<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>2015/1 (wiosna) &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/numery/wiosna-2015/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Wed, 18 Mar 2020 11:25:46 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Wypełnić powołanie, dla którego się urodziliśmy</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/wypelnic-powolanie-dla-ktorego-sie-urodzilismy/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/wypelnic-powolanie-dla-ktorego-sie-urodzilismy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2016 13:53:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Alina Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2007</guid>

					<description><![CDATA[<p>Fascynują mnie ludzie, którzy żyją z pasją i mają wizję swojego życia. Ludzie, którzy pragną, by ich życie miało wpływ na otaczającą rzeczywistość. Nie poddają się przeciwnościom i nie zgadzają się na to, co jest złem. Bóg określił dla każdego z nas powołanie, dla którego urodziliśmy się w tym właśnie czasie historii. Życie z wizją [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/wypelnic-powolanie-dla-ktorego-sie-urodzilismy/">Wypełnić powołanie, dla którego się urodziliśmy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Fascynują mnie ludzie, którzy żyją z pasją i mają wizję swojego życia. Ludzie, którzy pragną, by ich życie miało wpływ na otaczającą rzeczywistość. Nie poddają się przeciwnościom i nie zgadzają się na to, co jest złem. Bóg określił dla każdego z nas powołanie, dla którego urodziliśmy się w tym właśnie czasie historii. Życie z wizją to przede wszystkim odkrycie tego, do czego powołał nas Stwórca. Każdy człowiek ma szczególne miejsce w sercu Boga, bo to Jego miłość wyznaczyła dzień naszych narodzin! Ta miłość nadaje sens naszemu życiu i wytycza jego najlepszy kierunek. Ale co zrobić, kiedy nie potrafimy jasno określić swojego powołania i nadać tym mijającym dniom znaczenia? Kiedy nie czujemy w sercu, że to, co robimy, ma rzeczywiście jakiś sens..</p>
<h4>Zadaj Bogu pytanie</h4>
<p>W naszych głowach mogą powstać najróżniejsze koncepcje w kwestii Bożego powołania, dlatego warto porozmawiać o tym z samym Bogiem. Najlepiej zadać Mu pytanie: Jaka jest moja rola w tym, co Ty, Boże, dzisiaj czynisz i co planujesz? Cokolwiek ludzie myślą na ten temat, prawdą jest, że to Bóg tworzy historię i On jest Szefem. Natomiast każdego z nas Bóg powołuje do wypełnienia bardzo konkretnej roli w Jego planie. I wierzę, że na każdym etapie życia możemy otrzymać od Boga najlepszą mapę i najlepsze instrukcje. Czasami spotykam ludzi, którzy mówią: „Ja nie wiem, jaki Bóg ma plan dla mojego życia. Nie wiem, w co On chce mnie zaangażować”. Są jednak zaskoczeni, kiedy dowiadują się, że można o to zapytać Boga i&#8230; otrzymać odpowiedź.</p>
<h4>Posłuchaj Bożej odpowiedzi</h4>
<p>Szczególnie ważną umiejętnością w obecnym czasie jest zdolność słuchania Bożego głosu. Przede wszystkim trzeba nauczyć się odróżniać ten głos od naszych własnych natarczywych myśli i wszystkich hałaśliwych głosów z zewnątrz. Kiedy czytamy, co Bóg mówił do wielu bohaterów Starego i Nowego Testamentu, znajdujemy fragmenty, które potwierdzają, że zanim się narodzili, Bóg już miał plan i powołanie dla ich życia. Nie inaczej jest dzisiaj z każdym z nas. Dlatego zostaliśmy obdarowani wieloma konkretnymi darami – potrzebnymi do wypełnienia tego powołania. Nikt z nas nie jest „przypadkiem” na tym świecie i nikt nie może powiedzieć: „Ja nie jestem powołany”. Dlatego warto przyjść do Boga i poprosić, by objawił nam swój najlepszy plan dla nas. Taki doskonały plan istnieje dla każdego z nas. Warto też zacząć od przeproszenia za brak właściwej postawy: „Boże, przepraszam, że do dzisiaj nie zapytałem i nie usłyszałem Twojej odpowiedzi”. Bóg chce rozmawiać z nami osobiście. Chce odpowiadać na nasze pytania. Ale czy je zadajemy?</p>
<p>To od nas zależy, czy jesteśmy otwarci, aby Boga usłyszeć i zastosować to, co ma nam do powiedzenia. Boży głos jest zazwyczaj bardzo cichy. Bóg często mówi szeptem, ponieważ chce nam pomóc, abyśmy wyciszyli swoje własne myśli i oddzielili się od hałasu świata. Bóg działa w taki sposób, aby nasz umysł się rozjaśnił, a wszystko w nas odpoczęło w Jego Obecności – zanim zaczniemy działać.</p>
<h4>Otwórz swoje serce</h4>
<p>Biblijna przypowieść Pana Jezusa o czworakiej roli mówi o czterech grupach ludzi w kontekście otwartości serca i gotowości do przyjęcia Bożego Słowa oraz jego zastosowania. Ta przypowieść jest aktualna również w kwestii realizacji naszego, danego nam przez Boga, powołania.</p>
<blockquote><p>Kiedy to my zrobimy pierwszy krok i zaczniemy używać naszych darów, Bóg cały czas będzie dodawał nam uzdolnień, namaszczenia i możliwości. Warunkiem jest, by to, co już mamy, przepływało przez nas dla dobra innych</p></blockquote>
<p>Pierwsza grupa to ludzie, którzy nie rozpoznali swojego powołania. Nie widzą celu ani sensu swojego życia z Bożej perspektywy. Nie zastanawiają się, po co żyją i dlaczego się urodzili w tym konkretnym czasie historii. Drugą grupę stanowią ci, którzy zastanawiają się nad sensem życia, ale nie dostrzegają żadnego związku pomiędzy swoją codziennością i (abstrakcyjnym dla nich) planem Bożym. Trzecią grupę tworzą osoby, które rozpoznają swoje powołanie, czują je w sercu, ale nie wiedzą, jak stawiać odważne kroki wiary we właściwym kierunku – lub nie mają odwagi, by to czynić. Jeśli jesteś na tym etapie, zapytaj Boga o instrukcje wykonawcze. Otwórz się na Jego wskazówki, co i jak możesz zrobić. Bóg chce dawać nam nowe pomysły i instrukcje. Obiecał w swoim Słowie, że da je tym, którzy o nie proszą.</p>
<p>Aby jednak dołączyć do czwartej grupy ludzi, o których mówił Pan Jezus, potrzebujemy odwagi, by zacząć działać. Trzeba zrobić pierwszy krok wiary, bo dopiero wtedy nasze życie się zmieni, Bogu będzie oddana chwała, a działania przyniosą dobro innym. Wtedy też powstanie w nas to niezwykłe poczucie spełnienia, przekonanie, że nasze wysiłki nie idą na marne, ponieważ mają znaczenie dla wieczności. Radość w tym wymiarze wzbudza siły, by żyć w najlepszy możliwy sposób! Kiedy służymy Bogu, On zawsze pośle nas do innych ludzi, których kocha i którym chce – właśnie poprzez nas – coś cennego przekazać.</p>
<h4>Przyjmij i rozpakuj swoje dary</h4>
<p>Pan Bóg widzi każdego z nas w bardzo konkretnej roli. Pozycjonuje naśladowców swojego Syna, Jezusa Chrystusa, bardzo wysoko: <em>Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości</em> (1 Piotra 2:9). Zostaliśmy wyrwani z ciemności, aby wejść w przestrzeń Bożej światłości. A w światłości nasze powołanie jest jeszcze bardziej widoczne i oczywiste.</p>
<p>Bóg, który jest Królem królów, rozdaje i dzisiaj dary królewskie. W Księdze Estery czytamy niezwykłą historię. Kiedy tylko młodziutka Estera stanęła u boku króla jako królowa, czyli zrobiła pierwszy krok w swoim powołaniu – król wyprawił wielką ucztę z miłości do niej! A wszystkich zaproszonych na tę ucztę obdarował królewskimi darami (Ks. Est. 2:18).</p>
<blockquote><p>Przywilejem każdego z nas jest, by za pomocą przekazanych nam darów wypełnić otrzymane od Boga zlecenie dla swojego pokolenia i czasu, w którym żyjemy</p></blockquote>
<p>Bóg chce świętować z tymi, którzy zrobią ten pierwszy, odważny krok w swoim powołaniu! Wejście w powołanie jest zawsze źródłem osobistego szczęścia i satysfakcji, ponieważ żyjemy wtedy tym, do czego zostaliśmy stworzeni; ale nie tylko to – dzieje się o wiele więcej. Poprzez realizację naszego powołania wielu ludzi wokół nas zostaje obdarowanych przez Boga. Niech ten biblijny przykład uczty Estery objawi nam Boże miłujące serce i to, czym Bóg chce nie tylko nas, ale i wielu innych ludzi obdarować. Bóg chce wynagrodzić wierność każdego z nas, a Pan Jezus przekazuje nam dary królewskiego powołania. Chce On nas obdarować takimi darami, o jakich nie mieliśmy pojęcia lub co do których nie wierzyliśmy, że to my możemy je otrzymać.</p>
<p>Otwórzmy swoje serca, aby przyjąć od Boga dary i talenty. Ta starotestamentowa ilustracja uczty Estery może być cennym symbolem dla twojego i mojego życia. Wszyscy przechodzimy przez różnego rodzaju testy, ale Pan Bóg nas zachęca: „Jeśli w małym będziesz wierny, nad wielkimi rzeczami cię postawię”.</p>
<p>Bóg zapewnia, że Jego dary nie są przypadkowe. Nasze talenty i zdolności to podpowiedź, do czego zostaliśmy przez Boga powołani i wyposażeni. Przywilejem każdego z nas jest, by za pomocą przekazanych nam darów wypełnić otrzymane od Boga zlecenie dla swojego pokolenia i czasu, w którym żyjemy. Z naszej strony potrzebna jest jednak wiara, że to, czym zostaliśmy obdarowani, wiąże się z naszym powołaniem, dla którego się urodziliśmy i które mamy wypełnić</p>
<h4>Użyj tego, co otrzymałeś</h4>
<p>Kiedy to my zrobimy pierwszy krok i zaczniemy używać naszych darów, Bóg cały czas będzie dodawał nam uzdolnień, namaszczenia i możliwości. Warunkiem jest, by to, co już mamy, przepływało przez nas dla dobra innych – wtedy Bóg będzie dawał nam kolejne, coraz większe dary, pochodzące z Królestwa Bożego. Zatem kluczem do pomnożenia tego, co już posiadamy, jest ciągły przepływ przez nas do innych ludzi tego, co pochodzi z Nieba.</p>
<blockquote><p>Tam, gdzie Pan Jezus nas posyła, On zawsze sam udaje się pierwszy. On jest z nami w miejscu naszego powołania</p></blockquote>
<p>Warto w tym miejscu przytoczyć inną biblijną historię – o kobiecie, która została wdową z ogromnymi długami. Brakowało jej pożywienia, a synom groziła niewola (2 Król. 4:1–7). Prorok Elizeusz zapytał, co może dla niej uczynić. Gdyby chciał jej pomóc w ludzki sposób, podarowałby jej coś do zjedzenia, ale następnego dnia ona razem z dziećmi byliby znów dokładnie w tym samym położeniu. Elizeusz zadał jednak kobiecie kluczowe pytanie, które – jak wierzę – podpowiedział mu Duch Święty: „Co jeszcze posiadasz w domu?”. W tych trudnych okolicznościach kobieta przypomniała sobie o tej jednej bańce oliwy. Potem miała pożyczyć naczynia od sąsiadów – stanąć w miejscu pokory i odwagi, by przyznać się do swojej sytuacji. Sąsiedzi pożyczyli kobiecie naczynia. A wtedy ona nalewała oliwę do naczyń, aż wszystkie zostały napełnione. Potem sprzedała oliwę, a dzięki temu nie tylko spłaciła długi, ale także zdobyła zasoby na dalsze życie – swoje oraz dzieci. Bóg i dzisiaj zadaje nam to samo pytanie: „Co posiadasz?”. Kiedy wydaje się nam, że nic nie posiadamy, Bóg mówi: „Ja jestem z Tobą i masz moją obietnicę, że Cię nie zostawię ani nie opuszczę! Dam ci pomysł – nie tylko jak wyjść z długów, ale również jak obdarować przy tym innych”.</p>
