<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>2009/2 (lato) &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/numery/lato-2009/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 Jun 2021 11:06:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Samotni rodzice są wśród nas</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 14:54:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Gąsiorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1496</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na temat rodzicielstwa, metod i zasad wychowania powiedziano już wiele i wciąż jest sporo do powiedzenia. Po pierwsze dlatego, że nie ma jednej, wzorcowej metody na bycie dobrym rodzicem. I jeszcze nikt nie wymyślił uniwersalnego, praktycznego sposobu na wychowanie dzieci, który działałby w każdej sytuacji. Po drugie, nie ma dwojga takich samych dzieci (nawet jeśli [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/">Samotni rodzice są wśród nas</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na temat rodzicielstwa, metod i zasad wychowania powiedziano już wiele i wciąż jest sporo do powiedzenia. Po pierwsze dlatego, że nie ma jednej, wzorcowej metody na bycie dobrym rodzicem. I jeszcze nikt nie wymyślił uniwersalnego, praktycznego sposobu na <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/kontrola-rodzicielska-a-zaufanie-do-nastolatka/">wychowanie</a> dzieci, który działałby w każdej sytuacji.</p>
<p>Po drugie, nie ma dwojga takich samych dzieci (nawet jeśli są bliźniakami jednojajowymi). Wychowywane w tych samych domach, w takich samych warunkach, przez tych samych rodziców – są różni. I w końcu, po trzecie, świat się wciąż zmienia i stawia przed rodzicami coraz to nowsze, odmienne wyzwania, możliwości, a także zagrożenia. Przemiany te zachodzą szybciej niż zmieniają się pokolenia.</p>
<h4>Jeden rodzic lub dwoje</h4>
<p>Ja także nie posiadam tej jedynej recepty na wychowanie najcudowniejszych dzieci (choć moje właśnie takie są). Nie wiem, jak przeciwdziałać burzy hormonów, jak zapobiegać wszystkim niewłaściwym wpływom. Tym bardziej, że nie w każdej sytuacji to, co ja uważam za niewłaściwe, jest tak samo postrzegane przez moje pociechy.</p>
<p>Jednak nie metodzie super-skutecznego wychowania chciałbym poświęcić to pisanie, lecz samotnym <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/gdzie-jestes-tatusiu/">rodzicom</a>, którzy są wśród nas. Niestety jest to zjawisko coraz powszechniejsze. Nie ma znaczenia warstwa społeczna, kultura, pochodzenie, narodowość, czy religia. Coraz więcej rodziców, najczęściej matek, samotnie wychowuje dzieci.</p>
<h4>Jak to się stało?</h4>
<p>Jednym z powodów takiej sytuacji jest tak zwana społeczna samotność, będąca konsekwencją wiecznie nieobecnego męża (znacznie rzadziej żony). Ale zdaje się, że ten temat doczekał się już kilkunastu opracowań.</p>
<p>Inny powód jest taki, że na skutek różnych okoliczności jedno z rodziców zostaje samo. I choć piszę ten artykuł jako samotny ojciec, to zdaję sobie sprawę, że należę do zdecydowanej mniejszości. Przeważnie to kobiety zostają same z dziećmi.</p>
<p>Z całą pewnością pełna <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/budowanie-wiezi-rodzinnych/">rodzina</a>, zarówno w ujęciu społecznym, jak i biblijnym, to związek kobiety i mężczyzny, którzy z biegiem czasu stają się rodzicami. Niestety, czasami dochodzi do zakłócenia tego obrazu, czy to przez rozwód, czy przez śmierć. Nie zmniejsza to jednak wartości tych, którzy wciąż pozostają rodziną.</p>
<h4>Jak wygląda rodzina</h4>
<p>I choć już dawno minął czas, kiedy było to wstydliwym zagadnieniem, tym, którzy zostali osamotnieni w swoim rodzicielstwie, ciągle towarzyszy pragnienie wyjaśnienia: dlaczego znaleźli się w takiej sytuacji? Czują się trochę winni, trochę gorsi. Czasami tkwią w przekonaniu, że stanowią niepełnowartościową rodzinę.</p>
<p>To jedno z tych najtrudniejszych i kłamliwych przekonań, którego istnienie boli i zwiększa cierpienie samotnych rodziców. Jednak nie można karać tych, których osobiste doświadczenie wystarczająco już ukarało. Chociaż nie wszystko jest dostępne dla samotnej matki czy ojca, to jednak nie ma to nic wspólnego z ich wartością.</p>
<p>Samotna matka czy ojciec wychowujący dzieci to nadal rodzina z pełnią jej godności i ważności. Jako samotni rodzice musimy się zmagać z podwójną ilością rozterek i problemów. Nie ma tej drugiej osoby, która dzieliłaby nasze radości i odpowiedzialności.</p>
<h4>Samotni rodzice i trudne pytania</h4>
<p>Odejście jednego z rodziców, bez względu na to, czym spowodowane, stawia nas przed koniecznością przekonania naszych dzieci, że nie są gorsze od swoich rówieśników. Że to nie ich wina, że będzie dobrze, że sobie poradzimy!</p>
<p>Jak im wyjaśnić, że z tym, co się stało, nie miały nic wspólnego, gdy słowa stoją w sprzeczności z ich uczuciami? Co zrobić, gdy niespełna 15-letnia córka stwierdza: „Wiesz tato, teraz sukcesy już nie cieszą, a porażki bolą dwa razy mocniej&#8230;”? A wciąż zbyt mały syn udaje, że nic się nie stało i gdy nie może poradzić sobie z płynącymi łzami, zaciska pięści?!</p>
<p><a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/czy-moja-praca-to-cale-moje-zycie/">Poczucie winy</a> staje się jednym z największych zmagań. A dochodzi do tego inne, równe temu, poczucie bezsilności. Objawia się ono na wiele różnych sposobów, w różnych sytuacjach. W chwilach, gdy trzeba podjąć ważną i trudną decyzję dotyczącą życia dzieci. Oraz w momentach, wydawałoby się, mniej znaczących, jak wybór koloru sukni, w jakiej córka ma iść na studniówkę.</p>
<p>Nie ma tej drugiej bliskiej osoby, która potwierdziłby mój wybór, poparła lub nie moją decyzję.</p>
<h4>Poczucie odpowiedzialności</h4>
<p>Dzieci także czują się bezsilne, bo nie mają się do kogo odwołać, z kim porozmawiać. Przecież kochają poświęcającą się dla nich mamę czy tatę, ale nie zgadzają się z jej/jego decyzją. Komu można o tym powiedzieć?</p>
<p>Zaburzone poczucie wartości i bezradność, to tylko jedne spośród wielu ciężarów, z jakimi samotni rodzice muszą sobie poradzić. Jakby tego było mało, dochodzi do tego wkradające się wszędzie przekonanie, że nie możemy siebie nawzajem martwić!</p>
<p>Zatem, samotny rodzic w ukryciu połyka spływające łzy, a dzieci nie dzielą się swoimi niepowodzeniami w szkole, w pierwszych miłościach czy przyjaźniach. Jak temu zaradzić, gdy odkrywamy, że nasze dziecko chowało przed nami niepowodzenia, bo nie chciało nas martwić?</p>
<p>Powoli sami uginamy się pod ciężarem skrywanego bólu, pretensji i rozczarowania. Jak wyjaśnić, że tak rozumiana troska prowadzi donikąd i tylko zwiększa poczucie bezradności i osamotnienia?</p>
<h4>Jak sobie radzą samotni rodzice?</h4>
<p>Wychowując dzieci (bez znaczenia czy razem czy samotnie), musimy nauczyć je, jak wyrażać swoje uczucia. Nie chcemy, aby ukrywały przed nami prawdę i chcemy nauczyć je radzić sobie z niepowodzeniami. Musimy pokazać, że wzajemna troska polega na wzajemnym wspieraniu i opiece. A nie na skrywaniu problemów i uczuć.</p>
<p>Jako samotni rodzice potrzebujemy tak właśnie rozumianej troski i wsparcia, gdy nikt nie będzie udawał, że jest dobrze, kiedy wcale tak nie jest. Potrzebujemy wsparcia, o jakim Pan Jezus mówił w swoich błogosławieństwach. On obdarzał nimi wszystkich bez wyjątku.</p>
<p>Pan Bóg chce, abyśmy byli dla siebie wsparciem i zachęceniem. Pragnie kościoła – wspólnoty ludzi, w której nikt nie dołamie trzciny nadłamanej, a knota gasnącego nie dogasi! Biblia nie zabrania samotnym rodzicom szczęścia i błogosławieństwa. Bóg chce być dla samotnych rodziców źródłem wsparcia i zachęty.</p>
<h4>Samotni rodzice w kościele</h4>
<p>Niesprawiedliwe są przekonania niektórych ludzi, że można być samotnym &#8222;poprawnie” bądź nie. Kategoryzuje się ludzi według tego, co ich spotkało. Wmawia się im, że dopóki swojego życia nie unormują, nie mogą angażować się w służbę w kościele. Albo że nie wolno im brać udziału w pewnych posługach kościelnych.</p>
<p>Zapominamy, że jedyne, co człowieka wyłącza z Bożej wspólnoty, to grzech. Na szczęście Pan Bóg, który jest naprawdę kochającym Ojcem, patrzy na nas z taką samą miłością, jak na tych, którzy nie musieli przechodzić przez takie doświadczenia.</p>
<p>Wartość naszej rodziny w Jego oczach jest dokładnie taka sama jak pełnej rodziny! Nasze zmagania są Mu równie bliskie i naprawdę chce nas wspierać w naszej niemocy.</p>
<h4>Samotni rodzice wśród nas</h4>
<p>Samotni rodzice są wśród nas. Często nie z własnego wyboru, ale z konieczności. Nieszczęśliwy wypadek, zerwane więzi, podbramkowa sytuacja. Taki rodzic potrzebuje wsparcia jeszcze większego niż pełna rodzina. I dlatego ciągle mam nadzieję, że mimo wszystko, <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2012/apostolowie-prorocy-w-kosciele/">kościół</a> będzie miejscem, które pokazuje otwarte ramiona Boga.</p>
<p>W Jego oczach wszyscy mamy taką samą wartość. I choć nie zatrzymuje On płynących nam łez, to z całą pewnością żadna nie pozostaje przez Niego niezauważoną.</p>
<p>Bóg przede wszystkim chce powiedzieć: NIE JESTEŚ SAM. MASZ MNIE! I oczekuje tego samego od Kościoła. Czy samotny rodzic, który mieszka obok ciebie, może również liczyć na ciebie? Nie na instrukcje, jak należy zajmować się dziećmi, ale na twoje wsparcie, akceptację i pomoc?</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/">Samotni rodzice są wśród nas</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak komunikują kobiety i mężczyźni</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/jak-komunikuja-kobiety-i-mezczyzni/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/jak-komunikuja-kobiety-i-mezczyzni/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 13:35:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Cebula]]></category>
		<category><![CDATA[Małżeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1491</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kobiety i mężczyźni potrafią działać w doskonałej harmonii, ale mimo wszystko, bardzo się od siebie różnią. Im lepiej zdajemy sobie sprawę z naszych różnic, tym lepiej będziemy sobie radzić w komunikacji, działaniu i planowaniu. Czy w naszym małżeństwie lub związkach ludzi wokół widać harmonię, wzajemną troskę i zrozumienie? Bywa, że pomimo dobrych chęci, z obu [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/jak-komunikuja-kobiety-i-mezczyzni/">Jak komunikują kobiety i mężczyźni</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kobiety i mężczyźni potrafią działać w doskonałej harmonii, ale mimo wszystko, bardzo się od siebie różnią. Im lepiej zdajemy sobie sprawę z naszych różnic, tym lepiej będziemy sobie radzić w komunikacji, działaniu i planowaniu.</p>
<p>Czy w naszym małżeństwie lub związkach ludzi wokół widać harmonię, wzajemną troskę i zrozumienie? Bywa, że pomimo dobrych chęci, z obu stron występują tarcia i zgrzyty, a prawdziwe porozumienie jest utrudnione. Kiedy narasta dystans, jakie mogą być tego przyczyny? Czy nie wystarczą dobre intencje?</p>
<h4>Kobiety i mężczyźni</h4>
<p>Często powodem jest to, że nie rozumiemy, iż drugi człowiek może myśleć i czuć inaczej niż my. Po prostu. To czasami może nawet nie być związane z płcią przeciwną. Druga osoba często zupełnie inaczej niż my interpretuje to, co mówimy lub robimy. Co za tym idzie, zachowuje się inaczej niż byśmy oczekiwali.</p>
<p>Tym bardziej osoba płci przeciwnej, jeśli zachowuje się tak a nie inaczej, zostaje przez nas źle zrozumiana. Jeśli na tym etapie komunikacji sprawa nie zostanie wyjaśniona, nieporozumienie bardzo łatwo przeradza się w pretensje.</p>
<p>Powstają konflikty lub następuje ochłodzenie relacji. Wydaje się, że gdybyśmy tylko zrozumieli, o co jej czy jemu naprawdę chodzi, sprawa byłaby znacznie prostsza. Chociaż częściej wolelibyśmy, aby to oni zrozumieli nas i nasz punkt widzenia.</p>
<h4>Co sprawia, że nie potrafimy się porozumieć?</h4>
<p>Niektóre z powodów to:</p>
<ul>
<li>różnice indywidualne w sposobach wyrażania treści (np. wynikające z odmiennych doświadczeń w dzieciństwie i późniejszym życiu)</li>
<li>inne temperamenty</li>
<li>różnice w wykształceniu</li>
<li>odmienne hierarchie wartości</li>
<li>preferencje tzw. „<a href="https://www.focus.pl/artykul/jezyki-milosci-jak-ludzie-okazuja-uczucia-wedlug-garego-chapmana-sprawdz-jaki-masz-jezyk-milosci">języków miłości</a>”</li>
<li>sposoby komunikacji między kobietą i mężczyzną</li>
</ul>
<p>W kwestii różnic w psychice między kobietą a mężczyzną panuje spory zamęt i często do głosu dochodzą gwałtowne emocje. W temacie płci przez wieki nagromadziło się mnóstwo stereotypów, zwykle krzywdzących kobiety. Traktują je jako istoty gorsze, podrzędne.</p>
<p>Niektórzy zaprzeczają wszelkim różnicom ze strachu. Boją się, że zgoda na pogląd, iż nawet budowa mózgu kobiety i mężczyzny jest odmienna, będzie oznaczała zgodę na męski szowinizm. W pierwszej kolejności musimy przyswoić informację, że różnice nie są złe, a inny nie znaczy gorszy.</p>
<h4>Skąd nasze różnice?</h4>
<p>Jedni twierdzą, że wszelkie różnice są jedynie efektem odmiennych oczekiwań społecznych wobec kobiet i mężczyzn. Uważają, że przedstawiciele danej płci świadomie bądź nieświadomie się tym oczekiwaniom podporządkowują.</p>
<p>Proces „programowania” związanego z płcią rozpoczyna się w dniu narodzin, od włożenia różowych śpioszków dziewczynce, a niebieskich chłopcu. Kupujemy samochodziki chłopcom, a dziewczynkom lalki.</p>
<p>Następnym etapem jest oczekiwanie od nich cech charakteru tradycyjnie związanych z daną płcią. Od chłopców oczekujemy zdecydowania, twardości, siły, współzawodnictwa i niezależności. Natomiast u dziewcząt szukamy uległości, wrażliwości, delikatności i pasywności.</p>
<p>Upraszczając: przedstawiciele tego sposobu podejścia do tematu uważają, że wszelkie zauważalne różnice w zachowaniu kobiet i mężczyzn są jedynie efektem uwarunkowań społecznych. Gdyby dziewczynki i chłopców, a potem kobiety i mężczyzn traktować jednakowo, zachowywaliby się, myśleli i odczuwali tak samo.</p>
<h4>Kobiety i mężczyźni pod lupą</h4>
<p>Inni uważają, że istniejące między płciami różnice wykraczają poza proste uwarunkowania społeczne i mają głębsze podłoże. Ich podstawą są różnice w budowie i funkcjonowaniu mózgu przedstawicieli obu płci. Pierwsze badania nad mózgiem pokazały, niestety niesprawiedliwie, seksistowską interpretację uzyskanych danych.</p>
<p>Natomiast współczesne badania nad mózgiem, mające do dyspozycji nowe narzędzia, takie jak tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny, mogą dostrzec wiele szczegółów. Te kiedyś umykały badaczom. Spróbujmy uogólnić wnioski z licznych badań.</p>
<p>Można stwierdzić, że wiele różnic wynika z tego, iż u mężczyzn ośrodki odpowiedzialne za poszczególne funkcje są skupione w jednym określonym obszarze mózgu. Natomiast u kobiet są rozproszone (zlokalizowane w więcej niż jednym obszarze mózgu).</p>
<p>Na przykład, ośrodki odpowiedzialne za słownictwo i definiowanie pojęć u mężczyzn zlokalizowane są z przodu i z tyłu lewej półkuli. U kobiet z kolei – z przodu i tyłu obu półkul. Przestrzenne ośrodki wzroku u mężczyzn zlokalizowane są w prawej półkuli, u kobiet – w obu półkulach. Ośrodki odpowiedzialne za emocje: u mężczyzn &#8211; w prawej półkuli, u kobiet – w obu półkulach.</p>
<p>Dzisiaj wiemy, że <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/odzywianie-a-praca-mozgu/">mózgi</a> mężczyzny i kobiety nie są identyczne. Mimo wielu podobieństw, istnieją różnice w budowie i funkcjonowaniu, co wpływa na ich psychikę i sposób myślenia.</p>
