<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Pełne Zdrowie &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/tematyka/pelne-zdrowie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Apr 2023 09:28:11 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Wnętrze domu w harmonii z Bożym stworzeniem</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-ewa-tuszynska/wnetrze-domu-w-harmonii-z-bozym-stworzeniem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 10 Jun 2021 14:29:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2021/3 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Ewa Tuszyńska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2957</guid>

					<description><![CDATA[<p>Boże Stworzenie Wszystko, co jest autentycznie dobre na tym świecie, ma w sobie dotknięcie naszego kochanego Taty –Stwórcy i Zbawiciela. Czytając pierwszy rozdział Księgi Rodzaju wiemy z całą pewnością, że wszystko, co uczynił Pan Bóg, było dobre. Nasz Stwórca tak zaplanował poszczególne elementy geograficzne, fizyczne i biologiczne naszej planety, aby Adam i Ewa oraz wszyscy [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-ewa-tuszynska/wnetrze-domu-w-harmonii-z-bozym-stworzeniem/">Wnętrze domu w harmonii z Bożym stworzeniem</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Boże Stworzenie</h3>
<p>Wszystko, co jest autentycznie dobre na tym świecie, ma w sobie dotknięcie naszego kochanego Taty –Stwórcy i Zbawiciela. Czytając pierwszy rozdział Księgi Rodzaju wiemy z całą pewnością, że wszystko, co uczynił Pan Bóg, było dobre. Nasz Stwórca tak zaplanował poszczególne elementy geograficzne, fizyczne i biologiczne naszej planety, aby Adam i Ewa oraz wszyscy ich potomkowie korzystali z idealnych warunków do życia.</p>
<p>Wiemy, że decyzja Ewy i Adama przyniosła negatywne, szerokie i długotrwałe zmiany degradujące samego człowieka jak i jego środowisko. Moglibyśmy powiedzieć, że ‘na szczęście’ od chwili pierwszego nieposłuszeństwa przez wieki aż do czasów dzisiejszych ludzkość nie była w stanie dokonać całkowitego zniszczenia doskonałych darów Bożych.</p>
<blockquote><p>Z Księgi Rodzaju wiemy, że rośliny zostały stworzone przed pojawieniem się człowieka i „czekały” na jego pojawienie się</p></blockquote>
<p>Zakres tych darów jest ogromny, a zatem także ich wpływ na nasze życie. Z Księgi Rodzaju wiemy, że rośliny zostały stworzone przed pojawieniem się człowieka i „czekały” na jego pojawienie się. Miały mu służyć jako wartość pokarmowa, wizualna oraz biologiczna, potrzebna chociażby do oddychania (rośliny wytwarzają tlen).</p>
<p>Co więcej, <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/jesienne-owoce-i-warzywa/">rośliny</a> dostarczają nam włókien, drewna, papieru, paliw, leków, barwników i innych cennych wartości. Kształtują nasze środowisko życia oddziałując na warunki klimatyczne, zmniejszając zanieczyszczenia powietrza i hałas. Nie da się zaprzeczyć, że mają także wpływ na nasze środowisko kulturowe. Chociażby ze względu na walory estetyczne, krajobrazowe i znaczenie religijne.</p>
<h3>Drogocenna natura</h3>
<p>Pan Bóg nadał większości roślinom barwę zieloną. Choć poszczególne rośliny różnią się odcieniem, w zależności swojego gatunku i od szerokości geograficznej. Ta zieleń ma następujący dobry wpływ:</p>
<ul>
<li>przynosi ulgę w napięciu emocjonalnym, czyli daje poczucie bezpieczeństwa;</li>
<li>daje poczucie harmonii i szczęścia;</li>
<li>poprawia pracę płuc i krążenie krwi;</li>
<li>koi wzrok;</li>
<li>a nawet może pogłębić oddech.</li>
</ul>
<p>Człowiek przebywając w na terenach zielonych (lasach, parkach, łąkach, ogrodach botanicznych itp.) wyrównuje lub podtrzymuje swoje optymalne samopoczucie i regeneruje się. Możemy wyciągnąć z tego wniosek, że obecność roślin w naszych domach jest niezbędna. Ubogacają wnętrze domu, a także miejsca pracy i różnego rodzaju obiekty użyteczności publicznej.</p>
<p>Od wielu lat zajmuję się florystyką w teorii i w praktyce. Zauważam jakim błogosławieństwem jest korzystanie, w miarę możliwości, z wypoczynku na łonie przyrody, zajmowanie się roślinami w domu czy na balkonie, w ogrodzie czy na działce. W tym artykule chciałabym się skupić na roślinach we wnętrzach naszych domów.</p>
<h3>Przyroda a wnętrze domu</h3>
<p>Badania naukowe udowodniły, że rośliny potrzebują odpowiednich warunków, aby mogły cieszyć nas swoimi walorami. Oczywistym jest, że potrzebują wody w ilościach zależnych od gatunku. Natomiast warto jeszcze podkreślić, że poszczególny gatunek roślin wymaga odpowiedniej dawki promieni słonecznych. Botanicy doszli do wniosku, że wszystkie rośliny można przypisać określonej grupie, którą warunkuje strona świata: południe, północ, wschód i zachód.</p>
<blockquote><p>Odpowiednio dobrane rośliny do wnętrza nie tylko je zdobią, ale są zdrowe i można obserwować z satysfakcją ich rozrost oraz kwitnienie</p></blockquote>
<p>Odpowiednio dobrane rośliny do wnętrza nie tylko je zdobią, ale są zdrowe i można obserwować z satysfakcją ich rozrost oraz kwitnienie (jeśli są gatunkiem kwitnącym). Co ciekawe, badania wykazały, że kwiaty doniczkowe „kochają” muzykę klasyczną. Osoby często słuchające tego gatunku muzyki mogą zaobserwować jak ich rośliny z czasem staną się piękniejsze i dorodniejsze.</p>
<p>Udział roślin w dekorowaniu wnętrz jest bardzo istotny. Dopełnia atmosferę poczucia bezpieczeństwa i daje wrażenie bycia w naturalnym środowisku, co korzystnie wpływa na psychikę ludzką. Rośliny są ważnym dopełnieniem wnętrza w jakim żyjemy. Nie mniej jednak, o wiele ważniejszym jest to, jak wygląda wnętrze naszego domu.</p>
<h3>Wnętrze domu i paleta barw</h3>
<p>Nie zamierzam opisywać różnych stylów dekoratorskich, bo od tego są specjalistyczne poradniki i czasopisma. Pragnę raczej przestrzec przed różnymi pomysłami dekoratorskimi, które nie wpływają dobrze na naszą psychikę. Zanim przejdę do szczegółów, zwróćmy uwagę na fachową wiedzę z dziedziny kolorystyki.</p>
<p>Wiemy, że to Pan Bóg jest najlepszym projektantem, który zaplanował i stworzył różne kształty oraz barwy. Na całym świecie mamy niezliczoną ilość kolorów i ich odcieni. Wiele wywodzi się w swoich odcieniach ze zjawiska jakim jest tęcza, czyli (pisząc najkrócej) rozszczepienia światła słonecznego.</p>
<p>Tęcza to następujące po sobie barwy (wymieniając od zewnętrznej strony łuku): czerwona, pomarańczowa, żółta, zielona, niebieska, indygo i fioletowa. Są to tak zwane barwy chromatyczne.</p>
<p>Z wymienionych, najkorzystniejszymi barwami do naszych wnętrz, prezentowanymi na dużych powierzchniach, np. na ścianach, są odcienie zieleni i niebieskiego. Pozostałe kolory ze względu na swoją intensywność powinny być stosowane z umiarem i występować na zdecydowanie mniejszych powierzchniach.</p>
<h3>Atmosfera wnętrza</h3>
<p>Obecnie znowu popularny stał się prosty i wychłodzony styl dekoratorski o nazwie Hi-Tech, w którym dominują gładkie, lśniące powierzchnie, nierzadko w achromatycznych barwach tj.: biały, czarny i szary. Te tony są tak neutralne, że aż pozbawione oznak życia i dynamiki. Człowiek otoczony tylko takimi barwami odczuje to wewnętrznie. Decydując się na taki styl domu, rośliny są wręcz wskazane.</p>
<p>Znawcy przedmiotu wyodrębnili grupę kolorów, które nie wywodzą się z barw występujących w tęczy. Jest to grupa ‘Kolorów Ziemi’. Zaliczamy do nich wszelkie brązy, beże, barwy piasku, skał i kruszców.</p>
<blockquote><p>Barwy grupy &#8222;Kolorów Ziemi&#8221; w naszych wnętrzach bardzo pozytywnie wpływają na ogólne samopoczucie człowieka</p></blockquote>
<p>Okazuje się, że właśnie te barwy w naszych wnętrzach bardzo pozytywnie wpływają na ogólne samopoczucie człowieka. W połączeniu z żywą zielenią roślin, kolory ziemi dają nam poczucie bycia w naturalnych warunkach – podobnych tym, w których przebywali Adam i Ewa w Edenie.</p>
<p>W swojej pracy jako dekorator wnętrz często słyszę pytanie: a jakie kolory będą dobre w pokoju dzieci? Małe dzieci są bardzo wrażliwe na bodźce wizualne. Dlatego dla dzieci najlepszymi kolorami są pastelowe i delikatne odcienie niebieskiego, różowego, fioletowego, zielonego, pomarańczowego oraz elementy brązu. Barwa czarna w ogóle nie powinna znaleźć się w pokoju dziecka.</p>
<h3>Najlepszy wzorzec</h3>
<p>Przyglądając się dłużej i świadomiej naszej genialnie zaprojektowanej przez Boga planecie, mamy gotowe przykłady jak dekorować nasze wnętrza. Owszem, zawsze możemy zakosztować różnych eksperymentów z kolorami i elementami dekoratorskimi. Jednak nawet wtedy warto zastanowić się: w jakim celu nadwyrężam poczucie bezpieczeństwa i komfortu?</p>
<p>Nowe trendy oraz zmieniająca się moda nie gwarantują nam bezpiecznych emocjonalnie przestrzeni do funkcjonowania. Prawdą jest, że nie zawsze mamy wpływ na całokształt przestrzeni w miejscu pracy, ale możemy stworzyć swoje zacisze domowe w taki sposób, aby było ono oazą odpoczynku i miłości rodzinnej. Tam zgodnie z Bożym zamiarem odetchniemy i nabierzemy sił do kolejnych wyzwań w życiu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/malgorzata-ewa-tuszynska/wnetrze-domu-w-harmonii-z-bozym-stworzeniem/">Wnętrze domu w harmonii z Bożym stworzeniem</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uwolnieni od restrykcji: Wzmocnij kręgosłup ciała i ducha</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/uwolnieni-od-restrykcji-wzmocnij-kregoslup-ciala-i-ducha/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/uwolnieni-od-restrykcji-wzmocnij-kregoslup-ciala-i-ducha/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Estera Wieja]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Apr 2021 09:42:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2021/2 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Casey Tait]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=3402</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ich dom tętnił życiem, ale ‘kręgosłup’ rodziny powoli zaczynał się uginać pod ciężarem obowiązków i nerwów. Długie dni spędzone w małych pomieszczeniach zaczynały stresować wszystkich po kolei. Izolacja i nałożone ograniczenia – czy w samotności, czy w tłumie – mogły być naprawdę uciążliwe.&#160; Przypomina mi się, jak wiele postaci w Biblii spędziło żmudny, ale cenny [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/uwolnieni-od-restrykcji-wzmocnij-kregoslup-ciala-i-ducha/">Uwolnieni od restrykcji: Wzmocnij kręgosłup ciała i ducha</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Ich dom tętnił życiem, ale ‘kręgosłup’ rodziny powoli zaczynał się uginać pod ciężarem obowiązków i nerwów. Długie dni spędzone w małych pomieszczeniach zaczynały stresować wszystkich po kolei. Izolacja i nałożone ograniczenia – czy w samotności, czy w tłumie – mogły być naprawdę uciążliwe.&nbsp;</p>



<p>Przypomina mi się, jak wiele postaci w Biblii spędziło żmudny, ale cenny czas w odosobnieniu. Czy to na pustyni, czy w więzieniu, nad strumieniem, w arce (bardzo pozbawionej ciszy i świeżego powietrza) … Albo na wygnaniu na odległej wyspie.&nbsp;</p>



<p>Z pewnością ich historie przekazują cenne prawdy także i dziś. Możemy znaleźć głęboką zachętę i wskazówki od tych bohaterów wiary.&nbsp;</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p><em>Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami.</em> (Hebr. 12:1)</p></blockquote>



