<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>2013/1 (wiosna) &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/numery/wiosna-2013/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Dec 2019 13:24:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Co podarować swoim rodzicom?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/co-podarowac-swoim-rodzicom/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/co-podarowac-swoim-rodzicom/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 15:59:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Bogowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=437</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ach, ta dzisiejsza młodzież! Żyjemy w czasach, w których odwieczne zasady moralne stają się passé. Jeszcze kilkanaście lat temu nie trzeba było tłumaczyć młodym ludziom, że szacunek do starszych jest ważny. Dziś potrafią oni żerować na łatwowierności dziadków i babć. Świadczyć o tym mogą choćby próby wyłudzania pieniędzy metodą „na wnuczka”, w wyniku których starsi [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/co-podarowac-swoim-rodzicom/">Co podarować swoim rodzicom?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Ach, ta dzisiejsza młodzież!</h4>
<p>Żyjemy w czasach, w których odwieczne zasady moralne stają się passé. Jeszcze kilkanaście lat temu nie trzeba było tłumaczyć młodym ludziom, że szacunek do starszych jest ważny. Dziś potrafią oni żerować na łatwowierności dziadków i babć. Świadczyć o tym mogą choćby próby wyłudzania pieniędzy metodą „na wnuczka”, w wyniku których starsi ludzie nierzadko tracą oszczędności całego życia. Nie trzeba jednak tak daleko sięgać, by pokazać, że siwa głowa nie jest już dziś obiektem szacunku. Wystarczy np. wsiąść do autobusu, by zaobserwować, jak niewiele młodych osób ustępuje miejsca starszym. Jeśli jednak nie pokażemy ludziom, że można postępować inaczej, te wzorce będą się utrwalały i zostaną przekazane kolejnym pokoleniom.</p>
<h4>Dziadkowie, rodzice, dzieci</h4>
<p>Kiedyś pod jednym dachem mieszkały wielopokoleniowe rodziny. Tam najmłodsi uczyli się szacunku do starszych. Dziadkowie przekazywali życiową mądrość nie tylko słowami, ale przede wszystkim postawą. Dziś rodziny wielopokoleniowe są już raczej rzadkim zjawiskiem. Migracje zarobkowe sprawiają, że częstotliwość spotkań wnuków z dziadkami drastycznie zmalała. Dodatkowo młodzi ludzie coraz później decydują się na potomstwo. Dołóżmy do tego jeszcze brak czasu spowodowany koniecznością bezgranicznego poświęcenia się sprawom zawodowym, a zobaczymy, jak kwestia wychowania przejmowana jest przez instytucje, przedszkola, szkoły, a często także przez rówieśników.</p>
<blockquote><p>Jak chcielibyśmy, aby nasze dzieci traktowały nas, gdy dorosną? Tak właśnie traktujemy dziś swoich rodziców</p></blockquote>
<h4>Inwestycja w przyszłość</h4>
<p>Z punktu widzenia dorosłego człowieka mogę dziś jasno powiedzieć, że moje postrzeganie świata, normy moralne i wartości wyniosłem z domu. To najbliższa rodzina miała największy wpływ na moje wychowanie. Czas i uwaga, które zainwestowali we mnie rodzice, dzisiaj procentują. Z tej perspektywy muszę stwierdzić, że to, co inwestujemy w nasze dzieci dziś, zaprocentuje w naszym życiu za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat. To, jakimi rodzicami będziemy dzisiaj dla swoich dzieci, stanie się widoczne w przyszłości, kiedy sami będziemy potrzebowali uwagi, opieki i pomocy.</p>
<h4>Autorytet rodzica a kumpel</h4>
<p>Dziś starość jest pokazywana jako niemodna, brzydka i niechciana. Próżno szukać w mediach ludzi starszych, chorych, wymagających opieki. Reklamy pokazują młodość, piękno i bogactwo. Zgodnie z tym sposobem myślenia seniorów eliminuje się z krajobrazu, zamykając w domach opieki, by raz na jakiś czas zadzwonić i zapytać, czy wszystko w porządku. Taki jest światowy model opieki nad starszymi. Biblia jednak w piątym przykazaniu mówi coś zupełnie odwrotnego: <em>Czcij ojca twego i matkę twoją, jak ci rozkazał Pan, twój Bóg, aby długo trwały twoje dni i aby ci się dobrze działo w ziemi, którą Pan, twój Bóg, ci daje</em> (Ks. Powt. Pr. 5:16). Co zatem oznacza czcić starszych, rodziców i dziadków? Cześć oznacza wyróżnianie kogoś, okazywanie, że ktoś jest dla nas osobą ważną, wyjątkową. Ta cześć jeszcze na początku ubiegłego wieku wyrażana była w formie zwracania się do rodziców: „wy, ojcze”, „wy, matko”. Ta specjalna forma gramatyczna, pluralis majestatis, miała podkreślać majestat ojca i matki jako panujących w domu. Dziś niełatwo znaleźć tego typu przejawy szacunku, bo w modzie jest „kumplowanie” się z rodzicami.</p>
<p>Zauważmy, że piąte przykazanie mówi również o obietnicy błogosławieństwa, które wynika z jego przestrzegania. Jeśli chcemy żyć długo i mieć dobre życie, okazujmy zbożną cześć swoim rodzicom, a może nawet szerzej – seniorom naszego społeczeństwa. Warto podkreślić, że Bóg, nadając piąte przykazanie (pierwsze dotyczące relacji z drugim człowiekiem), wskazuje szczególnie na relacje dzieci i rodziców.</p>
<h4>Niedoskonali rodzice</h4>
<p>W tym delikatnym temacie nie sposób uniknąć pytania: Co z rodzicami, którzy nie spełnili należycie swoich rodzicielskich obowiązków? Czy szacunek i opieka należą się także ludziom, którzy nie tylko nie poświęcali dzieciom czasu, ale może nawet nadużywali alkoholu, stosowali przemoc czy wykorzystywali swoje dzieci? Wiem, że dzieciństwo przeżyte w takich warunkach potrafi odcisnąć w psychice człowieka piętno na całe życie. Mimo to jestem zdania, że Boże przykazanie przytoczone powyżej nie jest warunkowe. Bóg nie nakazuje nam czcić rodziców tylko wtedy, kiedy naszym zdaniem zrobili wszystko, aby wychować nas jak najlepiej. Mamy ich szanować dlatego, że są naszymi rodzicami. To nie jest łatwe, ale wierzę, że Bóg daje do tego siłę. Co więcej, przez naszą postawę szacunku możemy również zerwać pewną patologiczną tendencję przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Możemy być pierwszymi w rodzinie, którzy odcinają się od uzależnień, przemocy i innego rodzaju negatywnej spuścizny. To od nas poczynając, każde kolejne pokolenie może mieć dobre relacje z rodzicami. Wprowadzać w życie biblijne wzorce. A zmieniając myślenie jednostek, szczególnie w kwestii rodziny, możemy zmienić całe społeczeństwo.</p>
<h4>Przyjemny obowiązek</h4>
<p>Jako dorosłe dzieci także mamy obowiązki wobec naszych rodziców. Podobnie jak dzieci potrzebują uwagi i czasu spędzanego z rodzicami, rodzice dorosłych dzieci potrzebują czasu spędzanego z dziećmi. Rodzice chcą się cieszyć sukcesami swoich dorosłych dzieci, wspierać je w zmaganiach, pomagać znosić porażki. Najcenniejsze, co możemy podarować swoim rodzicom, gdy jesteśmy dorośli, to laurka składająca się z naszego czasu, uwagi i miłości. Pomyślmy, jak chcielibyśmy, aby nasze dzieci traktowały nas, gdy dorosną. Tak właśnie traktujmy dziś swoich rodziców. Inwestujmy w przyszłość, ucząc dzieci szacunku do starszych – poprzez własny przykład. Być może już jako osoby dorosłe sami jesteśmy w stanie zrozumieć ich dylematy wychowawcze oraz popełnione błędy i na tych błędach się uczyć.</p>
<p>W czasach, w których instytucja rodziny sprowadzana jest często do osób, które połączył wspólny kredyt mieszkaniowy albo niechciana ciąża, szczególnie ludzie wierzący powinni pokazywać biblijne wzorce postępowania. Rodzina to najcenniejsze dobro, jakie posiadamy. Nie bójmy się wyrażania naszych uczuć do rodziców i dzieci. Ja swoich rodziców kocham mimo wszystko i wiem, że na taką bezwarunkową miłość i wsparcie mogę liczyć również z ich strony.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/co-podarowac-swoim-rodzicom/">Co podarować swoim rodzicom?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/co-podarowac-swoim-rodzicom/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siła muzyki</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/sila-muzyki/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/sila-muzyki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 15:51:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=434</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto zachęcił Cię do tej muzycznej misji w Polsce? Znam siebie i prawdopodobnie bez Boga nie byłoby mnie już na tym świecie. Wiele głupich decyzji podjąłem w swoim życiu, ale Bóg był tak łaskawy, że mi się objawił. Pukał do drzwi mojego serca tak, jak puka do drzwi serca każdego człowieka. Otworzyłem Mu, a On [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/sila-muzyki/">Siła muzyki</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kto zachęcił Cię do tej muzycznej misji w Polsce?</strong></p>
<p>Znam siebie i prawdopodobnie bez Boga nie byłoby mnie już na tym świecie. Wiele głupich decyzji podjąłem w swoim życiu, ale Bóg był tak łaskawy, że mi się objawił. Pukał do drzwi mojego serca tak, jak puka do drzwi serca każdego człowieka. Otworzyłem Mu, a On pomógł mi się przed Nim uniżyć i oznajmił: „Życie to o wiele więcej niż to, czego doświadczyłeś. Czy nie chciałbyś spróbować Mi zaufać?”. Powiedziałem: „Tak!”.</p>
<p>Każdego dnia Bóg pokazuje mi nowe aspekty tego, Kim On jest. Są to cudowne i ekscytujące rzeczy. To sprawia, że wszystko, co robię, chcę robić właśnie dla Niego. Wiem, jak to jest robić coś tylko dla siebie. Wiem, jak człowiek się potem czuje. Początkowo świetnie, ale po czasie to uczucie przeradza się w pustkę. Tak naprawdę nie daje satysfakcji. W Biblii jest napisane, że tylko to, co robimy dla Chrystusa, jest wieczne. Duchowe osiągnięcia pozostają z tobą i są zapisane w Niebie. To rzeczy, dla których żyję. W Piśmie Świętym jest taki fragment, który mówi, że nie powinniśmy gromadzić skarbu tu, na ziemi, ale gromadzić prawdziwy skarb w Niebie. W dniu, w którym zobaczę Chrystusa twarzą w twarz i cały świat się przed Nim pokłoni, chciałbym, aby mógł mi powiedzieć: „Brian, wykonałeś dobrą robotę. Jestem z ciebie dumny!”. Marzę, by Jezus tak właśnie powiedział. Dlatego to wszystko robię.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>A więc uważasz, że muzyka w jakiś sposób zmienia świat&#8230;</strong></p>
<p>Jeśli chodzi o same piosenki, wynika to ze świadomości, kim jesteśmy w Bożych oczach. To także kwestia doświadczeń w życiu. Jestem bardzo szczery wobec siebie i wobec Boga. Dzięki temu mogę pisać piosenki, które mówią: „Wiele razy popełniałem błędy, próbując robić rzeczy, które wydawały mi się właściwe. Ale robiłem je po swojemu. Przeżyłem dzięki Twojemu miłosierdziu i łasce. Jesteś wspaniałym Bogiem!”. Nie boję się być szczery sam ze sobą. Nie od razu wszystko było super. Dawałem radę tylko dzięki Bogu. Dlatego te utwory muszą wskazywać na to, Kim jest Jezus! Bo tylko dzięki Jezusowi dzisiaj żyję. Teksty mówią o tym, czego dokonał Bóg.</p>
<p>Sama muzyka pochodzi z mojego serca. Gdy Bóg daje mi objawienie ze swojego Słowa, gdy już wszystko zostanie spisane – słucham jej i czuję się zachęcony. W naszym codziennym życiu, jeżeli rozwijamy się w naszej relacji z Bogiem, możemy osiągać kolejne etapy wiary. Możemy trafiać na przeszkody, ale Bóg jest niezmienny i zawsze przy nas trwa. Zawsze będziemy przechodzili próby czy pokuszenia. Te piosenki są aktualne, mają wciąż na nowo zachęcać. Wiele z nich pochodzi prosto z Ewangelii. Z tego powodu tak bardzo kocham je pisać, ponieważ Jezus przyszedł, żeby nas uratować. Byliśmy zgubieni, bez nadziei. Nie potrafiliśmy sobie pomóc, zbawić sami siebie. I z tego powodu to właśnie On jest wielki!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Co Cię zainspirowało, aby stworzyć zespół ReGeneration?</strong></p>
<p>Zespół ReGeneration założyliśmy wraz z kilkoma przyjaciółmi. Zaprosiłem ich do siebie do domu, nie zdradzając pomysłu. Gdy wszyscy się zjawili, byli zaskoczeni, że w moim mieszkaniu znalazło się tak wiele osób! Powiedziałem: „Zaprosiłem was, ponieważ chciałbym założyć zespół. Chciałbym, żebyśmy śpiewali razem. Nie mamy jeszcze nazwy, chciałbym po prostu śpiewać i używać daru, który dał mi Bóg”. Wszyscy się zgodzili. Zorganizowano też wieczór muzyki gospel. Zaprosiliśmy chór gospel z Poznania, a zespół ReGeneration otworzył koncert. Od tego momentu zaczęto nas zapraszać w różne miejsca. Śpiewaliśmy w szpitalach pacjentom na oddziałach onkologii. W którymś momencie jeden z członków zespołu zapytał, czy nie moglibyśmy mieć prawdziwego zespołu, a nie tylko robić to tymczasowo. Wtedy oficjalnie zostaliśmy zespołem ReGeneration. Od tego czasu cały czas gramy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jak powstają Wasze utwory?</strong></p>