<h4>Kobieta, mężczyzna, małżeństwo</h4>
<p>Nie wdawajmy się w spór o to, czy różnice w zachowaniu, myśleniu i odczuwaniu między płciami mają podłoże społeczno–kulturowe czy też biologiczne. Zgódźmy się, że różnice te istnieją i czasem są powodem spięć oraz nieporozumień. Wyobraźmy sobie pewną sytuację.</p>
<p>Małżeństwo jedzie na urlop (bez dzieci). Przed wyjazdem z domu nic nie zjedli, ani nie wzięli ze sobą czegokolwiek do jedzenia. Mąż jest głodny. Przy autostradzie widzi informację: „Jedzenie – 500 metrów”. Co robi? Nie zastanawia się, zjeżdża z autostrady, kupuje jedzenie i coś do picia i jadą dalej.</p>
<p>Czy pyta żonę o zdanie, czy czuje się winny? Nie. Wszystko załatwia szybko i jest „po sprawie”. Co w analogicznej sytuacji robi kobieta? Teraz to ona jest głodna. Widzi informację: „Jedzenie &#8211; 500 metrów” a następnie pyta męża: „Kochanie, czy jesteś głodny?” Mąż zastanawia się przez chwilę po czym odpowiada: „Nie, ale dziękuję, że pytasz” i jedzie dalej, mijając zjazd do przydrożnej restauracji.</p>
<p>Następne miejsce postojowe znajduje się dopiero 79 km dalej. Co wtedy robi żona? Odwraca się urażona i milczy przez godzinę. Po tym czasie mąż zaczyna się orientować, że cisza trwa nietypowo długo. Więc pyta: „Coś się stało?”. Na co żona mu odpowiada przez zęby: „nic!”. Mężczyzna uspokojony jedzie dalej.</p>
<h4>Męski punkt widzenia</h4>
<p>Choć sytuacja jest przekoloryzowana, można w niej znaleźć zachowania typowe dla wielu (choć nie wszystkich) kobiet i mężczyzn. Mężczyzna jasno i wprost komunikuje swoje potrzeby. Jest głodny, a rozwiązaniem jest jedzenie, więc rozwiązuje problem (kupując jedzenie) i jedzie dalej.</p>
<p>Mężczyźni traktują rozmowę jako wymianę komunikatów, konkretnych informacji. Odpowiedź żony, że nic się nie stało, jest dla męża informacją, że nic się nie stało. Gdy nie dysponują informacjami, którymi chcieliby podzielić się z innymi – milczą.</p>
<p>Milczenie to cecha typowa dla męskiego stylu konwersacyjnego. Czym często zaskakują kobiety, które odbierają takie zachowanie jako przejaw niechęci lub wręcz agresji wobec nich.</p>
<h4>Kobiecy punkt widzenia</h4>
<p>Kobieta wyraża swoją potrzebę nie wprost, lecz w formie pytania. Ma nadzieję, że mężczyzna domyśli się, o co jej chodzi. Gdy ten się nie domyśla, odbiera to jako sygnał braku troski i miłości do niej, a milczeniem próbuje go ukarać.</p>
<p>Jednak znów jest to komunikat nie wprost (zakłada, że on powinien się domyśleć, dlaczego ona milczy). Więc istnieje niewielka szansa, że mężczyzna odczyta powód tego milczenia właściwie. To jeszcze bardziej pogłębia jej rozczarowanie i rodzi złość. W tym momencie naprawdę trudno jest jej spokojnie dogadać się z mężem, gdy ten w końcu zorientuje się, że coś jest nie tak.</p>
<p>Kobiety często komunikują w sposób niebezpośredni. Dotyczy to tego, co mówią i tego, jak słuchają. Częściej niż mężczyźni wyciągają wnioski z intonacji i mimiki drugiej osoby, dotyczące tego, „co autor miał na myśli”. Mają skłonność do „czytania między wierszami”.</p>
<p>Bardzo często próbują odgadnąć, co jeszcze (lub co naprawdę) rozmawiająca z nimi osoba chciała powiedzieć. Może to stwarzać problem w komunikacji z partnerem. Ponieważ kobieta zakłada, że mąż powinien odczytać z tych subtelnych – czasem nawet sprzecznych – komunikatów, o co jej naprawdę chodzi.</p>
<h4>Kobiety i mężczyźni w komunikacji</h4>
<p>Żona wraca do domu po ciężkim i stresującym dniu w pracy. Zaczyna mężowi wszystko dokładnie opowiadać. Co się wydarzyło, kto i co jej powiedział, co ona na to powiedziała i że ma dość tej pracy.</p>
<p>Mąż, przerywając jej opowieść, mówi: &#8222;To rzuć tę pracę i znajdź inną. A w ogóle to się tym nie przejmuj &#8211; nie myśl już o tym!&#8221;. Żona czuje się urażona, mąż nie wie dlaczego &#8211; przecież chciał dobrze, chciał jej pomóc, uspokoić ją.</p>
<p>Sytuacja odwrotna: mąż wraca do domu po ciężkim dniu pracy. Chociaż nic nie mówi, żona widzi, że coś jest nie tak (ach, ta zdolność odczytywania sygnałów niewerbalnych!). Zaczyna go więc zagadywać i wypytywać, co się stało. On twierdzi, że nic i włącza telewizor, komputer lub rozkłada gazetę.</p>
<p>Ona naciska coraz bardziej: „Widzę przecież, że coś ci jest; powiedz mi, to ci ulży”. On coraz bardziej poirytowany, dalej twierdzi, że nic mu nie jest lub „rzuca” zdawkową informację i kontynuuje zajęcie, które żona przerwała mu swoimi pytaniami.</p>
<p>Kobieta próbuje rozładować stres, rozmawiając o wszystkich szczegółach stresującej sytuacji z bliską, zaufaną osobą. Mężczyzna natomiast próbuje sam rozwiązać problem. A jeśli nie może go rozwiązać, chce o nim zapomnieć i zająć się czymś innym. Najlepiej czymś zupełnie niezwiązanym z tematem.</p>
<h4>Eskalacja różnic i stres</h4>
<p>Problemy na tym tle powstają nie dlatego, że mamy inny sposób radzenia sobie ze <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/atak-na-mozg/">stresem</a>. Ale dlatego, że nie jesteśmy tego świadomi! Nie zdajemy sobie sprawy, że stosujemy odmienne sposoby walki. W przykładowej sytuacji zestresowana żona, by poczuć się lepiej, potrzebuje „wygadać się” bliskiej osobie – mężowi. Nie potrzebuje rad i rozwiązań (przynajmniej na tym etapie), chce tylko być wysłuchana.</p>
<p>Mąż patrzy na jej stres przez pryzmat tego, jak sam by zareagował: szukał rozwiązania lub próbował zapomnieć o temacie. Żona odbiera jego rady zupełnie odmiennie – czuje się zlekceważona tym, jak błaho potraktował jej opowieść, a przez to – ją samą.</p>
<p>Zastanówmy się teraz nad zestresowanym mężem wracającym z pracy. W jego odczuciu, jeśli nie może zrobić nic konkretnego w celu rozwiązania trudnej sytuacji, postanawia o niej zapomnieć. Chce się zrelaksować czymś zupełnie niezwiązanym z tematem, np. sportem w telewizji. Rozmowa o stresującej sytuacji, do której powraca żona, zdecydowanie nie rozładowuje jego stresu!</p>
<p>Żona natomiast widzi tę sytuację przez pryzmat swojego reagowania na stres: jeśli jest coś trudnego, należy o tym porozmawiać i to pomaga. Dlatego próbuje mężowi pomóc, stawiając mu coraz to nowe, szczegółowe „pytania pomocnicze”. Mąż staje się rozdrażniony, bo żona każe mu myśleć o czymś, o czym stara się zapomnieć. Skutki są paradoksalne: to, co w mniemaniu każdej ze stron miało pomóc partnerowi, tylko zaszkodziło relacji.</p>
<h4>Mózg kobiet a mózg mężczyzn</h4>
<p>Odnosząc to do badań nad funkcjonowaniem mózgu, wiemy, że u mężczyzny <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2013/gniew-pod-kontrola-jak-z-nim-postepowac/">emocje</a> i kontrola nad nimi są umiejscowione w prawej półkuli. Jednak zdolność ich artykułowania znajduje się u niego w lewej. Obie półkule są połączone, ale mniejszą liczbą włókien nerwowych niż u kobiet. W związku z tym trudniej jest mu wyrazić uczucia niż kobiecie.</p>
<p>Dla większości kobiet rzadkie wyrażanie <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/pokonaj-stres-zanim-stres-pokona-ciebie/">uczuć</a> jest powodem do rozczarowania. Kobiecie łatwiej wyrażać emocje, ale trudniej oddzielić je od rozumowania. Kobiety, ze względu na więcej połączeń nerwowych między półkulami, myślą, mówią, czują i planują równocześnie. W efekcie często przekazują to mężczyźnie w taki sposób, że ten ma wrażenie, jakby wszystko zostało „wrzucone do jednego worka”. Nie potrafi rozróżnić, co jest w tym najważniejsze i sam czuje się sfrustrowany.</p>
<p>Oczywiście żadne tendencje nie są stałymi regułami. Kobiety nie zawsze dużo mówią i nie zawsze wysyłają sprzeczne komunikaty. A nie wszyscy mężczyźni mówią tylko o faktach i nie potrafią się niczego domyśleć, jeśli nie zostało to powiedziane wprost.</p>
<p>Cechy psychiki nie mogą być jednoznacznie przypisane którejkolwiek ze stron, niczym w „oddzielnych szufladach”. Ale raczej mowa jest tutaj o pewnych tendencjach, jakie zauważa się u jednej z płci częściej niż u drugiej.</p>
<h4>Czy jest szansa na porozumienie?</h4>
<p>Niektórzy twierdzą, że zrozumienie tego, co komunikuje przedstawiciel płci przeciwnej, to jak zrozumienie języka obcego. Co zatem można zrobić? Wskazówki dla obojga płci:</p>
<ul>
<li>uznaj, że nikt z was nie jest ważniejszy i że tak samo istotne są potrzeby i pragnienia każdego z was (1 Kor. 11:11: &#8230;<em>Kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety</em>);</li>
<li>przyznaj, że możesz czegoś nie rozumieć i nie wiedzieć – w tym także czegoś o swoim współmałżonku (1 Kor. 13:9: <em>Bo cząstkowa jest nasza wiedza&#8230;</em>);</li>
<li>postaraj się dowiadywać i uczyć się coraz więcej;</li>
<li>nie zakładaj, że twój sposób myślenia, reagowania i odczuwania jest lepszy, a współmałżonka – gorszy (1 Piotr 5:5: &#8230;<em>Wszyscy zaś przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje</em>);</li>
<li>nastaw się na długotrwały proces, a nie na natychmiastowe efekty (Przyp. 19:11: <em>W cierpliwości zaznacza się roztropność człowieka&#8230;</em>);</li>
<li>ucz się prawdziwie kochać; nie traktuj pracy nad relacją tylko jako swojego, dobrze pojętego, interesu (Ew. Mat. 22:39: &#8230;<em>Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego</em>; 1 Kor. 13:2: <em>I choćbym (&#8230;) znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, (&#8230;), a miłości bym nie miał, byłbym niczym</em>).</li>
</ul>
<h4>Dodatkowe wskazówki dla mężczyzn</h4>
<p>Potraktuj uważne słuchanie żony jako inwestycję w waszą relację, a nie przede wszystkim jako źródło informacji (Jak. 1:19a: <em>A niech każdy człowiek będzie skory do słuchania&#8230;</em>).</p>
<p>Kiedy zupełnie nie masz czasu, sił i ochoty na słuchanie/rozmowę, powiedz o tym. Określ, kiedy będziesz mógł swobodnie porozmawiać (wieczorem, jutro, jak się zdrzemnę, itp.). Jasna komunikacja automatycznie obniża stres.</p>
<p>Jeśli notorycznie masz mniej czasu na rozmowę z żoną niż ona tego potrzebuje, zachęć ją do rozmów z bliską koleżanką. Musi to być osoba, która ją zrozumie i wysłucha. Nie zachęcaj jednak do przyjaźni, która polega tylko na plotkowaniu i narzekaniu.</p>
<h4>Dodatkowe wskazówki dla kobiet</h4>
<p>Nie próbuj rozmawiać z mężem na siłę i „zasypywać” go setkami pytań. Rozmawiając, wyjdź mu naprzeciw z tym, co i jak mówisz. Pomiń mniej istotne szczegóły i podkreśl to, co jest najważniejsze (Jak. 1:19b: <em>A niech każdy człowiek będzie (&#8230;) nieskory do mówienia&#8230;</em>).</p>
<p>Nie stosuj zasady: „Jeśli mnie kocha, to powinien się domyślić”. Powiedz jasno, czego oczekujesz. I nie wysyłaj sprzecznych komunikatów (Ew. Mat. 5:37: <em>Niechaj więc mowa wasza będzie: tak &#8211; tak, nie &#8211; nie, bo co ponadto jest, to jest od złego</em>).</p>
<p>A gdy „korci cię”, by na niego ponarzekać (lub na jakość waszej relacji), „ugryź się w język”. Pomyśl, jak to powiedzieć w jak najmniej oskarżycielski sposób.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/jak-komunikuja-kobiety-i-mezczyzni/">Jak komunikują kobiety i mężczyźni</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/malzenstwo/jak-komunikuja-kobiety-i-mezczyzni/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Półkule mózgowe i ich funkcje</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/polkule-mozgowe-ich-funkcje/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/polkule-mozgowe-ich-funkcje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 13:19:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Grzeszkowiak]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1483</guid>

					<description><![CDATA[<p>W każdej z półkul ludzkiego mózgu tworzą się wrażenia, odczucia, myśli, idee. Pod wieloma względami każda z połówek wydaje się odrębnym i samodzielnym umysłem. Roger Sperry Niezwykła rola mózgu Nasz ważący około 1360 gramów mózg stanowi część centralnego (ośrodkowego) układu nerwowego. Jest złożony z około 10 miliardów komórek nerwowych zwanych neuronami, które tworzą wzajemną sieć [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/polkule-mozgowe-ich-funkcje/">Półkule mózgowe i ich funkcje</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em>W każdej z półkul ludzkiego mózgu tworzą się wrażenia, odczucia, myśli, idee. Pod wieloma względami każda z połówek wydaje się odrębnym i samodzielnym umysłem.<br />
</em><strong>Roger Sperry</strong></p>
<h3>Niezwykła rola mózgu</h3>
<p>Nasz ważący około 1360 gramów mózg stanowi część centralnego (ośrodkowego) układu nerwowego. Jest złożony z około 10 miliardów komórek nerwowych zwanych neuronami, które tworzą wzajemną sieć połączeń. To one sprawują kontrolę nad całością procesów umysłowych.</p>
<p>Ta sieć połączeń nerwowych jest w stanie regulować funkcjonowanie wszystkich układów fizjologicznych i anatomicznych naszego ciała. Równocześnie odbierają one także nieprzerwany strumień myśli, odczuć i wspomnień. To właśnie mózg zawiaduje czynnościami motorycznymi, snem, odczuwaniem głodu i pragnienia. Czyli wszystkimi funkcjami organizmu decydującymi o przeżyciu.</p>
<p>Uczucia i emocje, takie jak miłość, radość, nienawiść, gniew czy strach, również są nadzorowane przez <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/odzywianie-a-praca-mozgu/">mózg</a>. Interpretuje on niezliczone sygnały przesyłane z innych części ciała oraz bodźce pochodzące ze świata zewnętrznego.</p>
<h3>Półkule mózgowe</h3>
<p>Kora mózgowa dzieli się na dwie odrębne półkule mózgowe, połączone ze sobą włóknami nerwowymi. Włókna te tworzą ciało modzelowate, zwane inaczej spoidłem wielkim. Półkule mózgowe &#8222;krzyżują się&#8221; w swoim zarządzaniu.</p>
<p>Lewa strona mózgu zawiaduje prawą stroną ciała, natomiast prawa półkula – lewą stroną ludzkiego organizmu. A każda z półkul nadzoruje zupełnie inne funkcje i procesy.&nbsp;By lepiej zrozumieć to rozdzielenie, należy wyjaśnić pojęcie <em>lateralizacja</em>.</p>
<h3>Lateralizacja czyli asymetria</h3>
<p>Lateralizacja to inaczej czynnościowa asymetria ciała ludzkiego. Pojęcie to używane jest na określenie każdej z form większej sprawności narządów położonych po jednej stronie ciała. Mózg człowieka jest lateralny, czyli asymetryczny. Najbardziej znanym przejawem lateralizacji jest lewo- i praworęczność.</p>
<p>Wiemy, że każda z półkul różni się istotnie w zakresie konkretnych funkcji poznawczych i myślowych. U większości z nas wyraźnie dominuje jedna z nich.&nbsp;Ludzie różnią się od siebie i każdy z nas jest odrębną indywidualnością.</p>
<p>Każdy z nas ma indywidualne cechy budowy fizycznej, niepowtarzalne linie papilarne, unikatowe rysy twarzy. Mamy odrębną osobowość, własne marzenia i aspiracje. I każdy z nas ma dwie strony mózgu, z których każda pełni inne <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/trenuj-tworcze-myslenie/">funkcje</a> oraz cechuje się odmiennymi atrybutami.</p>
<h3><strong>Półkule mózgowe &#8211; lewa</strong></h3>
<p>Zazwyczaj&nbsp;lewa półkula jest odpowiedzialna za myślenie logiczne, analityczne, racjonalne, matematyczne i za procesy werbalne. Przykładem takiej precyzji percepcyjnej jest np. to, że lewa półkula widzi pojedyncze liście zamiast całej gałęzi.</p>
<p>Inne cechy charakterystyczne lewej półkuli:</p>
<ul>
<li>kolejność, detale</li>
<li>logika, rozum</li>
<li>reguły, zasady</li>
<li>analiza</li>
<li>agresja</li>
<li>świadomość czasu</li>
<li>dosłowność</li>
<li>słowa</li>
<li>intelekt</li>
<li>wiedza policzalna</li>
<li>myślenie matematyczne (nauka)</li>
</ul>