<h4>Udaj się tam, gdzie posyła cię Jezus</h4>
<p>Bóg chce dawać nam wskazówki w swoim Słowie i pokazywać właściwy kierunek. Jeśli my odmawiamy współpracy z Bogiem, poszuka On innych ludzi, by Jego plan został ostatecznie zrealizowany. On chce z nami współpracować, zatem nie mówmy Bogu „nie”.</p>
<p>Bóg zaprasza: „Tam, gdzie jesteś, bądź moim światłem, moją wonnością”. Strach, wstyd i brak zaufania Bogu powstrzymują nas przed odważnymi krokami naprzód. Pamiętajmy jednak, że jeśli za pierwszym razem nie wszystko się udaje, próbujmy drugi i trzeci raz. Tak długo, aż się uda! Każdy z nas otrzymuje swoje pole misyjne. Tym najbliższym jest nasza rodzina, przyjaciele, współpracownicy. Tam, gdzie Pan Jezus nas posyła, On zawsze sam udaje się pierwszy. On jest z nami w miejscu naszego powołania. Niech Duch mądrości i moc Bożego Słowa wzmacniają nas, abyśmy mogli rozpoznać to, co naprawdę Bóg dla nas zaplanował. Zacznijmy od dobrej decyzji. Dobrze to ujął Chuck Pierce: „Moment twojej decyzji dzisiaj staje się twoją rzeczywistością jutro”.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/wypelnic-powolanie-dla-ktorego-sie-urodzilismy/">Wypełnić powołanie, dla którego się urodziliśmy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/wypelnic-powolanie-dla-ktorego-sie-urodzilismy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Talenty rozkwitają w najlepszym scenariuszu</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/talenty-rozkwitaja-w-najlepszym-scenariuszu/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/talenty-rozkwitaja-w-najlepszym-scenariuszu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2016 13:41:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Wiola Niedziela]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2004</guid>

					<description><![CDATA[<p>Scenariusze filmowe są praktycznym przykładem pewnego fundamentu, podłoża, na którym mogą rozkwitać talenty na wielu poziomach. Kiedy aktorowi proponuje się rolę, dostaje on do ręki scenariusz, po czym zapoznaje się z nim, żeby stwierdzić, czy dana rola w ogóle go interesuje i z jakich powodów. Scenariusz scenariuszowi nierówny Żaden aktor niespecjalnie ma ochotę zagrać w [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/talenty-rozkwitaja-w-najlepszym-scenariuszu/">Talenty rozkwitają w najlepszym scenariuszu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Scenariusze filmowe są praktycznym przykładem pewnego fundamentu, podłoża, na którym mogą rozkwitać talenty na wielu poziomach. Kiedy aktorowi proponuje się rolę, dostaje on do ręki scenariusz, po czym zapoznaje się z nim, żeby stwierdzić, czy dana rola w ogóle go interesuje i z jakich powodów.</p>
<h4>Scenariusz scenariuszowi nierówny</h4>
<p>Żaden aktor niespecjalnie ma ochotę zagrać w filmie, który już na etapie scenariusza uważa za mało wartościowy. Tak samo żaden człowiek nie musi być zainteresowany scenariuszem na życie, który byłby nudny, przewidywalny i nie zawierałby w sobie nic wartościowego, czemu byłoby warto to życie poświęcić.</p>
<blockquote><p>Czy scenariusz na życie jest nam potrzebny? Czy jest możliwe, aby go sobie stworzyć?</p></blockquote>
<p>Co pojawia się w naszej głowie, kiedy myślimy o scenariuszu własnego życia? Jedni mają określone cele w życiu, zaplanowane różne jego dziedziny. Inni nie mają jeszcze konkretnych pomysłów na życie, sprecyzowanych marzeń czy pasji, które mogliby realizować, powiedzmy, przez najbliższe kilka lat. Życie toczy się swoim tempem, wolniejszym lub (chyba u większości) zawrotnie szybkim, ale nie zmienia to faktu, że toczy się jakoś samo. Być może tylko czasem żałujemy, że jakby bez naszej ingerencji.</p>
<h4>Pojęcie dosyć teoretyczne</h4>
<p>„Scenariusz na życie” to zwrot na tyle enigmatyczny, że może kojarzyć się np. z narzuconym nieatrakcyjnym planem, regułami lub klatką, w której trudno odnaleźć siebie. Albo wręcz przeciwnie – myślimy o nim jako o świetnym planie, umiejętności zorganizowania wszystkiego na tip-top. Albo wiąże się jeszcze z zupełnie czymś innym&#8230; I tu rodzą się pytania: Czy scenariusz na życie jest nam potrzebny, czy warto go mieć? Czy jest możliwe, aby go sobie stworzyć?</p>
<blockquote><p>Boże powołanie uwzględnia to, gdzie się urodziliśmy, jakie mamy możliwości, w jakim środowisku żyjemy, ale też – co praktycznego możemy zrobić w naszym otoczeniu</p></blockquote>
<p>Dla osób pomysłowych wymyślenie własnego scenariusza na życie nie stanowi głębszego problemu. Zarysowanie w swojej głowie wielu koncepcji najłatwiej przychodzi chyba tym, którzy piszą scenariusze zawodowo. A może właśnie nie do końca? Może potrzeba wielu godzin, dni, tygodni albo nawet lat, by napisać scenariusz na tyle dobry, aby był wart zekranizowania (a co dopiero przeżycia)? Gdyby nad tym wszystkim mocniej się zastanowić, wniosek nasunie się jeden. Stworzenie ambitnego scenariusza, który będzie zawierał wiele ciekawych wątków, który poruszy, skłoni do przemyśleń, umożliwi aktorowi pokazanie jego potencjału, a na dodatek ujmie za serce widzów, musi być niesamowicie trudnym zadaniem.</p>
<h4>Pasujący&#8230; tak w sam raz</h4>
<p>Wszystkie te wymienione elementy dotyczą filmu. Ale okazuje się, że bliskie są też kryteriom, jakie spełnia dobry plan na życie. Tak samo musi on mieć głębszy sens, musi być wart poświęceń, ciekawy, umożliwiający rozkwit talentów i potencjału. Musi też dotykać serc tych, którzy temu życiu się przyglądają. Istnieje jeden rodzaj scenariusza, który spełnia te wymogi. To Boży, najlepszy scenariusz. Nie jesteśmy w nim bierni, ale toczy się on z naszym udziałem i przy naszej współpracy. To Boże powołanie, które dla każdego z nas stworzone jest wyjątkowo. W tym scenariuszu wspaniałe talenty rozkwitają, rozwija się potencjał, a człowiek kocha powody, dla których żyje. Wtedy czujemy się także spełnieni. Jednocześnie trzeba podkreślić, że to powołanie pozwala nam na pełnię własnych decyzji, za które bierzemy odpowiedzialność. Stworzone jest z głębokim szacunkiem dla człowieka. Bóg zaprojektował je indywidualnie, jest też dostosowane do naszych najgłębszych potrzeb. Uwzględnia to, gdzie się urodziliśmy, jakie mamy możliwości, a jakich nie mamy, w jakim środowisku żyjemy, ale też – co praktycznego możemy zrobić w naszym otoczeniu.</p>
<h4>Posłuchaj tego jedynego głosu</h4>
<p>O twoim powołaniu, o scenariuszu dla ciebie może ci powiedzieć tylko sam Bóg. Nikt inny nie ma takiej mocy, aby ożywić w twoim sercu żar tego powołania. Będzie ono palić cię od środka przez całe życie. Daje też niezwykłe poczucie celu. Istnieje wiele świetnych książek, które pomagają nam w odkrywaniu naszego powołania i podsuwają ważne wskazówki. Jednak te najpiękniejsze odkrycia będziesz dzielić z Bogiem. W czasie, który spędzisz ze Stwórcą swojego powołania, odkryjesz nie tylko ten ogień, który rozpala cię i dotyczy twojego życia. Zaczniesz podzielać to, czego chce Bóg, i zobaczysz, co płonie w Jego sercu. Zdumiewający jest sposób, w jaki Słowo Boże używa przeróżnych określeń na to, co znajduje się w sercu Boga. Jednym z nich jest słowo „żarliwość”. W stosunku do czego Bóg dzisiaj żywi żarliwość? Na jakie cele, w jakim kierunku skierowane są Jego oczy?</p>
<blockquote><p>Niezwykła rola w życiu została stworzona przez Boga właśnie dla ciebie, aby to życie głęboko i dojrzale przeżyć</p></blockquote>
<h4>Zanim zacznie kiełkować</h4>
<p>Bóg używał i używa nadal ludzi proroczych, żeby przygotować nas na przyszłe wydarzenia, ale przede wszystkim aby zasiać w naszych umysłach elementy Bożego scenariusza, które zawładną naszymi sercami, a następnie sprowokują do działania. Przez proroka Izajasza Bóg powiedział: <em>Oto wydarzenia dawniejsze już się dokonały, a to, co ma nastać, zwiastuję; zanim zacznie kiełkować, opowiem je wam</em> (Ks. Izaj. 42:9). Przenosząc to do czasu obecnego – my też możemy pytać Boga, co byłoby najlepsze w Jego scenariuszu dla naszego życia. Możemy pytać Go, w jakich celach On chce uwolnić nasz potencjał, w czym dary i talenty otrzymane od Niego rozkwitną i przyniosą światu dobre zmiany. Bóg chce nam pokazać to obdarowanie, zanim <em>zacznie kiełkować</em>. On chce nam<em> je opowiedzieć</em>.</p>
<h4>Żyj całym sobą</h4>
<p>Żaden scenariusz nie zagwarantuje nam uniknięcia w życiu trudnych chwil oraz wysiłku. Jednak wejście w Boże powołanie, otwarcie się na Boży scenariusz przenosi nasze życie w zupełnie inną przestrzeń. Wtedy znajdujemy w Bogu siłę, aby dać z siebie coś więcej. Jak zatem połączyć to z naszą codziennością? Każdy z nas przeżywa swoje lekcje, uczymy się nowych rzeczy, budujemy relacje, ryzykujemy potknięciami, upadamy i się podnosimy. Przeżywamy momenty zarówno trudne, jak i radosne. Cieszymy się z najbliższych, świętujemy sukcesy, marzymy i chcemy spełniać marzenia. W życiu każdego z nas jest to naturalne. I Bóg zawsze widzi potencjał w naszej codzienności. Nie myśl, że twoja codzienność jest szara i byle jaka. Popatrz na nią Bożymi oczami. Masz wpływ na swoje życie i możesz coś zmienić. Ktoś kiedyś powiedział, że dary i talenty odkrywa się nie w samym szukaniu, ale w działaniu.</p>
<h4>Rola w najlepszym życiu</h4>
<p>Bóg przeznaczył dla ciebie rolę – nie w najlepszym filmie, ale w najlepszym życiu. Słowo Boże nazywa taki rodzaj życia obfitym życiem. Te dwa słowa – obfite życie – mają jedno zadanie: obudzić nas, zachęcić, rozpalić, zainspirować i nieustannie opowiadać nam o naszym przeznaczeniu.</p>
<p>Ta niezwykła rola w życiu została stworzona przez Boga właśnie dla ciebie, abyś mógł to życie głęboko i dojrzale przeżyć. Naznaczona jest Jego powołaniem, Jego obdarowaniem, Jego talentami i darami w tobie. Coś takiego mógł wymyślić tylko najbardziej kreatywny Scenarzysta.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/talenty-rozkwitaja-w-najlepszym-scenariuszu/">Talenty rozkwitają w najlepszym scenariuszu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/talenty-rozkwitaja-w-najlepszym-scenariuszu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak działać w nowy sposób?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/jak-dzialac-w-nowy-sposob/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/jak-dzialac-w-nowy-sposob/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2016 12:40:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Bogowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2001</guid>