<p>Bardzo różnie. Czasami budzę się w środku nocy i mam pomysł. Słyszę podział na głosy, całą piosenkę i wtedy ją zapisuję. Czasami mam w sercu samą melodię. Śpiewam ją sobie i w miarę upływu czasu rodzi się z niej pieśń. Czasami zainspirują mnie jakieś słowa. Bardzo rzadko siadam z zamiarem napisania czegoś. Wierzę, że piosenki, które piszę dla ReGeneration, zostały mi dane przez Boga.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jakiś czas temu mogliśmy Was oglądać w telewizji, w bardzo znanym programie „Must be the music”. Jak się tam znaleźliście?</strong></p>
<p>Są dwa powody. Pierwszy jest taki, że chcemy się dzielić z innymi Dobrą Nowiną o Jezusie. Gdy zakładaliśmy ReGeneration, zdaliśmy sobie sprawę, że każdy z nas jest w osobistej podróży z Bogiem. Jednocześnie działaliśmy razem, jako grupa, dla Boga. Jeśli chodzi o mnie samego, moja służba nie jest tylko dla ludzi z Kościoła. Chcę służyć ludziom, którzy szukają Boga. Być może doświadczyli Go w jakiś sposób, ale nie są jeszcze pewni lub potrzebują pomocy, by poznać Go osobiście. Mając to na uwadze, wystąpiliśmy w programie „Must be the music”. Naszym wspólnym celem było dzielić się Chrystusem poprzez muzykę gospel. Zrozumieliśmy, jak wielką siłę ma ta muzyka w Polsce. Można nią zainteresować ludzi i powiedzieć im o Bogu.</p>
<p>Z jednej strony wiedzieliśmy, że w programie nie dojdziemy za daleko, bo nie jest to najbardziej popularny styl muzyki, lubiany przez tłumy. Z drugiej strony czuliśmy, że pozwolą nam wystąpić w programie, ponieważ muzyka jest wystarczająco ciekawa. Wiedzieliśmy, że będziemy mieli jedną, może dwie możliwości, aby podzielić się ewangelią. Chcieliśmy powiedzieć to bardzo jasno i wprost. Odpowiednio się do tego przygotowaliśmy: modliliśmy się, pościliśmy i stawaliśmy przed Bogiem, prosząc: „Jezu, użyj nas, weź nasze ręce, uszy, umysły, głosy, oczy. Użyj wszystkiego”.</p>
<p>Zdaliśmy sobie sprawę, że nasza służba ma miejsce nie tylko na scenie, ale także za kulisami. Mieliśmy kontakt z producentami, stylistami, wizażystami, fryzjerami, osobami, które przeprowadzały z nami wywiady, prezenterami. Prosiliśmy Boga, by Jego światło było widoczne w nas przez cały ten czas.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>A jaki był drugi powód?</strong></p>
<p>Drugim powodem, dla którego chcieliśmy wystąpić w programie „Must be the music”, była potrzeba sprawdzenia się. Gramy muzykę gospel już od dłuższego czasu. Tak więc zaczęliśmy szukać ludzi, którzy mogliby nam pomóc w tych kwestiach. Nie mieliśmy w swojej karierze zbyt wielu koncertów. Tak więc był to dla nas sposób, by zawołać: „Chcemy podzielić się muzyką gospel ze światem! Czy jest ktoś, kto chciałby nam pomóc i wesprzeć nas w tym, jak mówimy o Jezusie?”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Czyli nie tylko śpiewacie, ale także ewangelizujecie?</strong></p>
<p>Jak najbardziej! Wierzymy, że należy budować relacje z ludźmi i najpierw trzeba kogoś poznać, aby móc rozmawiać z nim o Bogu. Wierzymy, że poprzez postawę naszych serc Bóg dotknął czyjegoś życia. Być może nie dowiemy się o owocu tego już teraz. Apostoł Paweł powiedział, że jeden człowiek sieje, inny żnie, a Bóg jest tym, który daje wzrost. Wierzymy, że gdy staniemy przed Chrystusem, On powie nam: „Pamiętacie, jak braliście razem udział w &gt;&gt;Must be the music&lt;&lt;? Widzicie tych ludzi, którzy tam stoją? Są tutaj właśnie dlatego”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>A co powiedziałbyś na temat samej muzyki gospel w Polsce?</strong></p>
<p>Jednym z moich celów było zachęcanie ludzi, by odkryli, co dla nich osobiście może oznaczać muzyka gospel. Polega ona w dużej mierze na zrozumieniu tego, o kim i o czym się śpiewa. Niektórzy mówią, że gospel to muzyka duszy. I tak jest – ona wymaga autentyczności. Jeżeli wiem, że Jezus przyszedł, aby mnie zbawić, mogę zaśpiewać <em>Cudowną Bożą łaskę</em>, ponieważ rozumiem, co ona oznacza. Muzyka gospel łączy ducha, duszę i ciało. Gdy ktoś pozna Zbawiciela i doświadczy przyjaźni z Nim, wtedy dopiero zaczyna tworzyć prawdziwą muzykę gospel. A taka muzyka ma moc zmienić życie. Inspiruje. Jest czystym przekazem ewangelii.</p>
<p>Czasami dzwonią do mnie dyrygenci chórów i pytają: „Nasz chór chciałby się więcej modlić. Chcielibyśmy mieć koncerty, podczas których więcej ludzi zostanie dotkniętych przez Boga”. Z takiej postawy serca wypływa sens tworzenia. Trzeba najpierw coś przyjąć, by następnie móc się tym podzielić z innymi. Wtedy nie jest to już tylko imitacja, ale autentyczne doświadczenie Pana Boga poprzez muzykę gospel.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Co szczególnie podoba Ci się w Polsce? </strong></p>
<p>Przede wszystkim lubię Polaków. A w szczególności ludzi, z którymi jestem w kontakcie. Są to setki osób, które poznałem na koncertach i Warsztatach Gospel. Okazali mi wiele ciepła, miłości Chrystusa, dzielili się też ze mną swoją kulturą. Kocham polską kulturę, historię. Tę prężność i waleczność Polaków, to, że nigdy się nie poddawali. Myślę, że w tych cechach jest coś szczególnego. To jest jeden z powodów, dla których Polacy śpiewają muzykę gospel w tak ciekawy sposób. W pewnym sensie mogą się utożsamić z niewolnictwem, które przeżyli Afroamerykanie. Potrafią odnieść je do swojej historii i śpiewać, wyrażając bardzo podobne emocje oraz tę samą nadzieję, którą mamy w Chrystusie. Kocham także polskie jedzenie. Podoba mi się architektura w waszym kraju: nowe budynki, centra handlowe, które powstają w Poznaniu. Każdy powinien zobaczyć to piękne miasto.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Czy jest jeszcze coś, co chciałbyś powiedzieć czytelnikom „Naszych Inspiracji”? </strong></p>
<p>Tak! Niedawno skończyliśmy nagrania do pierwszej piosenki i pracujemy pilnie, by jak najszybciej powstał cały album. Wierzę, że niedługo będzie dostępna nasza nowa płyta.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<h6><em>Tłumaczenie: Estella Korzeń</em></h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/sila-muzyki/">Siła muzyki</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/sila-muzyki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pycha w pawich piórkach</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pycha-w-pawich-piorkach/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pycha-w-pawich-piorkach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 15:42:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Lidia Czyż]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=431</guid>

					<description><![CDATA[<p>Okazuje się, że te przepiękne pióra są dla pawia tylko i wyłącznie „dekoracją”. Nie spełniają żadnych innych funkcji, jakie pióro ptaka spełniać powinno. Nie służą do latania, nie są wodoodporne. Stanowią jedynie ozdobę, wabik, ale nie wzór aerodynamiki, jak inne, o wiele mniej efektowne ptasie pióra. Podobni czy nie? Trudno nas, ludzi, porównywać do ptaków, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pycha-w-pawich-piorkach/">Pycha w pawich piórkach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Okazuje się, że te przepiękne pióra są dla pawia tylko i wyłącznie „dekoracją”. Nie spełniają żadnych innych funkcji, jakie pióro ptaka spełniać powinno. Nie służą do latania, nie są wodoodporne. Stanowią jedynie ozdobę, wabik, ale nie wzór aerodynamiki, jak inne, o wiele mniej efektowne ptasie pióra.</p>
<h4>Podobni czy nie?</h4>
<p>Trudno nas, ludzi, porównywać do ptaków, ale czy czasami nasze reakcje nie przypominają zachowania tych pięknych pawi? Czy nie lubimy pysznić się, jak one, swoimi „piórami”? Wykorzystywać swoje atuty, by robić wrażenie na otoczeniu? Lubimy zachwycać, przyciągać spojrzenia, skupiać na sobie uwagę. Czy to źle?</p>
<p>Każdy człowiek powinien znać swoje atrybuty, mocne strony. Poczucie własnej wartości jest na tyle ważne, że decyduje o jakości naszego życia. Brak poczucia, że jesteśmy ważni, że każdy z nas coś znaczy, jest przyczyną różnego rodzaju problemów psychologicznych: trudności w związkach i relacjach z ludźmi, lęku, agresji, a nawet autoagresji. Brak poczucia własnej wartości prowadzi do zależności od innych ludzi, zaburzeń odżywania, uzależnień, niezadowolenia z życia. Wszyscy chcemy być zauważeni. Jedną z podstawowych potrzeb psychicznych człowieka jest potrzeba szacunku i uznania. Łączy się to z zaufaniem do samego siebie, poczuciem wartości i świadomością własnych kompetencji.</p>
<h4>Ludzka potrzeba</h4>
<p>Każdy z nas w jakimś stopniu przejawia tendencję do zwracania na siebie uwagi. Jeden z moich uczniów zapytany, dlaczego jest niegrzeczny, odpowiedział szczerze: „Bo chcę, żeby pani mnie zauważyła”. Każdy z nas potrzebuje docenienia i podziwu innych. Ważne jest tutaj pytanie: W jakim stopniu? Czy pragnąc, by inni nas zauważali, podziwiali, zrobimy wszystko, by to osiągnąć? Czy dopniemy swego wszelkimi sposobami? Nawet tymi niezgodnymi z normami moralnymi? Nadmierne poczucie własnej wartości jest cechą równie negatywną jak brak poczucia wartości.</p>
<blockquote><p>Czy pawie piórka potrafią odwrócić uwagę od tego, co chciałoby się ukryć?</p></blockquote>
<h4>To ja, narcyz</h4>
<p>Istnieje nawet jednostka zaburzeń osobowości, która zwie się narcyzmem. Polega na chorobliwym skupianiu na sobie uwagi innych ludzi, aby być przez nich podziwianym. Narcyzm charakteryzuje przesadna, zawyżona ocena własnej wartości i znaczenia, bardzo silna potrzeba uznania, koncentrowanie uwagi na sobie. Człowiek dotknięty narcyzmem wykorzystuje ludzi, bez zwracania uwagi na ich potrzeby i odczucia. To powoduje skłonność do manipulacji ludźmi oraz trudności w utrzymaniu relacji. Jak w piosence zespołu Łzy pt.<em> Narcyz</em>: „Jestem piękny i uroczy – popatrzycie w moje oczy / Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy”.</p>
<p>Najskromniejszy? Tak, okazuje się, że osoba narcystyczna rzadko dostrzega swoje przechwałki, „puszenie się”, brak umiaru czy niewłaściwe motywy. Może być nawet szczerze przekonana o swojej skromności.</p>
<h4>Moja samoocena?</h4>
<p>Odpowiedzmy sobie uczciwie na pytanie: Jaką mamy samoocenę? Właściwą, zbyt niską, a może zbyt wysoką? Czy nie rozkładamy „pawich piórek”? Czy nie chcemy za wszelką cenę olśnić innych: pięknem zewnętrznym, intelektem, urządzeniem mieszkania, pozycją zawodową, dorobkiem naukowym, kontem w banku, nowym samochodem, telefonem, elektronicznymi gadżetami itd.? Czy wśród ludzi nie sprawdzamy, jakie wrażenie zrobimy własną osobą? A może odwrotnie: skupiamy na sobie uwagę innych swoim nadmiernym ascetyzmem, pobożną miną? „Rozkładamy pióra” i patrzymy: dostrzegają mnie czy nie? Widzą, jaki jestem piękny, dobrze sytuowany, mądry, błyskotliwy, przystojny, pobożny, skromny, zdolny (wybierz / dopisz właściwe).</p>
<h4>Balans w cenie</h4>
<p>Apostoł Paweł pisze:<em> Powiadam bowiem każdemu spośród was, mocą danej mi łaski, by nie rozumiał o sobie więcej, niż należy rozumieć, lecz by rozumiał z umiarem stosownie do wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił</em> (List do Rzym. 12:3). Na tym właśnie polega równowaga między właściwym poczuciem swojej wartości a pokorą. Umiar to inaczej balans, równowaga, której brakuje pyszniącym się swymi „piórkami”, cokolwiek by nimi było. Zanim więc znowu zaczniemy wyliczać swoje atuty, udowadniając, jacy jesteśmy wspaniali, inteligentni, zdolni, pokorni – pomyślmy, czy to nie są tylko „pawie pióra”. Piękne, ale czy także użyteczne?</p>