<h3><strong>Półkule mózgowe &#8211; prawa</strong></h3>
<p>Prawa półkula odpowiada za myślenie całościowe (tzw. holistyczne), intuicyjne. To obejmuje wyobraźnię, skojarzenia, symbole i pracę obrazami. Ona widzi z kolei gałąź zamiast pojedynczych liści.</p>
<p>Cechy pracy prawej półkuli:</p>
<ul>
<li>ogląd całościowy</li>
<li>jednoczesny</li>
<li>uczucia, intuicja</li>
<li>kreatywność, twórczość</li>
<li>synteza</li>
<li>uległość</li>
<li>świadomość przestrzeni</li>
<li>metaforyczność</li>
<li>opisowość, gestykulacja</li>
<li>wyobraźnia</li>
<li>zmysłowość</li>
<li>wiedza empiryczna</li>
<li>myślenie obrazami (sztuka, muzyka, taniec)</li>
</ul>
<h3>Równowaga półkul</h3>
<p>Większość osób ma odrębne preferencje dla jednego z tych stylów myślenia. Choć niektórzy wykazują cechy myślenia charakterystyczne dla obu półkul mózgowych w równym stopniu.</p>
<p>Ogromne znaczenie dla rozwoju czynności mózgu i sposobu ich wykorzystywania w dorosłym życiu ma współczesny system szkolnictwa. Nasz system kładzie nacisk na myślenie lewą półkulą mózgu, przy jednoczesnym ograniczeniu pracy prawej półkuli mózgu.</p>
<p>Nauczyciele będący „lewo-mózgowcami” tworzą tematy lekcji, w których trzeba koncentrować się na myśleniu logicznym, analizie, i dokładności. „Prawo-mózgowcy” natomiast koncentrują się na estetyce, uczuciach i kreatywności.</p>
<h3>System edukacji i rozwój mózgu</h3>
<p>Przeciętny człowiek wykorzystuje ok. 3 – 5% możliwości swojego mózgu w danym momencie. Naukowcy i ludzie z wysokim IQ wykorzystują go w 6 – 10%, a geniusze w ponad 10%. Uczeni odkryli, że uznani na świecie geniusze korzystają zarówno z logiki lewej, jak i prawej półkuli.</p>
<p>Mózg stworzony jest do działania jako całość, z szeroką, precyzyjną siecią komunikacyjną integrującą obie półkule. Znany badacz podziałów w mózgu, Michael Gazzaniga, doszedł do następującego wniosku. Bez pomocy lewej strony sprawność umysłowa prawej półkuli byłaby prawdopodobnie „znacznie niższa niż zdolności poznawcze szympansa”.</p>
<p>Przyjmuje się, że w krajach określanych jako wysoko ucywilizowane, 60% populacji to osoby „lewomózgowe”, a 40% to „prawomózgowe”. Ta dysproporcja spowodowana jest najprawdopodobniej typowym dla tych krajów systemem <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/tworczy-kreatywni-i-skoncentrowani/">edukacji</a>.</p>
<p>Dziedziny takie jak czytanie, pisanie i arytmetyka uznawane są za ważniejsze i przydatniejsze w życiu. Niedoceniane są dziedziny takie jak sztuka, muzyka czy teatr. Ta czołobitność wobec funkcji lewej półkuli mózgu jest tak ewidentna, że według przeprowadzonych niedawno badań, półkula ta jest w okresie szkolnym wręcz nieco cięższa od prawej.</p>
<h3>Analityczność i kreatywność</h3>
<p>Konsekwencją kultu logiki jest jednoczesny zanik kreatywności. Ta oczywiście jest związana z prawą półkulą, obejmującą wizje, intuicję i wizualizację. Statystyki wskazują, że większość pięciolatków, zanim zacznie uczęszczać do szkoły, uzyskuje bardzo wysokie wyniki testów kreatywności. W wieku 7 lat jedynie 10% dzieci uzyskuje podobnie wysokie wyniki.</p>
<p>W wieku dorosłym natomiast osiąga je już tylko 2% ogółu. Wskazuje to, że współczesny system edukacji świata kultury zachodniej w poważnym stopniu niszczy kreatywne zdolności. A przecież to Bóg umieścił je w człowieku. Ćwiczymy przede wszystkim półkulę lewą (analityczną i logiczną), zaniedbując rozwój prawej (intuicyjnej i wyobrażeniowej).</p>
<p>Czy gdziekolwiek w Biblii odnajdziemy Boga zachęcającego nas do takiego postępowania? Bóg dał nam dwie półkule, abyśmy obie mogli poddać pod Jego kontrolę. Mózg jest bardziej skomplikowany niż najbardziej złożony komputer. Mimo licznych prób zrozumienia, analiz i badań, wiele aspektów funkcjonowania mózgu człowieka wciąż jeszcze stanowi zagadkę.</p>
<h3>Półkule mózgowe w aspekcie słuchania Bożego głosu</h3>
<p>Pozornie może wydawać się dziwnym badanie tego, jak działa mózg, gdy dyskutujemy na temat duchowości i <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/jak-uslyszec-glos-boga/">słyszenia</a> Bożego głosu. Niektórzy dyskredytują wartość poznawania funkcji każdej z półkul. Nie widzą w tym absolutnie żadnego związku z życiem duchowym człowieka. Twierdzą, że nauki tej nie znajdują w Biblii.</p>
<p>Jednak odrzucanie odkryć naukowych dlatego, że nie zostały zapisane w Biblii, byłoby skrajnie nierozsądne. Jezus oświadczył uczniom, że wiedział również o rzeczach, o których nie chciał im mówić, ponieważ nie byliby w stanie tego znieść (Ew. Jana 16:12).</p>
<h3>Duchowa wrażliwość w mózgu</h3>
<p>W zależności od tego, która z półkul przeważa w naszym przypadku, do kwestii słuchania Bożego głosu w naszym życiu podchodzimy także nieco odmiennie. Osoby „prawomózgowe” mówią zwykle: „Boży głos łatwo usłyszeć. Po prostu wiesz, że do ciebie przemówił”.</p>
<p>Tego typu wskazówka nie stanowi żadnej pomocy dla osoby „lewomózgowej”. Potrzebuje ona konkretnych, spójnych, często wypunktowanych informacji. Osoba „prawomózgowa” wącha róże, podczas gdy „lewomózgowa” je liczy.</p>
<p>Typowo „lewomózgowym” pytaniem byłoby: „Co myślisz? Co powinniśmy zrobić?”, „prawomózgowym” zaś: „Co czujesz? Co powinniśmy zrobić?”.&nbsp;<span style="font-size: inherit;">Niemniej jednak, nie należy identyfikować serca z prawą stroną mózgu. To, co wydarza się w naszym sercu, przepływa przez obie strony naszego mózgu.</span></p>
<h3>Relacje i półkule mózgowe</h3>
<p>Zrozumienie odmiennych funkcji obu półkul może pomóc nam zrozumieć i uszanować tych, których dary są inne od naszych. Pozwala nam to również wspierać takie działania, które, bazując na tej wiedzy, ułatwiają komunikację międzyludzką. Oraz umożliwiają pełniejsze docenienie różnorodności naszego postrzegania rzeczywistości i sposobów reagowania na problemy.</p>
<p>Jeśli na przykład mąż i żona wspólnie chcą podjąć jakąś ważną decyzję, mąż może chcieć tę decyzję drobiazgowo przemyśleć (funkcja lewej półkuli), podczas gdy żona może skłaniać się do podjęcia decyzji intuicyjnie (funkcja prawej półkuli).</p>
<p>Jeśli oboje nauczyli się szanować wzajemnie swoje mocne strony, nie odrzucą daru swojego partnera tylko dlatego, że jego/jej proces podejmowania decyzji przebiega odmiennie. Przeciwnie, będą raczej doceniać wartość tej odmienności i uznawać ją za uzupełnienie swoich własnych zdolności.</p>
<h3>Biblijne przykłady różnych preferencji</h3>
<p>Osoby z mocniejszym wpływem lewej strony mózgu kojarzyć będą proces objawienia i słyszenia Bożego głosu z ich myślami o charakterze analitycznym. Jako przykład posłużyć nam może Łukasz (<a href="https://www.biblegateway.com/passage/?search=Łukasz%201%3A1-4%2CEwangelia%20według%20św.%20Łukasza%201%3A1-4&amp;version=NP;SZ-PL&amp;interface=amp">Ew. Łuk. 1:1-4</a>), który wszystko starannie przebadał. Po czym dokładnie, kolejno to opisał (oczywisty przykład czynności lewej półkuli).</p>
<p>Łukasz pozwolił, by spontaniczne i intuicyjne wrażenia od Ducha Świętego wpłynęły na jego proces rozumowania. Efektem jest czyste oraz prawdziwe objawienie od Boga i pozostaje takim do dnia dzisiejszego.</p>
<p>Z drugiej strony mamy przykład apostoła Jana, który spisał Objawienie. Napisał: <em>W dniu Pańskim zawładnął mną Duch i usłyszałem za sobą potężny głos… Mówił on do mnie:</em> <em>To, co widzisz, zapisz w zwoju</em> (<a href="http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Objawienie-Swietego-Jana/1/1">Obj. 1:10-11</a>).</p>
<p>Ten proces objawienia nie wykorzystywał czynności lewej półkuli (za wyjątkiem samego pisania). Przepływał raczej przez półkulę prawą, pochodząc z serca. To zaowocowało również czystą formą objawienia, którą do dziś pozostaje.</p>
<h3>Mózgowa przestrzeń dla objawienia</h3>
<p>Widać więc wyraźnie, że istnieją przynajmniej dwa różne podejścia do objawienia, które możemy otrzymać od Boga: Łukasza i Jana. Oba są równo cenne. Rezultatem każdego z nich jest czyste objawienie. Obu winniśmy szacunek.</p>
<p>Mamy jednak często problem z uszanowaniem czegoś, co jest odmienne od naszych preferencji. Tak więc osoba „lewomózgowa” będzie mieć skłonność do opisywania osoby „prawomózgowej” jako niestałej, impulsywnej i „bujającej w obłokach”.</p>
<p>Osoba „prawomózgowa” z kolei opisze „lewomózgową” jako tak analityczną i rozumową, że nie ma szans, by Duch Święty przez nią zadziałał. Powinniśmy zmierzać do punktu, w którym zaczniemy szanować zarówno to, co Bóg czyni w „Janach”, jak i w „Łukaszach”.</p>
<h3>Płynne i zmienne półkule mózgowe</h3>
<p>Nie należy identyfikować serca z prawą stroną mózgu. To, co wydarza się w naszym sercu, przepływa przez obie strony naszego mózgu. Błędem jest ograniczanie możliwości Bożego działania w nas tylko do Jego wpływu na jedną z półkul naszego mózgu.</p>
<p>Ludzie poszukujący porady duchowej lub duszpasterskiej, pytają czasem: „Jak mogę odłożyć na bok swoje myślenie analityczne i doświadczyć tego intuicyjnego, wewnętrznego strumienia od Boga?”. Możemy pójść za przykładem Elizeusza, przypatrując się temu, co czynił, gdy chciał usłyszeć prorocze słowo od Boga.</p>
<p>Elizeusz chciał przejść od logiki i rozumowania (czynność lewej strony mózgu) do intuicyjnego odczuwania słowa Pana w jego wnętrzu (przepływającego przez prawą stronę jego mózgu). W związku z tym podejmował czynności, które zatrudniały prawą półkulę: <em>Sprowadźcie mi lutnistę, abym mógł słyszeć słowo Pana</em> (parafraza <a href="https://biblia.deon.pl/2010/rozdzial.php?id=1257&amp;werset=4#W4">2 Król. 3:15</a>).</p>
<p>Muzyka pociągnęła go z lewej na prawą stronę mózgu, dzięki czemu znalazł się w idealnej pozycji do słuchania spontanicznie płynących słów, wypowiadanych w jego wnętrzu przez Ducha Świętego.</p>
<h3>Duchowe doświadczenia w mózgu</h3>
<p>Wiele osób stwierdza, że dostrzeganie piękna przyrody (czynności te kontroluje prawa strona mózgu) w istotny sposób uwrażliwia ich na wewnętrzny głos Ducha Świętego. Interesujące są również badania przeprowadzone przez Calvina Jeske z Uniwersytetu w Calgary w Kanadzie.</p>
<p>Jego&nbsp;badania wykazały, iż mówienie językami (w sensie duchowym) pobudza czynność bioelektryczną prawej półkuli. Dzieje się to w przeciwieństwie do normalnej mowy, która stymuluje czynność bioelektryczną półkuli lewej.</p>
<p>Dlatego też warto czasem użyć muzyki, wyobraźni, przyrody i mówienia językami, by pomóc sobie samemu przygotować się do łatwiejszego słuchania głosu Ducha Świętego.</p>
<h3>Boży wpływ na półkule mózgowe</h3>
<p>Bóg tęskni, by być naszym osobistym Przyjacielem. Pragnie, byśmy rozpoznawali Jego głos tak, aby móc osobiście coraz głębiej Go poznawać. Tęskni do spędzania z nami czasu w intymnej bliskości, w której nie ma żadnego innego planu poza wzajemnym dzieleniem się miłością.</p>
<p>Pragnie, byśmy ofiarowali Mu nasze fizyczne zmysły, uzdolnienia duszy i zmysły naszego ducha tak, abyśmy mogli poznać Go w sposób pełny i głęboki. On chce, abyśmy opuścili nasze sztywne ramy i otworzyli się na Jego strumień. Byśmy przeszli od umysłu do serca, z racjonalizmu do prawdziwego, duchowego chrześcijaństwa.</p>
<p>Zrozumienie czynności każdej z półkul mózgowych może ułatwić głębsze otwarcie się na Boga w naszym własnym życiu i nabycie umiejętności dostrajania się do spontanicznego strumienia płynącego ku nam od kochającego Boga.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/polkule-mozgowe-ich-funkcje/">Półkule mózgowe i ich funkcje</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/polkule-mozgowe-ich-funkcje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sztuka i kościół: wiara w życiu artysty</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sztuka-kosciol-wiara-w-zyciu-artysty/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sztuka-kosciol-wiara-w-zyciu-artysty/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 12:49:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[Timothy Lyne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1477</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sztuka, podobnie jak wiara, polega na współpracy – z Bogiem, z własnym wnętrzem i z ludźmi.&#160;Dobra sztuka jest ponadczasowa, komunikatywna, wpływowa i dociera do samej duszy. Zła jakość tego, co tworzymy, daje zły obraz naszej wiary. Sztuka jest nieodzowną częścią religii. Jako chrześcijanin wierzę, że człowiek został powołany, by stać się w świecie współtwórcą – [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sztuka-kosciol-wiara-w-zyciu-artysty/">Sztuka i kościół: wiara w życiu artysty</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size: inherit;">Sztuka, podobnie jak wiara, polega na współpracy – z Bogiem, z własnym wnętrzem i z ludźmi.&nbsp;Dobra sztuka jest ponadczasowa, komunikatywna, wpływowa i dociera do samej duszy. </span>Zła jakość tego, co tworzymy, daje zły obraz naszej wiary. Sztuka jest <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/w-poszukiwaniu-tego-co-autentyczne/">nieodzowną częścią</a> religii. Jako chrześcijanin wierzę, że człowiek został powołany, by stać się w świecie współtwórcą – u boku Jezusa.</p>
<h3>Miejsce dla Boga w sztuce</h3>
<p>Bóg jest większy, potężniejszy, piękniejszy i bardziej twórczy niż jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić. Nasza niemożność ogarnięcia Go pozwala nam zrezygnować z próby definiowania Jego Osoby. A możemy podjąć wyzwanie, jakim jest doświadczanie Go.&nbsp;Bóg nie jest wytworem naszej wyobraźni, ale jest jej przyjacielem.</p>
<p>Wsłuchując się w Jego głos, będziemy umieli działać. Tym bardziej, będziemy umieli tworzyć coś nowego, by <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/sztuka-inspirowana-niebem/">dać wyraz</a> nieograniczonym przygodom, jakich doświadcza Boże dziecko. Wtedy to, co tworzymy, nie będzie sztuką, która ilustruje religię. Ale będzie ekspresją naszego wnętrza, naszej rozwijającej się relacji z Tym, który patrząc na wszystko, co stworzył, powiedział, że było to bardzo dobre (1Mojż. 1:31).&nbsp;</p>
<p>Co może wnieść w sztukę chrześcijanin, czego niewierzący nie potrafi? W zasadzie można by powiedzieć, że wszystko. W naszych sercach została zaszczepiona cząstka Stwórcy, nasza inspiracja i natchnienie pochodzą z Ducha, który wszystko stworzył. Nie ma żadnego powodu, dla którego nie bylibyśmy w stanie tworzyć rzeczy najpiękniejszych, najbardziej profesjonalnych i najbardziej wpływowych.</p>
<h3>Czy sztuka i wiara mogą się łączyć?</h3>
<p>Twórczość chrześcijan nie jest propagandą i nie musi zawierać chrześcijańskich symboli (na przykład krzyż w malarstwie czy slogany w muzyce). Są głębokie w wymowie, ale nie zawsze są tym, co rzeczywiście daje wyraz naszemu przeżywaniu. Samo określanie pewnej sztuki jako chrześcijańskiej jest niedorzeczne, gdyż przypisuje twórczość prądom religijnym, niczym filozofiom.</p>
<p>W istocie zarówno tworzenie, jak i podziwianie dzieła stworzonego, może być przeżyciem duchowym i nigdy nie powinno być traktowane zbyt lekko. Jedyny Bóg nie tylko stworzył samych twórców – czyli ludzi, ale także środki przekazu (kolor, dźwięk, ruch). Jako największy Artysta, Bóg podarował nam inspiracje, umiejętności i szeroką zdolność komunikowania. A także wyjątkowe połączenie z drugim człowiekiem, odbiorcą naszej twórczości.</p>
<p>Satysfakcjonując się słabą jakością naszej twórczości, komunikujemy światu, że jakość nie ma znaczenia. Dobra sztuka jest ponadczasowa, komunikatywna, wpływowa i dociera do samej duszy. Sztuka polega na <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/dotknac-ludzkich-serc-tym-co-wieczne/">współpracy</a> – z Bogiem, z własnym wnętrzem i z ludźmi. Efektem dobrej współpracy będzie twórczość, która nie przemija i przyciąga ludzi do Boga Wszechświata.</p>
