<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>2014/3 (jesień) &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/numery/jesien-2014/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Wed, 18 Mar 2020 11:27:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>W Bożym towarzystwie</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 17:57:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Sobczyk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1790</guid>

					<description><![CDATA[<p>Więcej niż skupienie myśli? Tak też było w zeszłym roku. Moją uwagę mocno przykuł pewien fragment z Psalmu 16. Jestem przekonany, że nie bez znaczenia jest to, kto napisał te słowa. Ich autor – Dawid – zachwycił serce Boga do tego stopnia, że Jezus Chrystus, jedyny Boży Syn, został nazwany właśnie synem Dawida. W tym [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/">W Bożym towarzystwie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Więcej niż skupienie myśli?</h4>
<p>Tak też było w zeszłym roku. Moją uwagę mocno przykuł pewien fragment z Psalmu 16. Jestem przekonany, że nie bez znaczenia jest to, kto napisał te słowa. Ich autor – Dawid – zachwycił serce Boga do tego stopnia, że Jezus Chrystus, jedyny Boży Syn, został nazwany właśnie synem Dawida. W tym Psalmie przeczytałem słowa: Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy (Psalm 16:8a, BT). Myślę, że współczesna wersja tych słów mogłaby brzmieć mniej więcej tak: „Ciągle koncentruję się na Bogu” lub „Stale skupiam się na Nim”. Pamiętam, że wcześniej ten fragment wydawał mi się zupełnie niepraktyczny. Rozumiałem, że mogę kierować swoje myśli do Boga podczas osobistego czasu z Nim. Ale jak mam koncentrować się na Jego Obecności w mojej pracy? Co to znaczy „zawsze”? Długo szukałem odpowiedzi, jednak przyszła ona dopiero wówczas, kiedy podjąłem wyzwanie. Wyzwanie Dawida.</p>
<h4>Od praktycznej strony</h4>
<p>Kolejny dzień zaczął się na pozór podobnie jak poprzedni: pobudka, prysznic, śniadanie, herbata z Bogiem, wyjście do pracy. A jednak cechowała go wyraźna odmienność. Podtrzymywałem w sobie świadomość tego, że gdziekolwiek idę – On jest. Nie tylko w czasie modlitwy. Po prostu w każdej sytuacji. Początki, nie ma co ukrywać, były bardzo nieudolne. Chwila rozproszenia czy zdenerwowania i mój cel zupełnie rozmywał się na kilka godzin. Jednak każdy kolejny dzień przynosił pewne zmiany. Było coraz łatwiej. Uczyłem się odkrywać Boga wszędzie tam, gdzie właśnie się znajduję, poznawać Go w każdej okoliczności. Pamiętam, kiedy w grudniu moja żona weszła do pokoju z pozytywnym wynikiem testu ciążowego w dłoniach. To była niesamowita radość, po której nastąpiły słowa skierowane do Boga: „Nie mogę się doczekać, kiedy wszystko opowiem Ci na spokojnie, wieczorem”.</p>
<blockquote><p>Jeśli jestem świadomy, że Bóg znajduje się ze mną w danym miejscu, tam też będę doświadczał Jego Obecności</p></blockquote>
<h4>Dzień, który zależy od towarzystwa</h4>
<p>Zacząłem spędzać z Bogiem dzień za dniem, budując z Nim swoją historię. Po jakimś czasie świadomość Jego Obecności była stałym elementem każdego mojego dnia. Bóg stał się dla mnie bardzo bliski, wręcz namacalny. I pomimo że rozpocząłem budować z Nim żywą relację kilka lat wcześniej, dopiero od tamtej pory poznaję Go w nowy sposób.</p>
<p>To naprawdę proste, ale warto również to zaznaczyć: kiedy stajesz oko w oko z grzechem czy trudnością, koncentracja na Bożej Obecności pozwala ci przejść wobec nich niewzruszenie. Po prostu doświadczasz zwycięstwa. Dlatego cały werset zapisany przez Dawida wskazuje: <em>Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy, nie zachwieję się, bo On jest po mojej prawicy</em> (Psalm 16:8, BT). Świetnie ujął to pastor kościoła Bethel w Kalifornii: „Żyjąc według Bożych zasad, odniesiesz sukces. Ale żyjąc w Bożej Obecności, nie doświadczysz porażki”.</p>
<p>Koncentracja na Bożej Obecności zmienia więcej, niż nam się wydaje. Zupełnie inaczej przychodzi się na spotkanie modlitewne, wiedząc, że nie idzie się wysłuchać nauczania, ale spotkać się z Bogiem w tym nauczaniu. Podobnie dzieje się ze służbą w kościele czy czytaniem Biblii w swoim osobistym czasie z Bogiem. Za każdym razem chodzi o ugoszczenie Boga w sytuacji, w której się znajduję. Chodzi o osobiste spotkanie się z Nim w tym miejscu. I nie dotyczy to tylko miejsc, które bezpośrednio kojarzą się z Bogiem.</p>
<blockquote><p>Kiedy stajesz oko w oko z grzechem czy trudnością, koncentracja na Bożej Obecności pozwala ci przejść wobec nich niewzruszenie</p></blockquote>
<h4>Obecność, która zmienia wszystko</h4>
<p>Na co dzień pracuję jako psycholog z osobami szukającymi pomocy w różnych trudnościach. Pragnąłem odkryć, jak mógłbym jeszcze bardziej ugościć Boga podczas spotkań z każdą z tych osób. Tak, aby Bóg mógł wnosić zmianę poprzez sam fakt swego przebywania, swej Obecności. Podjąłem decyzję, że przed każdą sesją będę prosił Boga, aby Jego Obecność spoczęła w miejscu, w którym siadają moi pacjenci. Podchodziłem do fotela, kładłem na nim rękę i prosiłem: „Boże, niech Twój Duch Święty spocznie na tym miejscu i niech tu pozostanie. Niech czyni zmianę w życiu osoby, która za moment tutaj usiądzie. Spotkaj się z nią, proszę, w tym miejscu”. Modlę się tak do dziś. Nigdy nie zapomnę jednego ze spotkań. Z uwagi na to, że każda taka rozmowa jest bardzo osobista, nie mogę tutaj przywołać żadnych szczegółów, chciałbym jednak podać przykład Bożego działania w odpowiedzi na tę modlitwę. Na pierwszej sesji mój rozmówca przez sporą część wizyty w bardzo agresywny sposób mówił o wielkiej nienawiści wobec pewnej osoby. Nie byłem w stanie wiele mu wtedy powiedzieć. Byłem niezwykle zdumiony, kiedy na drugiej sesji jego pierwsze słowa zabrzmiały: „Nie wiem, jak to zrobiłeś. Od kilku lat próbuję sobie z tym poradzić, a kiedy tylko wyszedłem stąd tydzień temu, poczułem, że cała nienawiść odeszła i już nie wróciła”. Zarówno ja, jak i on wiemy, Kto to zrobił. Wszystko zaczęło się od Jego Obecności.</p>
<h4>Codzienne proste kroki</h4>
<p>Znam osoby, które pracują w korporacjach i celowo przyjeżdżają do pracy 10 min wcześniej, aby zaprosić Boga do pomieszczenia, w którym przebywają, oraz do życia swoich kolegów zza biurka. Inni umieszczają na pulpicie swojego telefonu, tabletu czy komputera cytat z Pisma Świętego, który był dla nich punktem spotkania podczas porannej modlitwy z Bogiem. Jeszcze inni zaczynają posiłki czy jazdę samochodem krótką modlitwą. Wszystko to pomaga im trwać w świadomości tego, że Bóg nieustannie z nimi jest.</p>
<p>Kiedyś usłyszałem zdanie, że będziemy w naszym życiu uwalniać tylko to, czego jesteśmy świadomi. Jeśli jestem świadomy, że kocham swoją żonę, będę uwalniał miłość wobec niej. Podobnie jeśli jestem świadomy, że Bóg znajduje się ze mną w danym miejscu, tam też będę doświadczał Jego Obecności.</p>
<p>Goszczenie Boga w naszym życiu to największy przywilej, jaki mógł nam się przytrafić. Otrzymaliśmy jedno życie, które możemy przeżyć razem Nim. W końcu stworzył nas dla radości, przyjaźni, bliskiej więzi z nami. Obiecał, że będzie z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Czy może być coś bardziej szczególnego niż codzienność przeżywana razem ze Stwórcą?</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/">W Bożym towarzystwie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/w-bozym-towarzystwie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twórczy, a jednocześnie zorganizowani</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/tworczy-a-jednoczesnie-zorganizowani/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/tworczy-a-jednoczesnie-zorganizowani/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 17:48:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Sylwia Tomczyk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1787</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mogłoby się wydawać, że przy kopaniu rowu nie ma co filozofować. Wystarczy tylko kopać. Tak też zrobił kolega nieartysta. Natomiast znajomy artysta, poszukujący we wszystkim twórczych rozwiązań, rozpoczął kopanie rowu od strony prawej do lewej. Potem sprawdzał, czy kopanie od lewej do prawej przyspieszy pracę. Kolejne etapy polegały na weryfikacji wydajności kopania przy trzymaniu łopaty [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/tworczy-a-jednoczesnie-zorganizowani/">Twórczy, a jednocześnie zorganizowani</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mogłoby się wydawać, że przy kopaniu rowu nie ma co filozofować. Wystarczy tylko kopać. Tak też zrobił kolega nieartysta. Natomiast znajomy artysta, poszukujący we wszystkim twórczych rozwiązań, rozpoczął kopanie rowu od strony prawej do lewej. Potem sprawdzał, czy kopanie od lewej do prawej przyspieszy pracę. Kolejne etapy polegały na weryfikacji wydajności kopania przy trzymaniu łopaty pod różnym kątem. Próbował rozmaitych wariantów.</p>
<p>Słuchałam tej historii „pozornie o niczym” z zaciekawieniem, ponieważ znajomy opowiadał ją z pełnym zaangażowaniem. Często okazuje się, że proste opowieści, jeśli im się dobrze przyjrzeć, trafnie ilustrują życiowe prawdy. I w tym przypadku dokładnie tak było: kolega nieartysta, kopiąc codziennie, bez zastanawiania się nad techniką i wdrażaniem różnych pomysłów, wykopał rów szybciej. A znajomy artysta? Był rozczarowany faktem, że włożył tyle energii w usprawnianie kopania, a jednak okazał się drugi. Mimo to wyciągnął z tego doświadczenia bardzo ciekawy wniosek: „Ta praca pokazała mi, że nawet kopanie rowu może być twórcze. Gdybym tylko był trochę lepiej zorganizowany, skończyłbym szybciej!”. A więc oprócz twórczego podejścia potrzebujemy także sprawnej organizacji.</p>
<h4>Jak być twórczym i zorganizowanym jednocześnie?</h4>
