrzebujemy Bożej optyki, duchowej perspektywy – takiej, jaką widzimy w życiu Jonatana. Jeden moment zmienił go na zawsze. Są rzeczy, które Bóg dla nas robi. Są też takie, których od nas oczekuje. Podróż rozpoczyna się od świadomego wyboru, by żyć mądrze, nie marnując żadnej chwili.</p>
<p>Bez względu na to, jak wyglądało twoje życie do tej pory i jak wiele złych decyzji podjąłeś – pamiętaj, zaraz za rogiem może czekać na ciebie nowy moment, Boży moment, jeśli jesteś gotów się go uchwycić. Nie daj się okradać z Bożego przeznaczenia. Nigdy nie jest za późno, by uchwycić się Bożej chwili. Zatrzymaj się w biegu codzienności i zastanów się: Co może być Bożą chwilą w moim życiu – właśnie teraz? Jakie możliwości to przede mną otwiera? Co w związku z tym zrobię?</p>
<h6>Źródła:<br />
T. Stoltzfus, Sztuka zadawania pytań w coachingu, Wrocław 2012.<br />
E.R. McManus, Chasing Daylight, Nashville 2002.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-uniknac-pulapki-zabiegania/">Jak uniknąć pułapki zabiegania?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Od bólu zranienia do nadziei</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/joanna-nikiel/od-bolu-zranienia-do-nadziei/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/joanna-nikiel/od-bolu-zranienia-do-nadziei/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Aug 2019 08:04:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Nikiel]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2693</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na przełomie kwietnia i maja br. odbyła się konferencja pt. „Wyjście od bólu do nadziei”, organizowana w ramach Projektu 29:11. Nazwa tego projektu pochodzi z fragmentu Pisma Świętego, który przytaczany jest w trakcie wydarzenia: Albowiem Ja wiem, jakie myśli mam o was – mówi Pan – myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/joanna-nikiel/od-bolu-zranienia-do-nadziei/">Od bólu zranienia do nadziei</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na przełomie kwietnia i maja br. odbyła się konferencja pt. „Wyjście od bólu do nadziei”, organizowana w ramach Projektu 29:11. Nazwa tego projektu pochodzi z fragmentu Pisma Świętego, który przytaczany jest w trakcie wydarzenia: <em>Albowiem Ja wiem, jakie myśli mam o was – mówi Pan – myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować wam przyszłość i natchnąć nadzieją</em> (Ks. Jer. 29:11). Przedsięwzięcie skierowane jest do młodych kobiet w przedziale wiekowym 15–25 lat. Cel wydarzenia to niesienie nadziei młodym, zranionym osobom, które doświadczyły różnych trudności w swoim życiu. Przedstawienie Bożych prawd wpływa na zmianę sposobu myślenia, a tym samym na zmiany w obszarze zachowania. Bóg ma inne plany na życie młodych osób, niż mogłyby wskazywać ich życiowe doświadczenia.</p>
<h3>Oprzeć się na wartościach</h3>
<p>Można sobie zadać pytanie: Dlaczego inwestycja w tę właśnie grupę młodych kobiet jest tak istotna? Przyglądając się młodemu pokoleniu, dostrzega się wiele trudności, z jakimi borykają się nastolatki oraz młodzi dorośli. Okres dorastania to czas, w którym relacje rówieśnicze przybierają na znaczeniu, a wcześniejszy wpływ autorytetów często ulega osłabieniu. Jest to wyjątkowy okres, w którym kształtuje się osobowość człowieka. Dokonuje się separacja od rodziny, często poprzez bunt, tylko po to, aby do niej powrócić – już nie jako dziecko, ale jako dorosła, samodzielna jednostka. Wiele osób w tym czasie eksperymentuje, testuje dotychczasowe granice, nawiązuje różne relacje, neguje dotychczasowe wartości. Innymi słowy, oddziela się od tego, co znane, na rzecz stworzenia swojej własnej drogi życiowej. Jest to bardzo istotny i cenny czas w życiu młodego człowieka – przysłowiowe wyjście z gniazda w celu stworzenia własnego. Trudność polega na tym, że na tej drodze przemian można spotkać wiele okazji, w których doświadcza się rozczarowań i toksycznych sposobów radzenia sobie z niepewnością wśród przemian i poszukiwania tożsamości. Warto pamiętać, że nie każda młoda osoba miała dom, w którym czuła bezpieczeństwo i akceptację. Tym samym nie została wyposażona w wartości, do jakich mogłaby się odnieść w chwili życiowych wyzwań. Dlatego tym bardziej istotne jest propagowanie dobrych wartości, na których nastolatka czy młoda kobieta mogłaby się oprzeć.</p>
<h3>Czy relacje muszą boleć?</h3>