<p>Znajdźmy chwilę na refleksję, wyciszenie. Zastanówmy się i przyznajmy uczciwie, jakie są nasze słabe i mocne strony. Jeśli nie jesteśmy w stanie ocenić tego sami, zapytajmy życzliwe, mądre osoby, które nas znają. Nie zawyżajmy, ale też nie zaniżajmy swojej wartości. Nie silmy się na efekt, na wrażenie, nie udawajmy kogoś innego, niż jesteśmy. Myślmy o sobie z umiarem. Bóg każdego z nas obdarzył darami i wyjątkowymi zdolnościami. Może nie zawsze są one spektakularne, ale zawsze takie, jakich potrzebujemy, by spełniać Boże dzieło. Może czujesz, że nie jesteś „pawiem”, ale szarym „wróbelkiem”. Nie martw się. Wróbelek potrafi latać.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pycha-w-pawich-piorkach/">Pycha w pawich piórkach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pycha-w-pawich-piorkach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Walka o słowa</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/walka-o-slowa-jakanie-jak-poprawic-sposob-wypowiadania/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/walka-o-slowa-jakanie-jak-poprawic-sposob-wypowiadania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 15:25:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bożena Nowak]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=422</guid>

					<description><![CDATA[<p>W międzynarodowej klasyfikacji Zaburzeń Psychicznych i Zaburzeń Zachowania jąkanie zaliczane jest do zaburzeń zachowania i emocji. Uznaje się je za upośledzenie płynności mówienia. Objawami jąkania są mimowolne: powtarzanie i przeciąganie dźwięków, sylab czy słów oraz niekontrolowane pauzy, w czasie których osoba jąkająca się nie jest w stanie wydobyć z siebie głosu. Mogą temu towarzyszyć także [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/walka-o-slowa-jakanie-jak-poprawic-sposob-wypowiadania/">Walka o słowa</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W międzynarodowej klasyfikacji Zaburzeń Psychicznych i Zaburzeń Zachowania jąkanie zaliczane jest do zaburzeń zachowania i emocji. Uznaje się je za upośledzenie płynności mówienia. Objawami jąkania są mimowolne: powtarzanie i przeciąganie dźwięków, sylab czy słów oraz niekontrolowane pauzy, w czasie których osoba jąkająca się nie jest w stanie wydobyć z siebie głosu. Mogą temu towarzyszyć także ruchy twarzy lub innych części ciała.</p>
<h4>Utrudnienia w komunikacji</h4>
<p>Jąkanie jest niezależne od woli samego mówcy. Choć osoba mówiąca tego chce, nie potrafi mówić płynnie. To w znacznym stopniu ogranicza spontaniczność mówienia. Jąkający musi planować, co chce przekazać swoją wypowiedzią. Dobiera odpowiednie wyrazy. Często w trakcie wypowiedzi wybiera te łatwiejsze do wymówienia.</p>
<p>Jąkanie może wystąpić u każdego człowieka. Najczęściej pojawia się jako zwykła niepłynność mowy podczas występów publicznych, spowodowana tremą. Jeśli jest stałym zaburzeniem płynności mowy, powinno zostać poddane terapii. Niepłynność w mówieniu to wynik nieprawidłowej koordynacji trzech aparatów: oddechowego, fonacyjnego i artykulacyjnego. Takie „zacinanie się” zwykle może trwać od kilku miesięcy do kilku lat. Jeśli utrzymuje się powyżej roku, może doprowadzić do logofobii (chronicznego lęku przed mówieniem), a także do zaniżonego poczucia wartości czy nawet zmian w osobowości.</p>
<h4>Skala problemu</h4>
<p>Pierwsze objawy jąkania zarejestrowano między 2 a 3 r. życia. Z badań wynika, że u dziewczynek pojawiają się o 3 mies. wcześniej niż u chłopców. Udział jąkających się osób obu płci zmienia się w zależności od wieku: wśród dzieci w wieku przedszkolnym jąkający się chłopcy przewyższają liczebnie dziewczęta w proporcjach 2:1. W pierwszej klasie stosunek ten wynosi już 3:1, a w piątej – 5:1. Wynika to z wyższego współczynnika zdrowienia wśród dziewczynek. Z powodu wysokiego (64–75%) współczynnika zdrowienia ogólna skala jąkania wynosi nieco ponad 1%. Inaczej mówiąc, jąka się 1 na 135 osób dorosłych.</p>
<blockquote><p>Miej czas na wysłuchanie danej osoby i tego, co chce ci powiedzieć</p></blockquote>
<h4>Wpływ różnic kulturowych</h4>
<p>Przeprowadzono również badania skali tej przypadłości ze względu na różnice kulturowe i pochodzenie etniczne. Jąkanie jest obecne w każdej kulturze, chociaż rzeczywista częstość jego występowania jest różna. Zdecydowana większość badań została przeprowadzona w Europie i Ameryce Północnej, gdzie jąkanie dotyka ok. 1% całej populacji. Inne regiony nie zostały wystarczająco dokładnie przebadanie. Tymczasem uważa się, że w Afryce, zwłaszcza zachodniej, odsetek jąkających się jest najwyższy na świecie i wynosi nawet 9% ludności.</p>
<h4>Szanse na wyleczenie</h4>
<p>Wśród dzieci w wieku przedszkolnym szanse na wyzdrowienie są bardzo duże. Średnio 65% zdrowieje spontanicznie w ciągu dwóch lat od momentu wystąpienia pierwszych objawów. Ok. 74% dzieci zdrowieje, wkraczając w wiek nastoletni. Kiedy jednak jąkanie utrzymuje się przez dłuższy czas, a u dziecka wykształcają się zachowania wtórne, prognozy są już ostrożne – tylko 18% z tej grupy zdrowieje po pięciu latach. Przy zastosowaniu odpowiedniego leczenia u dzieci jąkanie można znacznie zredukować. U osób dorosłych jąkanie jest o wiele bardziej zakorzenione. Osoby dorosłe poddane leczeniu mogą częściowo zredukować jąkanie, a w nielicznych przypadkach pozbyć się go nawet całkowicie.</p>
<h4>Przyczyny</h4>
<p>Jąkanie ma wiele przyczyn. Oto najważniejsze z nich:<br />
<strong>Rozwojowa niepłynność mowy</strong> – przenoszona do dorosłości u przynajmniej 20% dzieci. Większość dzieci jest nieświadoma przerw w swojej mowie. Zdarza się, że 2–3-letnie dzieci „zacinają się”. Mało sprawny aparat oddechowy, fonacyjny i artykulacyjny dziecka nie nadąża za rozwojem jego mózgu. Dziecko ma dużo do powiedzenia, lecz nie nadąża z odpowiednią koordynacją oddychania, fonacji i artykulacji.<br />
<strong>Jąkanie nabyte</strong> – przyczyną jest tu zdarzenie neurologiczne, fizyczny uraz połączony z bólem, nowotwór lub zażywanie narkotyków. Ten typ jąkania rozwija się także na skutek traumatycznych doświadczeń (osierocenie, rozpad małżeństwa rodziców lub uraz fizyczny). Najczęściej pojawia się gwałtownie.<br />
<strong>Przyczyny społeczne</strong> – w wyniku błędów wychowawczych polegających na tłumieniu u dziecka wiary we własne siły, izolowaniu, ograniczaniu samodzielności, wytwarzaniu bojaźliwości i braku odporności na niepowodzenia. Dużą rolę odgrywają tu też naciski ze strony rówieśników, presja, naleganie na idealną mowę.<br />
<strong>Leworęczność</strong> – wśród dzieci jąkających się stwierdzono większy odsetek leworęcznych niż wśród płynnie mówiących (W. Sovak 1995). U osób jąkających się badania wykazały zaburzenia asymetrii mózgu. Asymetria funkcjonalna mózgu u jąkających się jest słabiej zaznaczona.<br />
<strong>Dziedziczność</strong> – u dzieci, które mają jąkających się krewnych, zaburzenie mowy rozwija się trzy razy częściej. Dowodem dziedziczności ma być jąkanie się bliźniąt jednojajowych, odziedziczone po jednym z rodziców. Aż 64% badanych jąkających się miało krewnych, którzy się jąkali.<br />
<strong>Przyczyny psychologiczn</strong>e (lęk przed mówieniem), niezwiązane z urazem fizycznym – silne bodźce wywołujące szok nerwowy i długotrwały stres. Wpływ mają tu także specyficzne cechy osobowości (neurotyczność, lękliwość, nadwrażliwość), które sprzyjają jąkaniu.<br />
Inne przyczyny – np. ciężki przebieg ciąży i porodu, choroby somatyczne, nerwice.</p>
<h4>Jak rozpoznać?</h4>
<p>Podstawowymi zachowaniami charakterystycznymi dla osoby jąkającej się są jawne, zauważalne przerwy w płynnej mowie. Dotyczy to powtórzeń: dźwięków, sylab, słów i fraz, niemych bloków i przedłużeń dźwięków. Różnią się one od normalnych niepłynności, występujących u wszystkich ludzi. Zająknięcia mogą trwać dłużej, pojawiać się częściej. Związane są z większym wysiłkiem i napięciem.</p>
<p>W sytuacji tzw. stresu komunikacyjnego (np. wystąpienie publiczne) jąkanie pojawia się ze zdwojoną siłą. Ważne, aby mieć świadomość, że jąkanie to nie trwała, ale okresowa dysfunkcja, którą można wyleczyć. Rozwój jąkania nie jest prostoliniowy, lecz przypomina sinusoidę. Nawet u osób bardzo mocno jąkających się nasilenie nie jest stałe.</p>
<blockquote><p>Jąkanie to nie trwała, ale okresowa dysfunkcja, którą można wyleczyć</p></blockquote>
<h4>Zależnie od poziomu stresu</h4>
<p>Osoba jąkająca się zauważa znaczny wzrost płynności mowy, kiedy zgadza się ze swoim rozmówcą, naśladuje mowę innych, szepcze, śpiewa, odgrywa role, rozmawia z małymi dziećmi lub ze zwierzętami. Inne sytuacje, publiczne przemówienia czy rozmowy przez telefon, wywołują zwiększony strach i zacinanie. Powoduje to zaburzony obraz siebie, wysoki poziom lęku, logofobię, stres, nerwowość, neurotyczność oraz lękliwość. Występuje nawet dyskomfort fizyczny: bóle w klatce piersiowej i ramionach, napięcie twarzy, wzmożone napięcie mięśniowe. W momencie mówienia widoczne mogą być także: kiwanie się, zaciskanie rąk, szczęk, napinanie policzków.</p>
<h4>Wpływa na emocje</h4>
<p>Jąkanie może mieć znaczący negatywny wpływ na emocje. Joseph Sheehan – wybitny naukowiec – opisał jąkanie, podając powszechnie znaną analogię. Porównał je do góry lodowej. Zauważalne symptomy stanowią mniejszość, natomiast szerszy zbiór objawów (np. negatywne emocje) schowane są pod powierzchnią. U jąkających często występują takie uczucia, jak zakłopotanie, strach, gniew i poczucie winy. Mogą one skutkować zwiększonym napięciem i wysiłkiem, które prowadzą do rozwoju zaburzenia.</p>
<p>W dalszej kolejności jąkanie powoduje trudności ze znalezieniem pracy lub awansem, problemy w budowaniu związku. Jąkający obawiają się postawy otoczenia. Często myślą, że są postrzegani jako osoby nerwowe lub głupie. Wśród obaw nadawcy wypowiedzi można wymienić strach przed wypowiadaniem specyficznych głosek, przed tym, że ktoś w czasie rozmowy dowie się o „sekrecie”, jakim jest jąkanie, a także lęki, stres, wstyd, poczucie utraty kontroli podczas rozmowy. Często pozostaje to niezauważone przez osobę słuchającą.</p>
<h4>Skutki kamuflażu</h4>
<p>Osoby jąkające się bardzo często stosują różne strategie kamuflażu. Nie mówią tego, co w danej chwili chcą powiedzieć, omijają trudne głoski, słowa i frazy. To niestety ogranicza sens ich wypowiedzi. Narasta swoiste napięcie. W miarę upływu czasu mogą się rozwinąć zachowania wtórne, jak mruganie czy poruszanie ustami. Osoby jąkające się unikają specyficznych dźwięków, słów, ludzi i sytuacji wymagających mówienia, wycofują się. Wiele z nich, w pełni świadomych swojego zaburzenia, zaczyna postrzegać siebie jako „jąkałę”. Wtedy tym bardziej narasta wstyd, skrępowanie, uczucie frustracji i izolowanie się.</p>
<h4>Jąkani się a Biblia</h4>
<p>Mojżesz miał wielkie trudności z wypowiadaniem się. Mimo to stał na czele narodu izraelskiego, był otaczany szacunkiem. Powiedział Bogu: <em>Proszę, Panie, nie jestem ja mężem wymownym, nie byłem nim dawniej, nie jestem nim teraz, odkąd mówisz do sługi swego, jestem ciężkiej mowy i ciężkiego języka</em> (Ks. Wyj. 4:10). Chociaż nie czuł się godny – ze względu na wadę wymowy – Bóg z niego nie zrezygnował, a wręcz przeciwnie, użył go w swoim planie. Jąkanie nie jest więc przeszkodą w osiągnięciu sukcesu czy wyznaczonego w życiu celu. Bóg często wybiera i powołuje do służby osoby, które na pierwszy rzut oka nie zostałyby wybrane przez innych ludzi. W Mojżeszu Bóg dostrzegł ogromną skromność.<em> Mojżesz był człowiekiem bardzo skromnym, najskromniejszym ze wszystkich ludzi, którzy są na ziemi</em> (Ks. Liczb 12:3). Z powodu jego pokornej postawy Bóg wyznaczył mu pomocnika w osobie Aarona, aby mówił zamiast niego.</p>
<p>Na temat jąkania w Księdze Izajasza możemy przeczytać: <em>Umysł skwapliwych zyska właściwe poznanie, a język jąkałów będzie mówił szybko i wyraźnie</em> (Ks. Izaj. 32:4). Bóg daje taką obietnicę, ponieważ dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli polegamy na Nim i chodzimy w posłuszeństwie Słowu Bożemu, mamy prawo spodziewać się usunięcia barier i zyskania Bożej pomocy w trudnościach.</p>
<p>W obliczu choroby ludzie często są zagniewani na Boga i podważają swoją wartość. Zrozumienie Bożego doskonałego planu dla człowieka zmienia ten obraz. W Psalmie 139:14 zapisano: <em>Wysławiam Cię za to, że cudownie mnie stworzyłeś. Cudowne są dzieła Twoje i duszę moją znasz dokładnie.</em> Pokazana jest tu właściwa postawa, jaka powinna towarzyszyć człowiekowi przez całe życie. Najszybszy proces uzdrowienia następuje, gdy odkryjemy, że Bóg nadaje naszemu życiu wartość. Postawa wdzięczności Bogu jest konieczna do zmiany sposobu myślenia. To, kim jesteśmy, nie zależy od tego, co mówią o nas inni ani co sami o sobie myślimy, lecz od tego, jakimi widzi nas Bóg.</p>