<p>Zdolność do wprowadzania pomysłów w życie nie jest przejawem artystycznego geniuszu. Tę umiejętność może nabyć każdy. W dzisiejszym świecie, skupionym na innowacji, rozwoju i kreatywności, łatwo jest zakochać się w pomysłach. Należy jednak pamiętać, że dopiero połączenie kreatywności z dobrą organizacją daje pożądany efekt.</p>
<p>Proces naszej pracy nad pomysłem jest najkorzystniejszy, kiedy zostanie dostosowany do naszych preferencji twórczych i osobowościowych. Znaną myśl Henry’ego Clouda: „Plan zadziała, jeśli ty zadziałasz zgodnie z planem” można uzupełnić: Myśl o planie w kategoriach możliwości wykonania. Weź pod uwagę swój temperament, osobowość oraz preferencje w oparciu o dominację prawej lub lewej półkuli mózgu.</p>
<h4>Siła organizacji</h4>
<p>Efekt naszych pomysłów jest uzależniony od naszych umiejętności organizacyjnych. Można zaobserwować, że osoby kreatywne, ale mało zorganizowane osiągają niewiele. Wyobraźmy sobie niezwykle twórczego, ale zupełnie niezorganizowanego myśliciela. Ktoś, kto ma mnóstwo pomysłów, ale jest niezorganizowany, nie urzeczywistnia żadnego z nich. Możemy ująć to za pomocą równania: 100 × 0 = 0. Osoba o połowę mniej kreatywna, ale bardziej zorganizowana osiąga lepsze rezultaty: 50 × 2 = 100. To równanie ilustruje, dlaczego mniej kreatywni, ale zorganizowani mogą być bardziej produktywni. Wyłania się z tego trochę niewygodna prawda: osoba przeciętnie kreatywna, ale mająca zdolności organizacyjne osiągnie więcej niż niezorganizowany geniusz.</p>
<h4>Jak dobrze zarządzać samym sobą?</h4>
<p>Największe bariery na drodze do urzeczywistniania pomysłów znajdują się w nas samych. Przewodzenie samemu sobie jest wyzwaniem – nie możemy dopuścić, aby nasze naturalne skłonności ograniczały nasz potencjał. Jak skutecznie pokonać te bariery?</p>
<blockquote><p>„Kreatywność wiąże się z produktywnością. Aby znaleźć kilka pomysłów, które się sprawdzą, musisz wypróbować mnóstwo innych, które nie działają” – Robert Sutton.</p></blockquote>
<p><strong>1. Nie bój się spróbować jeszcze raz.</strong> Projekty, które kończą się porażką, mają swoją wartość, ale tylko wtedy, kiedy potrafimy uznać porażkę i wyciągnąć z niej dobre wnioski. Wytrwałe próby przynoszą efekty, podczas gdy rezygnacja zatrzymuje nas w miejscu. Jeśli wykazujemy otwartość, aby ciągle uczyć się nowych sposobów i rozwiązań, lepiej radzimy sobie także z problemami i przeszkodami do pokonania.</p>
<p><strong>2. Rzadko osiągamy coś nadzwyczajnego w odosobnieniu.</strong> Wszyscy mamy mocne i słabe strony. Jeśli jesteś marzycielem, który lubi pracować sam, twoje pomysły będą się pojawiały i znikały, ale nie zostaną zrealizowane. Jeśli jesteś działaczem, możesz mieć trudność z generowaniem nowych pomysłów, ale łatwo skupiasz się na wykonaniu konkretnego zadania. Dzięki rozpoznaniu, do której grupy należysz, i nawiązaniu partnerskiej współpracy z innymi staniesz się bardziej efektywny. „Ten, z którym dzielę się pomysłem, otrzymuje naukę bez umniejszania mojego pomysłu: ten, kto zapala świeczkę od mojej, otrzymuje światło bez pozbawiania mnie jasności. To, że pomysły powinny być przekazywane sobie przez ludzi na całym świecie w celu moralnej i wzajemnej nauki człowieka, wydaje się szczególnym i hojnym zamiarem” – Thomas Jefferson.</p>
<p><strong>3. Znaczenie działań.</strong> Działania to tlen utrzymujący pomysły przy życiu. To określone czynności, które musisz wykonać, aby zrealizować projekt. Im bardziej jasne i konkretne, tym mniej oporu w czasie realizacji. Opis każdego działania rozpocznij od czasownika (opis działań powinien być krótki): porozmawiaj z kimś, aby omówić szczegóły, zbadaj możliwości, zaktualizuj dokumenty, porusz różne kwestie itp.</p>
<p>Kiedy osoba kreatywna zmuszona jest długo oczekiwać na właściwą chwilę, aby podjąć działanie, często poddaje się i rezygnuje. Zwlekanie rodzi w niej apatię i pozbawia energii. Dobra wiadomość dla spontanicznej osobowości jest taka, że natychmiastowa realizacja pomysłu może mieć swoje korzyści. Wymaga jednak nie tylko siły woli, ale też postawy odpowiedzialności, pokory i otwartości na weryfikowanie pomysłu na różnych etapach.</p>
<p><strong>4. Pomyśl o swoim miejscu pracy</strong>. Twoje otoczenie wpływa na zdolność koncentracji i kreatywnego myślenia. Z ciekawych badań na temat przestrzeni pracy wynika, że bardziej ograniczone przestrzenie pomagają nam uważnie się skupić, podczas gdy pomieszczenia z większą ilością przestrzeni i wyższym sufitem sprzyjają bardziej nieskrępowanemu myśleniu. Inne czynniki, takie jak jasność, hałas, wystrój wnętrza, wpływają na pracę w bardziej indywidualnym wymiarze.</p>
<p><strong>5. Twórczość, która czerpie ze źródła. </strong>Każdy z nas korzysta ze świata, który jest wzbogacany dzięki urzeczywistnionym pomysłom. Kiedy ludzie oglądają dobry film, czytają nową powieść, słuchają nowego albumu, czasami nie mają świadomości ogromnego wysiłku i umiejętności potrzebnych do stworzenia tych rzeczy. Jako twórcy powinniśmy patrzeć na świat innowacji głębiej niż tylko pod kątem zewnętrznych efektów. Powinniśmy doskonalić nasze twórcze talenty poprzez ciągłą edukację. Bez względu na branżę, każdy twórca, któremu udało się urzeczywistnić pomysł, brał udział w zmaganiu, by ten proces zwycięsko zakończyć. Jeśli uda ci się przetrwać podróż, wniesiesz zmianę w ten świat.</p>
<p>Jednak przede wszystkim w rozwijaniu twórczości i kreatywności ważne jest źródło, z którego czerpiemy. To Bóg, który jest Twórcą, chce nam udzielić najlepszych wskazówek, które pozwolą urzeczywistnić dany projekt, rozwiązać problem, podjąć dobre decyzje. Pamiętajmy także, aby wykorzystując swoją kreatywność, zachować poczucie odpowiedzialności. To cecha tych, z którymi Bóg lubi współdziałać.</p>
<h6>Opracowano na podstawie: Scott Belsky, Realizacja genialnych pomysłów. Jak sprawić, by nie skończyło się na gadaniu, Helion 2011.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/tworczy-a-jednoczesnie-zorganizowani/">Twórczy, a jednocześnie zorganizowani</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/tworczy-a-jednoczesnie-zorganizowani/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twórczy, kreatywni i skoncentrowani</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/tworczy-kreatywni-i-skoncentrowani/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/tworczy-kreatywni-i-skoncentrowani/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 17:31:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Bogowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1784</guid>

					<description><![CDATA[<p>Boża cecha: twórczość Bóg jest Stwórcą, co do tego nie mamy wątpliwości. Znaczy to także, że jest twórcą, czyli tworzy – coś z czegoś bądź nawet z niczego! Skoro Go naśladujemy i pragniemy stawać się takimi jak Bóg, naszym zadaniem jest tworzyć. W pierwszej księdze Biblii Bóg powiedział do Adama: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/tworczy-kreatywni-i-skoncentrowani/">Twórczy, kreatywni i skoncentrowani</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Boża cecha: twórczość</h4>
<p>Bóg jest Stwórcą, co do tego nie mamy wątpliwości. Znaczy to także, że jest twórcą, czyli tworzy – coś z czegoś bądź nawet z niczego! Skoro Go naśladujemy i pragniemy stawać się takimi jak Bóg, naszym zadaniem jest tworzyć. W pierwszej księdze Biblii Bóg powiedział do Adama: <em>Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną</em> (Ks. Rodz. 1:28). To fascynujące, że w przekładzie Biblii na język łaciński – Wulgacie – słowo użyte przez Boga na określenie „poddawania ziemi” to colere. Od niego pochodzi słowo „kultywować” oraz „kultura”. Kultura zaś to cały dorobek danej społeczności, dziedzictwo materialne oraz niematerialne. Z tej krótkiej wycieczki od uprawy ziemi do tworzenia kultury możemy wyciągnąć jeden wniosek. Bóg namawia nas do tworzenia. Wypełnieniem tego zadania jest w życiu codziennym tworzenie czegoś nowego: maszyn, komputerów, postępu nauki i medycyny, a także uprawianie sztuki, rozwój itd. Ale czy tylko?</p>
<h4>Tworzenie Bożej kultury</h4>
<p>Czy patrzysz na swoją codzienną pracę, jakkolwiek monotonna i nieciekawa ci się wydaje, jak na wypełnianie Bożego polecenia: Twórz!? Przecież w każdym przypadku można robić coś lepiej, wykonywać pracę mądrzej, szukać nowych rozwiązań, systemów, inspiracji. Dążenie do doskonalenia rzeczy jest poddawaniem Bogu nowych, pozornie świeckich przestrzeni i sfer. Kiedy przebywając z Bogiem, ucząc się z Jego Słowa, naśladując Jego prawa, czerpiemy z tego inspirację i przemieniamy zastaną rzeczywistość, możemy wypełniać Jego nakaz „uprawiania i poddawania sobie ziemi”, tworzenia Jego kultury, stawania się twórczymi. Pomyśl, co możesz zrobić jeszcze lepiej.</p>
<blockquote><p>Kreatywność to otwarcie na głos Ducha Bożego. Jeśli to On nas prowadzi, w każdej sytuacji wiemy, co zrobić, by efekt był jak najlepsz</p></blockquote>
<h4>Kreatywność jest w modzie</h4>
<p>Dziś każdy poszukujący pracy kandydat, nawet jeśli aplikuje na niezbyt wymagające stanowisko, ma w swoim podsumowaniu zawodowym wpisane słowo „kreatywność”. Czym jest ta kreatywność i czy faktycznie warto trochę o nią zabiegać? Prosta definicja mogłaby brzmieć: <em>kreatywność to zdolność do tworzenia czegoś nowego, oryginalnego, pomysłowego</em>. Kreatywność jest fundamentem twórczości. Nie będąc kreatywnymi, powielamy po prostu rozwiązania i schematy, które ktoś już stworzył. Kreatywność pozwala nam nawet w pozornie absurdalny sposób powiązać ze sobą dwa pomysły, przedmioty, rozwiązania – tak, by w efekcie powstało coś, co będzie odpowiedzią na potrzebę, rozwiązaniem problemu. Kiedy już tego dokonamy, być może usłyszymy: „No tak, przecież to takie proste! Dlaczego ja na to nie wpadłem?”. To jest kreatywność.</p>
<blockquote><p>Przebywając z Bogiem, ucząc się z Jego Słowa, naśladując Jego prawa, czerpiemy z tego inspirację i możemy przemieniać zastaną rzeczywistość</p></blockquote>
