<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wojciech Kowalewski &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/wojciech-kowalewski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Apr 2020 10:00:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Jak się nie bać?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-sie-nie-bac/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Aug 2019 09:53:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2812</guid>

					<description><![CDATA[<p>Strach wydaje się największym terrorystą we współczesnych czasach. I nie mówimy tutaj o zdrowym strachu, który sygnalizuje realne niebezpieczeństwa, ale o takim, który ogranicza i zatrzymuje nas w miejscu. Kiedy strach zaczyna panować nad czyimś życiem, zwykle wywołuje poczucie zagrożenia i powstrzymuje przed konsekwentnym dążeniem do celu i jego osiąganiem. Zastanów się przez chwilę: Co [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-sie-nie-bac/">Jak się nie bać?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Strach wydaje się największym terrorystą we współczesnych czasach. I nie mówimy tutaj o zdrowym strachu, który sygnalizuje realne niebezpieczeństwa, ale o takim, który ogranicza i zatrzymuje nas w miejscu. Kiedy strach zaczyna panować nad czyimś życiem, zwykle wywołuje poczucie zagrożenia i powstrzymuje przed konsekwentnym dążeniem do celu i jego osiąganiem.</p>
<p>Zastanów się przez chwilę: Co sprawia, że się boisz? Co wywołuje największy strach w twoim życiu? Jakich zmian się najbardziej obawiasz?</p>
<h3>Dlaczego mnie to spotyka?</h3>
<p>W Księdze Sędziów (6:12-13) natrafiamy na ciekawy dialog między Gedeonem a aniołem Pańskim:<em> I ukazał mu się anioł Pański i rzekł do niego: Pan z tobą, mężu waleczny! A Gedeon rzekł do niego: Za pozwoleniem, panie mój. Jeżeli Pan jest z nami, to dlaczego spotkało nas to wszystko? Gdzież są wszystkie jego cuda, o których opowiadali nam nasi ojcowie, mówiąc: Czyż nie Pan wywiódł nas z Egiptu? Teraz zaś porzucił nas Pan i wydał nas w rękę Midiańczyków. </em></p>
<p>Myślę, że wielu z nas znajdowało się w takich sytuacjach, kiedy te słowa mogłyby być również naszymi. Tak, znamy wiele obietnic Bożych i wiemy w naszych głowach, że On jest z nami i nas kocha. Kiedy jednak pojawia się trudna, niespodziewana czy niezrozumiała dla nas sytuacja, często pytamy: Dlaczego ja, Panie? Czemu dopuszczasz tę sytuację do mojego życia? Dlaczego na to pozwalasz? Kiedy nie rozumiemy tego, co się dzieje, zazwyczaj ogarnia nas strach. A ten może nas powstrzymywać przed podejmowaniem kolejnych kroków. Taki strach może się więc stać przeszkodą na drodze do naszego rozwoju. A co, jeśli wiara, a nie strach stanowiłaby twoją reakcję na różne wyzwania, przed którymi stajesz?</p>
<h3>Miłość a strach</h3>
<p>Apostoł Jan pisze bardzo znaczące słowa: <em>W miłości nie ma bojaźni, wszak doskonała miłość usuwa bojaźń (…)</em> (1 Jana 4:18). Z racjonalnej perspektywy łatwiej byłoby nam zrozumieć ten fragment, gdyby brzmiał: „doskonałe zrozumienie sytuacji usuwa strach” lub „odpowiedzi na moje pytania usuwają strach”. Apostoł Jan jednak wyraźnie podkreśla tutaj, że to miłość usuwa strach. Kiedy tak naprawdę zaczynamy rozumieć, jak bardzo Bóg nas kocha, to strach traci moc nad nami. To oznacza, że chociaż w naszym życiu zdarzają się sytuacje, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć, to zawsze możemy uchwycić się horyzontu miłości Bożej.</p>