<p>Istnieją w historii przykłady osób cierpiących z powodu jąkania. Należą do nich np. Demostenes (wybitny mówca starożytny), rzymski cesarz Klaudiusz, Izaak Newton, premier Winston Churchill (który nie tylko się jąkał, ale i seplenił, co nie przeszkodziło mu stać się z czasem świetnym mówcą), a także aktorzy i piosenkarze: Marilyn Monroe, Rowan Atkinson, Hugh Grant, Bruce Willis, Kylie Minogue. Jąkanie nie musi być przeszkodą w osiąganiu sukcesów. Bardzo wiele zależy od osobistego podejścia.</p>
<h4></h4>
<h4>Kroki ku zmianie:<br />
Aby poprawić jakość wypowiedzi, warto zastosować konkretne kroki ku zmianie. Oto niektóre sposoby terapii:</h4>
<p><strong>Trening płynności mówienia</strong> – najczęściej stosowana jest metoda prof. Lilii Arutiunian: mowa jest synchronizowana z ruchami palców prawej ręki. Cel stanowi odzyskanie kontroli nad tempem mówienia. Inną techniką jest echokorekcja – trening opracowany przez dr. Mieczysława Chęćka. Można także wykonywać ćwiczenia fonacyjno-oddechowo-dykcyjne. To ćwiczenia upłynniające mowę: polegają na zwalnianiu tempa, przedłużaniu samogłosek, rytmizacji mowy.</p>
<p><strong>Metody psychoterapeutyczne</strong> – dotyczą m.in. psychoterapii treningowej, relaksacji, treningu zachowań asertywnych. Ustala się sytuacje i bodźce wyzwalające lęk przed mówieniem. Pracuje się nad zastępowaniem reakcji lękowych reakcjami relaksu.</p>
<p><strong>Grupowe formy terapii</strong> – dają one osobom dotkniętym tym zaburzeniem poczucie bezpieczeństwa. Eliminują poczucie osamotnienia. Zastosowane przez terapeutów różnorodne formy aktywności sprzyjają m.in. odblokowywaniu się emocji u pacjentów.</p>
<p><strong>Socjoterapia</strong> – trening mający zmniejszać poziom logofobii oraz poprawiać relacje interpersonalne. Celem jest nabycie asertywności, a także umiejętności podejmowania decyzji, szukania wsparcia i pomocy, rozwiązywania sytuacji konfliktowych.</p>
<p><strong>Farmakoterapia</strong> – szczególnie skuteczna w przypadku jąkania nerwicowego. Przepisywane są leki uspokajające oraz zmniejszające napięcie.</p>
<h4>DLA ROZMÓWCY:</h4>
<ul>
<li>Słuchaj aktywnie – zadawaj odpowiednie pytania.</li>
<li>Wyrażaj empatię – poprzez wrażliwość i osobiste zaangażowanie.</li>
<li>Zachęcaj do podejmowania konkretnych kroków ku zmianie.</li>
<li>Słuchaj tego, co osoba jąkająca się mówi, a nie tego, jak mówi.</li>
<li>Dbaj o kontakt wzrokowy przez cały czas rozmowy.</li>
<li>Miej czas na wysłuchanie danej osoby i tego, co chce powiedzieć.</li>
<li>Nie wytykaj błędów w mówieniu, nie proś o poprawne powtórzenie wyrazu.</li>
<li>Nie przerywaj wypowiedzi osoby zacinającej się.</li>
<li>Staraj się nie mówić za szybko, ponieważ pośpiech pogłębia stres.</li>
<li>Pomóż odrzucić kłamstwa, aby dana osoba mogła poznać Bożą prawdę na swój temat.</li>
<li>Zwróć uwagę na mocne strony twojego rozmówcy, wzmacniaj je dobrymi słowami.</li>
<li>Pomóż przezwyciężać barierę nieśmiałości w kontaktach międzyludzkich.</li>
<li>Zachęcaj do kontaktu z logopedą w przypadku znacznych niepłynności mowy.</li>
</ul>
<h6>Wybrane źródła:<br />
Chęciek M, Jąkanie. <em>Diagnoza – terapia – program</em>, Oficyna Wydawnicza Impuls 2007.<br />
Tarkowski Z, Jąkanie. <em>Księga pytań i odpowiedzi</em>, Wydawnictwo Harmonia 2010.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/walka-o-slowa-jakanie-jak-poprawic-sposob-wypowiadania/">Walka o słowa</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/walka-o-slowa-jakanie-jak-poprawic-sposob-wypowiadania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Więcej niż tylko obietnica&#8230;</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/wiecej-niz-tylko-obietnica/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/wiecej-niz-tylko-obietnica/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 14:35:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Asher Intrater]]></category>
		<category><![CDATA[Małżeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=417</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zrozumienie i przyjęcie tego Bożego daru przynosi w naszym życiu jeszcze inne wspaniałe rezultaty. Pozwala nam pojąć miejsce Izraela i Kościoła w Bożym planie. Przyczynia się do rozwoju jedności w Kościele oraz pomaga nam lepiej zrozumieć krzyż i to, czego dokonał Jezus Chrystus. A nawet pomaga wejść w takie miejsce wiary, w którym można oglądać [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/wiecej-niz-tylko-obietnica/">Więcej niż tylko obietnica&#8230;</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zrozumienie i przyjęcie tego Bożego daru przynosi w naszym życiu jeszcze inne wspaniałe rezultaty. Pozwala nam pojąć miejsce Izraela i Kościoła w Bożym planie. Przyczynia się do rozwoju jedności w Kościele oraz pomaga nam lepiej zrozumieć krzyż i to, czego dokonał Jezus Chrystus. A nawet pomaga wejść w takie miejsce wiary, w którym można oglądać więcej Bożych znaków i cudów. Tym narzędziem jest przymierze. Jedno konkretne narzędzie dane nam przez Boga może się do tego wszystkiego przyczynić. W jaki sposób?</p>
<h4>Zabezpieczenie, które chroni</h4>
<p>Przymierze to inaczej zgoda pomiędzy Bogiem a człowiekiem. Ono nigdy nie może zostać złamane. Rodzi się pytanie: Z jakich powodów Bóg stworzył coś takiego jak przymierze? Najważniejsza w sercu Boga jest miłość. To On umieścił w sercu człowieka pragnienie szukania miłości także w relacji z innymi ludźmi. Z drugą osobą, która posiada wolną wolę. A wiemy, że jeżeli ktoś ma wolną wolę, może zdradzić. W jaki zatem sposób można ochronić miłość? Bóg stworzył przymierze jako zabezpieczenie, które chroni miłość.</p>
<p>W naszej wspólnocie często powtarzam młodym dziewczętom: „Dziewczyny, czy wiecie, co to znaczy, kiedy młody chłopak mówi: Kocham cię?”. Odpowiadam: „To absolutnie NIC nie znaczy. Ale kiedy mówi: Chcę cię poślubić, wtedy zaczyna mówić serio”. Każdy może powiedzieć „Kocham cię”. Ale w miłości chodzi o to, czy chcesz wejść z kimś w przymierze. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ miłość bez przymierza upada. Przymierze zostało przez Boga stworzone po to, by miłość trwała na zawsze i nie uległa zniszczeniu.</p>
<h4>Relacja przymierza</h4>
<p>Kiedy więc młoda dziewczyna słyszy od chłopaka słowa „Kocham cię”, potem pyta: „A co to tak naprawdę znaczy?”. Jeśli on wyjmuje pierścionek i się oświadcza, ona nie tylko mu wierzy, ale już wie, co to znaczy. Słowo Boże podobnie mówi o Abrahamie, który powiedział Bogu: „Teraz wiem”. Wiara wzmocniona przymierzem pomogła mu później, w największym życiowym wyzwaniu, kiedy miał podnieść rękę na swojego syna Izaaka. Abraham wiedział, co oznacza przymierze. Izaak był przecież synem, poprzez którego miały się zrodzić następne pokolenia, liczne potomstwo. Abraham wiedział, że jeśli będzie musiał zabić Izaaka, Bóg będzie musiał wzbudzić go z martwych, ponieważ wcześniej Bóg samego siebie zobowiązał przymierzem z Abrahamem. A Bóg nigdy nie zerwie przymierza.</p>
<p>Dla nas dzisiaj słowa Pisma Świętego to nie tylko prawdy i obietnice, które Bóg nam daje. Bóg stworzył i w Jezusie zawarł z nami nowe przymierze, którego możemy być absolutnie pewni. Święty Bóg związał się z nami poprzez przymierze, a zagwarantował je w taki sposób, w jaki zawiera się przymierze. Zagwarantował je krwią własnego Syna, Jezusa Chrystusa. Dlatego możemy powiedzieć: „Ta relacja z Bogiem jest oparta nie tylko na obietnicy. Jest oparta na przymierzu. Teraz nie tylko wierzę. Teraz wiem”.</p>
<p>Kwestię przymierza widzimy też w niezwykle trudnej sytuacji, z jaką borykał się Abraham w kontekście swoich dwóch synów. Bóg powiedział Abrahamowi, że zawrze z nim przymierze przez Izaaka. Abraham pytał: „Ale co z Ismaelem, Boże? On jest moim pierworodnym synem. Czy to nie on powinien być synem przymierza?”. Abraham prosił wtedy Boga: <em>Oby tylko Ismael pozostał przy życiu przed twoim obliczem! Bóg na to odpowiedział: Nie! Ale żona twoja Sara urodzi ci syna i nazwiesz go imieniem Izaak, a Ja ustanowię przymierze moje z nim jako przymierze wieczne dla jego potomstwa po nim</em> (Ks. Rodz. 17:18–19). I potem Bóg mówi, że będzie błogosławił Ismaela, ale przymierze ustanowi z Izaakiem.</p>
<blockquote><p>Bóg nigdy nie łamie przymierza ustawionego przez siebie. On szanuje nie tylko przymierze małżeńskie, ale każde przymierze</p></blockquote>
<h4>Bóg honoruje przymierze</h4>
<p>Przez wiele lat, kiedy byłem zaangażowany w pojednanie palestyńsko-izraelskie, modliłem się: „Panie Boże, nie rozumiem tego. Zgodziłbym się z tym, co powiedział Abraham. Dlaczego nie zawarłeś przymierza z Ismaelem? Przecież on jest równie dobrym kandydatem jak Izaak. Czy w Biblii napisano coś złego na temat Ismaela? Nie. Panie Boże, więc o co Ci chodziło?”. Medytowałem nad tym przez 30 lat. Bóg pokazał mi bardzo prostą odpowiedź. To nie ma nic wspólnego z Ismaelem, Izaakiem ani porównywaniem ich obu. Tu chodzi o Sarę&#8230; I nagle zrozumiałem. W wierszu 19 jest napisane:<em> Ale żona twoja Sara&#8230;</em> Abraham nie był mężem Hagar (matki Ismaela), był mężem Sary.</p>
<h4>Abraham zawarł przymierze z Sarą!</h4>
<p>Bóg powiedział Abrahamowi: „Dobrze, będę błogosławił Ismaela, ale będę honorował twoje przymierze z Sarą – przymierze małżeńskie! Gdybym miał postąpić inaczej, wtedy, Abrahamie, podważyłbym twoje przymierze z Sarą”. Tutaj widzimy, jak sam Bóg w niezwykły sposób szanuje przymierze małżeńskie. W tej sytuacji nie chodziło o konflikt pomiędzy Żydami i Arabami ani nawet o to, czy „lepszy” był Ismael czy Izaak. Tutaj chodziło o uszanowanie przymierza małżeńskiego.</p>
<h4>W oczach Boga</h4>
<p>Zobaczmy jeszcze raz, w nieco innym kontekście, jak Pan Bóg uhonorował przymierze małżeńskie. Miało to miejsce nawet długi czas po opisanych poniżej wydarzeniach. Otóż kiedy Jakub chciał poślubić Rachelę, został oszukany przez swojego teścia, Labana. Zamiast Racheli pierwszą żoną Jakuba została Lea. Jakub jednak bardziej kochał Rachelę. Zasadnicze pytanie brzmi: które przymierze małżeńskie stanowiło to właściwe przymierze przed Bogiem? Małżeństwo z Leą. Mimo że jej twarz była ukryta pod welonem, a Jakub nie wiedział, że został oszukany. To przed Leą Jakub po raz pierwszy wypowiedział przysięgę: „Wchodzę w przymierze z tobą i będę wobec ciebie lojalny”. Wszedł z Leą w nierozerwalne przymierze przed Bogiem. A skąd możemy mieć pewność, że to Lea była w oczach Boga żoną Jakuba według przymierza? Ponieważ z tego właśnie powodu – nierozerwalności przymierza – Jezus był potomkiem z pokolenia Judy, a nie z pokolenia Józefa (Juda był synem Lei, a Józef – synem Racheli). Wielu dziwi się, że Jezus nie narodził się z linii potomków Józefa. Ale Bóg nigdy nie łamie przymierza ustanowionego przez siebie. On szanuje nie tylko przymierze małżeńskie, ale każde przymierze.</p>
<blockquote><p>Kiedy jesteśmy w relacji z Jezusem, mamy z Nim przymierze lojalności, które On zawarł, oddając swoje życie na krzyżu</p></blockquote>
<h4>Gwarancja przymierza</h4>
<p>Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy z uczniami podniósł kielich i powiedział: <em>Albowiem to jest krew moja nowego przymierza</em> (Ew. Mat. 26:28). Dlaczego Jezus powiedział uczniom: <em>Pijcie z niego wszyscy</em> (Ew. Mat. 26:27)? On wiedział, że kiedy zostanie ukrzyżowany, a uczniowie to zobaczą, zaprą się Go i będą uciekać. Gdyby więc Jezus nie zawarł z nimi przymierza, oni nie mieliby wiary, by powrócić. Dlatego powiedział: „To jest moje ciało, a ten kielich to moja krew”. Kiedy uczniowie uciekli, przypomnieli sobie, że mówił o przymierzu. A skoro byli w przymierzu krwi z Jezusem, musieli powrócić.</p>
<h4>Prawdziwe znaczenie</h4>