<p>Czy jesteś kreatywny czy wolisz powielać schematy? Bóg jest kreatywny. Najlepiej widać to w sposobach Jego działania. Raz nakazuje Mojżeszowi uderzyć laską w skałę i wypływa woda. Innym razem wysyła ludzi na bojowy spacer wokół Jerycha. Raz Jezus uzdrawia za pomocą jednego słowa, a innym razem miesza błoto i nakłada na oczy niewidomego. Skutek jest zawsze taki sam: Boże rozwiązanie jest lepsze, wspanialsze i bardziej zaskakujące, niż oczekujemy. Pokuszę się o stwierdzenie, że kreatywność to w pewnym sensie otwarcie na głos Ducha Bożego. Jeśli to On nas prowadzi, w każdej sytuacji wiemy, jak się zachować, co odpowiedzieć, co zrobić, by efekt był jak najlepszy. Nawet jeśli chodzi o stworzenie tabelki w Excelu czy naprawę zepsutego samochodu</p>
<h4>Koncentracja za wszelką cenę</h4>
<p>Często spotykamy się z reklamami jakiegoś środka lub napoju poprawiającego koncentrację. Żyjemy w czasach, które wymagają od nas funkcjonowania na wysokich obrotach. Wszelkie „wspomagacze” są dziś w powszechnym użyciu. To jednak nie taka koncentracja jest potrzebna do osiągnięcia spełnionego życia.</p>
<p>Koncentracja na tym, co robimy i do czego zmierzamy, jest bardzo ważna, ale tylko gdy wiemy, jakie jest nasze powołanie. Jeśli rozproszymy się i pójdziemy swoją drogą zamiast szukać tego, co Bóg dla nas zaplanował, nie osiągniemy sukcesu. Być może twoim powołaniem jest być autorem książek, mechanikiem, może mamą albo pastorem&#8230; Tego nie wiem, takie indywidualne powołanie każdy z nas musi odkryć osobiście. Natomiast ty i ja mamy też wspólne, konkretne powołanie od Boga. Jest nim poznawanie Go i opowiadanie o Nim innym ludziom. Jeśli skoncentrujemy się na tym celu i będziemy go sobie przypominać co rano, nigdy nie zgubimy właściwej drogi.</p>
<p>Skoncentruj się na Bogu. Porozmawiaj z Nim. Zaczerpnij od Niego nieco kreatywności i ucz się twórczości w odniesieniu do własnego codziennego życia. Odkryj swoje powołanie, a podniesiesz jakoś życia swojego i innych. Bądź twórczy, kreatywny i skoncentrowany – naśladuj Boga!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/tworczy-kreatywni-i-skoncentrowani/">Twórczy, kreatywni i skoncentrowani</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/tomasz-bogowski/tworczy-kreatywni-i-skoncentrowani/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Usłyszeć Boży głos w hałasie świata</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/uslyszec-bozy-glos-w-halasie-swiata/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/uslyszec-bozy-glos-w-halasie-swiata/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 17:23:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[John Paul Jackson]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1781</guid>

					<description><![CDATA[<p>Największy hałas, który przeszkadza nam w słuchaniu Boga, pochodzi z naszych umysłów. Moje życie jest zazwyczaj przepełnione mówieniem, a umysł pracuje bez przerwy, ponieważ żyję pod presją wielu obowiązków. W ostatnim czasie przechodzę również proces rekonwalescencji po przebytej radioterapii, w oczekiwaniu na operację. To sprawia wiele „hałasu” w moim obecnym życiu. Aby dobrze usłyszeć ten [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/uslyszec-bozy-glos-w-halasie-swiata/">Usłyszeć Boży głos w hałasie świata</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Największy hałas, który przeszkadza nam w słuchaniu Boga, pochodzi z naszych umysłów. Moje życie jest zazwyczaj przepełnione mówieniem, a umysł pracuje bez przerwy, ponieważ żyję pod presją wielu obowiązków. W ostatnim czasie przechodzę również proces rekonwalescencji po przebytej radioterapii, w oczekiwaniu na operację. To sprawia wiele „hałasu” w moim obecnym życiu.</p>
<p>Aby dobrze usłyszeć ten cichy, delikatny głos Boga, będąc w środku chaosu, ciągłych wyzwań i przeszkód, potrzebujemy rozwijać umiejętność regularnego spotykania się z Nim. Ponieważ dopiero w Jego obecności możemy ćwiczyć dwie rzeczy, które mogą na zawsze zmienić nasze życie: medytowanie nad istotą samego Boga i nad Jego Słowem.</p>
<h4>Medytowanie na temat samego Boga</h4>
<p>Mój ulubiony czas modlitwy to medytowanie i rozmyślanie o tym, jaki jest Bóg. Koncentruję się wówczas głównie na Jego splendorze i chwale. Kiedy patrzymy na Boga – i szczerze, z pełnym zaangażowaniem oddajemy Mu całą naszą uwagę – zaczynamy przyswajać sobie, że jest On Bogiem dobrym i potężnym. Ufamy Jego miłości, mocy i prawdzie, że nic nie jest dla Niego za trudne. Wówczas, pod wrażeniem tego, kim On jest, z zadziwieniem zadajemy pytanie: Jak to możliwe, że zapomniałem o Tobie? Bo tylko będąc w Jego Obecności, rozpoznajemy, kim On naprawdę jest. Król Dawid w takiej sytuacji sam przypominał Bogu, co czynił On w przeszłości: <em>Pamiętaj, Panie, o miłosierdziu i o łasce swojej, gdyż są one od wieków!</em> (Psalm 25:6). Takie modlitwy, w których wracamy do różnorodnych darowanych nam wcześniej Bożych obietnic, mają potężną moc.</p>
<blockquote><p>Wpatrywanie się w Bożą chwałę przemienia nas. A wtedy nadzieja przepływa przez naszą duszę jak rwąca górska rzeka. I to nas odbudowuje</p></blockquote>
<h4>Medytowanie nad Słowem Boga</h4>
<p>Nad Bożym Słowem możemy medytować poprzez powolne czytanie go w połączeniu z zastanawianiem się. Ten proces nazywa się lectio divina, co oznacza „święte czytanie”, a w istocie modlenie się Bożym Słowem. Kiedy zastanawiamy się nad wybranym fragmentem, oczekujemy, że Bóg daruje nam jego głębsze zrozumienie. Lectio divina to powolne przyswajanie Bożego Słowa, wgryzanie się w wybrany fragment, tak aby w pełni się w nim zanurzyć i pozwolić mu zalewać nasze serce. To sposób uczenia się, jak oddawać Bogu całą naszą niepodzielną uwagę. Im dłużej praktykujemy taki sposób czytania Słowa Bożego, tym łatwiej przychodzi nam koncentrowanie się na Bogu bez dopuszczania do świadomości różnego rodzaju zakłóceń. Tego typu modlitwa medytowania nad Bożym Słowem radykalnie przemienia życie. Z pewnością dokonała tego we mnie.</p>
<h4>Rwąca rzeka nadziei</h4>
<p>Często powtarzam ludziom: „Na czym się koncentrujesz, temu dajesz do siebie dostęp”. Innymi słowy, kiedy koncentrujemy się na Bogu, dajemy Mu miejsce w naszym życiu. Apostoł Paweł pisze o tej zasadzie: <em>My wszyscy tedy, z odsłoniętym obliczem, oglądając jak w zwierciadle chwałę Pana, zostajemy przemienieni&#8230;</em> (2 List do Kor. 3:18a). Wpatrywanie się w Bożą chwałę przemienia nas. Stajemy się takimi ludźmi, jakimi mieliśmy być – dziećmi, które są coraz bardziej podobne do swojego Ojca w Niebie. A wtedy nadzieja przepływa przez naszą duszę jak rwąca górska rzeka. I to nas odbudowuje.</p>
<p>Kiedy rozwijamy ten nawyk regularnego spotykania się z Bogiem, przygotowujemy naszego ducha do słuchania Go, zarówno w spokojnym czasie, jak i w chwilach kryzysu. Jesteśmy w stanie usłyszeć Jego głos pośród hałasu panującego na zewnątrz nas. Rozpoznamy też jasno to, co jest zakłóceniem ze świata i chce odciągnąć naszą uwagę od Boga. Będziemy umieli to wszystko zdemaskować, ponieważ poznaliśmy to, co jest dla nas o wiele ważniejsze i cenniejsze.</p>
<h6>Tłumaczenie: Alina Wieja<br />
Źródło: Streams Ministries, E-letter, czerwiec 2014 r.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/uslyszec-bozy-glos-w-halasie-swiata/">Usłyszeć Boży głos w hałasie świata</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/uslyszec-bozy-glos-w-halasie-swiata/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdejmij sandały</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/zdejmij-sandaly/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/zdejmij-sandaly/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 16:59:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1778</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bliski Wschód na Zachodzie W czasie, kiedy media pozwalały sobie na luźne interpretacje wydarzeń na Bliskim Wschodzie, antyizraelscy aktywiści, głównie w zachodniej Europie, wyszli ze swoją złością na ulice. Obraz tego, co działo się później, był zatrważający: płonące samochody, zdewastowane synagogi, wybite szyby w żydowskich sklepach i zamaskowani agresorzy, dumnie prezentujący antysemickie transparenty. Wszystkie tendencje [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/zdejmij-sandaly/">Zdejmij sandały</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Bliski Wschód na Zachodzie</h4>
<p>W czasie, kiedy media pozwalały sobie na luźne interpretacje wydarzeń na Bliskim Wschodzie, antyizraelscy aktywiści, głównie w zachodniej Europie, wyszli ze swoją złością na ulice. Obraz tego, co działo się później, był zatrważający: płonące samochody, zdewastowane synagogi, wybite szyby w żydowskich sklepach i zamaskowani agresorzy, dumnie prezentujący antysemickie transparenty.</p>
<p>Wszystkie tendencje z pierwszej połowy XX w., których Europa najpierw próbowała się wyprzeć, a później zaczęła się wstydzić, powróciły z natężoną siłą. Tym razem już bezwstydnie i bez stwarzania pozorów przyzwoitości. I choć przypomina to wydarzenia sprzed wieku, tym razem jest inaczej.</p>
<p>Żydzi mają teraz swoje państwo, swój skrawek ziemi. Izrael ma własny rząd, odważnych przywódców i wyszkolone wojsko. Jest wyczulony na obrazy podobne do tych z przeszłości. Ilekroć Izraelczycy wspominają wydarzenia Holokaustu, towarzyszy temu zdecydowane hasło: „Nigdy więcej”. I tej obietnicy, z Bożą pomocą, mają zamiar się trzymać. A jednak i w obecnej sytuacji biblijny zapis historii narodu żydowskiego jest dla niego przypomnieniem, że w większości przypadków może liczyć tylko na pomoc samego Boga.</p>
<blockquote><p>Zwycięstwo należy do Boga. I jako chrześcijanie, tak samo jak naród żydowski, musimy zdecydować, czy staniemy z Bogiem po stronie prawdy i sprawiedliwości</p></blockquote>