					<description><![CDATA[<p>Talent nie wystarczy &#8230;napisał John Maxwell i jest w tym sporo prawdy. Z drugiej strony nie można nie doceniać roli talentu w osiąganiu sukcesów. Po prostu jesteśmy przez dobrego Boga obdarowani i przeznaczeni do pewnych funkcji i działań. Im szybciej odkryjemy, do czego mamy predyspozycje, tym lepiej dla nas. Talent jednak jest tylko (i aż!) [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/jak-dzialac-w-nowy-sposob/">Jak działać w nowy sposób?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Talent nie wystarczy</h4>
<p>&#8230;napisał John Maxwell i jest w tym sporo prawdy. Z drugiej strony nie można nie doceniać roli talentu w osiąganiu sukcesów. Po prostu jesteśmy przez dobrego Boga obdarowani i przeznaczeni do pewnych funkcji i działań. Im szybciej odkryjemy, do czego mamy predyspozycje, tym lepiej dla nas. Talent jednak jest tylko (i aż!) inwestycją. A co z tą inwestycją zrobimy, zależy tylko od nas samych.</p>
<p>W biblijnej przypowieści o talentach trzej słudzy uzyskali różne stopy zysku z powierzonych im pieniędzy. Dostali różną ich ilość, ale dla inwestora liczyła się stopa zwrotu, a nie sama ilość gotówki. Nie porównuj się zatem z ludźmi renesansu, obdarzonymi w każdej możliwej dziedzinie. Pomyśl, jak możesz rozwijać się w aspektach, w których już jesteś dobry. Niestety większość z nas próbuje pracować nad swoimi słabymi stronami zamiast rozwijać te mocne. To drugie podejście przyniesie nam więcej wymiernych skutków, pomoże opracować jeszcze lepsze rozwiązania, ochroni przed frustracją. Nie próbowałeś nigdy? Zacznij i zrób prostą rzecz. Wypisz na kartce po pięć swoich mocnych stron oraz słabych, nad którymi chciałbyś popracować. Potem symbolicznie skreśl drugą część listy i&#8230; nie zajmuj sobie nią głowy. Skup swój potencjał i całą energię na rozwijaniu atutów, a będziesz najlepszy w swojej dziedzinie.</p>
<blockquote><p>Charakter to bardzo często kropla, która jest w stanie wydrążyć skałę. Tylko tyle i aż tyle decyduje o sukcesie bądź porażce</p></blockquote>
<h4>Ciężko czy mądrze?</h4>
<p>Ciężka praca zawsze jest pewną wartością. Oczywiście lepiej pracować mądrze niż ciężko. Abraham Lincoln powiedział, że gdyby miał sześć godzin na ścięcie drzewa, to cztery poświęciłby na naostrzenie siekiery. Jakże często zabieramy się do pracy „z biegu” i zamiast mądra, jest ona po prostu ciężka? Jak wiele czasu zaoszczędzilibyśmy, gdyby nasza praca była przemyślana, zaplanowana i po prostu wykonana mądrzej?</p>
<p>Trud i mozół są uważane za cenne. Gdy pracujemy zarówno mądrze, jak i ciężko, wykonujemy 200% normy i jesteśmy w stanie podeprzeć swój talent czynami. Nikt też nie dochodzi do pożądanych efektów, jedynie planując. Ciężka i wykonywana z zaangażowaniem praca zawsze przyniesie korzyść – o tym pisał już król Salomon. Czasem wydaje nam się, że to, co robimy, nie ma większego sensu, zwłaszcza kiedy napotykamy przeszkody. Musimy jednak pamiętać, że każda przeciwność i doświadczenie przemieniają nasze serca i charakter. W konsekwencji wcześniej czy później osiągniemy efekt lepszy, niż się spodziewaliśmy. Jeśli jesteś świadom swojego talentu, dodaj do niego dużo pracy, a osiągniesz rzeczy, o których nie śnili twoi poprzednicy</p>
<blockquote><p>Nie porównuj się z ludźmi renesansu, obdarzonymi w każdej możliwej dziedzinie. Pomyśl, jak możesz rozwijać się w aspektach, w których już jesteś dobry</p></blockquote>
<h4>Formuj i zmieniaj</h4>
<p>Jeśli szukasz w tym artykule przepisu na sukces, to&#8230; dobrze trafiłeś <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/13.0.1/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Masz już talent i znasz potrzebę pracy. Trzecim składnikiem jest jednak coś, co zdobyć najtrudniej. Gdybyś miał powierzyć cały swój majątek młodemu bankierowi, czy wybrałbyś człowieka z umiejętnościami czy z charakterem? Ja wybrałbym człowieka z charakterem, który dotrzymuje słowa, ma jasno poukładane zasady, dba o dobro klienta. Nie twierdzę, że wykształcenie i umiejętności nie są ważne, ale to rzecz nabyta. O solidny charakter o wiele trudniej, bo kształtuje się go przez całe życie. Czy jesteś osobą z charakterem czy może zawsze idziesz na łatwiznę? Czy ludzie mogą na tobie polegać i jednym tchem są w stanie wymienić listę twoich atutów? Jeśli nie, możesz nad tym popracować. Mimo że to droga długa i niełatwa, naprawdę warto ją obrać. Dlaczego? Charakter to bardzo często kropla, która jest w stanie wydrążyć skałę, przeważyć szalę. Tylko tyle i aż tyle decyduje o sukcesie bądź porażce. Praca nad własnym charakterem to także najlepsza inwestycja w przyszłe pokolenia.</p>
<h4>Dodaj smaku</h4>
<p>Bez przypraw żadna potrawa nie smakuje pysznie. Możesz mieć zatem wrodzony talent, być zdeterminowany do ciężkiej pracy i nastawiony na kształtowanie charakteru. Aby z tych trzech składników uzyskać przepis na sukces, musisz jeszcze coś dodać: użyj przypraw. To te substancje decydują o smaku dania. Jeśli spoisz przepis na sukces relacją z Bogiem, inspiracją Jego Słowem i modlitewną prośbą o pomoc we wszystkim, do czego się zabierasz, to już wygrałeś. Bez Boga żadna rzecz nie jest możliwa, ale z Nim możesz osiągnąć o wiele więcej, niż sam marzysz i pragniesz. To przecież On daje talent, obdarza nas możliwościami, motywuje do pracowitości, kształtuje nasz charakter. Dlatego On sam najlepiej wie, w jaki sposób tego wszystkiego odpowiednio użyć, aby powstało coś pięknego. Bóg jest też w pełni świadomy, do jakiego miejsca chce nas doprowadzić. Zaufaj więc Bogu i nie bój się działać w nowy sposób. Stawiaj kroki na nowej ziemi. A potem bądź najlepszy w tym, co robisz!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/jak-dzialac-w-nowy-sposob/">Jak działać w nowy sposób?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/jak-dzialac-w-nowy-sposob/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Drobne gesty wielkiej wagi</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/drobne-gesty-wielkiej-wagi/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/drobne-gesty-wielkiej-wagi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jul 2016 12:56:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Balon]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1997</guid>

					<description><![CDATA[<p>(Nie)skuteczny marketing Niektóre osoby nieznające jeszcze Boga osobiście niestety nie miały pozytywnych doświadczeń związanych z chrześcijanami głoszącymi im Dobrą Nowinę. Czuły się potraktowane jak potencjalni klienci, którym zaoferowano kupno pewnego produktu. Odnosiły wrażenie, że osoba usiłująca im „sprzedać” ewangelię nie jest w rzeczywistości zainteresowana tym, kim są, czym się zajmują, jakie smutki czy radości towarzyszą [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/drobne-gesty-wielkiej-wagi/">Drobne gesty wielkiej wagi</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>(Nie)skuteczny marketing</h4>
<p>Niektóre osoby nieznające jeszcze Boga osobiście niestety nie miały pozytywnych doświadczeń związanych z chrześcijanami głoszącymi im Dobrą Nowinę. Czuły się potraktowane jak potencjalni klienci, którym zaoferowano kupno pewnego produktu. Odnosiły wrażenie, że osoba usiłująca im „sprzedać” ewangelię nie jest w rzeczywistości zainteresowana tym, kim są, czym się zajmują, jakie smutki czy radości towarzyszą im w życiu. Za to swoista „sprzedaż produktu” zdecydowanie wysuwała się na pierwszy plan.</p>
<p>To, jak Jezus rozmawiał z ludźmi, pokazuje, że wszystko w naszym życiu powinno być motywowane miłością i autentycznym współczuciem wobec drugiego człowieka. Mimo to zdarza się, że głosimy ewangelię z niewłaściwych pobudek. Być może czujemy się po prostu zobowiązani do wypełnienia Bożego nakazu, ale brak w naszym działaniu otwartości na drugą osobę i na to, czym ona żyje. A osoby nienawrócone doskonale to rozpoznają.</p>
<h4>Poza słowami, między wierszami</h4>
<p>Często postrzegamy głoszenie ewangelii jedynie w kategoriach wypowiadanych słów. Jednak nawet najpiękniejsza i najbardziej kwiecista mowa nie będzie miała żadnego znaczenia, jeśli ludzie nie odczują płynącej w ich kierunku autentycznej serdeczności i miłości. Mimo że trudno się do tego przyznać, zastanówmy się, czy przypadkiem nie kochamy ludzi miłością warunkową, uzależnioną od ich decyzji powierzenia życia Bogu.</p>
<p>W wielu sytuacjach, rozmowach jesteśmy przekonani, że powinniśmy jak najszybciej wypowiedzieć przesłanie o zbawieniu. Jednak warto poprosić Ducha Świętego o wskazówki, o klucz do serca człowieka, który zna tylko Bóg. Ponadto, kiedy to On napełnia nas prawdziwą miłością, nie próbujemy już prowadzić ludzi do Jezusa własnymi wysiłkami. Coraz więcej przyjemności sprawia nam też okazywanie ludziom różnych gestów uprzejmości i serdeczności. Zaczynamy bardziej ufać Bogu, że On wie, jak poruszyć serce konkretnej osoby.</p>
<blockquote><p>Uśmiech, pomocna dłoń i gotowość do poświęcenia własnego czasu mogą okazać się czymś, co da komuś siłę, by przeżyć kolejny dzień</p></blockquote>
<h4>Zasiać dobro wokół siebie</h4>
<p>W Liście do Galacjan apostoł Paweł zachęca nas, abyśmy czynili dobro, ponieważ w odpowiednim czasie zbierzemy plon: <em>Nie ustawajmy w czynieniu dobra, jeżeli bowiem nie zaniechamy naszych trudów, to gdy nadejdzie czas żniwa, będziemy zbierali plony</em> (List do Gal. 6:9, Biblia Warszawsko-Praska). Serdeczność, szczerość i dobroć torują drogę do ludzkich serc. Nawet drobny i pozornie niemający wielkiego znaczenia gest może zupełnie odmienić życie drugiego człowieka. Uśmiech, pomocna dłoń i gotowość do poświęcenia własnego czasu mogą okazać się czymś, co da komuś siłę, by przeżyć kolejny dzień.</p>