<h2><strong>Testowanie wiary</strong></h2>



<p>Mojżesz odkrył swoje tożsamość i powołanie podczas samotnych lat na pustyni. Józef nauczył się proroczego rozeznania, bojaźni Bożej i wytrwałości w swojej podróży od zdrady rodziny do rezydencji Potyfara, do więzienia, aż do pałacu. Eliasz odkrył, jak Pan w sposób twórczy zapewnia pomoc w czasie głodu (ważna lekcja: nigdy nie wątp w moc drzemki i przekąsek).&nbsp;</p>



<p>Daniel wykazał niezwykłą wiarę w obliczu ryczącego niebezpieczeństwa, ufając, że Bóg zachowa jego życie. Jan Chrzciciel osiągnął jasność przesłania i ostrość widzenia przyjścia Mesjasza. Paweł i Sylas wybrali radość nawet w łańcuchach. Jezus powrócił z pustyni z nowym namaszczeniem i władzą, głosząc Królestwo.&nbsp;</p>



<p>Żeby było jasne, mój ostatni rok nie był tak intensywny, jak te biblijne przykłady. Ale nie zmienia to faktu, że ten okres był trudny. Przez kilka miesięcy nie przytuliłam żadnego człowieka. Cisza stała się lustrem, odbijającym chaos mojej duszy.&nbsp;</p>



<h2><strong>Duchowy kręgosłup w niewygodnych czasach</strong></h2>



<p>Starając się utrzymać jakąś formę relacji z ludźmi, uczestniczyłam w cotygodniowych medytacjach nad Pismem Świętym przez internet. W ciągu kilku tygodni studiowaliśmy z przyjaciółmi 1 List Piotra.&nbsp;</p>



<p>Ten list to w istocie „przemowa motywacyjna” dla wczesnego kościoła, zachęcająca nowych wierzących do pozostania silnymi w wierze. Wielu z nich było rozproszonych i cierpiało z powodu prześladowań. Kiedy studiowaliśmy tekst, w naszych rozmowach wypłynęło kilka ważnych tematów.&nbsp;</p>



<ul><li>Możemy mieć wielkie zaufanie do Tego, który jest żywą nadzieją.</li><li>On pomaga nam być stałymi w trudnych chwilach. </li><li>Słowo zachęca nas, aby przygotować swoje umysły do modlitwy i posłuszeństwa. </li><li>Mamy być czujni na to, co toczy walkę z naszą duszą. </li><li>Musimy rozróżniać to, co jest tymczasowe, od tego, co wieczne.</li><li>Aktywnie dążmy do pokoju i kroczmy w jedności. </li><li>Zostaliśmy ożywieni w Duchu, dlatego kochamy głęboko.</li><li>Udzielamy gościnności i służymy naszymi darami. </li><li>Jesteśmy wezwani do znoszenia prób z radością.</li><li>Oraz głosimy Ewangelię z prawdziwą pokorą. </li></ul>



<h2>Podstawy zdrowia</h2>



<p>Kiedy wspólnie rozważaliśmy te prawdy w „wirtualnej wspólnocie”, stało się jasne, że te tematy są pierwotnymi elementami dojrzałości naszej wiary. Te podstawowe wartości to tylko podstawy. A Piotr jako ojciec w wierze, wzywał z miłością, ale stanowczo wezwanie do powrotu do tego, co najważniejsze. Do podstaw.&nbsp;</p>



<p>Piotr napisał swój list do wierzących, którzy stanęli w obliczu bardzo realnych wyzwań wiary, nawet prześladowań aż do śmierci (co jest dalekie od mojego obecnego położenia). Zachęcał ich do powrotu, wzmocnienia i ćwiczenia podstawowych dyscyplin duchowych.</p>



<p>Termin „dyscyplina duchowa” może wydawać się archaiczny w dzisiejszym pokoleniu natychmiastowej satysfakcji. Stosujemy modne diety, strzelamy ‘selfie’ i oczekujemy sławy z dnia na dzień. A także &#8211; ośmielę się to powiedzieć – liczymy na duchowość, którą ktoś nakarmi nas łyżeczką. </p>



<h2><strong>Piękno i zmora dyscypliny&nbsp;</strong></h2>



<p>Jednak ostatnio boleśnie przypomniano mi o potrzebie utrzymania podstawowych dyscyplin. Moment prawdy. W ciągu ostatniego roku zauważyłem gwałtowny spadek poziomu energii i siły, z częstszymi migrenami i nowymi dolegliwościami.&nbsp;</p>



<p>Zdecydowałam, że nadszedł czas, aby intencjonalnie skupić się na dyscyplinie i ćwiczeniach. Tak więc, z wielką tremą, dołączyłam do grupy CrossFit &#8211; i powiem ci, to boli. Zwłaszcza ​​na porannych zajęciach o 06:30.&nbsp;</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>Żadne karanie nie wydaje się chwilowo przyjemne, lecz bolesne, później jednak wydaje błogi owoc sprawiedliwości tym, którzy przez nie zostali wyćwiczeni. (Hebrajczyków 12:11)</p></blockquote>



<p>Gdy moi przyjaciele i ja studiowaliśmy razem 1 Piotra, nie mogłam przestać myśleć o moim trenerze CrossFit, który nieustannie mi powtarzał: „CASEY, TWÓJ ‘CORE’!”&nbsp;(Core&nbsp;to&nbsp;partia&nbsp;mięśni zwanych rdzeniem, czyli&nbsp;mięśnie pleców, stawów biodrowych i brzucha, odpowiadające za stabilizację ciała&nbsp;– przyp. tłum.).</p>



<h2><strong>‘Core’ czyli kręgosłup, plecy i brzuch</strong></h2>



<p>Niektóre elementy dyscypliny i ćwiczeń przychodzą mi łatwo. Niestety, nie ćwiczenia mięśni brzucha. Te mięśnie łatwo się rozluźniają i męczą. Ale są szalenie istotne!&nbsp;</p>



<p>Nasz kręgosłup jest podstawą naszej postawy i formy. Te stosunkowo małe, ale żywotne mięśnie strzegą i chronią nasze narządy wewnętrzne. A także, dzięki nim nasze ciało może być utrzymywane w pozycji wyprostowanej. </p>



<p>Widzę w tym szczególną analogię do napomnień z 1 Piotra. Choć brzmi to prosto, w tych dziwnych i nieprzewidywalnych czasach Piotr wraca do podstaw: wzmocnij swój rdzeń. Skoncentruj się na elementarnych aspektach dojrzałości, które zwiększają siłę i równowagę ciała. Co to może oznaczać?</p>



<h3><strong>Kochaj mocno.&nbsp;</strong></h3>



<p>Pozwól Duchowi Bożemu w tobie, Duchowi Nadziei, nauczyć cię, jak wygląda miłość w obecnych czasach. Może to oznaczać wyjście ze strefy komfortu. Być może to zrezygnowanie z niektórych własnych udogodnień, aby zatroszczyć się o potrzebujących.&nbsp;</p>



<p>Dla niektórych z nas miłość została poddana ciężkiej próbie. Jeśli nasze rodziny stały się niespokojne w kwarantannie, teraz mamy okazję dążyć do pokoju i wybierać radość. Naprawdę możemy. Radość to wybór chwila po chwili, dzień po dniu.&nbsp;</p>



<p>Miłość jest kręgosłupem naszych domów. To ona uzdalnia nas do utrzymania naszych rodzin w zdrowej pozycji.&nbsp;</p>



<h3><strong>Strzeż swojej nadziei.&nbsp;</strong></h3>



<p>Poproś o pomoc, gdy robi się ciężko, a myśli szaleją. Uwierz mi, znam tę bitwę. Społeczność może być fizycznie odległa, ale zachęta jest oddalona tylko o jeden SMS czy telefon. Wyciągnięcie ręki wymaga wrażliwości i odwagi, ale w dzisiejszych czasach rozpaczliwie potrzebujemy siebie nawzajem.&nbsp;</p>



<p>Świadomie zdecyduj, aby nie zagłuszać myśli rozrywką lub zwykłym hałasem. Pozwól się sprowokować do zmagań w modlitwie. Czy mogę cię zachęcić do modlitwy niebezpiecznej? Zapytaj Pana, jakie obszary twojego duchowego rdzenia, twojego kręgosłupa, wymagają pracy. A następnie zdecyduj się na życiodajny ból posłuszeństwa.&nbsp;</p>



<p>Bądź trzeźwy, aby się modlić. Odpowiedzialność i systematyczność jest kluczem do przełomu. Bez tego mój kręgosłup stał się bardzo słaby. I właśnie tych kilka bolesnych miesięcy spędzonych na CrossFit przypomniały mi o tej ważnej prawdzie.</p>



<h2><strong>Wyprostuj kręgosłup</strong></h2>



<p>Możemy ‘odkupić’ ten pozornie stracony czas. Pozwól Panu Bogu przynieść cenne owoce z tego okresu, jakim był ostatni rok. Przyjmij ból dyscypliny i świadomie staraj się w tych dniach wzmocnić swój rdzeń &#8211; ducha, duszę i ciało. To nasz kręgosłup życia.</p>



<p>Przed nami wielkie zadania i próby, zlecenia Królestwa, które będą wymagały znacznie więcej od Ciała Chrystusa niż ta obecna próba. Obyśmy usłyszeli, co Duch mówi do kościołów i odpowiemy z gotowością.&nbsp;</p>



<p>Może jeszcze nie mam sześciopaku (lub nigdy nie będę go mieć)… ale każdego dnia jestem w stanie utrzymać pozycję deski (plank) o kilka sekund dłużej.</p>



<blockquote class="wp-block-quote"><p>Dlatego opadłe ręce i omdlałe kolana znowu wyprostujcie, i prostujcie ścieżki dla nóg swoich, aby to, co chrome, nie zboczyło, ale raczej uzdrowione zostało. (Hebrajczyków 12:12-13) </p></blockquote>



<figure></figure>



<h6><em>Tłum. Estera Wieja</em></h6>



<h6><em>Artykuł został zredagowany dla potrzeb publikacji. Pierwsza wersja artykułu (w jęz. ang.) ukazała się na stronie FIRM Israel. </em><a href="https://firmisrael.org/learn/brace-your-core-what-does-one-do-in-quarantine/">https://firmisrael.org/learn/brace-your-core-what-does-one-do-in-quarantine/</a></h6>