<h4>U boku Zwycięzcy</h4>
<p>Nie będę szermować stwierdzeniem „Bóg stoi po stronie Izraela”, bo często jest ono nadużywane. Bóg wybrał i kocha ten naród, ale również to Izrael musi „stać po stronie Boga”. Dodałabym nawet, że jest różnica pomiędzy tymi stwierdzeniami jest dobra i istotna. Zwycięstwo należy do Boga. I jako chrześcijanie, tak samo jak naród żydowski, musimy zdecydować, czy staniemy z Bogiem po stronie prawdy i sprawiedliwości.</p>
<p>Jednym z moich ulubionych fragmentów biblijnych jest historia Jozuego i opis jego spotkania z Dowódcą Bożej armii. Na pytanie Jozuego, czy ten jest z nimi czy przeciwko nim, Boży Dowódca odpowiedział: Nie. Przedstawił się jako Wódz wojska Pana, a po chwili dodał: <em>Zdejm z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz, jest święte. I Jozue natychmiast tak uczynił</em> (Ks. Joz. 5:13–15).</p>
<p>W kolejnych rozdziałach i księgach Biblii możemy przeczytać, że Pan Bóg nieraz walczył w wojnach Izraela i z Bożej ręki Izrael często otrzymywał zwycięstwo. Czytamy również o tym, jak bardzo Bóg pragnął współpracy ze strony swojego umiłowanego ludu.</p>
<h4>Ten sam wróg</h4>
<p>Upłynęły ponad trzy milenia, a te wojny nadal trwają. Śledząc wydarzenia w Strefie Gazy z ostatnich miesięcy, często pytałam Pana Boga, dlaczego takie rzeczy mają miejsce i co On, Święty Bóg, o tym myśli. Widok rodzin żydowskich, które straciły swoich synów, rozdzierał mi serce. Podobnie zdjęcie arabskiego lekarza płaczącego w szpitalnym korytarzu w Gazie w reakcji na koszmar, w którym się znalazł z racji zawodu, dotykało głębi duszy.</p>
<blockquote><p>Nie negując tragicznego położenia wielu niewinnych Arabów na Bliskim Wschodzie, pamiętajmy, że są oni ofiarą tego samego wroga, który walczy z Izraelem</p></blockquote>
<p>Zarówno Żydzi, jak i Arabowie stanęli twarzą w twarz z zaciętym wrogiem. Gloryfikacja śmierci i okrutne próby zabijania niewinnych osób (poprzez ataki terrorystyczne bądź za pomocą rakiet) to obecna wizytówka Hamasu. Ale nie dajmy się zwieść myśleniu, że ten agresor jest skupiskiem całego zła i wystarczy tylko go pokonać, by nastał pokój.</p>
<p>Wróg Świętego Boga to daleko więcej niż Hamas w Strefie Gazy. Pod wpływem nienawiści mordowani są chrześcijanie w Syrii, Iraku i nie tylko. W sytuacji takiej jak ta nie możemy zapominać, kto jest prawdziwym wrogiem: <em>Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich</em> (List do Efez. 6:12).</p>
<h4>Sprzeciwiając się złu</h4>
<p>Duże wrażenie zrobiła na mnie relacja izraelskiego żołnierza z linii frontu. Opowiadał o tym, jak przed samą granicą Gazy kilkuset uzbrojonych żołnierzy otrzymało błogosławieństwo rabina, który, nawiązując do świątynnego kapłaństwa, błogosławił im i przypomniał, by się nie bali, bo wychodząc na bitwę, nie idą sami – ale idzie z nimi Święty Bóg.</p>
<p>W tym wyznaniu nie było poczucia wyższości. Nie sugerowano, że Pan Bóg kocha Żydów bardziej niż Arabów. Nie chodziło też o wypowiedzenie jakiejś mantry na szczęście. Wręcz przeciwnie. To krótkie błogosławieństwo było jak „zdjęcie sandałów”. Przypomnienie o tym, że zwycięstwo nie będzie należało do nich, ale do Boga.</p>
<p>Słuchając tej krótkiej relacji jednego żołnierza, miałam pełną świadomość, że niewielu z nich żyje z Bogiem, a jeszcze mniej zna Mesjasza Jezusa. Ale zaczęłam znowu myśleć o narodzie żydowskim, który znamy ze Starego Testamentu. Jak wiele było w tym narodzie słabości, rozdarcia, a nawet powątpiewania i buntu. A mimo to, ilekroć ten naród potrafił się ukorzyć, Pan Bóg zawsze mu pomagał. I po tych tysiącach lat, przy granicy z Gazą, dzisiaj w ręku rabina jest to samo Święte Słowo; powtarzane są te same słowa błogosławieństwa i zachęcenia, a na dodatek – w tym samym języku!</p>
<h4>Jak dzieci Króla</h4>
<p>I w tym tkwi sedno wszystkiego. Zwycięstwem Izraela nie jest ofensywa militarna, ale ukorzenie się przed Świętym Bogiem. Zwycięstwem jest apel izraelskiego rządu, by każdy obywatel Izraela modlił się o swoich żołnierzy zgodnie z Psalmem 91. A ostatecznym i największym zwycięstwem Izraela będzie zawołanie: Błogosławiony, który przychodzi w Imieniu Pańskim, Król Izraela, Mesjasz Jezus (zob. Ew. Łuk. 13:35c).</p>
<p>Do tego czasu naszym obowiązkiem jest przeciwstawiać się złu, błogosławić ten naród pokojem szalom i sprowadzać Boże Królestwo na ziemię. Z Pisma Świętego wiemy, że im bliżej jesteśmy powtórnego przyjścia Pana Jezusa, tym więcej będziemy słyszeć o wojnach, a nawet znajdziemy się w ich centrum. I wbrew temu całemu złu zostaliśmy powołani, by przynosić uleczenie i nadzieję.</p>
<p>Pan Jezus, w pełni świadomy tego, że większość Jego uczniów czeka brutalna śmierć, a Jego naśladowców – liczne wojny i wygnanie, powiedział: <em>Chorych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie</em> (Ew. Mat. 10:8a). Dlaczego tyle nadziei w obliczu niechybnych tragedii? Ponieważ nie jesteśmy już z tego świata, ale zwiastujemy Tego, który zwyciężył śmierć.</p>
<h4>Stali i niewzruszeni</h4>
<p>W obecnych czasach występowanie w obronie prawdy, a szczególnie opowiadanie się po stronie i w obronie Izraela jest ogromnie trudne. Stając twarzą w twarz z zażartymi przeciwnikami Izraela, najczęściej słyszymy oskarżenia pod jego adresem z powodu „biednych Palestyńczyków”. Nie negując tragicznego położenia wielu niewinnych Arabów na Bliskim Wschodzie, pamiętajmy, że są oni ofiarą tego samego wroga, który walczy z Izraelem.</p>
<p>Nasze modlitwy mogą uratować życie. Każdy chrześcijanin powinien czuć się zobowiązany do modlitwy nie tylko za Izrael, ale także za życie tych, którzy z odwagą stają w obronie prawdy. Bądźmy wytrwali w ogłaszaniu Bożej dobroci i sprawiedliwości. Nadszedł czas, żeby zdjąć sandały i ukorzyć się przed Dowódcą Bożych wojsk.</p>
<p>Nie traćmy z oczu celu, który jest wyższy niż walka z wrogiem: jest nim ogłaszanie zbawienia, czyli ratunku dla każdego człowieka. Bóg powołał nas, by ratować kolejnych. Moja dusza nabiera większej energii i entuzjazmu, kiedy o tym myślę: jesteśmy wojownikami nie po to, żeby niszczyć, ale żeby ratować, leczyć i budować.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/zdejmij-sandaly/">Zdejmij sandały</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/zdejmij-sandaly/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twórcza postawa wobec zmian</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 16:22:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Gąsiorowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1774</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyrażone słowami Johna Maxwella przekonanie odnosi się do zmian – których nie tylko w zdecydowanej większości nie lubimy, ale które są sprzeczne z naszą naturą. Choć z drugiej strony zmiany nie są naszym wyborem, a raczej istotą istnienia. Heraklit powiedział, że wszystko przemija prócz zmiany. Na zmianie oparte jest funkcjonowanie świata. Kolejne pory roku, kolejne [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/">Twórcza postawa wobec zmian</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wyrażone słowami Johna Maxwella przekonanie odnosi się do zmian – których nie tylko w zdecydowanej większości nie lubimy, ale które są sprzeczne z naszą naturą. Choć z drugiej strony zmiany nie są naszym wyborem, a raczej istotą istnienia. Heraklit powiedział, że wszystko przemija prócz zmiany. Na zmianie oparte jest funkcjonowanie świata. Kolejne pory roku, kolejne dni w kalendarzu, dzień i noc – wszystko to jest zmianą, w której każdy człowiek funkcjonuje. A więc pytanie o zmianę nie powinno dotyczyć jej wprowadzenia lub niewprowadzenia, ale raczej przyjmowanej przez nas postawy w obliczu tego, co nieuniknione.</p>
<h4>Proces, który przynosi sukces</h4>
<p>Wybierając zmianę, przemieniasz ją w rozwój! Nie wybierając jej, i tak jej nie powstrzymasz i nie sprawisz, że nie nadejdzie. Zmiana jest konieczna, ponieważ teraźniejszość trwa tylko chwilę. Gdy jej nie wykorzystasz, przyszłość będzie konsekwencją niewykorzystanego momentu. Winston Churchill był przekonany, że w życiu każdego człowieka pojawia się pewna szczególna chwila, dla której przyszedł na świat – gdy ją wykorzysta, jest to dla niego najwspanialszy czas!</p>
<blockquote><p>Przeszłość nie poddaje się zmianom. Z tym, co było, już niewiele da się zrobić</p></blockquote>
<p>Gdy Pan Jezus rozpoczynał swoją publiczną działalność, w swoim pierwszym nauczaniu wezwał słuchaczy – i wzywa nas dzisiaj: „Przemieniajcie się” (w polskim tłumaczeniu greckie<em> metanoia</em> zostało przetłumaczone jako <em>upamiętajcie się</em>, co nie oddaje w pełni znaczenia tego słowa). Chrystus woła: „Musicie się zmieniać, gdyż przybliżył się do was nowy porządek rzeczy. Przybliżyło się do was Boże Królestwo, w którym każdy jest mile widziany, ale nikt nie pozostanie taki sam!”. W Królestwie Bożym zmiana i zmienianie się są istotą i naturalnym sposobem funkcjonowania. Warto jednak pamiętać, że Jezusowa <em>metanoia</em> nie odnosiła się do jakiegoś jednorazowego aktu w życiu człowieka. Jezus nie uczył o zestawie zachowań, których spełnienie zapewni człowiekowi ciągłą zmianę. Uczył, że jest to proces, w którym nie tylko bierzemy udział, ale którego jesteśmy częścią. Zbyt często chcemy zmieniać otaczającą nas rzeczywistość z pominięciem nas samych. Lew Tołstoj w jednej z powieści napisał: „Każdy chce zmieniać świat, nikt nie chce zmieniać siebie”.</p>
<h4>Lider zmiany – zmiana w liderze</h4>
<p>Proces zwany zmianą dotyczy nie tylko świata wokół lidera, ale też jego samego. Brak akceptacji tego faktu sprawia, że zbyt często liderzy przypominają znaki drogowe. Choć udzielają właściwej i potrzebnej informacji, sami nie ruszają z miejsca. Wprowadzanie zmiany lub raczej nadawanie jej właściwego kierunku, wymiaru, zakresu wymaga od lidera zaakceptowania, że zmiana będzie miała wpływ również na niego samego. To proces, któremu każdy z nas musi być poddany. Tylko wtedy stanie się on naszym naturalnym środowiskiem, świadomym zarządzaniem tym, co nas spotyka.</p>
