<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>2014/1 (wiosna) &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/numery/wiosna-2014/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Thu, 10 Jun 2021 14:18:18 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Królewskie DNA</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/krolewskie-dna/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/krolewskie-dna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2015 11:52:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Korzeń]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1625</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nieograniczone możliwości Jezus przyszedł, abyśmy mieli życie i obfitowali (zob. Ew. Jana 10:10), by dać nam życie z nieograniczonymi możliwościami. Jednocześnie sam Jezus ostrzega, że Jego przeciwnik przychodzi po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Przeciwnik Boga ustawicznie pokazuje nam ograniczenia, zakrywa przed nami możliwości i napełnia strachem przed każdą próbą skorzystania z Bożej oferty [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/krolewskie-dna/">Królewskie DNA</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Nieograniczone możliwości</h4>
<p>Jezus przyszedł, abyśmy mieli życie i obfitowali (zob. Ew. Jana 10:10), by dać nam życie z nieograniczonymi możliwościami. Jednocześnie sam Jezus ostrzega, że Jego przeciwnik przychodzi po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Przeciwnik Boga ustawicznie pokazuje nam ograniczenia, zakrywa przed nami możliwości i napełnia strachem przed każdą próbą skorzystania z Bożej oferty życia w prawdziwej wolności.</p>
<p>Jeśli nasza dusza wejdzie w przestrzeń obfitości, będziemy uczestnikami przebudzenia i wszystkiego tego, co Bóg chce przez nas czynić. Ta przestrzeń to przede wszystkim nowa tożsamość dziecka Bożego i mentalność dziecka Króla. Bóg chce, abyśmy w takiej mentalności dokonywali wyborów. Kluczowy dla nas jest więc proces rozwijania i pielęgnowania sposobu myślenia w duchu obfitości. Wtedy wola Nieba będzie mogła nieprzerwanie się wypełniać tu, na ziemi, zgodnie ze słowami modlitwy: <em>Niech będzie na ziemi wola Ojca, tak jak jest w Niebie.</em> Jeśli chcemy nauczyć się zarządzać zasobami przychodzącymi z Nieba, z Królestwa Bożego, musimy myśleć w duchu obfitości. Ćwiczenie tego sposobu myślenia rozpoczyna się od zrozumienia Bożej definicji obfitości.</p>
<blockquote><p>Jeśli chcemy nauczyć się zarządzać zasobami pochodzącymi z Nieba, z Królestwa Bożego, musimy myśleć w duchu obfitości</p></blockquote>
<h4>Obfitość w Bożym zamiarze</h4>
<p>Co do życia w obfitości, Bóg jasno określił swój zamiar dla człowieka już w czasach starotestamentowych. Jako przykład dla wszystkich ludzi na świecie pokazał Izraelowi drogę, która prowadzi do obfitego życia: <em>Jeżeli zaś usłuchasz głosu Pana, Boga twego, i będziesz pilnie spełniał wszystkie jego przykazania, które ja ci dziś nadaję, to Pan, Bóg twój, wywyższy cię ponad wszystkie narody ziemi. I spłyną na ciebie, i dosięgną cię wszystkie te błogosławieństwa, jeżeli usłuchasz głosu Pana, Boga twego. [&#8230;] Otworzy Pan przed tobą swój skarbiec dobra, niebiosa, aby dawać deszcz na twoją ziemię w czasie właściwym i aby błogosławić wszelką pracę twoich rąk tak, że będziesz mógł pożyczać wielu narodom, ale ty sam nie będziesz pożyczał</em> (Ks. Powt. Pr. 28:1–2.12). Moglibyśmy zadać pytanie: Czy Bóg wyprowadził naród wybrany z niewoli egipskiej po to, aby za chwilę wprowadzić go w ograniczenia przykazań, które im dał? Nic podobnego. Bóg ustanowił prawa i przepisy w kategoriach obfitości. Boże ustawy i zalecenia to instrukcje, jak czerpać z nieograniczonych zasobów Nieba, a nie zestaw praw, które same w sobie mają nas ograniczać.</p>
<h4>Twórca najlepiej zna zasady</h4>
<p>Każde urządzenie stworzone przez człowieka ma swoją instrukcję obsługi. Nawet każda gra planszowa ma własny zestaw zasad i reguł, które umożliwiają dotarcie do celu i uzyskanie satysfakcji wygranej. Zanim zaczynam grać w jakąkolwiek grę planszową, najpierw czytam uważnie instrukcję i zasady tej gry. Wiem, że ktoś stworzył tę grę i napisał do niej zasady, aby była jak najbardziej atrakcyjna dla graczy. Wielu ludzi rozpoczyna grę czy korzysta z urządzeń, czytając instrukcje pobieżnie lub wcale. Uważają, że wiedzą intuicyjnie, co mają robić. Okazuje się jednak, że to nie wystarczy, a konsekwencje mogą być bolesne.</p>
<p>Bóg, który jest Stwórcą wszechświata, ziemi, zwierząt, ludzi – jako Pomysłodawca i Projektant człowieka najlepiej zna instrukcje do szczęśliwego i spełnionego życia. I jeśli możemy mieć zaufanie do twórców, którzy są tylko ludźmi, tym bardziej chciejmy zaufać Bogu, że ustanowione przez Niego „zasady życia” dla nas, ludzi, są najlepsze i najbardziej optymalne.</p>
<blockquote><p>Dzięki przyjęciu Jezusa Chrystusa jesteśmy nazwani „królewskim kapłaństwem”. Mamy w Nim nowe, królewskie pochodzenie</p></blockquote>
<h4>Zmiana mentalności w życiu Abrahama</h4>
<p>By móc zdefiniować, czym jest myślenie w duchu obfitości, można przyjrzeć się podróży, w którą Bóg wysłał Abrahama. Na początku Abraham zaczynał jako Abram. Ostatecznie stał się Abrahamem. Bóg przeprowadził go przez proces, który dokonał radykalnej przemiany w nim na poziomie tożsamości i mentalności. Bez tej przemiany Abraham nie mógłby wejść w przeznaczenie błogosławieństwa. W podobny sposób Bóg zaplanował wejście w pełnię życia dla każdego z nas.</p>
<p>Jaki więc Abraham ma związek z nami dzisiaj? Bóg mówi: <em>Jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy</em> (List do Gal. 3:29). Niech naszym pragnieniem będzie, aby Bóg wydobył z nas potencjał, który włożył w każdego z nas. W tym fragmencie apostoł Paweł napisał o nas – w kontekście tej samej obietnicy. Jeżeli jesteśmy w Chrystusie, jesteśmy dziedzicami Abrahama. Także poprzez nasze życie ludzie wokół nas mogą być błogosławieni. To przeznaczenie błogosławieństwa niesiemy w swoim nowym DNA. Jeśli przyjmujemy Jezusa, jesteśmy nazwani synami i córkami Bożymi. Oznacza to, że podobnie jak w kwestii dziedziczenia, „dziedziczymy dziedzictwo Króla”. Dlatego Słowo Boże nadaje nam królewską tożsamość, nazywa nas dziećmi Boga Najwyższego.</p>
<h4>Zewnętrzna i wewnętrzna strona obfitości</h4>
<p>Co się dzieje, kiedy pozwalamy Bogu przemienić nasz sposób myślenia? Rozpoczyna się proces, który pozwala nam skonfrontować stary sposób myślenia i system ograniczeń. Niestety czasami wnosimy je do naszej nowej relacji z Bogiem, zbyt łatwo nadajemy jej dawne ograniczenia. I możemy nie być tego świadomi. Gdy Bóg rozpoczął podobny proces w życiu Abrama, był on już dojrzałym, bardzo bogatym człowiekiem. Doświadczał zewnętrznej obfitości. Miał wiele bydła i potężnych posiadłości, dobrze zarządzał ogromnym majątkiem. Jednak Bóg nie poprzestał na tym. Przeprowadził Abrahama na kolejny poziom, przedstawił mu mocną listę instrukcji i kroków, które poruszyły jego wnętrze, przede wszystkim w zakresie sposobu myślenia i zaufania Bogu. Ta najważniejsza przemiana dokonała się w nim samym poprzez relację z Bogiem. Patrząc na historię Abrahama, zapragnijmy tego samego procesu w naszym życiu.</p>
<blockquote><p>Gdy książę ma mentalność żebraka, będzie żył jak żebrak, aby tylko przetrwać, mimo że jest księciem</p></blockquote>
<h4>Trzy kroki w procesie przemiany</h4>
<p>Bóg powiedział do Abrama: <em>Wyjdź z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, którą ci wskażę (</em>Ks. Rodz. 12:1). Na podstawie tych słów możemy lepiej zrozumieć proces przemiany, jaki dokonał się w Abramie. Te słowa mówią o trzech krokach, ważnych także dla nas.</p>
<p><strong>Krok pierwszy: Wyjść z dotychczasowego miejsca komfortu</strong></p>
<p>Abraham posłusznie wyszedł ze swojego miejsca bezpieczeństwa i komfortu, aby polegać tylko na Bogu. To jest warunek, aby być podłączonym do niewyczerpanych i nieograniczonych Bożych zasobów. Musimy opuścić swoją strefę komfortu po to, byśmy nie mieli w życiu czegoś, na czym moglibyśmy polegać bardziej niż na Bogu.</p>
<p><strong>Krok drugi: Pozostawić starą tożsamość i mentalność, z ich ograniczeniami</strong></p>
<p>Pozostaw tożsamość, w której wyrosłeś. Kiedy Bóg powiedział Abramowi: „Chcę, żebyś zostawił swoją rodzinę”, oczywiście nie chodziło Mu o porzucenie członków rodziny (wiemy, że Abram zabrał ich w podróż razem ze sobą).</p>
<p>Nasza tożsamość jest kształtowana wspólnie z tymi, z którymi wyrastamy, i częściowo przez nich. Trudno jest zmienić tę tożsamość czy wprowadzić ją na inny tor w starym środowisku, w którym nadal funkcjonujemy. Trudno jest też zmienić kierunek, który ta tożsamość narzuca. Jeśli nasze otoczenie nadal komunikuje nam: „Popatrz na siebie! Nigdy nie wydostaniesz się z tego pudełka, do którego cię włożyliśmy”, to z czasem zgadzamy się na taki stan rzeczy. Przyzwyczajamy się i powoli to pudełko zaczyna być dla nas komfortowe, a nawet przyjemne. Żyjąc w ten sposób, można być nawet podziwianym i poważanym, ale z Bożej perspektywy rozmijamy się wtedy z celem, dla którego Bóg nas stworzył. By móc ten cel odkryć i stać się tym, kim On chce, byśmy się stali, musimy wyjść poza ograniczenia swojej tożsamości i sposobu myślenia.</p>
<p><strong>Krok trzeci: Zostawić stary system wartości</strong></p>
<p>Każdy z nas wywodzi się z rodziny, która w określony sposób patrzy na świat i na zasoby dostępne w życiu. Określamy, co jest dla nas wartościowe i możliwe do osiągnięcia. Robimy to w sposób charakterystyczny dla naszej klasy społeczno-ekonomicznej. Dodatkowo mamy także swoje zaplecze – grupę ludzi, która wspiera nasze poczynania. Wszyscy ci ludzie oraz całe mnóstwo innych elementów wpływu otaczającej nas kultury kształtują to, co przyjmujemy jako „normę”. Istnieje o wiele więcej sposobów patrzenia na świat niż ten, który znamy do tej pory, jednak poznanie każdego z nas jest cząstkowe i ograniczone naszym sposobem myślenia.</p>
<h4>Trzy pary okularów</h4>
<p>Aby zrozumieć ograniczenia związane ze sposobem myślenia, można posłużyć się pewną przenośnią. Istnieją przynajmniej trzy rodzaje okularów, przez które patrzą różne grupy społeczne. Mogą to być okulary żebraka, okulary klasy średniej i okulary obfitości. Dlaczego ważne jest, aby rozpoznać, przez jakie okulary (czyli w jakim systemie myślenia) patrzymy na rzeczywistość?</p>
<p>Dzięki przyjęciu Jezusa Chrystusa jesteśmy nazwani „królewskim kapłaństwem”. Mamy w Nim nowe, królewskie pochodzenie. Mamy przez Boga Ojca zagwarantowaną obfitość – ponad nasze najśmielsze oczekiwania. Jednak dopóki nie zaczniemy myśleć w duchu obfitości, nie będziemy potrafili poradzić sobie ani z naszą starą tożsamością i przyjęciem królewskiego DNA, ani ze zmianą sposobu myślenia i zarządzania powierzonymi nam zasobami czy możliwościami. Nie będziemy również umieli mądrze zarządzać darowaną nam obfitością.</p>
<blockquote><p>Poprzez nasze życie ludzie wokół nas mogą być błogosławieni. To przeznaczenie błogosławieństwa niesiemy w swoim nowym DNA</p></blockquote>
<p>Księga Przypowieści Salomona mówi nam o dwóch różnych rodzajach mentalności: <em>Im mniej rozumu ma książę, tym okrutniejszym jest zdziercą; lecz kto nienawidzi wymuszonych datków, długo żyć będzie</em> (Przyp. Sal. 28:16). Książę, który nie postrzega siebie jako dobroczyńcy, a więc tego, który zaopatruje, będzie innych karał swoją władzą. Ale ten, kto nienawidzi wymuszania posłuszeństwa przez przemoc lub kontrolę, będzie budował trwałe dziedzictwo.</p>
<h4>Nastawieni na przetrwanie czy na rozwój?</h4>
<p>Gdy książę ma mentalność żebraka, będzie żył jak żebrak, aby tylko przetrwać, mimo że jest księciem. Ten sposób myślenia zarządzany jest przez strach przed wyczerpaniem się codziennego zaopatrzenia. Nawet jeśli taka osoba znajdzie się w posiadaniu jakiegoś niezwykłego dziedzictwa czy bogactwa, nadal będzie żyć w mentalności nastawionej na przetrwanie – tyle że na wyższym poziomie. Taki człowiek ma wielkie zasoby, ale używa ich tylko dla własnej ochrony, zamiast błogosławić nimi innych. Jego sposób myślenia został uformowany wokół tego, jak przetrwać, a nie jak żyć w obfitości, rozwijać się oraz być błogosławieństwem dla innych.</p>
<p>Każdemu człowiekowi grozi mentalność żebracza, mimo że w Jezusie możemy być książętami. Dopóki nie zmienimy naszego sposobu myślenia, grozi nam nadużywanie władzy i wpływu, które otrzymaliśmy. Potrzebna jest świadomość nowej tożsamości, czyli zrozumienie tego, co znaczy być Bożym dzieckiem. I konieczna jest przemiana sposobu myślenia – z myślenia żebraka na myślenie syna i córki potężnego Boga, Króla wszechświata.</p>
<p>Aby zatem nie zaprzepaścić dziedzictwa, które otrzymaliśmy w Jezusie Chrystusie, musimy nauczyć się żyć w mentalności Królestwa Bożego, mentalności obfitości, bo tylko taki sposób myślenia staje się błogosławieństwem dla świata i uwielbieniem dla Boga. I tylko w taki sposób ci, którzy w Bożym Słowie nazwani są królewskim kapłaństwem, zrealizują swoje przeznaczenie.</p>