<h3>Artysta i jego wiara&nbsp;</h3>
<p>Dążąc do tworzenia sztuki, która byłaby uświęcona, przemieniająca i odkupiająca, przyjąłem na siebie pewne zobowiązania. Chcę, aby wiara i sztuka w moim życiu były ze sobą połączone.&nbsp;</p>
<h4><strong>1. Nigdy nie utracę umiejętności popadania w zachwyt.</strong></h4>
<p>Wierząc, że Bóg stworzył wszechświat, chcę szukać inspiracji przede wszystkim u Niego. Wypatruję wręcz Jego iskry w pięknu, które mnie otacza. Poddaję Bogu wszystkie moje zmysły, by móc być ukierunkowanym na Niego w każdym środowisku, w jakim się znajduję: na łonie natury czy w mieście. Chcę odkrywać, zwracać uwagę, poświęcać czas. Nie chcę stracić wrażliwości na twórczość, jaka już mnie otacza.</p>
<p>Zdając sobie sprawę z mojej potrzeby zagłębiania się czasami tylko i wyłącznie w Bożą obecność, postanawiam regularnie znajdować czas na „ucieczkę” do miejsc jak najbardziej naturalnych.</p>
<p>Dla mnie ucieczką do Boga jest wspinaczka, góry, obserwowanie dzikich zwierząt. A nawet wspinanie się na drzewa i wręcz zgubienie się na łonie natury, by potem musieć znaleźć drogę powrotną. Chcę <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/jak-celebrowac-zycie/">doświadczać</a> świata, jakim stworzył go Bóg, chcę zachwycać się doskonałością Jego pomysłów. W otoczeniu natury odkrywam spokój, inspirację i chęć do działania.</p>
<h4><strong>2. Sztuka i wiara są darem, za który jestem odpowiedzialny.&nbsp;</strong></h4>
<p>Wierzę, że jestem częścią Bożego kunsztu. Stworzony by tworzyć więcej, zobowiązuję się, że regularnie i z pasją będę tworzył własną sztukę. Bez względu na to, czy moja twórczość powstaje dla mojej własnej przyjemności, czy też dla publicznej dystrybucji, zdaję sobie sprawę, że Bóg daruje nam pewien wgląd w rzeczywistość. I czuję się zobowiązany, by wyrazić, co odczuwam.</p>
<p>Wiem, że Bóg jest doskonały, a Jego twórczość jest piękna i doskonała w najmniejszych szczegółach. Dlatego chcę dać z siebie tylko to, co najlepsze. Nie chcę dać się złapać w pułapkę myślenia: „Cokolwiek zrobię, Bóg to pobłogosławi”.</p>
<p>Pragnę bez końca rozwijać się, uczyć i ulepszać to, co robię, a także szukać coraz to nowych rozwiązań. Wiem, że Boża koncepcja tego, co znaczy produktywność i sukces, bardzo różni się od koncepcji tego świata. Dlatego nigdy nie będę się wstydził mojego powołania i oddania działaniom twórczym.</p>
<h4>3. Mam świadomość wieczności.</h4>
<p>Podobnie jak wielu, mam tendencję to wypychania mojego czasu przeróżnymi obowiązkami i zadaniami, które odciągają moją uwagę od tego, co ważne. Postanowiłem, że regularnie będę ewaluował moje życie. Będę badał jaka panuje zależność pomiędzy moimi priorytetami w życiu a czasem, jaki im poświęcam.</p>
<p>Mój czas na ziemi jest darem i każda z 525,600 minut w roku jest nową szansą. Nie każda chwila będzie przyjemna, ale ode mnie zależy, czy każda przysłuży się rozwojowi mojego doświadczenia i charakteru. Wiedząc, że zbyt wiele w życiu już mnie ominęło, nie chcę już dłużej oburzać się na własny terminarz. Ale chcę z nim umieć pracować, w perspektywie wieczności. Być może będzie to wymagało zrezygnowania z pewnych zobowiązań, a przyjęcia innych – też i w tych decyzjach może dopomóc nam Bóg.</p>
<p>Moja tożsamość mieści się w byciu dzieckiem Bożym, a nie w efektywności i wydajności działań. Nigdy więcej już nie chcę paść ofiarą systemu, w którym trzeba być zajętym i zapracowanym. To moja odpowiedzialność, by znajdować czas na odwiedzanie rodziny, przyjaciół, a przede wszystkim, by być z Bogiem i w otoczeniu natury. Bez względu na to, jak zwariowane wydają się dni, chcę stosować się do Bożego przykazania, by przestrzegać szabatu w każdym tygodniu.</p>
<h4><strong>4. Zachęcam i wspieram innych artystów.</strong></h4>
<p>Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest łatwo być chrześcijaninem i tworzyć sztukę w tym świecie. Chcę robić wszystko, co w mojej mocy, by wspierać moich przyjaciół i znajomych w ich działaniach twórczych. Uczestniczę w wystawach, projekcjach filmowych, koncertach, wystąpieniach, prezentacjach i innych wydarzeniach, które są dla nich ważne.</p>
<p>Wspieram ich nie tylko jako osoba wierząca, tak zwany „brat w Chrystusie”, ale również jako artysta, który chce się uczyć. Chcę doceniać ich ekspresję i uczyć się od nich, a także zachęcać ich i pomagać. Współpracując ze sobą nawzajem, możemy doświadczyć prawdziwej jedności między sobą, kiedy przeżywamy nasze twórcze przygody. Wobec tych, którzy zajmują się tym samym fachem, chcę być współpracujący i uczynny, nigdy natomiast rywalizujący czy współzawodniczący.</p>
<h4><strong>5. Inwestuję tam, gdzie sztuka i wiara współgrają.&nbsp;</strong></h4>
<p>Wiele kościołów nie kładzie dużego nacisku na wspieranie, zachęcanie i inwestowanie w twórcze działania młodych chrześcijan. Szczególnie tych, którzy chcieliby zająć się tym zawodowo. Z tego względu sam chcę być tym aktywnym członkiem kościoła, który weźmie na siebie tę odpowiedzialność, aby w imię wspólnoty wspierać artystów.</p>
<p>Chcę robić, co tylko mogę, by podnosić w kościele świadomość tego, jak Bóg działa, w jaki sposób możemy się modlić o artystów oraz jak możemy kształcić i zachęcać młodych członków kościoła do działań twórczych. Moim marzeniem jest zobaczyć kościół wspierający artystów z równie gorącym sercem jak misjonarzy wyjeżdżających do Afryki.</p>
<p>Chrześcijański artysta, który pracuje zawodowo, nie powinien być poniżany przez wierzących za to, że nie używa swoich talentów wyłącznie w działaniach kościelnych. Świadomość, że jest jeszcze wiele kościołów, które odrzucają artystów w ten sposób, sprawia mi ból. Moim pragnieniem jest odwrócenie tych postaw i przypominanie chrześcijanom z wrażliwością, co to znaczy być solą ziemi i światłością dla świata.</p>
<h4><strong>6. Tworzę sztukę, która prowokuje, inspiruje i uwalnia.</strong></h4>
<p>Sztuka, którą tworzę, jest zwierciadłem moich poglądów, a te są kształtowane przez moje przeżycia wewnętrzne i relację z Bogiem. Zatem zobowiązuję się do tego, by tworzyć wszystko w oparciu o prawdę. Życie jest pełne radości, ale także zmagań i przeciwności. W naszym życiu jest grzech, ale też możliwość odkupienia. Im głębsza ciemność, tym jaśniejsze wydaje się światło.</p>
<p>Nie chcę, by filmy, nad którymi pracuję, były mroczne, pełne zła i grzechu. Ale nie będą także „osłodzone”. Jako twórca filmowy, pracuję w branży opowiadającej historie. Te nie mogą zaistnieć bez jakiegoś konfliktu, który staje się zwrotem akcji. Konflikty nigdy nie są łatwe. Pokazując trudne realia i prawdę, nie chcę gorszyć moich odbiorców. Pokazując ciemne strony człowieczeństwa, chcę ich używać w celu pokazania światła i drogi wyjścia.</p>
<p>Boże Słowo może się wydawać kontrowersyjne i obraźliwe zarówno dla wierzących i niewierzących, więc zdaję sobie sprawę, że podobnie może być z moją twórczością. Chcę iść po określonej linii, która wyznacza tor mojej działalności. Z tego względu zobowiązuję się, że będę spędzał regularnie czas z Bogiem, a także podporządkuję się radzie dojrzałych chrześcijan, którym dam dostęp do mnie i mojej twórczości.</p>
<h4><strong>7. Walczę o Bożą sprawiedliwość dla potrzebujących.</strong></h4>
<p>Nie jestem typem osoby, która łatwo się denerwuje. A jednak jest coś, co potrafi dotknąć mnie do głębi. Jest to świadomość panującej na świecie niesprawiedliwości. W szczególności, jeśli dotyczy ona uciskanych i prześladowanych, nie tylko chrześcijan. Poprzez moją sztukę pragnę udzielić głosu tym, których nikt nie słyszy.</p>
<p>Nieraz jestem poruszony do łez, gdy słyszę historie ludzi, którzy są osamotnieni, pozbawieni nadziei, a także kontaktu ze światem wokół. Chcę ich reprezentować i otwierać im drzwi do miejsc, do których w inny sposób nigdy nie mieliby dostępu. Z jednej strony mógłbym zostać misjonarzem, ambasadorem czy rzecznikiem takich ludzi. Z drugiej strony wiem, że nie do tego powołał mnie Bóg.</p>
<p>Czuję się odpowiedzialny za to, by używać mojej umiejętności tworzenia dla dobrej sprawy. Aby opowiadać historie, które będą konfrontowały i rzucały wyzwanie tym, którym te tematy są odległe.</p>
<h3>Sztuka i wiara &#8211; odpowiedzialność artysty</h3>
<p>Jako artysta, który ciągle uczy się chodzić z Bogiem, i jako Boże dziecko, które chce być dobrym artystą, stawiam czoła napięciu. To napięcie tworzy się między wiarą a sztuką, którą tworzę. Przez większość życia rozładowywałem to napięcie, ignorując jedno albo drugie. Ale dzisiaj zdaję sobie sprawę, że doświadczam pełni tylko wtedy, kiedy <a href="https://wiez.pl/2017/10/18/czy-kosciol-moglby-odwaznie-wesprzec-artystow/">integruję</a> jedno z drugim.</p>
<p>Bóg powołał mnie do bycia twórczym i bez względu na to, czy będę taki poprzez aktorstwo, reżyserię, malarstwo, muzykę, pisarstwo czy inne&#8230; pragnę wykorzystywać wszystkie dary, które otrzymałem, najlepiej jak potrafię. I zmieniać świat wokół mnie dla Bożej chwały.</p>


<figure></figure>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sztuka-kosciol-wiara-w-zyciu-artysty/">Sztuka i kościół: wiara w życiu artysty</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sztuka-kosciol-wiara-w-zyciu-artysty/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Typy osobowości i ich mocne strony</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/typy-osobowosci-mocne-strony/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/typy-osobowosci-mocne-strony/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 12:07:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijanie]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Jerozolima]]></category>
		<category><![CDATA[Żydzi]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1474</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nasze największe tak zwane &#8222;mocne strony&#8221; to te, które podarował nam sam Bóg. On chciał, żebyśmy byli świadomi jak On nas stworzył. Ale także, abyśmy dostrzegali to w drugim człowieku. Musimy nie tylko widzieć w drugiej osobie koronę Bożego stworzenia, ale również umieć jej uzmysłowić tę wielką prawdę. To Bóg nadaje nam wartość. Ponad połowa [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/typy-osobowosci-mocne-strony/">Typy osobowości i ich mocne strony</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nasze największe tak zwane &#8222;mocne strony&#8221; to te, które podarował nam sam Bóg. On chciał, żebyśmy byli świadomi jak On nas stworzył. Ale także, abyśmy dostrzegali to w drugim człowieku. Musimy nie tylko widzieć w drugiej osobie koronę Bożego stworzenia, ale również umieć jej uzmysłowić tę wielką prawdę. To Bóg nadaje nam wartość.</p>
<p>Ponad połowa naszych problemów wynika ze zbytniego skoncentrowania się na <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/jak-nie-wychowac-egoisty/">sobie</a>. A z kolei z tych zdecydowana większość wywodzi się z fałszywego obrazu siebie. Dopiero gdy ludzie dostrzegą swoją wyjątkowość i przyjmą siebie z rąk Boga, wtedy będą w stanie uwierzyć w swoje mocne strony. One są Bożym darem, a także wskazówką wyjścia z wielu problemów.</p>
<h4>Charaktery i typy osobowości</h4>
<p>Świadomie lub nie, wszyscy zajmujemy się odczytywaniem i interpretowaniem zachowań innych. Czy robimy to właściwie i z dobrymi efektami? Biblia pełna jest przykładów ludzi, którzy nie rozumieli swoich darów życiowych aż do momentu, kiedy Bóg dał im lepsze zrozumienie siebie.</p>
<p>Młody Piotr nie spodziewał się, że kiedyś będzie tak przemawiał do ludzi, że ci będą podejmowali radykalne decyzje w życiu. Maria nie wiedziała, że jej zdolność poświęcenia komuś całej swojej uwagi jest czymś, z czym wielu innych ludzi się zmaga.</p>
<p>Biblia jest pełna opisów ludzi z różnymi <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/talenty-rozkwitaja-w-najlepszym-scenariuszu/">talentami</a>, darami i zdolnościami. Oni też stopniowo musieli je odkrywać i zrozumieć.</p>
<p>Doskonałym przykładem zważania na ludzkie osobowości jest apostoł Paweł. Tak, ten sam, któremu często przypisuje się brak empatii i brak wrażliwości. A przecież jego listy są dowodem na to, jak bardzo współodczuwał to, przez co przechodzili inni lub z czym się borykali.</p>
<h4>Empatia apostoła Pawła</h4>
<p>Zwróćmy uwagę, jak inaczej apostoł Paweł pisał do Tymoteusza i do Tytusa. Z jego listów bardzo łatwo wywnioskować, jakimi osobami byli Tymoteusz i Tytus. Do Tymoteusza Paweł pisze:</p>
<p><em>Ten nakaz daję ci, synu Tymoteuszu, abyś według dawnych głoszonych o tobie przepowiedni staczał zgodnie z nimi dobry bój</em> (1 Tym. 1:18). <em>Nie zaniedbuj daru łaski, który masz, a który został ci udzielony na podstawie prorockiego orzeczenia przez włożenie rąk starszych</em> (4:14).<em> Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości, i powściągliwości</em> (2 Tym. 1:7).</p>
<p>Listy Pawła do Tymoteusza są pełne zachęcenia, podniesienia i przypominają mu, jak cennym jest dla Boga. Można wywnioskować, że Tymoteusz bardzo tego potrzebował. Być może bał się ludzi. A apostoł Paweł wiedział, że trzeba mu wiele zachęty, by ruszył do działania.</p>
<p>Do Tytusa Paweł pisze już zupełnie inaczej: <em>Pozostawiłem cię na Krecie w tym celu, abyś uporządkował to, co pozostało do zrobienia, i ustanowił po miastach starszych…</em> (Tyt. 1:5). <em>Człowieka, który wywołuje odszczepieństwo, po pierwszym i drugim upomnieniu unikaj</em> (Tyt.3:10).</p>
<p>Takie wskazówki Pawła sugerują nam, że Tytus był człowiekiem odważnym, zaradnym i samodzielnym. Nie potrzebował przypomnienia ze strony Pawła o tym, jak wielki posiada autorytet. Rozdział trzeci tego listu pokazuje wręcz, że Tytus musiał być człowiekiem nieugiętym, skoro Paweł w swoim liście powstrzymuje go od wdawania się w spory. Apostoł Paweł wykazał się ogromną mądrością już w samej formie swoich listów.</p>
<h4>Bóg określa nasze mocne strony</h4>
<p>Jaki zatem można wyciągnąć z tego wniosek? Postawa Pawła pokazuje nam, jak ważne jest zrozumienie człowieka, jego osobowości, predyspozycji i talentów. W szczególności w przypadkach, kiedy chcemy komuś pomóc. Słowo Boże przekonuje nas o tym, jak zostaliśmy stworzeni:</p>
<p><em>Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili</em> (Ef. 2:10). <em>I oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego</em> (Ef. 1:18).</p>
<p>Bóg dał nam wszystko, byśmy stali się takimi osobami, jakimi On chce. Żaden typ osobowości nie jest błędny, żadne zestawienie talentów nie jest przypadkowe czy też bezużyteczne. Typy osobowości zostały stworzone i określone przez Boga.</p>
<h4>Poznać siebie i swoje obdarowanie</h4>
<p>Ludzie na miarę swoich możliwości opracowali badania pozwalające określić pewne typy charakterów czy rodzaje osobowości. Wierzę, że niejednokrotnie te cechy zostały objawione odpowiednim osobom, które wiernie studiowały ludzkie charaktery. Autorzy takich testów jak Myers-Briggs, Enneagram czy LifeKeys byli lub są ludźmi wierzącymi. Wierzącymi także w to, że Bóg Stworzyciel włożył w każdego człowieka cząstkę siebie.</p>
<p>Przy badaniu lub po prostu odczytywaniu charakteru naszego rozmówcy, podstawowym terminem jest słowo „zazwyczaj”. Żaden typ osobowości nie jest w stu procentach przewidywalny i żaden nie może zostać włożony w sztywne ramki. Ważne jest, by nie zamienić typu w stereotyp.</p>