<blockquote><p>Dla liderów istotne jest pytanie, jak zachęcić ludzi do świadomego wejścia w zmianę i zarządzania nią</p></blockquote>
<p>Bez świadomego udziału w zmianie stajemy się jej ofiarą, a nie współtwórcą. Stephen Covey, poruszając zagadnienie nawyków, podkreślał m.in. znaczenie postawy proaktywnej, czyli takiej, w której nie jesteśmy bierną konsekwencją, bierną reakcją na to, co się nam przydarza, ale zanim podejmiemy działanie, zastanawiamy się, jak to zrobić. Na drugim biegunie znajduje się postawa reaktywna, która charakteryzuje się biernością, automatyczną reakcją na to, co nas spotyka. Bo choć nasze życie w dużej mierze zależy od sytuacji i okoliczności, jakie się nam przydarzają, w dużo większym stopniu zależy ono od decyzji, jakie podejmujemy. Zmiana jest zatem zjawiskiem istniejącym obiektywnie. Tylko czy chcesz w tej zmianie się odnaleźć i mieć na nią wpływ – czy raczej staniesz się jej ofiarą?</p>
<h4>Kierunek podróży</h4>
<p>Zmiana oraz to, jak się w niej odnajdziemy, jest naszą najlepszą inwestycją w przyszłość. Dlatego pytanie, czy warto wprowadzać zmianę, traci na znaczeniu. Powinno ono brzmieć: Jak mogę się odnaleźć w zachodzących zmianach? Dla liderów równie istotne jest pytanie, jak zachęcić ludzi do świadomego wejścia w zmianę i zarządzania nią.</p>
<blockquote><p>Jezus chce, abyśmy właściwe zatroszczyli się o to, co mamy, i abyśmy osiągnęli to, co dla nas przygotował</p></blockquote>
<p>Nie lubimy zmian. Nasze poczucie bezpieczeństwa zakorzenione jest w kontrolowanej, przewidywalnej, znanej rzeczywistości. Nie każdy chce proaktywnie traktować otaczającą nas rzeczywistość. Z tego też powodu potrzebujemy lidera zmiany – kogoś, kto nie tylko będzie widział dalej niż pozostali i miał wyraźny cel, ale też potrafi zachęcić ludzi do zaangażowania się w zmianę. Zazwyczaj w takim procesie podkreślamy wagę wizji. I prawdą jest, że nic jej nie zastąpi. Musimy mieć cel do osiągnięcia. Musimy wiedzieć, w jakim kierunku zmierzamy, co będzie „tam”, gdy już tam dojdziemy, i jak to „tam” będzie wyglądało. Wyznaczanie celu to temat na osobną refleksję, jednak wydaje się, że we wprowadzaniu zmiany czy raczej zachęcaniu ludzi do udziału w niej obok wizji znaczenie ma coś jeszcze.</p>
<p>Gdy Mojżesz otrzymał zadanie od Boga, który przestawił mu cel dla swojego wybranego narodu, wydawało się, że nie będzie kłopotu z wprowadzeniem oczekiwanej i wymodlonej zmiany. Jednak gdy Mojżesz przestawił Boży plan całemu narodowi, nie trzeba było długo czekać, aby pojawił się sprzeciw i niechęć do wprowadzanych zmian. Zabrakło determinacji, zaangażowania i oddania zmieniającej się rzeczywistości. Dlaczego? Z całą pewnością to skomplikowany i fascynujący problem. Jednak w tym kontekście najważniejsze jest to, że naród szybko zapomniał, dlaczego miał wyruszyć. Z jakiego powodu miał poddać się zmianie. Bóg usłyszał jego wołanie, nie chciał, aby tkwił dłużej tam, gdzie cierpiał, ale naród szybko o tym zapomniał. Nawet więcej – gdy miejsce, w którym miał się znaleźć, „traciło blask” w jego oczach, a codzienność wydawała się trudna, naród wracał wspomnieniami do przeszłości, którą traktował selektywnie i nieprawdziwie. Tracąc zapał, fałszował swoją przeszłość i rzeczywistość.</p>
<h4>Kreowanie przyszłości poprzez wprowadzanie zmiany</h4>
<p>Jednym z najważniejszych zadań lidera jest zdefiniowanie rzeczywistości i pokazanie całej prawdy o sytuacji. To jasne i wyraźne wskazanie, dlaczego nie można zostać „tutaj”, a trzeba wyruszyć „tam”! Obok wizji przyszłości, obrazu tego, jak pięknie będzie, gdy już „tam” dotrzemy, równie ważne dla zmotywowania ludzi (jeśli nawet nie ważniejsze) jest pokazanie, dlaczego nie można zatrzymać się w naszej teraźniejszości. Chodzi nie tylko o wspomniane już wykorzystanie chwili i przemijanie teraźniejszości. Przede wszystkim musimy pamiętać, że jeśli przyszłość ma być taka, jakiej chcemy, mamy wykorzystać nasze „dzisiaj”. Przeszłość nie poddaje się zmianom. Z tym, co było, już niewiele da się zrobić. Oczywiście należy wyciągnąć wnioski. Gdy trzeba, należy wyznać przeszłość Bogu i pokutować, ponieważ tylko On jest władny uwolnić nas ze złej przeszłości. Jednak Jezus chce, abyśmy właściwe zatroszczyli się o to, co mamy, i abyśmy osiągnęli to, co dla nas przygotował. W swoim nauczaniu zachęca nas do skupienia się na dniu dzisiejszym (zob. Ew. Mat. 6:24–34), gdyż to, co nadejdzie, będzie jego konsekwencją.</p>
<p>Nasza teraźniejszość jest wynikiem tego, co było. Natomiast nasza przyszłość będzie wynikiem tego, co jest teraz. Dlatego stając się liderem zmiany, musimy pamiętać nie tylko o pięknej, danej nam od Boga wizji. Naszym zadaniem jest pokazanie rzeczywistości i wyjaśnienie, dlaczego nie możemy w niej zostać. Wprowadzanie zmiany rozpoczyna się od uświadomienia sobie, jak pozbawione sensu jest pozostawanie „tutaj”, które już jutro będzie nieodwracalną przeszłością. Nie zastanawiajmy się więc, czy wprowadzać zmiany czy nie. Pomyślmy, jak nimi pokierować i jak się w nich odnaleźć, aby nie dryfować bez celu, ale zrealizować otrzymaną wizję.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/">Twórcza postawa wobec zmian</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Izrael nie boi się żyć</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/izrael-nie-boi-sie-zyc/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/izrael-nie-boi-sie-zyc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 16:10:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Estera Wieja]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1772</guid>

					<description><![CDATA[<p>W drugiej połowie lipca, z powodu toczącego się konfliktu w Strefie Gazy, jeden z amerykańskich samolotów kierujący się do Izraela zawrócił swój lot i awaryjnie lądował w Paryżu. W efekcie tego Federalna Administracja Lotnictwa w Stanach Zjednoczonych wstrzymała kolejne loty do Tel Awiwu. W jej ślady natychmiast poszły linie kanadyjskie, a następnego dnia również wiele [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/izrael-nie-boi-sie-zyc/">Izrael nie boi się żyć</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W drugiej połowie lipca, z powodu toczącego się konfliktu w Strefie Gazy, jeden z amerykańskich samolotów kierujący się do Izraela zawrócił swój lot i awaryjnie lądował w Paryżu. W efekcie tego Federalna Administracja Lotnictwa w Stanach Zjednoczonych wstrzymała kolejne loty do Tel Awiwu. W jej ślady natychmiast poszły linie kanadyjskie, a następnego dnia również wiele linii europejskich.</p>
<p>Zawieszenie lotów trwało tylko dwa dni, ale to wystarczyło, by lęk ogarnął świat. Pomimo że pociski wystrzeliwane z Gazy nie były w stanie stworzyć realnego zagrożenia dla samolotów w obrębie portu lotniczego w Tel Awiwie (w tej części kraju wszystkie rakiety Hamasu są przechwytywane przez tarczę antyrakietową), cel, jakim było wzbudzenie strachu, został osiągnięty.</p>
<p><strong>Czasami zapominamy, że w ten sam sposób działa wróg człowieka, przeciwnik Boga.</strong> Kiedy paraliżuje nas lękiem, stajemy się dla niego zupełnie niegroźni, bezsilni albo gorzej – jesteśmy mu przydatni, ponieważ kontroluje nas strachem. Nasze własne obawy udzielają się z kolei innym ludziom i wprowadzamy atmosferę lęku w miejsca, które, obiektywnie mówiąc, powinny być silne.</p>
<p>Taki cel mają też zamachy terrorystyczne w Izraelu. Wróg chce wprowadzić popłoch tam, gdzie nie potrafi wywrzeć innego wpływu na ludzi. Gdyby Izrael poddał się lękowi, nawet w przypadku zwycięstwa na wojnie jako społeczeństwo odniósłby porażkę. Lud, który żyje w strachu, staje się słaby, apatyczny i bezsilny.</p>
<p>W Bogu otrzymaliśmy ducha mocy, miłości i trzeźwego myślenia, a nie bojaźni (zob. 2 List do Tym. 1:7). Nawet w sytuacji zagrożenia Bóg mówił do swoich uczniów, naśladowców, proroków i dowódców: „Nie bój się”. Wyrażenie to nabierało jeszcze większej mocy, kiedy Bóg dodawał: „Jestem z Tobą”. Bóg nie namawia nas do lekkomyślności, ale właśnie do trzeźwego myślenia, szczególnie w obliczu zagrożenia, i do zaufania Jemu, Bogu Wszechmogącemu.</p>
<blockquote><p>Stawiając czoła prześladowaniom i życiu w ciągłym zagrożeniu, Izrael nie boi się żyć.</p></blockquote>
<p>Stawiając czoła prześladowaniom i życiu w ciągłym zagrożeniu, Izrael nie boi się żyć. Przy okazji urodzenia trzeciego dziecka moja koleżanka Żydówka na pytanie znajomych, czy nie boi się rodzić dzieci w tym niebezpiecznym świecie, odpowiada: „Chcę ich mieć jak najwięcej! Nie damy się zastraszyć. Będziemy żyć na całego!”. Podobnie reagują setki, a może i tysiące innych rodzin w Izraelu.</p>
<p>Kiedy tego lata przyleciało do Izraela kilkanaście samolotów z Żydami z Francji (w celu powrotu do ziemi ojców – Aliyah, alija), wielu pytało ich, czy nie jest rzeczą niebezpieczną przeprowadzać się do Izraela w czasie trwającej wojny. Pewna dzielna matka z odwagą odpowiedziała: „W Izraelu czujemy się bezpieczniej niż we Francji. Ta ziemia to jedyne miejsce na świecie, w którym nie musimy się bać”.</p>
<p><strong>Pomimo wojny i wrogiego nastawienia krajów sąsiednich Izrael tętni życiem.</strong> Nawet w obliczu ataków rakietowych w tak wielkich miastach jak Jerozolima czy Tel Awiw mieszkańcy nadal żyją swoim rytmem. Naiwne? Nie. Izraelczycy mają pełną świadomość rzeczywistości, w której żyją. Ale starają się nie pozwolić, by wróg kontrolował strachem ich wybory, a nawet myśli.</p>
