<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>2009/4 (zima) &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/numery/zima-2009/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Jun 2021 11:31:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Życzenie błogosławieństwa a błogosławienie &#8211; czy jest różnica?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/zyczenie-blogoslawienstwa-a-blogoslawienie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/zyczenie-blogoslawienstwa-a-blogoslawienie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 15:29:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Chmiel]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1326</guid>

					<description><![CDATA[<p>Życzenia – przekaz miłości? Można powiedzieć, że życzenia są częścią prezentów, które wręczamy najbliższym, to one wyrażają nasze serce. A może jest odwrotnie? Pięknie wypowiedziane życzenie to tylko wstęp do głównej atrakcji &#8211; prezentu? Co jest ważniejsze? Często starannie wybieram prezenty, a życzenia pozostawiam spontanicznej wymianie uśmiechów i gestów, ograniczając się do słów: „Wszystkiego najlepszego”. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/zyczenie-blogoslawienstwa-a-blogoslawienie/">Życzenie błogosławieństwa a błogosławienie &#8211; czy jest różnica?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Życzenia – przekaz miłości?</h4>
<p>Można powiedzieć, że życzenia są częścią prezentów, które wręczamy najbliższym, to one wyrażają nasze serce. A może jest odwrotnie? Pięknie wypowiedziane życzenie to tylko wstęp do głównej atrakcji &#8211; prezentu? Co jest ważniejsze?</p>
<p>Często starannie wybieram prezenty, a życzenia pozostawiam spontanicznej wymianie uśmiechów i gestów, ograniczając się do słów: „Wszystkiego najlepszego”. Jednak życzenia są bezpośrednim wyrazem naszego stosunku do kogoś.</p>
<p>Wypisywanie kartek <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/bozena-ciechanowska/podroz-do-domu/">świątecznych</a> co roku sprawia mi radość, bo chcę napisać kilka ważnych słów osobom, które są mi bliskie. Myślę o mojej rodzinie i przyjaciołach. Jednak czasem umyka mi, jak wielkie znaczenie mogą mieć dla nich te słowa.</p>
<p>W jaki sposób wyrazić najbliższej osobie, znajomym czy współpracownikom w tych kilku zdaniach to, co dobre? Jak okazać Bożą miłość, pocieszenie – to, co czasem sami chcielibyśmy usłyszeć? Czy zatem nie warto poświęcić formułowaniu życzeń trochę więcej czasu?</p>
<p>Wysłana świąteczna kartka lub uścisk dłoni mogą stać się przekazem miłości dla drugiej osoby, pełnym znaczenia dotknięciem, wyrażeniem wartości, jaką ma dla nas, oraz wytyczeniem szczególnej przed nią przyszłości. Brak pomysłu, twórczej inwencji czy odpowiednich słów często zamyka moje szczere intencje w tych samych, utartych od lat zwrotach: dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności, Bożego błogosławieństwa&#8230;</p>
<h4>Życzenie Bożego błogosławieństwa</h4>
<p>Jednym z najistotniejszych zwrotów jest życzenie Bożego błogosławieństwa. Przekazujemy je sobie, myśląc o wszystkich naszych pragnieniach. Życzymy sobie wiele Bożej przychylności&#8230; Czym jest błogosławieństwo? Dlaczego sobie go życzymy?</p>
<p>Błogosławieństwo kojarzy się z dobrobytem, przychylnością samego Pana Boga w realizacji naszych planów i zamierzeń. Może stać się alternatywą dla typowych świątecznych życzeń, ponieważ przywołuje bezpośrednio Bożą obecność i Jego pragnienie działania. Błogosławieństwo ma moc sprawczą, a marzenia nasze i naszych najbliższych mogą zostać w ten sposób poddane Najwyższemu.</p>
<p>Zgodnie z Bożym nakazem dla synów Aarona (Ks. Liczb 6:22-27), błogosławić mógł przede wszystkim ojciec syna. Jednak w narodzie hebrajskim, na wzór kochającego i miłującego Boga, rodzice błogosławili całą rodzinę. Ponadto w Nowym Testamencie czytamy:</p>
<blockquote>
<p><em>Nie oddawajcie złem za zło ani obelgą za obelgę, lecz przeciwnie, błogosławcie, gdyż na to powołani zostaliście, abyście odziedziczyli błogosławieństwo. Bo kto chce być zadowolony z życia i oglądać dni dobre, ten niech powstrzyma język swój od złego, a wargi swoje od mowy zdradliwej.</em> (1 Piotra 3:9-11)</p>
</blockquote>
<p>Szerzej na ten temat pisze w swojej książce <em>Moc błogosławieństwa ojca</em> Henryk Wieja. Wypowiadanie nad sobą i najbliższymi słów, które niosą miłość i akceptację, jest ogromnie ważne. Znając swoich najbliższych, w czasie kłótni wiemy najlepiej, w jaki sposób zranić drugą osobę. Niestety, często niewłaściwie tę wiedzę wykorzystujemy&#8230;</p>
<p>Może właśnie w okresie <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/dar-swietowania/">świątecznym</a>, przede mną i przed tobą pojawi się szansa, by poświęcić więcej czasu tym, których najbardziej kochamy, i błogosławić ich, mówiąc dobre słowa. Warto poświęcić czas, by uczyć się słów błogosławieństwa.</p>
<h4>Słowa inspirowane Biblią</h4>
<p>Nie musimy ograniczać się do jednej formy błogosławieństwa – słowami Aarona. Możemy błogosławić każdym wersetem z Biblii, a także je parafrazować. Podjęłam decyzję, by w tym roku zamiast życzeń wypisać na kartkach świątecznych słowa <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2013/szacunek-blogoslawienstwo/">błogosławieństwa</a>. Jakie? Słowa Pawła skierowane do Tymoteusza, fragmenty Psalmów, Przypowieści czy Ewangelii.</p>
<p>Chcę błogosławić Bożym Słowem, wypowiadać nad sobą i innymi Jego myśli. Wypowiadać słowa, pod których wpływem możemy się zmieniać i motywować innych do zmian. Chcę błogosławić innych poznaniem, mądrością, obecnością Boga. Ale też pewnością, że mamy w Nim bezpieczeństwo, siłę do działania i wytrwania w ciężkich chwilach.</p>
<p>Błogosławmy Jego obietnicami, że zatroszczy się o nasze potrzeby i ma dla nas prezenty – ekscytujące niespodzianki. Chcę utwierdzać siebie i innych w przekonaniu, że marzenia w naszym życiu nie są przypadkowe – że to Bóg je nam daje.</p>
<h4>Zamiast życzeń</h4>
<p>To nie jest nowa forma teologii, ale świadomość, że błogosławieństwa to życzenia wypowiadane w obecności Boga. To pomysł, który może zainspirować i zastąpić oficjalną formułkę „Wszystkiego najlepszego”. Błogosławieństwo nie jest formułką. To pewnego rodzaju <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/dlugodystansowi-modliciele/">modlitwa</a>, zawierająca w sobie życzenie, by komuś się dobrze powodziło.</p>
<p>Tym różni się od życzeń, że nie jest wypowiadane w pustą przestrzeń. Jest przywołaniem samego Pana Boga i zwróceniem uwagi na Jego obecność. Życzenia raczej skupiają się na nas samych i na tym, czego oczekujemy, co jest naszym pragnieniem. Życzymy komuś dobrej pracy, wspaniałego męża, pieniędzy czy sukcesu. To po prostu myślenie życzeniowe, ale nie zakotwiczone w niczym (bądź w nikim).&nbsp;</p>
<p>Gdy błogosławimy, wierząc, że jest to Boża sprawa, nasza perspektywa poszerza się o świadomość życia wiecznego. Błogosławimy kogoś mądrością, lepszym poznaniem, przemianą i wzmocnieniem charakteru. A także owocną służbą, pewnością, ugruntowaniem w Chrystusie, niezachwianą wiarą. Błogosławieństwo nie ogranicza naszych marzeń do gdybania. Ono jest ponadczasowe, wykracza ponad nasze doczesne pragnienia, a jednak odnosi się do nich – bo Bóg nadaje im moc sprawczą.</p>
<h4>Życzenie przerodzone w marzenie</h4>
<p>Błogosławieństwo różni się od życzeń także w kontekście oczyszczania naszych marzeń z niezdrowych ambicji czy pychy.</p>
<p>Czasownik „życzyć” wywodzi się z od słowa „pożytek”, co znaczy, że pierwotnie słowa „życzyć” czy „życzenie” odnosiły się do praktycznych planów. „Błogosławieństwo” etymologicznie wywodzi się natomiast od słowa „biały” i było utożsamiane z czystością.</p>
<p>Zatem błogosławiąc, okazujemy się <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/wdziecznosc-jest-wyborem/">chwalcami</a> Boga. Gdy kierujemy w Jego stronę swoje marzenia, plany czy charakter, Bóg widzi, że całą ufność pokładamy w Nim. Gdy okazujemy autorytet innym, prosząc ich jednocześnie o błogosławieństwo, uznajemy Bożą siłę i wszechmoc Jego oddziaływania.</p>
<p>Bóg cieszy się, kiedy myśląc o swoim życiu, o swojej woli i marzeniach, Jemu oddajemy cały swój egocentryzm i prosimy Go o błogosławieństwo. Nawet jeśli nie wiemy do końca, gdzie nas to zaprowadzi. To oczyści nasze marzenia i nada im Bożą perspektywę.</p>
<p>Błogosławieństwo ma moc. Nie jest stricte modlitwą, ale nie jest też życzeniem. Staje się bezpośrednim przywoływaniem Boga, odniesieniem się do Jego obietnic i miłości.</p>


<figure></figure>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/zyczenie-blogoslawienstwa-a-blogoslawienie/">Życzenie błogosławieństwa a błogosławienie &#8211; czy jest różnica?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/zyczenie-blogoslawienstwa-a-blogoslawienie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Święta&#8230; świadome celu</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/swieta-swiadome-celu/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/swieta-swiadome-celu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 15:19:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Rick Warren]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1320</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wieczorem przed pierwszym listopada wpadłem na chwilkę do supermarketu. Natknąłem się na pracowników sklepu intensywnie opróżniających półki ze słodyczami. Była dopiero osiemnasta, ale widocznie nie spodziewali się już wielu klientów. Tym, co mnie tak bardzo zaskoczyło, było to, że wszystkie „jesienne” cukierki i czekoladki były zastępowane słodyczami świątecznymi. Liście nawet jeszcze nie opadły, a już [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/swieta-swiadome-celu/">Święta&#8230; świadome celu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wieczorem przed pierwszym listopada wpadłem na chwilkę do supermarketu. Natknąłem się na pracowników sklepu intensywnie opróżniających półki ze słodyczami. Była dopiero osiemnasta, ale widocznie nie spodziewali się już wielu klientów.</p>
<p>Tym, co mnie tak bardzo zaskoczyło, było to, że wszystkie „jesienne” cukierki i czekoladki były zastępowane słodyczami świątecznymi. Liście nawet jeszcze nie opadły, a już sztuczny duch świąt, bezmyślny komercjalizm zaczynał panować na sklepowych półkach.</p>
<h3>Świąteczna gorączka</h3>
<p>Każdego roku nasza świąteczna gorączka zdaje się zaczynać coraz wcześniej. Zmusza nas do cięższej pracy i szybszych <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/jak-uniknac-pulapki-zabiegania/">decyzji</a>. A co gorsza, rzuca nam także wyzwanie, by uczynić te święta „lepszymi” niż wszystkie poprzednie.</p>
<p>Zanim dołączysz do tego pędu, mądrzej byłoby się zastanowić, które twoje wysiłki przedświąteczne w najbliższych latach zostaną zapamiętane i docenione przez twoich najbliższych.A tym bardziej, ile ty sam pamiętasz z zeszłorocznych przyjęć i prezentów. Pewnie niewiele.</p>
<p>Intuicyjnie wiemy, że kluczem do „najlepszych świąt” nie są zakupy ani dekoracje, ale skupienie się na tym, co najważniejsze. Prawdziwe <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/swiatlosc-ktora-oczyszcza-i-przemienia/">znaczenie świąt</a> Bożego Narodzenia mieści się w celebrowaniu Bożej miłości do nas i wyrażaniu tej miłości jedni drugim.</p>
<p>Po licznych rozmowach z ludźmi dochodzę do wniosku, że w zasadzie większość z nas wolałaby przeżyć spokojniejsze święta, które mają głębsze znaczenie. Problem tkwi w tym, że nie wiemy, jak to zrobić. Nie wiemy, jak zrezygnować z tego biegu na bieżni zakupów, pakowania prezentów, dekorowania, gotowania i sprzątania.</p>
<h3>Zmiana nastawienia</h3>
<p>Wymagania są ogromne. Nie powinno nas dziwić, że szczególnie matki tak naprawdę nie cieszą się, myśląc o tygodniach poprzedzających święta. Czy jest jakaś alternatywa dla tego specyficznego sezonu powszechnego <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/zaproszenie-do-odpoczynku/">wyczerpania</a>? Tak!</p>
<p>Możemy zaplanować sobie święta ze świadomością celu. Czym jest ten cel? Mogą nim być te pięć elementów: głęboka społeczność, osobisty wzrost, wzajemne usługiwanie, radosne uwielbienie i entuzjastyczne dzielenie się. Skupiając się na tych pięciu punktach, zmniejszymy poziom stresu w swoim życiu. A równocześnie pozwolimy dojrzeć <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/powody-do-swietowania-nawet-w-trudnosciach/">radości</a> i doświadczymy nowej jakości świąt.</p>
<p>To może się dla nas stać dobrym przygotowaniem na nowy rok.</p>
<h3>Święta i czas społeczności</h3>
<p>Większość z nas ma zwyczaj spędzać w okresie świątecznym więcej czasu z rodziną, przyjaciółmi, nawet ze współpracownikami. Przyjęcia, wigilijki i tym podobne uroczystości mają miejsce w całym kraju, trudno wręcz czasem o wolne popołudnia. Sam kiedyś w ciągu jednego dnia miałem uczestniczyć w trzech przyjęciach świątecznych.</p>
<p>Niestety na większości tych spotkań <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/zyciowe-pulapki-ktore-duzo-kosztuja/">rozmowy</a> toczą się na bardzo powierzchownym poziomie. Podajemy sobie najnowsze plotki, po czym rozchodzimy się do domów. Prawdziwa społeczność między ludźmi ma miejsce wtedy, kiedy rozmowy odbywają się na poziomie serc.</p>
<p>By nasze spotkanie miało głębszy sens, musimy się na siebie wzajemnie otworzyć i rozmawiać o rzeczach, które są dla nas ważne. Kiedy to ma miejsce, wszystkie relacje – i rodzinne, i przyjacielskie – zostają umocnione. Nie dzieje się to jednak automatycznie. Musimy intencjonalnie zadawać znaczące pytania oraz z cierpliwością i zainteresowaniem umieć słuchać siebie nawzajem.</p>
<p>Tego roku, planując swoje spotkanie z rodziną bądź przyjaciółmi, spróbujmy wygospodarować czas na budowanie <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/budowanie-wiezi-rodzinnych/">wzajemnych więzi</a>. Znajdźmy czas, aby usiąść razem, by nawzajem siebie wysłuchać. Zadajmy sobie pytania: Za jakie wydarzenie z minionego roku jesteśmy najbardziej wdzięczni Bogu? Czego się nauczyliśmy przez ostatni rok? Czego oczekujemy od siebie samych w roku następnym?</p>
<p>Jeśli wykorzystamy czas na autentyczną rozmowę z rodziną i przyjaciółmi, gwarantuję, że każdy zapamięta te święta lepiej, niż gdybyśmy tylko przygotowali wspaniałą ucztę.</p>
<h3>Czas na osobisty wzrost</h3>
<p>W filmach powroty do domu na święta Bożego Narodzenia zwykle przedstawiane są jako <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/o-sensie-swiat-swietowaniu-bez-sensu/">radosny czas</a>. Wszyscy dobrze się ze sobą rozumieją, kochają się i pozostają w doskonałej harmonii. Rzeczywistość niestety często jest bardzo odmienna. Wielu ludzi nie cieszy się na spotkanie rodzinne. Przypomina im ono o nierozwiązanych konfliktach, wcześniejszych zranieniach, trudnych wspomnieniach i relacjach.</p>
<p>Każda rodzina składa się przecież z niedoskonałych członków, zdarza się, że ranimy siebie nawzajem. Czasami intencjonalnie, czasami nie. Jeśli jednak nie potrafimy przebaczyć, nasze rodziny mogą z roku na rok obchodzić święta w coraz bardziej niezdrowym napięciu, które okrada nas z radości.</p>