<p>Wyniki wszystkich testów powinny służyć nam jako pomoc w rozwiązywaniu konfliktów i w rozwijaniu swoich mocnych stron. Nie powinny natomiast być argumentem do napiętnowania stron słabych czy kierowania czyimś życiem.</p>
<p>Osoby objęte tym samym profilem osobowości nie są takie same. Dana charakterystyka znaczy, że osoby nią objęte są pod wieloma względami podobne. Jednak mogą mieć skrajnie różne zainteresowania i różne rzeczy będą wydawały się im atrakcyjne. Określenie profilu lub typu osobowości naszego rozmówcy pomoże nam zrozumieć jego lub jej preferencje.</p>
<h4>Osobowość stała czy zmienna?</h4>
<p>Weźmy za przykład pisanie prawą bądź lewą ręką. Być może potrafimy pisać czytelnie obydwiema, jednak pisanie tylko jedną z rąk będzie dla każdego opcją preferowaną. Używanie ręki niepreferowanej jest niewygodne, a efekty pisania będą z pewnością słabsze lub bardziej czasochłonne.</p>
<p>Podobnie jest z naszą osobowością. Mamy pewne preferencje w dziedzinie komunikacji, czerpania energii, planowania, zbierania informacji, podejmowania decyzji i rozwijania relacji. Potrafimy korzystać ze wszystkich możliwości, ale nie wszystkie są dla nas wygodne i nie wszystkie sprawiają nam przyjemność. Po prostu – nie wszystkie możliwości są przez nas <em>preferowane</em>.</p>
<p>Uważa się, że rodzimy się z pewnym typem osobowości, który się nie zmienia. Jednak są czynniki zewnętrzne, np. traumy, które mogą na niego poważnie wpłynąć, a nawet go zmienić. Przykładowo, znane były badania na temat zmian osobowościowych u osób, które brały udział w wojnie w Wietnamie. Niemniej jednak nasza osobowość jest Bożym darem i planem dla naszego życia.</p>
<h4>Mocne strony to diament</h4>
<p>Typ osobowości, <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/kim-jestes-w-glebi-swojego-serca/">charakter</a>, cechy, talenty, zdolności, predyspozycje – wszystkie łączą się w procesie szukania potencjału. Każda osoba, która zaczyna wykorzystywać własny potencjał, zaczyna być skuteczna i przynosić owoce. Żeby przynieść te owoce, nasze talenty i zdolności muszą zmienić się w mocne strony.</p>
<p>Każda mocna strona zaczyna się od talentu. Różnica między talentem a mocną stroną jest taka, jak między diamentem a brylantem. Wykopany diament nie ma kształtu i choć cenny, nie spełnia jeszcze żadnej funkcji. Brylant jest diamentem oszlifowanym, a w efekcie staje się pożądany.</p>
<p>Talent staje się mocną stroną dopiero w połączeniu z wiedzą i umiejętnościami. Mocna strona to umiejętność przynoszenia stałego, dobrego owocu w konkretnym działaniu. Czy wszystkie talenty są dobre? Tak! Ponieważ każdy talent ma w sobie potencjał, by przynieść dobre plony. Każdy z nas powinien postawić to sobie za cel w życiu, by zamienić swoje talenty w mocne strony.</p>
<h4>Rozwijanie mocnych stron</h4>
<p>Każda nasza mocna strona będzie przede wszystkim współgrała z naszymi preferencjami. Będzie także zaspokojeniem jakichś potrzeb – przede wszystkim po prostu własnych. Mocna strona będzie również przynosiła dobre rezultaty, a nawet prowadziła do sukcesów. Wreszcie, talent staje się i jest mocną stroną tylko wtedy, gdy się rozwija, wzrasta i doskonali.</p>
<p>Dążenie do doskonałości wymaga pewnej wiedzy o tym, czym owa <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/alina-wieja/wypelnic-powolanie-dla-ktorego-sie-urodzilismy/">doskonałość</a> jest. Musimy określić swój cel, jeśli chcemy do czegoś dążyć. Rozwijając mocne strony, potrzebujemy motywacji, głębokiego pragnienia i jasno określonego celu.</p>
<p>Doradca może w życiu rozmówcy odegrać cenną rolę w odkrywaniu jego lub jej talentów. A także pomoże określić ich formy zastosowania oraz kierunku, w jakim mogą zmierzać. Należy przy tym jednak pamiętać, że oczekiwania i cele każdy potrzebuje mieć własne. W doskonaleniu swoich mocnych stron nie może dojść do uzależnienia od motywacji, ukierunkowania czy zachęcenia ze strony innych.</p>
<h4>Kim jestem?</h4>
<p>W poszukiwaniu dobrych cech czy uzdolnień mogą nam pomóc następujące zdania, które należy dokończyć:</p>
<ul>
<li>Fascynuje mnie…</li>
<li>Porusza mnie…</li>
<li>Jestem pełen/pełna energii, gdy…</li>
<li>Uważam za mój największy sukces…</li>
<li>Lubię myśleć o…</li>
<li>Często zastanawiam się nad…</li>
<li>Można na mnie polegać w kwestii…</li>
<li>Energetyzuje mnie…</li>
</ul>
<p>W poszukiwaniu odpowiedzi na te zdania mogą nam pomóc członkowie rodziny, współpracownicy, członkowie małej grupy (jeśli taką mamy). Zapytaj te osoby, które znają cię nie od dziś. Przeanalizujmy, jakie odpowiedzi pojawiają się najczęściej i zastanówmy się, jakie cechy zauważamy w sobie na podstawie tych zdań.</p>
<p>Następnie, mając na uwadze już jakieś konkretne cechy lub dary, przemyślmy jak moglibyśmy zacząć ich używać. Czy znamy innych ludzi, którzy używają tych darów w jakiś konkretny sposób? Czy potrafilibyśmy robić to samo? Warto zainteresować się możliwościami wykorzystania danego talentu.</p>
<h4>Na co zwrócić uwagę?</h4>
<p>Nie szczędźmy sobie czasu na „wypróbowywanie” naszych potencjalnych talentów czy <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/tworczy-a-jednoczesnie-zorganizowani/">uzdolnień</a>. Nawet jeśli nasze próby wykażą, że dane zajęcie nie jest naszym powołaniem, samo skosztowanie go może być radosnym doświadczeniem. Pamiętajmy o dobrym nastawieniu do wszelkich zadań – naszym celem jest przeżycie z Bogiem przygody swojego życia, a nie szukanie rozczarowań.</p>
<blockquote><p>W każdym z nas istnieją pewne zwiastuny osobowości – nasze prawdziwe cechy często ujawniają się pod presją. Zarazem wiele też możemy nauczyć się o osobie, poznając jej przeszłe zachowanie.</p></blockquote>
<p>Obserwacja często jest dużo skuteczniejsza niż zadawanie jakichkolwiek pytań. Coraz częściej ludzie odpowiadają na pytania tak, jak sami myślą, że powinni odpowiedzieć. To bardzo rzadko jest faktycznie związane z prawdą.</p>
<p>Wskazówkami w określaniu cech, typów i profilów mogą być: strój i sposób zadbania, mowa, sposób postępowania, niewerbalne akcje i reakcje, informacje z przeszłości. Strój uważany jest za <em>zachowanie</em>, ponieważ w większości sytuacji osoba<em> decyduje</em>, co ubiera. Co ciekawe, osoby, które najbardziej się buntują przeciwko temu, by oceniano je po stroju, zazwyczaj są ubrane najbardziej wymownie.</p>
<h4>Nie-mocne strony</h4>
<p>Odkrywając osobowości, poznamy też swoje słabe strony. I bardzo dobrze. Ale to nie na nich chcemy się skupić. Słabości poznajemy w celu podniesienia samoświadomości, by nie próbować układać sobie życia w w niewłaściwym kierunku. Często tak bardzo skupiamy się na „poprawianiu” słabości, że brakuje nam czasu na rozwijanie naszych mocnych stron.</p>
<p>Nasze priorytety powinny zostać ustawione odwrotnie: słabości należy poznać w takim stopniu, by w miarę możliwości ograniczyć „wyrządzanie szkód”. Natomiast nasza uwaga powinna być skupiona na cechach, które mają w sobie wielki potencjał stania się mocnymi stronami.</p>
<p>Zdarza nam się narzekać, że nie rozwijamy naszych mocnych stron, bo nie mamy na nie czasu. Patrzymy wtedy na osoby, które rozwijają dany talent i myślimy, że też byśmy mogli osiągać wielkie rzeczy, gdybyśmy mieli czas. Ale towarzyszy temu niezbity fakt: ci ludzie mają w życiu tyle samo czasu, co ja.</p>
<h4>Duchowy temperament</h4>
<p>Obojętnie z jakich testów korzystamy czy też jakimi wytycznymi się sugerujemy, musimy pamiętać o pewnych zasadach. Badając osobowości i szukając uzdolnień, nasza dojrzałość objawi się nie w darach, lecz w owocu Ducha. <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2012/charakter-namaszczenie/">Dary</a> otrzymał każdy. Jednak nasza dojrzałość przejawi się w tym, czy te dary – zdolności, talenty, umiejętności – przyniosą owoce.</p>
<p>Prawdziwa mądrość wyrażona zostanie przez owoce Ducha, które staną się błogosławieństwem dla nas i dla ludzi wokół nas. Tak więc osoba bardzo uzdolniona może w istocie potrzebować większej pomocy niż ktoś, kto uzdolniony jest przeciętnie, a jednak wydaje wielki owoc.</p>
<p>Jeżeli nasze talenty nie przynoszą owocu, to z punktu widzenia duchowego, nie mają jeszcze żadnej wartości. Dojrzałą i mądrą osobą jest ta, która używa Bożych darów zgodnie z ich przeznaczeniem.</p>
<h4>Cztery temperamenty i ich mocne strony</h4>
<p>Przyjrzyjmy się poniższemu zestawieniu dobrych cech czterech <a href="https://poradnikpracownika.pl/-4-typy-osobowosci-wg-hipokratesa-jak-dopasowac-zawod-do-typu-osobowosci">temperamentów</a> – sangwinika, choleryka, flegmatyka i melancholika:</p>
<ul>
<li>optymizm</li>
<li>wrażliwość</li>
<li>towarzyskość</li>
<li>otwartość na zmiany</li>
<li>silna wola</li>
<li>determinacja</li>
<li>bezkompromisowość</li>
<li>zdecydowanie</li>
<li>powściągliwość</li>
<li>tajemniczość</li>
<li>uprzejmość</li>
<li>zrównoważenie</li>
<li>refleksyjność</li>
<li>umiejętność słuchania</li>
<li>głębokie przeżywanie uczuć</li>
<li>zasadniczość</li>
</ul>
<p>To zestaw pozytywnych cech każdej z czterech osobowości według Hipokratesa. Każdy z nas powinien być w stanie utożsamić się z co najmniej czterema cechami z tej listy. Z racji, że ta lista mocnych stron jest połączeniem różnych osobowości, do różnego stopnia każdy z nas powinien się w niej odnaleźć.</p>
<p>A co jest w tej liście takiego szczególnego?</p>
<p>To, że każdą z tych cech posiadał Jezus Chrystus! Nasz Zbawiciel, Mesjasz i Bóg, jest zestawieniem dobrych cech, które my możemy odkryć w sobie. On jest źródłem wszelkiego dobra! Nasze mocne strony są odzwierciedleniem Jego doskonałości.</p>
<p>To jest jeden z niezbitych dowodów na to, że obojętnie jaki jest nasz charakter czy osobowość – każdy z nas został stworzony na obraz Boga. A Jezus z Nazaretu może być dla każdego z nas wzorem do naśladowania. Dla każdego z nas Pan Jezus jest adekwatnym pierwowzorem naszej osobowości.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/typy-osobowosci-mocne-strony/">Typy osobowości i ich mocne strony</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/typy-osobowosci-mocne-strony/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Siła do życia i motywacja do działania</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sila-do-zycia-motywacja-do-dzialania/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sila-do-zycia-motywacja-do-dzialania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 11:53:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Alina Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Styl życia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1471</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdzie się podziała nasza siła&#8230; W dzisiejszym świecie coraz częściej słyszymy: ja już nie mam siły. Siły witalne dotyczą naszych zasobów na różnych poziomach. Dla jednych są to możliwości osobowościowe. Dla innych to chęć do jakiegokolwiek działania, siły fizyczne. A jeszcze dla innych to siła charakteru do pokonania pokus, nadmiaru stresu lub też problemów z [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sila-do-zycia-motywacja-do-dzialania/">Siła do życia i motywacja do działania</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzie się podziała nasza siła&#8230; W dzisiejszym świecie coraz częściej słyszymy: <em>ja już nie mam siły</em>.</p>
<p>Siły witalne dotyczą naszych zasobów na różnych poziomach. Dla jednych są to możliwości osobowościowe. Dla innych to chęć do jakiegokolwiek działania, siły fizyczne. A jeszcze dla innych to siła charakteru do pokonania pokus, nadmiaru stresu lub też problemów z trudnymi ludźmi. Jak sobie z tym radzić?</p>
<h3>Siła do życia &#8211; jak ją odzyskać?</h3>
<p>Kiedy brakuje nam siły do pokonania trudności, najczęściej sami staramy się przed sobą usprawiedliwić. Ktoś mówi: <em>ja już taki jestem. Nie dam rady</em>. Inny stwierdza, że jego ciało jest już bardzo zmęczone, schorowane, że nie daje rady sprostać nadmiarowi obowiązków.</p>
<p>Powstają w nas reakcje typowe dla osób żyjących pod natłokiem nadmiaru presji. Gdy do tego dołączą trudni ludzie, którzy drenują naszą energię, czy to w domu, czy w pracy, możemy dojść do niebezpiecznego poziomu wycieńczenia.</p>
<p>Rozpocznijmy od tego, aby nie szukać dla siebie usprawiedliwień, kiedy nie radzimy sobie w trudnościach. Usprawiedliwienia dodatkowo okradają nas z siły do pokonywania przeszkód. Przede wszystkim musi zmienić się nasz sposób myślenia o sobie samych i na temat tego, skąd czerpiemy zasoby energii. W zdobywaniu nowych sił powinniśmy czuć się odpowiedzialni za pewną część tego procesu.</p>
<p>Mieści się w niej przede wszystkim troska o nasz własny organizm, aby mógł nam dobrze służyć jak najdłużej. Nic nie zastąpi dbałości o sen, o dobry wypoczynek, o odpowiednią dietę czy ruch na świeżym powietrzu. A regularne badania lekarskie są najlepszą profilaktyką w wyścigu z zagrażającymi chorobami, szczególnie wynikającymi ze złego stylu życia.</p>
<h3>Kiedy okrada nas stres</h3>
<p>Trzeba również zrozumieć istotę <a href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/codziennosc-pod-napieciem/">stresu</a>, czyli nadmiaru presji, którym ulegamy. Nie ma innego sposobu radzenia sobie z nim, jak tylko poprzez właściwe zarządzanie tym, co do tej pory wydawało nam się niemożliwe do opanowania. To ciągła weryfikacja priorytetów, czyli tego, co jest ważne i tego, co nieistotne. A także umiejętność przestrzegania własnych granic okazuje się być dzisiaj konieczną umiejętnością.</p>
<p>Trzymanie poziomu stresu pod kontrolą oznacza, że potrafimy zarządzać naszymi reakcjami, czasem i naszą energią, by nie dać się okradać z tego, co dobre. Trzeba się tego uczyć, by móc stosować w codziennym życiu. Jest to przede wszystkim kwestia dobrych wyborów i decyzji, które konsekwencje potrafimy właściwie ocenić.</p>
<p>Wbrew pozorom nie jest to łatwe i tak naprawdę niewielu ludzi dzisiaj sobie z tym radzi. Stąd takie nagromadzenie presji, problemów, nerwowości, rozgoryczenia – również w stosunku do tych, którzy nas często okradają z czasu, dobrego samopoczucia i poczucia spełnienia.</p>
<blockquote><p>Ludzie mają na nas wpływ! Dlatego tak ważne jest, kim się otaczamy i kogo naśladujemy.</p></blockquote>
<h3>Skąd czerpać siłę?</h3>
<p>Ludzie mają na nas wpływ! Dlatego tak ważne jest, kim się otaczamy i kogo naśladujemy. Co wprowadzają w nasze życie osoby z naszego najbliższego otoczenia? Czy wnoszą otuchę, nadzieję, optymizm, czy wprost przeciwnie, drenują nas z resztki witalnych sił? Zdania, które wypowiadają, kształtują nasz sposób myślenia.</p>
<p>Szczególnie zwróćmy uwagę na tych, którzy są dla nas modelami, których podziwiamy lub staramy się naśladować. Nie pozwalajmy ludziom okradać nas z marzeń, siły, motywacji i radości!</p>
<p>Nawet przeciwności i trudne doświadczenia mogą stać się dla nas błogosławieństwem i wprowadzić na nowy poziom możliwości, gdy jesteśmy podłączeni do jedynego, niezawodnego źródła siły. Słowo Boże mówi, że<em> Ci, którzy znają swojego Boga, wzrosną w siłę i będą działać!</em> (Dan. 11:32).</p>
<h3>Siła z najlepszego źródła</h3>
<p>Co to znaczy „znać Boga”? Nie można Go poznać bez czytania Pisma Świętego i osobistego przeżycia – spotkania z Jezusem Chrystusem. Boga nikt nigdy nie widział, tylko Syn Boga, który przyszedł Go nam objawić. I chociaż niewidzialny, jest bardzo realny w osobistej <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/odkryc-w-bogu-serce-taty/">relacji</a> z człowiekiem.</p>