<p><strong>Wiele się nauczyłam w Izraelu na temat odważnego życia.</strong> Słuchając przeróżnych teorii spiskowych i podejrzeń na temat tego, co nam w życiu może zagrażać, stale przypominam sobie, do kogo należy zwycięstwo. Żaden najgorszy ludzki scenariusz nie jest dla Boga przerażający i nie czyni Boga bezsilnym, by nie mógł zaingerować w to, co się dzieje. Boży Duch, Duch trzeźwego myślenia, który mieszka we mnie, jest moją siłą i bezpieczeństwem. To nie my mamy drżeć ze strachu przed wrogiem. Kiedy stajemy w Bożej mocy i pod ochroną Jezusa Chrystusa, wróg musi ustąpić przed dziećmi Króla.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/izrael-nie-boi-sie-zyc/">Izrael nie boi się żyć</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/izrael-nie-boi-sie-zyc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bóg, który wypełnia obietnice</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/bog-ktory-wypelnia-obietnice/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/bog-ktory-wypelnia-obietnice/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 15:58:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[David Parsons]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1768</guid>

					<description><![CDATA[<p>Naród żydowski to niezwykła grupa ludzi. Rozważmy chociażby fakt, że został gwałtem wyrzucony ze swojej ziemi nie tylko raz, ale dwa razy. I praktycznie za każdym razem wracał – w celu ustanowienia swojego narodowego bytu. Moglibyśmy długo szukać, a nie znajdziemy innego narodu, który dokonałby czegoś takiego, nawet jednokrotnie. Żydzi to zrobili – i to [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/bog-ktory-wypelnia-obietnice/">Bóg, który wypełnia obietnice</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Naród żydowski to niezwykła grupa ludzi. Rozważmy chociażby fakt, że został gwałtem wyrzucony ze swojej ziemi nie tylko raz, ale dwa razy. I praktycznie za każdym razem wracał – w celu ustanowienia swojego narodowego bytu. Moglibyśmy długo szukać, a nie znajdziemy innego narodu, który dokonałby czegoś takiego, nawet jednokrotnie. Żydzi to zrobili – i to dwa razy.</p>
<p>Kolejnym argumentem, który czyni naród żydowski jeszcze bardziej niezwykłym, jest to, że darował całej ludzkości Księgę, która mówi o tym, co się wydarzy, jeszcze zanim cokolwiek się w danej sprawie stanie. Ta Księga, Biblia, zapowiada również dwa wydarzenia: wyjście narodu żydowskiego z jego ziemi i powrót do niej. Pierwszy jest powrót z Babilonu, a drugi – ze wszystkich krańców ziemi.</p>
<h4>Wiarygodne Słowa Boga</h4>
<p>Te fakty możemy sprawdzić historycznie. Starożytny naród żydowski po raz pierwszy został uprowadzony do niewoli babilońskiej, z której powrócił na przestrzeni dwóch pokoleń, po 70 latach. W drugim przypadku Rzymianie siłą zmusili Żydów do opuszczenia własnej ziemi i doprowadzili do ich rozproszenia między wszystkie narody. W rozproszeniu Żydzi żyli przez blisko 2000 lat, zanim nastąpił drugi powrót, w czasach nam współczesnych, nazywany<em> Erec Israel</em>. Na przestrzeni ostatnich 120 lat więcej niż 3,5 mln. Żydów powróciło do ziemi Izraela ze wszystkich krańców świata: z Północy, Południa, Wschodu i Zachodu. Nastąpiło dosłowne wypełnienie się Bożych obietnic, takich jak ta: <em>Nie bój się, bo Ja jestem z tobą. Ze Wschodu przywiodę twoje potomstwo i z Zachodu zgromadzę cię. Do Północy powiem: Wydaj! A do Południa: Nie zatrzymuj! Przyprowadź moich synów z daleka i moje córki z krańców ziemi!</em> (Ks. Izaj. 43:5–6).</p>
<h4>Precyzyjne obietnice</h4>
<p>Obecnie, kiedy przyglądamy się proroczym fragmentom Słowa Bożego, które dotyczą wielkiego powrotu Żydów do własnej ziemi w czasach ostatecznych, możemy zobaczyć wypełnianie się tych proroctw. Dokonuje się ono w sposób bardzo precyzyjny i szczegółowy. Przykładowo, Żydzi przybywają do ziemi ojców z ponad 100 krajów, mówią setkami języków – a w Księdze Sofoniasza (zob. Ks. Sof. 3:9) znajdujemy obietnicę, że Bóg przywróci starożytny język hebrajski. Nastąpiło ożywienie martwego, nieużywanego języka. W przypadku tak rozproszonego narodu jest to coś unikalnego w całej historii ludzkości.</p>
<p>Następny werset Księgi Sofoniasza (3:10) dokładnie wskazuje na powrót Żydów z dzisiejszej Etiopii. Natomiast w Księdze Izajasza czytamy o powrocie Żydów z kraju Synitów, czyli współczesnych Chin (zob. Ks. Izaj. 49:12). Zadziwiający jest fakt, że kiedy te słowa zostały napisane 2700 lat temu, Żydzi nie zamieszkiwali wspomnianych tu krajów. To wszystko dzieje się dzisiaj, na naszych oczach.</p>
<h4>Na naszych oczach</h4>
<p>W Księdze Jeremiasza (31:8–9) czytamy, że pomiędzy powracającymi będą kobiety z dziećmi oraz kobiety brzemienne. Interesujące jest to, że w maju 1991 r., podczas szybkiego transportu blisko 15 tys. etiopskich Żydów do Izraela, było wśród nich pięć matek, które urodziły dzieci na pokładzie samolotów w trakcie podróży do Izraela. Biblia bardzo dokładnie opisuje, w jaki sposób Żydzi będą powracali do swojej ziemi w dniach ostatecznych. Izajasz zapowiada, że będą zmierzać do domu drogą morską i powietrzną: <em>Kim są ci, którzy się zlatują jak obłoki i jak gołębie do swoich gołębników? Dla mnie gromadzą się statki, okręty tartezyjskie płyną na przedzie, aby przywieźć twoich synów z daleka; wiozą z sobą swoje srebro i złoto dla imienia Pana, twojego Boga, i dla Świętego Izraelskiego, bo chce cię uświetnić</em> (Ks. Izaj. 60:8–9).</p>
<blockquote><p>Biblia zapowiada dwa wydarzenia: wyjście narodu żydowskiego z jego ziemi i powrót do niej. Pierwszy jest powrót z Babilonu, a drugi – ze wszystkich krańców ziemi</p></blockquote>
<h4>Wiek okrętów</h4>
<p>W tym kontekście cały 60 rozdział Księgi Izajasza mówi o wielkim powrocie Żydów do Izraela w czasach ostatecznych. Centralną rolę będzie w tym wydarzeniu odgrywało ustanowienie Królestwa Mesjasza, Jezusa Chrystusa. Widzimy to jasno w wersecie 4: <em>Podnieś oczy i spojrzyj wokoło: Wszyscy gromadnie przychodzą do ciebie, twoi synowie przychodzą z daleka, a twoje córki niesione są na rękach</em>. Po czym następują słowa, które mówią o okrętach tartezyjskich. Wyrażenie to opisuje starożytny sposób przemieszczania się ludzi drogą morską. Tego typu okręty budowano, aby nie tylko przemierzyć Morze Śródziemne, ale także wypłynąć na szersze wody. Statki te były na tyle potężne, że pozwalały na wypłynięcie przez cieśninę Gibraltar na wody Oceanu Atlantyckiego. Okręt tartezyjski to największy wówczas środek transportu morskiego.</p>
<p>Rzeczywiście, kiedy rozpoczęła się ta potężna fala powrotu Żydów do ich ziemi, około 120 lat temu, przez pierwszych 60 lat głównym środkiem transportu były okręty. Wielu przybywało do tej ziemi poprzez stary port w Jaffie. To ten sam mały port, który znamy z historii Jonasza uciekającego przed Bogiem. Dopiero później Brytyjczycy wybudowali większy port w Hajfie, przez który docierały do Izraela kolejne transporty Żydów. To jednak sprawiało, że łatwo było te miejsca blokować. W czasie II wojny światowej wyłapywano tam Żydów uciekających z Europy, z rąk nazistów. W rezultacie statki z Żydami uciekającymi przed hitlerowską zagładą zatrzymywały się w innych miejscach wybrzeża, by w ciemności Żydzi desperacko dopływali do skalnego brzegu. Era Żydów wracających do swej ziemi głównie statkami przyjęła dramatyczny wymiar tuż przed powstaniem państwa Izrael.</p>
<h4>Era samolotów</h4>
<p>Kiedy w 1948 r. Izrael powstał jako państwo, uzyskał wolność, aby sprowadzić tak wielu Żydów, jak to tylko możliwe. W ciągu ostatnich 60 lat ten wielki powrót większości Żydów dokonał się za pomocą samolotów. Dokładnie tak, jak napisał to prorok Izajasz:<em> Kim są ci, którzy się zlatują jak obłoki i jak gołębie do swoich gołębników? </em>(Ks. Izaj. 60:8).</p>
<p>Największym portem lotniczym w tym czasie było lotnisko Ben Guriona, przez które każdego roku przybywają do Izraela tysiące nowych osadników. Warto dodać, że w tym okresie miało miejsce kilka potężnych fal powrotu. Należy do nich powrót blisko 800 tys. Żydów z krajów arabskich na początku lat 50. Kolejna fala to powrót Żydów etiopskich, a ostatnia – ponad 1 mln Żydów rosyjskojęzycznych, którzy przybyli drogą lotniczą ze Związku Radzieckiego w 1989 r., tuż przed upadkiem komunizmu.</p>
<blockquote><p>Współczesny wielki powrót narodu żydowskiego do własnej ziemi niesie z sobą szczególną obietnicę dla Izraela i dla świata. Zapowiada szybkie nadejście Królestwa Mesjasza, Jezusa Chrystusa</p></blockquote>
<p>Ponadto miały miejsce tzw. ciche powroty Żydów z krajów takich jak Iran, Jemen czy Kuba. Obecnie obserwujemy kolejny wzrost powrotu Żydów z Europy. Powodem jest narastający antysemityzm i muzułmańska propaganda. Powrót wielu Żydów z krajów Europy Zachodniej jest też stymulowany przez globalne zachwianie ekonomii i nowe możliwości, jakie daje obecnie państwo Izrael. Niedawno rozpoczął się powrót Żydów z Dalekiego Wschodu, np. z Indii oraz Chin. Członkowie tych różnorodnych społeczności przybywają z całego świata i każdego dnia lądują na lotnisku Ben Guriona. W hali przylotów są radośnie witani przez przyjaciół i krewnych na ziemi przodków.</p>
<p>Zatem jak niezwykłe jest czytanie starotestamentowych opisów tego powrotu Żydów, który dzieje się teraz, na naszych oczach. Wcześniej drogą morską, a obecnie powietrzną. Pan Bóg w sposób tak szczegółowy i dokładny, w wyznaczonym przez siebie czasie, realizuje ten wielki powrót Żydów do ziemi Izraela.</p>
<h4>Serce Aliyah</h4>
<p>Izraelici zaadoptowali z Biblii szczególne hebrajskie słowo, by opisać ten proces powrotu do swojej ziemi. Nazwali go <em>Aliyah</em> (co oznacza „powrót”). Słowo to było używane w czasach starożytnych w odniesieniu do Żydów pielgrzymujących do Jerozolimy ze względu na największe biblijne święta: Paschę, Szawuot i Święto Namiotów. Z związku z tym wielu Żydów nadaje procesowi <em>Aliyah</em> znaczenie duchowe, równolegle do fizycznego aktu powrotu do ojczyzny. Wielu uznaje go również jako akt <em>teshuva</em> (pokuty) i powrotu do Boga. Wierzą, że Bóg przyciąga ich z powrotem do ich ziemi, ale nade wszystko do siebie samego.</p>