<h6>Źródło:<br />
Danny Silk, Culture of Honor, wyd. Destiny Image.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/krolewskie-dna/">Królewskie DNA</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/krolewskie-dna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak zadbać o kręgosłup?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jak-zadbac-o-kregoslup/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jak-zadbac-o-kregoslup/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2015 11:26:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1622</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiola Niedziela: Jak w codziennej aktywności możemy zadbać o odciążenie kręgosłupa? Dr Tomasz Kościuk: Dobrze jest wykorzystywać każdą okazję na szybki spacer, marsz, zmieniać pozycję w miejscu pracy. Unikajmy gwałtownych skłonów oraz wyprostów, np. szybkiego wstawania z łóżka, gwałtownego wsiadania do samochodu i wysiadania z niego, również ruchów skrętnych z obciążeniem, energicznego wkładania dziecka do [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jak-zadbac-o-kregoslup/">Jak zadbać o kręgosłup?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wiola Niedziela: Jak w codziennej aktywności możemy zadbać o odciążenie kręgosłupa?</strong></p>
<p>Dr Tomasz Kościuk: Dobrze jest wykorzystywać każdą okazję na szybki spacer, marsz, zmieniać pozycję w miejscu pracy. Unikajmy gwałtownych skłonów oraz wyprostów, np. szybkiego wstawania z łóżka, gwałtownego wsiadania do samochodu i wysiadania z niego, również ruchów skrętnych z obciążeniem, energicznego wkładania dziecka do fotelika czy toreb z zakupami do samochodu. Wystrzegajmy się obciążeń jednostronnych – podnoszenia ciężkich przedmiotów jedną ręką. Podczas pochylania się należy uginać kolana i biodra, utrzymując wyprostowaną część lędźwiowo-krzyżową. Istotna jest dbałość o właściwą masę ciała (BMI) oraz zdrowe odżywianie: unikanie alkoholu, kawy, cukru oraz – u niektórych osób – produktów mącznych. Ważne jest także prawidłowe nawodnienie organizmu – częste picie płynów, najlepiej wody. Niewskazana jest aktywność fizyczna wykonywana rzadko (np. raz w tygodniu), ale bardzo intensywna. Jeśli ktoś podczas weekendu próbuje nadrobić brak ruchu w ciągu tygodnia (tzw. weekendowy sportowiec), często skutkuje to urazami, a nie lepszą kondycją fizyczną. Najlepszym rozwiązaniem jest gimnastyka wykonywana trzy razy w tygodniu oraz regularne pływanie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>W pozycji siedzącej kręgosłup jest najbardziej narażony. Wówczas nacisk na kręgi wynosi podobno 150 kg. O czym powinniśmy więc pamiętać, kiedy pracujemy przy biurku?</strong></p>
<p>Obciążenie kręgosłupa jest największe w pozycji siedzącej zgarbionej, nieco mniejsze w pozycji siedzącej wyprostowanej, jeszcze mniejsze w pozycji stojącej, a najmniejsze podczas leżenia. Dlatego podczas pracy biurowej należy szczególnie zadbać o prawidłową postawę. Monitor komputera powinien być ustawiony na wprost siedzącego, a jego górna krawędź powinna znajdować się na poziomie oczu. Kolana mają zajmować pozycję poniżej linii bioder, a nie pod kątem prostym, ułatwia to bowiem utrzymanie prawidłowej postawy, szczególnie jeśli chodzi o lordozę lędźwiową i szyjną. W miarę możliwości wskazane są krótkie przerwy w pracy: przeciąganie się, krótki spacer czy wykonanie kilku ćwiczeń.</p>
<p>&nbsp;</p>
<blockquote><p>Podawanie środków przeciwbólowych jest jedynie doraźnym wyciszaniem objawów, nie rozwiązuje istoty problemu, a wręcz wydłuża proces regeneracji tkanek</p>
<p>&nbsp;</p></blockquote>
<p><strong>Czy najlepszym lekarstwem dla kręgosłupa jest ruch?</strong></p>
<p>Ruch jest naturalną potrzebą naszego ciała i zapewnia narządowi ruchu odpowiednie nawodnienie i odżywienie. W większości przypadków ruch jest najlepszą formą dbałości o kręgosłup oraz narzędziem wspomagającym jego kondycję. Jednak czasami – np. w ostrych stanach zapalnych, lumbalgiach (postrzałach), uszkodzeniach dysków (przepuklinach) czy kręgozmykach – istnieją pewne rodzaje ruchów, których nie wolno wykonywać. Niewskazane jest m.in. rozciąganie przy niestabilności kręgosłupa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jakie najczęstsze błędy popełniamy w ułożeniu kręgosłupa podczas odpoczynku w domu lub podczas sprzątania? </strong></p>
<p>Częstym błędem jest wykonywanie gwałtownych ruchów przy jednoczesnym skręcaniu całego ciała z obciążeniem, np. podczas odkurzania, dźwigania miski z mokrym, ciężkim praniem lub pracy w ogródku. Wszelkie czynności związane ze sprzątaniem domu czy ogrodu powinno się wykonywać ostrożnie, ze świadomym napinaniem mięśni grzbietu, brzucha czy nóg, aby w ten sposób chronić kręgosłup przed zbytecznymi przeciążeniami. Ważnym elementem codziennego funkcjonowania jest zadbanie o wygodny fotel w samochodzie, w którym spędzamy sporą ilość czasu – warto korzystać z dostępnych udogodnień, takich jak podpórki lędźwiowe, podłokietniki, zagłówki, kliny i poduszki do siedzenia. To samo dotyczy warunków odpoczynku po pracy, pozycji podczas oglądania telewizji, czytania książki. Należy unikać czytania w pozycji na boku z głową podpartą jedną ręką. Istotna jest odpowiednia ilość snu, wpływa ona bowiem na kondycję układu nerwowego. W przypadku bólów odcinka krzyżowego lub szyjnego kręgosłupa należy unikać spania na plecach, zamiast tego lepsza będzie pozycja na boku, na brzuchu lub w pozycji pośredniej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>O czym powinniśmy pamiętać, kiedy podnosimy coś ciężkiego?</strong></p>
<p>Należy zawsze stawać przodem do przedmiotu lub osoby, którą podnosimy. Nigdy bokiem ani w skos, żeby unikać rotacji kręgosłupa z dodatkowym obciążeniem. Przed pochyleniem należy ugiąć kolana i biodra – uginamy stawy biodrowe, a nie kręgosłup, czyli stawy krzyżowe. Wiele osób ma problem z rozróżnieniem zgięcia odcinka krzyżowego od zginania w stawach biodrowych. Używajmy mięśni brzucha, pośladków oraz nóg podczas podnoszenia ciężkich przedmiotów. Podczas trzymania jakiegoś przedmiotu i podnoszenia się z nim w górę nie przechylajmy się do tyłu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jak powinno się prawidłowo nosić plecak lub torebkę?</strong></p>
<p>Plecak powinno się nosić na dwóch ramionach, paski powinny być właściwie wyregulowane. Torebkę należy nosić na zmianę raz na jednym ramieniu, raz na drugim; nie powinna ona być przy tym nadmiernie obciążona. To samo dotyczy teczek z laptopami. Wszelki bagaż, który obciąża nasze ciało jednostronnie, powodując rotację kręgosłupa, będzie nam na dłuższą metę szkodzić. Matki małych dzieci powinny uważać podczas noszenia swoich pociech na biodrze i koniecznie zmieniać strony, co jest istotne zarówno dla rodzica, jak i dla dziecka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Kiedy nasze mięśnie grzbietu są wzmacniane? </strong></p>
<p>Mięśnie grzbietu należą do grupy prostowników, są więc wzmacniane podczas wyprostów, np. w leżeniu na brzuchu i podnoszeniu nóg. W ciągu dnia wykonujemy wiele czynności związanych ze zginaniem, a mało wyprostów, dlatego dobrze jest czytać w pozycji na brzuchu, aby zadbać o prawidłowe krzywizny odcinka lędźwiowego i szyjnego kręgosłupa (lordozy często bywają spłaszczane). Prostowniki są wzmacniane również podczas szybkiego marszu, np. przy nordic walkingu lub na orbitreku.</p>
<p>&nbsp;</p>
<blockquote><p>Wielu problemów z kręgosłupem można by uniknąć, gdyby zostały odpowiednio wcześnie wykryte i skorygowane. Dlatego tak istotna jest wczesna diagnostyka i profilaktyka u dzieci w wieku przedszkolnym oraz szkolnym</p>
<p>&nbsp;</p></blockquote>
<p><strong>Kiedy krążki międzykręgowe zużywają się wolniej? </strong></p>
<p>Krążki międzykręgowe (dyski) składają się z pierścienia włóknistego, zbudowanego z włókien kolagenowych (jak warstwy cebuli), oraz centralnego jądra miażdżystego, utworzonego głównie z silnie uwodnionej tkanki galaretowatej. Pełnią funkcję amortyzacyjną podczas biegu lub chodzenia, jak również funkcje ruchowe wraz ze stawami międzykręgowymi. Dyski odpowiednio nawodnione, właściwie ułożone i ruchome zapewniają odpowiednią wielkość otworów, przez które wychodzą korzonki nerwowe z rdzenia. Jeśli natomiast dyski są wybrzuszone na skutek ciągłego schylania się i ćwiczeń zgięciowo-rotacyjnych, podrażniają nerwy. Po dłuższym czasie dochodzi do ich mechanicznego uszkodzenia, co powoduje przyspieszone starzenie i odwodnienie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Kiedy z powodu bólu kręgosłupa powinniśmy bezwzględnie udać się do lekarza?</strong></p>
<p>W 80% dolegliwości kręgosłupa mają podłoże mechaniczne. Oznacza to, że diagnostyką i leczeniem powinni zajmować się specjaliści narządu ruchu, czyli fizjoterapeuci, chiropraktycy oraz osteopaci. W cięższych stanach należy zwrócić się o pomoc do chirurga, ortopedy lub neurologa w celu przeprowadzenia dokładnej diagnostyki i ewentualnie leczenia operacyjnego. Podawanie środków przeciwbólowych jest jedynie doraźnym wyciszaniem objawów, nie rozwiązuje istoty problemu, a wręcz wydłuża proces regeneracji tkanek.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jedna z najboleśniejszych dolegliwości to przesuwanie się dysku międzykręgowego. Jak możemy tego uniknąć?</strong></p>
<p>Istotna jest dbałość o kręgosłup, prawidłowe nawyki i wzorce ruchowe. Ważna jest regularna gimnastyka oraz okresowe wizyty u specjalisty narządu ruchu w celu zbadania kręgosłupa i zalecenia ewentualnej korekcji. To pomaga zapobiec ostrym stanom zapalnym. Zwykle najtrudniej jest wyzbyć się złych nawyków, jakie towarzyszą nam w codziennych czynnościach: to nieprawidłowe schylanie się, garbienie pleców, dźwiganie z wyprostowanymi nogami, a zgiętym kręgosłupem w odcinku lędźwiowym. Praca nad zmianą tych przyzwyczajeń zaprocentuje lepszym samopoczuciem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jakie są inne przyczyny bólu kręgosłupa i jak sobie z tym bólem radzić? </strong></p>
<p>Przyczyn bólu kręgosłupa może być wiele. Często są to urazy przy wypadkach komunikacyjnych, upadkach ze schodów, pośliźnięciach, uderzeniach, podczas których doszło do niewielkiego przemieszczenia, skręcenia bądź złamania. Dolegliwości kręgosłupa występują bezpośrednio po tego typu zdarzeniu lub po dłuższym czasie – mogą się pojawić po kilku miesiącach lub nawet latach w postaci silnych bólów i zawrotów głowy, drętwienia rąk i nóg, często bagatelizowanych w początkowych fazach.</p>
<p>Innymi przyczynami bólów kręgosłupa mogą być ciężkie porody u kobiet, urazy okołoporodowe noworodków, urazy dziecięce (upadki, uderzenia), choroby zapalne, dysplazje, wrodzone wady kostne (asymetrie w długości nóg, kształcie kości), skoliozy, hiperkifoza młodzieńcza, choroby tarczycy, otyłość, cukrzyca. Wielu problemów z kręgosłupem można by uniknąć, gdyby zostały odpowiednio wcześnie wykryte i skorygowane. Dlatego tak istotna jest wczesna diagnostyka i profilaktyka u dzieci w wieku przedszkolnym oraz szkolnym. Umożliwia ona bowiem wykrywanie nieprawidłowości i wad postawy, wczesną interwencję oraz kształtowanie prawidłowych wzorców i nawyków dotyczących postawy ciała.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Na co warto zwrócić uwagę, jeśli chodzi o obuwie i jego wpływ na prawidłową postawę kręgosłupa?</strong></p>
<p>Dobrym zwyczajem jest praktykowanie chodzenia boso. A jeśli występują jakieś nieprawidłowości w budowie stopy – noszenie odpowiedniego obuwia i wkładek ortopedycznych. Należy unikać długotrwałego chodzenia na wysokich obcasach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jaka jest prawidłowa i najzdrowsza dla kręgosłupa postawa ciała podczas snu? </strong></p>
<p>Najlepsza jest pozycja boczna ustalona, czyli na boku z lekką rotacją tułowia do przodu, z górną nogą ugiętą, a dolną wyprostowaną; odcinek lędźwiowy powinien być w pozycji neutralnej lub w lekkim wyproście, podobnie odcinek szyjny i głowa. Pod szyją i głową należy położyć poduszkę tak uformowaną, żeby większa wypukłość znalazła się pod szyją, a mniejsza pod głową. Ważny jest także odpowiednio dobrany materac: osoby cięższe oraz o szerokich barkach i biodrach powinny wybierać twardszy materac. W leżeniu na boku bark i biodro powinny zapaść się w taki sposób w materac, żeby kręgosłup był położony równolegle do podłoża i nie wyginał się w żadną stronę.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jak-zadbac-o-kregoslup/">Jak zadbać o kręgosłup?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jak-zadbac-o-kregoslup/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Gdzie jesteś, tatusiu?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/gdzie-jestes-tatusiu/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/gdzie-jestes-tatusiu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2015 08:48:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Lidia Czyż]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1610</guid>