<p>Spotkanie z Nim zmienia praktycznie wszystko. Staje się najlepszym Doradcą i Przyjacielem. Poznanie Boga daje ponadnaturalną moc i siłę. Ale nie można tego doświadczyć inaczej niż otwierając się na to ponadnaturalne spotkanie. Prośba, by dał nam poznać się osobiście, zawsze zostaje wysłuchana, jeżeli jest wypowiedziana naprawdę szczerze.</p>
<p>To ponadnaturalne objawienie miłości Boga daje prawdziwą radość, która staje się siłą człowieka do pokonywania wszelkich trudności. Warto powtórzyć słowa z Księgi Nehemiasza, że <em>radość w Panu jest naszą siłą</em> (Neh. 8:10).</p>
<p>Człowiek, który zna moc <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/imie-boga-obietnice-w-nim-zawarte/">imienia</a> swojego Boga, zna moc modlitwy, jest pełen radości i siły. Potrafi z wiarą powtórzyć za prorokiem Micheaszem: <em>Mój Bóg mnie wysłucha</em> (Mich 7:7). Zna również Boże prawa i to, jak one działają. Ale nade wszystko poznaje sercem to, co jest cenne dla Boga i co porusza Jego serce. Jak Maria, która poruszyła serce Jezusa przed wskrzeszeniem z martwych Łazarza (Jan 11: 33).</p>
<h3>Motywacja do działania</h3>
<p>W przypowieściach Salomona czytamy ostrzeżenie: <em>Gdy w dniu niedoli jesteś gnuśny, twoja siła zawodzi</em> (Przyp. Sal.24:10). Gnuśność to uleganie słabości, pokuszeniu, brak chęci i motywacji, by poznawać Boga i przeciwdziałać złemu. Wtedy nie tylko nasza indywidualna siła zawodzi, ale zawodzi siła całych narodów.</p>
<p>Historia wielokrotnie już to udowodniła. Ludzie ustają i tracą siłę, gdy brak im poznania prawdy o Bogu. Obecnie mamy do czynienia z jeszcze gorszym zjawiskiem. Mam na myśli świadome odrzucenie Boga i Jego praw w skali całych narodów. Konsekwencje tego odrzucenia stają się odczuwalne na wielu poziomach życia osobistego, zarówno jednostki, jak i nawet całego kraju.</p>
<p>Jest wielu, którzy potrafią wszystko ocenić czy skrytykować, ale to nie ma żadnej mocy sprawczej. Potępiając i kpiąc nie zmienimy rzeczywistości dla dobra ogółu. By powstać dzisiaj w nowej sile do działania, potrzebujemy tarczy wiary i miecza Ducha Świętego, to jest znajomości Słowa Bożego.</p>
<h3>Przemieniająca i motywująca siła</h3>
<p>Musimy zaśpiewać nową pieśń radości, która została już skradziona wielu pokoleniom przed nami. By to mogło nastąpić, trzeba sobie uświadomić trzy główne źródła radości: <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/radosc-o-ktora-mozemy-zawalczyc/">radość</a> w Panu i w mocy Jego imienia; radość z Jego błogosławieństw oraz radość z tego, co potrafią zrobić nasze ręce. Gdy to zastosujemy, wówczas Bóg obiecuje, że <em>rozpromienisz się radością i twoje serce bić będzie z radości!</em> (Iz. 60:5).</p>
<p>Bóg chce czynić przez nas, ludzi, wielkie rzeczy, które i dla nas samych będą źródłem szczęścia. Pragnie przemieniać nas samych, nasze domy, kościoły i cały kraj. Ale ten proces uzależniony jest się od tego, czy my chcemy zbliżyć się do Boga. Bo tylko wtedy On przychodzi, by wypełnić nas swoją mocą i nową siłą do działania. Bóg jest Osobą, którą można zasmucić, a nawet odrzucić.</p>
<p>To On otwiera drzwi, których nikt nie jest w stanie zamknąć i zamyka drzwi, których nikt nie jest w stanie otworzyć. I dlatego dzisiaj szczególnie zasadne jest pytanie: Czy pozwolę Bogu, by mógł objawić mi Siebie samego w nowym wymiarze i prowadzić przez swego Ducha?</p>
<p>Bez ponadnaturalnej wiary nie jesteśmy w stanie tego doświadczyć. A tym bardziej Jego siły i działania, które prawdziwie zmieniają nas osobiście i rzeczywistość wokół nas.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sila-do-zycia-motywacja-do-dzialania/">Siła do życia i motywacja do działania</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/styl-zycia/sila-do-zycia-motywacja-do-dzialania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Związek na próbę czyli testowanie miłości</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/zwiazek-na-probe-czyli-testowanie-milosci/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/zwiazek-na-probe-czyli-testowanie-milosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 11:44:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Nowak]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1468</guid>

					<description><![CDATA[<p>Związek na próbę może się komuś wydawać kuszący. Ich relacja szybko się rozwijała, motyle w brzuchu, głębokie spojrzenia, świat dookoła nie istniał. Nagle to, co niemożliwe, wydawało się takie realne, proste, namacalne. Szybko postanowili, że nie będą marnować czasu. Zamieszkają razem, by spróbować &#8211; SPRAWDZIĆ &#8211; czy naprawdę będzie im razem tak dobrze, jak sobie wyobrażali. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/zwiazek-na-probe-czyli-testowanie-milosci/">Związek na próbę czyli testowanie miłości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Związek na próbę może się komuś wydawać kuszący. Ich relacja szybko się rozwijała, motyle w brzuchu, głębokie spojrzenia, świat dookoła nie istniał. Nagle to, co niemożliwe, wydawało się takie realne, proste, namacalne. Szybko postanowili, że nie będą marnować czasu. Zamieszkają razem, by spróbować &#8211; SPRAWDZIĆ &#8211; czy naprawdę będzie im razem tak dobrze, jak sobie wyobrażali.</p>
<p>I na początku nawet było. Jednak nie wyszło. Po pewnym czasie jedno z nich stwierdziło: Przepraszam, nie o to mi chodziło&#8230;</p>
<h3>Poszukiwany: związek na próbę</h3>
<p>Chyba nie tylko ja mam wrażenie, że żyjemy w szczególnych, dziwnych czasach. Nigdy w historii nie można było dostać tak wiele „na próbę” jak dzisiaj. Możemy przetestować właściwie wszystko: pralkę, lodówkę, samochód, telewizor. Nawet banki dają karty kredytowe na próbę. Tak wiele możemy dostać na próbę, a następnie oddać, jeśli tylko to nam nie odpowiada.</p>
<p>Bardzo łatwo przyzwyczajamy się do tego. Uznajemy, że tak powinno być, bo ten świat w końcu jest dla nas, a nie my dla świata (chyba wielu ciągle tak myśli). Związek na próbę przeradza się w rodzinę na próbę, całą tożsamość &#8222;na próbę&#8221;. Często nam się wydaje, że czegoś bardzo potrzebujemy, potem jednak okazuje się, że wymaga pracy i zaangażowania, więc zwyczajnie to oddajemy.</p>
<p>Myślę, że niestety podobnie dzieje się z miłością, relacjami między ludźmi, a nawet z Panem Bogiem. Fakt, że często układamy sobie relację z Panem Bogiem jakby „na próbę”, prowokuje podejmowanie zbędnych prób w innych sferach życia. Testujemy opcje szczególnie w związkach, miłości, przyjaźniach.</p>
<h3>Idealizowanie relacji i nadinterpretacja</h3>
<p>Mogę spokojnie tak powiedzieć o sobie. Wielu rzeczy próbowałem i nie zawsze grałem fair. Często wolałem próbować Boga, niż z Nim być, tak zwyczajnie, nawet w niedoskonały sposób. Nawet moja relacja z Bogiem wydawała się być jak związek na próbę. Wiem, że często byłem tylko degustatorem, audytorem, tylko testowałem, zamiast zwyczajnie uwierzyć i żyć wiarą.</p>
<p>Wydaje mi się, że z powodu takiego „testowania życia” wielu ludzi jest bardzo głodnych – głodnych miłości. Niestety, wygłodzony człowiek wiele sytuacji wyolbrzymia, bo tak bardzo chce, aby były miłością&#8230; Seks staje się miłością, przelotne spojrzenie w kolejce z zakupami. To iskrzenie i bijące dzwony są później interpretowane jako miłość.</p>
<p>Utworzyliśmy wiele „symptomów miłości”, które opierają się na ulotnych emocjach, „chemii” i przeczuciach. Bo tak bardzo chcemy kochać i być kochanymi, tak bardzo chcemy mieć kogoś obok. To oczywiście nie jest nic złego, to naturalne, że chcemy mieć kogoś bliskiego. Ale związek na próbę nie zdaje egzaminu, gdy motywem przewodnim naszych relacji z innymi ludźmi, a nawet z Bogiem, jest „bycie z kimś za wszelką cenę”.</p>
<h3>Ulotny związek na próbę</h3>
<p>Wiele razy słyszałem pytania: „Co mam zrobić? jestem z nim/z nią, mieszkamy razem, ale nawet nikt nikomu nie powiedział ‘kocham’? Nawet nie wiem, czy kocham”. To wygląda, jakby magiczne słowo miało zmienić rzeczywistość. Ludzie „próbują coś”, próbują żyć, mieszkać, uprawiać seks&#8230; Gdy nie wyjdzie lub się znudzi, próbują z inną osobą. Czekają na magię, którą zwą miłością.</p>
<p>Na pozór wydawałoby się, że to nic złego, jednak&#8230; Dlaczego nie ma w tym: „na dobre i na złe”, nie ma: „do końca życia”? Widać tylko związek na próbę i testowaną &#8222;miłość&#8221;.</p>
<p>Pan Bóg dał nam tylko jedno życie, nie mamy go na próbę. Jeśli żyjemy na próbę, to ucieka nam coś bardzo istotnego, bezcenna prawda, prawdziwe życie. Jeśli „kochamy na próbę”, wybieramy tylko środek zastępczy, podróbkę&#8230; Niestety, ze środkami zastępczymi i prowizorkami jest tak, że nie zastępują a raczej odciągają od tego, co cenne. Więc prawdziwa miłość ciągle umyka&#8230;</p>
<h3>Kochanie to włożenie wysiłku</h3>
<p>Zdarza się nam ludziom patrzeć z wyższością na dawne czasy, traktować je jak gorsze. Jednak odnoszę silne wrażenie, że kiedyś ludzie mieli więcej odwagi i determinacji, imponowały im wierność i romantyzm. Widzę w tym też więcej z postawy Chrystusa.</p>
<p>Nie wiem, czy dzisiaj jest wiele osób, które gotowe są wejść w relacje bez próby, ale od razu „na dobre i na złe” oraz „do końca życia”. Mam wrażenie, że ludziom ciągle się wydaje, iż trzeba mieć szczęście, żeby doświadczyć miłości. Myślimy, że to jakiś traf, szczęśliwy los. A nie rozpoznajemy, że to budowla, która wymaga pracy.</p>
<p>Umykają nam takie wartości, jak przebaczenie, usługiwanie sobie, troska, małe cegiełki, które budują większą całość. To właśnie z nich może powstać kiedyś pałac. Ale ruiny to też zbiór cegieł &#8211; w które nikt nie włożył wysiłku. Osamotnieni, zza szklanego ekranu monitora lub telefonu komórkowego, szukamy miłości w przeróżny sposób. Ubieramy ją w przeróżne słowa i fantazje, ale rozmijamy się z celem.</p>
<h3>Związek na próbę nie zdał egzaminu</h3>
<p>Zgadzam się, że próby mają swoją wartość i znaczenie. Bez próbowania nie moglibyśmy się uczyć. Małe dziecko próbuje wstawać, potem chodzić, mimo że nie od razu to się udaje. A po pewnym czasie chodzenie nie jest już próbą, tylko naturalną czynnością. W życiu również próbujemy – przyjaźni z Bogiem i ludźmi. Często się nie udaje, popełniamy błędy i to jest naturalne. Jednak należy uważać, aby nie pozostać na etapie prób.</p>
<blockquote><p><em>Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego.</em> (Hebr. 5:12)</p></blockquote>
<p>Często mam przykre wrażenie, że ciągle „piję mleko” i nawet nie wiem, co to „pokarm stały”. Daleko mi do dojrzałości w sprawach relacji. Ale wierzę, że dzięki Jezusowi miłość może stać się naturalnym odruchem, że nie będzie tylko ciągłym próbowaniem.</p>
<p>Jezus zawsze wiedział, co ma robić, dokąd iść, kiedy modlić się, a nawet kiedy umrzeć. Jezus pokazywał, jak nie próbować relacji z ludźmi, nie testować, ale jak z nimi być. Uczył, jak ich prawdziwie kochać – na dobre i na złe, na zawsze. Niech Jezus stanie się dla nas wzorcem, Mistrzem miłowania i prawdziwych, głębokich relacji – z Ojcem w niebie i z drugim człowiekiem.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/zwiazek-na-probe-czyli-testowanie-milosci/">Związek na próbę czyli testowanie miłości</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/zwiazek-na-probe-czyli-testowanie-milosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zakres naszej odpowiedzialności &#8211; chrześcijanie i polityka</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/zakres-naszej-odpowiedzialnosci-chrzescijanie-polityka/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/zakres-naszej-odpowiedzialnosci-chrzescijanie-polityka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 10:04:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Szczech]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1461</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ewangelia aktywizmu Pośród chrześcijan, których zainteresowała polityka, istnieje pewien trend, który nazywam „ewangelią aktywizmu”. Jego zwolennicy twierdzą, że Jezus udzielił Kościołowi „mandatu społecznego”, tzn. upoważnienia do angażowania się we wszystkie sfery życia społecznego z polityką włącznie. Ich zdaniem wynika to ze słów Jezusa zapisanych w ewangelii Mateusza 28, a konkretnie wypowiedzi: czyńcie uczniami wszystkie narody. Niektórych [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/zakres-naszej-odpowiedzialnosci-chrzescijanie-polityka/">Zakres naszej odpowiedzialności &#8211; chrześcijanie i polityka</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Ewangelia aktywizmu</h4>
<p>Pośród chrześcijan, których zainteresowała polityka, istnieje pewien trend, który nazywam „ewangelią aktywizmu”. Jego zwolennicy twierdzą, że Jezus udzielił Kościołowi „mandatu społecznego”, tzn. upoważnienia do angażowania się we wszystkie sfery życia społecznego z polityką włącznie. Ich zdaniem wynika to ze słów Jezusa zapisanych w ewangelii Mateusza 28, a konkretnie wypowiedzi: <em>czyńcie uczniami wszystkie narody</em>.</p>
<p>Niektórych zwolenników <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/wartosci-w-polityce/">aktywizmu</a> Kościoła cechuje przekonanie, że zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie znajdujemy wzorce, w oparciu o które winno być ukształtowane państwo. Ponadto uważają oni, że istnieje ścisły związek między ewangelią a polityką. A konkretnie, współczesnymi ideami takimi jak: liberalizm, demokracja, gospodarka rynkowa, prawa człowieka.</p>
<p>Ich zdaniem te idee wynikają z ewangelii. Stąd tylko krok do przedstawiania Jezusa i apostołów jako reformatorów społecznych, których głównym celem była polityka i ustanowienie demokratycznej formy rządów i zapewnienie respektowania praw człowieka.</p>
<h4>Polityka w kościele</h4>
<p>Inną postacią aktywizmu jest angażowanie się Kościoła w różnego rodzaju kampanie społeczne, np. na rzecz edukacji domowej czy przeciw homoseksualizmowi. Osobiście jestem zwolennikiem edukacji domowej, a moje poglądy na temat homoseksualizmu opierają się na Liście św. Pawła do Rzymian. Zauważyłem jednak, że w kampaniach tego rodzaju dość przyziemne emocje górują nad duchem.</p>
<p>Zdarzyło się, że obdarzony temperamentem lider jednego z kościołów wezwał do akcji „obywatelskiego nieposłuszeństwa” wobec ministra, który popierał niewłaściwe jego zdaniem rozwiązanie w dziedzinie edukacji. Przy okazji kampanii społecznych Kościół wchodzi w rozmaite sojusze z ugrupowaniami politycznymi, które np. popierają edukację domową albo nie lubią gejów. Prowadzi to do kojarzenia Kościoła z określonym ugrupowaniem politycznym.</p>
<p>Truizmem jest stwierdzenie, że istnieją różne wizje relacji między Kościołem a polityką. Wśród chrześcijan słyszy się rozmaite uzasadnienia dla zaangażowania (lub braku zaangażowania) chrześcijan w życie polityczne. Jak rozstrzygnąć tę kwestię? Istnieje bardzo prosty klucz do jej rozstrzygnięcia. Jest nim wyrażony w Piśmie Świętym pierwotny zamiar Jezusa i apostołów.</p>
<h4>Klucz do właściwego zrozumienia</h4>
<p>Zanurzając się w naukę Jezusa ustalić możemy, co było Jego celem dla Kościoła. A także jak w świetle tego celu wyglądać miały relacje między Kościołem a nieodrodzoną ludzkością i jej instytucjami społeczno-politycznymi.</p>
<p>Jeżeli już ustalimy ten pierwotny zamysł, wówczas łatwo nam będzie zaaprobować lub odrzucić określoną doktrynę, sformułowaną w późniejszych stuleciach. Przypomnijmy zatem w największym skrócie kilka biblijnych faktów. Rzućmy światło na kwestię stosunku chrześcijan do polityki.</p>