<figure></figure>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/uwolnieni-od-restrykcji-wzmocnij-kregoslup-ciala-i-ducha/">Uwolnieni od restrykcji: Wzmocnij kręgosłup ciała i ducha</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/uwolnieni-od-restrykcji-wzmocnij-kregoslup-ciala-i-ducha/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaufanie &#8211; przejaw największej mądrości</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/bozena-ciechanowska/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/bozena-ciechanowska/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Sep 2019 10:41:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2017/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bożena Ciechanowska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2676</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pewna historia… Co urzekło młodą Moabitkę w tej dziwnej hebrajskiej rodzinie? Kultura, niezrozumiałe zwyczaje, trudne doświadczenia, przez jakie przeszła, czy siła przetrwania pomimo przeciwności? A może wszystko naraz? W każdym razie zdecydowała się wyjść za mąż za jednego z członków tej rodziny. Spodziewam się, iż ta decyzja nie była wolna od szeregu komentarzy zarówno jej [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/bozena-ciechanowska/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/">Zaufanie &#8211; przejaw największej mądrości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Pewna historia…</h3>
<p>Co urzekło młodą Moabitkę w tej dziwnej hebrajskiej rodzinie? Kultura, niezrozumiałe zwyczaje, trudne doświadczenia, przez jakie przeszła, czy siła przetrwania pomimo przeciwności? A może wszystko naraz? W każdym razie zdecydowała się wyjść za mąż za jednego z członków tej rodziny. Spodziewam się, iż ta decyzja nie była wolna od szeregu komentarzy zarówno jej krewnych, jak i znajomych. Pewnie byli i tacy, którzy nazwali ją, delikatnie mówiąc, nieprzemyślaną. Pomimo to nie zrezygnowała. Przez 10 następnych lat, u boku swojego męża, poznawała tradycję żydowską i coraz więcej dowiadywała się o niezwykłym Bogu Jahwe. Szczególna więź łączyła ją z teściową. Było coś niezwykłego w osobie tej kobiety, co fascynowało młodą Moabitkę. Coś, co sprawiło, że jej serce przylgnęło do niej. Biblia nie mówi o tym wprost, ale możemy się domyślić, że z jakichś powodów nie mogła z mężem mieć dzieci, podobnie jak jej szwagierka Orpa, która również była Moabitką. Na pewno z nadzieją ich wyczekiwała, ufając, że Bóg jej męża może wszystko. Tymczasem wydarzyło się zupełnie coś innego, co całkowicie zburzyło jej dotychczasowy świat. Wszystko to, w co do tej pory wierzyła, rozpadło się na kawałki. Jej mąż i jego brat umarli, a te trzy niezwykłe kobiety zostały zupełnie same, bez zabezpieczenia, bez perspektyw, bez ochrony.</p>
<h3>W obliczu kryzysu</h3>
<p>Być może niektórzy z nas domyślają się, że chodzi o biblijną historię Rut. Historię, która pomimo upływu czasu, w ogóle nie traci na aktualności. Dotyka ona spraw, które są ważne dla współczesnego człowieka: niepopularne decyzje, wyczekiwane pragnienia, strata, poczucie bezsilności i beznadziei. Jak wielu z nas mogłoby się utożsamić z Rut w aspekcie doświadczania bólu rozczarowania wynikającego z niespełnionych marzeń? Jak wielu z nas życie rozpadło się kiedyś na kawałki? Kto z nas, choćby raz, zadał Panu Bogu pytanie: „Gdzie byłeś, kiedy to się działo?”. Trudne sytuacje zdarzają się w naszym życiu. Mogą dotyczyć różnych obszarów: relacji, zdrowia, finansów, kariery. Tym, co nas łączy, jest pewność, że wcale nie chcieliśmy takich rzeczy dla siebie. Ba! Są to sytuacje, których przecież nikomu nie życzymy. Kiedy przychodzą, zaczynamy rozumieć innych ludzi, którzy w takim miejscu tracą nadzieję, poczucie sensu życia, a nawet podają w wątpliwość to, w co do tej pory wierzyli.</p>
<p>Tym bardziej w przytoczonej powyżej historii zaskakuje mnie postawa Rut. Wszak wszystkie okoliczności, w jakich się znalazła, przemawiały przeciwko Bogu, w którego wierzyli jej mąż, szwagier i teściowa. Wydawałoby się całkiem naturalnym odruchem, gdyby stwierdziła, że nie chce mieć z Nim nic wspólnego.</p>
<h3>Lekcja zaufania</h3>
<p>A jednak historia ta układa się zupełnie inaczej. Kobiety podjęły wspólną decyzję o opuszczeniu Moabu i powrocie do Betlejem. Możemy się domyślać, że dla każdej z nich, choć pewnie z innego powodu, była to trudna decyzja. Jeszcze w trakcie drogi ich teściowa Noemi ciągle podawała ją w wątpliwość, głównie z troski o swoje synowe. Zastanawiała się, czy nie byłoby dla nich lepiej, gdyby pozostały w Moabie i ponownie wyszły za mąż. Tym dzieliła się z nimi, nalegając wręcz, aby zawróciły. W drodze do Betlejem kobiety stanęły w miejscu trudnej decyzji. Czytając tę historię, jesteśmy obserwatorami rozdzierającej sceny pożegnania teściowej z Orpą, która zdecydowała się wrócić do Moabu. Dramaturgii tej scenie dodaje nie tyle odejście Orpy, ile bardzo emocjonalna wypowiedź Rut: Nie nalegaj na mnie, bym cię opuściła, abym zawróciła i nie szła za tobą. <em>Dokąd pójdziesz ty, pójdę i ja. Gdzie ty osiądziesz i ja osiądę. Twój lud będzie moim ludem, a twój Bóg &#8211; moim Bogiem (&#8230;) tylko śmierć oddzieli mnie od ciebie</em> (Ks. Rut 1:16–17). W tym wyznaniu porusza mnie nie tylko to, że Rut stanęła po stronie Noemi, ale także jej decyzja, aby stanąć po stronie Boga i zaufać Mu, pomimo tego, co się wydarzyło.</p>
<blockquote><p>Postawa Rut jest dla nas niezwykłą lekcją. Lekcją zaufania i mądrej postawy wobec trudnych zdarzeń, jakie czasami dzieją się w życiu</p></blockquote>
<p>Kiedy stajemy w miejscu kryzysu, często podajemy w wątpliwość wszystko, na czym budowaliśmy naszą wiarę i ufność. Czy to jest prawda? Czy na pewno jestem w miejscu Bożego planu? Czy On rzeczywiście jest dobry? Dyskusja z własnymi wątpliwościami powoduje, że stają się one tylko większe i groźniejsze. Tak było w wypadku Orpy. Uwierzyła wątpliwościom i wróciła do miejsca, z którego wyszła. Postawa Rut jest dla nas niezwykłą lekcją. Lekcją zaufania i mądrej postawy wobec trudnych zdarzeń, jakie czasami dzieją się w życiu. Czy Rut nie miała wątpliwości? Być może tak, ale nie dyskutowała z nimi. Wbrew okolicznościom zdecydowała się zaufać Bogu. To przejaw niezwykłej, ponadnaturalnej mądrości tej młodej kobiety.</p>
<p>Jeżeli znaleźliśmy się w miejscu kryzysu, możemy zrezygnować i wrócić do „starego” życia jak Orpa. Możemy jak Noemi pielęgnować w sercu gorycz, wierząc, że Bóg sprawił to wszystko, aby nas ukarać lub czegoś nauczyć. A możemy po prostu pójść dalej i zostawić nasze wątpliwości bez przypisywania Panu Bogu tego, czego On nie zrobił. Możemy uchwycić się nadziei, że Ten, któremu zaufaliśmy, ma moc, aby wyratować nas z każdej sytuacji.</p>
<h3>Bóg – specjalista od rzeczy niemożliwych</h3>
<p>Rut tego doświadczyła. Prosty akt zaufania przyniósł jej niezwykłą siłę. Boża odpowiedź na jej zaufanie była taka, że wniósł w jej życie potężne owoce, mimo że przeciwnik próbował je zniszczyć. Z Biblii dowiadujemy się, że Bóg całkowicie zmienił sytuację Rut i Noemi. Poprzez osobę Boaza zatroszczył się o nie, zapewniając opiekę, miłość i poczucie bezpieczeństwa. Ta historia pokazuje nam, że ostatnie słowo nie należy do nieprzyjaciela, gdyż Pan obraca bieg spraw na dobre. Nie ma takiego momentu w naszym życiu, w którym bylibyśmy poza jego myślami, zamierzeniami i wolą.</p>
<blockquote><p>Kiedy Bóg wkracza do akcji, dokonuje reinterpretacji faktów i zmienia rzeczywistość</p></blockquote>
<p>Kiedy Bóg wkracza do akcji, dokonuje reinterpretacji faktów i zmienia rzeczywistość. Ma dobre myśli o nas, chce dla nas dobrych rzeczy. U niego zawsze jest więcej, a nawet oddaje w dwójnasób to, co utraciliśmy. Bóg sprawił, że Rut nie tylko wyszła za mąż, ale także urodziła syna. On ze wszystkiego może odebrać sobie chwałę, nawet z najgorszego doświadczenia przez jakie przeszliśmy. Kiedy spojrzymy na ostatnie wersety w Księdze Rut, to przeczytamy, że synem Rut i Booza był Obed. Synem Obeda z kolei był Jesse, ojciec Dawida. Z rodu Dawida, kilka pokoleń później, urodził się Jezus. W tym Pan Bóg odebrał sobie chwałę. Przeciwnik zamierzał zniszczyć życie Rut, a Bóg jej to życie przywrócił.</p>
<h3>Przejaw największej mądrości</h3>
<p>Historia Rut jest niesamowitą opowieścią o Bożej trosce i zaopatrzeniu. Wiemy, że Bóg zadbał o każdy aspekt, o każdy szczegół jej życia. Rut dzięki swojej decyzji wybrała bezgraniczne zaufanie Panu Bogu. Są w życiu miejsca, które się nam nie podobają. Przynoszą ze sobą ból, a nierzadko pozostawiają pustkę. To trudny moment, w którym ulega przewartościowaniu nasza wiara. Wówczas w szczególny sposób potrzebujemy mądrości, aby wiedzieć, co zrobić, jak zaufać pomimo, a nawet wbrew temu, czego doświadczamy. Być może z takimi myślami się zmagamy, być może w ten sposób się czujemy. Nie potrafimy znaleźć sensu w tym, przez co przechodzimy. Mamy mnóstwo wątpliwości i trudno nam sobie wyobrazić szczęśliwe zakończenie naszej historii. Warto pamiętać, że naszym zadaniem nie jest szukanie sensu, nie jest dyskusja z wątpliwościami ani wyobrażanie sobie szczęśliwego zakończenia. Naszym zadaniem jest zaufanie Panu Bogu, który jest specjalistą od rzeczy niemożliwych. On nigdy z nas nie zrezygnuje i wciąż ma względem nas plany i marzenia!</p>
<p>Nasze zaufanie Bogu jest przejawem największej mądrości, jakiej moglibyśmy pragnąć. Co więcej, jest ono najlepszym i najmądrzejszym wyborem dla nas samych.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/bozena-ciechanowska/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/">Zaufanie &#8211; przejaw największej mądrości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/bozena-ciechanowska/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krem do rąk</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/marta-karel/krem-do-rak/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/marta-karel/krem-do-rak/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Sep 2019 09:14:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2017/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Karel]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=3236</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po etapie oczekiwania na to, że samo przejdzie (nie przeszło) i poszukiwaniach skutecznego kosmetyku, wreszcie postawiłam na stoliku nocnym niebiesko-białą tubkę. „Daj nam tydzień, a zobaczysz efekt” – brzmiała obietnica na opakowaniu. Minęło siedem dni, a potem kolejnych siedem, a moje dłonie nie wyglądały ani trochę lepiej. Czyżby producent szubrawiec obiecywał gruszki na wierzbie? Pozwólcie, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/marta-karel/krem-do-rak/">Krem do rąk</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Po etapie oczekiwania na to, że samo przejdzie (nie przeszło) i poszukiwaniach skutecznego kosmetyku, wreszcie postawiłam na stoliku nocnym niebiesko-białą tubkę. „Daj nam tydzień, a zobaczysz efekt” – brzmiała obietnica na opakowaniu. Minęło siedem dni, a potem kolejnych siedem, a moje dłonie nie wyglądały ani trochę lepiej. Czyżby producent szubrawiec obiecywał gruszki na wierzbie? Pozwólcie, że zdradzę Wam moje małe odkrycie. Otóż każdy kosmetyk działa o wiele skuteczniej, jeśli nałożymy go na skórę. Wieczorami byłam zbyt zmęczona, a rankami zbyt się spieszyłam, żeby poświęcić półtora minuty na posmarowanie moich rąk. Krem w zasięgu wzroku działał kojąco na oczy i sumienie. Niestety nie dałam mu szansy na wywarcie tego samego wpływu na moje obolałe dłonie.</p>
<h3>Uruchomić działanie</h3>
<p>Znajomość instrukcji obsługi pralki nie zapewniła jeszcze nikomu świeżej bielizny, a przeczytanie ze zrozumieniem sposobu użycia szamponu nie odmieniło niczyjej fryzury. Niby to wiem. Zastanawia mnie wobec tego, dlaczego często zachowuję się tak, jakby samo myślenie o czymś było tym samym, co zrobienie tego. Owszem, w sferze naszych myśli wszystko się zaczyna, ale to dopiero początek. Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz – pisze Apostoł Jakub – demony również wierzą i drżą. Ale jak martwe jest ciało bez ducha, tak też martwa jest wiara bez uczynków (Jakuba 2:11).</p>
<p>Rozważanie w myślach sposobów na wsparcie przyjaciółki to nie to samo, co zawiezienie jej obiadu lub przypilnowanie dziecka. Obietnica „Będę się o ciebie modlić!” to nie to samo, co wierne oddawanie Bogu tej osoby. Kwiecista mowa wygłoszona w wyobraźni nie zastąpi krótkiego „Przepraszam Cię, przykro mi”. Muszę bardziej nad sobą panować i nie wybuchać złością przy byle okazji – to niezwykle słuszne postanowienie. Jak długo jednak nie zdecyduję się stawić czoła prawdziwym przyczynom swojej złości i z pochyloną pokornie głową szukać rozwiązań, niewiele się zmieni. Można być bardzo blisko źródła, a wciąż chodzić spragnionym. Można zobaczyć w Biblii prawdę o Bogu, o sobie, o świecie i… nic z tym nie zrobić.</p>
<h3>Lustro Bożego Słowa</h3>
<p>A bądźcie wykonawcami Słowa, a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. Jeżeli bowiem ktoś tylko słucha słowa, a nie wprowadza go w czyn, to jest podobny do człowieka, który ogląda w lustrze swe oblicze: przyjrzał się sobie, a odszedłszy, zaraz zapomniał, jak wyglądał. Natomiast ten, kto starannie rozważa wzniosłe Prawo wolności, usiłując jak najdokładniej wniknąć w jego treść i przy nim wiernie trwać, nie jest już skłonnym zapomnieć o wszystkim słuchaczem [słowa] tylko, lecz także jego wykonawcą. Wypełniając zaś słowo, otrzyma błogosławieństwo (Jakuba 1:22–25 BWP).</p>
<p>To poważne ostrzeżenie i dlatego biorę je sobie do serca. Nie chcę być jak człowiek, który odszedł sprzed lustra i natychmiast zapomniał, jak wyglądał. Owszem, to, co zobaczę, może okazać się szokujące, a zmiany do wprowadzenia – radykalne. Nie chcę jednak alternatywy, którą jest oszukiwanie samej siebie.</p>
<p>Starannie rozważa&#8230; usiłując wniknąć&#8230; wiernie trwać&#8230; Ta jasna zachęta do codziennego i cierpliwego odkrywania wskazówek zawartych w Bożym Słowie kończy się obietnicą stania się wykonawcą. A to jedyna droga do błogosławieństwa. Codziennie mamy szansę przejrzenia się w lustrze. Jeżeli Bóg właśnie odkrywa przed nami jakąś prawdę, to bez względu na to, jak bardzo wydaje się to niewdzięczne i żmudne, nie poprzestawajmy na wiedzy. Pamiętajmy, że Jezus jest tym, który daje chcenie i wykonanie.</p>
<p>Artykuł pochodzi z książki „Od serca” wydanej przez Wrocławskie Forum Kobiet. Książkę można nabyć na stronie: www.wroclawskieforumkobiet.org</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/marta-karel/krem-do-rak/">Krem do rąk</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/marta-karel/krem-do-rak/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zielone rośliny to więcej niż lekarstwo</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/zielone-rosliny-to-wiecej-niz-lekarstwo/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Sep 2019 09:08:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2017/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Kłosińska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=3232</guid>