					<description><![CDATA[<p>Truizmem będzie powiedzenie, że dzieci można podzielić na współpracujące i trudniejsze w wychowaniu. Niedawno spotkałam się określeniami dzieci ze względu na temperament: aniołki i żywczyki. Każdy człowiek po prostu rodzi się z określoną pulą genów dziedziczonych po przodkach – rodzicach i dziadkach. Trafnie mówi o tym pewna pani psycholog: „Zrobimy, co się da, ale z [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/gdzie-jestes-tatusiu/">Gdzie jesteś, tatusiu?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Truizmem będzie powiedzenie, że dzieci można podzielić na współpracujące i trudniejsze w wychowaniu. Niedawno spotkałam się określeniami dzieci ze względu na temperament: <em>aniołki i żywczyki</em>. Każdy człowiek po prostu rodzi się z określoną pulą genów dziedziczonych po przodkach – rodzicach i dziadkach. Trafnie mówi o tym pewna pani psycholog: „Zrobimy, co się da, ale z genami nie powalczymy”. Taka „mieszanka genów” zostaje umieszczona w pewnym środowisku wychowawczym, jakim jest rodzina. A rodziny, cóż&#8230; Zdajemy sobie z tego sprawę – są bardzo różne. Prostą tego konsekwencją jest fakt, że w każdej klasie znajdą się, oprócz dzieci zdyscyplinowanych, także uczniowie, którzy sprawiają nauczycielom kłopoty i problemy. Nie chodzi tu o drobne incydenty typu „Proszę Pani, Kacper* mnie uderzył”. Chodzi o poważne, stale występujące negatywne zachowania, które zakłócają pracę wszystkich dzieci i nauczycieli, krzywdzą innych, permanentnie rozbijają tok lekcji.</p>
<h4>Pytanie o skutek czy przyczynę?</h4>
<p>Naprawdę trudno przeprowadzić zajęcia, gdy już przy wejściu do klasy słyszę: „Proszę Pani, Bartek znowu uderzył Filipa i leje mu się krew z nosa! Proszę Pani, a Bartek ugryzł Artura na przerwie! Proszę Pani, on rozbił moje okulary! Proszę Pani, Michał mnie bije! Proszę Pani&#8230;!”. Po dogłębnym zbadaniu oskarżeń, gdy emocje opadną, wykorzystuję dogodny moment i rozmawiam z winowajcą na osobności. Pytam: „O co chodzi? Dlaczego bijesz Maćka? Dlaczego tak się zachowujesz? Dlaczego rzuciłeś Kubie w twarz kredkami? Dlaczego dziobnąłeś mu w oczy palcami? Dlaczego zniszczyłeś piórnik? Dlaczego&#8230;?”.</p>
<p>Niektórzy psychologowie dowodzą, że dzieciom nie należy zadawać pytania: „Dlaczego tak postępujesz?”, bo nie potrafią na nie odpowiedzieć. Nawet jeśli okazuje się, że dziecko szuka odpowiedzi i próbuje dojść sedna problemu. Takie pytanie stawia dziecko w miejscu oskarżenia. Dzieci nie zachowują się źle czy agresywnie bez powodu. Najczęściej słyszę odpowiedź: „Bo on mnie zdenerwował!” czy „Bo ona zaczęła!”. Ale wiem, że to już jest skutek, a nie przyczyna problemu. Dociekam więc „głębiej”. Często naprawdę długo musiałam wyciągać, a wtedy kilka razy usłyszałam: „Bo ja nie mam tatusia!”. Takie zdanie mocno dotyka serca.</p>
<blockquote><p>Ojciec jest potrzebny dziecku, szczególnie chłopcom, do kształtowania właściwego obrazu samego siebie</p></blockquote>
<h4>Bo ja nie mam tatusia</h4>
<p>Jeśli analizuję – a robię to często – przyczyny wyjątkowo niezdyscyplinowanego, wręcz agresywnego zachowania dzieci, potwierdza się schemat: brak ojca w domu. W dotychczasowej mojej praktyce szkolnej, a pracuję z dziećmi już prawie 30 lat, tylko troje dzieci, które sprawiały problemy, miało pełną rodzinę. W pozostałych przypadkach ojciec opuścił matkę jeszcze przed porodem lub po porodzie, często para nie miała ślubu lub rodzice rozwiedli się, gdy dziecko było w wieku przedszkolnym, ewentualnie ojciec pojawiał się sporadycznie. Konsekwencje? Ogromnie destrukcyjne dla psychiki dziecka. Tęsknota, tłumiony gniew, wewnętrzny bunt, który znajduje ujście w zachowaniach agresywnych wobec kolegów i/lub w autoagresji. Stałe poszukiwanie własnej wartości, objawiające się na przykład codziennym przynoszeniem do szkoły najbardziej absurdalnych przedmiotów czy nieracjonalnym zachowywaniem się – a wszystko po to, by ktoś zwrócił na dziecko uwagę.</p>
<p>Trzecioklasista Mikołaj siedzi na lekcji i rani się nożyczkami lub wbija sobie szpilki pod paznokcie. Aż krew się poleje. Pierwszoklasista Mateusz gryzie dzieci, rzuca ze złością z całej siły w kolegę piórnikiem. Dawid zachowuje się jak lew – wchodzi pod ławkę, wyje. Tomek, chwycony za dłonie, by nie krzywdził innych, wywija się, kopie nauczyciela. Daniel podkłada nogę. Szymon nie reaguje na żadne polecenie, ignoruje nauczycieli. Wszyscy oni „nie mają tatusia”.</p>
<p>Żadne z tych dzieci nie jest sierotą. Tylko że niektóre dzieci swojego ojca nie widziały ani razu w życiu. Dziecku, które mówi, że „nie ma tatusia”, delikatnie tłumaczę, że ma tatusia, tylko tatuś z nim nie mieszka. Czasem chyba lepiej, że ten ojciec żyje gdzieś daleko, bo jedynym wspomnieniem dziecka bywa pijany ojciec, który ranił się nożem w brzuch. A to ośmioletnie dziecko tęskni nawet za takim tatą! W innym przypadku rozmawiam z matką i dowiaduję się, że tatuś odwiedza syna raz na pół roku. Pod koniec tego okresu dziecko po prostu „wariuje” z tęsknoty. Bez trudu mogę powiedzieć, kiedy tatuś odwiedził swoją pociechę, bo chłopiec zachowuje się zupełnie inaczej: jest pogodny, spokojny, nie sprawia problemów. Ochoczo opowiada, jak z tatą budowali zamek z klocków czy grali w piłkę (na usilną prośbę mamy). Byłabym gotowa sama zadzwonić i błagać tego tatę, by częściej niż raz na sześć miesięcy odwiedzał swego syna czy córkę lub chociaż raz na tydzień zadzwonił do dziecka!</p>
<h4>Matka jak chleb, ojciec jak sól</h4>
<p>Potrzeba posiadania obojga rodziców jest u dzieci niezwykle silna. Brak jednego z nich powoduje bardzo mocny, utrwalony stres. Jeszcze w czasie studiów słyszałam hasło: „Matka jest jak chleb, ojciec jak sól”. Chleb to podstawa pożywienia. Bez soli ostatecznie można się obejść, ale wszystko jest bez smaku. Sól to także najlepszy środek konserwujący. Ojciec jest potrzebny dziecku, szczególnie chłopcom, do kształtowania właściwego obrazu samego siebie, dowartościowania. Mali chłopcy chcą być tacy jak ich ojcowie. Z biegiem lat najczęściej to się zmienia, nierzadko chłopcy pragną stać się zupełnie inni niż rodzic. Jednak potrzeba miłości i przynależności pozostaje w dziecku niezmienna. A dziewczynki? To ojciec stanowi dla nich pierwszy wzór męskości. Ojciec kształtuje w córce poczucie własnej wartości. Pokazuje, jak mężczyzna powinien traktować kobietę, żonę, matkę. Rolę taty w wychowaniu i jego wpływ na dziecko trudno przecenić.</p>
<h4>Cywilizacyjny trend</h4>
<p>Jakie ma to wszystko przełożenie na sytuację współczesnych rodzin? Rozmawiałam ostatnio z prawnikiem zajmującym się sprawami rodzinnymi w sądzie rejonowym. Zrelacjonował mi rozmowę, jaką przeprowadził z dwiema swoimi koleżankami po fachu. Na podstawie prowadzonych spraw doszli do wniosku, że mężczyźni są bardzo nieodpowiedzialni i – jak szacują – ponoszą winę aż za 95% rozpadów małżeństw. A jak pokazują statystyki, niestety w Polsce rozwodzi się coraz więcej par małżeńskich: obecnie 3 związki na 10. To i tak lepiej niż w USA, Francji czy Hiszpanii – tam rozwodzi się aż 70% par małżeńskich. Prof. Mariusz Jędrzejko, socjolog z Katedry Pedagogiki Wyższej Szkoły Biznesu, określił to w wywiadzie trendem cywilizacyjnym. Rozwodzą się najczęściej pary z krótkim, 2–3-letnim stażem lub ze stażem 20–30-letnim. Przyczyny? Odległość, brak wartości oraz wyścig, by być lepszym. Młodzi małżonkowie nie potrafią radzić sobie z problemami, nie chcą walczyć o związek. Uważają, że jeśli wszystko się zmienia, może zmieniać się też rodzina.</p>
<p>Gdy redaktor zapytał profesora o wzorce, które widzimy w mediach, ten odpowiedział: „Nic dobrego nie pokazują! Aktorzy, celebryci są wzorem, wskazują, że można bez problemu zmieniać partnerów. A wzorzec idola jest zaraźliwy”. Może w Polsce jest lepiej niż w innych krajach, ale coraz częściej gubimy wartości najważniejsze, takie jak prawda i miłość.</p>
<blockquote><p>Rolę taty w wychowaniu i jego wpływ na dziecko trudno przecenić</p></blockquote>
<h4>Nieuniknione zmiany społeczne?</h4>
<p>Możemy to skwitować stwierdzeniem, że postęp cywilizacyjny, przynosząc mnóstwo pozytywnych udogodnień i wynalazków, oznacza także wiele nieuniknionych negatywnych zmian obyczajowych i społecznych. Jednak jesteśmy przerażeni skalą i tempem tych zmian. Z coraz większym zdumieniem czytamy o trendach zachodzących w świecie: mieszkanie par bez ślubu staje się normą, w zasadzie zdziwienie wywołuje zawieranie małżeństwa. Lawinowo wzrasta liczba „eurosierot”, czyli dzieci rodziców, którzy wyjechali do pracy za granicę; od niedawna coraz częściej wyjeżdżają matki. Rośnie popularność matek zastępczych, surogatek. Bardziej dostępne jest korzystanie z banków nasienia (zatem dziecko nigdy się nie dowie, kto jest jego biologicznym ojcem), a także mrożenia i odstępowania zarodków. Wzrasta też liczba krajów dopuszczających małżeństwa homoseksualne oraz adopcję dzieci przez takie pary.</p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że zmian cywilizacyjnych i społecznych nie da się powstrzymać. Ale może choć jeden „nieobecny” lub rzadko pojawiający się w domu tata zastanowi się nad tytułowym pytaniem i zadzwoni do swojego dziecka z zapytaniem: „Jak się masz, Skarbie? Czy mogę cię odwiedzić w najbliższą sobotę?”.</p>
<h4>Kochający Ojciec</h4>
<p>A może jesteś takim dzieckiem opuszczonym przez ojca? Teraz już dorosłym, ale nadal skrycie cierpiącym z tego powodu, że twój tata cię zaniedbywał, nie spełniał swojej roli. Może go nigdy nie spotkałeś albo widziałeś ostatni raz, gdy miałeś kilka lat – i wewnętrznie nadal za nim tęsknisz? Wiele osób opuszczonych przez jednego z rodziców nawet w dorosłym życiu nie potrafi sobie poradzić z pustką i traumatyczną stratą doznaną w dzieciństwie. Wiele dzieci rozwiedzionych rodziców obwinia siebie za rozpad ich małżeństwa. „Gdybym był grzeczniejszy, rodzice by się nie rozwiedli” – mówi dziecko. I nie ma znaczenia, że takie myślenie nie ma żadnego uzasadnienia ani podstaw.</p>
<p>Przypomina ci to twoje doświadczenia? Może uważasz, że właśnie z tej przyczyny do dzisiaj nie potrafisz zbudować zdrowych relacji z innymi ludźmi, a twoje związki się rozpadają? Nadal czujesz ból, odrzucenie, które popycha cię, by znieczulić się na różne sposoby. Próbujesz zrealizować się przez różne aktywności – pracę, karierę – lub przytłumić tęsknotę przez używki – alkohol, narkotyki? Doszedłeś wysoko lub upadłeś nisko. Ale nic nie zagłuszyło twojego bólu. I nie zagłuszy! Jest tylko jeden sposób, by naprawdę sobie z nim poradzić. Tę pustkę naprawdę zapełnić może tylko Niebiański Ojciec. On powiedział, że jest Ojcem wdów i sierot. Możemy być pewni, że – jak zapewnia Pismo Święte – <em>Choćby ojciec i matka mnie opuścili, Pan jednak mnie przygarnie</em> (Psalm 27:10). Przygarnie jak ojciec i powie: Kocham cię, moje dziecko&#8230;</p>
<p>Tylko Niebiański Ojciec kocha nas bezwarunkowo i daje siłę, by przebaczyć ziemskim rodzicom doznane krzywdy. Pozwól Mu na to, wylej przed Nim swój ból. A potem, jeśli to konieczne, poszukaj mądrego doradcy, który cię wysłucha i okaże pomoc.</p>
<h6>* Wszystkie imiona dzieci są zmienione.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/gdzie-jestes-tatusiu/">Gdzie jesteś, tatusiu?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/gdzie-jestes-tatusiu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pełnoetatowe mamy</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/pelnoetatowe-mamy/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/pelnoetatowe-mamy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2015 08:33:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Marianowicz-Szczygieł]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1606</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jakiś czas temu, kiedy odbierałam córkę po zajęciach tańca, byłam świadkiem rozmowy dwóch pań w klubie fitness: „Ja nie wiem, co te kobiety robią w domu. Czym one się właściwie zajmują?”. Centrum Badania Opinii Społecznej przebadało różne postawy i zapytało, czy w naszym społeczeństwie są szanowane: (a) kobiety pracujące zawodowo – „tak” odpowiedziało 44% badanych, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/pelnoetatowe-mamy/">Pełnoetatowe mamy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś czas temu, kiedy odbierałam córkę po zajęciach tańca, byłam świadkiem rozmowy dwóch pań w klubie fitness: „Ja nie wiem, co te kobiety robią w domu. Czym one się właściwie zajmują?”. Centrum Badania Opinii Społecznej przebadało różne postawy i zapytało, czy w naszym społeczeństwie są szanowane: (a) kobiety pracujące zawodowo – „tak” odpowiedziało 44% badanych, (b) gospodynie domowe – „tak” odpowiedziało 5% badanych, (c) bez różnicy – odpowiedziało 44%. Statystyki potwierdzają także, że temat pracy zawodowej dotyka poczucia wartości kobiet bardziej w oczach innych kobiet niż mężczyzn. To one głównie mają dylemat: dom czy kariera.</p>