<p>Naród żydowski oczekiwał Mesjasza jako sprawiedliwego władcy. Spodziewali się, że będzie On kimś na kształt króla Dawida – skutecznym wojownikiem, niosącym wybawienie od rzymskiej dominacji. Mesjasz miał przejąć przywództwo w narodzie, przepędzić Rzymian, nadać narodowi nowy kierunek i poprowadzić go ku świetlanej przyszłości.</p>
<h4>Jezus a polityka &#8211; Jemu oraz nam współczesna</h4>
<p>Gdy pojawił się Jezus, wielu spośród Jego rodaków dostrzegło w Nim obiecanego Mesjasza. Jego zachowanie jednakże odbiegało od ludzkich oczekiwań. Podobnie jak król Dawid, nie zabiegał On o władzę ani popularność. W przeciwieństwie do Dawida, odrzucił On złożoną mu przez naród propozycję objęcia władzy królewskiej (Ewangelia Jana 6:14-15). Spowodowało to zrozumiałą konsternację.</p>
<p>Z drugiej jednak strony przesłanie Jezusa nie było w żadnym wypadku nauką o spokojnym, wolnym od zaangażowania, sielskim życiu. Centralnym tematem Jego nauki było Królestwo Boże. Zatem Jezus z jednej strony nie chciał być królem, z drugiej zaś głosił Królestwo.</p>
<blockquote><p>Boże Słowo zobowiązuje chrześcijan do modlitwy o rządzących. Bóg chce, aby wszyscy ludzie – w tym prezydent, premier, członkowie rządu i parlamentarzyści – byli zbawieni i doszli do poznania prawdy.</p></blockquote>
<p>Służba Jezusa rozpoczęła się od proklamowania nadchodzącego Królestwa Bożego wraz z wezwaniem do nawrócenia i wiary w ewangelię (por. Marka 1:14-15). Mówiąc o Królestwie Nazarejczyk używał wielu porównań i przypowieści. Ale nigdy jednoznacznie go nie zdefiniował. Jest ono „podobne” do wielu rzeczy, ale nie jest z nimi tożsame.</p>
<h4>Czy Królestwo Boże to ustrój polityczny?</h4>
<p>Królestwo Boże „nie jest z tego świata”, jak powiedział sam Jezus, stojąc przed Piłatem. Nie da się go przedstawić jako najlepszej formy ziemskiej władzy. Od kilku lat wykładam doktryny polityczne, społeczne i prawne na Uniwersytecie. Mówię o idealnym państwie Platona, filozofii politycznej Arystotelesa, o przekonaniu sofistów, że człowiek może sam urządzić państwo w taki sposób, aby zaspokajało ono jego potrzeby.</p>
<p>Wykładam komunizm, konserwatyzm i liberalizm, a także doktryny stworzone przez najwybitniejsze umysły chrześcijaństwa: św. Augustyna czy św. Tomasza z Akwinu. Jednak kiedy mówię o Królestwie Bożym, ogarnia mnie głęboka bojaźń. Kiedyś wyznałem studentom, że Królestwo Boże, o którym mówił Jezus, nie jest kolejną doktryną społeczną, którą da się bez emocji zaprezentować i umieścić obok innych filozofii.</p>
<p>Mówiąc o Królestwie mam świadomość, że poruszam temat nie z tego świata. Pochodną nauki o Królestwie Bożym jest chrześcijańska <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/mam-marzenie-o-polsce/">etyka polityczna</a>. Mówiąc „chrześcijańska etyka polityczna” mam na myśli biblijną naukę na temat stosunku chrześcijan do władzy. Chrześcijanie należą do „Królestwa nie z tego świata”; zarazem jednak są poddanymi ziemskiej władzy politycznej, obywatelami ziemskich państw.</p>
<h4>Biblijne zrozumienie władzy</h4>
<p>Biblia jasno naucza, że wszelka władza pochodzi od Boga, a ci, którzy się jej przeciwstawiają, ściągają na siebie potępienie. Obowiązkiem chrześcijanina jest zatem szacunek i posłuszeństwo wobec władzy, zwłaszcza płacenie podatków (List do Rzymian 13).</p>
<p>Jedyna sytuacja, w której chrześcijanin powinien odmówić wykonania rozkazu władzy ma miejsce wówczas, gdy władza domaga się zachowania sprzecznego z wolą Bożą, np. adoracji bożków. W takim wypadku „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”, i odmówić wykonania konkretnego polecenia. Równocześnie zachowujemy jednak postawę szacunku i posłuszeństwa w innych dziedzinach.</p>
<p>Boże Słowo zobowiązuje chrześcijan do <a href="https://www.biblegateway.com/passage/?search=Pierwszy+List+św.+Pawła+do+Tymoteusza+2%3A1-4&amp;version=SZ-PL">modlitwy</a> o rządzących. Ponieważ Bóg chce, aby wszyscy ludzie – w tym prezydent, premier, członkowie rządu i parlamentarzyści – byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Modlimy się nie tylko o tych, którzy są dobrzy, ale również za tych, którzy sprawują rządy w sposób, hm&#8230; bardzo niedoskonały.</p>
<h4>Nasza odpowiedzialność wobec rządów</h4>
<p>Pamiętam, kiedy w Birmie miał miejsce kataklizm, i tamtejszy rząd nie chciał wpuścić pomocy humanitarnej. Kiedy modliłem się o ofiary kataklizmu, odczuwałem oburzenie i gniew na rząd Birmy. Byłem bliski tego, aby modlić się o jego upadek i zastąpienie go lepszym. Usłyszałem jednak w moim sercu łagodny głos Ducha Świętego: „błogosław rządowi Birmy”. Byłem zdziwiony, ale zrobiłem to, czego oczekiwał ode mnie Bóg.</p>
<p>Odczułem wówczas Bożą miłość do ludzi sprawujących władzę w Birmie. Nie znaczy to, że Bogu podoba się to, co robili i robią ci ludzie. Boża miłość jest jednak niezależna od aprobaty czy dezaprobaty dla ludzkich działań. Wkrótce po tym, jak błogosławiłem rząd Birmy okazało się, że zdecydował się on na wpuszczenie pomocy humanitarnej do kraju.</p>
<p>Obok posłuszeństwa władzy i modlitwy za rządzących na Kościele spoczywa jeszcze jeden ważny obowiązek. Chodzi o składanie świadectwa ewangelii wobec rządzących. Mówiąc o czasach ostatecznych, Jezus powiedział: <em>Zaprowadzą was przed królów i namiestników. To da wam sposobność do złożenia świadectwa</em> (Ew. Łukasza 21:12-13, parafraza moja).</p>
<h4>Składanie świadectwa jako aktywizm</h4>
<p>Składanie świadectwa wobec rządzących ma doniosłe znaczenie, bowiem Bóg chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Świadectwo złożone wobec władcy różni się od świadectwa złożonego wobec np. sąsiada, ponieważ ma większy wpływ. Akt złożenia świadectwa wiary wobec przywódców narodu jest świadectwem wobec narodu.</p>
<p>Dziwię się, ilekroć słyszę kaznodziejów, którzy twierdzą, że Jezus dał nam receptę na idealne ziemskie społeczeństwo. Ludzie Ci w nauce Jezusa i apostołów dopatrują się oni pochwały liberalizmu, swobód obywatelskich, praw człowieka, demokracji i wolnych wyborów.</p>
<p>Nie chcę powiedzieć, że jestem przeciwny zasadom ustrojowym państwa, w jakim żyjemy. Uważam jednak, że przypisywanie Jezusowi podobnej nauki nie ma oparcia w Biblii. Ewangelia o Królestwie nie ma nic wspólnego z liberalizmem, komunizmem ani żadnym innym -izmem. Jest ona wieścią z innego świata o czymś, czego nie jesteśmy w stanie pojąć inaczej niż przez objawienie.</p>
<blockquote><p>Kościół ma czynić uczniami całe narody, a nie tylko garstkę ludzi z każdego narodu. Wierzę w narody, przeobrażone mocą ewangelii.</p></blockquote>
<h4>Polityka w Królestwie Bożym</h4>
<p>Niektórzy twierdzą, że chrześcijanie powinni angażować się w politykę i obejmować kluczowe stanowiska w strukturach władzy państwowej po to, żeby „zaprowadzić biblijne reformy”. Zgadzam się w pełni, że Kościół ma czynić uczniami całe narody, a nie tylko garstkę ludzi z każdego narodu. Wierzę w narody, przeobrażone mocą ewangelii.</p>
<p>Nie wierzę natomiast, że owo przeobrażenie nadejdzie w ten sposób, że grupa chrześcijan wygra wybory, zmieni Konstytucję i wprowadzi nowy porządek. Jeśli Jezus, mówiąc „czyńcie uczniami wszystkie narody” miał na myśli zdobycie władzy politycznej, to dlaczego nikt z apostołów po tę władzę nie sięgnął? Nie natrafiłem na informacje, jakoby apostołowie zajęli się polityką i objęli kluczowe posady.</p>
<p>Tradycja mówi, że zginęli oni męczeńską śmiercią, naśladując swego Mistrza aż do końca. Czyżby źle zrozumieli słowa Jezusa? Bycie narodzonym na nowo chrześcijaninem wiąże się z wzięciem na siebie krzyża i wstępowaniem w ślady Mistrza, który nas wybrał i odkupił swoją krwią. Ci, którzy Jego naśladują, są prawdziwymi zwycięzcami.</p>
<p>Musimy się zastanowić, czy przypadkiem nie próbujemy znaleźć drogi na skróty. Czy dążenie do przejęcia władzy politycznej jest wypełnieniem „wielkiego posłannictwa” jeśli używamy właściwych tej władzy środków? Propozycja brzmi kusząco – żadnych krzyży i tym podobnych nieprzyjemnych haseł. Zamiast tego – prestiż, powszechne poważanie, wpływy, dostatek. Jednak która droga jest bliższa Bożemu sercu?</p>
<h4>Daniel jako człowiek wpływu</h4>
<p>Niektórzy zapytają: „A co z biblijnym Danielem? Przecież był on wykształconym, a zarazem niezwykle pobożnym doradcą najpotężniejszych władców tego świata. Czy nie powinniśmy wstępować w ślady Daniela i przenikać do kręgów władzy, aby przemienić nasz kraj?”</p>
<p>Faktycznie, postać Daniela na pierwszy rzut oka wydaje się być dobrym patronem dla zwolenników ewangelii aktywizmu. Ale to tylko pozory. Daniel nie pchał się do polityki. Został porwany i postawiony w sytuacji przymusowej. Władcy korzystali z jego darów, ale serce Daniela było w Jeruzalem. Gdyby tylko mógł, chętnie zostawiłby cały splendor babilońskiego dworu, żeby móc zamieszkać w spustoszonym mieście i wspomóc jego odbudowę.</p>
<p>Poza tym zwróćmy uwagę na słowa Daniela. Mówi:<em> Za dni tych królów Bóg niebios stworzy królestwo, które na wieki nie będzie zniszczone, a królestwo to nie przejdzie na inny lud; zniszczy i usunie wszystkie owe królestwa, lecz samo ostoi się na wieki</em> (Ks. Daniela 2:44).</p>
<p>Daniel prorokował nadejście Królestwa Bożego, które usunie w cień wszystkie inne, niedoskonałe, świeckie królestwa. Te słowa powinny otrzeźwić chrześcijan nadmiernie ekscytujących się polityką. Skoro należymy do Królestwa Bożego, które „ostoi się na wieki”, to po co inwestować swoje życie w dziedzinę, która nie ma przyszłości?</p>
<h4>Polityka: między odpowiedzialnością a aktywizmem</h4>
<p>Kościół jest Oblubienicą Chrystusa, narzeczoną samego Syna Bożego. Od narzeczonej oczekuje się czystości i przywiązania do tego Jedynego. Biblia ostrzega nas przed uczestniczeniem w odstępczym kościele, nazywanym „wielkim Babilonem”. Jedną z cech charakterystycznych owej odstępczej religii jest to, że „królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu, a kupcy ziemi wzbogacili się ogromem jej przepychu” (Objawienie 18:3).</p>
<p>Istnieje zatem niezdrowy, niedopuszczalny związek między „królami ziemi” (sferą polityki) a Kościołem, określany terminem „nierząd”. Nie chcę powiedzieć, że aktywizm polityczny Kościoła jest równoznaczny z „nierządem z królami ziemi”. Doświadczenie uczy jednak, że każdy nierząd zaczyna się od pozornie niewinnego flirtu.</p>
<p>Jestem przeciwnikiem poglądu, jakoby słudzy Boży powinni angażować się w politykę. Nie znajduję uzasadnienia w Biblii dla takiego stanowiska. Nie uważam jednak, że chrześcijanie powinni zamknąć się w swoich kościołach i z drżeniem czekać na koniec świata. Tego rodzaju myślenie jest mi równie obce jak „ewangelia aktywizmu”.</p>
<h4>Królestwo Boże jako alternatywne społeczeństwo</h4>
<p>Boże Słowo nie pochwala ani ludzkiego aktywizmu, ani pasywności. Według Pisma ci, którzy doświadczyli osobistego nawrócenia i „narodzili się z Boga” powinni porzucić stare życie i rozpocząć nowe. Zarówno aktywizm, jak i pasywność są przejawami „starego życia”, które człowiek prowadzi niezależnie od Boga. Natomiast nowe życie, które Bóg darował narodzonym na nowo, jest życiem według Ducha – w zależności, posłuszeństwie i płynącej stąd wolności.</p>
<p>Kościół jako ciało złożone z narodzonych na nowo wierzących wzywany jest do nowego życia. Zarówno polityczny aktywizm jak i pełne lęku wycofanie się ze świata to przejawy tego, co Biblia nazywa życiem według ciała. W Kościele nie ma miejsca na takie życie. Kościół żyjący według Ducha i Słowa Bożego staje się potężną siłą, przemieniającą społeczeństwo.</p>
<p>W rzeczy samej kościół jest alternatywnym społeczeństwem, które oparte jest na zupełnie innych zasadach niż „królestwa świata” z ich polityką. Nasze zasady są fundamentalnie odmienne. Nie ma sensu próbować „przyszyć” Bożych zasad do „królestw tego świata”. Przyniesie to jedynie rozdarcie i konflikty. Zostawmy politykę politykom, a Boże zasady zastosujmy wśród nas.</p>
<h4>Władza, polityka i nowa perspektywa</h4>
<p>Gdy świat zobaczy Królestwo Boże w Kościele, wówczas przystanie zadziwiony, a jego władcy będą wydeptywać ścieżki do Kościoła. Biblia mówi: <em>I pójdą narody do twojej światłości, a królowie do blasku, który jaśnieje nad tobą</em> (Izajasza 60:3). Nie musimy pchać się do władców ani reklamować ewangelii. Oni sami do nas przyjdą, jeśli porzucimy cielesne sposoby działania i zajmiemy swoje miejsce.</p>
<p>Przez kilka lat redagowałem czasopismo „Drzewo Życia”. W publikowanych tam artykułach starałem się nakreślić wizję Kościoła jako alternatywnego społeczeństwa, działającego niejako „obok” znanego nam systemu instytucji społecznych i politycznych. Wierzę, że Kościół może zbudować alternatywny system edukacji, służby zdrowia, a nawet alternatywną ekonomię i energetykę.</p>
<p>Brzmi to śmiało, może nazbyt śmiało, ale wierzę, że jest to możliwe. We wczesnym średniowieczu, gdy załamało się cesarstwo rzymskie, jedynymi instytucjami społecznymi, które funkcjonowały, były instytucje Kościoła. Niestety, niektórzy przywódcy chrześcijańscy tego okresu nie zachowali dystansu między Kościołem a władzą polityczną. Rezultatem były krucjaty, inkwizycja i inne „mroki średniowiecza”.</p>
<h4>Kościół nadzieją dla świata</h4>
<p>Wierzący w Jezusa Chrystusa są „ludem świętym”. Nasza świętość oznacza oddzielenie od rzeczy pospolitych w tym celu, abyśmy mieli udział w rzeczach Bożych. Chciałbym podkreślić, że kocham nasz naród i szanuję tych, którzy nim rządzą. Właśnie dlatego zależy mi na tym, żeby Kościół pozostał oddzielony od spraw ziemskich. Tylko wtedy bowiem będzie skutecznie sprawował funkcję kapłana, polegającą na pośredniczeniu między niebem a ziemią.</p>
<p>Kościół jest nadzieją dla świata. Może stać się alternatywnym społeczeństwem, do którego przychodzić będą całe narody wraz z ich królami. Kluczem do tego jest jednak zachowanie jasnej linii podziału między Królestwem Bożym a „królestwami tego świata”, czyli władzą polityczną.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/zakres-naszej-odpowiedzialnosci-chrzescijanie-polityka/">Zakres naszej odpowiedzialności &#8211; chrześcijanie i polityka</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/zakres-naszej-odpowiedzialnosci-chrzescijanie-polityka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Presja życia codziennego</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/presja-zycia-codziennego/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/presja-zycia-codziennego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 07:58:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Bogdan Pszczoła]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1457</guid>

					<description><![CDATA[<p>Presja tej chwili coraz bardziej zaczynała mi doskwierać. Wyniki regionu, za który byłem odpowiedzialny plasowały mnie raczej w górnej połowie krajowego rankingu. Byłem podenerwowany. Dyrektor spóźnił się kilkanaście minut, co i tak było rewelacyjnym wynikiem, zważywszy na odległość, jaką miał do pokonania. Po wstępnych uprzejmościach i rozmowie o funkcjonowaniu regionu, mój zwierzchnik przeszedł do meritum [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/presja-zycia-codziennego/">Presja życia codziennego</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Presja tej chwili coraz bardziej zaczynała mi doskwierać. Wyniki regionu, za który byłem odpowiedzialny plasowały mnie raczej w górnej połowie krajowego rankingu. Byłem podenerwowany. Dyrektor spóźnił się kilkanaście minut, co i tak było rewelacyjnym wynikiem, zważywszy na odległość, jaką miał do pokonania.</p>