					<description><![CDATA[<p>Paradoks współczesnego odżywiania Pomimo tego że coraz obficiej jemy, dostarczamy organizmowi coraz więcej potrzebnych składników odżywczych, jesteśmy źle odżywieni oraz bardziej podatni na choroby. Według Światowej Organizacji Zdrowia w roku 2025 liczba chorych na raka wzrośnie z 14 mln do 19 mln rocznie, w 2030 do 22 mln, a w 2035 aż do 24 mln [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/zielone-rosliny-to-wiecej-niz-lekarstwo/">Zielone rośliny to więcej niż lekarstwo</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Paradoks współczesnego odżywiania</h3>
<p>Pomimo tego że coraz obficiej jemy, dostarczamy organizmowi coraz więcej potrzebnych składników odżywczych, jesteśmy źle odżywieni oraz bardziej podatni na choroby. Według Światowej Organizacji Zdrowia w roku 2025 liczba chorych na raka wzrośnie z 14 mln do 19 mln rocznie, w 2030 do 22 mln, a w 2035 aż do 24 mln (prognozuje World Cancer Report 2014). Choroby, szczególnie te naprawdę poważne, nie biorą się znikąd. Najczęściej długo na nie „pracujemy”. Jemy smacznie, ale niekoniecznie zdrowo. Václav Rathouský, autor książki „Napoje z traw”, zadaje retoryczne pytanie: „Czy odważylibyście się polecieć samolotem, gdybym zamiast benzyny lotniczej zatankował inne paliwo?”. Wydaje się oczywiste, że jeśli chcemy wybudować solidny dom, musi on stać na mocnym fundamencie i składać się z dobrych materiałów. W świetle tych porównań o ile ważniejszy jest nasz wkład we własne zdrowie. Ciągle jednak łudzimy się, że jedząc „śmieciową” żywność, mamy szansę na dobre zdrowie.</p>
<h3>Gdzie wdarł się błąd?</h3>
<p>Amerykańska lekarka, propagatorka prewencji i profilaktyki, a przede wszystkim zdrowego odżywiania, stwierdziła: „Ludzie nie są chorzy dlatego, że nie jedzą leków. Potrzebują leków dlatego, że nie jedzą tego, co powinni jeść”. Aby uwolnić się od nowotworów, chorób układu krążenia, przewlekłych schorzeń stawów, cukrzycy, otyłości, konieczna jest całkowita zmiana stylu życia, a w szczególności sposobu żywienia. Ważne jest docenienie zdrowia, które otrzymaliśmy od Naszego Stwórcy jako dar.</p>
<blockquote><p>Zbyt daleko odeszliśmy także od naturalnych pokarmów, zapominając, że jedynym ratunkiem jest powrót do takiego pożywienia, które nie zostało jeszcze zniszczone przez człowieka.</p></blockquote>
<p>Zbyt daleko odeszliśmy także od naturalnych pokarmów, zapominając, że jedynym ratunkiem jest powrót do takiego pożywienia, które nie zostało jeszcze zniszczone przez człowieka. Pozbycie się chorób jest możliwe jedynie wtedy, gdy zmienimy styl naszego odżywiania. Witalna żywność, taka jak dziko rosnące rośliny, zioła, nienawożone warzywa i owoce, to najlepsza obrona przed nimi.</p>
<p>Nie doceniamy Bożych darów, a rośliny, znane i pogardliwie zwane chwastami, czy też trawy, są naprawdę cudownym lekarstwem. Co więcej, nie trzeba specjalnie zabiegać o to, aby wyrosły nam na działce. Okazuje się, że pokrzywa, mniszek, babka lancetowata, a nawet młody jęczmień są roślinami o nieprzeciętnych właściwościach zdrowotnych.</p>
<h3>Marzenia naukowców</h3>
<p>Nawet gdy następstwem lub przyczyną chorób są niedobory określonych witamin bądź składników mineralnych, to ich pojedyncze uzupełnianie nie zawsze przyniesie pożądane rezultaty. Skuteczniejsze jest, po prostu, stosowanie „żywego pożywienia”. Trzeba się tutaj zgodzić ze zdaniem doktora Schnabela: „Głupotą jest zażywanie jednej lub dwóch witamin, gdy nic nie wiemy o ich powiązaniach z pozostałymi pięćdziesięcioma czynnikami żywieniowymi”. Niemożliwe jest opracowanie zdrowotnego modelu matematycznego, w którym zażycie określonej dawki wykluczy u ludzi wszelkie choroby. Od lat uczymy się, jak zbudowane jest nasze ciało oraz jakie są jego potrzeby. Wiemy coraz więcej, ale musimy pamiętać, że nie wymyślimy niczego lepszego od tego, co pochodzi od Stwórcy. Miarą przydatności dla nas określonego produktu powinno być to, jak on działa na nas po jego spożyciu, a nie to, jak powinien działać według wyliczeń naukowych.</p>
<p>Bardziej powinny nas interesować wzajemne powiązania między substancjami odżywczymi, a nie ilość składników w danym produkcie. Marzeniem niektórych naukowców jest skonstruowanie istoty będącej wiernym odwzorowaniem człowieka. Na szczęście marzenie to nigdy się nie spełni. Podobnie też nie zostanie wyprodukowany produkt spożywczy dokładnie taki sam, jak naturalny. Żadna sztuczna kombinacja nie może równać się z doskonałą strukturą fitosubstancji zawartych w zielonym pożywieniu.</p>
<h3>Tajemnica zielonej żywności</h3>
<p>Na początku listy zaleceń dla osób, które naprawdę chcą wyzdrowieć, znajdują się zielone, najlepiej dziko rosnące, rośliny. Sekret tkwi w sieci naturalnych połączeń, jak również w obecności nieodkrytych jeszcze enzymów. To również subtelne zależności między poszczególnymi składnikami oraz ich synergiczne, czyli wzajemnie się wzmacniające oddziaływanie. Pozbawienie rośliny jednego z nich zmniejsza wartość odżywczą, a przede wszystkim biologiczną. To wartość biologiczna decyduje o tym, czy pokarm jest „żywy” i czy naprawdę nam służy. Potwierdzeniem tego mogą być wyniki badań prowadzonych w Norwegii. Ich celem było zbadanie zależności między ryzykiem zachorowania na raka płuc u osób palących papierosy a beta-karotenem, który podawano w postaci tabletek. Badanie nie przyniosło pozytywnych rezultatów. Okazało się natomiast, że spożywanie marchewki ogrodowej powoduje zmniejszenia ryzyka zachorowań na raka o 40%.</p>
<blockquote><p>Białko zielonych roślin charakteryzuje się wyjątkową wartością biologiczną. Kiedy dodamy je, nawet w niewielkiej ilości, do potraw, znacznie podnosi się ich wartość.</p></blockquote>
<p>Kiedy analizujemy skład zielonych traw, a w szczególności jęczmienia, dochodzimy do wniosku, że są one doskonałym źródłem białka i aminokwasów. Białko zielonych roślin charakteryzuje się wyjątkową wartością biologiczną. Kiedy dodamy je, nawet w niewielkiej ilości, do potraw, znacznie podnosi się ich wartość. Kolejną cenną właściwością jest obecność czynnych enzymów. Umożliwiają one prawidłowy przebieg reakcji biochemicznych w naszym organizmie. Przykładem może być dysmutaza nadtlenkowa, która skutecznie unieszkodliwia komórki nowotworowe oraz zapobiega ubocznym skutkom radioterapii. Aktywność enzymów antyoksydacyjnych chroniących membrany komórkowe stwarza warunki do ochrony przed nowotworami. To właśnie uszkodzenie ścian komórkowych może stwarzać zagrożenie dla materiału genetycznego. Obecność zielonych roślin w codziennej diecie zapobiega niekontrolowanym procesom na poziomie komórkowym. Skutecznie wspomagają nasz układ odpornościowy w walce z najcięższymi chorobami.</p>
<h3>Sprzymierzeńcy powrotu do zdrowia</h3>
<p>Cenną właściwością pokrzywy, mniszka czy młodego jęczmienia jest zapobieganie zlepianiu się płytek krwi. Chroniąc w ten sposób naczynia krwionośne, są cennymi sprzymierzeńcami w leczeniu i zapobieganiu chorobom układu sercowo-naczyniowego.</p>
<p>Pokrzywa jest bogactwem hormonów roślinnych, które rozpuszczają się w wodzie. Stąd picie naparów pobudza czynności wydzielnicze trzustki, żołądka, wątroby oraz jelit, a tym samym przyśpiesza usuwanie produktów przemiany materii z organizmu. Podobnie mniszek lekarski jest skutecznym lekiem przy dolegliwościach wątroby, pęcherzyka żółciowego, jak również przy zaburzeniach trawienia. Jego korzystne działanie stwierdzono również w początkowym stadium cukrzycy. Babka lancetowata od bardzo dawna była znana jako środek skuteczny w leczeniu dolegliwości układu oddechowego oraz skóry. Sokiem z babki, z dodatkiem miodu, leczono kaszel, bronchit, a nawet astmę, mimo że roślina ta nie była odróżniana od innych chwastów.</p>
<h3>Środki wzmacniające siły witalne</h3>
<p>Zielone rośliny obfitują w witaminy i składniki mineralne, takie jak: mangan, cynk, wapń, bor, beta-karoten, witaminy C i E oraz cały komplet witamin z grupy B.</p>
<p>Bardzo cenna jest informacja, że wszystkie składniki zielonych roślin występują w proporcjach dla nas najkorzystniejszych. Okazuje się, że pH jęczmienia oraz zawartość składników pokarmowych jest zbliżona do mleka matki w końcowym etapie karmienia, stąd wzięła się nazwa „Zielone mleko”. Mogą pić je dzieci, jak i kobiety w ciąży oraz te, które są w czasie karmienia. Zawiera ono znacznie lepszy zestaw wszystkich witamin, niż jakikolwiek inny preparat mógłby nam zaoferować.</p>
<p>W starożytności sok z jęczmienia wzmacniał organizm i fizyczną siłę gladiatorów, których nazywano jęczmieniowcami. Barbara Moore w wieku 56 lat odbyła pieszą podróż z San Francisco do Nowego Yorku. Pokonała 3200 mil w ciągu 45 dni, idąc dziennie 16–18 godzin. Jej wynik był nie lada wyzwaniem nawet dla znanych biegaczy i piechurów. Kobieta odżywiała się wyłącznie warzywami i owocami. Kiedy pytano ją o niezwykłą siłę witalną, pozwalającą jej dokonać tego wyczynu, stwierdziła, że jej tajemnica to zielony pokarm.</p>
<h3>Gdzie ich szukać?</h3>
<p>Odbywając spacery za miasto czy do miejsc oddalonych od uczęszczanych dróg samochodowych, z całą pewnością trafimy na zielone, dzikie rośliny. Są one doskonałym dodatkiem do sałatek, zup czy soków. Zielonej żywności nie można traktować jako cudownego sposobu na wyleczenie się ze wszystkich chorób, natomiast wprowadzenie ich do codziennej diety może być początkiem drogi do pełnego zdrowia. U podłoża wielu chorób mogą być reakcje autoimmunologiczne. Zieleniny powoli przywracają funkcjonalność układu odpornościowego oraz wspierają pracę poszczególnych organów. Zmiana sposobu odżywiania, a w szczególności postawienie na zieloną żywność, to jedna z lepszych rzeczy, które możemy zrobić dla swojego organizmu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/zielone-rosliny-to-wiecej-niz-lekarstwo/">Zielone rośliny to więcej niż lekarstwo</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdrowie zasilane bakteriami</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/zdrowie-zasilane-bakteriami/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Aug 2019 11:35:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Kłosińska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2855</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bogate życie wewnętrzne Spośród wszystkich mikroorganizmów znajdujących się w naszym ciele aż 99% zamieszkuje właśnie jelita. Flora jelitowa waży około 2 kilogramów i składa się z około 100 bilionów bakterii. W obrębie tej społeczności toczy się nieustająca walka; w pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że przewaga bakterii fermentacji mlekowej oznacza dla nas dobry stan zdrowia, przewaga [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/zdrowie-zasilane-bakteriami/">Zdrowie zasilane bakteriami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Bogate życie wewnętrzne</h3>