<p>Zgodnie ze słownikową definicją osoba serdeczna to taka, która kieruje się przyjaznymi, dobrymi, ciepłymi i szczerymi uczuciami. Prawdziwa serdeczność i uprzejmość nie są cechami powszechnie występującymi w otaczającym nas świecie. Często za każdym miłym gestem kryje się jakiś haczyk. Ludzie nie są przyzwyczajeni do tego, że ktoś okazuje im dobroć bez żadnych oczekiwań. A kiedy odkrywają, że naprawdę niczego od nich nie chcemy i jesteśmy szczerze zainteresowani ich życiem, zaczynają uważnie słuchać tego, co mamy im do powiedzenia. Czasem pytają nawet o powód naszej odmienności. Wtedy drzwi do powiedzenia im o Bożej miłości stają przed nami otworem.</p>
<h4>Synowie i córki światłości</h4>
<p>Słowo Boże nazywa nas synami i córkami światłości. Żarówka nie musi się wysilać, żeby świecić. Ona po prostu świeci, ponieważ została do tego stworzona. Kiedy ludzie widzą światło, które jest w nas, są do niego przyciągani. Doświadczając z naszej strony dobra i serdeczności, zaczynają odczuwać potrzebę nawiązania relacji z Bogiem, źródłem tej niezwykłej światłości.</p>
<p>Bóg chce, żebyśmy byli dla innych błogosławieństwem i zamiast próbować „sprzedać produkt” – po prostu kochali ludzi. Jeśli nasz sąsiad potrzebuje pomocy, okażmy mu dobroć, a nasze czyny wyprzedzające słowa przygotują przestrzeń dla Bożego działania. Módlmy się o ludzi wokół nas i prośmy o otwarte drzwi do głoszenia Dobrej Nowiny, ponieważ nasz Niebiański Tata jest mistrzem tzw. niezwykłych „zbiegów okoliczności”. Kochajmy ludzi, ponieważ są cenni w Bożych oczach. Pan Jezus wie, w jaki sposób dotrzeć do ich serc. Rozdawajmy obficie gesty miłości, serdeczności i uprzejmości i nie oczekujmy niczego w zamian. A przede wszystkim nie zniechęcajmy się, jeśli ktoś od razu nie padnie przed Bogiem na kolana.</p>
<blockquote><p>Pan Jezus każdego dnia chce nas napełniać pomysłami z Nieba. Uważnie posłuchajmy, co Bóg chce zrobić przez nas względem każdej osoby, którą spotykamy</p></blockquote>
<h4>Boża dobroć prowadzi do zmian</h4>
<p>Bóg pragnie używać nas jako swoich narzędzi. Jego dobroć prowadzi człowieka do upamiętania. Boża dobroć, łagodność i uprzejmość – widoczna w nas – będzie przekonywać ludzi o potrzebie zmiany. Oni tak naprawdę głęboko w swoich sercach tęsknią za innym życiem, nawet jeśli nie potrafią tego wyrazić.</p>
<p>Czasem człowiek musi się zetknąć z dużą ilością Bożego światła, zanim stanie się gotowy na przyjęcie zbawienia. Bóg postawił nas na drodze osób żyjących wokół, abyśmy okazywali im miłość i dobroć. Tylko autentyczna miłość, pozbawiona ukrytych haczyków porusza serce drugiego człowieka.</p>
<h4>Nastawieni na słuchanie Boga</h4>
<p>Pan Jezus każdego dnia chce nas napełniać pomysłami z Nieba. Chce nas uczyć, jak okazywać serdeczność, uprzejmość w codziennych sytuacjach. Nadstawmy ucha i uważnie posłuchajmy, co Bóg chce zrobić przez nas względem każdej osoby, którą spotykamy. Nie próbujmy jak najszybciej i za wszelką cenę przekazać ludziom ewangelii. Uszanujmy fakt, że każdy znajduje się na innym etapie swojej podróży ku Bogu. Bądźmy wytrwali i cierpliwi w kochaniu i czynieniu dobra. Bóg obiecuje nam żniwo, inaczej mówiąc On sam zatroszczy się o efekty. Możemy uczyć się współpracy z Duchem Świętym i nie musimy zakładać, że wiemy, jak mówić ludziom o Bogu. Czekajmy na Jego wskazówki i bądźmy po prostu gotowi służyć ludziom.</p>
<p>Pamiętam, że sama zawsze bardzo pragnęłam mówić ludziom o Bogu, ale nie wiedziałam, w jaki sposób mam to robić. Trochę zazdrościłam osobom, które bez trudu nawiązywały z innymi rozmowy o Jezusie, o zbawieniu. Mnie nie wychodziło to naturalnie. Czułam się spięta, a co gorsze, brzmiałam niezwykle sztucznie. Dręczyła mnie frustracja i zniechęcenie. Zaczęłam rozmawiać o tym z Bogiem, pytając Go, co robię nie tak. Wtedy zrozumiałam, że próbuję dzielić się z innymi Dobrą Nowiną, używając własnej mądrości i siły. Nie koncentruję się na tym, żeby patrzeć na drugą osobę z miłością i słuchać wskazówek Ducha Świętego, ale chcę jak najszybciej przekazać ewangelię.</p>
<h4>Troska i serdeczność</h4>
<p>Postanowiłam modlić się o więcej miłości i wrażliwości w stosunku do ludzi. Prosiłam Boga, żeby pokazał mi, jakie On ma serce względem nich. Uświadomiłam sobie, że jeśli będę poruszać się w Bożym pokoju i wsłuchiwać w Jego głos, On pokaże mi, w jaki sposób dotrzeć do ludzi wokół mnie. Okazywanie ludziom troski i serdeczności, bez usilnego zastanawiania się nad tym, czy nadarzy się okazja do głoszenia im ewangelii, zaczęło mi sprawiać coraz więcej radości. Pan Bóg wkładał w moje serce pomysły, jak sprawić innym przyjemność i ich pobłogosławić. Te różne gesty uprzejmości otwierały drzwi do mówienia ludziom o Bogu w bardzo naturalny i niewymuszony sposób. Zaczęłam się cieszyć wolnością i pokojem, wierząc, że Pan Bóg sam utoruje sobie drogę do serca człowieka.</p>
<h4>Pokazać serce Ojca</h4>
<p>Pamiętam też jedną z takich sytuacji, w których poprzez drobny gest Bóg otworzył przestrzeń do nawiązania relacji i głoszenia ewangelii. Moja sąsiadka wychodziła za mąż i zaprosiła nas na uroczystość zaślubin w kościele. Po ceremonii mój mąż zrobił młodej parze kilka bardzo ładnych zdjęć. Nagle przyszedł mi do głowy pomysł, żeby wybrać ramkę, oprawić jedno ze zdjęć i zrobić sąsiadom prezent. Pewnego dnia przynieśliśmy im nasz podarunek. Okazało się, że ten gest otworzył drogę do częstszych kontaktów i głębokich rozmów, również o Bogu i zbawieniu. Naszą odpowiedzialnością nie jest przekonanie ich, żeby zaprosili Jezusa do swoich serc. To zadanie Ducha Świętego. My jednak możemy poprzez naszą serdeczność i dobroć przedstawiać im właściwy obraz Ojca w Niebie.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/drobne-gesty-wielkiej-wagi/">Drobne gesty wielkiej wagi</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/drobne-gesty-wielkiej-wagi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kopać głęboką, głęboką studnię</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/kopac-gleboka-gleboka-studnie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/kopac-gleboka-gleboka-studnie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Jul 2016 11:52:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[John Paul Jackson]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1992</guid>

					<description><![CDATA[<p>PŁYTKO CZY GŁĘBOKO? Kiedy porównamy pogłębianie relacji do kopania studni, zauważamy, że byłoby o wiele prościej wziąć łopatę i wykopać szeroki rów, nie docierając głęboko. Kopanie studni wymaga pracy, oddania, potu i o wiele większego wysiłku niż wykopanie szerokiego a płytkiego rowu. Problem polega jednak na tym, że ten szeroki, płytki rów niczego nie rozwiązuje, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/kopac-gleboka-gleboka-studnie/">Kopać głęboką, głęboką studnię</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>PŁYTKO CZY GŁĘBOKO?</h4>
<p>Kiedy porównamy pogłębianie relacji do kopania studni, zauważamy, że byłoby o wiele prościej wziąć łopatę i wykopać szeroki rów, nie docierając głęboko. Kopanie studni wymaga pracy, oddania, potu i o wiele większego wysiłku niż wykopanie szerokiego a płytkiego rowu. Problem polega jednak na tym, że ten szeroki, płytki rów niczego nie rozwiązuje, nie zaspokoi nas. Możemy w nim stanąć i nawet się nie zamoczymy. Tymczasem w relacji z Bogiem potrzebujemy głębokiej studni, a nie płytkiego rowu.</p>
<blockquote><p>Ważniejsze nawet od czasu jest to, jak dobrze poznałeś Jezusa</p></blockquote>
<h4>CO DECYDUJE O GŁĘBI?</h4>
<p>Co decyduje o głębi w naszej relacji z Bogiem? Co przynosi życie do naszych serc i każdego dnia uczy nas intymnej relacji z Jezusem? Poniżej wskazuję kilka elementów, które stały się dla mnie pomocne w kopaniu głębokiej studni.</p>
<h4>Pokuta</h4>
<p>Słowo „pokuta” jest dla wielu ludzi przerażające, chociaż nie powinno takie być. Pokuta nie ma za zadanie udowadniać nam, jak bardzo upadliśmy. Głównym przesłaniem pokuty nie jest koncentracja na samym grzechu, ale na tym, byśmy mogli być blisko Jezusa każdego dnia. To na Nim powinno nam najbardziej zależeć.</p>
<h4>Pokora</h4>
<p>Pokorę możemy przyrównać do okularów. Tylko wtedy, kiedy patrzymy na siebie przez „okulary pokory”, widzimy, jak bardzo potrzebujemy Jezusa. Bez Niego niczego dobrego nie zdołamy osiągnąć. Nie możemy się nawet pochwalić miłością do Niego, ponieważ każdy dobry dar pochodzi właśnie od Niego, z Bożej ręki. Nawet nasza wiara jest Jego darem (zob. List do Efez. 2:8). To Jego wiara w nas wzbudza wiarę. I dopiero, kiedy nastrajamy nasze serca na więź z Nim, by<em> zrozumieć i ukorzyć się przed swoim Bogiem, słowa modlitwy zostają wysłuchane</em> (Ks. Dan. 10:12b, parafraza).</p>
<h4>Duchowe dyscypliny</h4>
<p>Kiedy praktykuję duchowe dyscypliny, widzę o wiele więcej z duchowej rzeczywistości. Kiedy porzucam dyscypliny duchowe, zrozumienie rzeczy duchowych odchodzi. Z przykrością można zauważyć, że wielu ludzi wierzących zaczęło odrzucać dyscypliny duchowe, określając je jako formy legalizmu. Oczywiście sztywne zasady i formy są zasadzką, której należy unikać. Ale bez duchowych dyscyplin nie robimy nic innego, jak tylko kopiemy szeroki, płytki rów. Duchowe dyscypliny to modlitwa, post, studiowanie Bożego Słowa, nadanie Bogu najwyższego priorytetu w naszym życiu – te elementy nadają głębi tej relacji. A jednak zbyt wielu z nas satysfakcjonuje się szerokim rowem zamiast kopać głęboką studnię.</p>
<h4>Czekanie na Boga</h4>
<p>Czekanie na Boga, rozkoszowanie się Nim to odnajdywanie w Bogu pełnej satysfakcji – tak pełnej, że traci się pragnienie czegokolwiek innego. Nie oznacza to wcale braku problemów, jednak trudnym momentom towarzyszy zaspokojenie relacją z Bogiem. Jak możemy się nauczyć szukania pełnej satysfakcji właśnie w Bogu? Tylko poprzez spędzanie z Nim czasu. Niektórzy nazywają to czekaniem na Boga. Siadamy w Jego Obecności, szukamy Go. Bez względu na to, jak byśmy nazwali tę czynność, chodzi o to, aby poznawać Boga coraz głębiej&#8230; A wtedy zacznie nas wypełniać potężny, niewyobrażalny pokój. Będziemy postrzegali Jezusa jako nasz największy skarb.</p>
<h4>SIŁA NASZEGO PRAGNIENIA</h4>