<p>Współczesny wielki powrót narodu żydowskiego do własnej ziemi niesie z sobą szczególną obietnicę dla Izraela i dla świata. Nade wszystko zapowiada szybkie nadejście Królestwa Mesjasza, Jezusa Chrystusa. Jest również niepodważalnym dowodem prawdziwości Bożego Słowa. Pokazuje Bożą wierność względem Jego obietnic, które wypełniają się z wielką dokładnością i precyzją. Widzimy w tym również Bożą dobroć i przychylność, jak opisuje to prorok Izajasz: <em>Na krótką chwilę porzuciłem cię, lecz znów cię zgromadzę w wielkiej miłości. W przystępie gniewu zakryłem swoją twarz na chwilę przed tobą, lecz w wiecznej miłości zlitowałem się nad tobą, mówi Pan, twój Odkupiciel</em> (Ks. Izaj. 54:7–8).</p>
<h4>Bóg Panem historii</h4>
<p>Ten wielki powrót przedstawia również Boga jako Pana historii. On panuje nad wszelkimi ludzkimi sprawami. I nawet jeśli obecnie większość świata nie akceptuje powrotu Żydów do ich ojczyzny, sam Bóg suwerennie ten powrót realizuje. <em>Słuchajcie słowa Pana, narody, i zwiastujcie na wyspach dalekich, i mówcie: Ten, który rozproszył Izraela, zgromadzi go i strzec go będzie jak pasterz swojej trzody</em> (Ks. Jer. 31:10). To oznacza, że żyjemy w absolutnie niezwykłych czasach. To zarówno ekscytujące, jak i wynagradzające, by być zaangażowanym w ten wielki powrót narodu żydowskiego. Bóg zaprasza nas do partnerstwa. Do tego, aby modlić się i praktycznie pomóc Żydom wrócić do domu.</p>
<h6>David Parsons jest dyrektorem Wydziału Mediów ICEJ (Międzynarodowej Chrześcijańskiej Ambasady w Jerozolimie) oraz redaktorem współpracującym z „The Jerusalem Post Christian Edition”. Mieszka w Jerozolimie.</h6>
<h6>Artykuł ukazał się w „Word from Jerusalem”, czasopiśmie wydawanym przez Międzynarodową Chrześcijańską Ambasadę w Jerozolimie, www.icej.org.<br />
Międzynarodowa Chrześcijańska Ambasada w Jerozolimie od ponad 30 lat jest zaangażowana w powrót Żydów do ich ziemi. W tym czasie udzielono pomocy ponad 115 tys. Żydów, aby umożliwić im powrót do Izraela. Obecnie Ambasada pomaga wielu Żydom z Europy uciec przed antysemityzmem i muzułmańską propagandą. Sponsoruje przyloty Żydom z Ukrainy, szukającym schronienia z powodu tamtejszego kryzysu politycznego. W równym stopniu pomaga Żydom powracającym z Indii i Chin, którzy pragną dołączyć do swojego narodu w swojej ziemi.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/bog-ktory-wypelnia-obietnice/">Bóg, który wypełnia obietnice</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/bog-ktory-wypelnia-obietnice/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W starciu z przeciwnościami – 28 dni na pustyniach</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/w-starciu-z-przeciwnosciami-28-dni-na-pustyniach/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/w-starciu-z-przeciwnosciami-28-dni-na-pustyniach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 14:24:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Lewczuk]]></category>
		<category><![CDATA[Okno na świat]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1765</guid>

					<description><![CDATA[<p>Od 16 lat pracuję w branży executive search (poszukiwania kadry na stanowiska związane z zarządzaniem). Od ponad 10 lat zarządzam firmą rekrutacyjną, która obsadza stanowiska wyższego szczebla. W związku z tym każdego tygodnia dostaję dziesiątki telefonów, SMS-ów, maili od ludzi, których stanowiska zostały zlikwidowane. Szukają dla siebie nowych wyzwań zawodowych lub poszukują pracy od dłuższego [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/w-starciu-z-przeciwnosciami-28-dni-na-pustyniach/">W starciu z przeciwnościami – 28 dni na pustyniach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Od 16 lat pracuję w branży executive search (poszukiwania kadry na stanowiska związane z zarządzaniem). Od ponad 10 lat zarządzam firmą rekrutacyjną, która obsadza stanowiska wyższego szczebla. W związku z tym każdego tygodnia dostaję dziesiątki telefonów, SMS-ów, maili od ludzi, których stanowiska zostały zlikwidowane. Szukają dla siebie nowych wyzwań zawodowych lub poszukują pracy od dłuższego czasu. Słyszę mnóstwo smutnych historii. Obserwuję ogrom tragedii, depresję, brak wiary, załamanie. Patrzę na skutki zwolnień ludzi z pracy: ciężką sytuację finansową, wyzwania związane ze spłatą zadłużenia, czasami rozwody, gdy małżeństwa nie wytrzymują ciśnienia, jeszcze częściej nałogi (próba pozbycia się stresu lub znieczulenia). Leasingodawcy odbierają samochody, a komornicy zajmują konta bankowe, czasami domy. Rok 2013 był kolejnym niełatwym rokiem także dla przedsiębiorców. Kryzys, dekoniunktura, niestabilna sytuacja polityczna w niektórych krajach, afery, bankructwa, redukcje zatrudnienia. To wszystko jest na językach pracujących ludzi o wiele częściej niż temat rozwoju, możliwości czy wzrostu – w gospodarce czy w życiu osobistym.</p>
<h4>Szukanie nowych możliwości</h4>
<p>Czasami życie nie rozpieszcza. Jednak mierzenie się z przeciwnościami zawsze wymaga od nas determinacji, chęci rozwiązania problemu, pokonania wyzwania i w efekcie osiągnięcia pożądanego celu. Wyzwania mogą być różne: poszukiwanie pracy, zmiana pracy lub jej utrata, choroba, strata najbliższej osoby, rozwód, wypadek, tarapaty finansowe lub inne problemy. Ważne jest, jak na nie zareagujemy, a jeszcze ważniejsze – jak się z nimi zmierzymy. Najczęściej w tego typu sytuacjach reagujemy złością, żalem. Pojawia się stres, niepewność, zakłopotanie. To nas może wypalić. Ale z drugiej strony w obliczu trudnej sytuacji możemy także poszukać możliwości zrealizowania jakiegoś innego, wspaniałego przedsięwzięcia, które będzie nas bardzo cieszyć i w którym będziemy się spełniać. Jedni to osiągają po kilku tygodniach, inni po kilku miesiącach, a jeszcze inni dochodzą do tego rok lub dłużej.</p>
<blockquote><p>Wyzwania mogą być różne. Ważne jest, jak na nie zareagujemy, a jeszcze ważniejsze – jak się z nimi zmierzymy</p></blockquote>
<p>Na własnej skórze musiałem się przekonać, bez względu na rodzaj wyzwania, czy naprawdę często się nie da – czy jednak się da. A to, co na początku wydaje się niemożliwe, w rzeczywistości, z Bogiem, staje się osiągalne. Zainspirowany pewnym pomysłem mojego kolegi z Kanady, postanowiłem zmierzyć się z wyzwaniami i osiągnąć cel w obszarze, który był dla mnie kompletnie nowy, w którym byłem niewiarygodny, nie miałem kompetencji ani doświadczenia.</p>
<h4>Cztery pustynie</h4>
<p>Postanowiłem w 2014 r. przebiec 1000 km na czterech pustyniach, w odmiennych ekstremalnych warunkach, z plecakiem 12–14 kg, który pozwoliłby mi przetrwać siedem dni na każdej z pustyń. I tak zapisałem się na cztery biegi organizowane przez Racing the Planet, o nazwie „4 Deserts” (cztery pustynie). Każdy z tych biegów to inne okoliczności: Sahara Race – gorąco, Gobi March – wietrznie, Atacama Crossing – sucho, Antarktyda – zimno. Sprawdziłem, że dotychczas nie dokonał tego żaden Polak. W ciągu jednego roku udało się ukończyć ten bieg tylko siedmiu Europejczykom i zaledwie 28 osobom na świecie. Do tego projektu zaprosiłem kolegę z dzieciństwa, Marcina Żuka, który przebiegł 15 maratonów. Okazało się, że w tym samym czasie dwóch innych śmiałków postanowiło podjąć się tego samego wyzwania: Andrzej Godnek i Marek Wikiera. To doświadczeni ultrabiegacze, którzy w 2013 r. ukończyli m.in. słynny Marathon des Sables – Maraton Piasków.</p>
<p>W ten sposób do wyzwania stanęło nas czterech. Na każdej z pustyń biegniemy dystans 250 km. Codziennie jest to mniej więcej dystans maratonu, przy czym piątego dnia trzeba przebiec tzw. długi etap, który najczęściej ma od 65 do 99 km. Bieg jest utrzymany w formule samowystarczalności, czyli wszystko, co mamy w plecaku, musi nam wystarczyć, aby przetrwać te ekstremalne warunki (w plecaku niesiemy scyzoryk, śpiwór, latarkę czołową, gwizdek, jedzenie, batony energetyczne, żele itd.). Organizator zapewnia jedynie namiot oraz wodę.</p>
<h4>Wiedza i przygotowanie</h4>
<p>Projekt ma kilka istotnych aspektów. Wymaga przygotowania w wymiarze fizycznym i sportowym: to miesiące monotonnych, morderczych treningów, bieganie po 70–120 km tygodniowo z plecakiem, siłownia, gromadzenie potrzebnego sprzętu wymaganego przez organizatora, wiedza dotycząca suplementów (sól, magnez, potas), przygotowania logistyczne, pakowanie – to nie lada wyzwania. Inne dotyczy dystansu. Ale jest ich znacznie więcej: powtarzalność ekstremalnego zmęczenia z dnia na dzień, przebiegnięcie ultradystansu 65–99 km piątego dnia, kiedy czuje się już w nogach pokonane 160 km, decyzje, kiedy jeść, co jeść, ile jeść. To samo z wodą: ile pić, kiedy pić. Najczęściej eliminują zawodników dwie rzeczy: biegunka i odwodnienie. Jednak na pustyni Gobi były też przypadki hipotermii, czyli przegrzania organizmu. Zdarzają się też połamania nóg, kontuzje kolan, kostek, a trzy lata temu miał miejsce wypadek śmiertelny – serce nie wytrzymało wysiłku.</p>
<h4>Dlaczego ludzie to robią?</h4>
<p>Każdy ma inne powody i cele. Dla jednych jest to chęć przesunięcia własnych barier, poszerzania granic, dla innych zrozumienia limitów swojej wytrzymałości. Jeszcze inni widzą w tym przygodę. Wielu startujących robi to charytatywnie. Angażują się w tak ekstremalne eskapady, aby wykorzystywać analogię ultrawyzwania, którego się podejmują, do zebrania funduszy dla potrzebujących (którzy mają ultrawyzwania w życiu codziennym i to jest ich rzeczywistość). To ważny dla wielu aspekt. Więzi, jakie tworzą się pomiędzy tymi ludźmi, to często silne relacje na całe życie. Często są wśród nich ludzie sukcesu w życiu zawodowym, amatorzy sportowi, ale też osoby wrażliwe na potrzeby innych. Ich historie i dokonania stanowią dla wielu źródło trwałej inspiracji.</p>
<h4>Ultrabieg</h4>