<p>Stąd słowa „Nie bój się…” pojawiają się tak często na kartach Pisma Świętego. Bóg dokładnie nas zna i wie, że kiedy zmagamy się w naszym życiu z sytuacjami, których nie rozumiemy, to często ogarnia nas strach. Kiedy przyglądamy się tym wersetom, prawie zawsze pojawiają się one w towarzystwie opisu charakteru Boga – Jego obecności, Jego mocy, Jego działania i Jego obietnic. Słowa takie jak: <em>Nie bój się, bom Ja z tobą, nie lękaj się, bom ja Bogiem twoim! Wzmocnię cię a dam ci pomoc, podeprę cię prawicą sprawiedliwości swojej […] Bo Ja, Pan, jestem twoim Bogiem, który cię ująłem za twoją prawicę i który mówię do ciebie: Nie bój się, Ja cię wspomogę!</em> (Ks. Izaj. 41:10,13).</p>
<blockquote><p>W biblijnym znaczeniu bojaźń Boża wyraża się w głębokim szacunku, jaki człowiek winien nieustannie okazywać Bogu</p></blockquote>
<p>Tylko w Bogu i Jego miłości jest uwolnienie od strachu! W biblijnym ujęciu jest znacząca różnica miedzy strachem a bojaźnią Bożą. Strach często zniewala, zniechęca i ogranicza. Bojaźń Boża oparta na poznaniu prawdy o Bogu i Jego charakterze wyzwala nas i jest „początkiem prawdziwej mądrości” ‑ jak pisze o tym Salomon. W biblijnym znaczeniu bojaźń Boża wyraża się w głębokim szacunku, jaki człowiek winien nieustannie okazywać Bogu. W istocie oznacza ona głęboką więź pomiędzy człowiekiem a Bogiem. W Starym Testamencie człowiek bojący się Boga jest synonimem człowieka sprawiedliwego. Bojaźń Boża, w odróżnieniu od strachu, jest początkiem wiary i charakteryzuje postawę człowieka pokładającego swą ufność w Bogu.</p>
<p>To właśnie Bóg, który jest miłością, jest największą bronią przeciw strachowi. Kiedy tak naprawdę zaczynamy rozumieć, jak bardzo Bóg nas kocha, to kajdany strachu same spadają. To oznacza, że kiedy w naszym życiu zdarzają się sytuacje, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć, to możemy uchwycić się wiary i Bożych obietnic. One zawsze wykraczają ponad tymczasowe okoliczności.</p>
<h3>Jak działa strach?</h3>
<p>W Ewangelii Mateusza opisana jest historia, kiedy uczniowie wraz z Jezusem znajdują się w łodzi w samym środku sztormu, a On zadaje im zaskakujące pytanie: „Dlaczego się boicie?” Ten sztorm pojawia się nagle i uczniowie są zaskoczeni. Nawałnica jest tak wielka, że przerażeni krzyczą: […] <em>Panie, ratuj, giniemy!</em> (Ew. Mt.8:25). Co ciekawe, nie pytają o moc Chrystusa, której niezwykłe oddziaływanie wcześniej wielokrotnie widzieli na własne oczy. Nie pytają również o to, czy ma doświadczenie w radzeniu sobie ze sztormem. Raczej skupiają się na sobie, na swoich obawach, które w tym momencie ograniczają ich perspektywę.</p>
<p>Tak właśnie działa strach. Podważa wiarę w dobroć Boga. Czy dobry Bóg może dopuścić sztorm do mojego życia? Czy On się naprawdę troszczy? Gdzie jest ta Jego dobroć teraz, kiedy cierpię? Czy uczniowie nie pamiętają dotychczasowych czynów Chrystusa? Nie pamiętają uzdrowień, błogosławieństw, wyganiania demonów i innych niezwykłych czynów, których byli jeszcze przed chwilą świadkami? Łatwo im o tym wszystkim zapomnieć, kiedy strach zaczyna panować nad nimi. Wzbudza on swego rodzaju amnezję duchową, wysysa całą energię i pozbawia nadziei. Kiedy strach zaczyna dominować w naszym życiu, okrada nas z wiary i radości. Zaczyna nas paraliżować, niszczyć od wewnątrz. Jednak jest także inna perspektywa. Horyzont wiary, który wykracza poza to, co widoczne okiem ludzkim. W samym środku sztormu Jezus wstał, zgromił wiatry i morze, i nastała wielka cisza. <em>Ludzie zaś dziwili się, mówiąc: Kim jest Ten, że nawet wiatry i morze są Mu posłuszne?</em> (Ew. Mt.8:26-27)</p>
<h3>Stawiając czoła strachowi</h3>
<p>Wejście do łodzi z Jezusem wcale nie daje gwarancji braku sztormów w twoim życiu. Wręcz przeciwnie. Chrystus zapewnia swoich uczniów: (…) Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat. (Ew. Jana.16:33). Tak więc to, co odróżnia naśladowców Jezusa, to nie brak problemów i strachu we własnym życiu, ale Ten, na którym mogą polegać w każdym czasie.</p>