<p>Spośród wszystkich mikroorganizmów znajdujących się w naszym ciele aż 99% zamieszkuje właśnie jelita. Flora jelitowa waży około 2 kilogramów i składa się z około 100 bilionów bakterii. W obrębie tej społeczności toczy się nieustająca walka; w pewnym uproszczeniu można powiedzieć, że przewaga bakterii fermentacji mlekowej oznacza dla nas dobry stan zdrowia, przewaga zaś bakterii gnilnych – chorobę.</p>
<p>Bakterie mają w organizmie określone zadania; niektóre z nich wytwarzają różne substancje: kwasy, gazy czy tłuszcze rozkładają niestrawione składniki pożywienia. Zaopatrują one też jelita w energię, wytwarzają witaminy, rozkładają lekarstwa, pomagają w pozbyciu się toksyn oraz trenują nasz układ odpornościowy. Społeczność bakteryjna w naszym organizmie to poważne wyzwanie dla naukowców, jako że badania na większą skalę notuje się dopiero od 2007 r. Wciąż wiemy o nich bardzo mało, a bakterie znaczą dla nas bardzo dużo.</p>
<h3>Bakterie a nadwaga</h3>
<p>Wiadomość, że tycie to nie tylko następstwo naszego objadania się, ale także składu i aktywności bakterii, które w nas zamieszkują, być może uwolni nas od poczucia winy. Jadłospis większości z nas w 90% składa się z tego, co nakładamy sobie na talerz, pozostałe zaś 10% dostarczają nam bakterie. Okazuje się, że flora jelitowa ludzi z nadwagą zawiera zbyt dużą ilość bakterii wydajnie rozkładających węglowodany. To właśnie jest źródło problemów. W trakcie badań na zwierzętach wykazano, że szczupłe myszy pozbywały się znacznie więcej kalorii w porównaniu z myszami z nadwagą. Powód: te ostatnie są dodatkowo dokarmiane przez swoje bakterie, specjalizujące się przede wszystkim w metabolizowaniu węglowodanów. Wynika stąd, że niektóre osoby, chociaż chciałyby schudnąć, mogą mieć z tym problem z powodu bakterii zasiedlających ich jelita. Dodatkową przyczyną tycia jest tzw. „subkliniczny stan zapalny” (nie jest on jednak na tyle wysoki, by trzeba było wdrożyć leczenie). Często towarzyszy on takim zaburzeniom metabolizmu, jak nadwaga, cukrzyca czy hipercholesterolemia.</p>
<blockquote><p>Bakterie w pewnym stopniu są odpowiedzialne za nasze wybory żywieniowe. Decydują również o poczuciu sytości i satysfakcji po jedzeniu</p></blockquote>
<p>Dopóki bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym zamieszkują w błonie śluzowej jelita, czyli tam, gdzie jest ich miejsce, dopóty nic się nie dzieje. Kiedy jednak dochodzi do jakiegoś zaburzenia stanu równowagi, lub pożywienie jest za tłuste, wówczas zbyt dużo bakterii trafia do krwi. Organizm przestawia się na tryb awaryjny – czyli funkcjonowanie w stanie lekkiego stanu zapalnego. Część tłuszczu z pożywienia zostaje zgromadzona w tkance tłuszczowej – na gorsze czasy. Bakteryjne substancje sygnałowe utrudniają także pracę tarczycy. Dochodzi wówczas do zmniejszenia wydzielania hormonów tarczycowych, co prowadzi do wolniejszego spalania tłuszczów.</p>
<h3>Kto naprawdę lubi to, co jemy?</h3>
<p>Nocni wyjadacze z lodówki czy osoby, które nie potrafią opanować się przed zjedzeniem kolejnego ciastka albo batonika nie do końca są odpowiedzialne za swoje zachowanie. Imperatyw, który nakazuje im jeść, mimo że są najedzeni, nie zawsze wypływa z ich mózgu. Przebiegłe bakterie, mieszkające w brzuchu, nakazują im sięgnąć po kolejną porcję. Bakterie w pewnym stopniu są odpowiedzialne za nasze wybory tego, co chcielibyśmy zjeść. Decydują również o poczuciu sytości i satysfakcji po jedzeniu. Podobnie jak cukier bakterie wytwarzają substancje, które pokonują przeszkody utrudniające dostęp do mózgu. Te substancje to aminokwasy: tyrozyna i tryptofan. Wytwarzają one dopaminę i serotoninę. To dzięki nim możemy pogrążyć się w błogostanie, czujemy się odprężeni i rozleniwieni. Można zatem stwierdzić, że bakterie nagradzają nas za dostarczenie im tego, co lubią. A nam się wydaje, że my to lubimy.</p>
<h3>Ile mamy mózgów?</h3>
<p>Okazuje się, że procesy myślowe odbywają się nie tylko przy udziale naszego mózgu, ale także… jelit. Powstało nawet pojęcie „drugi mózg” na określenie sieci około 500 milionów neuronów, znajdujących się w ścianie naszych jelit. Otóż neurony jelitowe są w stałym kontakcie z bakteriami jelitowymi i za ich pośrednictwem, za pomocą nerwu błędnego przenoszą informacje do mózgu. Korzystają one z tych samych neuroprzekaźników co mózg (serotonina, melatonina, acetylocholina, GABA). Są zatem odpowiednikiem mózgu w regulacji podstawowych procesów fizjologicznych. Wpływają na procesy myślowe związane z uczeniem się czy rodzajem nastroju.</p>
<h3>Na radość i smutek</h3>
<p>Stres, depresja lub stan euforii zaburzają prawidłową fizjologię (pracę) naszych jelit oraz zmieniają skład ich flory bakteryjnej; inne bakterie towarzyszą przygnębieniu, inne zaś łączą się z poprawą nastroju. Z kolei niewłaściwa flora bakteryjna jelit przyczynia się do pogorszenia naszego samopoczucia.</p>
<p>Pewien pogląd na powyższe stwierdzenie może dawać eksperyment przeprowadzony przez zespól doktora Collinsa. Badano dwie różniące się grupy myszy: pierwsze były bardziej lękliwe i nieśmiałe w porównaniu z drugą grupą, gdzie myszy wyróżniały się odwagą i ciekawością. W celu pozbycia się bakterii z jelit badanych zwierząt podano im kombinację trzech rożnych antybiotyków. Na zakończenie myszy z każdej grupy otrzymały florę bakteryjną typową dla myszy z drugiej grupy. Tym razem role się odwróciły: myszy lękliwe stały się dzielne i odwrotnie. Eksperyment ten ilustruje dokładnie tezę o wpływie stanu jelit na zachowanie. Na razie tylko u zwierząt.</p>
<h3>Bakterie spieszą na pomoc</h3>
<p>Wykorzystując dotychczasową wiedzę na temat bakterii, możemy za ich pomocą leczyć określone dolegliwości. Wiadomo, że bakterie Lactobacillusplantarum i Bifidobacteriuminfantis odgrywają pomocniczą rolę w leczeniu zespołu jelita drażliwego. Również szczepy Lactobacillusreuteri hamują działanie receptorów bólowych w jelicie. Prawdopodobnie mikrobiom ma wpływ na zachowanie już w chwili urodzenia. Wówczas bakterie uczestniczą w „programowaniu” niektórych elementów rozwoju mózgu, np. charakterystycznej reakcji na stres. Co więcej, okazuje się, że za wykształceniem grup krwi również stoją bakterie. Jest to następstwo subtelnego oddziaływania poszczególnych typów bakterii na układ odpornościowy. Również bakterie „ćwiczą” układ odpornościowy, przygotowując go na poważniejsze wyzwania, jakimi może być kontakt z zarazkami chorobotwórczymi. Określone szczepy bakterii wpływają też na nasz układ odpornościowy dzięki tzw. „odporności kolonizacyjnej”. Zasiedlanie jelit przez dobrotliwe bakterie nie pozostawia tym samym miejsca bakteriom chorobotwórczym.</p>
<h3>Sterylne życie</h3>
<p>Czy możliwe byłoby życie człowieka w całkowitej izolacji od bakterii? Można to ocenić na przykładzie tzw. sterylnych myszy. Przychodzą one na świat przez cesarskie cięcie i żyją w całkowicie sterylnych warunkach. Układ odpornościowy tych zwierząt nie ma żadnych wyzwań; jest całkowicie bezrobotny. Obserwując te myszy, już na pierwszy rzut oka możemy stwierdzić, że zachowują się co najmniej dziwnie: najczęściej są nadaktywne, zachowują się wyjątkowo nieostrożnie, jedzą znacznie więcej niż inne myszy. Po zbadaniu układu pokarmowego tych myszy można stwierdzić, że ich jelita są pozbawione kosmków jelitowych, lub są one bardzo małe. Mają też niewiele komórek odpornościowych, i nawet niegroźne zarazki są w stanie je zabić. Po wstrzyknięciu zwierzętom flory bakteryjnej innych myszy, np. chorych na cukrzycę lub z nadwagą, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w stosunkowo krótkim czasie zachorują na te choroby.</p>
<blockquote><p>Stres, depresja lub stan euforii zaburzają prawidłową fizjologię naszych jelit oraz zmieniają skład ich flory bakteryjnej</p></blockquote>
<p>Warto zadbać o towarzystwo bakterii probiotycznych, które występują obficie w kiszonkach, nie tylko kwaszonej kapuście czy ogórkach, ale również w zakwasie buraczanym czy innych mieszankach jarzynowych. Warzywa są tym rodzajem pożywienia, które służy rozwojowi dobrych bakterii. Naszemu zdrowiu oraz dobrotliwym bakteriom wyraźnie nie służą pokarmy zakwaszające organizm, a wiec głównie mocno przetworzone.</p>
<h3>Mikroświat w jelitach</h3>
<p>Wygląda na to, że nawet gdybyśmy nie chcieli zadawać sobie trudu, aby się zajmować naszym „życiem wewnętrznym”, badaniem wpływu całego mikroświata bakterii na nasze funkcjonowanie i stan zdrowia, to on i tak istnieje. Lepiej więc go poznać, aby polubić to, co dobre w naszym wnętrzu. Mamy zatem wpływ na to, jakich „lokatorów” zaprosimy do swoich jelit.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/zdrowie-zasilane-bakteriami/">Zdrowie zasilane bakteriami</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Chorzy z nadmiaru jedzenia</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/chorzy-z-nadmiaru-jedzenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 09:17:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Kłosińska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2705</guid>