<h4>Co robi pełnoetatowa mama?</h4>
<p>No właśnie, co pełnoetatowe mamy robią? Czy mają wizję i cel? Czasem muszą się tłumaczyć przed dalszą rodziną, znajomymi, urzędniczką w okienku, wypełniając rubrykę „zatrudnienie” na formularzu. Gdy jednak ktoś spróbuje ich konfitur, zobaczy ręcznie zrobiony na drutach sweterek albo po prostu przytulny dom, w którym nie trzeba wiecznie się spieszyć, wówczas zauważy ich trud. I jeszcze uśmiech ich dzieci&#8230; Wydaje się, że jest go w takich domach nieco więcej. Praca kobiet w domu jest wartościowa i potrzebna, bez wątpienia należy jej się szacunek.</p>
<p>Niezależnie od mód i trendów, pełnoetatowe mamy kochają dom tętniący życiem i po prostu chcą być razem ze swoimi dziećmi. Tę potrzebę czują gdzieś głęboko w swoim sercu. Jill Savage założyła organizację skupiającą pełnoetatowe mamy i nazwała ją Hearts at Home (serca w domu). Napisała też książkę pt. <em>Mama – najlepszy zawód na świecie.</em> Po jej lekturze jakiekolwiek poczucie niższości znika.</p>
<h4>Family manager</h4>
<p>A gdyby tak zaproponować nowe określenia: pełnoetatowa mama, family manager lub profesjonalna mama – zamiast: gospodyni domowa czy kura domowa? Mamy chcą obserwować, jak ich dzieci stawiają w życiu pierwsze kroki, dosłownie i w przenośni. Przecież to takie naturalne! Obecnie to państwo przejmuje opiekę społeczną nad dziećmi (żłóbki, przedszkola, świetlice szkolne, system szkolny). Rodziny coraz częściej spożywają posiłki w stołówkach, barach szybkiej obsługi. Codzienne wspólne obiady, a nawet kolacje czy śniadania w wielkich miastach należą już do rzadkości. Niektóre dzieci żywią się wyłącznie kebabami i zupkami chińskimi. Wszędzie króluje pośpiech. Efekt? Coraz więcej uzależnień i depresji wśród dzieci i młodzieży, która zmaga się z poczuciem osamotnienia.</p>
<p>W wielu domach mężczyźni szanują swoje niepracujące zawodowo żony. Wspierają je, doceniają i wysoko cenią sobie wygodę – to, że wiele spraw załatwia za nich ktoś inny, dzięki czemu po powrocie z pracy do domu mają oni czas tylko dla rodziny. Z drugiej strony przeżywają stres jedynego jej żywiciela. Zazwyczaj, kiedy mamy pracują zawodowo, rodzina dzieli się obowiązkami domowymi. Jednak w tych sytuacjach to zawsze wielka sztuka, aby dom nadal był miejscem wypoczynku.</p>
<blockquote><p>Poprzez wychowywanie naszych dzieci mamy wpływ na przyszłość swojego kraju i świata</p></blockquote>
<h4>Mama to skarb</h4>
<p>Oczywiście w życiu zdarzają się różne sytuacje i nie zawsze młoda mama może sobie pozwolić na choćby czasowy brak pracy zawodowej – z różnych względów (np. trudna lub niepewna sytuacja materialna). Jednak wydaje się, że wiele kobiet nawet nie bierze pod uwagę możliwości pozostania z dziećmi w domu. Rozglądają się dokoła, szukając najlepszej opiekunki dla własnego dziecka, a zapominają o własnej kandydaturze. Dzieci zasługują bez wątpienia na to, co najlepsze. Nastolatki, chociaż nie trzeba już zmieniać im pieluszek ani karmić ich łyżeczką, potrzebują nadal troski, uwagi i długich rozmów. Wiele kobiet próbuje godzić obie role i wybiera np. zatrudnienie w oświacie, które nie wiąże się z 8-godzinnym dniem pracy i pozwala część obowiązków wypełniać w domu. Czy robienie kariery w domu i w pracy da się w ogóle pogodzić? Jak to zrobić, żeby rodzina nie była stratna?</p>
<h4>Lojalny i zaangażowany pracownik</h4>
<p>Czasem kobiety mają wrażenie, że próbują na siłę naciągnąć „krótką koszulę czasu”, która wciąż jest za mała – a może się skurczyła? Osobiście spróbowałam jednego i drugiego: pracy na cały etat w firmie i pracy na cały etat w domu. Z pewnością ten wybór nie jest łatwy i każda rodzina musi go dokonać samodzielnie. Gdy dzieci podrosną, kobietom byłoby dużo łatwiej wrócić na rynek pracy, gdyby pojawiało się więcej ofert na 1/2, 3/4 czy 7/8 etatu, które obecnie trafiają się sporadycznie. Praca w domu wymaga zdobywania nowych umiejętności i nie jest prawdą, że kobiety, które ją wykonują, cofają się w rozwoju umysłowym! Mama to zawód, z którego możemy być dumne! Mama musi nauczyć się np. ustalania listy priorytetów, zarządzania sobą w czasie, zarządzania logistyką zakupów, posiłków itp. Pełnoetatowe mamy sprawdziły się już jako lojalni i zaangażowani pracownicy.</p>
<blockquote><p>Mamy przekazują dzieciom wartości, uczą przyszłe pokolenie sztuki życia</p></blockquote>
<h4>Czas na życie i relacje?</h4>
<p>W 13 rozdziale 1 Listu do Koryntian czytamy, że niezależnie od tego, iloma językami mówimy, jaką wiedzę i kompetencje posiadamy, najbardziej liczy się miłość. Wydaje się, że współczesny świat traci miarę. Może czasem lepiej żyć skromniej, ale szczęśliwiej, wolniej i lepiej? „Jestem mamą, to moja kariera” – śpiewa Natalia Niemen. Jej mąż, także znany artysta, Mate.O, bardzo szanuje ją za to, że będąc tak obdarowaną wokalnie, zdecydowała się wychowywać dzieci na pełen etat. Natalia śpiewa: „Wśród ofert rozejrzałam się. Wybrałam, chcę być mamą. [&#8230;] To moja kariera, [&#8230;] to premia, to awans!”. Czołowa szwedzka feministka, Nina Björk, która wypowiadała się przeciwko rzekomo szkodliwej mitologizacji macierzyństwa, sama po urodzeniu dziecka wyznała, że „boli ją brzuch, kiedy musi swoją 2-letnią córeczkę zostawić w przedszkolu”. „Rozmiar naszej dziennej produkcji towarów i usług uzależniony jest od tego, że wszyscy musimy zagłuszać jeden dźwięk. Płacz naszych zostawianych dzieci [&#8230;]. Praca nie jest całym światem. Potrzebujemy mniej rzeczy i więcej czasu na życie i relacje z ludźmi”(1) – napisała Björk.</p>
<h4>Dochód niematerialny</h4>
<p>Jakiś czas temu oszacowano, że w Kanadzie 31–46% dochodu narodowego wnoszą pełnoetatowe mamy(2). A ile wnoszą dochodu niematerialnego? To często mamy mają czas na tzw. patriotyczne wychowanie, są skarbnikami klasowymi, organizują wycieczki szkolne, udzielają się społecznie, uczą życia według Bożych zasad. Mają czas, aby przytulić, kiedy tego najbardziej potrzeba, pogadać o kłótni z koleżanką, poszukać potrzebnych dziecku drobiazgów na plastykę. Przede wszystkim mamy przekazują dzieciom wartości, uczą przyszłe pokolenia sztuki życia. Kiedy zapytano Władysława Bartoszewskiego, człowieka o ogromnym autorytecie i doświadczeniu życiowym, co jest najważniejsze dla Polski, nie odpowiedział wcale, że wzrost PKB czy nowe technologie. Powiedział: „Wychowujcie dzieci!”. Poprzez wychowywanie naszych dzieci mamy wpływ na przyszłość swojego kraju i świata. Nie stawiajmy więc kontry pomiędzy „produkcją a reprodukcją”. Nastawmy się na miłość i odpowiedzialność w jednym.</p>
<blockquote><p>Pełnoetatowa mama to rodzinny menedżer, który na czas wykonuje wiele zadań</p></blockquote>
<h4>Całodobowa pomoc domowa</h4>
<p>Praca mamy wychowującej dzieci jest również pracą, jak każda inna. Jeśli jest wykonywana sumiennie i z sercem, wypełnia cały dzień, a często też noc, bez urlopów i zwolnienia chorobowego. Czasem zauważamy jej wartość dopiero wtedy, kiedy musimy słono zapłacić za pokój w hotelu, w którym ktoś posprząta, pościeli łóżka, zmieni ręczniki i wyszoruje wannę, lub kiedy rachunek w restauracji dla rodziny za zwyczajny obiad wynosi więcej niż 100 zł. Praca pełnoetatowej mamy obejmuje etat: sprzątaczki, kucharki, praczki i prasowaczki, pielęgniarki, opiekunki do dzieci, osoby robiącej zakupy i załatwiającej sprawy urzędowe, nauczyciela, korepetytora, dietetyka, logistyka, a czasem rehabilitantki w jednym. W 2006 r. Główny Urząd Statystyczny (GUS) wycenił wartość tej pracy w kwocie mocno zaniżonej dla całodobowej pomocy domowej. Jednak według innych szacunków(3) z 2013 r., przy wzięciu pod uwagę stawek, jakie obowiązują dla adekwatnych zawodów czy usług, za pracę kobiet w domu zapłacilibyśmy 15 480 zł miesięcznie. Różne rzeczy próbuje się nam wmówić, ale Biblia jednoznacznie docenia i podkreśla wartość żony i matki, kobiety, która dba o rodzinę: <em>Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły</em> (Przyp. Sal. 31:10–31, BT).</p>
<h4>Lider wielozadaniowy</h4>
<p>GUS w szczegółowym raporcie o sytuacji kobiet w Polsce wspomina, że „kobieta w gospodarstwie domowym to organizator życia codziennego, główny wykonawca usług gwarantujących przeżycie (żywienie, ubieranie, utrzymanie mieszkania, pierwsza pomoc psychologiczna, pierwsza pomoc medyczna, edukacyjna), a także lider kulturalny i wypoczynkowy”. To rodzinny menedżer, który na czas wykonuje wiele zadań. Specyfiką pracy pełnoetatowej mamy jest to, że – zwłaszcza przy małych dzieciach – traci poczucie czasu i często nie potrafi powiedzieć, „co właściwie dzisiaj robiła”, ponieważ jedna czynność nakłada się na drugą i już trzeba zaczynać kolejne. Praca ma charakter ciągły, a rezultaty wychowania dzieci są najmocniej widoczne dopiero po kilku latach. Dlatego mamy tak bardzo potrzebują wsparcia ze strony tatusiów. Ich docenienia, podziękowania za pracę, którą inni uważają za coś oczywistego. Podobnie jak mąż ceni sobie, kiedy żona zostawi mu chwilę na odpoczynek po całym dniu spędzonym w pracy, zanim wejdzie on w domowy świat.</p>
<h4>Potrzeba mądrości i wyważenia</h4>
<p>W Polsce mamy obecnie około 5 mln pełnoetatowych mam! To duża grupa, a tak rzadko o niej się mówi. W Szwecji pracuje ok. 72% kobiet w wieku produkcyjnym, a w Polsce ok. 56% (dane z 2011 r.). Media zachęcają kobiety do budowania niezależności finansowej, do zakładania firm. Z pewnością budowanie doświadczenia zawodowego, nawet w formie staży czy szkoleń, które będzie można potem wykorzystać, jeśli będziemy chciały wrócić na rynek pracy, jest bardzo rozsądne i pożądane. Szczególnie wobec faktu, że w Polsce ok. 15% bezrobotnych kobiet ma staż pracy poniżej roku.</p>
<p>Bywają sytuacje skrajne, takie jak choroba męża czy dzieci, śmierć, rozwód, przemoc domowa, uzależnienia, kiedy kobiety pozostające dotychczas w domu nagle muszą podjąć pracę. Brak własnych dochodów i konieczność zaistnienia na wymagającym rynku pracy stają się ogromnym wyzwaniem. Dlatego decyzja o staniu się pełnoetatową mamą musi być zawsze „przemodlona” i przemyślana. Do tej pory nie istnieją obowiązkowe rozwiązania prawne dla tej grupy, które zapewniałyby bezpieczną finansowo przyszłość, dlatego rozsądni mężowie płacą składki emerytalne swoim żonom pracującym jako mamy na cały etat.</p>
<p>Mamy na pełen etat są bez wątpienia ważną częścią kapitału ludzkiego, nie tylko dla państwa, w którym żyją. Pełnoetatowa mama inwestuje w następne pokolenie. Mama, która wychowuje dzieci w oparciu o Boże wartości, ma ogromny wkład w przekaz pokoleniowy, tak ważny w Bożych oczach. Warto to docenić.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jak każdy pracownik, zawodowa mama także ma swoje know-how, czyli instruktaż menedżera domowego:</strong></p>
<p>1. Czy razem z mężem ustaliliście, że pozostaniesz w domu? Czy mąż cię wspiera w tej decyzji?<br />
2. Jeśli żyjecie skromniej, ale szczęśliwiej, czy stać was na ubezpieczenie emerytalne dla ciebie?<br />
3. Czy nadal się rozwijasz (obsługa komputera, prawo jazdy, języki obce, hobby, książki, prasa itp.), czy jesteś „na czasie”?<br />
4. Czy masz swobodny dostęp do konta i dokumentów prawnych? Czy wiesz, gdzie one leżą?<br />
5. Czy potrafisz odpocząć? Tak, aby mieć zapas nowych sił, musisz się regenerować psychicznie i fizycznie.<br />
6. Czy dbasz o siebie – o swój wygląd zewnętrzny, zdrowie, samopoczucie?<br />
7. Czy masz swoje „koleżanki z pracy”? Czy regularnie spotykasz się z innymi mamami, z którymi wymieniasz doświadczenia? W książce Mama – najlepszy zawód na świecie można znaleźć przykładowy program takich spotkań.<br />
8. Czy przygotowujesz się do powrotu na rynek pracy, jeśli zajdzie taka potrzeba (wolontariat, szkolenia, studia podyplomowe, praca na część etatu)?<br />
9. Czy podnosisz swoje kwalifikacje jako profesjonalna i twórcza mama (zarządzanie czasem, logistyka żywieniowa, zdrowe odżywianie, czas wolny, wiedza na temat wychowania dzieci)?<br />
10. Czy nie zaniedbujesz swojej relacji z Bogiem, z mężem, kosztem potrzeb dzieci?<br />
11. Czy potrafisz wymagać od członków rodziny, aby z tobą współpracowali? Rodzinny menedżer musi umieć delegować zadania.<br />
12. Czy umiesz odmówić, kiedy ktoś prosi cię od przysługę, a ty jesteś przeciążona?<br />
13. Czy regularnie modlisz się o swojego męża i dzieci?<br />
14. Czy upraszczasz domowe procedury? Czy jesteś dobrym organizatorem, twórczym i pomysłowym w zarządzaniu domem?<br />
15. Czy sumiennie wypełniasz swoje obowiązki albo czy nie jesteś zbyt perfekcyjna?<br />
16. Czy umiesz sobie przebaczyć, kiedy coś ci nie wyjdzie?<br />
17. Jak często się uśmiechasz? To dobry wskaźnik twojej kondycji psychicznej. Jak często śmieje się twoja rodzina?</p>
<h6>Wybrane źródła:<br />
1. http://www.archiwum.wyborcza.pl/Archiwum/1,0,4538592,20051219RP DGW,Szwedzkie_feministki_chca_rodzic_dzieci,.html<br />
2. „Matki Polki podliczone”. Życie Warszawy z dn. 22.05.2005, s. 13.<br />