<p>W psalmie 145 (w. 16) czytamy, że Bóg <em>otwiera rękę swą i nasyca do woli wszystko, co żyje</em>. Taki jest nasz Bóg. On nam to obiecał. On sam jest zaspokojeniem naszego pragnienia. Kiedy pragniemy samego Pana, On staje się naszym skarbem – tym, czego od zawsze pragnęła nasza dusza.<em> Rozkoszuj się Panem, a da ci, czego życzy sobie serce twoje!</em> (Psalm 37:4). Nasza dusza zostanie zaspokojona i będziemy prawdziwie spełnieni, a studnia życia będzie coraz głębsza.</p>
<h6>Opracowano na podstawie: E-letter Streams Ministries, styczeń 2015.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/kopac-gleboka-gleboka-studnie/">Kopać głęboką, głęboką studnię</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/kopac-gleboka-gleboka-studnie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Druga szansa we wspólnej historii</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/druga-szansa-we-wspolnej-historii/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/druga-szansa-we-wspolnej-historii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2016 14:45:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1988</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiola Niedziela: W poprzednim numerze „Naszych Inspiracji” zachęcaliśmy czytelników do przeczytania książki Pana autorstwa pt. „Polska-Izrael. Druga szansa od Boga”. Wiele osób pyta: O co chodzi w tym połączeniu Polski z Izraelem? Edward Ćwierz: To jest bardzo dobre pytanie! Nie można zrozumieć historii Polski bez zrozumienia historii narodu żydowskiego. Nie wszyscy wiedzą, że łączą nas [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/druga-szansa-we-wspolnej-historii/">Druga szansa we wspólnej historii</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wiola Niedziela: W poprzednim numerze „Naszych Inspiracji” zachęcaliśmy czytelników do przeczytania książki Pana autorstwa pt. „Polska-Izrael. Druga szansa od Boga”. Wiele osób pyta: O co chodzi w tym połączeniu Polski z Izraelem?</strong></p>
<p>Edward Ćwierz: To jest bardzo dobre pytanie! Nie można zrozumieć historii Polski bez zrozumienia historii narodu żydowskiego. Nie wszyscy wiedzą, że łączą nas wspólne, tysiącletnie dzieje na ziemiach polskich. Przez wieki Polska była miejscem schronienia dla tysięcy Żydów uciekających przed prześladowaniami w ówczesnych krajach zachodnich. Tu, w naszej ojczyźnie, Żydzi znajdowali sprzyjające warunki do życia i rozwoju na przestrzeni wieków. To tłumaczy, dlaczego rabini nazwali nasz kraj Polanya, co w naszym języku oznacza: „Tutaj mieszka Bóg”. Ponadto, biorąc pod uwagę wszystkie narody świata, przed wojną w Polsce istniała największa diaspora żydowska, licząca prawie 3,5 mln osób. Żydzi mieli ogromny wpływ na życie kulturalne, społeczne, gospodarcze. Tak naprawdę można wymieniać wiele szczegółów łączących nasze narody, ale powiem jeszcze o dwóch.</p>
<blockquote><p>Bóg patrzy na narody przez pryzmat Kościoła. A mówiąc precyzyjniej, Bóg patrzy na tę część Kościoła, która rozpoznaje znaki czasu i współpracuje z Bogiem w Jego planach</p></blockquote>
<p>Z powodu zaborów my, Polacy, nie mieliśmy swojej ojczyzny przez 123 lata. Izrael żył bez ziemi o wiele dłużej, bo prawie przez 19 wieków. Dzięki tym wspólnym doświadczeniom obie nacje mogły identyfikować się z tęsknotami za własnym niepodległym państwem i marzeniami o nim. Jest rzeczą niezwykłą, że po powstaniu państwa Izrael w 1948 r. w pierwszym składzie Knesetu (parlamentu Izraela) ponad połowa posłów posługiwała się językiem polskim. Drugi aspekt dotyczy podobnych bardzo trudnych wydarzeń. Umieraliśmy oto z rąk tych samych oprawców. Spośród 3,5 mln polskich Żydów 3 mln zginęły podczas Holokaustu, niestety na ziemiach polskich. I to jest największy dramat tej wspólnej historii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>A jaką rolę powinien dzisiaj odegrać Kościół, czyli my, chrześcijanie, w kontekście Bożych planów dla Izraela?</strong></p>
<p>Kluczową! Pierwszoplanową! Bóg, patrząc na narody, postrzega je przez pryzmat Kościoła, prawdziwych naśladowców Jezusa. A mówiąc precyzyjniej, Bóg patrzy na tę część Kościoła, która rozpoznaje znaki czasu i współpracuje z Bogiem w Jego planach dla Izraela oraz narodów. Ta część Kościoła, która pozostaje w opozycji do Izraela, powinna przyjąć postawę pokuty przed Bogiem. Trzeba wyrzec się teologii zastępczej, która przez wieki wpajała chrześcijanom kłamstwo, że Bóg odrzucił Żydów, ponieważ zabili Mesjasza, a w to miejsce powołał „nowy Izrael”, czyli Kościół. Musimy wykorzystać wszystkie możliwości, żeby przynieść objawienie Bożego serca dla Izraela oraz jego przemożnego wpływu na historię narodów. Pismo Święte jest w tej materii jednoznaczne. Równie ważna rzecz to publiczne opowiadanie się za Izraelem wszędzie, gdzie mamy taką możliwość. Ale z całą pewnością modlitwa wstawiennicza za Izrael jest najistotniejsza.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>W jaki dokładnie sposób możemy modlić się o Izrael w obecnym czasie?</strong></p>
<p>Absolutnie kluczowa jest modlitwa o to, by wszyscy Żydzi powrócili szczęśliwie do Izraela i poznali swojego Mesjasza, Jezusa Chrystusa. On został posłany najpierw do Izraela i Bóg chce doprowadzić do tego, aby cały naród izraelski rozpoznał swojego Mesjasza, który przyszedł 2 tys. lat temu. W ten sposób naród ten będzie przygotowany na powtórne przyjście Mesjasza do Jerozolimy, też zapowiadane przez Pisma i proroków. Najlepsze sposoby modlitwy za Izrael znajdziemy właśnie w Piśmie Świętym. Ono jest pełne obietnic i proroctw dla Izraela, a wiele z nich jeszcze się nie wypełniło. Najlepiej modlić się za Izrael słowami samego Boga. Wtedy możemy mieć pewność, że modlitwa jest zgodna z Bożą wolą. Jest taki fragment w Księdze Ezechiela, który szczególnie lubię. Mówi o tym, że Bóg zgromadzi ponownie Żydów w ich ziemi, a następnie przemieni ich serca z kamiennego na mięsiste (zob. Ks. Ezech. 36:24–29). Wyobraźmy sobie, jak wielki to będzie cud!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Ostatnio w wielu mediach na świecie (m.in. w „The New York Times”) podaje się, że Polska na tle Europy wyróżnia się dzisiaj w sposób szczególny jako kraj przychylny Izraelowi. Na co to może wskazywać?</strong></p>
<p>Według mnie wskazuje to, że dobrze wykorzystujemy drugą szansę od Boga. To oznacza, że nie idziemy za niebezpiecznym trendem, obecnym dzisiaj w Europie, jakim jest narastanie czynnego antysemityzmu. Jednak ogromnie ważna jest dalsza modlitwa – abyśmy pozostali przychylni jako naród. To powinno nas motywować do usilnej modlitwy o stanowisko naszego kraju. Módlmy się przede wszystkim o decyzje na szczeblach rządowych, szczególnie o mądrość w decyzjach podejmowanych względem Izraela na forum Parlamentu Europejskiego.</p>
<blockquote><p>Najlepsze sposoby modlitwy za Izrael znajdziemy właśnie w Piśmie Świętym. Ono jest pełne obietnic i proroctw dla Izraela, a wiele z nich jeszcze się nie wypełniło</p></blockquote>
<p>Jeśli chodzi o dotychczasową przychylność naszego kraju względem Izraela, ośmielę się postawić tezę, że może ona być owocem pokuty polskiego Kościoła oraz kilku przywódców politycznych. Była to pokuta za antysemickie postawy oraz czyny w przeszłości. Trzeba wiedzieć, że pokuta zmienia duchową atmosferę w kraju. Oczywiście nie mam złudzeń co do tego, że antysemityzm w Polsce nadal istnieje. Ale Bóg zawsze szuka nawet garstki ludzi, którzy staną w wyłomie i będą z Nim współpracować dla dobra całego narodu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong> Wydarzenia takie jak wizyta prezydenta Izraela w Polsce dobrze rokują, jeśli chodzi o relację Polska-Izrael. Co myśli Pan o tej wzajemnej otwartości na poziomie władz politycznych?</strong><br />
W czasie tej wizyty prezydenta Izraela w Polsce miało miejsce otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich, które z założenia ma bardziej skupiać się na życiu niż śmierci. Miałem przywilej uczestniczyć w tym wydarzeniu. Byłem dumny, że było tam obecnych tak wielu ludzi ze świata polityki, biznesu, sztuki. Atmosferę przychylności dla Izraela wyczuwało się bardzo mocno. Ludzie nie kryli wzruszenia, na czele z prezydentem Polski, który, wyraźnie poruszony przemówieniem prezydenta Izraela, serdecznie go uściskał. Jednocześnie towarzyszyła mi wtedy świadomość, że zachodnia Europa zmierza w kierunku dokładnie odwrotnym od tego, co w tym momencie widziałem. Jestem przekonany, że pomyślność, której Polska doświadcza ostatnio przez ponad dwie dekady, ma ścisły związek ze zwróceniem się wielu Polaków w kierunku Izraela, z pokutą oraz budowaniem mostów pojednania i przyjaźni. Możemy i powinniśmy się modlić, by w innych państwach Europy takie postawy zyskały szerszy zasięg.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Wydarzenia, które dzieją się na naszych oczach w Europie, skłaniają do refleksji. Najmocniej jednak skłaniają właśnie do modlitwy za kraje Europy. Czy my, chrześcijanie w Polsce, mamy, Pana zdaniem, jakąś rolę do wypełnienia w tej kwestii?</strong></p>
<p>Jestem dziś pod wrażeniem tego, co Bóg czyni w naszym kraju. Ludzie z różnych środowisk chrześcijańskich, łącznie z największym liczebnie środowiskiem katolickim, zaczynają odkrywać znaczenie Izraela w Bożych planach dla narodów. Możemy więc być przykładem dla innych krajów w sprawie ich stosunku do Izraela. Polska jest obecnie postrzegana w Izraelu jako kraj najbardziej mu przyjazny w Europie. Musimy to wykorzystać dla dobra nie tylko Izraela, ale i Europy.</p>