<p>Ból towarzyszący zranieniom powoduje rany w sferze emocjonalnej i duchowej, zaś jego źródła mogą być różne. Począwszy od doświadczenia zranień w relacjach rodzinnych (np. rozwód rodziców, rodzic nieobecny fizycznie lub emocjonalnie, przemoc) po rany wynikające z relacji z innymi osobami (toksyczne związki, odrzucenie ze strony rówieśników itp.). To, co pokutuje w naszym społeczeństwie, a tym samym wśród młodych osób, to brak świadomości istnienia emocjonalnych ran i sposobów ich leczenia. Osoby, które niosą ze sobą ciężar przeszłości, często nie żyją pełnią. Można powiedzieć, że odczuwany ból ogranicza ich swobodę w byciu tu i teraz, w relacji z Bogiem i innymi ludźmi. Nie daje im podstaw do myślenia i działania z nadzieją na przyszłość. U młodych osób obserwuje się wiele prób zagłuszenia tego stanu emocjonalnego poprzez autodestrukcyjne zachowania (w tym samookaleczanie się, używki). Projekt 29:11 skupia się na przedstawieniu uczestniczkom Bożych zasad wyjścia z bólu w stronę nadziei. Dużą uwagę przykłada się do rzeczywistego doświadczenia Boga w każdej sferze życia (emocjonalnej, duchowej i fizycznej). Bóg uzdrawia tych, których serce jest złamane, i zawiązuje ich rany (Psalm 147:3). Kiedy zaproszono mnie do współpracy przy Projekcie 29:11, byłam pod wrażeniem wzrostu liczby uczestniczek z edycji na edycję. Od 2013 r. w wydarzeniach tych wzięło udział 355 młodych dziewczyn. Wiele z nich podjęło wiążące decyzje życiowe, takie jak przebaczenie osobie, która je zraniła, czy świadome wybranie relacji z Bogiem na resztę życia. Sama konferencja jest początkiem współpracy z dziewczynami. Projekt przewiduje spotkania liderki z uczestniczką przez okres 6 tygodni w celu omówienia i wdrożenia zasad z kart Biblii w życie codzienne.</p>
<h3>Fundamenty stylu życia</h3>
<p>Konferencje „Wyjście” tworzą osoby, które same doświadczyły przemian w swoim życiu dzięki łasce Boga. Tworzą je również specjaliści, w tym doradcy chrześcijańscy, psycholodzy, terapeuci i dietetycy. W związku z tym, że konferencja jest skierowana do młodych osób, nie zabrakło w niej bardziej rozrywkowych akcentów, takich jak zajęcia sportowe, konkursy kulinarne czy artystyczne. Warsztaty z zasad zdrowego żywienia oraz samodzielne przygotowanie potraw rozwijały świadomość istoty prowadzenia zdrowego stylu życia. Projekt ten jest nie tylko ciekawym sposobem spędzenia czasu. Przede wszystkim edukuje i uświadamia, czym są rany emocjonalne, pokazując, jak z nimi postępować w oparciu o Boże Słowo.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/joanna-nikiel/od-bolu-zranienia-do-nadziei/">Od bólu zranienia do nadziei</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/joanna-nikiel/od-bolu-zranienia-do-nadziei/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dziesięciu i dwóch &#8211; motywowani przyszłością</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/lidia-czyz/dziesieciu-i-dwoch-motywowani-przyszloscia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Aug 2019 11:01:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Lidia Czyż]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2620</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niestety Izraelitów nie przekonały entuzjastyczne zapewnienia dwóch wysłańców, Jozuego i Kaleba, o ziemi „mlekiem i miodem płynącej”, którą Bóg im przygotował. Ludzie obawiali się olbrzymów mieszkających w tamtych stronach, którymi straszyło ich pozostałych dziesięciu zwiadowców: Wydawaliśmy się sobie w porównaniu z nimi jak szarańcza, i takimi też byliśmy w ich oczach (Ks. Liczb 13:33b). Konsekwencje [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/lidia-czyz/dziesieciu-i-dwoch-motywowani-przyszloscia/">Dziesięciu i dwóch &#8211; motywowani przyszłością</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niestety Izraelitów nie przekonały entuzjastyczne zapewnienia dwóch wysłańców, Jozuego i Kaleba, o ziemi „mlekiem i miodem płynącej”, którą Bóg im przygotował. Ludzie obawiali się olbrzymów mieszkających w tamtych stronach, którymi straszyło ich pozostałych dziesięciu zwiadowców: <em>Wydawaliśmy się sobie w porównaniu z nimi jak szarańcza, i takimi też byliśmy w ich oczach</em> (Ks. Liczb 13:33b). Konsekwencje braku wiary były dotkliwe: 40-letnia tułaczka po pustyni bez możliwości wejścia do obiecanej ziemi. Upragniony cel, który był tak bliski, osiągnęły tylko dwie osoby spośród wszystkich dorosłych Izraelitów – Jozue i Kaleb, którzy uwierzyli w Boże przyrzeczenie.</p>