3. http://www.strefabiznesu.pomorska.pl/artykul/jak-kobiety-wyceniaja-swoja-prace-w-domu-obowiazki-i-stawki</h6>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/pelnoetatowe-mamy/">Pełnoetatowe mamy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/pelnoetatowe-mamy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Moc krzyża i krew Baranka</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/moc-krzyza-krew-baranka/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/moc-krzyza-krew-baranka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2015 07:53:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Juha Ketola]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1601</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jedno z najważniejszych zagadnień przedstawionych w Biblii to upadek i grzeszna natura człowieka. Wiąże się z nim Boże dzieło odkupienia i pojednania poprzez moc krzyża, który poniósł dla ludzkości Pan Jezus, nasz Zbawiciel. Grzech oddzielił nas od Boga, ale Boży dar w osobie Zmartwychwstałego Pana Jezusa przywrócił nas do bliskości z Bogiem. Ofiary w świątyni [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/moc-krzyza-krew-baranka/">Moc krzyża i krew Baranka</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jedno z najważniejszych zagadnień przedstawionych w Biblii to upadek i grzeszna natura człowieka. Wiąże się z nim Boże dzieło odkupienia i pojednania poprzez moc krzyża, który poniósł dla ludzkości Pan Jezus, nasz Zbawiciel. Grzech oddzielił nas od Boga, ale Boży dar w osobie Zmartwychwstałego Pana Jezusa przywrócił nas do bliskości z Bogiem.</p>
<h3>Ofiary w świątyni</h3>
<p>Ofiary składane w postaci zwierząt oraz wszystkie zalecenia dotyczące służby i uwielbienia Boga (w Przybytku Mojżesza na pustyni, a później w Świątyni w Jerozolimie) miały na celu zabezpieczenie narodu żydowskiego przed Bożym gniewem związanym z popełnianymi przez niego grzechami. Składanie ofiar miało także zapewnić Żydom przychylność Boga, ochronę, życie oraz wszelkie błogosławieństwa.</p>
<p>Wszelkie ludzkie upadki, niedoskonałości i grzechy Izraelitów były ciągle na nowo przenoszone na niewinne zwierzęta. Składane ofiary były ofiarami zastępczymi, pozwalającymi zachowywać ludzkie życie. W praktyce wyglądało to w ten sposób, że człowiek, który popełnił grzech, musiał przynieść niewinne zwierzę do kapłana.</p>
<p>Następnie składano zwierzę na ofiarę, dzięki czemu człowiek mógł odejść usprawiedliwiony i wolny. Kara za grzech – śmierć – była w ten sposób przenoszona z winnej osoby na niewinne zwierzę. Bóg ustanowił to jako nakaz, by konsekwencje złamania świętego Bożego prawa przenieść z człowieka na zwierzę.</p>
<h3>Krew za życie</h3>
<p>Pan Bóg powiedział:<em> Gdyż życie ciała jest we krwi, a Ja dałem wam ją do użytku na ołtarzu, abyście dokonywali nią przebłagania za dusze wasze, gdyż to krew dokonuje przebłagania za życie</em> (Ks. Kapł. 17:11). Potężne ostrzeżenie Boga brzmiało tak: „Jeśli zgrzeszycie, na pewno umrzecie”. Jednak bez względu na to ludzie popełniali grzechy, a efektem tego była śmierć.</p>
<p>Krew niewinnych zwierząt praktycznie cały czas spływała z ołtarza. W swojej łasce Bóg pozwolił, aby zamiast krwi winnego człowieka na ołtarzu wylewano krew niewinnych zwierząt. Kiedy Bóg widział tę krew, był to znak dla Niego, że wymóg sprawiedliwości został spełniony. Sprawiedliwość została dokonana, cena za ludzkie przewinienia <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/kazimierz-barczuk/wybierz-zycie/">zapłacona</a>. W efekcie Bóg mógł obdarzyć swoimi błogosławieństwami i ochroną tych, którzy tą krwią zostali usprawiedliwieni!</p>
<p>Celem posługi składania ofiar w świątyni i ciągłego czytania Pisma Świętego przez Izraelitów było nie tylko samo nauczanie. Chodziło o podnoszenie poziomu oczekiwania w sercach i umysłach narodu izraelskiego względem tej najwyższej ofiary, która miała dopiero nastąpić.</p>
<p>Ta najwyższa ofiara została określona jako coś większego niż tylko przykrycie krwią ich grzechów, niż tylko przypomnienie o grzechu. Miała ona raz na zawsze zmyć, zetrzeć grzechy i przenieść punkt ciężkości z grzechu na możliwość usprawiedliwienia (zob. Psalm 40:6–8; List do Hebr. 10:1–22).</p>
<h3>Największa ofiara i moc krzyża</h3>
<p>Ta najwyższa i ostateczna ofiara była zapowiedziana jako wypełnienie wszystkich ofiar wymaganych przez Prawo Mojżeszowe. Miała być jednorazowa. Miała zastąpić wszystkie składane ofiary. Miejscem jej złożenia miała być Święta Góra Pana w <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/jerozolima-miasto-obietnicy/">Jerozolimie</a> (zob. Ew. Łuk. 13:33).</p>
<p>Prorok Izajasz zapowiadał, że na scenie pojawi się prawdziwy Baranek Boży, a Jego Imię będzie brzmiało: <em>Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju</em> (Ks. Izaj. 9:5b). Nazwany będzie Imieniem Jezus (Jeszua – z hebr. Zbawienie), ponieważ On zbawi swój lud od grzechów! (Zob. Ks. Izaj. 9:6; Ew. Mat. 1:21).</p>
<p>Jezus, nasz Pan i Mesjasz, naprawdę przyszedł i ofiarował samego siebie jako jednorazową, pełną ofiarę za swoich własnych ludzi podczas święta Paschy. Złożył ją nie tylko za swój żydowski naród, ale także za ludzi ze wszystkich narodów: <em>Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata</em> (Ew. Jana 1:29b).</p>
<h3>Krew Baranka</h3>
<p>Historia powtarzana w całej Biblii, w której Bóg Izraela chce nam wyjaśnić moc krwi Jezusa Chrystusa w opisowej formie – tak, aby poruszyć niewzruszone serca – to historia związana z <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/pierwsza-pascha/">wyjściem</a> narodu izraelskiego z Egiptu. Każda rodzina w Izraelu musiała zaopatrzyć się w baranka – baranka bez skazy – na całe domostwo. Następnie musiała zabić go po zachodzie słońca (zob. Ks. Wyj. 12).</p>
<p>Przelaną krew tego niewinnego baranka należało zebrać do naczynia, aby później pomazać nią nadproża i odrzwia wejścia do domu. Dlatego, że Bóg powiedział: „Kiedy zobaczę krew, ominę to domostwo” (zob. Ks. Wyj. 12:13; w języku hebrajskim &#8222;pesach&#8221; znaczy dosłownie „ominąć”).</p>
<p>Każda rodzina żyjąca w tamtym czasie w ziemi egipskiej – dotyczyło to zarówno Egipcjan, jak i Izraelitów – była w niebezpieczeństwie. Śmierć mogła dotknąć każdego domostwa i pozbawić życia pierworodnych synów. Sąd Boży miał dotknąć ziemi egipskiej ze względu na ludzkie bałwochwalstwo.</p>
<h3>Pascha i droga wyjścia</h3>
<p>W Księdze proroka Ezechiela czytamy, że Izraelici przebywający w Egipcie również dokonywali tych samych bałwochwalczych praktyk i oddawali chwałę bóstwom. I dlatego kara śmierci dotyczyła jednych i drugich grzesznych rodzin (zob. Ks. Ezech. 20:7–10). Jednak Bóg zabezpieczył drogę wyjścia dla Jego własnego narodu. Boża łaska przeniosła karę śmierci i sąd Boży z grzesznych rodzin na niewinnego baranka, zabitego ze względu na ludzi.</p>
<p>Ktoś musiał ponieść śmierć jako konsekwencję ich grzechów. Ale nie był to członek ich własnej rodziny. Nie był to pierworodny syn, nie był to ojciec ani matka, ale niewinny baranek. Grzechy i niebezpieczeństwo śmierci, które dotyczyło każdej izraelskiej rodziny, <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/spotkania-z-boza-obecnoscia/">obciążyły</a> baranka. A zatem życie i niewinność baranka były przykryciem dla całej rodziny. Baranek zmarł, natomiast cała rodzina, łącznie z pierworodnym synem, zostali przy życiu!</p>
<p>Kiedy anioł śmierci szedł przez ziemię egipską, zabierając życie rodzinom Egipcjan, omijał domy żydowskich rodzin, na których odrzwiach zobaczył krew baranka. Śmierć przyszła, ale niszczyciel nie wszedł do tych domów, by je pochłonąć – zamieszkujące je rodziny były zupełnie bezpieczne.</p>
<h3>Przekaz &#8222;dobrej wieści&#8221;</h3>
<p>Wówczas tylko Izraelici zostali ostrzeżeni i poinformowani, w jaki sposób mogą się zabezpieczyć. Mojżesz przekazał im konkretne instrukcje, aby zachować ich życie. I kiedy przyjęli z powagą te słowa Pana, przeżyli! Karę za ich bałwochwalstwo i wszystkie popełnione grzechy poniósł baranek, a rodziny otrzymały przebaczenie z powodu przelanej krwi.</p>
<p>Okazało się to w pełni potwierdzonym przesłaniem od samego Boga. Wypowiedziane zostało ustami Mojżesza, który wiernie przekazał Izraelitom Słowo od samego Boga. To Słowo zabezpieczyło ich życie (zob. Ks. Wyj. 12:21). W efekcie przywódcy każdego <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/izrael-przeznaczenie-praojca-i-narodu/">plemienia</a> Izraela mieli je przekazać wiernie członkom całej rodziny, a rodziny swoim dalszym rodzinom. I w ten sposób cały naród Izraela został ostrzeżony, poinstruowany, a w rezultacie zachowany od śmierci.</p>
<p>I my powinniśmy pamiętać: <em>Albowiem na naszą wielkanoc jako baranek został ofiarowany Chrystus</em> (1 List do Kor: 5:7b).Pan Jezus poniósł za nas śmierć i potępienie &#8211; tym jest moc krzyża. Jego zmartwychwstanie dało nam życie i sprawiedliwość, na które nie zasłużyliśmy. Kiedy my wierzymy, że Jego życie jest w nas – a życie, którym my żyjemy, to życie Chrystusa w nas – będziemy żyć wiecznie (zob. List do Gal. 2:20; Ew. Jana 11:26).</p>
<h3>Moc krzyża dzisiaj</h3>
<p>Potrzebę paschalnego baranka Mojżesz przekazał setkom tysięcy Izraelitów w ciągu dwóch tygodni. Przesłanie ewangelii o Jezusie Chrystusie, który zmarł na krzyżu jako nasz <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2012/baranek-paschalny/">baranek paschalny</a>, dotarło już do milionów ludzi w czterech stronach świata w ciągu dwóch tysięcy lat. Moc krzyża znana jest na całym świecie.</p>
<p>Prawda dotycząca Jego śmierci, złożenia w grobie i zmartwychwstania jest zwiastowana i przyjmowana wiarą we wszystkich narodach na ziemi. Każdy, kto uwierzy i uchwyci się tej ratującej życie prawdy, przekazanej przez usta Jezusa, naszego Pana, na pewno zostanie uchroniony przed wieczną śmiercią, piekłem i zniszczeniem! Jezus mówi w kontekście tej najwyższej ofiary:</p>
<blockquote><p><em>Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym</em> (Ew. Jana 6:54).</p></blockquote>
<p>Dziś żyje wielki Zbawiciel i Odkupiciel, potężny Pośrednik pomiędzy Bogiem i człowiekiem – Bóg i człowiek w jednej osobie – Jezus Chrystus. W Nim jest życie, ochrona i błogosławieństwo dla całej twojej rodziny. Wszystko to zostało zdeponowane w Jego przelanej krwi.</p>
<h6>Tłumaczenie: Alina Wieja</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/moc-krzyza-krew-baranka/">Moc krzyża i krew Baranka</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/moc-krzyza-krew-baranka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cud porozumienia na Bliskim Wschodzie</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/cud-porozumienia-na-bliskim-wschodzie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/cud-porozumienia-na-bliskim-wschodzie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2015 07:40:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1598</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kiedy ostatnio odwiedziłam dwie – bardzo różne – konferencje, byłam mile zaskoczona. Na obu słuchałam tych samych dwóch mówców. Pierwsza konferencja, zorganizowana dla młodych aktywistów na Starym Mieście, przyciągnęła wolnomyślicieli, pokolenie zadających pytania oraz marzycieli. Druga odbyła się w eleganckim hotelu, a uczestniczyli w niej pastorzy, odważni rzecznicy biblijnych wartości i oddani liderzy chrześcijańscy. Do [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/cud-porozumienia-na-bliskim-wschodzie/">Cud porozumienia na Bliskim Wschodzie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy ostatnio odwiedziłam dwie – bardzo różne – konferencje, byłam mile zaskoczona. Na obu słuchałam tych samych dwóch mówców. Pierwsza konferencja, zorganizowana dla młodych aktywistów na Starym Mieście, przyciągnęła wolnomyślicieli, pokolenie zadających pytania oraz marzycieli. Druga odbyła się w eleganckim hotelu, a uczestniczyli w niej pastorzy, odważni rzecznicy biblijnych wartości i oddani liderzy chrześcijańscy.</p>
<p>Do obydwóch grup słuchaczy przemawiali dwaj wykładowcy – tak samo różni od siebie jak te środowiska, do których się zwracali. Jeden urodził się w muzułmańskiej rodzinie w Strefie Gazy, drugi jest żydowskim prawnikiem w Jerozolimie. Nie mają ze sobą wiele wspólnego poza tym, że znają i kochają Jezusa. Ich drogi życiowe, choć biegły obok siebie, rzadko się krzyżowały. A dzisiaj coraz częściej stają oni razem przed słuchaczami i pokazują coś, czego wielu polityków jeszcze nie odkryło: miłość.</p>
<blockquote><p>Jeśli my, chrześcijanie wywodzący się z Żydów, Arabów i reszty narodów, będziemy potrafili kochać siebie nawzajem, świat zobaczy Boga!</p></blockquote>