<blockquote><p>Święta Bożego Narodzenia obchodzone ze świadomością celu mogą być okazją do pojednania, które jest miłe Bogu.</p></blockquote>
<h2>Święta pełne Boga</h2>
<p>Przy narodzeniu Pana Jezusa aniołowie ogłaszali pokój na ziemi i między ludźmi. Innymi słowy, to właśnie w czasie tych świąt jest czas na pojednanie, przebaczenie i odbudowanie relacji. Jezus przyszedł, aby uleczyć naszą relację z Bogiem i z ludźmi. Dlatego dla nas celem świąt jest ustanawianie <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/milosc-ktora-pokonuje-przeszkody/">pokoju</a>. A to wymaga odwagi, cierpliwości, otwartości i dojrzałości.</p>
<p>Komu musisz przebaczyć w te święta? Kogo musisz poprosić o przebaczenie? Twoje urazy zawsze zadają większy ból Tobie niż tym, którym nie przebaczyłeś, ponieważ zgorzknienie zatrzymuje Cię w przeszłości. Pozwól tym zranieniom odejść. Pamiętaj, że najważniejszy prezent, jaki możesz komuś dać w te święta, to przebaczenie. Twoje przebaczenie pomoże Ci wzrastać.</p>
<h3>Obok prezentów</h3>
<p>Wszyscy wiedzą, że święta to czas <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/obficie-zastawiony-stol/">obdarowywania</a>. Ale najlepsze prezenty to te, których nie da się zapakować w kolorowy papier. Takim prezentem jest nasze usługiwanie, kiedy ofiarujemy nasz czas, talenty, możliwości, pomysły, energię tym, którzy są w potrzebie.</p>
<p>Chciałbym Cię zachęcić do niesienia pomocy innym w tym ważnym okresie. Koniec roku jest czasem bardzo chaotycznym, każdemu przyda się jakaś pomoc. Może wystarczy pomóc komuś coś załatwić na mieście, odebrać paczkę, zaopiekować się dziećmi, pożyczyć ozdoby świąteczne, wykonać parę telefonów, zaprosić do siebie kogoś z kościoła.</p>
<h3>Świąteczne uwielbienie</h3>
<p>Słowa, które często są kojarzone z Bożym Narodzeniem, to określenia uwielbienia: Radujmy się! Świętujmy! Chwała na wysokościach! Pokój na ziemi! Bez wątpienia powinniśmy zawsze znaleźć czas na <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/pelnia-radosci-w-uwielbieniu/">uwielbienie</a> Boga za Jego prezent dla nas – za to, że posłał nam Zbawcę.</p>
<p>Możesz uwielbiać Boga na co dzień, gdziekolwiek jesteś. Możesz wykonywać każdą rzecz na chwałę Panu, każda Twoja rozmowa z ludźmi może być Jemu miła. A słysząc kolędy na każdym rogu – w sklepach, w pracy, w poczekalni u lekarza – możesz kierować swoje myśli i serce w uwielbieniu ku jedynemu Bogu.</p>
<h3>Dobra Nowina na Święta</h3>
<p>Łatwo zauważyć, że w czasie świąt Bożego Narodzenia ludzie są bardziej otwarci, by rozmawiać o rzeczach naprawdę ważnych, a nawet duchowych. Nie bój się tego wykorzystać. Ciesz się tym, że możesz poruszać istotne tematy z rodziną i przyjaciółmi. Wyciągnij rękę poza mury kościelne. Historia zbawienia to najlepsza wiadomość, jaką ludzie mogą usłyszeć!</p>
<h6>© JBU. Wykorzystano za pozwoleniem.<br />
Tłum. Estera Wieja</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/swieta-swiadome-celu/">Święta&#8230; świadome celu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/swieta-swiadome-celu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ ojca na życie córki</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/wplyw-ojca-na-zycie-corki/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/wplyw-ojca-na-zycie-corki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 11:12:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Paterek]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1354</guid>

					<description><![CDATA[<p>Żyjemy w czasach, kiedy widzimy poważne załamanie fundamentalnych podstaw rodziny, w tym niejednokrotnie zanikający wpływ ojca. Często jedno z rodziców opuszcza swoich bliskich z różnych powodów. Niestety, najczęściej tą osobą jest ojciec. Dla wielu instytucja małżeństwa stała się „niemodna”, a dzieci w tych wolnych związkach mają wielu „tatusiów”, którzy w różnym stopniu wykazują zainteresowanie ich [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/wplyw-ojca-na-zycie-corki/">Wpływ ojca na życie córki</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Żyjemy w czasach, kiedy widzimy poważne załamanie fundamentalnych podstaw rodziny, w tym niejednokrotnie zanikający wpływ ojca. Często jedno z rodziców opuszcza swoich bliskich z różnych powodów. Niestety, najczęściej tą osobą jest ojciec.</p>
<p>Dla wielu instytucja <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/szczesliwe-malzenstwo-kwestia-przypadku/">małżeństwa</a> stała się „niemodna”, a dzieci w tych wolnych związkach mają wielu „tatusiów”, którzy w różnym stopniu wykazują zainteresowanie ich wychowaniem i nimi samymi. Popularne jest dzisiaj robienie kariery, a w tym wyścigu dzieci zostają zepchnięte na dalszy plan.</p>
<p>W innych przypadkach, nawet jeżeli ojciec jest obecny w domu, często nie radzi sobie ze swoją <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/nowe-pokolenie-ojcow/">rolą</a>. Zazwyczaj dlatego, że samemu brakuje mu pozytywnych wzorców dobrego ojca. Prawdopodobnie sam wychował się bez ojca, być może jego ojciec także nie umiał angażować się w wychowanie dzieci, a jego rola ograniczała się wyłącznie do finansowego zabezpieczania bytu rodziny. Takie wzorce często powielane są przez kolejne pokolenia.</p>
<h2>Rola ojca w życiu córki</h2>
<p>Z własnego doświadczenia, chciałabym się skupić na problemie kształtowania się osobowości córki pod wpływem ojca, A właściwie na tym, co się dzieje, gdy ojciec jest nieobecny w jej życiu (czy fizycznie, czy po prostu nie angażując się w proces jej wychowywania).</p>
<p>W jaki sposób taka sytuacja może wpłynąć na rozwój córki? Czy oddziaływanie ojca, a raczej jego brak, może zaważyć na jej późniejszych postawach? W jaki sposób będzie nawiązywać relacje i jak będzie postrzegać, oceniać samą siebie i innych ludzi?</p>
<p>By zrozumieć, jak bardzo złożony jest to <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/gdzie-jestes-tatusiu/">problem</a>, musimy przede wszystkim dostrzec, jakie potrzeby są w każdym z nas i kto lub co ma największy wpływ na ich zaspokojenie.</p>
<h4>Podstawowe, i najważniejsze zarazem, potrzeby każdego dziecka, od najmłodszych lat, mieszczą się w trzech najistotniejszych kategoriach. Są to:</h4>
<ul>
<li><strong>Potrzeba przynależności</strong> – chcemy do kogoś należeć i mamy pełne poczucie bezpieczeństwa, jeśli ktoś się o nas troszczy. Dziecko musi wiedzieć, że jest ktoś, komu na nim zależy, kto je przytuli, uważa za ważne i godne poświęconej uwagi.</li>
</ul>
<ul>
<li><strong> Potrzeba wartości</strong> – pragniemy być akceptowani tacy, jacy jesteśmy. Chcemy być kochani bezwarunkowo, ponieważ to wiąże się z akceptacją samego siebie i z poczuciem wartości. Jeżeli czujemy, że jesteśmy cenni w oczach innych ludzi, że znaczymy coś dla nich, wtedy potrafimy akceptować samych siebie.</li>
</ul>
<ul>
<li><strong>Potrzeba kompetencji</strong> – wynika z braku poczucia, że coś umiemy i potrafimy radzić sobie z trudnościami. Dzięki wsparciu osób znaczących, takich jak rodzice, zaczynamy odkrywać swoje możliwości. Jeżeli mamy zdrowe poczucie własnych możliwości, do nowych wyzwań podchodzimy z radością i entuzjazmem, a nie ze strachem.</li>
</ul>
<h3>Tato inny niż mama</h3>
<p>Potrzeby te muszą być na równi zaspokajane przez oboje rodziców. Jednak każde z nich w inny sposób będzie okazywać swoją uwagę, uczucia i zainteresowanie dzieckiem. Zupełnie inaczej brzmi pochwała z ust matki, a inaczej z ust ojca. Zwłaszcza że dzieci często są przeświadczone, iż na miłość ojca trzeba sobie w jakiś sposób zasłużyć. Nie jest ona tak bezwarunkowa jak <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/estella-korzen/dobre-slowa-ktore-zmieniaja-zycie-naszych-dzieci/">miłość matki</a> &#8211; myślą.</p>
<p>Ojciec koncentrujący się na zaletach dziecka a nie na jego wadach, wzmacnia je w wymiarze każdej z tych potrzeb. Robi to, kiedy słowami i gestami zwraca uwagę na jego osiągnięcia. Pokazuje również, jak bardzo zależy mu na nim. Ojciec powinien być zachęceniem, dodawać otuchy przy zdobywaniu nowych umiejętności. Ma on być dziecku w tym procesie pomocą.</p>
<p>Pozwalając na porażki, ojciec powinien jednocześnie skutecznie zachęcać do kolejnych prób. Tak, aby dziecko umiało realnie ocenić swoje mocne strony. A zarazem, aby mogło zaakceptować swoje ograniczenia bez popadania w kompleksy i poczucie winy.</p>
<h2>Wpływ ojca na dorastającą dziewczynkę</h2>
<p>Istnieją pewne dziedziny, w których wpływ ojca ma wielkie znaczenie i duży wpływ na rozwój oraz przyszłość jego córki. <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/nowe-pokolenie-ojcow/">Ojcowie</a> zupełnie inaczej niż matki wyrażają swoje uczucia. Chociaż w większości przypadków nie potrafią uzewnętrzniać ich w sposób spontaniczny i bezpośredni, ojcowska uwaga i reakcja wywierają na córkę dużo większy wpływ.</p>
<h4><strong>Bardzo ważna jest afirmacja ojca.</strong></h4>
<p>Od niej będzie zależeć samoakceptacja córki oraz jej stosunek do przedstawicieli płci męskiej. Ojciec powinien doceniać wygląd córki bez umniejszania jej osiągnięć, przymiotów moralnych, postaw wobec życia – kochać ją taką, jaka jest, wyrażać pochwałę i komplementy.</p>
<p>Powinien także doceniać jej kobiecość i nie bać się dostrzec jej pierwszej troski o wygląd, o ubiór. W ten sposób zaszczepia w niej poczucie zdrowej wartości i pewności siebie. Gdy z entuzjazmem wypowiada się o jej intelektualnych i duchowych przymiotach, sprawia, że będzie się czuła wartościową osobą.</p>
<h4><strong>Ojciec kształtuje także oczekiwania córki względem innych.</strong></h4>
<p>To obejmuje jej zachowania w kontaktach z mężczyznami na poziomie osobistym i zawodowym. Jest on pierwszym mężczyzną, którego względy córka próbuje pozyskać, którego podziwia, do którego może się bezpiecznie przytulać. Jeżeli ojciec nie jest wrażliwy na jej potrzeby, hamuje prawidłowy rozwój córki. To negatywnie wpływa na jej przyszłe <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/zwiazek-na-probe-czyli-testowanie-milosci/">relacje</a> z przedstawicielami płci męskiej.</p>
<p>W efekcie złych relacji z ojcem dziewczęta, a później młode kobiety, próbują odkryć swoją kobiecość na własną rękę – najczęściej w negatywny sposób. W dalszej kolejności może to zaważyć na ich późniejszych związkach. Oziębłość ojca może spowodować, że dziewczynie będzie trudno okazywać kobiece uczucia. Może też spowolnić lub zatrzymać rozwój <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/drobne-gesty-wielkiej-wagi/">wrażliwości</a>, by nawiązać prawidłowe relacje z mężczyznami.</p>
<h4><strong>Ojciec odgrywa również istotną rolę w kształtowaniu ambicji.</strong></h4>
<p>Innymi słowy, marzeń i pragnień dorastającej córki oraz jej celów życiowych i kompetencji zawodowych. Dobrze, gdy potrafi w sposób zachęcający wyznaczyć zakres otwierających się przed nią możliwości. Od ojca córka uczy się kierowania ludźmi (zarządzania), dzięki niemu poznaje też pozytywne i negatywne skutki męskiego podejścia do pracy. Dobra relacja z ojcem chroni ją także przed nadmiernym uzależnieniem się od matki.</p>
<h2>Zachwiana relacja z tatą</h2>
<p>Co się dzieje, gdy na jakimś etapie rozwoju córki, jej dorastania, zabraknie ojca lub jego zaangażowania? Efektem braku ojca zazwyczaj jest bardzo niska samoocena, brak poczucia <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/inwestycje-w-rozwoj-dziecka/">własnej wartości</a> i niepewność w relacjach.</p>
<p>Zdarza się, że dziewczyny, które nie miały kontaktu z ojcem, idealizują go. A nawet, w potencjalnych partnerach doszukują się tego ideału. Takie nastawienie prowadzi do rozpadu nowych związków na skutek rozczarowań. Szczególnie kiedy okazuje się, że dany mężczyzna nie spełnia tych kryteriów i nie potrafi sprostać wymaganiom wyimaginowanego ideału.</p>
<p>Bywa również odwrotnie. Zły obraz ojca sprawia czasem, że kobieta na każdego mężczyznę patrzy krytycznym wzrokiem i nie jest w stanie żadnemu zaufać. W kontaktach z innymi osobami czuje się <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/przedmalzenskie-iluzje/">niepewnie</a>, często uważa się za gorszą, brzydszą, niewystarczająco zdolną czy mądrą.</p>
<p>Nierzadko w młodym wieku szuka akceptacji i adoracji w ramionach mężczyzn, rozpoczynając współżycie seksualne. W ten sposób stara się znaleźć namiastkę miłości, której nie doświadczyła ze strony ojca. Zaburzone relacje z ojcem lub ich brak mogą również spowodować występowanie różnych chorób, w tym anoreksji; bywają nawet pośrednią przyczyną samobójstw.</p>
<h2>Boży plan dla ojców</h2>
<p>Stwarzając człowieka, Bóg uczynił mężczyznę i kobietę, by <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/slodki-owoc-malzenskiej-jednosci/">byli jedno</a> i razem panowali nad wszelkim stworzeniem, żyli w relacji miłości ze sobą nawzajem i z Bogiem, a także rozradzali się (Ks. Rodzaju 1:27-28). Bóg rzekł: „Rozradzaj się” nie tylko do Ewy, ale do nich obojga. Jego zamiarem od początku było, by rodzina składała się z męża i żony, którzy razem angażują się w wychowywanie dzieci.</p>
<p>Bożym zamierzeniem było, żeby mąż był głową rodziny, sam pozostając pod zwierzchnością Chrystusa, co zapewnia żonie i dzieciom bezpieczeństwo (List do Efezjan 5:25-30). Dzieci są darem od Boga, darem Jego miłości: <em>Oto dzieci są darem Pana, podarunkiem jest owoc łona</em> (Psalm 127:3).</p>
<p>Z tą świadomością każdy rodzic, w odpowiedzialności przed Bogiem, powinien wychowywać swoje dzieci. To przede wszystkim ojciec ma uczyć dzieci Bożych praw, życia z Bogiem i polegania na Nim. Pan Bóg darował przykazania i prawa, które:</p>
<blockquote><p><em>&#8230;nadał ojcom naszym, aby poznało go następne pokolenie, a synowie, którzy się urodzą, znów opowiadali go dzieciom swoim: że mają pokładać nadzieję w Bogu i nie zapominać o dziełach Bożych, lecz strzec przykazań Jego</em> (Psalm 78:5-7).</p></blockquote>
<h2>Wpływ ojca na dorosłą kobietę</h2>
<p>Wspomniane na początku trzy podstawowe potrzeby, gdy zostaną we właściwy sposób zaspokojone, stanowią filary dobrego obrazu siebie samego. Niestety, odejście od tego Bożego planu spowodowało, że obecnie często tak nie jest. Czy zatem fakt, że kobieta wychowywała się bez ojca, oznacza, że jej potrzeby będą do końca życia niespełnione?</p>
<p>Musimy sobie uświadomić, że nasze całkowite poczucie przynależności spoczywa w Bogu Ojcu, poczucie własnej wartości – w Bogu Synu, a poczucie własnych możliwości – w Duchu Świętym. Zatem nowe poczucie przynależności możemy czerpać z <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/odkryc-w-bogu-serce-taty/">obecności</a> niebiańskiego Ojca, który kocha nas miłością naprawdę bezwarunkową. To On pierwszy nas pokochał:</p>
<blockquote><p><em>Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze</em> (1 List Jana 4:10).</p></blockquote>