<p>Co tak naprawdę, w biblijnym rozumieniu, oznacza przymierze krwi, a więc także to zawarte przez Jezusa? Jest ono dla nas gwarancją. To nie tylko obietnica. Według hebrajskiego sposobu myślenia, w którym została napisana Biblia, wino jest symbolem krwi. Krew Jezusa przelana na krzyżu jest dla nas gwarancją, ponieważ taki był koszt zawarcia przymierza. Jezus nie tylko zmarł na krzyżu, byśmy w to wierzyli. My, którzy jesteśmy w relacji z Jezusem, mamy z Nim przymierze krwi – przymierze lojalności, które On zawarł, oddając swoje życie na krzyżu. I to jest istota przymierza. Sam Bóg – Jezus Chrystus – swoim własnym życiem to zagwarantował. Niech nasza wiara będzie tym wzmocniona. Niech będzie wzmocniona nasza lojalność wobec Jezusa. Niech integralność naszego życia będzie wzmocniona poprzez zrozumienie tego, jaki jest koszt i czym tak naprawdę jest przymierze zawarte z Jezusem.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/wiecej-niz-tylko-obietnica/">Więcej niż tylko obietnica&#8230;</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/wiecej-niz-tylko-obietnica/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dobra przestrzeń dla rozwoju dziecka</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/dobra-przestrzen-dla-rozwoju-dziecka/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/dobra-przestrzen-dla-rozwoju-dziecka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 14:13:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=414</guid>

					<description><![CDATA[<p>Hubert Sajda: Jak to się stało, że zdecydowałeś się na założenie prywatnego przedszkola i szkoły, a dzisiaj również i gimnazjum o profilu chrześcijańskim?  Jarosław Pietrzak: Pomysł zrodził się po prostu z potrzeby. Osobiście stanąłem przed wyborem przedszkola dla swoich dzieci. Zdałem sobie sprawę, że przedszkola funkcjonujące wokół nas nie do końca spełniają nasze oczekiwania. Staram [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/dobra-przestrzen-dla-rozwoju-dziecka/">Dobra przestrzeń dla rozwoju dziecka</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Hubert Sajda: Jak to się stało, że zdecydowałeś się na założenie prywatnego przedszkola i szkoły, a dzisiaj również i gimnazjum o profilu chrześcijańskim? </strong></p>
<p><strong>Jarosław Pietrzak:</strong> Pomysł zrodził się po prostu z potrzeby. Osobiście stanąłem przed wyborem przedszkola dla swoich dzieci. Zdałem sobie sprawę, że przedszkola funkcjonujące wokół nas nie do końca spełniają nasze oczekiwania. Staram się żyć w oparciu o wartości chrześcijańskie i takiego podejścia oczekuję od ludzi, z którymi moje dzieci będą przebywały przez większość dnia. Znalazłem jedno takie przedszkole w Poznaniu, ale Bóg sprawił, że z Poznania przeprowadziliśmy się do Warszawy. Tam po raz pierwszy zetknąłem się ze szkołą chrześcijańską. Zostałem tym bardzo zainspirowany. Zobaczyłem, że tego rodzaju przestrzeń stworzona dla dzieci jest kluczem do kształtowania właściwych, chrześcijańskich postaw przyszłych pokoleń. Odebrałem – wierzę, że od Boga – przekonanie, by z taką wizją wrócić do Poznania i tutaj założyć chrześcijańskie przedszkole i szkołę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Edukacja chrześcijańska nie jest w naszym kraju popularna. Z historii wiemy, że istniały tego typu szkoły. Miały one bardzo elitarny charakter. Jakie jest wasze rozumienie edukacji chrześcijańskiej? Gdzie widzicie istotną różnicę?</strong></p>
<p>Jest kilka takich różnic. Wystarczy chociażby przypomnieć znaczenie pojęcia „edukacja”. Kiedy zajrzymy do encyklopedii, zobaczymy, że edukacja, z łaciny <em>educatio</em>, to przede wszystkim wychowanie. Natomiast w dzisiejszym świecie skupiamy się na edukacji związanej z rozwojem umysłowym człowieka, ze zdobywaniem wiedzy. Niestety taka definicja edukacji spłyca jej pierwotny cel. Bowiem w głównej mierze chodzi o przygotowanie do życia.</p>
<p>Po pierwsze, w szkole wychowujemy dzieci, czyli w praktyce jesteśmy takim przedłużonym ramieniem rodziców. Wpływamy na kształtowanie u dzieci pewnych postaw i wartości, na których będą się mogły oprzeć w całym swoim przyszłym życiu. Dotyczy to zarówno mniejszych, jak i większych życiowych decyzji. Kształtując tożsamość dzieci, możemy mieć większą pewność, że w dorosłym życiu nie ulegną różnego rodzaju zagrożeniom.</p>
<p>Po drugie, kiedy realizujemy program edukacyjny dotyczący nauczania, taki sam jak w każdej innej szkole, kładziemy nacisk nie tylko na to, by dzieci przyswoiły sobie wiedzę i zrozumiały przerabiane zagadnienia. Zależy nam także, aby oprócz zdobywania wiedzy, nauczyły się logicznego myślenia, wyciągania wniosków i zastosowania poznanych prawd w życiu. Chodzi o nabywanie mądrości i cech, które będą potrzebne w dorosłym życiu. Takie podejście sprawia, że już od wczesnych lat przedszkolnych kształtujemy u dzieci cechy, które pomogą im się odnaleźć w dzisiejszym, wymagającym świecie. Szybciej odkryją swoje pasje, powołanie oraz ścieżkę zawodową związaną z konkretnymi predyspozycjami i talentami.</p>
<p>Po trzecie, pomagamy rodzicom w wychowaniu, skupiamy się na pozytywnych cechach dzieci. Rozwijamy je i wzmacniamy. To powoduje, że dzieci mają większą wiarę w to, co potrafią. Nabywają pozytywnych postaw i pewności. To je inspiruje i pobudza do kreatywności. Dzięki temu stają się bardziej otwarte i odkrywcze. W tym celu założyliśmy, że nie będziemy tworzyć klas z dużą liczbą uczniów. Chcemy skupić się na indywidualnym podejściu do każdego ucznia i pomóc mu wydobyć potencjał, który otrzymał od Boga. Do naszej szkoły chodzą dzieci, które nie różnią się od innych, a my jesteśmy zwykłymi, niedoskonałymi ludźmi. Jednak patrzymy na każde z nich jako na wyjątkową osobę. Każde dziecko jest jedyne w swoim rodzaju i ma w sobie coś niepowtarzalnego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Poruszasz tu ważne tematy dotyczące zarówno wychowania, jak i edukacji. W czym zatem tkwi główna różnica pomiędzy edukacją świecką a chrześcijańską?</strong></p>
<p>Przede wszystkim w tym, że wspomagamy rodziców w wychowaniu dzieci. Główne założenia edukacji chrześcijańskiej dotyczą opierania się na wartościach chrześcijańskich. Promujemy je i na ich podstawie budujemy system wychowawczy i edukacyjny. Chcemy, aby był on spójny z tym, co dziecko widzi w domu i w kościele. Ta spójność jest bardzo ważna. Wtedy dopiero dziecko ma jednolity obraz Boga i otaczającej rzeczywistości. Wtedy może w zgodzie z samym sobą wzrastać w tożsamości – czyli uczyć się tego, kim jest. Uczy się też rozpoznawać, w jakim otoczeniu żyje i jaka jest jego rola w tym świecie.</p>
<p>Patrzymy na edukację przez pryzmat trzech pytań: Co nasze działanie mówi o Stwórcy? Co mówi o stworzeniu? Oraz co mówi o zasadach funkcjonowania i postępowania w tym świecie? Przy takim podejściu cała edukacja służy temu, aby zrozumieć siebie, świat i procesy, które w nim zachodzą. Nasze wyniki w rankingach szkół, jakie przeprowadzano w Polsce, potwierdzają, że stworzona w ten sposób przestrzeń sprzyja naturalnemu i pozytywnemu rozwojowi, a także wprost proporcjonalnie przekłada się na bardzo wysokie postępy w nauce.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>A jak to wygląda w praktyce? Na lekcji np. matematyki czy przyrody? Czy fakt, że szkoła jest chrześcijańska, ma jakieś przełożenie na sposób przekazywania wiedzy na lekcjach?</strong></p>
<p>Oczywiście, że tak. O to właśnie w tym wszystkim chodzi. Takie nauczanie nie jest oderwane ani od wychowania, ani od wiedzy. Dotyczy zasad, wartości, które są podstawą naszych codziennych wyborów. Przykładowo, na matematyce uczymy się dodawania, tego, że dwa plus dwa daje cztery. To wskazuje nam na pewien porządek, który sprawia, że wszystko jest ułożone w logiczną całość i funkcjonuje w oparciu o ustalone zasady. To nasz punkt odniesienia do życia, coś pewnego, czyli taki nasz aksjomat. Uczymy się o nieskończoności, patrzymy na wszechświat i widzimy, że trudno ogarnąć jego granice. Uczymy się ułamków i widzimy, że wszyscy jesteśmy częścią większej całości. Uczymy się mnożenia i widzimy, że świat, który nas otacza, też się tym kieruje. Kiedy wrzucamy do ziemi jedno ziarno, gdy wykiełkuje i wyda plon, zbieramy pomnożenie. A co to nam mówi o Bogu, o Stwórcy? Jego naturą jest ład i porządek. Mówi to nam, że Bóg też jest nieskończony, że choć istnieje On w trzech Osobach (Bóg Ojciec, Jezus Chrystus i Duch Święty), nadal mówimy o Jedynym Bogu. A także, że gdy Bóg czegoś dotknie, daje swoje błogosławieństwo i następuje pomnożenie. Nauka jest dziełem Stwórcy i nosi Jego znamiona. Tego się nie da nie zauważyć. Nie można o tym nie mówić, bo jest to widoczne wszędzie! Za kolejny przykład weźmy przyrodę i fotosyntezę: mała cząsteczka – chlorofil – który potrafi zamieniać energię słoneczną w energię wiązań chemicznych, sam w sobie jest cudem. Różnorodne zjawiska fizyczne uczą nas czegoś więcej niż tylko samych pojęć. Wszystko w nauce wskazuje na pewien ład, porządek i niezmienność, które rządzą tym światem i wyrażają charakter Stwórcy. Jest Ktoś, kto w tak doskonały sposób stworzył nieodgadnioną jedność w tak różnorodnym świecie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>To niezwykłe, że można uczyć konkretnych treści, wskazując na Stwórcę tego wszystkiego. Czy widzicie jakieś nowe możliwości, wyzwania z perspektywy Waszej kilkuletniej działalności?</strong></p>
<p>Tak. Pojawiają się sprawy, które wnoszą wiele dobrego do edukacji. Stanowią też dla nas pewnego rodzaju pozytywne wyzwanie. Pierwszą, bardzo nowatorską w naszym kraju, jest nauczanie domowe. Zapoznajemy się z tym od wielu lat, nawet zanim powstała regulacja prawna umożliwiająca taką edukację. Chcemy to wykorzystać, by promować edukację domową. Edukacja domowa (ang. <em>homeschooling</em>) nie jest jeszcze tak znana w Polsce jak chociażby w Stanach Zjednoczonych. Z pewnością stanowi ciekawą propozycję dla wielu rodziców, którzy zmagają się dzisiaj z twardym systemem, w którym nie ma miejsca na indywidualne podejście do dzieci. Wiem, o czym mówię. Sami wraz z żoną mamy dwójkę dzieci, bliźniaków, oczywiście zupełnie różnych od siebie [uśmiech]. W pewnym okresie widzieliśmy, że dla jednego z nich szkoła będzie najlepszym rozwiązaniem, podczas gdy dla drugiego korzystniejsze byłoby nauczanie domowe. Podjęliśmy właściwe decyzje, co mogliśmy dostrzec później, w rozwoju chłopców.</p>
<p>System edukacji domowej jest budowany po to, by pomagać rodzicom w kształtowaniu rozwoju ich dzieci. Wierzymy, że wyjątkowe talenty wymagają wyjątkowego podejścia. Mamy spore zaplecze przyjaciół: edukatorów, psychologów, prawników. Ludzi zarówno z Polski, jak i z innych krajów. Posiadają oni kilkunastoletnie, a nawet kilkudziesięcioletnie doświadczenie i mogą pomóc każdemu rodzicowi, który chce się tego podjąć. I nie jest ważne, z jakiej części kraju pochodzi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>A marzenia? Czy jest coś, co chcielibyście wdrożyć w całe dotychczasowe przedsięwzięcie?</strong></p>
<p>Tak, jak najbardziej. Następne marzenie to chrześcijańskie liceum, które chcielibyśmy powołać do życia. Na dzień dzisiejszy stanowi to wyzwanie, ale wszystko wskazuje, że jest to następny krok. Chcielibyśmy bardzo, by liceum powstało w oparciu o doświadczenie tutoringu, jakie prowadzimy w naszym gimnazjum. Tutoring to indywidualne podejście do ucznia, oparte na partnerskim układzie, mającym wspomóc rozwój pozytywnych i naturalnych zdolności wychowanka w czasie wchodzenia w dorosłość. Widzimy, jak to dzisiaj działa. Chcielibyśmy, by stanowiło to wielką wartość w nauczaniu licealnym. Na razie to sfera naszych marzeń, a za dwa lata zobaczymy, ile z tych rzeczy uda nam się osiągnąć i jak zostaną one zweryfikowane przez Pana Boga.</p>
<p><strong>Bardzo dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/dobra-przestrzen-dla-rozwoju-dziecka/">Dobra przestrzeń dla rozwoju dziecka</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/dobra-przestrzen-dla-rozwoju-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy tym razem uszanują mojego Syna?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/czy-tym-razem-uszanuja-mojego-syna/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/czy-tym-razem-uszanuja-mojego-syna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 13:46:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Alina Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=412</guid>