<p>Palestyńczyk zaczął od słów: „Nie mogę sobie po prostu wybierać z Biblii, co mi się podoba, a co nie – ta ziemia została obiecana Izraelowi”. Żydowski prawnik dopowiada: „Musimy skończyć z tym ignoranckim przekonaniem, że wspierając Izrael, musimy nienawidzić Arabów”. Obaj są zgodni również co do tego, że po obu stronach muru – w żydowskim Izraelu i na muzułmańskich terenach palestyńskich – naśladowcy Jezusa nie są mile widziani przez tych Żydów i muzułmanów, którzy jeszcze nie poznali, kim jest ich Zbawiciel. Czy pomagamy im Go poznać? <em>Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie</em> (Ew. Jana 13:35). Słowa Pana Jezusa w tym kontekście nie dotyczyły miłowania wroga. Słowa Pana Jezusa o miłości wzajemnej są skierowane do Jego uczniów, czyli tych, którzy Go kochają. Jeśli my, chrześcijanie wywodzący się z Żydów, Arabów i reszty narodów, będziemy potrafili kochać siebie nawzajem, świat zobaczy Boga!</p>
<p>Co ciekawe, zdecydowana większość słuchaczy na wspomnianych konferencjach nie była ani Arabami, ani Żydami. Większość pochodziła z Ameryki, Europy, Australii, ale była poważnie zaangażowana w sprawę izraelsko-palestyńską.</p>
<p>Rzucono wyzwanie tym, którzy z entuzjazmem machają izraelskimi flagami na każdej uroczystości chrześcijańskiej. Czy trzymając się Bożych obietnic i proroctw dotyczących Izraela, umiemy kochać palestyńskich chrześcijan? Czy przypadkiem nie przymykamy oka na agresywne wyzwiska pod adresem ludności arabskiej? Równocześnie arabski wykładowca wprawił w zakłopotanie młodych buntowników, którzy liczyli na pochwałę dla swoich antyizraelskich sloganów: „Przestańcie wprowadzać ludzi w zamieszanie! Czy nie rozumiecie, że chodzi o miłość? Gdzie jest wasza miłość? Ja jej nie widzę” – skonfrontował.</p>
<p>Ci dwaj rzecznicy Bożej miłości na Bliskim Wschodzie nie wszędzie spotykają się z zachwytem i entuzjazmem pośród swoich odbiorców. Ale idą ramię w ramię <em>swoim torem</em> (Ks. Joela 2:7–8) i niezmiennie podkreślają dwie nierozerwalne cechy Bożego serca: Bóg kocha swój naród wybrany i Bóg kocha każdego człowieka. Nie sposób przyjąć jedno, a zaprzeczyć drugiemu. Bóg jest miłością. Mesjasz przelał krew za jednych i za drugich.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/cud-porozumienia-na-bliskim-wschodzie/">Cud porozumienia na Bliskim Wschodzie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/cud-porozumienia-na-bliskim-wschodzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mam powód</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/mam-powod/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/mam-powod/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Aug 2015 11:56:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1629</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mateusz Wójcikiewicz: Na nowym albumie możemy usłyszeć Twoje utwory w różnych stylach muzycznych: od rapu, przez reggae, po funk. Czy to zamierzone łączenie stylów? Arci: Tak, na płycie można usłyszeć dużo ciepłych, słonecznych dźwięków rasowego reggae, trochę hip-hopu, sporo orientalnych, bałkańskich klimatów, nieco dancehallu oraz funky. Te wszystkie piosenki są przesiąknięte pięknymi, kobiecymi wokalami, dzięki [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/mam-powod/">Mam powód</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Mateusz Wójcikiewicz: Na nowym albumie możemy usłyszeć Twoje utwory w różnych stylach muzycznych: od rapu, przez reggae, po funk. Czy to zamierzone łączenie stylów?</strong></p>
<p>Arci: Tak, na płycie można usłyszeć dużo ciepłych, słonecznych dźwięków rasowego reggae, trochę hip-hopu, sporo orientalnych, bałkańskich klimatów, nieco dancehallu oraz funky. Te wszystkie piosenki są przesiąknięte pięknymi, kobiecymi wokalami, dzięki którym nabierają odpowiedniego smaku. Utwory nagrano w trzech językach: po polsku, ormiańsku i angielsku. Usłyszymy również kilku ciekawych gości z różnych stron świata.</p>
<p>&nbsp;</p>
<blockquote><p>Mam powód, by mówić o Jezusie, który podnosi, uwalnia, przebacza, kocha i wybawia. On jest moją chlubą</p>
<p>&nbsp;</p></blockquote>
<p><strong>Zapewne wielu Twoich fanów jest ciekawych tych nowych utworów. Płyta nosi nazwę „Mam powód”. To intrygujący tytuł. Można go tłumaczyć na wiele sposobów. Jakaś podpowiedź w odszyfrowaniu tytułu?</strong></p>
<p>Od poprzedniej płyty, „Porzucam Babilon”, minęło pięć lat. Dużo się w tym czasie zmieniło w moim życiu. „Mam powód” – by oddać Bogu chwałę, by podziękować Mu za to, że każdego dnia mogę liczyć na Jego miłość, że w trudnych chwilach On podnosił mnie, oczyszczał i pocieszał. Mam powód, by dziękować za moją rodzinę, piękną żonę i córeczkę. Mam również powód, aby nagrać kolejną płytę. Przez cały ten czas ludzie piszą do mnie różne maile. To zachęcające, kiedy czytam, że gdy usłyszeli moją muzykę, zaczęli się zastanawiać nad swoim życiem, nad Bogiem&#8230; Dostaję też wiadomości z podziękowaniami od wielu wierzących ludzi. Jestem wtedy poruszony, podnoszę głowę i mówię: Panie Jezu, dziękuję Ci, że moje życie ma sens. Bardzo mnie to cieszy, że moja muzyka dociera do wielu ludzi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jezus zmienił Twoje życie, poznałeś Go jako Mesjasza i Zbawiciela, mieszkając już w Polsce. Czy ewangelia, którą się dzielisz z nami, Polakami, dociera też do Twojej ojczyzny? </strong></p>
<p>Obecnie w Armenii ma miejsce bardzo duże przebudzenie. Powstało wiele kościołów, które liczą po 10, nawet 20 tys. ludzi. Mam marzenie, by tam pojechać. Dlatego piszę piosenki też po ormiańsku. W Polsce także jest dużo Ormian. Mam w sercu pragnienie, żeby dotrzeć do nich z ewangelią.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>A więc hip-hop może być naprawdę ciekawą i skuteczną formą ewangelizacji…</strong></p>
<p>Dokładnie! Gram w wielu klubach i na różnych świeckich festiwalach. Myślę, że Kościół musi wychodzić na ulice. Często po koncertach podchodzą do mnie ludzie i rozmawiają. Zadają różne pytania na temat Boga. Widzę, że coraz więcej osób zaczyna szukać Boga, i bardzo mnie to cieszy!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Obecnie rap w twoim wykonaniu – w porównaniu z pierwszą i drugą płytą – jest bardziej śpiewany. Czy ten kierunek bardziej Ci odpowiada?</strong></p>
<p>Przede wszystkim w mojej muzyce jest więcej reggae. To już nie jest tylko rap. Lubię, kiedy w utworach jest więcej melodii, energii, śpiewu. I dlatego łączę te style w swoich piosenkach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Grasz koncerty zarówno z zespołem muzyków, jak i z grupą DJ-ów. A z kim częściej współpracujesz na co dzień? </strong></p>
<p>Oprócz wspomnianej grupy DJ-ów założyliśmy zespół, z którym gramy na żywo. Ten pomysł powstał niedawno. Mamy zamiar grać razem na różnych festiwalach, imprezach plenerowych. Obecnie przygotowujemy materiał na koncerty. Będziemy grali piosenki z nowej płyty, ale nie zapomnimy też o poprzednich utworach.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Czy masz również kontakt z muzykami z rodzinnej Armenii, którzy Cię inspirują? </strong></p>
<p>Mam kontakt z jedną bardzo utalentowaną piosenkarką. Planujemy stworzyć wspólny utwór. Chciałbym w przyszłości współpracować z różnymi artystami z Armenii. Oni są naprawdę bardzo dobrzy w tym, co robią.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>A co Tobie przynosi najwięcej satysfakcji w tym, co robisz?</strong></p>
<p>Przede wszystkim to, że mogę mówić ludziom o moim Mesjaszu i Zbawicielu, o Bogu, którym jest Jezus Chrystus. Na scenie i w moich piosenkach mogę wskazywać na Niego. Mam świadomość, z czego Bóg mnie wyciągnął 10 lat temu. On również dzisiaj jest zainteresowany naszym życiem. Chce nas ratować. Jeśli 2 tys. lat temu Jezus uzdrawiał, oczyszczał i uwalniał, to i dzisiaj uwalnia, uzdrawia i ratuje!</p>
<p>Obecnie w muzyce można usłyszeć dużo dziwnych, niepokojących klimatów. Tym bardziej mam powód, by mówić o Jezusie, który podnosi, uwalnia, przebacza, kocha i wybawia. Bóg jest moją chlubą i ten talent mam od Niego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Bardzo dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/mam-powod/">Mam powód</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/mam-powod/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaangażowani na miarę odpowiedzialności</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/zaangazowani-na-miare-odpowiedzialnosci/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/zaangazowani-na-miare-odpowiedzialnosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Aug 2015 10:01:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1571</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wielu ludzi uważa, że nie ma żadnego wpływu na to, co się dzieje z nimi i wokół nich. Przy takim nastawieniu w automatyczny sposób przyjmują postawę ofiary, użalania się nad sobą i unikania wszelkiej odpowiedzialności za swój stan oraz za wszystko, za co tak naprawdę są odpowiedzialni. W Psalmie 115 zapisano, że Pan Bóg, który [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/zaangazowani-na-miare-odpowiedzialnosci/">Zaangażowani na miarę odpowiedzialności</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu ludzi uważa, że nie ma żadnego wpływu na to, co się dzieje z nimi i wokół nich. Przy takim nastawieniu w automatyczny sposób przyjmują postawę ofiary, użalania się nad sobą i unikania wszelkiej odpowiedzialności za swój stan oraz za wszystko, za co tak naprawdę są odpowiedzialni.</p>
<p>W Psalmie 115 zapisano, że Pan Bóg, który stworzył niebiosa i ziemię, pozostawił niebiosa w swojej sferze wpływu, zaś ziemię dał synom ludzkim, czyli oddał ją pod wpływ i panowanie człowieka (zob. Psalm 115:16). Zatem stan ziemi i tego, co się dzieje na ziemi, jest rezultatem wpływu człowieka. Niestety niewielu ludzi się nad tym zastanawia. I nie tylko nad tym, że mamy wpływać na to, co się wokół nas dzieje, ale i nad tym, jaki ten wpływ ma być.</p>
<h4>Świadomi własnego wpływu</h4>
<p>Bóg nie zmienia zdania: poddał ziemię nam, ludziom. Jego pragnieniem jest, abyśmy byli ludźmi dobrego wpływu, czyli wpływu inspirowanego tym, co jest w Niebie. By tak jak w Niebie działo się na ziemi. Od tego zaczyna się modlitwa, której nauczył nas Pan Jezus: <em>Bądź wola Twoja, jak w Niebie, tak i na ziemi</em> (Ew. Mat. 6:10). Niestety często ludzie są nieświadomi swojego wpływu. Zwłaszcza destruktywnego wpływu na wszystko, co dzieje się wokół nich; wpływu na to, jaką atmosferę kształtują swoją postawą. Słowo Boże naucza, że każdy z nas wydaje „wonność”, czyli wydziela aromat kształtujący atmosferę panującą wokół nas (zob. 2 List do Kor. 2:15). W rezultacie tej atmosfery inni albo będą chętnie przebywać w naszym towarzystwie, wręcz szukając kontaktu z nami, albo będą nas unikać. Jeśli są tzw. osobowościami toksycznymi, sprawiają, że inni się od nich odsuwają. To z kolei utwierdza ich w poczuciu krzywdy i świadomym lub nieświadomym dokonywaniu dalszej destrukcji.</p>
<h4>Wpływ na samych siebie</h4>
<p>Warto przypomnieć sobie, że nie inaczej ma się sprawa z wpływem na siebie samych. To, na czym się koncentrujemy, na czym skupiamy uwagę, czym jesteśmy sami pochłonięci w myślach, ma duży wpływ na nasze samopoczucie. Mózg człowieka do sprawnego funkcjonowania potrzebuje trzech rzeczy: tlenu, glukozy i bliskich więzi. A zatem nawet nie wystarczy tylko biochemiczne zaspokojenie potrzeb mózgu jako narządu poprzez dostarczenie tlenu i glukozy. Mózg potrzebuje również hormonów, które są wytwarzane w organizmie pod wpływem relacji, które dostarczają dobrej energii.</p>
<p>Dobre dotlenienie organizmu, odpowiedni poziom glukozy we krwi oraz bliskie i serdeczne więzi międzyludzkie kształtują nasze dobre samopoczucie. Zatem i to, jacy jesteśmy wobec siebie samych, jak odnosimy się do innych, ma wpływ na ich i nasze samopoczucie. Ani na moment nie powinniśmy więc zapomnieć, że jesteśmy osobami wpływu. Bez względu na to, czy jesteśmy tego świadomi czy też nie. To, na czym się koncentrujemy w swoich myślach, określa atmosferę, jaką kształtujemy wokół siebie. Każdy człowiek tworzy atmosferę na miarę tego, na czym sam się koncentruje, co go wypełnia i co z niego wypływa.</p>
<p>Poprzez to, jacy jesteśmy, określamy też rodzaj wpływu, jaki wywieramy: może to być wpływ destruktywny – poprzez izolację, nadmierne skoncentrowanie się na sobie, konfliktowość – lub wpływ konstruktywny – poprzez otwartość na innych i pragnienie budowania bliskich więzi.</p>
<blockquote><p>To, na czym się koncentrujemy w swoich myślach, określa atmosferę, jaką kształtujemy wokół siebie</p></blockquote>
<h4>Wyposażeni, by tworzyć rzeczywistość</h4>
<p>Nie możemy jednak zapomnieć, że istota ludzka to nie tylko ciało i jego fizjologia. To nawet nie tylko sama dusza, czyli sposób myślenia, odczuwania, reagowania na otoczenie. To przede wszystkim duch, który jest najgłębszą i najistotniejsza cząstką człowieka. Jesteśmy istotami duchowymi i poruszamy się w duchowej rzeczywistości. Zamierzeniem Stwórcy było, byśmy byli ludźmi Jego wpływu. Po to Bóg tchnął w nas swoje tchnienie życia (zob. Ks. Rodz. 2:7). Dał nam ducha, abyśmy mogli być w duchowej więzi z Nim. W swoim Słowie zachęca nas, byśmy trwali z Nim w społeczności. Pan Jezus podkreśla, że bez trwania w Nim i Jego Słowie trudno oczekiwać, że będziemy ludźmi Jego (czyli dobrego) wpływu.</p>