<p>Jego miłość jest tak ogromna, tak bezgraniczna, że postanowił ofiarować za nas to, co miał najcenniejszego – swojego Syna. Ta miłość trwa i będzie trwać, i nic jej nie zmieni:</p>
<blockquote><p><em>Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym</em> (List do Rzymian 8:38-39).</p></blockquote>
<h2>Jezus i Boża rodzina</h2>
<p>Bóg zaakceptował nas jako swoje dzieci – z naszymi zdolnościami, możliwościami. Ale także słabościami i ograniczeniami – i tego też nie zmieni. Poprzez przyjęcie do naszego życia Jezusa Chrystusa staliśmy się dziećmi Boga. W konsekwencji jesteśmy członkami <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/nadzieja-dla-wszystkich-rodzin-ziemi/">Bożej rodziny</a>. Jeżeli poddamy się Jego prowadzeniu, On objawi się w naszych słabościach i ograniczeniach.</p>
<p>Nowe poczucie własnej wartości jest niezależne od tego, jak wielki niesiemy bagaż przeszłości. W Bogu jest nasze uwolnienie, oczyszczenie z wszelkiego grzechu, przebaczenie i nowy początek. Przyjmując Boże przebaczenie, przebaczając sobie i innym ludziom. To znaczy rodzicom, a zwłaszcza ojcom i otwieramy się na Boże przemiany w naszym życiu.</p>
<p>Bóg stworzył nas na swój obraz, ukształtował nas w łonie naszych mam. Każdy człowiek jest niepowtarzalnym dziełem Bożego cudu stworzenia. Jego niepojęta miłość do nas miała swój największy wyraz w śmierci Chrystusa. Nasza wartość ma swój początek w Bogu. To On sprawia, że <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/od-bolu-zranienia-do-nadziei/">nasze życie</a> jest cenne i każdy człowiek jest wyjątkowy. Zostaliśmy stworzeni przez Boga i odkupieni do pełni życia drogocenną krwią Chrystusa.</p>
<p>Nowe poczucie własnych możliwości otrzymujemy dzięki obecności Ducha Świętego w nas samych. To On nas prowadzi, daje talenty, zdolności i dary duchowe. Jedynie w mocy Ducha Świętego możemy wieść życie, które przyniesie Bogu chwałę. Dlatego konieczne jest proszenie Boga o napełnianie Duchem Świętym. Wtedy możemy powiedzieć za apostołem Pawłem:</p>
<blockquote><p><em>Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie Jezusie</em> (List do Filipian 4:13).</p></blockquote>
<h3>Mama bez taty</h3>
<p>To nowe spojrzenie na siebie i zrozumienie Bożej miłości potrzebne jest nie tylko kobietom i dziewczynom, które wychowały się bez ojca. Czy pod wpływem biernego ojca, który negatywnie oddziaływał na ich rozwój. Jest także bardzo potrzebne matkom, które samotnie wychowują swoje dzieci.</p>
<p>Ważne, by one również zdawały sobie sprawę, jak istotna jest rola ojca w kształtowaniu osobowości córki i w jaki sposób można uzupełnić jego brak. Myślę, że dobrze jest, gdy dziecko przebywa w towarzystwie osoby, która w pewien sposób może stać się jego <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/siedem-wymiarow-ojcostwa/">duchowym ojcem</a>. Może to być bliski wujek lub dziadek, ewentualnie osoba z Kościoła, wspólnoty, do której należą.</p>
<p>Konieczne jest, aby była to osoba godna zaufania, która może poprzez swoje postępowanie i stosunek do dziecka wskazywać na cechy niebiańskiego Ojca. Musi to oczywiście przebiegać we właściwych granicach, przy zdrowym stosunku do seksualności dorastającej kobiety i poszanowaniu jej godności.</p>
<h4>Istotna rola matki w kreowaniu wizerunku ojca</h4>
<p>Matki powinny także uzmysławiać swoim córkom, jak wielka jest ich wartość w oczach Boga, jak bardzo Bóg je kocha i jak są dla Niego ważne. Nie należy natomiast idealizować fizycznego ojca w oczach dzieci (jeżeli na przykład ojciec nie żyje). Tym bardziej też nie tworzyć negatywnego wizerunku ojca jako najgorszego człowieka na świecie.</p>
<p>Odmienną kwestią jest edukacja i uświadamianie ojcom, jak wielki wpływ mają na rozwój osobowości swoich córek. Jeżeli sami nie doświadczyli miłości ojca w domu, nie umieją okazać tej miłości swoim dzieciom. Dlatego też, by mogli przekazywać Bożą miłość dzieciom, muszą ją najpierw przyjąć do własnego życia i zrozumieć, jak wielką rolę odgrywają w życiu swoich dzieci. Nawet, jeśli nie są tego świadomi.</p>
<h2>Bóg jako najlepszy Ojciec</h2>
<p>Cechy Boga Ojca opisane w Bożym Słowie mogą być cenną wskazówką dla każdego mężczyzny. Ilustrują bowiem, kim może on być dla swoich dzieci. Dzięki Bożej pomocy te cechy mogą się stawać coraz bardziej widoczne w jego życiu jako ojca, jeśli tylko tego pragnie i prosi o to Boga.</p>
<p>Zostaliśmy stworzeni, aby dawać i przyjmować miłość. Bóg nas kocha, rozkoszuje się nami (Psalm 139:17-18). Przyjmując Jego miłość, otwieramy się na uleczenie wszelkich zranień w naszym sercu, na wypełnienie wszelkiej pustki. Kiedy otworzymy się na Jego miłość, On będzie nas przemieniał i pokaże nam, jak okazywać tę miłość innym ludziom. Jedynie Bóg jest najdoskonalszym wzorem ojcowskiej miłości.</p>
<h4>Jaki jest Bóg Ojciec? Bóg jest:</h4>
<ul>
<li>schronieniem – jest przystanią, w której można się schronić przed niebezpieczeństwem, jest zawsze dostępny, jest tarczą, ucieczką i skałą;</li>
<li>przyjacielem – jest dostępny dla swojego dziecka, serdeczny, cieszy się, gdy Jego dziecko lubi z nim przebywać, dzielić się z Nim smutkami i radościami;</li>
<li>oparciem w trudnościach – do Niego można zawsze przyjść ze swoimi problemami, a On pomoże przez nie przejść;</li>
<li>towarzyszem – jest zawsze ze swoim dzieckiem, by towarzyszyć mu w trudnościach;</li>
<li>obecny w życiu dziecka – w każdym dniu interesuje się dzieckiem i daje mu poczucie, że zawsze i ze wszystkim może do Niego przyjść;</li>
<li>doradcą i przewodnikiem – dziecko może się do Niego zwrócić z problemem bez narażania się na krytykę i potępienie, poucza je i troszczy się o jego pełny rozwój;</li>
<li>szkłem optycznym – pomaga dziecku we właściwy sposób patrzeć na własną seksualność, zgodnie z Bożym wyobrażeniem;</li>
<li>przebaczający – nie chowa urazy;</li>
<li>godny zaufania.</li>
</ul>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/wplyw-ojca-na-zycie-corki/">Wpływ ojca na życie córki</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/wplyw-ojca-na-zycie-corki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ewolucja – niezbite dowody braku dowodów</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/ewolucja-niezbite-dowody-braku-dowodow/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/ewolucja-niezbite-dowody-braku-dowodow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 11:08:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Szczech]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1351</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ewolucja i moje z nią spotkanie &#8211; pamiętam tę chwilę, jakby to było wczoraj, choć rzecz działa się prawie trzydzieści lat temu. Byłem wtedy małym chłopcem, chodziłem do „zerówki”. Do naszej klasy weszła pani bibliotekarka i przyniosła dużą, szarą książkę pt. Zwierzęta minionych epok. Książka miała przepiękne kolorowe ilustracje, przedstawiające życie prehistorycznych mórz: pierwsze ryby, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/ewolucja-niezbite-dowody-braku-dowodow/">Ewolucja – niezbite dowody braku dowodów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ewolucja i moje z nią spotkanie &#8211; pamiętam tę chwilę, jakby to było wczoraj, choć rzecz działa się prawie trzydzieści lat temu. Byłem wtedy małym chłopcem, chodziłem do „zerówki”. Do naszej klasy weszła pani bibliotekarka i przyniosła dużą, szarą książkę pt. Zwierzęta minionych epok.</p>
<p>Książka miała przepiękne kolorowe ilustracje, przedstawiające życie prehistorycznych mórz: pierwsze ryby, płazy, dinozaury, wymarłe ptaki oraz ssaki. Każdej ilustracji towarzyszył dość obszerny opis. Ponieważ umiałem sprawnie czytać, zacząłem opowiadać moim kolegom o zwierzętach, które widzieli w książce.</p>
<p>W następnych dniach przyswoiłem sobie całą treść zawartą pomiędzy szarymi, płóciennymi okładkami. Z zapałem dzieliłem się moimi odkryciami z całą szkołą. Starsi koledzy wkrótce zaczęli nazywać mnie „dinozaurem”.</p>
<h3>Moja własna prehistoria</h3>
<p>Byłem chyba jednym z nielicznych uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej, którzy potrafili po kolei wymienić ery i okresy geologiczne oraz umiejscowić je w czasie. To, że tyranozaur żył w kredzie, mastodont w oligocenie, a mamut w plejstocenie, było dla mnie oczywistym elementem wiedzy o rzeczywistości. Pytany, kim chcę zostać, gdy dorosnę, odpowiadałem: „Chciałbym zostać paleontologiem i odkopywać szkielety wymarłych zwierząt”.</p>
<p>Po tej szarej książce przyszły kolejne. Nie było ich zbyt wiele. W Leźnicy Wielkiej, skąd pochodzę, środowisko osób pasjonujących się paleobiologią było dość wąskie, a nie istniał jeszcze Internet. Pomimo tych ograniczeń nie ustawałem w poszukiwaniach.</p>
<p>Natrafiłem na książkę pt. Skąd przychodzisz, Adamie i poznałem kolejne „niezbite fakty” dotyczące przeszłości. Dowiedziałem się o australopiteku, pitekantropie, Homo habilis, neandertalczyku oraz o skomplikowanych relacjach między nimi. Nie mogę powiedzieć, żebym poczuł więź z tymi „praprzodkami”, ale uznałem za prawdę to, że od nich pochodzę.</p>
<h3>Ewolucja kontra Biblia</h3>
<p>Mijał czas. Pasja odkrywania prehistorii stopniowo we mnie gasła. Pod koniec podstawówki nie pozostało z niej wiele. W moim umyśle trwała jednak solidna konstrukcja przekonań o pochodzeniu życia na Ziemi oraz rodzaju ludzkiego. Głęboko wierzyłem w teorię ewolucji, a moja wiara oparta była na samodzielnie zdobytej wiedzy z książek.</p>
<p>Kiedy rozpoczynałem drugi rok studiów, spotkałem się z Bogiem i moje życie radykalnie się zmieniło. Zacząłem czytać Biblię z głęboką wiarą, iż jest ona przesłaniem Boga do ludzi. Treść Pisma Świętego głęboko mnie dotykała i zaczęła na nowo formować moje przekonania.</p>
<p>Przeczytałem, rzecz jasna, także <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Księga_Rodzaju">Księgę Rodzaju</a>, czyli pierwszą z Ksiąg Mojżeszowych, a jej pierwsze kilka rozdziałów wzbudzało mój niepokój. „Jak to możliwe, że Pismo Święte zawiera taki kawał prymitywnej, nienaukowej mitologii?” – pytałem sam siebie.</p>
<p>Przez pewien czas zadowalałem się wytłumaczeniem, że Biblia korzysta z różnych form literackich, w tym z metafor. A zatem, jeżeli w jednym z Psalmów czytamy, że „drzewa klaszczą w dłonie”, to nie powinniśmy wyciągać stąd wniosków na temat morfologii roślin. Opis stworzenia nie powinien być więc traktowany dosłownie, lecz alegorycznie. W ten sposób da się go pogodzić z nauką.</p>
<h3>Mity czy fakty?</h3>
<p>Z upływem czasu to wytłumaczenie zaczęło mi się jednak wydawać niespójne. Nie wiem, jak Bóg stwarzał świat, ale wiem, czym różni się przenośnia od opisu jakiegoś procesu. Każdy z nas, czytając np. instrukcję obsługi jakiejś maszyny, wie, że nie jest ona przenośnią, ale dosłowną wskazówką.</p>
<p>Zawarty w Biblii opis stworzenia, Edenu i grzechu pierworodnego nie jest alegorią. Jest albo mitem, albo prawdą. Oczywiście, moja literacka intuicja mogła mnie mylić. Jednak, gdy czytałem dalsze rozdziały Księgi Rodzaju, na mojej drodze do pogodzenia Biblii z ustaleniami nauki stanęła ogromna przeszkoda. Była nią <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Arka_Noego">arka Noego</a>.</p>
<p>Opis wód zalewających ziemię jest tak suchy i szczegółowy, że w żadnym wypadku nie mogłem uznać go tylko za alegorię. Z całą pewnością autor tej narracji wierzył, albo przynajmniej chciał przekonać czytelników, że „w roku sześćsetnym życia Noego, w miesiącu drugim, siedemnastego dnia tego miesiąca” zaczął się ogólnoświatowy potop.</p>
<p>W jego wyniku zgładzone zostały wszystkie żywe istoty, poza tymi w arce, i wszyscy ludzie, poza ośmioma pasażerami. Na globalny potop wskazuje również to, że pamięć historyczna licznych kultur na całym świecie zawiera relację podobną do tej, którą znajdujemy na kartach Biblii.</p>
<h3>Weryfikacja wiary</h3>
<p>Pomimo iż starożytni Chińczycy, Hindusi i Grecy zgodnie mówią o <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Potop">wielkim potopie</a>, współczesna nauka neguje fakt potopu jako zjawiska ogólnoświatowego. Przyczyna jest prosta. W profilu geologicznym Ziemi nie ma śladu podobnego kataklizmu. Dokonawszy tego ustalenia, znalazłem się w martwym punkcie.</p>
<p>Jeżeli w sprawie potopu rację ma nauka, to powinniśmy odrzucić nie tylko Księgę Rodzaju, ale także wszystkie nowotestamentowe wypowiedzi Jezusa dotyczące wiarygodności Pięcioksięgu. Jeżeli natomiast biblijny opis odpowiada prawdzie, wówczas należy zweryfikować niektóre ustalenia uchodzące w nauce za pewniki.</p>
<p>W czasie moich zmagań z Księgą Rodzaju odbywałem praktyki w sądzie. Spotkałem tam wielu ludzi otwartych na dyskusje o Bogu i Biblii. Podczas jednej z takich rozmów mój rozmówca, sędzia, wyznał mi: „Od dawna już myślę o Bogu. Kiedy patrzę na przyrodę, dochodzę do wniosku, że Ktoś to wszystko stworzył”.</p>
<p>Przytaknąłem mu, ale w swoim sercu pomyślałem, że nigdy, patrząc na przyrodę, nie doświadczam podobnych myśli. Rośliny i zwierzęta uznaję raczej za produkt jakiegoś procesu, zainicjowanego wprawdzie przez Boga, ale toczącego się niezależnie od Jego woli.</p>
<h3>Ewolucja jak domek z kart</h3>
<p>Pewnego dnia uznałem, że doszedłem do kresu swoich możliwości zgłębienia tajemnicy powstania świata. Padłem na kolana i zacząłem się modlić. Prosiłem Boga, żeby objawił mi, jak było naprawdę.</p>
<p>Po kilku dniach pojechałem do Warszawy, aby kupić tam książki dla kościelnego stoiska z literaturą. Mój wzrok padł na książkę zatytułowaną <a href="https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4890723/kosc-niezgody">Kość niezgody</a>, autorstwa Sylvii Baker. Pomyślałem, że znajdę tam coś, co rzuci światło na moje zmagania. Kupiłem tę książkę i jeszcze w pociągu zacząłem ją czytać.</p>
<p>Jej treść wydała mi się ciekawa i przekonująca, najbardziej jednak uderzyła mnie ilustracja przedstawiająca przekrój profilu geologicznego Ziemi, ze skamieniałym drzewem przecinającym kilka różnych warstw, które zdaniem geologów kształtowały się przez setki milionów lat. Drzewo korzeniami tkwiło być może w triasie, a jego czubek znajdował się gdzieś w trzeciorzędzie. Jak to możliwe, żeby jedno drzewo przecinało różne warstwy?</p>
<p>Kiedy patrzyłem na tę ilustrację, nagle olśniła mnie myśl: „Naukowcy szukają śladu potopu w profilu geologicznym i nie znajdują go. To oczywiste, gdyż cały profil geologiczny jest świadectwem potopu”.</p>
<p>Wysiadłem z pociągu i pojechałem do domu. Nie wierzyłem już w teorię ewolucji. Zbudowana z fałszywych przekonań konstrukcja w moim umyśle zawaliła się niczym domek z kart. Zaskoczyło mnie, jak była krucha i słaba.</p>
<h3>Efekt domina</h3>
<p>Zacząłem się zastanawiać, kto właściwie wymyślił te wszystkie ery i okresy geologiczne, których nazwy chłonąłem w dzieciństwie niczym tajemnicze zaklęcia. Okazało się, że podział dziejów Ziemi opiera się na teorii aktualizmu geologicznego, którą spopularyzował przyjaciel Darwina – Charles Lyell. Zanim jego rewelacje zyskały sobie uznanie, profil geologiczny Ziemi uznawano za rezultat potopu.</p>