					<description><![CDATA[<p>Szczególnym polem obserwacji mogły być parki rozrywki; do jednego z nich też się wybraliśmy. Był to park SeaWorld, czyli Wodny Świat, w San Diego. Najpierw z ukrywanym zainteresowaniem oglądałam ludzi, potem wpadałam w coraz większe zdumienie. To było niewiarygodne – młodzi ludzie monstrualnie grubi opychali się hamburgerami czy lodami. Jeszcze gorszy widok stanowili młodzi na [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/chorzy-z-nadmiaru-jedzenia/">Chorzy z nadmiaru jedzenia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Szczególnym polem obserwacji mogły być parki rozrywki; do jednego z nich też się wybraliśmy. Był to park SeaWorld, czyli Wodny Świat, w San Diego. Najpierw z ukrywanym zainteresowaniem oglądałam ludzi, potem wpadałam w coraz większe zdumienie. To było niewiarygodne – młodzi ludzie monstrualnie grubi opychali się hamburgerami czy lodami. Jeszcze gorszy widok stanowili młodzi na wózkach inwalidzkich, niemogący się poruszać z powodu nadmiernej otyłości i powikłań z nią związanych. Byłam naprawdę przerażona.</p>
<h3>Życie w rozmiarze XXL</h3>
<p>Poruszając się dużym turystycznym samochodem, zmuszeni byliśmy robić zakupy w sklepach mieszczących się w pobliżu dróg. Najczęściej były to duże supermarkety. Nie dowierzałam własnym oczom, patrząc na 5- czy 10-kilogramowe plastikowe wiaderka z mlekiem czy lodami. Napoje i soki (raczej sztuczne) sprzedawano w wielkich kontenerach. Inne zagadnienie to przydatność oglądanych produktów spożywczych do jedzenia: ser o smaku mydła, chleb ciągnący się jak guma, owoce i warzywa o smaku mało przypominającym ten prawdziwy. Zwróciłam uwagę, że na prawie wszystkich produktach zapakowanych w torby, pudełka czy butelki bardzo precyzyjnie wypisano skład surowców. Potencjalny kupujący mógł mieć zatem wrażenie, że wszystko jest pod kontrolą, ktoś czuwa nad tym, co kupujemy i co trafi do naszych żołądków. Do tego w amerykańskich restauracjach, otrzymując zamawiane danie, można się zastanawiać, czy to aby na pewno jedna porcja.</p>
<p>Nawyk oszczędzania czy może raczej postawy polegającej na tym, aby niczego nie marnować, nie zawsze popłaca. Z drugiej strony, czy zjadanie do końca, nawet gdy nie jesteśmy już głodni, to rzeczywiście oszczędność? Powiększanie porcji w restauracjach, a także w sklepach jest przecież chwytem reklamowym marketingowców.</p>
<h3>Złudna oszczędność</h3>
<p>Klienci, w trosce o swoje portfele, zwracają coraz większą uwagę na to, ile jedzenia mogą dostać za swoje pieniądze; interesuje ich także, gdzie uzyskają go jeszcze więcej. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, oferuje się porcje coraz większe. W amerykańskich restauracjach zwiększyły się one w ciągu ostatnich 20 lat nawet trzykrotnie. Tamtejszy Departament Zdrowia alarmuje o znacznym przekraczaniu norm kalorycznych. Okazuje się, że kaloryczność dziennych racji pokarmowych jest wyższa o 1500 kcal niż w latach 90. Oczywiście z niezdrowym jedzeniem kojarzą się nam sieciowe restauracje typu fast food. Choć świadomość ludzi wydaje się coraz większa, chętnych na szybkie jedzenie nie ubywa. Nie sposób nie zauważyć, że porcje są coraz większe, ale wydaje się, że nikomu to nie przeszkadza. Przeciętny cheeseburger jakieś 20 lat temu dostarczał ok. 330 kcal, dzisiaj zaś ma 590 kcal. Podwójna kanapka to aż 934 kcal!</p>
<blockquote><p>Okazuje się, że kaloryczność dziennych racji pokarmowych jest wyższa o 1500 kcal niż w latach 90</p></blockquote>
<p>Społeczeństwo rozrastające się wszerz w niesamowicie szybkim tempie to problem nie tylko amerykański. Tyje Europa, tyje Azja i Afryka. Najbardziej miarodajne dane dotyczące występowania otyłości na świecie pochodzą z wyników badania MONICA (MONItoring of trends and determinants in CArdiovascular disease), przeprowadzonego przez Światową Organizację Zdrowia. Wskazują one na wzrost występowania otyłości u mieszkańców większości państw Europy o ok. 10–40% w ciągu ostatnich 10 lat, w tym o 10–20% u mężczyzn i o 10–25% u kobiet. Najbardziej alarmujący wzrost stwierdzono w Wielkiej Brytanii, gdzie otyłość lub nadwagę stwierdza się u niemal 2/3 dorosłych mężczyzn i ponad połowy kobiet.</p>
<h3>Nie tylko wygląd</h3>
<p>U nas jest niewiele lepiej – na nadwagę cierpi już co drugi dorosły Polak. Z kolei u co piątego stwierdza się otyłość. Wygląda na to, że oswajamy się z widokiem nas samych w dużo większym wydaniu. I może nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że nie chodzi tu tylko o to, jak wyglądamy, ale przede wszystkim o to, jak bardzo cierpi na tym nasze zdrowie.</p>
<p>Tkanka tłuszczowa zgromadzona na brzuchu to nie tylko charakterystyczny dla danej osoby rodzaj otyłości, ale przede wszystkim jeden z objawów tzw. zespołu metabolicznego, czyli zespołu X; problem ten dotyczy prawie 30% Polaków. Zespół metaboliczny określa się jako zbiór wzajemnie powiązanych czynników zwiększających istotnie ryzyko rozwoju miażdżycy i cukrzycy typu 2 oraz ich powikłań naczyniowych, które w konsekwencji podwyższają ryzyko przedwczesnego zgonu. Przyczyny występowania zespołu metabolicznego to przede wszystkim nadwaga i otyłość. Do grupy podwyższonego ryzyka należą osoby z tzw. otyłością brzuszną. Rozpoznajemy ją wówczas, gdy obwód w talii przekracza 88 cm u kobiet i 102 cm u mężczyzn. Większość tkanki tłuszczowej gromadzi się zazwyczaj w okolicy trzewnej. Tkanka tłuszczowa otacza narządy wewnętrzne, powodując ich otłuszczenie; przyczynia się też do zmniejszenia wrażliwości na insulinę. Niejednokrotnie wystarczającym zabiegiem jest zmiana diety oraz zrzucenie kilku niepotrzebnych kilogramów, ale niektórzy nie dają wiary, że może to być takie proste.</p>
<h3>Nadmiar kalorii i brak ruchu</h3>
<p>Nadwaga i otyłość w znacznym stopniu zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów hormonozależnych. W przypadku raka piersi i raka endometrium (macicy) nie bez znaczenia jest również fakt, że w obrębie tkanki tłuszczowej wytwarzane są kobiece hormony płciowe – estrogeny. Zwiększony poziom estrogenów ma z kolei działanie kancerogenne. Otyłość i brak aktywności fizycznej wiążą się też ze wzrostem ryzyka raka przełyku, trzustki, jelita grubego, płuc i nerki. Szacuje się, że nawet 25–50% przypadków tych nowotworów ma wśród swoich przyczyn właśnie nadmiar kalorii i brak ruchu.</p>
<blockquote><p>Nadwaga i otyłość w znacznym stopniu zwiększają ryzyko wystąpienia nowotworów hormonozależnych</p></blockquote>
<p>Wygląda na to, że nie ma czasu, aby czekać i leczyć jedynie objawy, skoro przyczyną większości chorób, które nas nękają i będą nam dokuczać jeszcze bardziej, jest zły sposób odżywiania. Prawda jest taka, że nie pomogą żadne cudowne diety, ponieważ konieczna jest systematyczna zmiana nawyków, zarówno żywieniowych, jak i dotyczących aktywności fizycznej. W kwestii żywienia konieczne będą zmiany ilościowe oraz jakościowe.</p>
<p>Produkt szczególnie przeciwwskazany stanowi cukier. Nawet ilości wypijanych soków i zjadanych owoców powinny znaleźć się pod kontrolą. Metodą małych kroczków warto też wycofywać z naszego menu białe bułeczki, potem pszenny chleb i produkty mocno przetworzone. Na efekty może trzeba trochę poczekać, ale to najlepszy sposób.</p>
<h3>Jak wprowadzić zdrowe nawyki:</h3>
<ul>
<li>Zrezygnuj ze słodyczy, pieczywa cukierniczego, zwykłego pieczywa.</li>
<li>Podstawa zdrowej diety to warzywa: jedz dużo warzyw oraz surowe owoce (w przypadku problemów z nadwagą do godziny 14.00 i nie więcej niż 200 g).</li>
<li>Nie opuszczaj żadnego posiłku, jedz obfite śniadanie (np. kasza jaglana z dodatkiem owoców, warzyw, oleju lnianego na zimno), drugie śniadanie, obiad i delikatną kolację (również może być kasza jaglana), od czasu do czasu podwieczorek. Nie podjadaj.</li>
<li>Pamiętaj o stałych porach posiłków – to bardzo ważne!</li>
<li>Staraj się jeść trzy ciepłe posiłki, na śniadanie najlepiej kasze.</li>
<li>Po surowe owoce sięgaj tylko pół godziny przed posiłkiem albo półtorej godziny po nim.</li>
<li>Nie łącz w jednym posiłku węglowodanów i tłuszczów (np. chleb z masłem i żółtym serem), mięso lepiej jadać z warzywami, a nie z ziemniakami czy ryżem.</li>
<li>Używaj zdrowych tłuszczów, takich jak tłoczony na zimno olej lniany, olej kokosowy, oliwa z oliwek – ok. 1 łyżka dziennie.</li>
<li>Zmniejsz ilość spożywanego tłuszczu zwierzęcego (wyeliminuj żółte sery, śmietanę, sosy, tłuste mleko, majonez, tłuste mięsa).</li>
<li>Ogranicz spożycie mięsa na korzyść ryb (ewentualnie ekologicznego drobiu).</li>
<li>Ryby, drób, mięso spożywaj gotowane, pieczone w folii – zrezygnuj ze smażenia na tłuszczu.</li>
<li>Pieczywo pszenne zastąp żytnim (i to też w niewielkich ilościach), kasze rafinowane oraz biały ryż zastąp ryżem brązowym, makaron – żytnim, ryżowym, gryczanym; jadaj je w postaci al dente.</li>
<li>Smaż na patelni beztłuszczowej, używając do smażenia oleju kokosowego. Ewentualnie niewielką ilość oliwy czy oleju rzepakowego możesz dodać pod koniec smażenia czy duszenia.</li>
<li>Zrezygnuj z alkoholu (z wyjątkiem czerwonego wytrawnego wina), słodzonych soków. Pij wodę (1,5–2 l dziennie) oraz herbatę zieloną, imbirową.</li>
<li>Pamiętaj o codziennej aktywności fizycznej.</li>
</ul>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/chorzy-z-nadmiaru-jedzenia/">Chorzy z nadmiaru jedzenia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie tylko na wakacjach&#8230;</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/nie-tylko-na-wakacjach/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/nie-tylko-na-wakacjach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Aug 2019 10:38:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Alina Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2601</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czego potrzebujemy codziennie, a nie tylko na wakacjach? Podniesiony poziom stresu, zmęczenie, lęki, zniechęcenie czy depresja wiążą się z brakiem aktywnego wypoczynku. Nie jest to oczywiście jedyny powód tych obciążeń, ale aktywna rekreacja na świeżym powietrzu znacznie modyfikuje te negatywne stany. Ruch na powietrzu podnosi nastrój dzięki hormonom wyzwalanym przez ćwiczenia fizyczne. Te w naturalny [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/nie-tylko-na-wakacjach/">Nie tylko na wakacjach&#8230;</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czego potrzebujemy codziennie, a nie tylko na wakacjach? Podniesiony poziom stresu, zmęczenie, lęki, zniechęcenie czy depresja wiążą się z brakiem aktywnego wypoczynku. Nie jest to oczywiście jedyny powód tych obciążeń, ale aktywna rekreacja na świeżym powietrzu znacznie modyfikuje te negatywne stany. Ruch na powietrzu podnosi nastrój dzięki hormonom wyzwalanym przez ćwiczenia fizyczne. Te w naturalny sposób wydzielane w organizmie substancje działają jak najlepsze antydepresanty i antystresory.</p>