<h4>Obszar naszego oddziaływania</h4>
<p>Wszystko to prowadzi nas do najważniejszego aspektu naszego życia. Bóg ma jedną, jasno określoną metodę na kształtowanie jakości życia na ziemi: poprzez ludzi, których umieścił na planecie Ziemia. Każdego z nas Bóg powołał i ukształtował do tego, byśmy wpływali na otaczającą nas rzeczywistość i dobrze zarządzali tym wszystkim, co znajduje się w sferze naszego oddziaływania. Jako ludzie wpływu otrzymaliśmy możliwość dokonywania wyborów. I każda decyzja, każdy wybór określają rodzaj i charakter wywieranego przez nas wpływu.</p>
<p>Mamy wpływ nie tylko na przedmioty, tworząc coś lub niszcząc. Chociaż w tym aspekcie dla Boga bardzo ważne jest, czy idziemy Jego śladem jako wspaniałego Twórcy czy śladem niszczyciela, który wprowadza destrukcję. Słowo Boże mówi np. o tym, że zły pracownik jest przyjacielem szkodnika, który niszczy i pożera plony (zob. Przyp. Sal. 18:9).</p>
<h4>Narzędzia dobrego wpływu</h4>
<p>Jednak to, co dla Boga jest najważniejsze, to rodzaj wpływu wywieranego na innych ludzi, których Bóg stawia na naszej drodze – począwszy od najbliższej rodziny, a skończywszy na narodzie czy nawet narodach. Możemy przysparzać innym ludziom szczęścia, dobrobytu, zaopatrzenia lub doprowadzać ich do rozpaczy, łez, zniszczenia, a nawet śmierci. Dotyczy to każdego z nas. Poprzez wzmacnianie tego, co dobre w drugiej osobie (docenianie, wdzięczność i zachęcanie), stajemy się osobami dobrego wpływu, oddziałujemy na pozytywny rozwój drugiego człowieka. Natomiast pozornie życzliwe korygowanie błędów czy konfrontowanie negatywnych postaw bez dostrzegania i docenienia tego, co dobre, może się także okazać działaniem destruktywnym. Dotyczy to zarówno oddziaływania rodziców w procesie wychowywania dzieci, jak i wpływu wszystkich przełożonych na podległych im ludzi.</p>
<blockquote><p>Poprzez to, jacy jesteśmy, określamy też rodzaj wpływu, jaki wywieramy</p></blockquote>
<h4>Wielka waga uśmiechu</h4>
<p>Posłużę się przykładem codziennego wpływu, jaki możemy wywierać przez pozornie błahy czynnik: pogodny lub posępny wyraz naszej twarzy. Sam na to zwracam uwagę, szczególnie kiedy w czasie wykładów staję przed grupą ludzi. To, co obserwuję jako pierwsze i wiem, jak wielki ma wpływ na mówcę, to wyraz twarzy słuchacza: obserwuję różne, nie zawsze do końca świadome wyrazy twarzy. Mogą być one albo zachęcające, albo obojętne, a nawet wrogie. Bywa i tak, że słuchacz jest nastawiony pozytywnie, ale jego wyraz twarzy tego nie ujawnia.</p>
<p>Sam pracuję nad tym, abym moja skupiona uwaga nie wyzwalała na mojej twarzy surowego wyrazu, który również czasami był mylnie odczytywany jako dezaprobata lub niechęć. A zatem zmianę naszego oddziaływania rozpocznijmy od kontrolowania tego prostego narzędzia wpływu. Nasz pogodny wyraz twarzy komunikuje życzliwość i otwartość. I tego można się nauczyć. Będąc liderem dużej, dynamicznej wspólnoty chrześcijańskiej, często muszę przypominać sobie i osobom stającym z przodu, na scenie, przed zgromadzonymi słuchaczami o uśmiechu i pogodnym wyrazie twarzy. Ale nie inaczej ma się to z odbiorcami przekazu: brak uśmiechu lub posępny wyraz twarzy jest ogromnie deprymujący i zniechęcający dla mówcy. Zachęcam szczególnie początkujących mówców, by na samym wstępie wykładu zlokalizowali kilku uśmiechniętych odbiorców i skupiali się na nich, a nie deprymowały się wrogo nastawionymi ponurakami.</p>
<h4>Ożywieni Duchem Radości</h4>
<p>Podobnie jest w innych dziedzinach życia codziennego. Jesteśmy narodem ciągnącym za sobą trudną i bolesną historię. Wolimy też bardziej celebrować cierpienie i ból niż sukcesy i radość. Łatwiej jest nam okazywać współczucie w smutku niż radość z sukcesów innych ludzi. Eksplozji radości częściej można doświadczyć na stadionie niż w kościele. I to się powinno zmienić. Jako ludzie wierzący, umiłowani przez Boga, odkupieni, zbawieni i powołani do tego, by być ludźmi wpływu samego Chrystusa (zob. 2 List do Kor. 5:20), wierzymy, że w Chrystusie mamy zagwarantowane<em> wszystko, co jest potrzebne do życia i pobożności</em> (2 Piotra 1:3). Duch Boży, który mieszka w nas, jest Duchem Radości. Dlatego na samą myśl o tym powinno nam się robić pogodnie – bez trudu możemy dać temu wyraz w pogodnym spojrzeniu. Apostoł Paweł zachęca nas, abyśmy koncentrowali się bardziej na duchowej rzeczywistości niż tej fizycznej wokół nas (zob. List do Kol. 3:2). Wówczas łatwiej staniemy się ludźmi dobrego wpływu.</p>
<h4>Kształtowanie atmosfery wokół siebie</h4>
<p>Wszyscy jesteśmy ludźmi wpływu i wszyscy kształtujemy wokół siebie atmosferę: radości, pociechy i zachęty lub zniechęcenia, narzekania i destrukcji. Wprowadzamy do tej atmosfery przede wszystkim elementy duchowej rzeczywistości, która przepełnia nasze wnętrze.</p>
<p>Zacznijmy od przemyśleń na temat naszego osobistego duchowego dziedzictwa: Kto króluje w naszym wnętrzu? Czy rzeczywiście naszym udziałem jest Obecność Jezusa Chrystusa w nas? Zacznijmy stawiać pierwsze kroki w nowym duchowym dziedzictwie synów i córek Boga. Pozwólmy Duchowi Świętemu, Duchowi Radości przekształcać wyraz naszej twarzy, wprowadzać odruch szczerego uśmiechu w kontakcie wzrokowym z drugą osobą. Szybko zauważymy, że zniknie dzielący nas dystans. Wzajemna otwartość będzie dla wszystkich błogosławieństwem.</p>
<h4>Otwarci i radośni w relacjach</h4>
<p>To, co psychologia nazywa dzisiaj „pozytywnym wzmocnieniem”, Pan Bóg zalecił tysiące lat wcześniej, zachęcając do wypowiadania „słów błogosławieństwa”. To wszystko razem stanie się narzędziem cudownego wpływu na otaczającą nas atmosferę, a w nas uwolni jeszcze większy przepływ radości Ducha Świętego.</p>
<p>Jesteśmy powołani do bliskiej, osobistej więzi z Bogiem i z innymi ludźmi. Izolacja nie jest Bożą koncepcją. W izolacji człowiek staje się łatwym łupem dla przeciwnika Boga. Zacznijmy zatem budować relacje za pomocą prostych, praktycznych gestów: od pogodnego wyrazu twarzy, uśmiechu, kontaktu wzrokowego, poprzez słowa zachęty, aż do głębokiego, szczerego budowania mocnych więzi. Kształtujmy atmosferę w coraz szerszych granicach oddziaływania. I pamiętajmy, że nasz mózg, aby jak najdłużej zachować sprawność trzeźwego myślenia, potrzebuje trzech składników: tlenu, glukozy i bliskich więzi – z Bogiem i z ludźmi.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/zaangazowani-na-miare-odpowiedzialnosci/">Zaangażowani na miarę odpowiedzialności</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/henryk-wieja/zaangazowani-na-miare-odpowiedzialnosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Życie na fast foodzie</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zycie-na-fast-foodzie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zycie-na-fast-foodzie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Aug 2015 09:43:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Kłosińska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1619</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wszyscy się gdzieś śpieszymy, gonią nas terminy. Mamy problem, gdy musimy odpocząć. Czynności, które kiedyś wypełniały dosyć znaczącą część życia, choćby takie jak czytanie książek, jedzenie bez pośpiechu, spotkania z rodziną czy przyjaciółmi, są marginalizowane, ponieważ brakuje nam na nie czasu. Może się wydawać, że jesteśmy zaprogramowani na pośpiech, wszystko musimy robić w biegu. „Fast [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zycie-na-fast-foodzie/">Życie na fast foodzie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wszyscy się gdzieś śpieszymy, gonią nas terminy. Mamy problem, gdy musimy odpocząć. Czynności, które kiedyś wypełniały dosyć znaczącą część życia, choćby takie jak czytanie książek, jedzenie bez pośpiechu, spotkania z rodziną czy przyjaciółmi, są marginalizowane, ponieważ brakuje nam na nie czasu. Może się wydawać, że jesteśmy zaprogramowani na pośpiech, wszystko musimy robić w biegu.</p>
<h4>„Fast życie”</h4>
<p>Zastępowanie tradycyjnych posiłków frytkami, hamburgerami czy pizzą to element współczesnego stylu życia. W to „fast życie” zupełnie naturalnie wpisują się posiłki typu fast food. Nawet kiedy nie pracujemy, i tak ciągle się śpieszymy.</p>
<p>Dzisiaj bardziej niż kiedyś dbamy o zwiększenie swego stanu posiadania. Jemy nie tylko szybciej, ale również więcej. „Troszczą” się też o nas (a przede wszystkim o swoje zyski) producenci żywności. Nie wszystko, co dziś jemy, jest naturalne. Coraz to nowe rośliny są efektem modyfikacji genetycznych, stosuje się ogromne ilości nawozów i środków ochrony roślin. Jednym z powodów jest chęć uzyskania większych plonów w krótszym czasie. Nie natrafimy już raczej na robaka w jabłku czy śliwce, pomidory rzadziej się psują, warzywa i owoce zachwycają barwą i można je kupić przez cały rok. Nie da się jednak ukryć, że nie smakują tak dobrze jak dawniej. Pokolenie naszych dzieci często nie ma możliwości doświadczać naturalnego smaku jedzenia. Nikogo już nie dziwi widok maluchów zajadających frytki czy wielkie buły z tłustym mięsem z restauracji szybkiej obsługi.</p>
<h4>Aby uwieść kubki smakowe…</h4>
<p>Co kryje się w jadanych powszechnie fast foodach? Przede wszystkim ogromna ilość kalorii, nieproporcjonalna do wartościowych składników odżywczych. Produkty te charakteryzują się tzw. dużą gęstością kaloryczną, czyli znaczną ilością kalorii w małej masie produktu. Ta właściwość odpowiada za nadmierny przyrost masy ciała u tych, którzy polubili fast foody. Wartość odżywcza takiego posiłku jest przy tym bardzo niska. Występują w nim też substancje szkodliwe dla zdrowia.</p>
<p>Szkodliwość fast foodów wynika po pierwsze z ich składu: duża ilość tłuszczów nasyconych i niskiej jakości węglowodanów, nadmierna zawartość chlorku sodu, cukrów prostych i skrobi, a także obecność substancji poprawiających smak, zapach i trwałość. Podczas długiej obróbki termicznej (np. ziemniaków w produkcji frytek) w tłuszczach dochodzi do powstawania wielu toksycznych związków, tworzy się m.in. uznawany za rakotwórczy akryloamid. Na marginesie można dodać, że substancja o tym samym składzie chemicznym wykorzystywana jest do odkażania sprzętu medycznego oraz łatania dziur w tamach i mostach. Przy smażeniu na tłuszczu (nie tylko frytek) wytwarzają się wolne rodniki, izomery trans, które przyczyniają się w znacznej mierze do zachorowań na choroby układu krążenia, nowotwory czy różnego rodzaju zapalenia.</p>
<blockquote><p>Nie wszyscy konsumenci hamburgerów wiedzą, że według standardów największej sieci restauracji fast food po 10 min kanapka nadaje się do wyrzucenia</p></blockquote>
<h4>Toksyny w ładnym opakowaniu</h4>
<p>Jedzenie typu fast food kusi smakiem, ale należy pamiętać, że to zasługa aromatów i innych sztucznych substancji dodawanych do tych produktów. Nie wszyscy konsumenci hamburgerów wiedzą, że według standardów największej sieci restauracji fast food po 10 min kanapka nadaje się do wyrzucenia. Nie chodzi tu bynajmniej o pozbawienie jej walorów smakowych, ale o względy bezpieczeństwa. Po upływie tego czasu w schłodzonej kanapce może dojść do namnażania się drobnoustrojów chorobotwórczych oraz wytwarzania przez nie toksyn, co może prowadzić do zatrucia.</p>
<p>Białe bułki, w które pakowane są składniki mięsne, pieczone są z oczyszczonej mąki, co oznacza brak cennych składników. Dodatkowo znajdziemy w nich emulgatory i polepszacze pieczywa, które pozorują ładny wygląd i smak, ale szkodzą zdrowiu. Sałatki podawane w sieciach fast food, przygotowywane na długo przed podaniem, są w dużej mierze pozbawione witamin. Do większości produktów sprzedawanych w restauracjach szybkiej obsługi dodawane są substancje smakowe i zapachowe, sprawiające wrażenie naturalnych. W rzeczywistości fast foody zapychają żołądek, ale nie sycą. Podobnie zresztą jak życie pozbawione relacji z Bogiem: może dawać pozory szczęścia, ale do pełni szczęścia mu daleko. Niektórzy pytają, czy kwestie odżywiania nie są zbyt trywialne, aby zaprzątać uwagę chrześcijan?</p>
<blockquote><p>Spożywając tylko sztuczną żywność, nie doceniamy walorów naturalnych pokarmów, bo ich po prostu nie spróbowaliśmy</p></blockquote>
<p>Być może życie w trybie „fast” stało się łatwiejsze. Warto się jednak zastanowić, czy wskutek tego nie czeka nas wiele przykrych niespodzianek. Ostatnio przy okazji narodzin siedmiomiliardowego mieszkańca Ziemi usłyszałam w radio, że otaczająca nas przyroda broni się przed nadmierną ingerencją człowieka. Efektem tego są nowe, trudne do opanowania mutacje wirusów, bakterii i grzybów. Wiadomo już, jak pozbyć się wielu chorób. Jednak na ich miejsce pojawiły się nowe, zwane chorobami cywilizacyjnymi.</p>
<h4>Żyjemy tak, jak się odżywiamy</h4>