<p>W nowym świetle ujrzałem fakty, które wcześniej wydawały mi się niezbitymi dowodami potwierdzającymi darwinizm. Moje <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/przekaz-wartosci-w-szkole/">przekonania</a> zaczęły się po kolei przewracać jak kostki domino. Szczególnie zaskoczyło mnie odkrycie dotyczące ryb trzonopłetwych. Chodzi o ryby kopalne, które miały płetwy osadzone na trzonkach przypominających kończyny płazów.</p>
<p>Od dzieciństwa uważałem za pewnik, że „ryby trzonopłetwe dały początek kręgowcom lądowym” (Claude A. Villee, Biologia). Zdaniem zwolenników ewolucji oczywistym było, że trzony płetw były zalążkami kończyn i pomagały rybom wieść wodno-ziemny tryb życia. Tymczasem w 1939 r. udało się złowić żywą rybę trzonopłetwą z gatunku Latimeria. Okazało się, że jest to ryba głębinowa, niezdolna do życia na lądzie. Latimerie są poławiane do dziś na znacznych głębokościach u wybrzeży Afryki.</p>
<p>W związku z tym cała koncepcja ryb trzonopłetwych jako form pośrednich między rybami a płazami jest oczywistą bzdurą. Od wielu lat wiedziałem zarówno o znaczeniu ryb trzonopłetwych dla teorii ewolucji, jak i o tym, że żyją one w głębinach, ale nie umiałem skojarzyć tych dwóch prostych faktów. Wydaje mi się, że był to rezultat jakiejś dziwnej, hipnotycznej zasłony, rozciągniętej nad umysłami uczniów Darwina.</p>
<h3>Błędne koło</h3>
<p>Jeden z moich kolegów opowiadał mi, że mieszkańcy pewnej wyspy na Pacyfiku nie dostrzegali ogromnych europejskich statków, które pływały po morzu w pobliżu ich wyspy. Przyczyną był fakt, że statki te nie pasowały do ich wyobrażeń o świecie. Ich świadomość w dziwny sposób wypierała to, co widzieli na własne oczy.</p>
<p>Historia ta brzmi nieprawdopodobnie, ale skłonny jestem w nią wierzyć po własnych doświadczeniach z teorią ewolucji oraz po przeczytaniu książki Michaela A. Cremo i Richarda L. Thompsona pt. Zakazana archeologia. Autorzy ci dokumentują setki znalezisk podważających ewolucję rodzaju ludzkiego oraz przytaczają wstrząsające historie wypierania ich ze zbiorowej świadomości naukowego establishmentu.</p>
<p>Wciąż zastanawia mnie, jak to możliwe, żeby rzesza poważnych naukowców wierzyła w coś tak dziwnego jak teoria Darwina. Załóżmy, że zostałbym paleontologiem, jak chciałem tego w dzieciństwie. I przypuśćmy, że udałoby mi się znaleźć niezbite dowody na to, że Ziemia istnieje mniej niż dziesięć tysięcy lat a ludzie pochodzą od Adama i Ewy. Co więcej, że dinozaury wyginęły w wyniku zmian klimatycznych po potopie&#8230;</p>
<p>Nie czekałaby mnie zbyt świetlana przyszłość w świecie nauki. Mógłbym zapomnieć o tych odkryciach i pisać to, co odpowiada ustaleniom środowiska naukowego. Mógłbym również starać się przekonać wielu profesorów, że duża część z tego, co pisali w szanowanych czasopismach, opiera się na błędnych przesłankach. Ewentualnie zająłbym się inną dziedziną biologii, która pozwala bezpiecznie omijać temat ewolucji.</p>
<h3>Biblia, ewolucja i dyskurs &#8211; czy potrafimy rozmawiać?</h3>
<p>Nauka wymaga wspólnej podstawy dla dyskusji w środowisku uczonych, ponieważ, aby sensownie dyskutować, naukowcy muszą się zgodzić co do pewnych podstawowych prawd. Mechanizm ten w większości przypadków przynosi dobre owoce. Jednak gdy owa wspólna podstawa obejmuje fałszywą koncepcję, trudno na tym budować. Umacniany jest błędny wzorzec, który tłumi dyskusję, nawet tę, która mogłaby wyprowadzić naukę ze ślepej uliczki.</p>
<p>Pamiętam, że kiedy wracałem z Warszawy po upadku mojej wiary w ewolucję, spojrzałem na pokryte żółtymi, jesiennymi liśćmi drzewo. Pomyślałem, że Bóg cudownie je stworzył. Cieszyłem się jak dziecko, bo po raz pierwszy zobaczyłem Bożą chwałę w stworzeniu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/ewolucja-niezbite-dowody-braku-dowodow/">Ewolucja – niezbite dowody braku dowodów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/ewolucja-niezbite-dowody-braku-dowodow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Filipiny &#8211; Kraj na tysiącach wysp</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/filipiny-kraj-na-tysiacach-wysp/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/filipiny-kraj-na-tysiacach-wysp/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 10:45:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1372</guid>

					<description><![CDATA[<p>Filipiny przywitały mnie ogólnie panującym gwarem i zamieszaniem. Kraj, w którym jestem po raz pierwszy, w dziwny sposób nie wydał mi się obcy. Ruch uliczny, przydrożne sklepiki, a nawet same pojazdy przypominają mi zarówno Egipt, jak i Meksyk, a może nawet Hiszpanię. Ale nijak nie pasują do mojego wyobrażenia o Azji. Szybko okazuje się, że [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/filipiny-kraj-na-tysiacach-wysp/">Filipiny &#8211; Kraj na tysiącach wysp</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Filipiny przywitały mnie ogólnie panującym gwarem i zamieszaniem. Kraj, w którym jestem po raz pierwszy, w dziwny sposób nie wydał mi się obcy. Ruch uliczny, przydrożne sklepiki, a nawet same pojazdy przypominają mi zarówno Egipt, jak i Meksyk, a może nawet Hiszpanię. Ale nijak nie pasują do mojego wyobrażenia o Azji.</p>
<p>Szybko okazuje się, że moje obserwacje są w pełni zasadne – Filipiny to jedyny tradycyjnie <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_na_Filipinach">chrześcijański kraj</a> w Azji. Natomiast kultura narodu została w dużej mierze ukształtowana przez hiszpańskich najeźdźców, rządzących krajem przez wiele wieków. I stąd ogromne podobieństwa do Meksyku i krajów Ameryki Łacińskiej. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Filipińczycy posługują się alfabetem łacińskim. </p>
<p>Dopiero po wylądowaniu w Azji dowiedziałam się, że w czasie mojej podróży Filipiny zostały zaatakowane przez otaczający je z każdej strony ocean. Tajfuny, które uderzyły w wyspy i ich stolicę – Manilę – odcięły tysiące mieszkańców od prądu, a setki domostw znalazło się pod wodą. Dziękuję Bogu za cud, jakim okazało się w związku z tym lądowanie samolotu, na którego pokładzie się znajdowałam. Niestety na miejscu dowiedziałam się, że moje spotkanie z Aliną, misjonarką i pielęgniarką, nie dojdzie do skutku właśnie z powodu nadciągającego kolejnego tajfunu.</p>
<h4>Kim jest Alina Voda?</h4>
<p>Alina Voda od kilku lat mieszka na Filipinach i &#8211; w skrócie &#8211; pomaga ludziom. To podsumowuje wszystko. Dlatego też ostatecznie nie mogłyśmy się spotkać. Ulewne deszcze, brak prądu i utrudnienia w poruszaniu się po mieście mogły być przeszkodą samą w sobie. Jednak dla Aliny głównym problemem było to, że dziesiątki Filipińczyków potrzebowało jej pomocy.</p>
<p>Po licznych próbach kontaktu przez telefon i przez Internet zdecydowałyśmy się przeprowadzić nasz wywiad na odległość – pomimo względnie tak niewielu kilometrów, jakie nas dzieliły tam na miejscu, w Manili.</p>
<h4>Filipiny nie są Twoim ojczystym krajem. Gdzie zatem znajduje się Twój prawdziwy dom?</h4>
<p>Moją ojczyzną jest Rumunia. Wyrosłam na rumuńskiej wsi w bardzo bezpiecznym środowisku. Nasze sąsiedztwo było bardzo tradycyjne, jak przystało na typową wieś prawosławną. Rodzina mojego taty od wielu pokoleń była związana z kościołem prawosławnym. Mama wywodziła się z kręgów ewangelicznych i mimo, że po ślubie przyjęła wiarę ojca, pamiętam, że przez większość mojego życia nie umiała określić swojej kościelnej przynależności.</p>
<p>Moje starania, by pogodzić wyznanie taty i mamy w naszym domu, nie tylko nie przynosiły efektów, ale wręcz traciły na sile w obliczu coraz większej ilości konfliktów. W tym trudnym miejscu Bóg wyciągnął do mnie swoją dłoń. Nasze problemy nie były dla Niego zbyt wielkie, wręcz przeciwnie. Stały się doskonałym punktem wyjścia dla Bożej miłości, która nauczyła mnie bezkompromisowości.</p>
<p>Zrozumiałam, że mogę całe życie zmarnować, próbując uwolnić się od wszystkich presji&#8230; Albo mogę oddać moje problemy Jezusowi, przyjąć Jego łaskę i odejść spod krzyża wolna i szczęśliwa. Ogromny wpływ na moje życie wywarła moja siostra, która poznała Jezusa dużo wcześniej niż ja. Wszędzie, gdzie się udawała, można było odczuwać „<a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/wonnosc-poznania-boga/">wonność Chrystusa</a>”. Rzeczywistość wokół niej po prostu stawała się inna. I w wieku 14 lat również tego zapragnęłam. Bóg uwolnił mnie od moich lęków i pociągnął za sobą swoją miłością.</p>
<p>Do dzisiaj widzę, jak Jego łaska działa w naszym życiu – wszyscy moi dziadkowie przyjęli Jezusa do swojego życia, zanim umarli (a dwa lata temu przyjęli chrzest moi rodzice). Teraz wszyscy modlimy się jeszcze o mojego młodszego brata!</p>
<h4>Poznałaś Jezusa, jeszcze mieszkając w Rumunii. Jak to się stało, że już tam nie mieszkasz?</h4>
<p>Będąc nastolatką, chciałam zostać stewardesą. Kochałam samoloty i niemalże wykręcałam sobie kark, obserwując niebo za każdym razem, gdy słyszałam odgłos przelatujących maszyn. To nie było tylko dziecięce marzenie, gdyż naprawdę walczyłam o jego spełnienie. Zaczęłam uczyć się języków i w szkole średniej mówiłam już płynnie po angielsku i francusku.</p>
<p>Zamierzałam zrealizować swój plan od razu po maturze, kiedy Bóg wkroczył w moje życie z inną propozycją. Wyraźnie odczułam, że mówi do mnie: „Alina, oddaj mi swoje marzenia, a Ja przemienię je w coś piękniejszego dla mojej chwały!”. W ten sposób trafiłam do <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/estella-korzen/ewangelia-posrod-wielu-kultur/">szkoły biblijnej</a>, gdzie postanowiłam odkryć, co tak naprawdę dotyka Bożego serca.</p>
<p>Wtedy poczułam, jak moje serce zostało złamane dla zagubionych narodów na świecie. Pytałam Boga, gdzie mnie potrzebuje, i On położył na moim sercu Ruandę. Przez trzy lata modliłam się o jej mieszkańców, nie znając żadnego, ale wierząc, że Bóg sam otworzy dla mnie drzwi. W końcu, w październiku 2002 roku, postawiłam pierwszy krok na afrykańskiej ziemi! Cała moja historia związana z Ruandą to historia Bożej łaski i mocy!</p>
<p>Bóg w swojej wierności postawił na mojej drodze odpowiednich ludzi, zapewnił zaplecze finansowe i pokierował moimi krokami. Nagle znalazłam się pośród wędrownego ludu, niedożywionego, nieumiejącego posługiwać się żadnym pismem, zmarginalizowanego przez lokalną ludność. Bóg dał mi siłę, by opowiadać tam o nadziei i akceptacji, którą znajdujemy w naszym Panu. Tych kilka miesięcy nauczyło mnie, co to znaczy chodzić w wierze.</p>
<h4>Co zaprowadziło Cię aż na Filipiny?</h4>
<p>Będąc w Afryce, zrozumiałam, że aby móc służyć Bogu dalej, muszę zdobyć odpowiednie przygotowanie. Dzięki pomocy i miłości pewnej rodziny ze Stanów Zjednoczonych mogłam ukończyć kurs pielęgniarski. Następnie wyjechałam do <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/rzecznicy-bozego-pocieszenia/">Senegalu</a>, muzułmańskiego kraju w zachodniej Afryce. Przez niespełna rok opatrywałam chorych, troszczyłam się o biednych i chłonęłam wiedzę medyczną.</p>
<p>Tam poznałam misjonarzy z organizacji New Tribes Mission (NTM), która się mną zaopiekowała. Nie bałam się pracy na pustyni bez elektryczności i wszelkich wygód. Przebyłam szkolenie NTM, dzięki któremu wiem już, jak uczyć się niepisanych języków, jak się dostosować do obcej kultury, a także jakie są podstawy tłumaczenia Biblii oraz zasady przetrwania w trudnych warunkach.</p>
<p>W czasie tych przygotowań Bóg tak pokierował moimi drogami, że w szybkim czasie znalazłam się na Filipinach. I tak wkrótce miną trzy lata, odkąd tutaj mieszkam. Od samego początku byłam mile zaskoczona radością na twarzach ludzi. Mimo, że życie w tym kraju nie jest łatwe, cały rok panuje upał i wysoka wilgotność, a w wyspy uderza około dwudziestu tajfunów rocznie – ludzie wydają się bardzo optymistycznie nastawieni.</p>
<p>Długo się zastanawiałam, skąd ta radość życia&#8230; czy pochodzi z silnych więzi rodzinnych? A może to wpływ słońca i ciepłych dni? Cokolwiek jest tego powodem, zawsze sobie powtarzam, że tak wiele mogę się od nich nauczyć!</p>
<h4><strong>Filipiny wyróżniają się na tle innych azjatyckich krajów. Używa się tu łacińskiego alfabetu, inne jest podejście do religii, nawet domy wydają się bardzo europejskie&#8230; Czy to właściwe obserwacje?</strong></h4>
<p>Tak. Filipiny rzeczywiście są wyjątkowe pod wieloma względami. Wystarczy jeden dzień w Manili, by zafascynować się kolorami i dynamiką miasta. Zadziwiają również dźwięki – większość Filipińczyków posługuje się tak zwanym „taglisz”, czyli połączeniem miejscowego języka <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Język_tagalski">tagalog</a> i języka angielskiego (ang.<em> Tagalog</em> + <em>English</em>).</p>
<p>Fascynującym zjawiskiem są „autobusy”, powstałe z porzuconych jeepów amerykańskich, powszechnie zwanych jeepney. Stały się symbolem kraju, a zarazem przypominają o trudnej historii II wojny światowej i lat okupacji.</p>
<p>(Na przełomie XIX i XX wieku na Filipiny dotarła wojna amerykańsko-hiszpańska, rozpoczęta na Kubie, po czym kraj został brutalnie zaatakowany i był okupowany przez Japończyków w czasach II wojny światowej – przyp. red.).</p>
<p>Dzisiaj oryginalne jeepy dużych rozmiarów, które mogą pomieścić kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu pasażerów, zawsze są twórczo ozdabiane wszystkim, czym się da. Często obok figurek Marii, matki Pana Jezusa, stoi figurka Spidermana lub innego bohatera z bajek, komiksów czy filmów. Malowidła w środku i na zewnątrz w niezwykły sposób łączą elementy wielu wierzeń, kultur, epok i filozofii.</p>
<h4>Mówi się, że Filipiny to jedyny chrześcijański kraj w Azji. Czy tak jest rzeczywiście?</h4>
<p>Ponieważ kraj znajdował się przez wiele wieków pod panowaniem hiszpańskim, dzisiaj jest on w dużej mierze katolicki. Ale niestety, jak to zwykle bywa w krajach skolonizowanych, religia została narzucona ludziom i w większości nie wynika z przekonania w sercu.</p>
<p>Znając już język tagalog i coraz lepiej rozumiejąc tutejszą kulturę, dzisiaj widzę, jak cały kraj charakteryzuje przede wszystkim niewyobrażalny synkretyzm. To połączenie często rozbieżnych i sprzecznych poglądów wynika po prostu z zagubienia i braku poznania prawdy. Autobusiki <em>jeepney</em> są idealnym tego obrazem – ludzie przyjmują każde nowe wierzenie, każdy nowy trend i dodają je do swojego światka i swojej osobistej wiary.</p>
<p>Dlatego ciągle na nowo w społeczeństwie wypływają te same problemy, nawet w kościołach, które – jak się wydawało – powstawały już w oparciu o jasne wartości. Potrzeba jeszcze wiele pracy i wysiłku, żeby uleczyć to społeczeństwo. A będzie to możliwe tylko po położeniu nowych, dobrych fundamentów.</p>
<h4>Ludność Filipin jest ogromnie zróżnicowana, ma się wrażenie, że każda wysepka to inny świat. Czy misjonarze i praca humanitarna dociera do większości z nich?</h4>
<p>Tak, dzięki Bogu praca misyjna trwa na Filipinach nieprzerwanie od 50 lat. Organizacja, z którą pracuję, NTM, ma swoich reprezentantów w licznych społecznościach. W tym także w odizolowanych plemionach o wierzeniach animistycznych. Często do takich wiosek można dotrzeć, udając się w kilkugodzinną wędrówkę przez góry.</p>