<p>Mam wrażenie, że Bóg przygotowuje nasz kraj do tego, żeby jeszcze raz w dziejach ludzkości odegrał ważną rolę wobec Izraela. Myślę, że tym razem ta rola będzie inna, niż to miało miejsce w przeszłości. Wtedy nasz kraj był dla Żydów miejscem bezpiecznego schronienia. Wraz z powstaniem ruchu syjonistycznego, a następnie państwa Izrael, Bóg rozpoczął proces gromadzenia Izraela w jego ziemi. Polska i tym razem może odegrać ważną rolę, pomagając Żydom w odbudowie ich współczesnego państwa. Warto podkreślić, że pełnia „drugiej szansy” jest jeszcze przed nami. Bóg czyni coś niezwykłego! Ostatnio poznaję kolejnych ludzi, którzy zostają poruszeni przez Boga, aby konkretnie pomagać uchodźcom żydowskim z Ukrainy. Takie rzeczy może uczynić tylko Bóg!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Bardzo dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/druga-szansa-we-wspolnej-historii/">Druga szansa we wspólnej historii</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/druga-szansa-we-wspolnej-historii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Drzewo migdałowe</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/drzewo-migdalowe/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/drzewo-migdalowe/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2016 14:30:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1986</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Izraelu rośnie drzewo, które wyprzedza pozostałe, ponieważ zaczyna kwitnąć, kiedy jeszcze nic innego w przyrodzie nie wskazuje na polepszenie i ocieplenie się klimatu. Pomimo niskich temperatur i deszczy drzewo migdałowe odważnie wypuszcza pąki kwiatów już na początku lutego, a często nawet w styczniu! Gęsto obsypane kwiatami gałęzie wyróżniają się na tle innych, nagich pni [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/drzewo-migdalowe/">Drzewo migdałowe</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Izraelu rośnie drzewo, które wyprzedza pozostałe, ponieważ zaczyna kwitnąć, kiedy jeszcze nic innego w przyrodzie nie wskazuje na polepszenie i ocieplenie się klimatu. Pomimo niskich temperatur i deszczy drzewo migdałowe odważnie wypuszcza pąki kwiatów już na początku lutego, a często nawet w styczniu! Gęsto obsypane kwiatami gałęzie wyróżniają się na tle innych, nagich pni i wnoszą powiew nadziei. Nadchodzi życie.</p>
<p>Ten wyjątkowy symbol wiosny w Izraelu za każdym razem wzbudza mój zachwyt, ale przede wszystkim przypomina mi o Bożej wierności. Święty Bóg posługuje się symboliką drzewa migdałowego w rozmowie z Jeremiaszem, by mu potwierdzić, że Boże obietnice z pewnością się wypełnią. Jeremiasz zapisał następujące słowa: <em>Doszło mnie słowo Pana tej treści: Co widzisz, Jeremiaszu? I odpowiedziałem: Widzę gałązkę drzewa migdałowego. Wtedy Pan rzekł do mnie: Dobrze widziałeś, gdyż czuwam nad moim słowem, aby je wypełnić</em> (Ks. Jer. 1:11–12).</p>
<blockquote><p>Święty Bóg posługuje się symboliką drzewa migdałowego w rozmowie z Jeremiaszem, by mu potwierdzić, że Boże obietnice z pewnością się wypełnią</p></blockquote>
<p>W powyższym dialogu ma miejsce pewna gra słów. W języku hebrajskim w ten sam sposób zapisujemy słowa: „migdał” (hebr. <em>szaked</em>) oraz „czuwać” (hebr. <em>szakad</em>). To słowo można przetłumaczyć również jako „dopatrywać” lub „dopilnować”. Zatem kiedy Pan Bóg pyta Jeremiasza, co widzi, prorok odpowiada, że widzi drzewo <em>szaked</em> – migdałowe. Pan Bóg potwierdza: dobrze widzisz, bo ja chcę <em>szakad</em> – dopilnować, żeby wypełniło się wszystko to, co zapowiedziałem.</p>
<p>W kolejnych rozdziałach Księgi Jeremiasza czytamy o proroctwach, które zostały objawione prorokowi. Izrael miał doświadczyć ogromnego bólu i cierpienia, ale Pan Bóg zapowiedział także nadejście czasu łaski i miłosierdzia. Gałązki drzewa migdałowego przypominają, że nawet w środku bezlitosnej zimy, dramatycznej historii, Pan Bóg może wzbudzić nadzieję – a ta nadzieja będzie zapowiedzią obfitego życia, które przyjdzie wraz ze zmianą pory roku.</p>
<p>Byłam poruszona, kiedy w tym roku kwiaty drzewa migdałowego zaczynały kwitnąć bardzo wcześnie – tuż po obchodach 70 rocznicy wyzwolenia obozów w Oświęcimiu. Minęło 70 lat od czasu II wojny światowej. Podobnie jak w Księdze Daniela, w której czytamy o tym, jak Bóg dopilnował <em>(szakad</em>) okresu 70 lat, aby wypełniły się wszystkie Jego słowa (Ks. Dan. 9:14). Dzisiaj wielu chrześcijan idzie za przykładem Daniela i woła o odpuszczenie win oraz wyprowadzenie na nową przestrzeń.</p>
<p><strong>Drzewo migdałowe jest dla Izraela znakiem nadziei, że Bóg wypełni obietnice, które złożył Izraelowi.</strong> I choć to drzewo jako pierwsze zakwita jeszcze w okresie zimy, wydaje owoc jako jedno z ostatnich. Migdały zbiera się dopiero jesienią, ponad pół roku od pojawienia się kwiatów.</p>
<p>Upamiętniając upływ 70 lat od zakończenia II wojny światowej, możemy dołączyć do modlitwy Daniela w sprawie Izraela: O Panie, usłysz, o Panie, odpuść! O Panie, dostrzeż i uczyń! Nie zwlekaj przez wzgląd na siebie, mój Boże, bo Twoim imieniem nazwane jest to miasto i Twój lud! (Ks. Dan. 9:19). Oczekujmy rzeczy niezwykłych, bo owoc na pewno przyjdzie w wyznaczonym czasie.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/drzewo-migdalowe/">Drzewo migdałowe</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/drzewo-migdalowe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kiedy symbol stał się rzeczywistością</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/kazimierz-barczuk/kiedy-symbol-stal-sie-rzeczywistoscia/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/kazimierz-barczuk/kiedy-symbol-stal-sie-rzeczywistoscia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2016 14:23:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Kazimierz Barczuk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1983</guid>

					<description><![CDATA[<p>W Biblii opisanych jest więcej świąt, ale siedem spośród nich Bóg nazywa „swoimi świętami”. Większość z nich została opisana w Księgach Mojżeszowych. Pascha stanowi pierwsze tak ważne dla Boga święto. Pascha i Wielkanoc Warto zaznaczyć, że daty świętowania biblijnej Paschy i Świąt Wielkanocnych najczęściej się pokrywają. Nie jest to przypadek. Był w historii taki czas, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/kazimierz-barczuk/kiedy-symbol-stal-sie-rzeczywistoscia/">Kiedy symbol stał się rzeczywistością</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W Biblii opisanych jest więcej świąt, ale siedem spośród nich Bóg nazywa „swoimi świętami”. Większość z nich została opisana w Księgach Mojżeszowych. Pascha stanowi pierwsze tak ważne dla Boga święto.</p>
<h4>Pascha i Wielkanoc</h4>
<p>Warto zaznaczyć, że daty świętowania biblijnej Paschy i Świąt Wielkanocnych najczęściej się pokrywają. Nie jest to przypadek. Był w historii taki czas, w którym te święta pokrywały się w sposób zupełny, ponieważ Jezus umarł na krzyżu właśnie w czasie Paschy. Tłumaczył swoim uczniom, że będzie pojmany w określonym czasie, aby wypełniły się Pisma proroków.</p>
<p>Kapłani chcieli zgładzić Jezusa, zastrzegając jednak, aby nie stało się to w czasie święta (zob. Ew. Mat. 26:5). Mimo to właśnie w tym czasie Jezus został pojmany. Widzimy więc, że to nie kapłani decydowali o tamtych wydarzeniach. Czasem wydaje się nam, że o losach Jezusa decydowali ludzie, ale tak nie było.</p>
<h4>Wyjątkowy proroczy obraz</h4>
<p>Zachęcam, aby obchodząc święto Paschy oraz Święta Wielkanocne, przeczytać Psalm 22. Słowa tego Psalmu to proroczy obraz tego, co wydarzyło się w ostatnich dniach życia Jezusa. Gdy przyjrzymy się wszystkim zawartym tu detalom, zobaczymy, jak precyzyjnie opis ten wskazuje na Baranka Bożego, który miał być złożony w ofierze – na Pana Jezusa.</p>
<blockquote><p>Jezus podnosi rangę święta Paschy, ponieważ to On stał się wypełnieniem przesłania Paschy</p></blockquote>
<p>Kiedy wspominany wydarzenia Wielkiej Nocy i o nich czytamy, możemy zauważyć, że Ewangelie szczegółowo opisują święto Paschy, a sam Zbawiciel podnosi jego rangę. Dlaczego jest to tak istotne? Ponieważ to Jezus stał się wypełnieniem przesłania Paschy. Zauważmy, że krótko przed udaniem się do ogrodu Getsemane Jezus podkreślił znaczenie wieczerzy paschalnej: <em>A gdy nadeszła pora, zajął miejsce przy stole, a apostołowie z nim. I rzekł do nich: Gorąco pragnąłem spożyć tę wieczerzę paschalną z wami przed moją męką</em> (Ew. Łuk. 22:14–15).</p>
<h4>Duchowa rzeczywistość w Getsemane</h4>
<p>Co działo się w świecie duchowym podczas misji Jezusa? W Ewangelii Łukasza czytamy, że w ostatnich dniach przed ukrzyżowaniem Jezus, zgodnie ze zwyczajem, udał się na Górę Oliwną, ponieważ chodził tam codziennie. Poszedł z uczniami do ogrodu Getsemane. Boży przeciwnik robił wtedy wszystko, aby zapobiec wypełnieniu misji Jezusa, aby nie urzeczywistniły się proroctwa, które mówiły o Zbawicielu. W tym ogrodzie, kiedy Jezus był na kolanach, kiedy się modlił, przeżywał niewyobrażalny bój, a jego pot mieszał się z kroplami krwi. To była potężna duchowa walka. Całe przekleństwo, które dotyczyło ziemi, cały grzech ludzkości spadł na Jezusa.</p>
<p>Jezus dokonał tego dzieła dla naszego zbawienia, a wszystko, co robił, wyrażało się w słowach: „Ojcze, będę posłuszny, aby uratować ludzi od śmierci”. Jezus Chrystus wyzwolił nas – poświęcając siebie samego. Zstąpił na ziemię, aby tym, którzy nie mieli znaczenia, nadać znaczenie, a życiu tych, którzy nie widzieli sensu, nadać sens.</p>
<h4>Misja Jezusa dla potomków Adama</h4>
<p>W innym fragmencie Bożego Słowa apostoł Paweł wyjaśnia nam cel i sens misji Jezusa następująco: <em>Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia</em> (List do Rzym. 5:19). Pierwszy człowiek, o którym tu mowa, to Adam. Wszyscy ludzie na ziemi są winni z powodu grzechu nieposłuszeństwa Adama. Wszyscy jesteśmy potomkami Adama – pod przekleństwem grzechu. Aby nas wykupić, Jezus wykonał dla nas coś, czego nie był w stanie zrobić nikt inny – wypełnił misję opartą na posłuszeństwie. Dzisiaj relacja z Chrystusem zależy od indywidualnej decyzji każdego człowieka. Kiedy uwierzymy w dzieło Chrystusa dokonane dla naszego odkupienia, dostępujemy odpuszczenia grzechów i usprawiedliwienia – poprzez Tego, który okazał posłuszeństwo.</p>
<blockquote><p>Zbawiciel zstąpił na ziemię, aby tym, którzy nie mieli znaczenia, nadać znaczenie, a życiu tych, którzy nie widzieli sensu, nadać sens</p></blockquote>
<h4>Baranek paschalny</h4>
<p>Kiedy Bóg ustanowił porządek święta Paschy i objawił go Izraelowi, lud miał opowiadać o zbawiennej Bożej mocy. Pierwsza opisana w Biblii Pascha przedstawiona jest tak naprawdę już w Księdze Rodzaju, kiedy Abraham spotkał się z Bogiem. Odbył kolację z trzema mężami. Na podstawie całego Bożego Słowa możemy być pewni, że jednym z tych mężów był Chrystus. Nieprzypadkowo dokładnie tego dnia 430 lat później został zabity baranek paschalny, a jego krwią były pomazane odrzwia domów izraelskich.</p>
<p>Aby wyprowadzić lud Izraela z Egiptu, Bóg musiał użyć kogoś, kto nie miał mentalności niewolnika – dlatego posłał Mojżesza. Mojżesz miał mentalność księcia, ponieważ został wychowany na dworze królewskim. Niewolnik nie jest w stanie uwolnić niewolnika. Nawet jeśli niewolnik częściowo wyprowadzi cię z miejsca niedoli, nadal będzie miał mentalność niewolnika i zaprowadzi cię tam, gdzie nie chcesz. Tylko ktoś całkowicie wolny może pomóc komuś innemu odzyskać status wolności.</p>