<p>Ultrabiegi mają to do siebie, że ważnym warunkiem ich ukończenia, oprócz świetnego przygotowania fizycznego, jest kwestia silnej psychiki. Kryzysy, z jakimi trzeba się zmierzyć, to (zgodnie z ich natężeniem i częstotliwością): walka ze strachem i obawami (czy dam radę), ból, reakcje na niespodziewane zdarzenia i kontuzje, zniechęcenie, zmęczenie, wycieńczenie organizmu. Argumenty pozwalające odpowiedzieć na pytanie, po co to robimy, są kluczowe, by można było wygrać głową z cierpiącym ciałem. Trzeba mieć wyższe cele niż tylko chęć ukończenia biegu. Wiedzieć, po co lub dla kogo to robimy. Wtedy dystans znaczy niewiele, a wiele znaczy to, co robimy dla innych.</p>
<h4>Przeżycia duchowe</h4>
<p>Dla jednych biegi te łączą się z doświadczaniem majestatu natury, która zapiera dech w piersiach. Inni doceniają cud Bożego stworzenia. Kiedy biegliśmy po pustyni Wadi Rum w Jordanii, świadomość tego, że ponad 2 tys. lat temu w tamtych okolicach, w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, sam Jezus był poddany wielkiej próbie i przez 40 dni kuszony na pustyni, była dla nas źródłem ważnej refleksji. Stanowiła także źródło motywacji, aby zwycięsko zmierzyć się z naszym wyzwaniem i nie poddawać pokusie, by stanąć ze zmęczenia, ale dobiec do samej mety, pokonując gorącą pustynię.</p>
<p>Jeden z najsłynniejszych na świecie ultramaratończyków, Dean Karnazes powiedział: „If you want to run, run a mile. If you want to experience a different life, run a marathon. If you want to talk to God, run an ultra” (<em>Jeśli chcesz biegać, przebiegnij milę. Jeśli chcesz doświadczyć innego życia, przebiegnij maraton. Jeśli chcesz rozmawiać z Bogiem, przebiegnij ultrabieg</em>). Ukończenie Sahara Race i Gobi March daje niesłychane poczucie satysfakcji i odkrywa nowe źródła motywacji oraz możliwości. Dla mnie osobiście słowa: Wszystko mogę w Tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie (List do Filip. 4:13) dają moc! Przed nami jeszcze w tym roku Atacama i Antarktyda.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/w-starciu-z-przeciwnosciami-28-dni-na-pustyniach/">W starciu z przeciwnościami – 28 dni na pustyniach</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/okno-na-swiat/w-starciu-z-przeciwnosciami-28-dni-na-pustyniach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co wzmacnia tożsamość mężczyzny?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/co-wzmacnia-tozsamosc-mezczyzny/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/co-wzmacnia-tozsamosc-mezczyzny/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2016 13:22:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Malkiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1761</guid>

					<description><![CDATA[<p>Do podobnych refleksji przynaglają nas różne zjawiska społeczne. Przez lata obserwowano brak zaangażowania mężczyzn w realizację zadań ojcowskich w swoich rodzinach. Widoczna jest także postawa ucieczki od odpowiedzialności za powierzone zadania czy za spotykanych ludzi – na płaszczyźnie społecznej, zawodowej itd. Wreszcie coraz bardziej dostrzegalny jest negatywny wpływ niektórych trendów i popkultury wynikający z procesu [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/co-wzmacnia-tozsamosc-mezczyzny/">Co wzmacnia tożsamość mężczyzny?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Do podobnych refleksji przynaglają nas różne zjawiska społeczne. Przez lata obserwowano brak zaangażowania mężczyzn w realizację zadań ojcowskich w swoich rodzinach. Widoczna jest także postawa ucieczki od odpowiedzialności za powierzone zadania czy za spotykanych ludzi – na płaszczyźnie społecznej, zawodowej itd. Wreszcie coraz bardziej dostrzegalny jest negatywny wpływ niektórych trendów i popkultury wynikający z procesu globalizacji. W kontekście przemian społecznych w naszym kraju widać, jak mocno destrukcyjne są takie zjawiska jak wysokie bezrobocie, emigracja zarobkowa czy reforma emerytalna. Wśród przyczyn obecnego stanu rzeczy trzeba również wymienić słaby przekaz pokoleniowy. Nasi ojcowie w czasach komunizmu mierzyli się z negatywnymi wpływami systemu, który kształtował w ludziach postawy lęku, poddania, braku decyzyjności i braku odpowiedzialności.</p>
<blockquote><p>Przyjmując ojcowskie Boże dziedzictwo, pozwalamy, aby w naszym życiu sam Bóg kształtował nasze męskie serca</p></blockquote>
<h4>Ojcostwo dotyczy obecności</h4>
<p>Współczesny mężczyzna musi stawiać czoła licznym problemom: jak dobrze wypełnić rolę ojca i męża w rodzinie, jak znaleźć pracę, jak być dobrym szefem czy pracownikiem w firmie, jak być aktywnym i skutecznym członkiem kościoła, jak sprostać wszystkim współczesnym wyzwaniom. Wielu mężczyzn nie doświadczyło w rodzinnym domu ciepła, troskliwej miłości i obecności swojego ojca. Brak właściwych wzorców i wychowania powoduje często frustrację w konfrontacji z rzeczywistością. To z kolei prowadzi do ucieczki od odpowiedzialności, jaką stawiają przed mężczyznami ich rodziny czy społeczeństwo. Zaburzone relacje w dzieciństwie często skutkują w dorosłym życiu brakiem pewności siebie, brakiem poczucia wartości, nieumiejętnością nawiązywania relacji, brakiem zaufania. Nieobecność ojca w domu może być swego rodzaju wzorcem, który powiela się we własnej rodzinie. Wtedy kobiety przejmują wiele ról przypisanych mężczyznom, co w swojej istocie pogłębia problem. Czym innym są społeczne procesy prowadzące do równości, a czym innym zjawisko wycofywania się mężczyzn ze swoich ról.</p>
<h4>Prawdziwy obraz usuwa fałsz</h4>
<p>W relacji z ziemskim ojcem kształtuje się w nas prawdziwy obraz Boga jako Ojca. Z powodu niewłaściwych wzorców wielu mężczyznom trudno jest odkryć Bożą miłość i jej doświadczyć. A jest ona źródłem i podstawą funkcjonowania ojca w rodzinie, przekazywania wiary, jak i podejmowania odpowiedzialności za służbę w kościele. Deficyty z domu rodzinnego prowadzą do zafałszowania prawdziwego obrazu Boga i Jego zamiarów. To często przekłada się u mężczyzny na sposób myślenia o sobie samym, o drugim człowieku i o Bogu.</p>
<blockquote><p>Boża miłość jest źródłem funkcjonowania ojca w rodzinie, przekazywania wiary i podejmowania odpowiedzialności za służbę w kościele</p></blockquote>
<p>Biblia zaprasza nas do poznania prawdy, poznania Boga i Jego zamiarów wobec nas. Mężczyźni często postrzegają Boga przez pryzmat stereotypów, które zostały wypracowane przez lata w rodzinach i w samym kościele. Obraz Jezusa mylnie postrzeganego jako słaby i przegrany, przedstawianego w sztuce z owieczkami, z dziećmi na rękach czy w towarzystwie niewiast – to mało atrakcyjny model męskości. Nie sprzyja on odkrywaniu prawdziwego Jezusa Chrystusa ani własnej tożsamości.</p>
<h4>Obecny, kochający i odważny</h4>
<p>W Ewangeliach sam Jezus mówi: <em>Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi</em> (Ew. Jana 8:32). Wyzwalające jest dla nas poznanie prawdziwego obrazu Boga. Zafałszowany obraz Boga nie pozwala nam, mężczyznom, odkryć tego, co najważniejsze – własnej tożsamości. Biblia pokazuje nam obraz Boga Stwórcy, który z miłości zaplanował i przeznaczył nas do bliskości ze sobą. Bóg objawił się Mojżeszowi poprzez imię, w którym zawiera się Jego istota (zob. Ks. Wyj. 3:13–15). Bóg komunikuje, że jest zawsze blisko, i potwierdza to przez Jezusa Chrystusa jako Emanuela, co oznacza „Bóg z nami” (zob. Ks. Izaj. 7:14). Obraz Boga Jahwe w Biblii to obraz pełnego pasji i fantazji Stworzyciela. Jest On dzielnym wojownikiem, obrońcą słabych i opuszczonych, odważnym i mocnym: <em>Pan Zastępów jest z nami, Bóg Jakuba jest dla nas obroną</em> (Psalm 46:8, BT). <em>Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą</em> (Ks. Jer. 20:11a, BT). Bóg jest wojownikiem walczącym ze złem (zob. Obj. Jana 19:11–16).</p>
<p>Abyśmy dostrzegli pełnię prawdy o Bogu, Biblia ukazuje nam również, że ma On wrażliwe, kochające serce, jest pełen troski i ciepła (zob. Ks. Oz. 11:1–4). Bóg jest przebaczający i miłosierny (zob. Ks. Mich. 7:18–20). Jest również przedstawiony jako romantyczny i czuły kochanek (zob. PnP 4:1–16). Misja Jezusa Chrystusa przede wszystkim obrazuje Boga pochylającego się nad ludzką krzywdą, chorobami i potrzebami. Bóg przeciwstawia się także niesprawiedliwości i obłudzie (zob. Ew. Łuk. 13:10–17).</p>
<h4>Ojcowskie dziedzictwo</h4>
<p>To bogactwo inspiracji wypływającej z Pisma Świętego sprawia, że mężczyzna może odkrywać swoją prawdziwą tożsamość. Jest ona przepełniona wartościami nadanymi, przekazanymi jako ojcowskie dziedzictwo. Przyjmując je, pozwalamy, aby w naszym życiu sam Bóg kształtował nasze męskie serca i wypełnił wszystkie nasze braki. On chce być dla nas pomocą i wsparciem w pokonywaniu przeciwności i obiecuje, że zawsze będzie z nami. Pomoc w odkrywaniu właściwych ról w życiu mężczyzny wiąże się nierozerwalnie z odkrywaniem własnej tożsamości. Ważne jest, aby brać pod uwagę człowieka jako całość: w sferze fizycznej, emocjonalnej i duchowej.</p>
<h4>Ukochany syn, któremu się uda</h4>
<p>W Jezusie Chrystusie Bóg chce wypełnić wszystkie swoje obietnice i dać nam nowe życie. Biblia jest jednym wielkim przesłaniem Boga do człowieka, które mówi: „Jesteś moim ukochanym synem, chcianym i akceptowanym, przeznaczonym do czynienia dobra. Masz wszystko, czego ci potrzeba. Jestem z tobą, pokonasz wszystkie przeciwności z moją pomocą. Nigdy cię nie opuszczę i przygotowałem dla ciebie wszystko, co najlepsze”. Bóg pragnie w ten sposób wzmocnić każdego mężczyznę. Tak, abyśmy mogli realizować wszelkie zadania, które mamy do wypełnienia w rodzinie, społeczeństwie i kościele.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/co-wzmacnia-tozsamosc-mezczyzny/">Co wzmacnia tożsamość mężczyzny?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rozwoj-osobisty/co-wzmacnia-tozsamosc-mezczyzny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