<p>Tubylcy często posługują się sobie tylko znanymi językami, co bardzo utrudnia pracę na większą skalę. Niektóre języki nawet nie mają formy pisanej. Zatem tłumaczenie Nowego Testamentu na nie trwa czasami nawet do 20 lat.</p>
<p>Filipińczycy są otwarci na zwiastowaną im ewangelię, a to głównie za sprawą wcześniej zawiązanych relacji. Doceniają oferowaną im opiekę medyczną, okazywaną miłość i troskę. Widzą zastosowanie Bożej miłości. Najtrudniejsza sytuacja panuje na wyspie Mindanao, zdominowanej przez islamistów. Tam ma miejsce najwięcej konfliktów i jest to miejsce zdecydowanie niebezpieczne dla obcokrajowców.</p>
<h4>Co Twoim zdaniem jest największą potrzebą ludzi na Filipinach?</h4>
<p>W kraju pełnym korupcji, biedy i chorób nadal uważam, że największa potrzeba to potrzeba ludzkich <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2010/milosc-misja-specjalna/">serc</a>, czyli pojednanie ze Stwórcą, jedynym Bogiem. Oczywiście często znajduję się w sytuacjach, w których największym wyzwaniem jest niesienie pomocy – czy to materialnej, czy fizycznej. Ale trzeba pamiętać, co jest w tym wszystkim najważniejsze.</p>
<p>Nadal się uczę, jak dobrze wykorzystywać każdą chwilę, mieszkając tutaj. Teraz nie udało nam się spotkać osobiście z powodu tajfunów i powodzi. To był największy kataklizm w Manili od 40 lat. Ostatnie dni spędziłam głównie pomagając rodzinom misjonarzy, którzy stracili wszystkie środki potrzebne im do życia i pracy. Niektórzy utknęli na dwa dni na dachach swoich mieszkań.</p>
<p>W środku tej tragedii można było jednak zobaczyć błogosławieństwo, jakie stanowiła jedność między ludźmi. Bez względu na to, ile kto miał i ile potrafił, wszyscy pomagali sobie nawzajem i dawali z siebie, co mogli. To niesamowite świadectwo troski i hojności tego społeczeństwa oraz środowiska misyjnego.</p>
<p>Po prawie trzech latach służby i nauki w tym kraju, po latach pracy jako pielęgniarka w kilku różnych klinikach, mogę teraz spojrzeć wstecz i zobaczyć, jak dobry i wierny jest Bóg.</p>
<h4>Jakie wyzwania stoją teraz przed Tobą?</h4>
<p>Moje serce pozostaje wrażliwe na potrzeby tych najmniejszych i najbardziej potrzebujących. Kilka miesięcy temu dostałam propozycję, by zamieszkać w jednej z wiosek na wyspie Palawan, gdzie misjonarze ogromnie potrzebują wsparcia. Jednak Bóg zamknął te drzwi przede mną i przez pewien czas bardzo trudno było mi to zrozumieć. Ale wierzę, że to nie był dobry czas.</p>
<p>W moim sercu nadal płonie żarliwość o pierwszych mieszkańców Filipin, na przykład o plemię Agta. Umieszczeni w rezerwatach, obecnie nie otrzymują zbyt wielkiego zainteresowania ze strony trzymających władzę. Filipiny to kraj bardzo silnie podzielony na klasy, co jest jeszcze konsekwencją czasów kolonialnych. Dyskryminacja i podziały są mocno odczuwalne nawet w stolicy, a może w szczególności tam.</p>
<p>Potrzebuję Bożej mądrości w obieraniu odpowiedniego kierunku w moim życiu. Mam świadomość, że nie mogę nigdzie udać się sama, w pojedynkę. Więc modlę się o zespół ludzi, z którym mogłabym pracować w miejscach największej potrzeby. Obecnie zaproponowano mi również przejęcie kierownictwa nad jedną z małych klinik, w której pracuję. Jeśli nie zdecyduję się na podjęcie tego wyzwania, klinika zostanie zamknięta.</p>
<p>Potrzebuję <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/sluzba-uzdrowienia-czescia-uczniostwa/">lekarzy</a>, z którymi mogłabym pracować. Zarazem mam już przygotowane pewne programy szkoleniowe, które poszerzą wiedzę ludzi w zakresie podstawowych zasad higieny i prewencji chorób. Nasza klinika opiekuje się matkami z małymi dziećmi, mamy możliwość nawet prowadzenia studium biblijnego dla zainteresowanych. Chcę wypełniać Bożą wolę w miejscu, w którym jestem, i przynosić Mu chwałę tym, co robię.</p>
<h4>W jaki sposób my, w Polsce, możemy modlić się o Ciebie i o Filipiny?</h4>
<p>Przede wszystkim módlcie się o prawdziwy ogień Ducha Świętego w filipińskich kościołach. Jeśli kościoły powstaną i poznają, kim jest Pan Jezus Chrystus, wierzę, że to przemieni całe wioski i społeczności! W wielu miejscach następują przebudzenia, ale nadal potrzeba ich więcej.</p>
<p>Dziękuję Bogu za ludzi, którzy wspierają mnie poprzez przyjaźń i finanse, którzy się o mnie modlą, piszą do mnie i mnie odwiedzają. Szczególnie cieszy mnie ogromne wsparcie, jakie otrzymuję z Rumunii – jest to coś, w co nie uwierzyłabym jeszcze jakieś dziesięć lat temu! Świadomość, że inni stoją za mną, dodaje mi odwagi i nie pozwala mi czuć się osamotnioną.</p>
<p>Największym błogosławieństwem jest fakt, że mogę opowiadać innym o tym, jaki Bóg jest dobry i czego doświadczyłam z Jego ręki, służąc Mu i będąc mu posłuszną. Pan buduje swój kościół – buduje nas! To my decydujemy, czy chcemy stać się częścią tego wielkiego planu. Możemy być błogosławieństwem i być błogosławieni, dołączając się do Bożej pracy, jaka jest wykonywana na całym świecie.</p>


<figure></figure>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/filipiny-kraj-na-tysiacach-wysp/">Filipiny &#8211; Kraj na tysiącach wysp</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/filipiny-kraj-na-tysiacach-wysp/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kto pyta, nie błądzi &#8211; Mądre rady i ich źródło</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/kto-pyta-nie-bladzi/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/kto-pyta-nie-bladzi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 10:28:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Mrotek]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1348</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdzie szukać pomocy, mądrej rady, aby nasze decyzje były mądre i korzystne? Jak rozsądzić ich potencjalny wpływ na najbliższą rodzinę i jak przewidzieć ich przyszłe skutki? Jako zarządcy Bożych zasobów, także finansowych, powinniśmy wsłuchiwać się w Słowo Boże, by pojąć, jak najlepiej to robić: Gdzie nie ma narady, nie udają się zamysły; lecz gdzie jest [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/kto-pyta-nie-bladzi/">Kto pyta, nie błądzi &#8211; Mądre rady i ich źródło</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzie szukać pomocy, mądrej rady, aby nasze decyzje były mądre i korzystne? Jak rozsądzić ich potencjalny wpływ na najbliższą rodzinę i jak przewidzieć ich przyszłe skutki? Jako zarządcy Bożych zasobów, także <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/twoj-biznes-w-sluzbie-bozego-krolestwa/">finansowych</a>, powinniśmy wsłuchiwać się w Słowo Boże, by pojąć, jak najlepiej to robić:</p>
<blockquote><p><em>Gdzie nie ma narady, nie udają się zamysły; lecz gdzie jest wielu doradców, tam jest powodzenie</em> (Przyp. Sal. 15:22).</p></blockquote>
<p>Biblia dodaje do tego jeszcze jedną mądrą radę:<em> Wszystko, co mówią, przyjmuje niemądry, a człowiek rozumny na kroki swe zważa</em> (Księga Przysłów 14:15 BT). Innymi słowy, mądry człowiek poszukuje wielu doradców, ale tylko głupiec słucha większości z nich. Z drugiej strony łatwiej nam udzielać porad niż ich słuchać – François de La Rochefoucauld, francuski pisarz i filozof, powiedział kiedyś, że nic na świecie nie jest rozdawane tak hojnie jak rady.</p>
<h4>Co powstrzymuje nas przed szukaniem mądrej rady?</h4>
<p>W naszej kulturze szukanie porady nie jest popularne. Na piedestale stawia się indywidualizm i samodzielne dochodzenie do wszystkiego przez własny trud i znój. To tak, jakbyśmy próbowali jeszcze raz wynaleźć koło, tyle tylko, że w nowej, własnej wersji. Nie lubimy obnażać się przed kimś, przyznając w ten sposób, że czegoś nie wiemy: „Co by sobie ludzie pomyśleli?”. Wolimy uchodzić za osobę, do której chodzi się po radę, niż za kogoś, kto ciągle czegoś nie wie.</p>
<p>Ponadto często nie mamy wokół siebie ludzi, którym moglibyśmy zaufać i mieć pewność, że rozmowa będzie zachowana w dyskrecji. Obawiamy się, że informacja rozejdzie się po znajomych czy też stanie się lokalną plotką. Dlatego też potrzebujemy <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/wlasciwa-perspektywa/">mądrości</a> w doborze doradców i ludzi, z którymi chcemy rozmawiać. Czy jest możliwe, abyśmy wiedzieli wszystko na każdy temat i umieli w tym uwzględnić różne punkty widzenia oraz różne potrzeby ludzi?</p>
<h4>Czy konsultowanie się z innymi jest korzystne?</h4>
<p>Biblia zachęca do poznawania opinii wielu doradców. Jeden z moich przyjaciół opowiadał mi o spotkaniach wierzących przedsiębiorców, w których brał udział. Ich głównym celem było przedstawianie swoich problemów w kwestiach biznesowych przed grupą dwóch lub trzech osób.</p>
<p>W świecie biznesu szukanie porady praktykowane jest pod nazwą konsultacji. Jest to częstą praktyką, która ma na celu sprawdzenie, czy zamierzone działania są zgodne z prawem i procedurami oraz czy są opłacalne dla przedsiębiorstwa. Każdy z tych przedsiębiorców miał okazję być po stronie słuchającej, zadającej pytania i udzielającej porady oraz po stronie przedstawiającej problem, potrzebującej rady.</p>
<p>Po spotkaniu mój przyjaciel stwierdził, że było ono dla niego bardzo cenne – dowiedział się nie tylko, co powinien robić, lecz również czego robić nie powinien. Będąc dyrektorem dużej firmy, stwierdził, że zaniechanie niektórych działań uchroniło przedsiębiorstwo przed ogromnymi stratami. <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/dobre-zasady-prowadzenia-biznesu/">Konsultacje</a> przyniosły mu wymierne korzyści finansowe oraz zaoszczędziły całemu zespołowi wiele trudu.</p>
<p>Szukanie dobrej rady dało mojemu przyjacielowi poczucie pewności, że jego perspektywa i zrozumienie sytuacji są o wiele głębsze. Był przygotowany na wyzwania, które mogły się z tym wiązać. Miał też komfort, że konsultacje odbywały się w zaufanym gronie osób.</p>
<blockquote><p>Perspektywa innych ludzi może okazać się wyjątkowo cenna. Mądrość Słowa Bożego podpowiada, że im ważniejsza i bardziej skomplikowana sprawa, tym więcej powinno być doradców.</p></blockquote>
<h4>Kto może pomóc nam w podejmowaniu decyzji?</h4>
<p>Najważniejszym autorytetem w podejmowaniu decyzji powinien być autorytet Słowa Bożego. Jeżeli oferowane nam porady stoją w jasnej sprzeczności z Biblią, nie powinniśmy im poświęcać naszej cennej uwagi. W Psalmie 119:24 (BT) jest napisane: <em>Twoje ustawy są moimi doradcami</em>. W wielu kwestiach Biblia wypowiada się jednoznacznie. Nierozsądnym jest szukać dalej. Użyję pewnego przykładu.</p>
<p>Zdarza się, że jednym z warunków otrzymania <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/kredyt-rozne-strony-medalu/">pożyczki</a> z banku jest podpis osoby, która będzie dodatkowym zabezpieczeniem spłaty kredytu, czyli tzw. żyranta. Mowa tutaj o <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/warto-wiedziec-temat-poreczenia-dlugu/">poręczeniu</a> kredytu. Poręczyciel jest prawnie odpowiedzialny za spłacenie długu drugiej osoby, w razie gdyby napotkała ona problemy i nie była w stanie spłacić swoich zobowiązań. O takiej sytuacji Biblia wypowiada się jasno:</p>
<blockquote><p><em>Niemądry jest ten, kto daje porękę i kto przysięgą ręczy za bliźniego</em> (Księga Przysłów 17:18 BT).</p></blockquote>
<p>Słowo „niemądry” w innych polskich przekładach tłumaczone jest jako „głupi”, „pozbawiony rozumu”. Badania amerykańskie pokazują, że 50% osób poręczających kredyt w rezultacie spłaca owe <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/karta-kredytowa-test-samokontroli/">długi</a>. Natomiast spośród poręczających kredyty na cele działalności gospodarczej aż 75% musiało spłacać nieswoje długi. W tej sytuacji nie ma wątpliwości, że poręczanie umowy czy zabezpieczanie czyjegoś kredytu jest niemądre i niebiblijne.</p>
<h4>Mądre rady od ludzi wokół nas</h4>
<p>Jeśli jesteśmy w związku małżeńskim, naszym najbliższym doradcą powinien być nasz <strong>współmałżonek</strong>. Kobiety <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/malzenstwo-pieniadze/">działają</a> bardziej intuicyjnie niż mężczyźni, ci natomiast widzą wyraźniej cele i skupiają się na faktach. Moja żona może nie mieć dużej wiedzy na temat finansów, ale zna mnie najlepiej, więc bardzo cenię sobie jej rady.</p>
<p>Kilka lat temu rozmawiałem z nią o pewnej inwestycji, która wymagała wyłożenia naszych wspólnych pieniędzy. Żona wyraziła sporo wątpliwości, ale pozostawiła mi podjęcie decyzji. Niestety cała sprawa zakończyła się niepowodzeniem i straciliśmy zainwestowane pieniądze. Tom Preston powiedział kiedyś znamienne słowa: „50% Bożej mądrości dostępnej dla Ciebie pochodzi od Twojego współmałżonka”.</p>
<p><strong>Ludzie wierzący</strong> również są grupą osób, która powinna służyć nam radą. W Psalmie 37:30 (BT) napisane jest: <em>Usta sprawiedliwego głoszą mądrość i język jego mówi to, co słuszne</em>. Od nas zależy, czy będziemy gotowi słuchać ludzi, którzy mają większe doświadczenie życiowe oraz większe <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2010/siedem-zasada-inwestowania/">rozeznanie duchowe</a> od nas. Ich perspektywa może okazać się bezcenna. Mądrość Słowa podpowiada, że im ważniejsza i bardziej skomplikowana sprawa, tym więcej powinno być doradców.</p>
<p><strong>Rodzice</strong>, w zależności od relacji, jaką z nimi mamy, w większości przypadków są naszymi sprzymierzeńcami i chcą dla nas jak najlepiej. Szukanie u nich rady jest okazją do okazania im szacunku. Równocześnie należy pamiętać, że opinia współmałżonka powinna być dla nas ważniejsza od zdania rodziców, zwłaszcza gdy dochodzi do istotnej różnicy zdań i sytuacji konfliktowych.</p>
<h4>Kogo powinniśmy unikać, szukając rady?</h4>
<p>Wspaniałymi doradcami w naszym życiu mogą być także biznesmeni, którzy nie są częścią kościoła. Jednak w tej sytuacji należy pamiętać, aby nie traktować ich jako głównych doradców, jak ostrzega Pismo w Psalmie 1:1-3. Larry Burkett w książce <em>Biznes zgodny z Biblią</em> zwraca uwagę na ważną kwestię: „Problemem nie jest ta rada, jakiej nam udzielają profesjonalni doradcy, prawnicy czy księgowi, ale ta, której nie są w stanie nam udzielić ze względu na brak duchowego rozeznania”.</p>
<p>To stwierdzenie może wydawać się zbędne, myślę jednak, że warto je tu podkreślić, bo jest szalenie istotne. Nigdy nie szukaj pomocy u wróżki, żadnego medium ani wywoływacza duchów. Słowo Boże wyraża się bardzo jasno na ten temat:</p>
<blockquote><p><em>Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz</em>! (Ks. Kapł. 19:31, BT).</p></blockquote>
<p>Dotyczy to też wszelkiego rodzaju okultyzmu, wróżenia z kart i powszechnie akceptowanych horoskopów.</p>
<h4>Czego nie powinniśmy oczekiwać?</h4>
<p>Przede wszystkim, nie powinniśmy oczekiwać tego, że ktoś za nas podejmie decyzję. Nasze kolejne kroki są naszą <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/5-wartosci-waznych-dla-rozwoju-firmy/">odpowiedzialnością</a>, tak więc musimy sami dokonać wyboru. Nie oczekujmy ponadto, że odpowiedź, jaką otrzymamy, będzie potwierdzeniem naszego zdania w danej sprawie. Może się okazać, że to, co usłyszymy, nie będzie zgodne z naszą opinią i wyda się nam niewygodne.</p>