<h3>Wzmocnienie organizmu</h3>
<p>Zwykły spacer na świeżym powietrzu, w otwartej przestrzeni, w otoczeniu pięknej przyrody działa kojąco na cały nasz układ nerwowy. Takie codzienne dotlenienie mózgu podnosi poziom twórczego myślenia i kreatywności oraz ogólnej wydajności w pracy. Stąd warto o tym pamiętać w czasie długich miesięcy, kiedy większość czasu spędzamy w budynkach, w zamkniętych i nie zawsze dobrze wentylowanych pomieszczeniach. Okazuje się, że spacer szybkim marszowym krokiem jest najtańszym i najskuteczniejszym sposobem na regenerację naszego organizmu na wielu poziomach. Wzmacnia również układ odpornościowy, czyli poprawia ogólny stan zdrowia. Podnosi też jakość snu, który staje się bardziej regenerujący i wzmacniający. Nie można też zapominać, że dobry sen jest najlepszym kosmetykiem dla skóry i środkiem odmładzającym, który opóźnia procesy starzenia się organizmu.</p>
<h3>Wdzięczność dla Twórcy krajobrazu</h3>
<p>Warto wspomnieć przynajmniej jeszcze o jednym bardzo ważnym aspekcie naszego przebywania w pięknym krajobrazie. Jest to aspekt duchowy. To przecież Bóg Stwórca stworzył piękno przyrody dla nas, ludzi, byśmy mogli w nim odpoczywać, regenerować się, ale przede wszystkim widzieć Jego Obecność i piękno Jego dzieł. Bardzo zainspirował mnie mail z wakacji nadesłany przez naszego przyjaciela: „Piszę do was z niezwykłego miejsca. Jestem wypełniony wdzięcznością dla Boga za piękny świat, który stworzył, i za to, że na tak wiele sposobów mogę Boga doświadczać i widzieć Jego działanie także poprzez to, co stworzył”. Możemy przeżyć pełnię zachwytu dla Boga Stwórcy, patrząc na szczyty górskie, fale morskie lub płaską równinę, ujęci barwami i odcieniami kolorów roślinności czy śpiewu ptaków. W Psalmie 19:2 czytamy: <em>Niebiosa opowiadają chwałę Boga, a firmament głosi dzieło rąk Jego</em>.</p>
<h3>Najlepsza inwestycja</h3>
<p>Nie czekaj jednak na – może odległy – urlop, lecz już dziś zainwestuj w stan swojego ducha, duszy i ciała. Wybierz się na spacer lub przejażdżkę rowerową w bliskiej okolicy. Rozglądaj się i podziwiaj piękno Bożego stworzenia. Wkomponuj taki czas w rozkład codziennych obowiązków związanych z pracą zawodową i domem. Zaplanuj trasy komunikacyjne w taki sposób, by przynajmniej jakąś część odległości pomiędzy miejscem pracy i domem pokonać piechotą. W czasie przerwy na posiłek wyjdź do parku. Część swojego cichego czasu z Bogiem, czasu przeznaczonego na modlitwę i rozmyślanie spędź w otwartej przestrzeni i uwielbiaj Boga za wszystko, co On tak pięknie uczynił w swoim czasie, dla naszego błogosławieństwa.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/nie-tylko-na-wakacjach/">Nie tylko na wakacjach&#8230;</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/nie-tylko-na-wakacjach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odkwaszanie organizmu &#8211; na drodze do zdrowia</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/odkwaszanie-organizmu-na-drodze-do-zdrowia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Aug 2019 10:18:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Kłosińska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2588</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dopóki czujemy się dobrze i nic nam nie dolega, rzadko zastanawiamy się nad przyczyną wielu poważnych chorób, szczególnie jeśli nie są udziałem naszym lub naszych bliskich. Co prawda coraz więcej mówi się o zatruciu środowiska czy niewłaściwym odżywianiu, ale nie zawsze udaje się to odnieść bezpośrednio do złego stanu zdrowia. Wiadomo, że przyczyną chorób są [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/odkwaszanie-organizmu-na-drodze-do-zdrowia/">Odkwaszanie organizmu &#8211; na drodze do zdrowia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dopóki czujemy się dobrze i nic nam nie dolega, rzadko zastanawiamy się nad przyczyną wielu poważnych chorób, szczególnie jeśli nie są udziałem naszym lub naszych bliskich. Co prawda coraz więcej mówi się o zatruciu środowiska czy niewłaściwym odżywianiu, ale nie zawsze udaje się to odnieść bezpośrednio do złego stanu zdrowia. Wiadomo, że przyczyną chorób są najczęściej długotrwałe procesy zachodzące w organizmie. Z drugiej strony, gdy chorujemy, logiczna wydaje się wizyta u lekarza i zaordynowanie odpowiedniej porcji leków do zastosowania od zaraz. Nie zawsze jednak usuwają one główne, głęboko ukryte przyczyny choroby. Niejednokrotnie zwalczają raczej objawy, co jeszcze bardziej komplikuje dotarcie do prawdziwego źródła choroby.</p>
<h3>Groźne zakwaszenie</h3>
<p>Od dawna wiadomo, że u podłoża większości chorób leży zakwaszenie organizmu. Niekorzystne zmiany pH (wskaźnika kwasowości) prowadzą do zaburzeń metabolizmu oraz gospodarki hormonalnej, co daje początek wielu chorobom. Już w pierwszej połowie ubiegłego wieku dr William Howard Hay w swojej książce zatytułowanej A new health era stwierdził, że wszystkie choroby spowodowane są samozatruciem organizmu wywołanym akumulacją kwasów. Podobnie również dr Young uważa, że istnieje tylko jedna choroba – zakwaszenie organizmu. W pewnym sensie trudno się z tym nie zgodzić, ponieważ zakwaszenie jest doskonałym podłożem do rozwoju wirusów, bakterii i grzybów, a także pleśni, towarzyszących bardzo poważnym chorobom. Chcąc ich uniknąć, warto zacząć działać, zanim zaobserwujemy jakiekolwiek symptomy.</p>
<h3>Kwas i zasada</h3>
<p>Komu grozi zakwaszenie? Niestety jest ono problemem większości ludzi. Jesteśmy na nie narażeni, gdy nasza dieta zawiera za dużo mięsa, wędlin, chleba, makaronów, kawy, herbaty, słodyczy. Tylko na ekranie telewizora bardzo słodkie czekoladowe batoniki dodają energii. Tak naprawdę dodają jej na bardzo krótko, potem zaś możemy spodziewać się ssania w żołądku. Możemy uwierzyć kolejnej reklamie i zażyć lek zmniejszający wydzielanie soku żołądkowego, ale warto pamiętać, że to jedynie półśrodki.</p>
<blockquote><p>Typowa dieta cywilizacyjna ma charakter wyraźnie kwasowy. Tymczasem 80% tego, co jemy, powinny stanowić produkty zasadotwórcze, a tylko 20% kwasotwórcze</p></blockquote>
<p>Aby nasz organizm mógł funkcjonować prawidłowo, konieczne jest zapewnienie mu równowagi kwasowo-zasadowej. Jest to stan, w którym zachowany zostaje swoisty stosunek kationów i anionów w płynach ustrojowych, a tym samym odpowiednie pH. Optymalny zakres pH krwi dla większości procesów przemiany materii wynosi 7,35–7,45. Spadki poniżej 6,8 i wzrosty powyżej 7,8 są dla organizmu bardzo niebezpieczne; może wówczas dojść do denaturacji białek, nie działają enzymy komórkowe, zostaje też zaburzona wymiana gazów oddechowych.</p>
<h3>Obrona organizmu</h3>
<p>Jesteśmy dziełem Stwórcy, który zadbał, aby nasz organizm mógł obronić się przed wszelkimi zagrożeniami z zewnątrz. Zostaliśmy wyposażeni w szereg mechanizmów naprawczych, również umożliwiających zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej. Płuca, wydalając gazowy dwutlenek węgla, eliminują nadmiar kwasu; nerki eliminują kwasy wraz z moczem. Krew i osocze zawierają mechanizmy buforowe zapewniające równowagę. Jeśli nadmiar kwasów nie może być wydalony lub zobojętniony, uszkodzeniu ulegają narządy oraz tkanki. Na szczęście ma to miejsce bardzo rzadko.</p>
<h3>Następstwa zakwaszenia</h3>
<p>Organizm, dążąc do stanu równowagi w przypadku nadmiaru w diecie substancji kwasotwórczych i niedoboru zasadotwórczych, pobiera te drugie z miejsc, w których gromadzą się w postaci rezerw, na przykład z kości. Następstwem demineralizacji kości może być osteoporoza, problemy z kręgosłupem, zębami, stawami. Również słaby stan paznokci, włosów, problemy skórne, dna moczanowa mają swoje źródło w zakwaszeniu organizmu. Lekarze widzą też bardzo silny związek między zakwaszeniem organizmu a zachorowalnością na raka.</p>
<p>Do powstania kwasicy mogą się przyczynić: niewłaściwa dieta, cukrzyca, stany stresowe, gorączka, otyłość, przewlekłe schorzenia wątroby, nerek i kory nadnerczy. Zasadowica zdarza się rzadziej, a wywołać ją mogą przede wszystkim leki o silnie alkalizujących właściwościach oraz niedożywienie.</p>
<h3>Co alkalizuje?</h3>
<p>Pożywienie, które codziennie przyjmujemy, może oddziaływać na nasz ustrój zakwaszająco lub alkalizująco. Bezpośredni wpływ na charakter pożywienia mają zawarte w nim składniki mineralne o właściwościach zasado- lub kwasotwórczych. Potrawy roślinne w większości należą do zasadotwórczych. Co ciekawe, właściwości takie wykazują też kwaśne cytryny. Spośród produktów zbożowych jedynie kasza jaglana jest zasadotwórcza. Zbyt duży udział w diecie produktów zwierzęcych (takich jak mięso, ryby, jaja) oraz produktów zbożowych (pieczywo, ciasta, kasze) powoduje zakwaszenie organizmu, a to za sprawą siarki, fosforu i chloru. Za właściwości zasadotwórcze odpowiedzialne zaś są takie pierwiastki jak wapń, magnez, potas i sód.</p>
<p>Najkorzystniejsza jest dla nas równowaga kwasowo-zasadowa, z niewielką przewagą alkaliczną. Lekarze naturaliści (ci, którzy dostrzegają znaczna rolę żywienia w leczeniu i profilaktyce chorób) uważają, że 80% tego, co jemy, powinny stanowić produkty zasadotwórcze, a tylko 20% kwasotwórcze. Niestety najczęściej jest wprost przeciwnie. Typowa dieta cywilizacyjna ma charakter wyraźnie kwasowy. Wielu z naszych codziennych, dokuczliwych dolegliwości (np. bólów głowy, uczucia zmęczenia, nudności, dysfunkcji przewodu pokarmowego) można by uniknąć, korygując skład diety.</p>
<h3>Małe kroki zmiany nawyków</h3>
<p>Wiele osób nie wyobraża sobie obiadu bez porcji mięsa, a śniadania bez kanapki z wędliną. Ale już zmiana proporcji w składzie codziennych posiłków może pomóc w osiągnięciu równowagi kwasowo-zasadowej. Trzymając się zasady, że do każdej porcji spożywanego mięsa należy dodać dwa razy większą porcję warzyw (najlepiej surowych lub gotowanych na parze), zrobimy pierwszy krok w kierunku poprawy metabolizmu i obniżenia pH. Wędliny można zastąpić pastami z warzyw, zaś pieczywo pszenne pieczywem pełnoziarnistym żytnim czy gryczanym, a jeszcze lepiej codzienną porcją kaszy jaglanej.</p>
<p>Nieumiejętne przygotowywanie potraw może być powodem niekorzystnej zmiany charakteru produktów z zasadowego na kwasowy. Należy pamiętać, aby jarzyn nie gotować w dużej ilości wody, unikać dodawania przypraw innych niż naturalne. Również dodatek cukru do przygotowania deserów z owoców (np. kompotu) sprawia, że nabierają one odczynu kwasowego.</p>
<h3>Wybór w kierunku zdrowia</h3>