					<description><![CDATA[<p>Teraz, bardziej niż kiedykolwiek w historii świata, potrzebujemy ufności i wiary, aby móc sprostać wyzwaniom dnia dzisiejszego i trwać niewzruszenie przy wartościach chrześcijańskich. Potrzebujemy biblijnego spojrzenia na czasy, w których żyjemy. Wypełnianie się w naszych czasach biblijnych proroctw i obietnic danych przez Boga potwierdza, że drugie przyjście Jezusa Chrystusa jest bardzo bliskie. Aby lepiej to [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/czy-tym-razem-uszanuja-mojego-syna/">Czy tym razem uszanują mojego Syna?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Teraz, bardziej niż kiedykolwiek w historii świata, potrzebujemy ufności i wiary, aby móc sprostać wyzwaniom dnia dzisiejszego i trwać niewzruszenie przy wartościach chrześcijańskich. Potrzebujemy biblijnego spojrzenia na czasy, w których żyjemy. Wypełnianie się w naszych czasach biblijnych proroctw i obietnic danych przez Boga potwierdza, że drugie przyjście Jezusa Chrystusa jest bardzo bliskie. Aby lepiej to pojąć, warto studiować przede wszystkim słowa samego Pana Jezusa. On bardzo precyzyjnie zapowiadał najpierw to, co miało się dokonać w czasie Jego pierwszego przyjścia na świat. Mówił o krzyżu, o swojej śmierci i o zmartwychwstaniu. Mówił o tym wprost oraz za pomocą przypowieści. Ale nawet bliscy Mu uczniowie, kiedy przebywali z Nim, tego nie zrozumieli. Pojęli to, co Jezus im zapowiadał, dopiero wtedy, gdy spotkali Go po zmartwychwstaniu. A jeszcze dokładniej pojęli wszystko, gdy został im dany Duch Święty.</p>
<h4>Pierwsza lekcja szacunku</h4>
<p>Kiedy wiemy, co wydarzyło się na krzyżu i poprzez zmartwychwstanie Chrystusa, potrafimy lepiej zrozumieć wcześniej wypowiedziane przez Niego słowa. W Ewangelii św. Marka czytamy przypowieść, w której Pan Jezus opowiada o właścicielu winnicy (o Bogu Ojcu), który posyłał do swoich pracowników różnych posłańców (proroków). W końcu posłał swojego syna (Pana Jezusa): <em>Miał jeszcze jednego, syna umiłowanego; posłał go do nich na końcu, mówiąc: <strong>Uszanują syna mego</strong>. Ale […] pojmali go, zabili i wyrzucili go poza winnicę</em> (Ew. Mar. 12:6–8). Wszystkie zapowiedzi dotyczące pierwszego przyjścia Jezusa Chrystusa wypełniły się. Powinno nas to zachęcić, byśmy z szacunkiem traktowali każde słowo Jezusa Chrystusa, które odnosi się do Jego powtórnego przyjścia.</p>
<p>Dzisiaj możemy prosić Ducha Świętego, aby pomógł nam zrozumieć to wszystko, co Pan Jezus mówił o swoim drugim przyjściu. Wiara i zaufanie każdemu słowu, które wypowiedział Jezus Chrystus, może być z naszej strony wypełnieniem życzenia Ojca w Niebie:<em> Może tym razem uszanują Syna mego!</em> Duch Boży jest nam dany, byśmy z Jego pomocą mogli zrozumieć słowa Jezusa i Go uszanować!</p>
<h4>Druga lekcja szacunku</h4>
<p>W jaki sposób praktycznie możemy teraz uszanować Syna Bożego? Przede wszystkim wiarą w każde wypowiedziane przez Niego słowo oraz przestrzeganiem tych słów. Boga możemy uszanować tylko poprzez prowadzenie życia opartego na Bożym Słowie jak na skale. Uszanujemy Go także wiarą i oczekiwaniem tego, co On sam powiedział o sobie – wiarą w Jego obietnice. Kiedy ufamy Bogu i modlimy się zgodnie z tym, co On powiedział, mamy prawo oczekiwać wypełnienia się tej cudownej obietnicy Pana Jezusa:<em> Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam</em> (Ew. Mar. 11:24). Każdy z nas chciałby bardzo, aby te słowa wypełniały się w jego życiu. Ale nie możemy zapomnieć o tym pierwszym elemencie – by uszanować Jezusa Chrystusa, oddać Mu chwałę i cześć za to, co mówił i co dla nas już uczynił.</p>
<p>Kultura szacunku pochodzi z Nieba, z Królestwa Bożego. Tam została zainicjowana. Dzięki mocy krzyża i zmartwychwstania ma ogarniać całą Ziemię. Stanie się to tylko poprzez ludzi, którzy potrafią uszanować Syna Boga, Jezusa Chrystusa, przyjąć Go sercem i kochać prawdziwie. Którzy wiedzą, że termin drugiego egzaminu z szacunku do Jezusa bardzo szybko się przybliża.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/czy-tym-razem-uszanuja-mojego-syna/">Czy tym razem uszanują mojego Syna?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/czy-tym-razem-uszanuja-mojego-syna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jedno życie – jak go nie zmarnować?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/jedno-zycie-jak-go-nie-zmarnowac/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/jedno-zycie-jak-go-nie-zmarnowac/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 13:34:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Bury]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=444</guid>

					<description><![CDATA[<p>Każdy z nas może wnieść w ten świat coś wyjątkowego, bez czego będzie on uboższy. Nasze życie i umykający czas – to nasz największy majątek. Czy wykorzystujemy go efektywnie? Wierzę, że Pan Bóg oczekuje od nas życia ukierunkowanego i skoncentrowanego. Jednak my sami często dryfujemy bez określonej wizji i celu. Podobnie do żaglówki pływającej po [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/jedno-zycie-jak-go-nie-zmarnowac/">Jedno życie – jak go nie zmarnować?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy z nas może wnieść w ten świat coś wyjątkowego, bez czego będzie on uboższy. Nasze życie i umykający czas – to nasz największy majątek. Czy wykorzystujemy go efektywnie? Wierzę, że Pan Bóg oczekuje od nas życia ukierunkowanego i skoncentrowanego. Jednak my sami często dryfujemy bez określonej wizji i celu. Podobnie do żaglówki pływającej po morzu. Jeśli osoba trzymająca ster nie obierze konkretnego kursu, nie oznacza to, że żaglówka się nie porusza. Wiatry i prądy będą ją popychały w jakimś kierunku, lecz nie dotrze ona do miejsca, do którego chciałby ją doprowadzić sternik. To samo dotyczy nas, ludzi. Jeśli nie ustalimy sobie celów, do jakich chcemy dążyć, będziemy dryfować. Powinniśmy zawsze mieć świadomość swoich celów i kierunku dążeń. Nasze działanie powinno polegać na poruszaniu się w kierunku celu, który sobie wyznaczyliśmy (Roger Dawson, <em>13 sekretów ludzi sukcesu</em>).</p>
<blockquote><p>„Człowiek nigdy nie stoi w miejscu. Albo idzie naprzód, albo się cofa” – Levi Brackman, Sam Jaffe, <em>Żydowska mądrość w biznesie</em></p></blockquote>
<p>Często wmawiamy sobie, a nieraz tłumaczymy się innym, że okoliczności są takie, a nie inne – i w związku z tym musimy odłożyć swoje marzenia i plany na później. Może i tak być. Jednak najczęściej jest to nasza wymówka, kiedy boimy się podjąć wyzwanie. Brakuje nam wiary w siebie i we własne możliwości, a niejednokrotnie postępujemy tak z powodu lenistwa. Boimy się, że nie uda nam się osiągnąć zamierzonego celu. A jeżeli się uda? Podejmijmy próbę, aby nie żałować. Bez ryzyka rozwój jest niemożliwy.</p>
<p>Historie Helen Keller oraz Nicka Vujicica pokazują, że jeżeli ktoś bardzo czegoś pragnie, może to osiągnąć. Helen Keller (ur. 27 czerwca 1880 r.) była amerykańską głuchoniemą i niewidomą pisarką, pedagogiem i działaczką społeczną. W wieku 19 mies. przeszła chorobę, która pozbawiła ją wzroku, słuchu i częściowo możliwości mówienia. Helen nauczyła się alfabetu Braille’a i rozpoczęła studia. Zdała maturę, nauczyła się kilku języków obcych. Prowadziła działalność naukową i społeczną. Napisała wiele książek, z których najsłynniejsza to <em>The Story of My Life</em>, <em>(Historia mego życia</em>). Poświęciła życie innym osobom upośledzonym.</p>
<blockquote><p>„Statek jest bardziej bezpieczny w porcie, ale przecież nie po to został zbudowany” – Bodo Schäfer, <em>Droga do finansowej wolności</em></p></blockquote>
<p>Nick Vujicic (ur. 4 grudnia 1982 r.) to australijski mówca motywacyjny, który urodził się z całkowitym brakiem kończyn. Ten niezwykły młody człowiek pokonał niewyobrażalne ograniczenia wynikające z jego niepełnosprawności. Dziś prowadzi aktywne życie, pływa, surfuje, ukończył studia, jeździ po świecie, występując jako mówca. Do tej pory przemawiał w 25 krajach na 5 kontynentach. Nick kieruje własną firmą, występuje w telewizji, prowadzi program w radiu, napisał książkę<em> Life without Limits</em> (<em>Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!</em>). Zagrał także w krótkometrażowym filmie <em>The Butterfly Circus</em>, nagrodzonym podczas kilku festiwali filmowych. Inspiruje i pomaga milionom ludzi na całym świecie.</p>
<blockquote><p>„To nie górę pokonujemy, ale siebie samych” – sir Edmund Hillary po zdobyciu szczytu Mount Everest</p></blockquote>
<h4>W jaki sposób rozwijasz się w dziedzinie swoich talentów i zainteresowań?</h4>
<p>Prawda jest taka, że jeżeli nie zadbamy o swoje życie, o realizację marzeń i pragnień, które Bóg włożył w nasze serce, nigdy tak naprawdę nie będziemy szczęśliwi i spełnieni. Zawsze będzie w nas pewien niedosyt, spowodowany brakiem realizowania celu, do którego Bóg nas powołał. W przypadku każdego człowieka jest to ta wyjątkowa pasja, przy której tracimy poczucie czasu, często zapominamy o jedzeniu i spaniu, zyskujemy nową energię i ekscytację.</p>
<h4>Co porusza twoje serce?</h4>
<p>Które zajęcia sprawiają, że tracisz poczucie czasu, gdy je podejmujesz? Może jest to grafika komputerowa, taniec, języki obce, aranżacja wnętrz, pisanie książek, wędkarstwo, fotografia? Jentezen Franklin w książce <em>Uwierz, że możesz</em> napisał: „Kluczem do odkrycia naszego przeznaczenia jest znalezienie zajęcia (hobby), które sprawia nam tyle przyjemności, że bylibyśmy gotowi wykonywać je za darmo. A potem stać się w nim tak dobrym, że ludzie będą chcieli płacić nam za to, abyśmy je wykonywali. Tylko wtedy jesteśmy w czymś naprawdę dobrzy, kiedy robimy coś, co kochamy. Zaangażuj swoje umiejętności i talenty do pracy!”.</p>
<p>Każdy etap naszego życia oferuje wyjątkowe możliwości i okazje, które mogą się już nie powtórzyć. To nieprawda, że nigdy nie jest za późno, aby zrealizować swoje marzenia. Życie nie zatrzyma się i nie zaczeka na nas. Jeśli czekamy na kogoś, kto „pokaże nam drogę”, możemy wciąż tkwić w miejscu. Musimy krok po kroku dążyć do wyznaczonego celu. Henry Ford słusznie zauważył: „Każdy cel, nieważne, jak duży, możesz osiągnąć, jeśli tylko rozbijesz go na wystarczająco małe kroki”.</p>
<h4>Pasje Polaków</h4>
<p>Według statystyk 87% ludzi w Polsce nie stawia sobie żadnych celów, a 10% ludzi stawia sobie cele, ale ich nie zapisuje. Tylko 3% stawia sobie cele i je zapisuje. Grupa osób, która zapisuje swoje cele i konsekwentnie je realizuje, osiąga 50–100 razy więcej w swoim życiu niż pozostałe osoby*.</p>
<p><strong>Nasze cele powinny być:</strong></p>
<ul>
<li>spisane na papierze,</li>
<li>maksymalnie sprecyzowane (konkretne),</li>
<li>łatwe do zweryfikowania (czy je osiągnęliśmy),</li>
<li>realistyczne,</li>
<li>odpowiednie dla naszej osoby (nieblokujące),</li>
<li>określone w czasie.</li>
</ul>
<h4>Siedem etapów wyznaczania celów:</h4>
<p>Istnieje skuteczny sposób na wyznaczanie i osiąganie celów – radzi Brian Tracy w publikacji pt. <em>Zjedz tę żabę. 21 metod podnoszenia wydajności w pracy i zwalczania skłonności do zwlekania</em> (s. 24–27).</p>
<p><strong>Wyznaczanie celu składa się z kilku etapów:</strong></p>
<p>1. Sprecyzuj, czego chcesz.<br />
2. Zanotuj to.<br />
3. Wyznacz końcowy termin osiągnięcia celu.<br />
4. Wypisz listę czynności koniecznych do osiągnięcia celu (np. przeczytanie książki, zapisanie się na kurs, oszczędzanie – miesięczna kwota: _______ zł).<br />
5. Nadaj tej liście formę planu działania (co muszę zrobić na początku, a co mogę zrobić później, np. w bieżącym miesiącu).<br />
6. Zacznij natychmiast działać zgodnie z planem.<br />
7. Rozłóż pracę tak, aby codziennie robić coś, co zbliży cię do osiągnięcia celu. Nigdy nie marnuj dnia!</p>
<blockquote><p>„Ludzie mający jakieś cele odnoszą sukcesy, ponieważ wiedzą, dokąd zmierzają” – Earl Nightingale</p></blockquote>
<h4>Obudź kreatywność!</h4>
<p>Jasno wypisane cele mają bardzo korzystny wpływ na sposób myślenia. Motywują i pobudzają do działania, stymulują kreatywność oraz wyzwalają energię. Weźmy czystą kartkę i wynotujmy kilka celów, które chcemy osiągnąć w tym roku. Módlmy się, aby Bóg pokazał nam, czy nasze cele są także Jego celami dla naszego życia. Zapiszmy każdy cel na oddzielnej kartce. Wyznaczmy terminy końcowe ich realizacji. Sporządźmy plany działania, z wyznaczonymi terminami ukończenia poszczególnych czynności. Następnie rozpocznijmy punkt po punkcie wprowadzać je w życie. Każdego dnia i tygodnia róbmy to, co zbliży nas do osiągnięcia wyznaczonego celu. Co dwa tygodnie przeprowadzajmy „samoanalizę” – zweryfikujmy to, co już udało nam się zrealizować. Być może trzeba wprowadzić poprawki w planie. Myślmy zawsze z ołówkiem w ręku.</p>