<p>Nie liczmy też na to, że otrzymamy tzw. gotowca, czyli radę, która będzie najlepsza z możliwych, którą wystarczy zastosować – i sprawa załatwiona. Nic w życiu nie jest takie proste. I w końcu, szukając porady u innych, nie oczekujmy, że z pewnością uchroni nas to przed niepowodzeniem. Na sukces zawsze składa się wiele czynników i wszystkie musimy brać pod uwagę.</p>
<p>Życie pokazuje, że nie wszystko, co podpowiada nam serce, pochodzi od Boga. Lecz mamy od Niego obietnicę, że On będzie prostował nasze ścieżki (Przyp. Sal. 3:6). To On przede wszystkim chce być naszym najlepszym doradcą. Dając nam konkretne instrukcje w Słowie, pragnie uchronić nas przed bolesnymi doświadczeniami.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/kto-pyta-nie-bladzi/">Kto pyta, nie błądzi &#8211; Mądre rady i ich źródło</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/kto-pyta-nie-bladzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ślub i co dalej? Jak zbudować małżeństwo</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/slub-i-co-dalej/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/slub-i-co-dalej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 09:57:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Grzegorz Gruszczyński]]></category>
		<category><![CDATA[Małżeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1368</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ślub jest zaledwie wstępem do przygody, która może stać się piękna. Na podstawie własnych doświadczeń, przeczytanych książek i poradników, pozwoliłem sobie na krótką analizę tego tematu. Wysunąłem wnioski, które w punktach zamieszczam poniżej. Nie jest to gotowa recepta na dobre małżeństwo ani cudowny lek na wszystkie problemy. Jest to raczej refleksja i zachęcenie do tego, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/slub-i-co-dalej/">Ślub i co dalej? Jak zbudować małżeństwo</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Ślub jest zaledwie wstępem do przygody, która może stać się piękna. Na podstawie własnych doświadczeń, przeczytanych książek i poradników, pozwoliłem sobie na krótką analizę tego tematu. Wysunąłem wnioski, które w punktach zamieszczam poniżej.</p>
<p>Nie jest to gotowa recepta na dobre małżeństwo ani cudowny lek na wszystkie problemy. Jest to raczej refleksja i zachęcenie do tego, by sprawę <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/szczesliwe-malzenstwo-kwestia-przypadku/">małżeństwa</a> traktować poważnie. Zachęcam wszystkich czytelników do pracy nad własnymi małżeństwami, bo, jak wiadomo, „bez pracy nie ma kołaczy”.</p>
<h4>Po pierwsze: Bóg na pierwszym miejscu</h4>
<p>Postawienie Boga na pierwszym miejscu w naszym życiu, małżeństwie, rodzinie pozwoli osiągnąć zadowolenie, radość i poczucie bezpieczeństwa. Taka decyzja nie jest prosta i wymaga poddania Bogu wszystkiego, co mamy. Oznacza to, że mąż i żona kierują się Bożymi wskazówkami i oboje rozwijają swoją małżeńską relację w oparciu o Jego standardy.</p>
<p>Modlą się o Boże prowadzenie i błogosławieństwo w codziennym życiu. W tym procesie niezmiernie ważne jest, by obie strony były tak samo zaangażowane. Klucz stanowi wzajemne oddanie, <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/zaufanie-bogu-a-zdolnosc-zaufania-w-malzenstwie/">szacunek</a> i uległość (1 Piotra 5:5). W życiu każdego z nas zdarzają się szczęśliwe chwile, ale prawdziwa radość i długotrwałe szczęście możliwe są tylko w wyniku poddania się Bogu.</p>
<blockquote><p>Do zakochania jeden krok, ale do wspaniałego życia we dwoje tych kroków jest trochę więcej. Dla radości współmałżonków i dla radości Stwórcy warto się o nich dowiedzieć jak najwcześniej.</p></blockquote>
<h4>Ślub i co dalej? Od zauroczenia do zakochania</h4>
<p>Ślub i miesiąc miodowy się kończą. Pierwotne zauroczenie, okazuje się, nie jest prawdziwą miłością. Istnieje różnica między uczuciem, jakim darzymy się podczas randek w okresie narzeczeństwa i podczas pierwszych miesięcy wspólnego życia, a prawdziwą miłością, która pojawia się później.</p>
<p>To pierwsze <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/wybor-przyszlego-wspolmalzonka-czyli-o-zakochaniu-na-powaznie/">uczucie</a> można by określić jako płomień podsycany specjalnym paliwem. To drugie, czyli miłość przychodząca z czasem, jest niezbędne do wspólnego życia. Pojawia się, gdy małżonkowie zaczynają wspólnie pracować nad swoim związkiem, odkrywając i wzmacniając swoje silne strony, nie skupiając się na słabościach i wadach. Wymaga to wzajemnej otwartości i zaufania.</p>
<p>Z punktu widzenia fizjologii organizm nie może długo funkcjonować karmiony silnymi emocjami „pierwszej miłości”. Niektóre pary, przechodząc przez okres budowy prawdziwej miłości, myślą, że z ich uczuciem dzieje się coś złego, że ich miłość, niepodsycana już tym wysokooktanowym paliwem, gaśnie. Jednak taka transformacja jest niezbędnym krokiem na drodze małżeńskiego szczęścia.</p>
<p>Podczas startu rakieta wykorzystuje silniki napędzane wodorem (wysokoenergetyczne), które pozwalają oderwać się od ziemi. Potem zaś, po odrzuceniu pustych zbiorników, przechodzi na <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/slodki-owoc-malzenskiej-jednosci/">paliwo stałe</a> – mniej energetyczne, ale wystarczające na dłużej.</p>
<h4>Małżeństwo to podróż w głąb siebie</h4>
<p>W początkowym okresie związku i małżeństwa partnerzy dostrzegają jedynie swoje zalety. Jednak z czasem nie tylko zaczynają dostrzegać wady partnera, ale wręcz skupiają się na nich. W tym początkowym okresie warto więc poznać pragnienia i potrzeby współmałżonka, tak aby móc je zaspokoić.</p>
<p>Niezwykle pomocna w tym procesie może okazać się lektura książki Gary’ego Chapmana pt. <em>Sztuka wyrażania miłości w małżeństwie</em>. Nie wszyscy posługujemy się tym samym „<a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/poznaj-zasady-udanego-malzenstwa/">językiem</a>”, wyrażając i przyjmując miłość. Poznanie własnego „języka” i „języka” współmałżonka jest niezwykle ważne. Wszystkie są równowartościowe i właściwe, ale przede wszystkim indywidualne. Przypomnimy pokrótce te podstawowe języki miłości:</p>
<p>1. Docenianie i słowa uznania.<br />
2. Spędzanie czasu z drugą osobą.<br />
3. Obdarowywanie.<br />
4. Praktyczna pomoc i codzienna troska.<br />
5. Dotyk i kontakt fizyczny.</p>
<h4>Jedne usta, dwoje uszu</h4>
<p>Kolejnym krokiem na drodze małżeńskiej zażyłości jest nabycie umiejętności skutecznego słuchania. Uwielbiamy mówić – większość z nas woli mówić niż słuchać. Słuchanie jest ważne z wielu powodów. Czasami każdy z partnerów pragnie być <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/jak-komunikuja-kobiety-i-mezczyzni/">wysłuchany</a>, ale żaden nie chce słuchać drugiego. Gdybyśmy mieli wystarczająco dużo czasu, by powiedzieć wszystko, co nam leży na sercu, a współmałżonek z uwagą wysłuchałby naszych słów, wielu nieporozumień i konfliktów można by uniknąć.</p>
<p>Należy na to spojrzeć również z drugiej strony. Mężowie powinni słuchać tego, co mówią ich żony, pozwalając im wyrazić swoje odczucia i emocje, bez dawania rad i gotowych rozwiązań. Żony zaś powinny wysłuchać mężów, wiedząc, że gdy to robią, budują w nich poczucie wartości i odpowiedzialności za rodzinę.</p>
<h4>Zaproś na ślub moc przebaczenia</h4>
<p>Nauczmy się, kiedy i w jaki sposób mówić „przepraszam”. Wszyscy popełniamy błędy, czasem zdarza się, że ranimy się wzajemnie. Powinniśmy nauczyć się rozróżniać, kiedy, w jakich sytuacjach i w jaki sposób ranimy partnera. Nie bójmy się przyznać do błędu i przeprosić. A w sytuacjach odwrotnych, udzielajmy <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/kazimierz-barczuk/dar-prawdziwej-pokuty/">przebaczenia</a> z hojnością.</p>
<p>Nie każde „przepraszam” jest szczere i wypowiedziane we właściwy sposób. Często ktoś przeprasza, ale w środku chowa złość. Nie ma idealnych ludzi, nie ma także idealnych małżeństw. Umiejętność wybaczania sobie nawzajem jest jednym najważniejszych składników spajających i wzmacniających małżeństwo.</p>
<p>Równocześnie nie chowajmy urazy. Uraza należy do czynników najbardziej niszczących wzajemne zaufanie i relacje. Postarajmy się zrozumieć współmałżonka, uświadomić sobie, dlaczego w sytuacjach kryzysowych zachowuje się w dany sposób. Pomoże to w przyszłości nie chować do siebie nawzajem urazy. Nie pozwólmy, by brak przebaczenia dokonał dewastacji naszych uczuć.</p>
<h4>„i że będę cię szanować&#8230;”</h4>
<p>Lekceważenie partnera i jego potrzeb zazwyczaj przychodzi nam łatwo, szczególnie w pierwszym okresie małżeństwa, kiedy jeszcze nie nauczyliśmy się dzielić życia we dwoje. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego faktu, że zachowujemy się lekceważąco w stosunku do drugiej osoby. Nie dostrzegamy takich zachowań i postaw, szczególnie w zauroczeniu, o którym pisałem wcześniej. Pamiętajmy: im wcześniej zaczniemy się do siebie odnosić z szacunkiem, tym lepiej dla naszego małżeństwa.</p>
<p>Unikajmy zwrotów „ty zawsze” i „ty nigdy”. W chwilach konfliktu takie słowa często pojawiają się w naszych ustach. Wypowiedziane w gniewie potrafią głęboko zranić i podważyć wzajemne zaufanie. Często są niezgodne z prawdą i mogą powodować we wzajemnych relacjach wiele poważnych zniszczeń.</p>
<h4>To, co dobre i godne pochwały</h4>
<p>Skupiajmy się na zaletach i silnych stronach partnera. Jesteśmy różni, takimi stworzył nas Bóg. Bożym nakazem jest, by mężczyzna i kobieta opuścili rodzinne domy i stali się jednością – jednym ciałem, w którym wzajemnie się uzupełniają:</p>
<blockquote><p><em>Lepiej jest dwom niż jednemu, mają bowiem dobrą zapłatę za swój trud: bo jeżeli upadną, to jeden drugiego podniesie. Lecz biada samotnemu, gdy upadnie! Nie ma drugiego, który by go podniósł. Także, gdy dwaj razem leżą, zagrzeją się; natomiast jak może jeden się zagrzać? A jeżeli jednego można pokonać, to we dwóch można się ostać; a sznur potrójny nie tak szybko się zerwie</em> (Kazn. Sal. 4:9-12).</p></blockquote>
<h4>Zachować radość po ślubie</h4>
<p>Odrobina humoru dobrze robi każdemu małżeństwu. Poczucie <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/sila-radosci-jak-odnalezc-radosc-w-zyciu/">humoru</a> wnosi w małżeństwo wiele radości. Śmiech redukuje stres, stymuluje nasz system odpornościowy, pozwala na utrzymanie wzajemnej relacji w świeżości. Niech nasz ślub będzie pełen wesela, ale nie zostawiajmy tej radości w tym miejscu. Niech towarzyszy nam przez całe życie.</p>
<p>Humor jest przyprawą nadającą małżeństwu smak. Pamiętajmy zawsze o tym, jaki był i jest Boży plan dla małżeństwa. Zostaliśmy stworzeni jako Boże dzieci. Możemy zrealizować Boży plan i wypełnić swoje przeznaczenie. Bóg dał nam siebie nawzajem, byśmy, wspierając i uzupełniając się, budowali silne małżeństwa i silne rodziny.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/slub-i-co-dalej/">Ślub i co dalej? Jak zbudować małżeństwo</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/slub-i-co-dalej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozpoznawanie profilu osobowości</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/rozpoznawanie-profilu-osobowosci/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/rozpoznawanie-profilu-osobowosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 09:54:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Estella Korzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1343</guid>

					<description><![CDATA[<p>Określenie profilu osobowości Opracowaniem metody rozpoznawania profilu osobowości i szkoleniem w tym zakresie zajmuje się Dan Korem. Z zawodu niezależny dziennikarz dochodzeniowy i producent filmów dokumentalnych, rozwinął także swoją pasję studiowania osobowości. W wyniku wieloletnich badań określił specyficzne typy komunikowania, działania oraz podejmowania decyzji występujące u ludzi bez względu na ich pochodzenie. Metoda ta okazała [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/rozpoznawanie-profilu-osobowosci/">Rozpoznawanie profilu osobowości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>Określenie profilu osobowości</h2>
<p>Opracowaniem metody rozpoznawania profilu osobowości i szkoleniem w tym zakresie zajmuje się Dan Korem. Z zawodu niezależny dziennikarz dochodzeniowy i producent filmów dokumentalnych, rozwinął także swoją pasję studiowania osobowości.</p>
<p>W wyniku wieloletnich badań określił specyficzne typy komunikowania, działania oraz podejmowania decyzji występujące u ludzi bez względu na ich pochodzenie. Metoda ta okazała się ogromnie pomocna w rekrutacji pracowników na różnych szczeblach biznesu. Ale nie tylko &#8211; korzystają z nich także służby specjalne FBI czy biuro NASA. Wspiera ona systemy edukacji oraz okazuje się niezwykle przydatna dla relacji w rodzinie. Gdzie, jak mówi sam Dan Korem, wszystko się zaczyna.</p>
<p>Celem określenia profilu osobowości danej osoby jest lepsze zrozumienie jej <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/typy-osobowosci-mocne-strony/">silnych i słabych stron</a>. Rozpoznając typ działania i sposób komunikacji, możemy zapobiec sytuacjom nadmiernej irytacji i zdenerwowania. Gdy zrozumiemy swoją różnorodność, jesteśmy w stanie mieć realne oczekiwania w stosunku do innych, zgodne z ich naturalnymi predyspozycjami i obdarowaniem. W komunikacji z innymi natomiast stajemy się znacznie bardziej skuteczni.</p>
<h2>Strategiczna rola rozpoznania</h2>
<p>W 2004 roku, podczas mistrzostw świata w lekkoatletyce, ku zaskoczeniu wielu złoty medal w sprincie na 100 m zdobyła długodystansowa biegaczka z Jamajki, Veronica Campbell. Do tej pory odnosiła sukcesy wyłącznie w biegach długodystansowych, a tym razem w ostatniej chwili zastąpiła na torze kontuzjowaną koleżankę. Zwycięstwo podczas tych mistrzostw zawdzięcza między innymi trenerowi, Erickowi Koremowi (syn Dana Korema).</p>
<p>Erick rozpoznał profil osobowości biegaczki i w krótkim czasie skutecznie przekazał jej wszystkie potrzebne instrukcje. Umiejętność tę wykorzystał również Steve Luckey, przywódca zespołu zwiadowczego w Iraku. Podczas jednej z akcji trafił z zespołem do wioski. Dzięki szybkiemu rozpoznaniu profilu osobowości swoich rozmówców kapitan uzyskał niezbędne <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/jak-przekazac-cenne-wartosci-pokoleniu-ktoremu-wydaje-sie-ze-wie-wszystko/">wskazówki</a>, które w efekcie uratowały życie całego zespołu.</p>
<p><strong>Ludzie, którzy działają zgodnie ze swoją osobowością i stają w odpowiednim miejscu wpływu, zmieniają historię.</strong> Taką osobą był między innymi Winston Churchill, który dzięki asertywności działał, zachowując pewność siebie, w rezultacie czego zdołał uratować cały naród przed najazdem wrogich wojsk. Podobnie Martin Luther King, obdarowany stanowczym, ale nieagresywnym stylem komunikowania, doprowadził do potężnych przemian, ustanawiając sprawiedliwość w miejsce nienawiści i wrogości.</p>
<h2>Rozpoznawanie typu komunikowania</h2>