<p>To, jaki prowadzimy styl życia, jak się odżywiamy, ma znaczący wpływ na nasze zdrowie. Od nas zależy, czy będziemy cieszyć się dobrym zdrowiem czy też pozostanie nam narzekanie na dolegliwości pojawiające się w konsekwencji złego odżywiania.</p>
<p>Chociaż dziedziczymy geny po naszych przodkach, więcej zależy od nas samych. Wiadomo, że sposób odżywiania i styl życia w ok. 70% determinują stan naszego zdrowia i występowanie chorób. Oczywiście, że nie u wszystkich w tym samym stopniu. Stany Zjednoczone oraz Europę, w tym Polskę, dotknęła epidemia otyłości. Zapadalność na choroby cywilizacyjne – miażdżycę, cukrzycę, nadciśnienie, nowotwory, choroby układu krążenia – gwałtownie wzrasta. Lekarze są zgodni, że głównym źródłem tych chorób jest przetworzona żywność.</p>
<h4>Moda na rozsądek</h4>
<p>Ulegamy różnego rodzaju modom, w tym również na jedzenie: dieta kopenhaska, dieta Cambridge, dieta tłuszczowa, beztłuszczowa. Tymczasem co do najlepszych sposobów odżywania poinstruował nas sam Bóg: jak karmić ciało, aby nie krępowało i nie utrudniało nam codziennego życia, a szczególnie służby Bogu. Tak, aby niepotrzebnie nie tracić energii na walkę z chorobami związanymi ze złym odżywianiem. Niewłaściwy sposób odżywiania to gorsze wykorzystanie zasobów fizycznych i intelektualnych. Natomiast mądry sposób odżywiania pomaga nam skupić się na tym, co najważniejsze. Jezus sprecyzował swoje priorytety, mówiąc: <em>Moim pokarmem jest pełnić wolę tego, który mnie posłał</em> (Ew. Jana 4:34). Abyśmy jednak byli skuteczni w tych najważniejszych rzeczach, warto zadbać również o zdrowie fizyczne. I może niekoniecznie według pomysłów serwowanych w kolorowych pismach.</p>
<h4>Smakowanie życia</h4>
<p>Smakowanie naturalnego pokarmu może mówić nam coś o smakowaniu Bożego życia w obfitości. Nie zadowalajmy się tym, co jest pozorem szczęścia, namiastką obfitego życia z Bogiem. Ani w jednym, ani w drugim przypadku nie należy „jeść w biegu”, ulegać sztucznym smakom, nienaturalnemu, „podrasowanemu” wyglądowi. Jeśli mamy przekonanie, że wystarcza nam to, co oferowane jest w ładnym opakowaniu, możemy nie dostrzec tego, co najpiękniejsze.</p>
<p>Spożywając tylko sztuczną żywność, nie doceniamy walorów naturalnych pokarmów, bo ich po prostu nie spróbowaliśmy. Podobnie może wyglądać nastawienie do Boga. Gdy we współczesnym świecie nasze ciało i duch są karmione śmieciami, Biblia stanowi najskuteczniejszą pomoc. Pozwala wybrać to, co dobre – nie tylko dla naszego ducha, ale również dla ciała.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zycie-na-fast-foodzie/">Życie na fast foodzie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zycie-na-fast-foodzie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odbudowanie męskiego aspektu duchowości</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/odbudowanie-meskiego-aspektu-duchowosci/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/odbudowanie-meskiego-aspektu-duchowosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2015 12:09:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Juster]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1594</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mężczyźni i kobiety różnią się od siebie Okazuje się jednak, że mężczyźni i kobiety czerpią radość z innego rodzaju doświadczeń. Chociaż brzmi to jak stereotyp, przykładowo mężczyźni w większości cenią sobie filmy akcji bardziej niż kobiety. Z kolei kobiety przeważnie lubią filmy o charakterze romantycznym. Współcześni naukowcy znajdują różnice pomiędzy kobietą a mężczyzną na poziomie [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/odbudowanie-meskiego-aspektu-duchowosci/">Odbudowanie męskiego aspektu duchowości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Mężczyźni i kobiety różnią się od siebie</h4>
<p>Okazuje się jednak, że mężczyźni i kobiety czerpią radość z innego rodzaju doświadczeń. Chociaż brzmi to jak stereotyp, przykładowo mężczyźni w większości cenią sobie filmy akcji bardziej niż kobiety. Z kolei kobiety przeważnie lubią filmy o charakterze romantycznym. Współcześni naukowcy znajdują różnice pomiędzy kobietą a mężczyzną na poziomie funkcjonowania mózgu i biochemicznych funkcji organizmu. Ja dodałbym również, że istnieją konkretne różnice na poziomie szeroko rozumianej duszy człowieka. Próby podważania tego zróżnicowania pomiędzy kobietami a mężczyznami przynoszą raczej negatywne skutki. Ważne, aby wziąć pod uwagę fakt, że Bóg stworzył te różnice pomiędzy mężczyzną a kobietą dla wzajemnego błogosławieństwa. Leanne Payne w książce <em>Crisis of Masculinity</em> (Kryzys męskości) podkreśla błędny kierunek rozwoju dzisiejszego społeczeństwa. Sprawiedliwość nie jest bowiem jednoznaczna z równością i dążeniem do jednakowości. Sprawiedliwością jest rozpoznanie istniejącego zróżnicowania w każdym stworzeniu i zezwolenie na funkcjonowanie zgodnie z płcią określoną przez Stwórcę.</p>
<h4>Kobieca duchowość – współcześnie dominująca</h4>
<p>Jednym z niepokojących aspektów życia duchowego w Kościele jest fakt, że sposób doświadczania duchowości odpowiada bardziej preferencjom kobiecym niż męskim. To jeden z powodów, dla których wśród osób wierzących w kościołach o wiele bardziej wzrasta liczba kobiet niż mężczyzn. Kolejny powód, według mnie, jest taki, że kobiety funkcjonują w większej harmonii z intuicyjnym odbieraniem rzeczywistości duchowej. Oczywiście kobiecy aspekt duchowości jest tak samo ważny i nie może być odrzucany. Nie możemy jednak negować ani wypierać męskiego sposobu odbierania i wrażliwości duchowej.</p>
<p>Kiedy spojrzymy jednak na typową duchową dietę, która jest serwowana w dzisiejszym Kościele, i zastanowimy się, dla której płci jest ona bardziej atrakcyjna, odpowiedź nasuwa się sama. Od razu zauważymy znaczący brak duchowego pokarmu, który byłby odpowiedni dla mężczyzn. Od momentu, w którym rola mężczyzn w społeczeństwie została w pewien sposób zahamowana i „rozwodniona” przez ruchy feministyczne, zjawisko to nie ominęło również Kościoła. Dziś faktem jest, że męski sposób odbierania duchowej rzeczywistości został zdominowany poprzez zwrot w kierunku emocji i pojmowania mistycznego, często romantycznego. To sprawia, że obecnie przeważa raczej typowy dla kobiet sposób wyrażania miłości do Boga.</p>
<blockquote><p>Świętość to nie słodki, cukierkowy obraz. Wyraża spartańską jakość poświęcenia i skupienia, które umożliwiają rzeczywiste militarne zwycięstwo</p></blockquote>
<h4>Miłość oblubienicy do Jezusa</h4>
<p>Najbardziej istotną kwestią w tym wymiarze jest sposób wyrażania miłości w pieśniach uwielbienia. Ich język jest romantyczny, taki jak w relacji pomiędzy kobietą i mężczyzną. Mój przyjaciel, którego szanuję i uważam za największego lidera ruchu modlitwy w Stanach Zjednoczonych, mówi, że „potrzebą wszystkich jest doświadczyć miłości oblubienicy skierowanej do Jezusa”. Księga Pieśni nad Pieśniami Salomona zajmuje kluczowe miejsce w tym nauczaniu. Jednak w ten sposób wszyscy zostajemy przyrównani do zakochanej kobiety (oblubienicy), a naszym obiektem miłości jest odważny, śmiały i nieustraszony kochanek. Osobiście żywię wielką pasję i pełne oddanie dla Jezusa, ale jako mężczyźnie trudno mi się w pełni utożsamić z wyrażaniem kobiecej miłości oblubienicy do Jezusa.</p>
<p>C.S. Lewis zauważył, że Kościół, czyli całe Ciało ludzi wierzących, przyjmuje żeńską rolę w relacji i odniesieniu do Bożej męskości. Zauważył również, że Bóg raczej rzadko przyrównuje siebie do żeńskich wzorców. Argumentował to w ten sposób, że męskie wyobrażenie Boga musi dominować ze względu na to, że reprezentuje ono siłę i autorytet. Wielu nie chce się z tym zgodzić. Osobiście uważam jednak, że Lewis ma rację. W naszej służbie podkreślamy wiodącą rolę męża w małżeństwie i w rodzinie, a także znaczenie męskiego przywództwa w zbiorowości kościoła i w pracy misyjnej. Odwołujemy się tutaj również do męskiego wizerunku Boga jako Ojca i jako Głowy.</p>
<p>I znów warto tutaj podkreślić, że dla mężczyzn atrakcyjne są inne rzeczy niż dla kobiet. Owszem, łączą się one ze sobą, a nawet na siebie nakładają, ale mimo wszystko są różne. Przykładowo, mężczyźni, szczególnie młodsi, są pociągani, zachęcani przez współzawodnictwo, wyzwania fizyczne, podejmowanie ryzyka i różnorodne kwestie do rozwiązania. Natomiast nasze uwielbienie i sposoby nauczania Bożego Słowa często koncentrują się na bardziej kobiecych aspektach duchowości, takich jak odczuwanie atmosfery Bożego poruszenia, miłość do Jezusa rozumiana jako miłość oblubienicy, a także bardziej sentymentalne sposoby uwielbienia. Należy stale pamiętać, że istnieje druga strona duchowości, która jest dziś więcej niż pożądana. Tam, gdzie zauważamy w duchowości to męskie zabarwienie, pojawiają się wyzwania w zakresie dyscypliny, siły i autorytetu, właściwe poddanie i pragnienie zdobywania świata dla Jezusa. Męski sposób rozumienia duchowości stawia na szkolenie, uczniostwo, wyposażenie, duchowe ćwiczenia i radykalną walkę przeciwstawiania się mocom ciemności. Tego jest coraz mniej w Kościele, a bardzo tego potrzebujemy.</p>
<h4>Męskość w duchowości hebrajskiej</h4>
<p>W swoim aspekcie historycznym duchowość jest prawie zupełnie męska. A dokładniej mówiąc (chociaż sam bym do tego nie dążył), starożytne synagogi były prowadzone w męskiej dominacji, tak jak obecnie synagogi ortodoksyjne. Jakiś czas temu spacerowałem ulicą w czasie szabatu w mieście Hajfa, na północy Izraela. Przechodziłem obok ortodoksyjnej synagogi. Nigdy wcześniej nie słyszałem mężczyzn modlących się z takim zapałem, tak głośno i harmonijnie recytujących modlitwy. To był męski głos. Silny, pełen wiary i głębokiego zaangażowania. Już sam dźwięk tych zaangażowanych męskich głosów wywarł na mnie ogromne wrażenie.</p>
<p>Zdałem sobie sprawę, że większość uwielbienia w Biblii jest bardzo męska. Tak, zgadza się, jest także kobiecy wymiar uwielbienia, ale różnią się one od siebie. Zauważyłem, że uwielbienie Boga jest porównywane do wyrażania miłości przez walecznych mężczyzn, takich jak król Dawid. Mężczyzn, którzy wyrażają szacunek dla swojego króla, dowódcy i szefa. Bóg jest postrzegany jako Dowódca zastępów i Szef. Bóg jest Dowódcą zastępów anielskich Nieba (to militarny obraz) oraz armii Izraela. Namaszczenie samo w sobie wiąże się z mężczyznami, którzy są wyposażani do walki. Świętość to nie słodki, cukierkowy obraz. Wyraża spartańską jakość poświęcenia i skupienia, które umożliwiają rzeczywiste militarne zwycięstwo. Mógłbym tutaj zacytować bardzo wiele fragmentów; oto przykłady: <em>Gdyż z tobą rozbijam drużynę, a z Bogiem moim przesadzam mur</em> (Psalm 18:30); <em>Ręce moje zaprawia do walki i ramiona moje napinają łuk spiżowy</em> (Psalm 18:35); <em>Błogosławiony Pan, skała moja! On zaprawia ręce moje do walki, palce moje do boju! Łaska moja i twierdza moja, obrona moja i wybawca mój, tarcza moja i ucieczka moja; On mi poddaje narody</em> (Psalm 144:1–2). Stosujemy te fragmenty głównie w odniesieniu do duchowej walki, a także wzywając ludzi, bez względu na płeć, by zmierzyli się z bitwami, doświadczeniami np. w miejscu pracy czy w różnych aspektach życia społecznego.</p>
<blockquote><p>Biblijna duchowość nie ma nic wspólnego z tchórzostwem, nie jest też żadnym gipsem założonym na nasze słabości</p></blockquote>
<h4>Prawdziwy biblijny obraz</h4>
<p>Biblijna duchowość nie ma nic wspólnego z tchórzostwem. Nie jest też żadnym gipsem założonym na nasze słabości, jak przypisują nam to ateiści. Jest ona rodzajem namaszczenia, które czyni nas odważnymi zwycięzcami i ludźmi z wielkim poczuciem celu. Ludźmi, którzy szukają możliwości ekspansji dla Bożego Królestwa i widzą odkupienie tego świata. Związane jest to z pełną pasji miłością dla Jezusa, naszego Króla i Dowódcy, który wiedzie nas do zwycięstwa.</p>
<p>Istnieje dzisiaj kilka przykładów uwielbienia i oddawania czci Bogu, które ten aspekt podkreślają. Niektóre opierają się właśnie na wymienionych wcześniej wersetach. Potrzebujemy o wiele więcej takich hymnów, a także solidnego głoszenia i nauczania o takim charakterze.</p>
<p>Nasza wiara ma wiele męskich, pełnych przygód atrybutów. Uwielbienie nie musi być wyrażane tylko poprzez jeden, sentymentalny i romantyczny aspekt miłości. Chrześcijaństwo nie jest ucieczką od życia, ale odważnym zaangażowaniem w życie tego świata i przeciwstawieniem się mocom ciemności. Zatem powinno pojawić się więcej strategii i programów, które byłyby atrakcyjne dla mężczyzn i stanowiłyby dla nich wyzwanie. Tak, aby Królestwo Boże było poszerzane we wszystkich wymiarach społeczeństwa. Chciejmy wszyscy zaangażować się w rozwój tego rodzaju duchowych doświadczeń i przeżyć.</p>
<h6>Tłumaczenie: Alina Wieja</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/odbudowanie-meskiego-aspektu-duchowosci/">Odbudowanie męskiego aspektu duchowości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/odbudowanie-meskiego-aspektu-duchowosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