<blockquote><p>Kiedy spojrzymy na wielkich mężów Bożych, to zobaczymy, że wszyscy, wcześniej czy później, przechodzili różnego rodzaju próby</p></blockquote>
<p>Wiara zawsze kieruje wzrok ku obietnicom Bożym i kształtuje nasz charakter. Kiedy spojrzymy na wielkich mężów Bożych, to zobaczymy, że wszyscy, wcześniej czy później, przechodzili różnego rodzaju próby. Tak i my często zmagamy się z różnymi trudnościami, wątpliwościami i obawami. Chodzi o to, by umieć spojrzeć na nie z innej perspektywy, jak na część naszego rozwoju duchowego. Wiara może przekształcać te zmagania w okazję, by przemieniać nasze życie ku dojrzałości.</p>
<p>Być może dzisiaj i Ty zmagasz się z czymś, co wydaje się ponad twoje siły. Zmagasz się z pytaniami i obawami o przyszłość, które wydają się pochłaniać twoje życie. Co jest źródłem tego strachu? A co, jeśli mógłbyś spojrzeć na to z zupełnie innej perspektywy i zaprosić Boga do pokonania tego „olbrzyma” w twoim życiu? Wszyscy mamy różne obawy, ale nie musimy im stawić czoła o własnych siłach. Pamiętaj, Bóg jest miłością, a doskonała miłość usuwa strach.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-sie-nie-bac/">Jak się nie bać?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak uniknąć pułapki zabiegania?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-uniknac-pulapki-zabiegania/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 11:41:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2740</guid>

					<description><![CDATA[<p>Postaraj się spojrzeć na swoje życie z perspektywy czasu. Z pewnością zauważysz nieodzowną więź pomiędzy upływem czasu a życiem. Tak naprawdę całe nasze życie jest swego rodzaju podróżą w czasie, na który składają się różne momenty i chwile. Są momenty dobre i złe, te, za którymi tęsknimy, ale i takie, od których uciekamy i wolelibyśmy, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-uniknac-pulapki-zabiegania/">Jak uniknąć pułapki zabiegania?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Postaraj się spojrzeć na swoje życie z perspektywy czasu. Z pewnością zauważysz nieodzowną więź pomiędzy upływem czasu a życiem. Tak naprawdę całe nasze życie jest swego rodzaju podróżą w czasie, na który składają się różne momenty i chwile. Są momenty dobre i złe, te, za którymi tęsknimy, ale i takie, od których uciekamy i wolelibyśmy, aby nigdy nie miały miejsca w naszym życiu. Mamy też świadomość ograniczoności czasu, którym dysponujemy. Stąd osobiste zmierzenie się z pytaniem, jak inwestujesz swój czas, przekłada się bezpośrednio na jakość twojego życia.</p>
<h3>Moc chwili</h3>
<p>Jedna chwila w życiu może zadecydować o reszcie twoich dni, jedna decyzja może cię zmienić na zawsze. Ciągle też ponosisz konsekwencje swoich wyborów. Inaczej mówiąc, to, co robisz w danej chwili, ma wpływ na następną. Dlatego właśnie apostoł Paweł podkreśla wagę właściwego wykorzystania czasu: <em>Zwracajcie zatem uwagę na własne postępowanie. Nie zachowujcie się jak niemądrzy. Żyjcie raczej jak ludzie mądrzy, którzy nie marnują najdrobniejszej chwili, szczególnie że przyszło nam żyć w trudnych czasach. Dlatego koniec z brakiem rozsądku. Starajcie się pojąć, co jest wolą Pana</em> (List do Efez. 5:15–17, SNP).</p>
<p>Czas jest darem od Boga. Można go dobrze wykorzystać albo stracić na banały. Bożym powołaniem dla każdego z nas jest to, by nie marnować nawet najdrobniejszej chwili. Wybory, które podejmujesz każdego dnia, mają wpływ na to, jak wygląda twoje życie. Dzisiaj wszyscy mówią o tym, jak bardzo są zajęci i nie mają na nic czasu. Tak łatwo jest wpaść w pułapkę zabiegania, bycia ciągle zajętym i funkcjonowania w „niedoczasie”, czyli permanentnym braku czasu.</p>