<p>Bez względu na wiek, płeć czy kraj pochodzenia, ludzie postępują w konsekwentny, podobny sposób, co wskazuje na konkretną cechę ich osobowości. Przykładowo, jesteśmy naturalnie bardziej opanowani lub ekspresyjni. Prawdziwa cecha osoby ujawnia się zazwyczaj w sytuacji napięcia (bez zagrożenia życia).</p>
<p>W momencie, kiedy połączymy dwie lub więcej cech, możemy mówić o tak zwanym typie. W poszukiwaniu profilu osobowości typ komunikowania zostaje określony poprzez dobór cech w dwóch kategoriach: <strong>opanowany-ekspresywny</strong> oraz <strong>asertywny-nieasertywny.</strong></p>
<h4>Opanowany lub ekspresywny</h4>
<p>W pierwszej kategorii różnica polega na tym, że jednym naturalnie przychodzi kontrola i opanowanie uczuć, innym z kolei ekspresywne ich wyrażanie. Gdy rozmawiamy z osobą ekspresywną, będzie nam łatwiej nawiązać z nią kontakt i zdobyć jej zaufanie, jeżeli w komunikowaniu zwiększymy swoją ekspresywność.</p>
<p>Z kolei, by zdobyć uwagę rozmówcy, gdy jest nią osoba opanowana, powinniśmy położyć nacisk na swoje opanowanie. Skala tej kategorii ma dużą rozpiętość i może być bardzo zróżnicowana nawet w przypadku jednego człowieka. Toteż nie określa się na niej konkretnego poziomu, ale raczej zakres.</p>
<h4>Asertywny lub nieasertywny</h4>
<p>Druga kategoria cech również wymaga zdefiniowania. Dan Korem opisuje osobę nieasertywną jako taką, która w rozmowie jest ciekawska, miła, wydaje się altruistyczna i łagodna. Może nawet się wydawać niedoinformowana lub naiwna. Przykładem takiej osoby była księżna Diana.</p>
<p>Jej przeciwieństwo to na przykład angielski przywódca Winston Churchill. Asertywność przejawia się w komunikowaniu jako siła i pewność siebie. Osoby tak komunikujące odbierane są jako apodyktyczne, nieczułe i egoistyczne, ale równocześnie towarzyskie i energiczne.</p>
<h4>Wpływ kultury na typy osobowości</h4>
<p>Skalę należy interpretować również przez pryzmat kultury &#8211; co nie zmienia faktu, iż wszystkie cechy występują w każdej kulturze. Odwołując się do naszej, polskiej <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/mam-marzenie-o-polsce/">kultury</a>, można zauważyć, że w wyniku zniewolenia i komunizmu nauczyliśmy się, jako naród, w wysokim stopniu opanowywać i ukrywać uczucia. Ze względu na kontrolę musieliśmy skrywać emocje, często wbrew temu, co odczuwaliśmy. Dlatego też często komunikujemy emocje nieprawdziwe.</p>
<p>Mimo że minęło już dwadzieścia lat od zmiany systemu, nadal mamy problem nie tylko z wyrażaniem własnych emocji, ale także z odczytywaniem ich u innych. Dan Korem podczas seminariów przeprowadzonych w różnych miejscach w Polsce zauważył ciekawą rzecz. Mianowicie, nawet pedagodzy i psycholodzy mieli problem z rozpoznawaniem prawdziwych uczuć i emocji wyrażanych przez innych.</p>
<p>Proces przemiany w tej dziedzinie zajmuje około dwóch pokoleń. Możemy go przyśpieszyć, ćwicząc się w nieskrępowanym i prawdziwym wyrażaniu tego, co naprawdę odczuwamy. Jak również w wyrażaniu zainteresowania uczuciami ludzi wokół nas i wrażliwości na nie.</p>
<h2>Rozpoznawanie typu postępowania</h2>
<p>Aby określić typ działania, należy odpowiedzieć sobie na dwa pytania:</p>
<h5>1) Czy postępowanie danej osoby jest z reguły przewidywalne (konwencjonalne) czy raczej nieprzewidywalne (niekonwencjonalne)?</h5>
<p>Jedni z nas mają większą skłonność do działania w sposób przewidywalny, czyli zorganizowany, stateczny, odtwórczy, logiczny i zdyscyplinowany. Przykładem osoby tak postępującej może być królowa Elżbieta II. Bardzo często tacy są również lekarze, księgowi i inni, których zawód wymaga dyscypliny, dokładności oraz zorganizowania.</p>
<p>Przeciwieństwem jest postępowanie nieprzewidywalne, czyli niekonwencjonalne: spontaniczne, wolne, niekonsekwentne i twórcze. Takim typem działacza był na przykład Einstein, jak i znany twórca systemów komputerowych Bill Gates.</p>
<p>Obie formy działania mają ogromne <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/estella-korzen/odpocznij-na-miare-swojego-temperamentu/">zalety</a>. Nieprzewidywalność jest cenną cechą, bo wiąże się z bardzo nowatorskim sposobem myślenia. Przewidywalność natomiast dotyczy osób o wybitnej umiejętności dokładnego odtwarzania wzorów oraz metod. To jest konieczne chociażby w zawodzie lekarza czy pilota.</p>
<h5>2) Czy osoba jest pewna siebie przy podejmowaniu decyzji czy raczej cechuje ją ostrożność, a nawet lęk?</h5>
<p>Odpowiadając na to drugie pytanie, możemy określić preferowany sposób podejmowania decyzji. Niektórzy z nas podejmują decyzje z pewnością siebie i bez wahania. Inni – ostrożniej, kalkulując koszty i zyski, analizują kroki, które należałoby podjąć. Nie zawsze postępujemy tak samo, lecz aby rozpoznać sposób podejmowania decyzji, należy zwrócić uwagę, w którym kierunku się skłaniamy.</p>
<p>Czy jesteśmy bardziej ostrożni i zastanawiamy się dłużej, czy raczej jesteśmy pewni i nie boimy się ryzyka? Niski poziom lęku jest cechą niezbędną w miejscach pracy, w których podejmowanie decyzji wymaga szczególnej ostrożności i precyzji. Tak jest na przykład w laboratoriach czy na lotniskach (w kierowaniu ruchem powietrznym).</p>
<p>Jako dziennikarz śledczy, Dan Korem poszukiwał sposobów na rozpoznawanie kłamstwa i manipulacji. Zauważył, że u osób dokonujących aktów przemocy i terroru często można było zaobserwować połączenie dwóch cech działania. Są nimi wysokie wskaźniki <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/stawianie-czola-wlasnym-lekom/">lęku</a> oraz nieprzewidywalności. W mniejszym nasileniu obecność jednej lub drugiej cechy może tworzyć typ pozytywny. Jedynie ekstremalny wskaźnik obu, a w szczególności lęku, odpowiada za rozwój osobowości o wyraźnych tendencjach patologicznych. Takim typem osoby był m.in. Hitler.</p>
<p>Jak wynika z badań Dana Korema, jedną z przyczyn silnego lęku w życiu człowieka (prowadzącego do patologii), może być doświadczenie odrzucenia. To może być związane z zaniedbaniem przez rodziców oraz doświadczeniem przemocy. Takim osobom można pomóc głównie poprzez zmniejszanie poziomu lęku &#8211; jeśli się stworzy bezpieczne warunki do podejmowania decyzji oraz zwiększy szanse powodzenia. Poziom lęku zmniejsza się, gdy wzrasta poziom pewności oraz poczucia sukcesu w podejmowanych decyzjach i działaniach.</p>
<h2>Kim jesteśmy i co robimy?</h2>
<p>Aby właściwie odczytać cechę osobowości zarówno w komunikowaniu, jak i w działaniu, musimy oddzielić to, co dana osoba robi, od tego, kim jest. To, co człowiek robi, wynika ze zdobytej wiedzy, nabytych umiejętności i zebranego doświadczenia. A niekoniecznie z tego, kim faktycznie jest i jaki sposób działania czy komunikowania przychodzi jej naturalnie.</p>
<p>We właściwym określeniu osobowości przydadzą się nam wskazówki wynikające z codziennego <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/ile-wiemy-o-sobie-test-charakter/">zachowania</a> osoby. Czyli z preferencji w komunikowaniu oraz z wykonywania zadań niezwiązanych z pracą.</p>
<p>Stwórca stworzył każdego z nas bardzo indywidualnie. Obdarzył nas różnymi możliwościami na poziomie odczuwania, działania i podejmowania decyzji. Dzięki temu potrzebujemy siebie nawzajem i możemy okazywać sobie szacunek, nie tylko z uwagi na nasze osiągnięcia, ale także doceniając fakt, jak się uzupełniamy.</p>
<p>Z umiejętności rozpoznawania profilu osobowości warto najpierw skorzystać w obrębie własnej rodziny. Prezentem Stwórcy dla każdego człowieka jest możliwość odkrywania skarbu wewnątrz siebie, to jest własnej osobowości. Od nas zależy, czy go odnajdziemy i wydobędziemy oraz czy będziemy umieli go użyć w jak najlepszy możliwy sposób. To, co otrzymaliśmy, jest prezentem Stwórcy dla nas. To, kim się staniemy, jest naszym prezentem dla Niego.</p>
<h5>Informacje na temat metody rozpoznawania profilu osobowości można znaleźć na stronie: <a href="http://www.dankorem.pl">www.dankorem.pl</a>.</h5>


<figure></figure>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/rozpoznawanie-profilu-osobowosci/">Rozpoznawanie profilu osobowości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/rozpoznawanie-profilu-osobowosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sekret młodości</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sekret-mlodosci/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sekret-mlodosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 09:42:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Lidia Czyż]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1365</guid>

					<description><![CDATA[<p>Faktycznie, co roku urodziny wzbudzają we mnie coraz bardziej ambiwalentne uczucia. Z jednej strony, to zawsze okazja do radości ze względu na miłe życzenia, gości, prezenty. Jednak z drugiej strony&#8230; No właśnie. Czy tracimy świadomość, na czym polega sekret młodości? Do 18 roku życia człowiek cieszy się, że przybył mu kolejny rok. Dzieciaki podkreślają nawet [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sekret-mlodosci/">Sekret młodości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Faktycznie, co roku urodziny wzbudzają we mnie coraz bardziej ambiwalentne uczucia. Z jednej strony, to zawsze okazja do radości ze względu na miłe życzenia, gości, prezenty. Jednak z drugiej strony&#8230; No właśnie. Czy tracimy świadomość, na czym polega sekret młodości?</p>
<p>Do 18 roku życia człowiek cieszy się, że przybył mu kolejny rok. Dzieciaki podkreślają nawet każde pół roku, <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/zrozumiec-pokolenie-y/">nastolatki</a> nie mogą się doczekać dowodu osobistego. Ale już studenci potrafią zacząć narzekać: &#8222;Ale jestem stara&#8230; To wcale nie jest śmieszne”.</p>
<p>Każdego roku jest coraz &#8222;gorzej&#8221;. Nawet nie zauważyłam, kiedy krem 40+ przestał być odpowiedni. 45+? Naprawdę? „Ile Pani ma lat?” – to pytanie, zadane u lekarza lub przy wypełnianiu jakiejś ankiety, zawsze wywołuje we mnie niepewność: muszę policzyć&#8230; Niestety, czasu nie da się cofnąć.</p>
<h4>Licznik starości</h4>
<p>Czy mając 45+, powinnam czuć się staro czy młodo? Gdy – szczególnie z okazji kolejnych urodzin – nachodzą mnie takie wątpliwości, przypominam sobie pewną historię. Historia jest oczywiście z życia wzięta.</p>
<p>Krótko po swoich 91 urodzinach prababcia mojej koleżanki, stojąc przed lustrem, stwierdziła zdecydowanie: „Muszę coś ze sobą zrobić, bo wyglądam jak stara baba!”. Wszyscy obecni parsknęli śmiechem, a prawie 50-letnia wnuczka cicho wyszeptała, tak żeby babcia nie słyszała: „Mnie się czasem wydaje, że to ja jestem stara”.</p>
<p>Kiedy właściwie możemy mówić o <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/zamiana-rol-starzenie-sie-z-godnoscia/">starości</a>? Czy dziewięćdziesięciolatka musi być nazywana staruszką? Jak określić 80-letniego człowieka? Prawdę mówiąc, już samo słowo „starość” czy „starzenie się” nie brzmi dobrze. Nieraz słyszałam, jak w kościołach używa się terminu „spotkanie dla starców”, mówiąc o spotkaniu dla osób powyżej 70 roku życia.</p>
<p>Patrząc na wiele osób w tym wieku, aż chce się powiedzieć, że to absurd! Trudno nazwać te osoby młodzieżą, ale to często jeszcze pełne energii, sprawne, zadbane kobiety i bystrzy, dowcipni mężczyźni. Czy można nazwać ich „starcami”? Nie mam wątpliwości, że nie. Jest tylko jeden warunek: te osoby same nie mogą o sobie myśleć, że są stare.</p>
<h4>Urodzeni młodzieńcy</h4>
<p>W tym zapewne kryje się cały sekret młodości i starości. Można być starym, mając 40 lat &#8211; jeśli w to wierzymy i zaczynamy być gderliwi i zrzędliwi. Jednak można czuć się nadal młodo, mając lat 80 (choć zapewne zdarzają się osobom w tym wieku gorsze dni).</p>
<p>Usłyszałam niedawno od niemłodej już pani, czekającej na zabiegi w sanatorium, trafną myśl: „Ludzie rodzą się starzy albo młodzi”. Starość w gruncie rzeczy nie zależy od naszego wieku, lecz od nastawienia naszej psychiki. Oczywiście, pani w wieku 60 lat nie powinna zachowywać się jak nastolatka. To nie odejmie jej lat, a co najwyżej ośmieszy.</p>
<p>Natomiast codzienne dbanie o swoje <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/sprawny-umysl-nawet-w-starosci/">zdrowie</a>, dietę, stosowanie pielęgnacyjnych kosmetyków, a nawet zwykła wizyta u fryzjera sprawią, że można nie tylko poczuć się młodziej, ale i młodziej wyglądać.</p>
<h4>Sekret młodości</h4>
<p>Wspomniana wcześniej prababcia postanowiła, by nie wyglądać „jak stara baba”, pójść do fryzjera i kupić sobie jakieś kosmetyki. Poznałam ją kilka lat wcześniej, gdy przekroczyła już 80 rok życia. Zapamiętałam ją jako niezwykle zadbaną i elegancką kobietę. Była nienagannie uczesana, paznokcie miała pociągnięte delikatnym lakierem, na twarzy dyskretny makijaż. „Też bym chciała tak wyglądać w jej wieku” – westchnęłam.</p>
<p>Można pomyśleć, że taki wygląd można mieć, jeśli wiodło się bezproblemowe i przyjemne życie. W przypadku mojej znajomej jednak wcale tak nie było. Życie jej nie rozpieszczało, podobnie jak większości jej rówieśników. W czasie II wojny światowej, zaledwie miesiąc po ślubie, straciła ukochanego męża. Po latach poszukiwań odkryto, że zginął w Katyniu. Powtórnie wyszła za mąż dopiero po wielu latach, za wdowca z małymi dziećmi. Niestety, mąż wkrótce ciężko zachorował i musiała opiekować się nim i jego dwójką dorastających pociech.</p>
<p>W takiej sytuacji można poczuć się zmęczoną i starą, nie mając nawet pięćdziesiątki. Chociaż miała wiele obowiązków i pracowała w trudnych warunkach, zawsze dbała o siebie. Pozostała piękną kobietą pomimo upływu dziesięcioleci. Mimo zmarszczek na twarzy, słabszego wzroku i wolniejszych ruchów. Nie czuła się staro i nikt ją za starą nie uważał. Ona po prostu „urodziła się, by być młodą”.</p>
<h4>Moja decyzja</h4>
<p>Młodość to stan <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/jedno-zycie-jak-go-nie-zmarnowac/">umysłu</a>. Jedna z moich koleżanek powiedziała niedawno: „Wiesz, za trzy lata będę obchodziła pięćdziesiątkę, a czuję się, jakbym była rówieśniczką mojej 20-letniej córki”. Faktem jest, że naprawdę wygląda na niewiele starszą. Nie jest sztuką zachwycać swoim wyglądem, gdy się ma dwadzieścia lat – delikatna, gładka cera, figura modelki, lśniące włosy. Sztuką jest wzbudzić podziw, mając lat 50, 60 lub więcej.</p>
<p>Jednak wiele osób w tym wieku to zgorzkniali, zamknięci w domu, zaniedbani renciści lub emeryci. Oczywiście, nie każda osoba po sześćdziesiątce jest sprawna fizycznie. Wiele osób w tym wieku poważnie choruje, z trudem się porusza.</p>
<p>Czy jednak dla wielu odczucie „jestem stary” to nie świadomy wybór? Sami izolują się od świata, a przez to czują się niepotrzebni. Zgorzkniały starszy człowiek siedzi więc w swoim domu i narzeka, że nikt go nie odwiedza, a w innym domu siedzi jeszcze starsza kobieta i podobnie skarży się na samotność. Może zamiast narzekać, pomyśleliby: „Co dobrego może mnie dziś spotkać?” albo „Co mogę dziś ciekawego zrobić?”.</p>
<h4>Przygotowani na najlepsze</h4>