<p>Po wstępnych uprzejmościach i rozmowie o funkcjonowaniu regionu, mój zwierzchnik przeszedł do meritum sprawy. &#8222;Bogdan, klienci poskarżyli się, że rozmawiasz z nimi na tematy religijne.&#8221; W mgnieniu oka zrozumiałem cel jego przyjazdu.</p>
<p>Przypomniało mi się kilka rozmów o Bogu z kluczowymi kontrahentami. Zwłaszcza jedna wypowiedź utkwiła mi w pamięci: „Panie Bogdanie, nie potrzebujemy ewangelii tylko nowych produktów”. Zarazem z naszej rozmowy o życiu wiedziałem już, że pieniądze i nowe produkty nie uśmierzą bólu i pustki, jaką odczuwał mój rozmówca. Nie zwrócą mu małżeństwa i rodziny.</p>
<h4>Noe i presja społeczeństwa</h4>
<p>Jakiś czas temu, czytając z dziećmi Biblię, dotarliśmy do historii <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/">Noego</a>. Noe był naprawdę niesamowitym gościem. Bóg przychodził z nim rozmawiać, zwierzyć się z planów dotyczących całej ziemi, omówić budowę najnowszego transportowca (statek do transportu zwierząt &#8211; przyp. autora), pogadać o anomaliach pogodowych. Mijały dni pełne trudu. Noe z rolnika zamienił się w szkutnika.</p>
<p>Nie wiem, jak wiele czasu zajęło mu budowanie arki, ale jestem pewien, że nagła zmiana profesji wzbudziła zainteresowanie i wprost dziennikarską ciekawość sąsiadów. Zastanawiali się zapewne, dlaczego taki fajny, miły i stateczny sąsiad postanowił zmienić zawód. Może za dużo przebywał na słońcu? Może tak zwyczajnie coś mu się pomieszało?</p>
<p>Mijał dzień za dniem. Transportowiec był w budowie, żar lał się z nieba, sąsiedzi pukali się w czoło. Któregoś dnia Bóg powiedział Noemu: Wejdź do arki, za siedem dni spadnie deszcz. Ta ostatnia informacja zaciekawiła nas bardzo.</p>
<h4>Naciski z różnych stron</h4>
<p>Razem zastanawialiśmy się, po co wchodzić do arki siedem dni przed akcją?! Czy nie warto nacieszyć się tym, co jest na zewnątrz? Arka nam się jeszcze znudzi. Wejdziemy do niej na dwa dni przed deszczem! Właściwie to dzień wcześniej wystarczy! Popuściliśmy wodze fantazji. Oczami wyobraźni już widzieliśmy, jak pod załadowany statek podchodzą sąsiedzi dzielnego szkutnika wołając:</p>
<p>– Puk! Puk! I jak ci się tam siedzi, drogi sąsiedzie? Pachnie trochę? Może przyda ci się kilka słoni, żeby to twoje cudo ruszyć z miejsca? Siedem dni czekania na deszcz. Tydzień drwin. Długie godziny niepewności. Siedem dni presji&#8230;</p>
<blockquote><p>Trudno sobie radzić z presją. Nie ma na nią szczepionki ani szybko działającej tabletki</p></blockquote>
<p>Jeśli urodziłeś się na planecie Ziemi, nie uciekniesz przed presją. <a href="_wp_link_placeholder" data-wplink-edit="true">Towarzyszy</a> nam ona od chwili narodzin do końca naszych dni. Nie jest zła sama w sobie. Często, gdyby nie ona, popełnilibyśmy wiele błędów.</p>
<p>Przeważnie jednak jej wpływ zagęszcza atmosferę i testuje nasz charakter i owoc Ducha Świętego: miłość, uprzejmość, pokój, cierpliwość&#8230; Zarówno ta codzienna, związana z pracą, szkołą czy wychowywaniem dzieci, jak i odświętna – przy okazji składania życzeń: abyś w końcu w tym roku się ożenił, zmienił pracę, skończył studia &#8230;</p>
<h4>Presja &#8211; kropla drążąca skałę</h4>
<p>Presja może być podobna zarówno do kropli drążącej skałę, jak i do huraganu zrywającego dachy domów. Spotkasz ją zarówno w cichych dniach z żoną, jak i w spotkaniu z cholerycznym szefem.</p>
<p>Presja, nierzadko wymykająca się z ust dobrze nam znanych, bliskich ludzi, wzywa głośno i dobitnie: Bądź jak inni! Bądź „normalny”! Przestań już gadać o tym twoim Jezusie! Jak ty się ubierasz? I kiedy się w końcu ożenisz? Popatrz na „X”, on coś w życiu osiągnął, a ty? „Y” kupił samochód, a ty, co? Dalej jeździsz tym starym gratem! Widziałeś? „Z” zbudował dom. Ty też powinieneś!</p>
<p>Kulimy się wewnętrznie. Zaczynamy nienawidzić imprez rodzinnych, unikać ludzi, poszukiwać swojego bezpiecznego, samotnego miejsca. Wydaje nam się, że tylko my mamy wyzwania w życiu.</p>
<p>Rozmowa z moim przełożonym w firmie dobiegła końca. Miałem tydzień na podjęcie decyzji jak będzie wyglądać moja przyszłość w bankowości. Z jednej strony byłem smutny, z drugiej odczuwałem wewnętrzny pokój i radość. Musiałem zbadać siebie, przejrzeć się w Słowie Bożym.</p>
<h4>Presja jako podwaliny odwagi</h4>
<p>Zrozumiałem wtedy, że używając presji, świat chce nas wciągnąć w swoje reguły i zasady. Aby rozdawać karty, którymi będziemy zmuszeni grać. Próbuje nas wtłoczyć, zgnieść, stłamsić i przystosować, abyśmy pasowali do świata. Tak, abyśmy byli zajęci sobą, zdobywaniem pieniędzy, zaspokajaniem swoich zachcianek i oczekiwań ludzi. Aby odwrócić naszą uwagę od Boga i Jego celów.</p>
<p>Jeśli grzeszysz w jakiejś dziedzinie zmień to, aby żyć w wolności.<em> Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, Ale ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi</em>. (Ew. Jana 15:19)</p>
<p>Kiedyś postanowiłem, że nie będę w bliskiej więzi ze światem. Nie chcę być taki, jak inni! Bóg powiedział, że nie mogę balansować miedzy światem a Bogiem. Muszę dokonać wyboru i nie stać w rozkroku. Postanowiłem. Ta praca i tak miała wiele braków i zastanawiałem się nad rezygnacją z niej. Rozmowa z szefem tylko potwierdziła słuszność decyzji, nad jaką rozmyślałem wcześniej.</p>
<p>Nie wiedziałem, co dalej mam robić. Byłem pewny tylko jednego: chcę być przyjacielem, a nie wrogiem Boga! Będę mówił o Zbawicielu. Chcę być jak Jan Chrzciciel. Chcę być jak Paweł. I jak Abraham, jak Noe. <strong>Chcę być jak Jezus</strong> i to dlatego jestem inny. Nie dam się kupić ani zastraszyć. Jestem z innego Królestwa.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/presja-zycia-codziennego/">Presja życia codziennego</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/presja-zycia-codziennego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jaką rolę powinien spełniać kościół?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/jaka-role-powinien-spelniac-kosciol/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/jaka-role-powinien-spelniac-kosciol/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 07:35:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Henryk Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1454</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kościół zatem jest wspólnotą ludzi (gr. koinonia) wyznających tego samego Boga, uznających autorytet Pisma Świętego i poddanych działaniu Ducha Świętego. To nie budynek kościelny, ale zgromadzeni w nim ludzie. Nie organizacja, ale organizm składający się z żywych relacji międzyludzkich. Nie hierarchia kościelna, ale zespół naczyń połączonych, troszczących się o siebie nawzajem. W Biblii znajdujemy różne [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/jaka-role-powinien-spelniac-kosciol/">Jaką rolę powinien spełniać kościół?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kościół zatem jest wspólnotą ludzi (gr. <em>koinonia</em>) wyznających tego samego Boga, uznających autorytet Pisma Świętego i poddanych działaniu Ducha Świętego. To nie budynek kościelny, ale zgromadzeni w nim ludzie. Nie organizacja, ale organizm składający się z żywych relacji międzyludzkich. Nie hierarchia kościelna, ale zespół naczyń połączonych, troszczących się o siebie nawzajem.</p>
<p>W Biblii znajdujemy różne ilustracje przybliżające nam istotę i sposób funkcjonowania kościoła, który buduje Bóg, a bramy piekieł go nie przemogą (<a href="https://www.biblegateway.com/passage/?search=Ewangelia%20według%20św.%20Mateusza%2016%3A18-19&amp;version=UBG">Ew. Mat. 16:18</a>). Ciekawym jest fakt, że Pan Bóg postanowił nie budować kościoła bez nas, czyli bez naszego udziału. Aby lepiej zrozumieć istotę kościoła, w Biblii często znajdujemy kościół przyrównany do żywego organizmu, do rodziny i do budowli.</p>
<h4>Kościół jako organizm</h4>
<p>Organizm ludzki jest zestawem mnóstwa tkanek, wyspecjalizowanych w swoich różnorodnych funkcjach. Doskonale uzupełniają się w swoim działaniu, a równocześnie troszczących się o siebie nawzajem. Wszystkie funkcjonują w obrębie różnych układów (systemów) wyspecjalizowanych w swoim działaniu: czy to w obrębie układu ruchu, układu nerwowego, krążenia, trawienia itd.</p>
<p>Żadna z komórek ani tkanek nie żyje własnym życiem, ale jest integralną częścią całego organizmu. Tworząc jedną całość, są poddane koordynacji kierowanej przez ośrodkowy układ nerwowy, czyli mózg z całym systemem nerwowym. Żadna tkanka ani narząd nie są obserwatorami, wszystkie są uczestnikami procesów toczących się w organizmie, ściśle połączonymi ze sobą.</p>
<p>Biblia mówi, że głową ciała (organizmu) jest Chrystus i Jemu jest wszystko podane, dla Niego wszystko zaistniało i On kieruje całością. Z tej ilustracji możemy wyciągnąć wniosek, że każdy z członków kościoła powinien być uczestnikiem życia kościoła. Nie ma takiej opcji, by być tylko obserwatorem. Istotą odkrywania swego miejsca w kościele jest zanurzenie się w różnych jego nurtach i systemach funkcjonowania.</p>
<h4>Kościół jako rodzina</h4>
<p>Naturalnym środowiskiem wzrostu i rozwoju każdego z nas jest nasza najbliższa rodzina. Dlatego kolejną ilustracją funkcjonowania kościoła jest Boża rodzina. Bóg jest miłującym Ojcem, my wszyscy duchowym rodzeństwem, braćmi i siostrami. Przez nowonarodzenie, czyli rozpoczęcie nowego życia w relacji z Bogiem, Duch Boży sprawia, że stajemy się spokrewnieni ze sobą przez duchowe DNA. Duch Święty w nas zamieszkuje, kiedy doznajemy obmycia z grzechów przez krew Jezusa.</p>
<blockquote><p>Rodzina, jaką jest kościół, to nie tylko opieka wzajemna i celebrowanie radości, ale też przygotowanie do dorosłości i duchowego pomnożenia. Bożym celem jest doprowadzenie każdego członka rodziny do dojrzałości, czyli nie tylko do rozkwitu pełnego potencjału, ale także do stania się przykładem godnym naśladowania.</p></blockquote>
<p>W rodzinie panuje bezwarunkowa akceptacja i miłość ze strony Ojca, który troszczy się o wzrost każdego członka. Robi to poprzez mądry rozdział obowiązków i odpowiedzialności oraz osobisty rozwój każdego członka rodziny. A także uczenie każdego gotowości do rozliczenia i otwartości na skorygowanie.</p>
<p>Rodzina przepędza poczucie osamotnienia, ale również uczy empatii, czyli zdolności współodczuwania tego, co i jak przeżywają inni. Rodzina pielęgnuje i wychowuje, nagradza i dyscyplinuje. Biblia mówi, że <em>żelazo ostrzy się żelazem, a wychowanie bliźniego wygładza człowiek</em> (Przyp. Sal. 27:17). Zatem, nawet osoby wychowane w domu dziecka mogą w kościele odnaleźć rodzinę, której nigdy wcześniej nie miały.</p>
<h4>Model rodziny według Bożych przykazań</h4>
<p>Pan Bóg, stworzył małżeństwo i rodzinę. W dekalogu, po określeniu postawy człowieka wobec Boga (pierwsze trzy przykazania), wskazuje, że poszanowanie autorytetu i budowania społeczeństwa. Człowiek uczy się tego w domu i w rodzinie (czwarte przykazanie).</p>
<p>Podobnie apostoł Paweł pisze, że możemy mieć mnóstwo nauczycieli, ale ojców duchowych niewielu. Duchowe ojcostwo to nie tylko autorytet, ochrona, zaopatrzenie i pociecha. Ale też zachęta, entuzjazm, duma i radość. Sam Bóg mówi: <em>Błogosławiony lud, który umie się radować</em> (Psalm 89:16).</p>
<p>Tylko zdrowa duchowa rodzina, to znaczy kościół pełny radości i miłości, będzie przyciągał innych. Czyli będzie emanował symbolicznym magnetyzmem. Biblia mówi, że synowie i córki są dumni z chwały swego Ojca, On zaś cieszy się i jest rozmiłowany w swoich dzieciach.</p>
<p>Rodzina, jaką jest kościół, to nie tylko opieka wzajemna i celebrowanie radości. Ale też przygotowanie do dorosłości i duchowego pomnożenia. Bożym celem jest doprowadzenie każdego członka rodziny do dojrzałości, czyli nie tylko do rozkwitu pełnego potencjału, ale także do stania się przykładem godnym naśladowania.</p>
<h4>Kościół jako budowla</h4>
<p>Uzupełnieniem ilustracji kościoła jako organizmu i rodziny, jest budowla. Biblia mówi, że jesteśmy żywymi kamieniami tworzącymi jedną budowlę. Budowla ta ma mocny fundament, silną konstrukcję (filary) oraz genialnego Architekta i Wykonawcę. Fundamentem kościoła, a zarazem jego architektem i wykonawcą jest sam Chrystus.</p>
<p>Jednak budowniczymi, czyli tymi, którzy czynnie uczestniczą we wznoszeniu tej budowli, jesteśmy my wszyscy, którzy tworzymy to, co się nazywa kościołem.&nbsp;Sam proces budowania kościoła odbywa się zgodnie z zamierzeniem architekta i twórcy, który wyposaża każdego jak chce. Oczekując, że każdy będzie funkcjonował zgodnie z Jego zamierzeniem.</p>
<p>Aby ten proces sprawnie przebiegał, Bóg zatroszczył się o to, by życie kościoła funkcjonowało pod nadzorem pięciu kluczowych służb:</p>
<ul>
<li><strong>apostolskiej</strong> (przywództwo, wizja i duchowe ojcostwo),</li>
<li><strong>proroczej</strong> (mobilizacja, wyjaśnienie, korygowanie i zachęcanie),</li>
<li><strong>ewangelizacyjnej</strong> (przygotowanie wszystkich do dzieła pomnożenia),</li>
<li><strong>duszpasterskiej</strong> (opieki i pielęgnacji procesu wzrostu) oraz</li>
<li><strong>nauczania Słowa Bożego</strong> (zrozumienia Słowa, karmienia się Słowem i życia według Słowa) (zob. List do Efez. 4:11).</li>
</ul>
<h4>Współpraca w jednym organizmie</h4>
<p>Wolą Boga jest, by przywódcami w kościele byli ludzie obdarzeni duchowym darem przywództwa. Aby nauczający byli obdarowani duchowym darem nauczania i proroczego rozeznania. Także aby dzieło ewangelizacji oraz przygotowanie kościoła do pomnożenia kierowane było przez ludzi mających duchowy dar ewangelizacji. Zaś opieka duszpasterska i przygotowanie kościoła do troski o siebie nawzajem kierowane były przez duchowych pasterzy.</p>
<p>Wszystkie te służby są w kościele bezwzględnie konieczne, muszą się wzajemnie uzupełniać i wspierać. Bez nich kościół nie będzie się rozwijał.&nbsp;To Bóg buduje swój kościół i wyposaża go we wszystkie służby, działa w przeróżny sposób. Mimo że nie zawsze kościół jest tego świadomy i nie zawsze potrafi to właściwie nazwać.</p>
<p>Pan Jezus mówi do każdego z nas: <em>Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc wydawali</em> (Ew. Jana 15:16). Proces znajdowania swojego miejsca w kościele pokrywa się z procesem poznawania siebie samego, swoich zainteresowań, uzdolnień, pasji serca, wreszcie też i darów duchowych, czyli przejawów ponadnaturalnego działania Boga w kościele poprzez każdego z nas.</p>
<h4>Dalszy rozwój kościoła</h4>
<p>W historii kościoła możemy zobaczyć wiele przykładów służby apostolskiej i proroczej, mimo że ani ci, którzy ją wykonywali, ani ci, którzy z niej korzystali, tak by jej nie nazywali. Nie zmienia to faktu, że Bóg nigdy z żadnej z tych pięciu kluczowych służb nie zrezygnował. Nie zmienił swojej koncepcji kościoła i niczego ze swojego Słowa oraz z opisu swojego Kościoła nie odwołał.</p>
<p>Bóg troszczy się o swój kościół i przez Ducha Świętego bada serca, by wzmocnić tych, którzy pragną stawać się ludźmi usposobienia Chrystusowego, podobnymi do Jego Syna. Tych, którzy chcą realizować Jego plany nawiedza swoją obecnością i różnymi przejawami swojego działania. Pysznym się przeciwstawia, a pokornym okazuje łaskę. Bóg buduje swój Kościół. Postanowił nie robić tego bez nas…</p>
<p>Zatem – teraz nasz ruch.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/jaka-role-powinien-spelniac-kosciol/">Jaką rolę powinien spełniać kościół?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/jaka-role-powinien-spelniac-kosciol/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