<h4>Zapowiedź odkupienia</h4>
<p>W czasie wyjścia Izraela z Egiptu to uwolnienie dotyczyło każdego z Izraelitów indywidualnie. I Pascha była tego obrazem. Ale sama Pascha stanowiła przede wszystkim proroctwo o nieporównywalnie większym odkupieniu. Zapowiadała przyjście baranka nieskazitelnie czystego, przyjście Jezusa. Ten, który miał wyzwolić całą ludzkość, musiał być doskonale wolny. Dlatego nie pochodził z tej planety. Nikt żyjący na ziemi nie miał takiej mocy. Pascha zapowiadała, że Bóg pewnego dnia pośle Wybawiciela, swojego Syna, aby nas uwolnić. Pan Jezus utożsamił się z barankiem paschalnym.</p>
<p>W czasach starotestamentowych podczas Paschy lud Izraela miał pomazać odrzwia oraz nadproże krwią baranka paschalnego. Być może Izrael nie rozumiał wtedy w pełni, jak głęboki był sens tego znaku. Bóg powiedział:<em> A krew ta będzie dla was znakiem na domach, gdzie będziecie. Gdy ujrzę krew, ominę was</em> (Ks. Wyj. 12:13a). Każdy, kto uwierzył i wykonał Boże polecenie, był uratowany. Bóg jest temu wierny na zawsze. Nie ma innego dostępu do Boga niż przez krew Jezusa Chrystusa. To Boża odpowiedź na wszystko. Przez krew Jezusa mamy dostęp do Boga Ojca. Zauważmy, kto wtedy w Izraelu patrzył na tę krew na drzwiach domów izraelskich. Bóg powiedział: <em>Gdy ujrzę krew, ominę was.</em> Krew baranka była na drzwiach domu z zewnątrz, a człowiek przebywał w środku i nawet jej nie widział. Lud w akcie wiary i posłuszeństwa Bogu miał pomazać drzwi i wejść do środka. Ta krew baranka paschalnego była znakiem dla samego Boga. Tym bardziej krew Jezusa Chrystusa ma dla Boga najwyższą wartość. Przez pryzmat tej krwi Bóg patrzy na nas.</p>
<h4>Znak paschalnego baranka</h4>
<p>Przelewając swoją krew, Jezus Chrystus umożliwił Bogu Ojcu ominięcie z sądem wszystkich, którzy przyjęli Jezusa do swojego serca. Tak, jak Bóg ominął tych, których domy były pomazane krwią paschalnego baranka, i nie wymierzył im sprawiedliwości. Tylko Mesjasz – Jezus – był w stanie zapłacić za nasze uwolnienie. Nie było alternatywy. Kiedy patrzymy na krzyż Jezusa Chrystusa, Bóg przypomina nam: wykonało się.</p>
<p>Dzisiaj propozycja wybawienia poprzez krew Jezusa Chrystusa jest nadal aktualna. Wtedy jeszcze naród Izraela nie do końca wiedział, co symbolizuje krew baranka. Teraz widzimy, w jaki sposób symbol Paschy stał się rzeczywistością! Jezus Chrystus wypełnił ten Boży porządek – i zrobił to podczas święta Paschy. <em>Na naszą wielkanoc jako baranek został ofiarowany Chrystus</em> (1 List do Kor. 5:7b).</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/kazimierz-barczuk/kiedy-symbol-stal-sie-rzeczywistoscia/">Kiedy symbol stał się rzeczywistością</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/kazimierz-barczuk/kiedy-symbol-stal-sie-rzeczywistoscia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przełom w historii Polski, Izraela i narodów</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2016 14:01:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1979</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na konferencję GPC w Krakowie przyjechali przedstawiciele 25 narodów, liderzy służby modlitwy wstawienniczej ze wszystkich kontynentów. Przypuszczam, że żaden z uczestników tej wyjątkowej konferencji nie zdawał sobie sprawy, w jak przełomowym wydarzeniu będzie uczestniczył. Na konferencji wszyscy byli świadkami dokonującego się przełomu w historii świata i narodów. Dwie znaczące rocznice 70 lat, a ściślej 100 [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/">Przełom w historii Polski, Izraela i narodów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na konferencję GPC w Krakowie przyjechali przedstawiciele 25 narodów, liderzy służby modlitwy wstawienniczej ze wszystkich kontynentów. Przypuszczam, że żaden z uczestników tej wyjątkowej konferencji nie zdawał sobie sprawy, w jak przełomowym wydarzeniu będzie uczestniczył. Na konferencji wszyscy byli świadkami dokonującego się przełomu w historii świata i narodów.</p>
<blockquote><p>Dwie znaczące rocznice 70 lat, a ściślej 100 dni pomiędzy nimi, nakreśliły ramy 100 dni Globalnego Wezwania do Modlitwy</p></blockquote>
<h4>Biblijne znaczenie 70 lat</h4>
<p>Według kalendarza żydowskiego żyjemy obecnie w dekadzie lat 70. Rok 2015 jest żydowskim rokiem 5775. Dekada lat 70 rozpoczęła się we wrześniu 2009 r. (żyd. 5770), w 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Ważna symbolika biblijna 70 lat odnosi się do 70-letniej niewoli babilońskiej i wydarzeń opisanych w Księdze Daniela. Prorok Daniel zorientował się, że mija tych 70 lat i nadchodzi kres niewoli – zapowiadany przez proroka Jeremiasza (zob. Ks. Jer. 25:11–12). Ze względu na ten przełomowy moment w historii Daniel rozpoczął modlitwę połączoną z postem. W swoich modlitwach wszedł w miejsce ukorzenia, pokuty i błagania Boga o przebaczenie win jego przodków, utożsamiając się z nimi, przepraszając za ich postępowanie, ale ich nie osądzając. Daniel wołał: Panie! <em>Wstyd nam, naszym królom, naszym książętom i naszym ojcom, bo zgrzeszyliśmy przeciwko Tobie. [&#8230;] zbuntowaliśmy się [&#8230;] nie słuchaliśmy głosu Pana [&#8230;]. Zgrzeszyliśmy, bezbożnie postąpiliśmy</em> (Ks. Dan. 9:8–15). Cytowany 9 rozdział Księgi Daniela jest przykładem modlitwy wstawienniczej za winy narodu, za grzechy poprzedniego pokolenia. Ważne odniesienie do 70 lat znajdujemy także w Psalmach. Według Ashera Intratera 70 lat obejmuje cykl jednej generacji (zgodnie z Psalmem 90:10), która zrodziła następną generację, by ta żyła i działała, gdy poprzednia powoli odchodzi.</p>
<h4>Obecne rocznice 70 lat i ich duchowe znaczenie</h4>
<p>Nie inaczej w obecnej dekadzie jesteśmy świadkami wielu 70 rocznic. Mija właśnie 70 lat od uwolnienia więźniów z kaźni Auschwitz-Birkenau, co ma dla Żydów potężne znaczenie. Kolejna 70 rocznica to zakończenie II wojny światowej, które zamknęło ten ciemny rozdział historii. Te dwie rocznice, a ściślej 100 dni pomiędzy nimi, nakreśliły ramy 100 dni Globalnego Wezwania do Modlitwy (Global Prayer Call) – jest to wezwanie do 100 dni modlitwy o Izrael, Kościół i narody. Módlmy się o Izrael, by jako naród przeżył czas Bożego nawiedzenia i poruszenia z Ducha Świętego, zgodnie z Bożą obietnicą. Módlmy się o Kościół, by stanął w miejscu swego powołania względem Izraela i wołał o jego zbawienie i przygotowanie się na przyjście Mesjasza, Jezusa Chrystusa. Wołajmy w modlitwie także o narody, aby się upamiętały, wyrzekły antysemityzmu i okazały „narodami owczymi” (zgodnie z Ew. Mat. 25:31–33).</p>
<blockquote><p>Módlmy się, byśmy jako Kościół lepiej rozumieli, jaka jest nasza odpowiedzialność za Izrael oraz za własny naród w kontekście czasów ostatecznych</p></blockquote>
<h4>Polin – miejsce schronienia</h4>
<p>Konferencja GPC była prowadzona przez przedstawicieli dwóch narodów: Niemców i Polaków. Miało to ogromnie symboliczne znaczenie, bowiem te dwa narody sprawiły Żydom tak wiele bólu i cierpienia. Należy przy tym zaznaczyć, że winy Niemców i Polaków są bardzo różnie przez Żydów odbierane i przeżywane. W pewnym sensie Żydom nawet łatwiej przychodzi przebaczyć Niemcom, z których wywodzili się naziści, sprawcy i wykonawcy Holokaustu. Często o wiele trudniej jest im przebaczyć Polakom, ponieważ Polska (określana przez naród żydowski jako <em>Polania</em>, a jeszcze częściej <em>Polin</em>) od tysiącleci kojarzyła się z bezpieczeństwem, odpocznieniem, schronieniem, ojczyzną. Przez ponad 1000 lat Żydzi żyli w tej ziemi razem z Polakami, utożsamiając się z nimi i ich wspólną historią. To Polska przez 1000 lat była dla nich schronieniem, gdy inne kraje i narody ich wypędzały. Tak wielu z nich osiadło w naszym kraju, że w XVIII w. aż 80% Żydów z całego świata mieszkało w Polsce. To o Polsce prorokowali ich wieszczowie, że tu można odpocząć i żyć bezpiecznie&#8230; To Polska stała się dla Żydów drugą ojczyzną, gdy nie istniało państwo Izrael. Dlatego do dzisiaj tak trudno jest im pogodzić się z faktem, że polska ziemia okazała się największym cmentarzyskiem Żydów w czasie II wojny światowej. Dlatego tak trudno im zrozumieć, dlaczego <em>Polin</em> – miejsce bezpiecznego osiedlenia, ich dom – stał się miejscem największej kaźni w historii ludzkości.</p>
<h4>Przestroga dla Kościoła i narodów w Piśmie Świętym</h4>
<p>Równocześnie Polska i Polacy symbolizują postawę Kościoła, który – zamiast stać się dla Żydów miejscem schronienia i ucieczki – odwrócił się od nich i poprzez swoją teologię zastąpienia stworzył podwaliny antysemityzmu. Ten antysemityzm odradza się we współczesnej Europie oraz na innych kontynentach. Teologia zastąpienia, głosząca, że Bóg zrezygnował z Izraela i Żydów, zerwał z nimi przymierze i wybrał sobie inny, „duchowy Izrael” (chrześcijan, Kościół), ukształtowała fałszywy obraz Boga, który nie jest wierny przymierzom. Według tej koncepcji Bóg wyparł się Izraela i nie jest już Bogiem Izraela. W ten sposób odrzuca się to, co Bóg mówi sam o sobie jako o Bogu Izraela, którego przymierza i powołania są nieodwołalne na wieki. Przyjmując teologię zastąpienia, należałoby usunąć z Nowego Testamentu rozdziały 9–11 Listu do Rzymian, w których Bóg przestrzega chrześcijan wywodzących się z pogan, aby nie wynosili się ponad Żydów, ale modlili się o ich zbawienie.</p>
<p>Na konferencji GPC usługiwała m.in. siostra Joela z luterańskiego diakonatu w Darmstadt. Jego założycielka, Basilea Schlink, już w 1944 r., podczas II wojny światowej, rozpoczęła wśród narodu niemieckiego ruch pokuty za winy wobec Żydów. W czasie posługi siostry Joeli Duch Boży zaczął dokonywać procesu uleczenia w sercach wielu osób, które odczuły to w sposób trudny do opisania. Organizator konferencji i inicjator 100 dni modlitwy, Harald Eckert, w czasie koncertu w synagodze na Kazimierzu zwrócił się do obecnych tam polskich Żydów z prośbą o przebaczenie win jego narodu związanych z okrucieństwem nazistów na polskiej ziemi.</p>
<h4>Przełom w wymiarze duchowym</h4>