<p>Dla mnie wzorem aktywności nierzadko są starsze osoby ze Stanów Zjednoczonych. Mnóstwo ludzi w wieku emerytalnym angażuje się tam w pracę społeczną, wolontariat w kościele, w szpitalach, w domach opieki. Wielu z nich przyjeżdża do Europy pomagać w realizacji różnych projektów: budują place zabaw, organizują obozy językowe dla dzieci.</p>
<p>Jedna z moich koleżanek, widząc zespół takich niemłodych już wolontariuszy, z trudnością wysiadających z autobusu, stwierdziła: „Nie wyobrażam sobie moich rodziców czy teściów jadących do USA, żeby tam prowadzić jakiś obóz dla dzieci!”. Nie wszystkie amerykańskie wzorce są godne naśladowania, ale ten zdecydowanie tak.</p>
<p>Mam jeszcze sporo lat do emerytury, zdrowie też nie najgorsze, dom pełen ludzi, zajęć tyle, że nie wiem, w co ręce włożyć. Szczerze myślę, że do następnego etapu w życiu musimy przygotować się wcześniej. Dlatego przypatruję się starszym osobom z mojego otoczenia, by nie poczuć się nagle jak stojący nad przepaścią i nie mówić: „Już nikomu nie jestem potrzebna”.</p>
<h4>Wiecznie młodzi</h4>
<p>Każdy z nas może być potrzebny innym ludziom, obojętne ile ma lat. Trzeba tylko znaleźć sobie właściwe zajęcie, nie czekając, że to inni wyjdą do nas z propozycją. Po prostu każdy z nas musi coś ze sobą zrobić, by nie wyglądać i nie czuć się staro. W tym kryje się sekret młodości.</p>
<p>To naprawdę w znacznym stopniu zależy od nas. Nie tylko od doświadczeń, jakie przeszliśmy w życiu, od dostatku finansowego, od innych ludzi, lecz przede wszystkim od tego, czym wypełnialiśmy nasze serce. Niejednokrotnie czas przecieka nam przez palce, pozostawiając poczucie niespełnienia i zmarnowanego życia, bo nie umiemy mądrze go wykorzystać.</p>
<p>„Panie, pozwól mi mądrze wykorzystać ten dzień” – modlę się codziennie rano.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sekret-mlodosci/">Sekret młodości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sekret-mlodosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Podtrzymać światłość w Izraelu</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/podtrzymac-swiatlosc-w-izraelu/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/podtrzymac-swiatlosc-w-izraelu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2015 09:33:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Kazimierz Barczuk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1340</guid>

					<description><![CDATA[<p>Źródło światłości Z czym kojarzy nam się światłość w świątyni? Siedmioramienny świecznik, sygnatura judaizmu, jest biblijnym symbolem już z czasów Mojżesza. Pierwszy raz czytamy o nim w II Księdze Mojżeszowej w 25 rozdziale. Na górze Synaj Bóg dał Mojżeszowi dokładne wskazówki dotyczące budowy Namiotu Zgromadzenia i jego wyposażenia. Bóg bardzo szczegółowo poinstruował Mojżesza o wszystkich [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/podtrzymac-swiatlosc-w-izraelu/">Podtrzymać światłość w Izraelu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Źródło światłości</h3>
<p>Z czym kojarzy nam się światłość w świątyni? Siedmioramienny świecznik, sygnatura judaizmu, jest biblijnym symbolem już z czasów Mojżesza. Pierwszy raz czytamy o nim w II Księdze Mojżeszowej w 25 rozdziale. Na górze Synaj Bóg dał Mojżeszowi dokładne wskazówki dotyczące budowy Namiotu Zgromadzenia i jego wyposażenia.</p>
<p>Bóg bardzo szczegółowo poinstruował Mojżesza o wszystkich zasadach pełnienia służby w Namiocie. Jedną z tych wskazówek jest staranny opis siedmioramiennego <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/swiatlosc-ktora-oczyszcza-i-przemienia/">świecznika</a> i celu, dla którego został umieszczony w Namiocie Zgromadzenia:</p>
<p><em>Zrobisz też świecznik ze szczerego złota. Jego podstawę i jego trzon wykujesz z jednej bryły; jego kielichy, gałki i kwiaty będą z tej samej bryły. Sześć ramion wychodzić będzie z jego boków: trzy ramiona świecznika z jednego, a trzy z drugiego boku. Trzy kielichy w kształcie kwiatu migdałowego na jednym ramieniu z gałką i kwiatem; i znowu trzy kielichy w kształcie kwiatu migdałowego na drugim ramieniu z gałką i kwiatem. […] </em></p>
<p><em>Całość jego ma być wykuta z jednej bryły szczerego złota. Zrobisz też do niego siedem lamp. Lampy jego należy tak ustawić, aby oświecały przeciwległą stronę. Jego szczypce i popielniczki mają być ze szczerego złota. Świecznik i wszystkie te przybory należy wykonać z talentu szczerego złota. Bacz, abyś uczynił to według wzoru, który ci ukazano na górze</em> (Ks. Wyjścia 25:1-40).</p>
<p>Świecznik miał być wykuty ze złota, a na nim umieszczone miało być siedem lamp. Do lamp miał być nalewany <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/bezkompromisowe-wnoszenie-swiatla/">olej</a> i świecznik miał wnosić światłość do Przybytku nieprzerwanie.</p>
<h3>Siedem ramion</h3>
<p>Objawienie Świętego Jana do świecznika porównuje Kościół. To znaczy, że Kościół ma wynosić światło dla całego świata. Do czego służy świecznik? Sam świecznik nie świeci, lecz podtrzymuje światłość. Światłem jest Mesjasz – Chrystus, który powiedział o sobie, że jest światłością. Kościół, czyli ty i ja, mamy nieść światło dla wszystkich ludzi.</p>
<p>Gdy mówimy o całym świecie, to zaczynamy w konkretnym miejscu, gdzie „wszystkimi ludźmi” są żona, mąż, dzieci, sąsiedzi, współpracownicy, pracodawcy. Natomiast Biblia przyrównuje kościół do bardzo konkretnego świecznika – do siedmioramiennej Menory. I o tej Menorze czytamy również w Ks. Zachariasza:</p>
<blockquote><p><em>Anioł, który rozmawiał ze mną, powrócił i obudził mnie, jak budzi się kogoś ze snu, i zapytał mnie: Co widzisz? A ja odpowiedziałem: Widzę, oto jest świecznik cały ze złota, a na jego szczycie jest czasza. Na niej jest siedem lamp, a lampy, które są na jej szczycie, mają po siedem knotów. Dwa drzewa oliwne stoją obok niego, jedno z prawej strony czaszy, a drugie z jej lewej strony. </em></p>
<p><em>Wtedy odezwałem się i rzekłem do anioła, który rozmawiał ze mną: Co to oznacza, mój panie? Anioł, który rozmawiał ze mną, tak odpowiedział: Czy nie wiesz, co to oznacza? Ja odpowiedziałem: Nie, mój panie! Wtedy on odpowiedział, mówiąc do mnie: Takie jest słowo Pana do Zorobabela: Nie dzięki mocy ani dzięki sile, lecz dzięki mojemu Duchowi to się stanie – mówi Pan Zastępów.</em> (Ks. Zachariasza 4:1-6)</p></blockquote>
<h3>Menora i światłość dla Izraela</h3>
<p>Opis z Księgi Zachariasza to opis dzisiejszego <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Izraela">herbu Izraela</a>. Widnieje na nim menora, a po obu jej stronach – dwie gałązki oliwne. Na owym herbie zapisano także to szczególne słowo: <em>Nie dzięki mocy ani dzięki sile, lecz dzięki mojemu Duchowi to się stanie – mówi Pan Zastępów</em>. To cytat właśnie z Ks. Zachariasza 4:6.</p>
<p>Kościół porównany jest do świecznika, dokładnie tego, który jest na herbie Izraela. Jako świecznik ma nieść światło. Czy zatem nie znaczy to, że jako Kościół powinniśmy być światłem również dla Izraela? Boże Słowo zachęca nas, a czasem wręcz obliguje, by być światłem dla tego szczególnego narodu.</p>
<p>Każdy z nas osobiście musi rozsądzić, czy chce być częścią Kościoła odpowiedzialnego za ten naród. Wielu wierzących ludzi zatraciło w swojej misji <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/zjednoczeni-w-modlitwie/">powołanie</a>, by być światłem dla narodu żydowskiego. Ograniczyli swoją działalność i nakierowali ją wyłącznie na samych siebie. Ale jeżeli jesteśmy jednak nakierowani tylko na samych siebie, oddalamy się od Boga. To znaczy, że oddalamy się od źródła, a zarazem tracimy kontakt z Narodem Przymierza.</p>
<h3>Czy Kościół jest odpowiedzialny za Izrael?</h3>
<p>Siedmioramienny świecznik zainspirował mnie do odnalezienia w Słowie Bożym wskazówek, w jaki sposób możemy wyrażać swoją odpowiedzialność za naród żydowski. Każda kolejna odpowiedzialność przypomina mi kolejną świeczkę umieszczoną w menorze. Dlatego chciałbym zgłębić tylko kilka z nich.</p>
<p>Biblia jest dla nas historią zbawienia. Ale jest również historią narodu wybranego i jego historią zbawienia. Poprzez historię Izraela możemy zrozumieć, jak Bóg tworzy relacje z człowiekiem i całą ludzkością. Apostoł Paweł w I Liście do Koryntian 10:6 opisuje to tak:</p>
<blockquote><p><em>A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli. I wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu, i wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli, i wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus. Lecz większości z nich nie upodobał sobie Bóg; ciała ich bowiem zasłały pustynię. A to stało się dla nas wzorem, ostrzegającym nas, abyśmy złych rzeczy nie pożądali, jak tamci pożądali</em>.</p></blockquote>
<p>Historia narodu idącego po pustyni ma być dla nas przykładem, wzorem Bożego działania i ostrzeżeniem przed Bożym gniewem.</p>
<h3>Mesjasz &#8211; światłość dla narodów</h3>
<p>Apostoł Paweł wspomina, że na <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/spotkanie-na-pustyni/">pustyni</a> z narodem wędrował Chrystus. Jak to możliwe? Jak na pustyni mógł być Chrystus, kiedy urodził się dopiero tysiące lat później? Pan Jezus, rozmawiając kiedyś z Żydami, powiedział tak:</p>
<blockquote><p>Abraham, ojciec wasz, cieszył się, że miał oglądać dzień mój, i oglądał, i radował się. Wtedy Żydzi rzekli do niego: <em>Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest. Wtedy porwali kamienie, aby rzucić na niego, lecz Jezus ukrył się i wyszedł ze świątyni.</em> (Ew. Jana 8:1-59)</p></blockquote>
<p>Tymi słowami Jezus wyjaśnia ludzkie wątpliwości: Jezus – Boży Syn – był, jest i będzie. Powiedział o sobie: <em>Jam jest</em> – zanim był Abraham, zanim była podróż po pustyni, Jezus jest. Duchowy pokarm i duchowy napój, które Żydzi mieli na pustyni, to Chrystus.</p>
<p>Jaki duchowy pokarm mieli Żydzi na pustyni i co było ich duchową strawą? Fizyczną strawą była manna i przepiórki, a fizycznym napojem była woda wytryskująca ze skały. A duchowo? Duchową strawą było Prawo, które otrzymali od Boga. Apostoł Paweł mówi, że tym Prawem był Chrystus.</p>
<blockquote><p>My, chrześcijanie, mamy ogłaszać Izraelowi, że ich Bóg jest Królem, oraz całemu światu, że Bóg Izraela jest Królem całej ziemi</p></blockquote>
<h3>Pierwsi żydzi mesjańscy</h3>
<p>Poprzez te relacje, które Bóg tworzył z narodem wybranym, możemy się wiele nauczyć o Bogu i o sobie, konfrontując siebie z historią tego narodu. Historyczne korzenie <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/piesni-naszych-ojcow/">Kościoła</a> są nierozerwalnie związane z narodem żydowskim:</p>
<blockquote><p><em>Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego, to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie. Powiesz tedy: Odłamane zostały gałęzie, abym ja był wszczepiony. Słusznie! Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki wierze; nie wzbijaj się w pychę, ale się strzeż. Jeśli bowiem Bóg nie oszczędził gałęzi naturalnych, nie oszczędzi też ciebie.</em> (List do Rzymian 11:1-36)</p></blockquote>
<p>Pierwsza chrześcijańska społeczność liczyła około trzech tysięcy ludzi i wszyscy oni byli Żydami. Była to społeczność Żydów mesjańskich – takich, którzy przyjęli Mesjasza i uwierzyli w Niego. Zapisane jest to w Dziejach Apostolskich, kiedy Piotr zwraca się do zgromadzonych &#8222;mężowie izraelscy&#8221;. Piotr głosił im Jezusa zmartwychwstałego i wielu było poruszonych do głębi.</p>
<blockquote><p><em>Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. </em><em>Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła.</em> (Dz. Ap. 2:45-46)</p></blockquote>
<p>Piotr zwracał się do wszystkich zgromadzonych w dniu <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/jak-zrozumiec-zydowski-kalendarz/">Zielonych Świąt</a>, czyli w Święto Zesłania Ducha Świętego. Pamiętając o tym, że historyczne korzenie Kościoła są nierozerwalnie związane z narodem żydowskim, powinniśmy dzisiaj szczególnie modlić się o Boży Naród oraz wspierać Żydów i Izrael.</p>
<h3>Światłość z powrotem dla Izraela</h3>
<p>Izrael bardzo potrzebuje pomocy ze strony chrześcijan. Potrzebuje siły, która przeciwstawiłaby się antysemityzmowi i wsparcia, by państwo uznało ich prawo do życia. Od nas potrzebuje także ochrony, by nikt nie odebrał im ziemi wyznaczonej im przez Boga. Wszystkie mesjańskie kongregacje w Izraelu, czyli <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2011/wyzwania-czasow-ostatecznych/">społeczności</a> żydowskie, które wyznają Jezusa jako swojego Mesjasza, także nas potrzebują. Liczą na nasze wsparcie modlitewne, duchowe i finansowe.</p>
<p>Ich służba w Izraelu nie jest łatwa. Ich współbracia często ich nie rozumieją i prześladują, uznają ich za zdrajców wiary. Niektórzy prześladują ich jako odszczepieńców lub uznają ich za zmarłych. Problem jest o tyle głębszy, że często my, chrześcijanie, również traktujemy ich z dystansem. Wielu przedstawicieli Kościoła na świecie nie przyjęło ich jako swoich braci, gdyż ci nie wyrzekli się swojego żydostwa. Możemy im pomóc, by nie czuli się osamotnieni i odrzuceni.</p>
<p>Odwiedziłem wiele kościołów na świecie, widziałem piękne kaplice i budynki, w których spotykają się chrześcijanie. W Izraelu mesjańscy Żydzi często spotykają się w wynajętych, obskurnych, małych salkach. Jako chrześcijanie jesteśmy dłużnikami Żydów mesjańskich, a Bóg ceni naszą bezinteresowną pomoc w realizowaniu Jego celów i zamiarów.</p>
<h3>Kto ma mówić do syjonu?</h3>
<p>Mamy zlecenie od Pana Jezusa Chrystusa, by być świadectwem dla Izraela, świadczyć o Mesjaszu, którym jest Jezus Chrystus:</p>
<blockquote><p><em>Dlatego mój lud pozna moje imię, zrozumie w owym dniu, że to Ja jestem, który mówi: Oto jestem. Jak miłe są na górach nogi tego, który zwiastuje radosną wieść, który ogłasza pokój, który zwiastuje dobro, który ogłasza zbawienie, który mówi do Syjonu: Twój Bóg jest królem.</em> (Ks. Izaj. 52:1-15)</p></blockquote>
<p>Kto ma mówić do Izraela, do Syjonu: Twój Bóg jest królem? Ktoś spoza tego narodu. To muszą być oddani Bogu ludzie – oni będą ogłaszać narodowi żydowskiemu: Twój Bóg jest królem! Bóg przez proroka Izajasza mówi, że dla Boga miłe są nogi tego, który ogłasza tę wspaniałą wieść Izraelowi. Miłe są na jerozolimskich górach nogi tego, który zwiastuje radosną wieść, dobro i zbawienie.</p>
<p>Ogłaszajmy, że to właśnie Bóg Żydów jest Królem. Jezus, żegnając się ze swymi uczniami, powiedział do nich tak: <em>Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił, ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi</em> (Dz. Ap. 1:1-26).</p>
<p>Chrześcijanie mają być świadectwem dla Jerozolimy, dla Judei, dla Samarii – mają być świadectwem aż po krańce ziemi. My, chrześcijanie, będziemy ogłaszać Izraelowi, że ich Bóg jest Królem, oraz całemu światu, że Bóg Izraela jest Królem całej ziemi.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/podtrzymac-swiatlosc-w-izraelu/">Podtrzymać światłość w Izraelu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/podtrzymac-swiatlosc-w-izraelu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