<blockquote><p>„Każde osiągnięcie dzieli się na etapy, od mozołu do triumfu – początek, walkę i zwycięstwo” (Dzisiaj jest dzień, Koinonia)</p></blockquote>
<p>Początkowy trud czy walka są warte efektu końcowego. Zbyt wysoka jest cena niespełnionych marzeń! Zatem jakie cele wyznaczylibyśmy sobie, gdybyśmy wiedzieli, że na pewno osiągniemy sukces?</p>
<p>Nasz cel powinien być dla nas wyzwaniem, powinien nas ekscytować, często też będzie wzbudzał w nas lęk. Te emocje są czymś normalnym. Pamiętajmy jednak, że naszym najwierniejszym kibicem jest sam Ojciec w Niebie. On wesprze marzenie, które włożył w nasze serce. My zróbmy krok, a Bóg to pomnoży. Bądźmy ludźmi, którzy kochają samych siebie, pełnymi pasji, pragnień i celów. Pan Bóg wyposażył nas we wszystko, czego potrzebujemy, aby doświadczać życia pełnego radości i spełnienia. Zrealizujmy nasz osobisty, wyjątkowy cel. Nie zakopujmy daru otrzymanego od Boga, ale pomnóżmy go i rozwijajmy się.</p>
<blockquote><p>„Jeżeli Bóg jest twoim partnerem, planuj wielkie rzeczy” – Doug Carter, Ludzie szerokich horyzontów</p></blockquote>
<p>Weź w swoje ręce odpowiedzialność za swoją przyszłość. Już dziś zacznij pisać nowy, ekscytujący rozdział swojego życia!<br />
*Deborah Rosado Shaw, Dream Big, tłum. niedosłowne.<br />
*Materiały szkoleniowe firmy Prosperus Pro – Doradztwo i szkolenia finansowe.</p>
<h6>Wybrane źródła:<br />
Levi Brackman, Sam Jaffe,<em> Żydowska mądrość w biznesie</em><br />
Doug Carter,<em> Ludzie szerokich horyzontów</em><br />
Jentezen Franklin,<a href="http://www.koinonia.org.pl/products/uwierz-ze-mozesz-wydanie-II" target="_blank"><em> Uwierz, że możesz</em></a><br />
Deborah Rosado Shaw,<em> Dream Big</em></h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/jedno-zycie-jak-go-nie-zmarnowac/">Jedno życie – jak go nie zmarnować?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/jedno-zycie-jak-go-nie-zmarnowac/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twój biznes w służbie Bożego Królestwa</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/twoj-biznes-w-sluzbie-bozego-krolestwa/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/twoj-biznes-w-sluzbie-bozego-krolestwa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 13:30:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Finanse]]></category>
		<category><![CDATA[Wiesław Ziemba]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=407</guid>

					<description><![CDATA[<p>Współczesne chrześcijaństwo czasami koncentruje się bardziej albo na sferze duchowej, albo na tej pragmatycznej. Z jednej strony kładzie się nacisk wyłącznie na duchowość: ciągłe poszukiwanie przeżyć, uniesień, doznań. Dla niektórych staje się to ucieczką od codziennej rzeczywistości. Przejawia się postawą pasywności w podejmowaniu codziennych wyzwań. Druga skrajność to chrześcijanie skoncentrowani głównie na celach przyziemnych. Często [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/twoj-biznes-w-sluzbie-bozego-krolestwa/">Twój biznes w służbie Bożego Królestwa</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Współczesne chrześcijaństwo czasami koncentruje się bardziej albo na sferze duchowej, albo na tej pragmatycznej. Z jednej strony kładzie się nacisk wyłącznie na duchowość: ciągłe poszukiwanie przeżyć, uniesień, doznań. Dla niektórych staje się to ucieczką od codziennej rzeczywistości. Przejawia się postawą pasywności w podejmowaniu codziennych wyzwań. Druga skrajność to chrześcijanie skoncentrowani głównie na celach przyziemnych. Często ich życie pozbawione jest niemal całkowicie związku z aspektem duchowym. Tacy ludzie tłumaczą się brakiem czasu na sprawy duchowe. Stawiają je niżej na liście swoich priorytetów. Jednak w miarę poznawania Boga, Jego Słowa i planów dla człowieka, ale też dla całej ziemi, widzimy potrzebę połączenia tych dwóch skrajności. Tak, aby sprowadzić je do miejsca współpracy.</p>
<h4>Królestwo Boga</h4>
<p>Ważnym punktem na mojej osobistej drodze wiary i kształtowania sposobu myślenia było odkrycie koncepcji Królestwa Bożego. Ta koncepcja pojawia się w całym Piśmie Świętym. Temu tematowi Jezus Chrystus poświęcił swoją ziemską służbę. Również po swoim zmartwychwstaniu – jak zapisano w księdze Dziejów Apostolskich – przez 40 dni ukazywał się swoim uczniom i mówił do nich o&#8230; Królestwie Bożym.</p>
<p>Gdy bardziej zagłębiam się w ten fascynujący temat, gdy lepiej go poznaję, jestem pod coraz większym wrażeniem Bożego Królestwa. Pragnę w sposób pełen zaangażowania je odkrywać. Im bardziej poznaję Boże Królestwo, tym bardziej widzę, jak mało je znam. Odkąd jednak świadomie zdecydowałem stać się uczniem Królestwa, poznanie to nieustannie wzrasta.</p>
<h4>Panowanie Króla</h4>
<p>Królestwo Boże to przestrzeń panowania Jezusa Chrystusa. Tam, gdzie On ma władzę, gdzie panuje, tam jest Jego Królestwo. Panowanie Jezusa nie jest czymś abstrakcyjnym. Nie jest tylko jakąś ideą. Biblia mówi, że poprzez nowe narodzenie, jakie jest udziałem tych, którzy uwierzyli i poddali się władzy oraz panowaniu Chrystusa, dzięki Bogu Ojcu zostaliśmy<em> przeniesieni spod władzy ciemności do Królestwa Jego umiłowanego Syna</em> (List do Kol. 1:13). W Liście do Rzymian jest napisane:<em> Albowiem Królestwo Boże to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym</em> (List do Rzym. 14:17).</p>
<p>W modlitwie, którą zna chyba każdy Polak, a którą przekazał nam Jezus Chrystus, wypowiadamy słowa: <em>Przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w Niebie, tak i na ziemi</em>. Ta modlitwa oznacza, że wyrażamy pragnienie, aby Królestwo Boże, władza i panowanie Boga powróciły na ziemię i się rozprzestrzeniały. Pan Jezus Chrystus przyszedł z Nieba jako uosobienie tego Królestwa. Ożywił je i nam pokazał – poprzez swoje własne życie.</p>
<h4>Szukaj Królestwa</h4>
<p>Pan Jezus dał swoim naśladowcom bardzo jednoznaczne wezwanie, mówiąc:<em> Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane</em> (Ew. Mat. 6:33). Tak więc ci, którzy nazywają się chrześcijanami, z samej już definicji mają być ludźmi Królestwa Bożego. Biblia mówi, że wierzący mają powołanie z Nieba: <em>Przeto, bracia święci, współuczestnicy powołania niebieskiego, zważcie na Jezusa, posłańca i arcykapłana naszego wyznania</em> (List do Hebr. 3:1). Zauważmy, że nie jest to powołanie DO NIEBA, ale Z NIEBA. Poprzez przyjęcie Jezusa Chrystusa jako swego Pana zaczynamy reprezentować Niebo na ziemi. Reprezentujemy władzę Boga, Jego myśl i Jego porządek.</p>
<h4>Biznes reprezentujący Króla</h4>
<p>Całe nasze życie, wszystkie jego aspekty mają odzwierciedlać Boga, Jego władzę i panowanie. Przede wszystkim w odniesieniu do życia osobistego i do życia rodziny, ale także do Kościoła i całego narodu. Mamy więc zadanie, aby – tak jak Pan Jezus Chrystus – reprezentować i rozszerzać Jego Królestwo. Jest to gwarancją pełnego powodzenia w życiu, w każdej jego dziedzinie. Jedna z takich dziedzin to niewątpliwie biznes.</p>
<p>W odpowiedzi na to Boże wezwanie kilka lat temu powstała inicjatywa pod nazwą „Twój biznes w służbie Królestwa”. Jej celem jest, aby Królestwo Boże przejawiało się w życiu chrześcijan biznesmenów oraz ich przedsiębiorstw. Opiera się to na głoszeniu ewangelii Bożego Królestwa ludziom biznesu.</p>
<blockquote><p>Jakimi wartościami kieruje się biznesmen, który kocha Boga?</p></blockquote>
<h4>Wartości Bożego biznesmena</h4>
<p>Biznes Królestwa Bożego różni się znacząco od każdego innego biznesu. Jakimi więc wartościami kieruje się Boży biznesmen? Oto podstawowe i niepodważalne wartości takiego biznesmena:</p>
<p><strong>1. Bóg na pierwszym miejscu</strong></p>
<p>Biblia uczy, że nie można służyć jednocześnie Bogu i mamonie. Wielu ludzi biznesu jest zniewolonych przez pieniądz, z wielu różnych powodów. Są często umęczeni. Kiedy natomiast uznajemy Boży autorytet nad swoim życiem, On staje się prawowitym właścicielem wszystkiego, również naszej firmy. Należymy do Niego wraz ze wszystkim, co posiadamy. Wtedy Bóg ma prawo decydowania o naszym przedsiębiorstwie. On może wtedy zrobić z naszą firmą, co chce. A Bóg wie lepiej od nas, co i jak zrobić. Tutaj w niezwykle praktyczny sposób wyraża się nasza wiara i zaufanie do Boga oraz podporządkowanie się Jego prowadzeniu.</p>
<p>Historia z Księgi Daniela mówi nam o trzech młodych mężczyznach, którzy żyli zaufaniem do Boga do tego stopnia, że nawet wobec zagrożenia utraty życia nie zdecydowali się pójść na kompromis. Nie chcieli oddawać pokłonu nikomu innemu poza Bogiem. To, co odpowiedzieli wtedy królowi, było bardzo znamienne. Ich postawa powinna charakteryzować ludzi Królestwa.</p>
<p>Mam przyjaciół biznesmenów, którzy swoje firmy poddali Bogu. Ich życie charakteryzuje harmonia, są bardziej zrelaksowani, mają czas na rzeczy, które świadomie ustanowili jako priorytetowe. Nie żyją w klimacie zabiegania, nie są wyczerpani, nie dają się pochłonąć wyścigowi szczurów. Ich priorytetem jest trwanie przy Bogu, pielęgnowanie codziennej więzi z Nim poprzez modlitwę i czytanie Słowa Bożego. Codziennie oczekują Bożego prowadzenia w sprawach dotyczących ich biznesu. Są pracowici, ale mają też czas dla swoich rodzin oraz są aktywnymi członkami wspólnoty Kościoła. W ich życiu widzę wielkie Boże błogosławieństwo.</p>
<p><strong>2. Cesarzowi – co cesarskie, Bogu – co Boże</strong></p>
<p>Poddanie swojej własnej firmy pod panowanie Boga oznacza oczyszczenie i uporządkowanie sfery finansów. W naszym kraju istnieje pewien stereotyp myślenia, jeszcze z czasów starego systemu politycznego. Według tego stereotypu w Polsce nie da się prowadzić biznesu w sposób uczciwy, zgodny z prawem. Idąc dalej, nie da się nie oszukiwać na podatkach, trzeba zawierać nieuczciwe transakcje, dawać łapówki, podpisywać nieuczciwe umowy z pracownikami itd. Paradoksalnie w tym samym czasie narzekamy na korupcję, zepsucie ludzi w sferach rządowych czy prowadzących wielkie firmy. Pokazuje się palcem tych, których nieuczciwość wychodzi na światło dzienne. Tak łatwo się krytykuje, szuka nieustannie błędów do wytknięcia. Słychać skargi na brak szybszego rozwoju kraju. Tymczasem wszyscy ci, których działalność wyszła na światło dzienne, są po prostu reprezentantami społeczeństwa. Wydaje się jednak, że wielu z tych, którzy pokazują palcem i krytykują, postępowałoby tak samo, gdyby byli w podobnej sytuacji. Wielu ludzi robi to samo, lecz na mniejszą skalę i w sposób ukryty. Należy jednak zdać sobie sprawę, że każdy wymiar nieuczciwości prowadzi do uszczuplania funduszy w rozwoju kraju. Nawet jeśli przepisy prawne są czasami uciążliwe, trudno cokolwiek zmienić, jeśli zamiast modlić się o rządzących, krytykujemy ich i sami jesteśmy nieuczciwi. Tak naprawdę korupcja jest we wnętrzu człowieka. Dopiero kiedy dokona się w nim Boża przemiana, przyjdzie też zdolność rozróżniania dobra od zła.</p>
<p>Uczciwość w finansach dotyczy także innego tematu. Biblia naucza, że jedna dziesiąta część naszych dochodów należy do Boga. Bóg pragnie ofiarnego serca, które znajdzie radość w dawaniu. Taka postawa ofiarności to coś więcej niż oddawanie samej dziesięciny.</p>
<p><strong>3. Finanse dla sprawy Bożej</strong></p>
<p>Ludzie biznesu, którzy służą Bożemu Królestwu, nie pytają Boga, ile mają Mu oddawać ze swoich dochodów, ale ile zostawiać sobie. Znane są przypadki, w których 90% dochodów firmy właściciele przekazują na rozwój Królestwa Bożego. Potrzeby tych ludzi są zaspokojone, ale prowadzą oni zdyscyplinowane życie, jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy. Ich celem jest dawanie i rozwijanie się w ofiarności. Napisane jest, <em>że bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać</em> (Dz. Ap. 20:35). Co dodatkowo motywuje ludzi o takiej postawie serca?<em> A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę, jak napisano: Szczodrze rozdaje, udziela ubogim, sprawiedliwość jego trwa na wieki. A ten, który daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz, i przysporzy owoców sprawiedliwości waszej; a tak ubogaceni we wszystko będziecie mogli okazywać wszelką szczodrobliwość, która za naszym przyczynieniem pobudza do dziękczynienia Bogu</em> (2 List do Kor. 9:8–11).</p>