<p>W trosce o wyrównanie poziomu kwasów w organizmie warto zadbać o jak największy udział produktów zasadotwórczych. Jednym z nich jest nasz poczciwy koper. O ile zakwaszenie nie jest zbyt wysokie, możemy je obniżyć, stosując w codziennym menu właśnie koper. Podstawą zasadotwórczej diety powinny być zielone warzywa, kiełki, migdały, orzechy, ale także oleje z wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych. Wśród najcenniejszych nawyków osób dbających o zdrowie należy wymienić zaopatrzenie organizmu w odpowiednią ilość (1,5–2,5 l) wody oraz regularną aktywność fizyczną. Od Stwórcy otrzymaliśmy życie, ale na nasze zdrowie mamy wpływ również my sami.</p>
<h3>Wybrane produkty zasado- i kwasotwórcze</h3>
<h5>Produkty wysoko zasadotwórcze:</h5>
<p>cytryna, suszone owoce, pietruszka, kiwi, słodkie gruszki, ananas, soki warzywne niesłodzone</p>
<h5>Produkty średnio zasadotwórcze:</h5>
<p>jabłka, awokado, pomidory, marchew, seler, czosnek, sałata, szpinak, brokuły</p>
<h5>Produkty średnio kwasotwórcze:</h5>
<p>ryby, kiełbasy i wędliny, płatki, kukurydziane, wino, słodzone jogurty, sery pleśniowe</p>
<h5>Produkty wysoko kwasotwórcze:</h5>
<p>mięsa: wołowina, wieprzowina, sery żółte, napoje gazowane, pszenne pieczywo, pszenne makarony, cukier, piwo, czekolada, biały ryż</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/anna-klosinska/odkwaszanie-organizmu-na-drodze-do-zdrowia/">Odkwaszanie organizmu &#8211; na drodze do zdrowia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Recepta na uzdrowienie z nieufności</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/recepta-na-uzdrowienie-z-nieufnosci/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Aug 2019 08:43:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Beata Połomska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2520</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu poznałam bardzo przedsiębiorczą kobietę, która w swojej karierze zawodowej osiągnęła wiele. I choć według standardów tego świata odniosła sukces, jej życie trudno byłoby nazwać wspaniałym. Było w nim dużo lęku i podejrzliwości. Nieufności nauczyła się jeszcze w dzieciństwie. „Nie ufaj nikomu, jedynie sobie!” – tak brzmiała jej dewiza życiowa. Niestety życie w [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/recepta-na-uzdrowienie-z-nieufnosci/">Recepta na uzdrowienie z nieufności</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu poznałam bardzo przedsiębiorczą kobietę, która w swojej karierze zawodowej osiągnęła wiele. I choć według standardów tego świata odniosła sukces, jej życie trudno byłoby nazwać wspaniałym. Było w nim dużo lęku i podejrzliwości. Nieufności nauczyła się jeszcze w dzieciństwie. „Nie ufaj nikomu, jedynie sobie!” – tak brzmiała jej dewiza życiowa. Niestety życie w ciągłym napięciu i nieufności doprowadziło ją do wypalenia i silnej nerwicy.</p>
<p>Młody, zdolny informatyk miał inną dewizę na życie: „Nie ufaj nikomu, nawet sobie!”. Ciekawe propozycje, z jakimi się spotykał, omijały go jedna po drugiej. Nie wierzył we własne możliwości i miał problem z podejmowaniem decyzji, łatwo wycofywał się ze wszystkiego. Efektem było życie w ciągłym gniewie i użalaniu się nad sobą, które doprowadziło go do depresji.</p>
<h3>Narodziny zaufania</h3>
<p>Piękną ilustracją głębokiego zaufania może być opowieść o artyście cyrkowym. W obecności licznie zgromadzonych osób postanowił on przejechać na rowerze po linie zawieszonej nad przepaścią. Wielu patrzących wierzyło, że może mu się to udać. A gdy tego dokonał, zadał obecnym pytanie, czy wierzą, że może ponownie przejechać ten niebezpieczny odcinek – tym razem z pasażerem. Wielu uwierzyło. Nie znalazł się jednak żaden śmiałek, który odważyłby się zostać jego pasażerem – z wyjątkiem małego chłopca, który chętnie się zgodził. Mężczyzna i chłopiec bezpiecznie pokonali drogę nad przepaścią, a wielu obecnych było zadziwionych odwagą chłopca. Gdy zapytano go, czy się nie bał, chłopiec odpowiedział, że nie, bo tym mężczyzną był jego ukochany tata, któremu ufa.</p>
<p>Możemy ufać sobie, innym ludziom czy zasobom płynącym ze sprzyjających okoliczności, ale najistotniejsze jest zaufanie Stwórcy, bo tylko On nigdy nas nie zawiedzie, a zaufanie Jemu nie wyczerpie się. I choć może to brzmieć prozaicznie, w rzeczywistości jest to bardzo istotne przesłanie dla naszego życia. Aby jakiekolwiek zaufanie mogło zrodzić się w naszym sercu, musimy wierzyć, że ten, któremu chcemy zaufać, pragnie naszego dobra. Zaufać to znaczy poddać się i powierzyć komuś, np. współmałżonkowi czy lekarzowi. Czy istnieje na to recepta? Taką receptą bez wątpienia jest siła, jaką daje życie w zaufaniu Panu Bogu.</p>
<h3>Zaufać do końca</h3>
<p>Jako osoby wierzące mamy możność i ogromny przywilej powierzyć swoje życie Tacie, który bezgranicznie pragnie naszego dobra, który nas bardzo kocha – naszemu Stwórcy. Możemy oddać w Boże ręce wszystko, co dotyczy naszego życia. Możemy Mu śmiało zaufać, bo On jest Wszechmocny i Wszechwiedzący, jest Drogą, Prawdą i Życiem (zob. Ew. Jana 14:6–7). Wielu z nas jednak boi się zaufać Bogu do końca, chociaż mówimy o sobie, że jesteśmy ludźmi wierzącymi. Obawiamy się, że gdy Mu zaufamy, On będzie oczekiwał, abyśmy zrezygnowali z wielu rzeczy. To potworne kłamstwo szatana! Bóg nie chce, abyśmy rezygnowali z czegokolwiek tylko po to, aby z tego zrezygnować. Jeżeli oczekuje od nas jakiejś rezygnacji, to wyłącznie w tym celu, abyśmy mogli być oczyszczeni ze wszystkiego, co zniewala i niszczy nasze życie. On nas nieprawdopodobnie kocha i chce nam błogosławić. Bóg pragnie, abyśmy w to uwierzyli i razem z Nim wiedli obfite życie (zob. Ew. Jana 10:10).</p>
<h3>W wyzwaniach</h3>
<p>Łatwo jest ufać Bogu, gdy w życiu wszystko układa się pomyślnie, zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Ale gdy pojawiają się trudności, gdy Bóg nie spełnia naszych pragnień, wielu z nas ma problem z zaufaniem Bogu. Odczuwamy wtedy pokusę, aby zrzucić winę na Boga lub wziąć sprawy w swoje ręce, ufając bardziej sobie niż Bogu. Zwykle prowadzi to do zamętu i kolejnych kłopotów. Niejednokrotnie każdy z nas mógł się o tym przekonać. Przekonali się o tym także bohaterowie biblijni, Abraham i Sara, gdy zabrakło im wiary w to, że Bóg spełni swoją obietnicę dotyczącą ich potomstwa. Sara wzięła sprawy w swoje ręce, narażając siebie i innych na wiele niepotrzebnych cierpień (zob. Ks. Rodz. 16–17). Trudne chwile i kryzysy w życiu są zawsze dla nas próbą, stają się testem naszej wiary. Mówią o tym, komu tak naprawdę ufamy i na kim opieramy swoje życie.</p>
<blockquote><p>Aby jakiekolwiek zaufanie mogło zrodzić się w naszym sercu, musimy wierzyć, że ten, któremu chcemy zaufać, pragnie naszego dobra</p></blockquote>
<p>Przekonali się o tym także uczniowie Jezusa, gdy razem z Nim przeprawiali się łodzią na drugi brzeg. Jezus, zmęczony całodzienną służbą, zasnął w łodzi. Tymczasem zerwał się wiatr i wezbrały wielkie fale. Noc, środek jeziora i żywioły – to dramaturgia tej sytuacji&#8230; I śpiący Jezus, jakby niezainteresowany tym, co się dzieje wokół. Uczniowie wpadli w przerażenie. W lęku zapomnieli o tych wszystkich cudach, których Jezus dokonywał. Zapomnieli, że razem z nimi w łodzi jest ten sam Jezus, zawsze dobry i zawsze pełen mocy! Jezus powiedział do nich: <em>Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?</em> (Ew. Mar. 4:40, BT), tym samym diagnozując przyczynę ich lęków. Bóg oczekuje od nas pełni zaufania do Niego i wiary we wszystkich okolicznościach naszego życia. Tylko ten, kto ma silną więź z Bogiem, kto potrafi Mu zaufać, nie obawia się zagrożeń i żyje nadzieją. Tylko ten, kto jest zjednoczony z Chrystusem, otrzymuje zdolność życia bez paraliżującego lęku, który rodzi ból i nieufność.</p>
<h3>Co byśmy otrzymali?</h3>
<p>Zaufanie jest wymiernym owocem naszej wiary. To także warunek czerpania z Bożej łaski, doświadczania Bożej przychylności. Im więcej w nas zaufania, tym więcej otrzymanych łask. Jezus odwoływał się do wiary i zaufania ludzi, którym przychodził z pomocą. „Niech ci się stanie według wiary twojej; niech ci się stanie, jak uwierzyłeś” – takie słowa często wypowiadał do osób w potrzebie. A gdyby te słowa Jezus skierował dzisiaj do każdego z nas, co mogłoby się wydarzyć w naszym życiu według naszej wiary? Na co moglibyśmy liczyć i co otrzymalibyśmy z Bożych rąk?</p>
<p>Każdy z nas jest zaproszony do życia w oparciu o zaufanie Bogu. Takie życie to klucz do naszego zdrowia psychicznego i duchowego. Dostępne jest ono dla każdego, kto tylko zapragnie nawiązać osobistą więź z Bogiem. Zaufanie musi być budowane i rozwijane każdego dnia, w oparciu o Boże Słowo, a w szczególności o Boże obietnice. Wymaga wysiłku z naszej strony, ale jest go po stokroć warte. Ktoś napisał kiedyś mądre słowa: „Nie narzekaj, że masz pod górę, gdy zmierzasz na szczyt”.</p>
<h3>A oto kilka praktycznych wskazówek przydatnych w nauce zaufania Bogu:</h3>
<ol>
<li>Żyj jednym dniem naraz. Nie zamartwiaj się jutrem, które jeszcze do ciebie nie należy. Bóg daje nam siłę tylko na dzisiaj, więc nie okradaj siebie z sił, które masz podarowane na teraz.</li>
<li>Ćwicz się w poddawaniu swoich myśli w posłuszeństwo Chrystusowi. Czy na pewno On myśli tak samo jak ty w każdej sprawie?</li>
<li>Nie opieraj zaufania Bogu na emocjach, lecz na prawdzie Jego Słowa. Pamiętaj, że Boży głos najlepiej słyszymy w ciszy. W emocjach mamy tendencję, aby nie myśleć racjonalnie. Ucz się zatem wyciszenia.</li>
<li>Wypisz wszystkie swoje lęki i obawy, które kradną twoje zaufanie do Boga. Gdy je nazwiesz, łatwiej ci będzie je przezwyciężyć.</li>
<li>Nie nakładaj na siebie zbyt wielu obowiązków, jeśli nie jesteś w stanie im podołać. Nie przeciążaj się, bo to może prowadzić do napięcia i rozczarowań, a w efekcie nie pomoże ci budować zaufania do Boga.</li>
<li>Buduj zaufanie, zawsze koncentrując się na swoich zasobach, a nie na brakach.</li>
<li>„Uzależnij się” od wdzięczności Bogu. To zdecydowanie wzmocni twoje zaufanie do Niego.</li>
</ol>
<h3>Owoce, nie deklaracje</h3>
<p>Zachęcam cię z całego serca: jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, rozpocznij już dzisiaj praktykowanie życia w zaufaniu Bogu. Nie odkładaj tego na jutro! Prawdziwość życia wiarą poznajemy po owocach, a nie po deklaracjach. Bóg przez proroka Izajasza obiecuje, że ci, <em>co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły, biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą</em> (Ks. Izaj. 40:31, BT). To wspaniała obietnica dla każdego z nas. Gdy jeszcze dziś zaufasz Bogu, zobaczysz, że się nie zawiedziesz. Sam Święty Bóg będzie źródłem, z którego będziesz czerpać siły. On poprowadzi cię przez życie. „Życie chrześcijanina to trudna praca, ale emerytura nieprawdopodobna!” – to nadruk na koszulce, którą otrzymałam w prezencie od moich synów. Niech te słowa będą zachętą dla ciebie, aby przeżyć życie w zaufaniu Bogu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/beata-polomska/recepta-na-uzdrowienie-z-nieufnosci/">Recepta na uzdrowienie z nieufności</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