<p>Na konferencji w Krakowie dokonał się potężny przełom w przestrzeni duchowej. Ogromne znaczenie dla tego procesu miał moment, w którym przedstawiciel narodu polskiego poprosił przedstawicielkę narodu żydowskiego o przebaczenie tego, że Holokaust wydarzył się na polskiej ziemi, w przybranej ojczyźnie Żydów. Przeprosił za to, że Polacy nie unieśli ciężaru odpowiedzialności, by uchronić Żydów przed okrucieństwem nazistów, a często sami tchórzyli i byli sprawcami ich cierpienia. Po tym akcie pokuty Chuck Pierce ogłosił w modlitwie, że Bóg zdejmuje z Polaków poczucie winy, zdrady, wstydu i odrzucenia. Proklamował przełom w relacjach między narodami polskim i żydowskim, a także nowe miejsce Polski i Polaków w Europie oraz na świecie.</p>
<h4>Wyjątkowy czas w dziejach</h4>
<p>Zachęcam do uważnej lektury <a href="http://koinonia.org.pl/products/dolina-decyzji" target="_blank">książki</a> Haralda Eckerta, tej niezmiernie ważnej publikacji, oraz do dołączenia do 100 dni modlitwy. Po tych dniach bowiem, po 70 rocznicy zakończenia II wojny światowej, rozpoczynają się trzy szczególne lata, wymagające czujnego i uważnego śledzenia wydarzeń w środowisku naturalnym i wszechświecie oraz dotyczących państwa Izrael – aż do kolejnej, 70 rocznicy powstania nowożytnego państwa Izrael (14 maja 2018 r.).</p>
<p>Żyjemy w fascynujących czasach: na naszych oczach Żydzi wracają do swojej ziemi. Jesteśmy świadkami wypełniania się proroctw dotyczących Izraela. Duchowe odnowienie Izraela jest nowym zjawiskiem, którego nie widziano od I w. naszej ery! W obecnym czasie obserwujemy także tetradę krwawego księżyca; nakłada się ona na kolejno występujące po sobie: święta Paschy i Święta Namiotów (w dwóch kolejnych latach). Módlmy się, byśmy jako Kościół lepiej rozumieli, jaka jest nasza odpowiedzialność za Izrael oraz za własny naród w kontekście czasów ostatecznych, które są bardziej ostateczne, niż się niektórym wydaje.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/">Przełom w historii Polski, Izraela i narodów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/przelom-w-historii-polski-izraela-i-narodow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pytania zmieniające życie: Dlaczego się martwisz?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2016 12:53:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1974</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sztuka zadawania pytań Czy uświadamiamy sobie, że w Ewangeliach Jezus zadał aż 307 różnych pytań? Co ciekawe, samemu Jezusowi zadano tylko 183 pytania. W tekście wszystkich Ewangelii znajduje się wiele pytań. Przedmiotem badań biblistów były dotąd raczej wypowiedzi twierdzące, a nie pytania. Pytania traktowano często jako dodatkowy element kompozycyjny. Założono, że niewiele wnoszą, jeśli chodzi [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/">Pytania zmieniające życie: Dlaczego się martwisz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Sztuka zadawania pytań</h4>
<p>Czy uświadamiamy sobie, że w Ewangeliach Jezus zadał aż 307 różnych pytań? Co ciekawe, samemu Jezusowi zadano tylko 183 pytania. W tekście wszystkich Ewangelii znajduje się wiele pytań. Przedmiotem badań biblistów były dotąd raczej wypowiedzi twierdzące, a nie pytania. Pytania traktowano często jako dodatkowy element kompozycyjny. Założono, że niewiele wnoszą, jeśli chodzi o zrozumienie głównego przesłania. A jeśli pytania Jezusa nie są jedynie środkiem stylistycznym, elementem narracji Ewangelii, a raczej stanowią ważny czynnik kształtowania duchowej formacji?</p>
<blockquote><p>W przeciwieństwie do udzielania rad lub pouczania – pytania zmuszają do myślenia i motywują do działania w oparciu o własne wnioski</p></blockquote>
<h4>Jaka zatem korzyść wynika z zadawania pytań?</h4>
<p>W przeciwieństwie do udzielania rad lub pouczania – pytania zmuszają do myślenia. Pytania prowadzą do formułowania odpowiedzi, w które sami wierzymy, i motywują do działania w oparciu o własne wnioski. Zadawanie pytań chroni więc przed biernym przyjmowaniem tego, co mówią inni. Ponadto zadawanie pytań przeciwdziała stagnacji oraz inspiruje do energicznego zastosowania zdolności twórczych w celu rozwiązania problemu. Pytania mogą często prowadzić do odpowiedzi, których się nie spodziewamy. Pytania uzdalniają do odkrywania możliwości wcześniej niedostrzeganych i uwalniania potencjału.</p>
<p>Warto wziąć przykład z Jezusa Chrystusa, który był mistrzem w zadawaniu trafnych pytań. Jego pytania mają głęboki sens; dotyczą różnych sfer życia: tożsamości, powołania, wartości, wiary i wątpliwości, pieniędzy, pracy, zdrowia, nadziei na przyszłość, troski o innych, wieczności&#8230; Pytania te stanowią zaproszenie do zatrzymania się i pomyślenia o najgłębszych pragnieniach. Umożliwiają zastanowienie się nad tym, co nadaje wartość i znaczenie naszej egzystencji, pomagają w refleksji nad wyjątkowością tego, kim jesteśmy i do czego zostaliśmy stworzeni. Warto więc przyjrzeć się pytaniom, które zadawał Jezus. Jeśli przyjmiemy Jego zaproszenie, z pewnością zmieni to nasze życie.</p>
<blockquote><p>Zmartwienia o jutro okradają nas z błogosławieństwa tego, co Bóg ma dla nas na dzisiaj</p></blockquote>
<h4>Dlaczego się martwicie?</h4>
<p>Pośród zgiełku codzienności, natłoku zadań do wykonania, maili do napisania, uaktualniania statusu, spotkań do odbycia, życia pod ciągłą presją, aby być kimś i ciągle na bieżąco – pytanie Jezusa „Dlaczego się martwicie?” wydaje się bardzo aktualne. Pojawia się ono w Ewangelii Mateusza 6:24–34 w różnych formach. Jezus kieruje te słowa do swoich uczniów. Nie mieli oni jednak monopolu na zmartwienia i troski, są one bowiem zjawiskiem uniwersalnym. Każdy z nas doświadcza w swoim życiu zmartwień.</p>
<p>Zanim przejdziemy dalej, zastanów się przez chwilę: Ile czasu poświęcam na martwienie się o różne sprawy? O co najczęściej się martwię w swoim życiu? Co wynika z tego zamartwiania się? Zadanie samemu sobie tych pytań jest bardzo ważne. Każdy z nas – jeśli będziemy ze sobą szczerzy – ma sprawy, o które się martwi i troszczy. Jezus nie podważa tego faktu. Wskazuje jednak, że martwienie się w niczym tak naprawdę nie pomaga, a wręcz może nas ograniczać. Jest ono często inną twarzą strachu. Zamartwianie łączy się z obawami przed utratą czegoś, co jest dla nas wartościowe. Pytania Jezusa dotyczą zagadnienia znacznie głębszego – na czym budujemy naszą prawdziwą wartość:</p>
<ul>
<li><em>Bo czy życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż okrycie?</em> (w. 25, NP).</li>
<li><em>Czy wy nie jesteście dużo ważniejsi niż [</em>ptaki]? (w. 26, NP).</li>
<li><em>Kto z was, pomimo ciągłej troski, może swoje życie wydłużyć choćby o godzinę?</em> (w. 27, NP).</li>
</ul>
<h4>Na co mamy wpływ?</h4>
<p>Problem tkwi często w tym, że martwimy się o rzeczy, na które nie mamy wpływu. Nasze zmagania wzbudzają w nas strach i odwracają uwagę od tego, na co realnie mamy wpływ. W efekcie zmartwienia o jutro okradają nas z błogosławieństwa tego, co Bóg ma dla nas na dzisiaj.</p>
<blockquote><p>Kiedy świadomie przestajemy się martwić, skupiamy naszą uwagę bardziej na Bogu, który dokładnie zna nasze potrzeby</p></blockquote>
<p>W tym właśnie kontekście pojawia się pytanie: „Dlaczego się martwicie?”. Chrystus zachęca nas, byśmy spojrzeli na swoje życie poprzez pryzmat wiary i uchwycili się Jego panowania w naszym życiu. Zrezygnowanie z martwienia się nie oznacza więc braku odpowiedzialności. Kiedy świadomie przestajemy się martwić, skupiamy naszą uwagę bardziej na Tym, który panuje nad wszystkim, Tym, który jest istotą i źródłem życia&#8230; na Bogu, który dokładnie zna nasze potrzeby.</p>
<h4>W życiu musi być coś więcej&#8230;</h4>
<p>Jezus mówi do każdego z nas: <em>Dlatego nie martwcie się i nie zastanawiajcie: Co będziemy jeść? Co będziemy pić? W co się ubierzemy? O to wszystko kłopoczą się narody. Wasz Ojciec w niebie wie, że tego wszystkiego potrzebujecie</em> (w. 31–32, NP). On wie, czego dokładnie potrzebujesz i kiedy&#8230;</p>
<p>W życiu musi być coś więcej niż tylko jedzenie, picie i ubiór, prawda? Wszyscy odczuwamy potrzebę „czegoś więcej”. Żyjemy w świecie marketingu i nieustannej reklamy, które ukazują nasze pragnienia w kategoriach materialnych – więcej kupić, zarobić, osiągnąć. A jeśli nie o to w życiu chodzi? A jeśli wszechświat został stworzony tak, abyśmy prawdziwego spełnienia w życiu mogli doświadczyć tylko poprzez poddanie się Stwórcy?</p>
<p>Jezus wskazuje na szerszą perspektywę Królestwa Bożego: <em>Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, gdyż jutro zatroszczy się o siebie. Dzień dzisiejszy ma dość własnych kłopotów</em> (w. 33–34, NP). Królestwo Boże oznacza panowanie Boga nad każdą sferą naszego życia i wymaga codziennego intencjonalnego procesu poddawania się temu panowaniu. Apostoł Paweł opisuje, jak to wygląda w praktyce: <em>Przestańcie martwić się o cokolwiek. Raczej w każdej sprawie, gdy się modlicie i prosicie, z wdzięcznością przedstawiajcie swoje potrzeby Bogu. A pokój Boży, którego nie ogarnie żaden umysł, będzie w Chrystusie Jezusie strzegł waszych serc oraz myśli</em> (List do Filip. 4:6–7, NP).</p>
<h4>Zastosowanie w praktyce</h4>
<p>Czy myślisz, że istnieje taka sytuacja, problem czy wyzwanie, które przerastałoby Boże możliwości? Martwienie się często podważa nasze poczucie wartości. Odwraca nasz wzrok od tego, co w życiu naprawdę istotne. W świetle wspomnianego pytania Chrystusa zapraszam do podjęcia praktycznego wyzwania:</p>
<ul>
<li>Zapisz trzy rzeczy, o które najczęściej się martwisz.</li>
<li>Jak te zmartwienia odzwierciadlają twoje wartości? Czy warto coś zmienić?</li>
<li>Zaproś Boga do tych sfer swojego życia i doświadcz, czego On może dokonać <em>według swego bogactwa w chwale</em> (List do Filip. 4:19, NP).</li>
</ul>
<p>Spróbuj w ciągu kolejnych dni wdrożyć ten program w życie. Zobaczysz, że stosując to podejście, zyskasz nową perspektywę spojrzenia na troski codzienności.</p>
<h6>Źródła:<br />
1. M.B. Copenhaver, Jesus is the Question. Nashville 2014.<br />
2. J. Dear, The Questions of Jesus. Maryland 2004.<br />
3. T. Stoltzfus, Sztuka zadawania pytań w coachingu. Wrocław 2012.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/">Pytania zmieniające życie: Dlaczego się martwisz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