<p>Jeden z moich przyjaciół prowadzi bardzo dobrze prosperującą firmę budowlaną. Jej funkcjonowanie i cele są całkowicie poddane Bogu. Biznesmen ten oraz niektórzy mu podobni ludzie biznesu dobrowolnie wyzbyli się prawa do samodzielnego dysponowania uzyskanymi środkami. Poddają je Bogu, z którym wspólnie, w modlitwie, decydują o ich przeznaczeniu. Jeszcze inni, za przykładem Dziejów Apostolskich, „przynoszą pieniądze uzyskane ze sprzedaży i kładą u stóp apostołów” (zob. Dz. Ap. 4:34–35). Służba ta wspiera ludzi, inicjatywy i projekty mające na celu rozwój Królestwa Bożego. Wspomniana firma budowlana, choć niewielka, w ciągu 11 lat przekazała bardzo wiele środków na wspieranie chrześcijańskich inicjatyw.</p>
<h4>Relacje w firmie</h4>
<p>W każdym przedsiębiorstwie ważną rolę odgrywają relacje międzyludzkie. Odnosi się to do osób prowadzących firmy, zarządzających nimi oraz zatrudnionych. Ponieważ te poszczególne grupy są ze sobą naturalnie połączone w relacjach, dla dobra firmy ważne jest, aby były to relacje zdrowe. Aby dawały siłę do efektywnego rozwoju. Pismo Święte jest kopalnią mądrości na temat tego zagadnienia. W Starym Testamencie, szczególnie w Księdze Przypowieści Salomona, jak i w Nowym Testamencie ciągle napotykamy wskazówki dotyczące zdrowych, czystych relacji. W kontekście prowadzenia firmy dostrzegłem w Biblii trzy wyraźnie wyeksponowane zasady.</p>
<blockquote><p>Poddanie swojej firmy pod panowanie Boga oznacza oczyszczenie i uporządkowanie sfery finansów</p></blockquote>
<h4>Zasada pierwsza: bądź wzorem, przykładem do naśladowania</h4>
<p><em>A więc wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie</em> (Ew. Mat. 7:12). Pan Jezus mówi tutaj, że człowiek poprzez swoją postawę może ustanawiać standardy Bożego Królestwa. Jeśli chcesz szacunku, szanuj innych. Jeżeli chcesz, by inni byli zdyscyplinowani, bądź zdyscyplinowany. Jeżeli chcesz, aby inni byli uczynni i gotowi do poświęcenia, bądź uczynny i dawaj przykład poświęcenia. Od pracodawców oraz zarządców wymaga się, aby byli przykładem dla swoich pracowników. Postawa pracowników w firmie także ma odzwierciedlać charakter Jezusa Chrystusa. Powinni pracować tak, jakby pracowali dla Boga, a ich praca, oprócz wymiernych rezultatów dla firmy, ma przynosić chwałę Bogu.</p>
<p>Jednym z priorytetów firmy, o której wcześniej wspominałem, jest tworzenie dobrych warunków pracy i dobrej opieki nad pracownikami oraz ich rodzinami, a także uczciwe wynagradzanie. Wierzę, że to jedna z głównych przyczyn tak dobrych wyników firmy na przestrzeni lat.</p>
<h4>Zasada druga: bądź sługą</h4>
<p>Ogólna zasada Bożego Królestwa brzmi: <em>służcie jedni drugim w miłości</em> (List do Gal. 5:13). Aby sługa był prawdziwym sługą, musi być pokorny. Musi zrezygnować ze swojego „ja”. Pan Jezus Chrystus jest doskonałym wzorem sługi. Ten ekstremalny akt uniżenia i usługiwania widzimy podczas Ostatniej Wieczerzy z uczniami, kiedy zniża się, aby umyć im nogi. Jezus nauczał zasad Królestwa i dawał przykład: <em>Ktokolwiek by chciał być między wami wielki, niech będzie sługą waszym. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą wszystkich. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu</em> (Ew. Mar. 10:43–45).</p>
<h4>Zasada trzecia: przebaczanie</h4>
<p>W każdej zbiorowości ludzi powstają nieporozumienia, napięcia, konflikty, padają złe słowa. Jeśli takie rzeczy nie zostają uregulowane na bieżąco, rodzą się złe myśli, urazy, oskarżenia, obmowy. To niszczy relacje w firmie i samą firmę. <em>Dzięki błogosławieństwu prawych podnosi się miasto, lecz usta bezbożnych burzą je</em> (Przyp. Sal. 11:11). Chodzi o to, aby atmosfera firmy sprzyjała błogosławieniu jej przez pracowników. Kluczem do utrzymywania takiej atmosfery jest przebaczenie. Wypowiadając modlitwę Jezusa, mówimy:<em> I odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom [&#8230;]. Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski. A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych</em> (Ew. Mat. 6:12.14–15).</p>
<p>Ważnym celem inicjatywy „Twój biznes w służbie Królestwa” jest łączenie ludzi z tego środowiska, aby nawzajem wspierali się i uczyli, rozszerzali wizję. Ma się ona przełożyć na działania o większym zasięgu niż podejmowane w pojedynkę. Te połączenia rodzą się poprzez nawiązywanie osobistych kontaktów, a także przez ogólnopolskie oraz regionalne konferencje.</p>
<p>Być może niektórym z nas poruszone kwestie mogą się wydawać czymś niemożliwym. Aby jednak było to zrozumiałe, praktykowane i przynosiło błogosławione rezultaty, trzeba świadomie stać się uczniem Jezusa i Jego Królestwa. Uznając panowanie Jezusa Chrystusa w swoim życiu, naśladujemy Go i uczymy się od Niego. Wtedy w każdej dziedzinie naszego życia mamy szansę godnie reprezentować Króla.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/twoj-biznes-w-sluzbie-bozego-krolestwa/">Twój biznes w służbie Bożego Królestwa</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/twoj-biznes-w-sluzbie-bozego-krolestwa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pokolenie lustrzanego odbicia</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 12:46:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Sobczyk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=404</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wśród tej rzeszy ludzi mijamy także osoby, które w rzeczywistości, może niepozornie, czymś się wyróżniają. Mowa o pokoleniu ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż bohaterowie telewizyjnych seriali, choć wiodą życie fascynujące i szczęśliwe. Są świetnymi pracownikami, budują mocne i trwałe związki małżeńskie, dobrze zarządzają czasem i finansami, a przede wszystkim inspirują innych miłością i pasją. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/">Pokolenie lustrzanego odbicia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wśród tej rzeszy ludzi mijamy także osoby, które w rzeczywistości, może niepozornie, czymś się wyróżniają. Mowa o pokoleniu ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej niż bohaterowie telewizyjnych seriali, choć wiodą życie fascynujące i szczęśliwe. Są świetnymi pracownikami, budują mocne i trwałe związki małżeńskie, dobrze zarządzają czasem i finansami, a przede wszystkim inspirują innych miłością i pasją.</p>
<h4>Przygotowują drogę</h4>
<p>Pokolenie to nosi znamiona uniwersalnego, ponieważ dostrzegamy je w różnych zakątkach świata, gdziekolwiek się znajdziemy. Ludzie ci ubierają się modnie jak inni, słuchają podobnej muzyki, korzystają z podobnych źródeł w internecie. Choć na ogół niewiele różnią się od pozostałych, zasadniczo charakteryzuje ich jedna, fundamentalna kwestia: jest to pokolenie ludzi, którzy w swoim życiu niezłomnie i z pełnym entuzjazmem szukają Boga. To osoby, które każdego poranka rozpoczynają dzień od spotkania z Nim. Nie podejmują decyzji bez uprzedniego potwierdzenia w modlitwie. A wszystko po to, by być właściwymi narzędziami do wypełnienia Bożego planu: takiej zmiany oblicza tego świata, by był gotowy na spotkanie z przychodzącym Synem Boga – Jezusem Chrystusem.</p>
<h4>Tworzą kulturę</h4>
<p>Może nawet nie zdajemy sobie sprawy, że na naszych oczach wypełniają się słowa proroka Malachiasza: <em>Wtedy znowu dostrzeżecie różnicę między sprawiedliwym a bezbożnym, między tym, kto Bogu służy, a tym, kto mu nie służy</em> (Ks. Mal. 3:18). Żyjemy w czasie pewnego rodzaju polaryzacji. To czas opowiedzenia się za życiem w służbie Bożego Królestwa lub innego królestwa. Nie ma tutaj niczego pomiędzy. Jesteśmy świadkami wyjątkowych czasów, w których Duch Święty we wszystkich wspólnotach i społecznościach chrześcijańskich powołuje ludzi do współtworzenia nowej kultury: kultury Bożego Królestwa.</p>
<p>Osobiście jestem przekonany, że w historii świata nigdy nie żyło na ziemi więcej świętych ludzi niż w dniach dzisiejszych. Świętych – czyli oddzielonych dla Boga. Świętych – czyli tych, którzy odrzucili pokusy doczesnego życia na rzecz pójścia za Jezusem. Ludzi, których serce jest związane nie z ziemskim, a z niebiańskim dziedzictwem.</p>
<h4>Podzielają jedną wizję</h4>
<p>To pokolenie wytycza zupełnie nową ścieżkę, wbrew obecnym trendom. Zauważmy, że to, co dla poprzednich pokoleń było absolutną prawdą, dziś dla świata staje się względne: doświadczamy kryzysu słowa, człowiek zastanawia się nad boskością Chrystusa, mówi o Bogu urojonym, próbuje przypisać historii kłamstwo i blef, a miłość przedstawia jak przedmiot ewolucji. Jednak ludzie Królestwa noszą inną wizję, zakorzenioną w niezmiennych Słowach Boga, zawartych w Piśmie Świętym. Zainspirowani Bożą miłością i relacją z Jezusem – piszą wspaniałą muzykę, głoszą z mocą życie oparte na fundamencie Chrystusa, z pasją dają świadectwo, tworzą portale, sklepy, czasopisma, prowadzą szkolenia, dzielą się swoim życiem, swoimi funduszami i doświadczeniem. Co ważne, wszyscy dzielą tę samą wizję, którą wzajemnie w sobie umacniają.</p>
<h4>Szybko budują</h4>
<p>Ludzi Królestwa poznaje się zdecydowanie szybciej. Niekiedy wystarczy nawet kilka chwil, a już możemy współdziałać i realizować wspólne cele. Bóg wie, że nasze więzi często są strategiczne dla Jego planu. Kiedy mamy relacje z innymi w Duchu Świętym, nasze przyjaźnie budują się w niezwykłym tempie. Rozpoznajemy, że jesteśmy jedną rodziną, włączeni dziedzictwa Bożych synów i córek. I nawet jeśli dzielą nas kolor skóry, kraj, pochodzenie, przynależność do różnych wspólnot, język czy temperament – przestajemy odczuwać jakiekolwiek podziały, gdyż wszystkich nas łączy wspólna więź – z Jezusem Chrystusem.</p>
<h4>Uznają Boże standardy</h4>
<p>Standardy kultury Bożego Królestwa nie są wytyczone przez ludzi. Kościół jest przygotowywany na spotkanie z Jezusem. Kościół nie przejdzie z Bożej chwały do czegoś gorszego, ale – z chwały w chwałę (2 List do Kor. 3:18). Dlatego naszym zadaniem jest systematyczne uczenie się standardów od samego Boga. Doskonałym narzędziem do tego jest Jego Słowo. W jednym z fragmentów Biblii Bóg przekazuje nam pewną duchową zasadę, odnoszącą się do życia w kulturze Bożego Królestwa: <em>Jeżeli wiecie, że jest sprawiedliwy, to uznajcie również, że każdy, kto postępuje sprawiedliwie, pochodzi od Niego</em> (1 Jana 2:29, BT). Innymi słowy Bóg mówi do nas: Jeśli spotkacie osobę, w której dostrzeżecie pewne podobieństwo do Mnie – lustrzane odbicie tego, kim Ja [Jezus] jestem – wiedzcie, że to osoba, która pochodzi ode Mnie. Należy do tej samej kultury – kultury Bożego Królestwa. Moich ludzi poznacie po tym, że – jak zwierciadło – odbijają Moje oblicze.</p>
<h4>Są odbiciem Bożego oblicza</h4>
<p>Musimy zmierzyć się z pytaniem: Jak stać się osobą należącą do tej kultury? Z pomocą przychodzi nam inny fragment Pisma Świętego: <em>Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest</em> (1 Jana 3:2b, BT). Pomimo że fragment ten odnosi się bezpośrednio do czasu przyjścia Jezusa Chrystusa, wskazuje bardzo jasno na jeszcze inną duchową regułę. Bóg mówi, że jeśli chcemy stać się do Niego podobni, musimy najpierw Go ujrzeć. Jeśli chcemy budować Boże Królestwo, jeśli chcemy stać się częścią jego kultury, jeśli chcemy budować – tu, na ziemi – miejsce Bożej chwały, do której przybędzie Jego Syn – musimy najpierw zobaczyć pierwowzór, szablon, model. Musimy spojrzeć w oblicze Boga, abyśmy mogli przyjąć objawienie, kim On rzeczywiście jest. A także by we własnym, przemienionym życiu, niczym w lustrze, rozpoznać Jego odbicie.</p>
<p>Tacy właśnie ludzie stają się ludźmi Królestwa. Ludźmi, którzy pielęgnują intymną, głęboką więź z Jezusem Chrystusem. Tacy ludzie stają się do Niego podobni, widząc Jezusa takim, jakim jest. Kroczą w wierze, systematycznie przygotowują drogę Panu, wiedząc o tym, że są tylko sługami Ducha Świętego. To pokolenie, które wspólnie, jako Kościół, jako dzieci stworzone na wzór i podobieństwo Ojca w Niebie, w jedności woła: „Przyjdź, Panie Jezu!”. <em>My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni w ten sam obraz, z chwały w chwałę, jak to sprawia Pan, który jest Duchem</em> (2 List do Kor. 3:18).</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/">Pokolenie lustrzanego odbicia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2013/pokolenie-lustrzanego-odbicia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