<h3>Współczesne wyzwania</h3>
<p>O tym, że podobne historie mogą przydarzyć się nam współcześnie, mogłam się przekonać, pisząc jedną z książek. Doświadczyłam, że stające na naszej drodze olbrzymy mogą przybierać bardzo różne postacie i tak nas przestraszyć, że zaczynamy wątpić w Boże zapewnienia. Po półtora roku intensywnej pracy kończyłam pisanie powieści opartej, tak jak w przypadku wcześniejszych, na prawdziwej historii życia. Tekst przeszedł przez dwie pracochłonne korekty redaktorskie i wymagał już tylko drobnych poprawek. Projekt okładki był w toku przygotowań, modele do zdjęć umówieni, oczekujący na wiosenny plener. Nawet obcojęzyczne wydawnictwo zadeklarowało już wydanie książki w następnym roku.</p>
<p>Przed przystąpieniem do pisania książki zawsze pierwszym moim krokiem jest modlitwa o to, by wybrać właściwą historię, a następnym – uzyskanie zgody głównych postaci na opublikowanie ich przeżyć jako inspiracji do fabuły. Tak było i tym razem. Główna bohaterka powieści z ochotą zgodziła się na wykorzystanie jej wzruszającej, a zarazem wstrząsającej historii, będącej świadectwem tego, że Bóg dokonuje cudów i może nas podnieść z najgłębszego bagna życia i postawić na mocnej skale. Ostatnim etapem tworzenia była rozmowa z dwoma osobami powiązanymi z tą historią. Choć nie było to konieczne, pragnęłam uzyskać ich akceptację i autoryzować wypowiedzi ogólnodostępne w internecie. Nie chciałam robić tego mailowo, dlatego spotkałam się z nimi osobiście. Niestety usłyszałam zdecydowany sprzeciw nie tylko wobec tego, by wykorzystać fragmenty wypowiedzi, ale nawet wobec tego, by książka się w ogóle ukazała. Wyszłam z tego spotkania całkowicie rozbita, wręcz załamana. „Boże, co ja mam robić?” – pytałam. Zastanawiałam się, czy Bożą wolą jest zostawienie tej sprawy czy jej kontynuacja. Problemem nie był wkład pracy mój i wielu innych osób, ale to, czy publikując książkę, postąpię zgodnie z Bożą wolą. Mogłam się tylko modlić o jasny znak od Boga i potwierdzenie pewności, jaką miałam przed rozpoczęciem pisania. O to, by <em>chwała Pana ukazała się</em> mi tak jasno jak Izraelitom w Namiocie Zgromadzenia.</p>
<p>Dziś, z perspektywy czasu, wiem, że – jak zwiadowcy wysłani do Ziemi Obiecanej – spotkałam się z olbrzymami, którzy mnie przerazili. Nie potrafiłam myśleć o niczym innym niż to, czy może faktycznie powinnam ten projekt zostawić. Wiele rozmawiałam z moim mężem, który był świadkiem rozmowy, napisałam maile do zaufanych osób, a przede wszystkim modliłam się. I w ciągu zaledwie trzech dni, jak Kaleb i Jozue, zobaczyłam pierwsze „zachwycające owoce”. Otrzymałam zapewnienie, które Jozue i Kaleb wypowiadali wobec ludu: <em>Nie lękajcie się ludu tej ziemi [&#8230;]. Pan jest z nami. Nie bójcie się ich!</em> (Ks. Liczb 14:9). Główna bohaterka ujęła to w mailu następująco: „Jesteś prawdziwym wojownikiem, nie poddawaj się teraz!”.</p>
<h3>Nazwani wojownikami</h3>
<p>Nigdy o sobie nie myślałam w kategorii wojownika, tym bardziej dzielnego. To bohaterowie powieści, które piszę, wydają mi się niezwykle dzielni, mają odwagę podzielić się świadectwem swojego życia. Mnie często ogarniają wątpliwości, wolę odpuścić niż walczyć, bojąc się przegranej i tego, że nie mam racji. Czasem pełna obaw wolę „wrócić do Egiptu”, jak pokolenie Izraelitów. Lecz słysząc tak wiele Bożych obietnic, poczułam się jak Jozue i Kaleb – ale czterdzieści lat później – gdy z nowym pokoleniem, które już nie pamiętało egipskiej niewoli, zdobywali Ziemię Przymierza.</p>
<p>Musiałam wprawdzie poświęcić wiele godzin na przeredagowanie tekstu książki, ale dziś, z perspektywy czasu, wiem, że dzięki tym zmianom bardziej uwidoczniona została chwała Niebiańskiego Ojca, a nie osób związanych z opisaną historią. Przekonałam się też kolejny raz, że nie muszę bać się olbrzymów stojących na mojej drodze. Stale uczę się być tak odważna i dzielna jak Jozue. Jego, choć nie brakowało mu odwagi, Bóg też wielokrotnie musiał motywować: <em>Bądź mocny i mężny! Nie bój się i nie lękaj się, bo Pan, Bóg twój, będzie z tobą</em> (Ks. Joz. 1:9).</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/lidia-czyz/dziesieciu-i-dwoch-motywowani-przyszloscia/">Dziesięciu i dwóch &#8211; motywowani przyszłością</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