<p>Czy można stać się tak zajętym, że zatraca się sens tego, po co się to wszystko robi? I to do tego stopnia, iż traci się z horyzontu to, co naprawdę ważne? Myślę, że tak – i to jest poważny problem współczesnego człowieka. Ludzie wokół są tak zajęci i zabiegani, że często nie znajdują już czasu na zatrzymanie się, głębszą refleksję czy modlitwę. Stąd słowa apostoła Pawła wydają się niezwykle aktualne w obecnej kulturze, tak mocno nastawionej na konsumowanie życia: <em>Żyjcie raczej jak ludzie mądrzy, którzy nie marnują najdrobniejszej chwili (kairos)</em>. Użyte tutaj słowo kairos można przetłumaczyć jako „otwierające się możliwości”. Człowiek duchowy rozumie więc, jak bardzo ważne jest właściwe wykorzystanie powierzonego mu czasu z perspektywy potencjału, który Bóg przed nim otwiera. Warto więc rozpoczynać każdy dzień od zadania sobie pytania: Jakie możliwości otwierają się dzisiaj przede mną? Jak najlepiej wykorzystać ten czas? Jakie cele chcę dzisiaj osiągnąć?</p>
<h3>Wyznaczanie priorytetów</h3>
<p>Kluczem do właściwego zarządzania sobą w czasie jest więc wyznaczenie priorytetów, które będą się przekładać na realistyczne, mierzalne i rozłożone w czasie cele. Warto się zatrzymać i zadać sobie kilka ważnych pytań:</p>
<ul>
<li>W skali od 1 do 10, jakie masz w tej chwili odczucia w odniesieniu do równowagi w swoim życiu? Jakie czynniki mają wpływ na taką ocenę?</li>
<li>Która z dziedzin twojego życia wymaga obecnie więcej uwagi? Jaka dziedzina o niskim priorytecie zabiera więcej czasu i energii, niż na to zasługuje?</li>
<li>Na ile twój sposób spędzania czasu odzwierciedla to, co jest w twoim sercu? Co byś chciał zmienić?</li>
</ul>
<p>Problemy z planowaniem czasu z duchowej perspektywy zaczynają się wtedy, kiedy twoje priorytety nie odzwierciedlają Bożych priorytetów dla twojego życia. Dla człowieka duchowego najistotniejszy jest czas z Bogiem, dzięki któremu może odkrywać i realizować Boże cele dla własnego życia. Tylko wtedy można doświadczyć pełni życia. Nie chodzi tu więc jedynie o robienie rzeczy dobrych, ale o szczere poszukiwanie i realizowanie tych najlepszych, które wynikają z twojej więzi z Bogiem. Ty i ja jesteśmy gliną, która pozostaje w rękach najcudowniejszego Artysty Garncarza. Bóg powołuje nas do życia w obfitości, do życia, które jest przygodą i wymaga pewnych poświęceń oraz inicjatywy z naszej strony. Jak zastosować to w naszym życiu?</p>
<h3>Carpe Dei diem</h3>
<p>Myślę, że nikomu z nas nie jest obca sentencja Carpe diem – czyli w wolnym tłumaczeniu „Chwytaj chwilę”. Taka postawa jest bardzo powszechna wokół nas – szukanie spełnienia i zaspokojenia własnych pragnień, często drogą na skróty, to codzienność w życiu współczesnego człowieka. Chciałbym zaproponować inne motto życiowe, związane z mądrym inwestowaniem czasu: <em>Carpe Dei diem</em> – czyli „Chwytaj Bożą chwilę”.</p>
<blockquote><p>W życiu nie chodzi jedynie o robienie rzeczy dobrych, ale szczere poszukiwanie i realizowanie tych najlepszych, które wynikają z twojej więzi z Bogiem</p></blockquote>
<p>Greckie słowo określające moment czy chwilę to atomos. Od tego właśnie słowa wywodzi się nazwa atomu, który jest jedną z najdrobniejszych cząstek materii. Atom, niedostrzegalny ludzkim okiem, stanowi podstawę materii. A kiedy podda się go odpowiedniej reakcji, może powstać energia atomowa. W podobny sposób, jeśli jesteśmy gotowi spojrzeć na nasze życie z perspektywy Bożych momentów i potencjału, jaki Bóg otwiera przed każdym z nas, możemy stać się katalizatorami Bożego działania w miejscach, w których On nas stawia.</p>
<p>Sposób, w jaki postrzegasz Boga w swoim życiu, ma wielki wpływ na to, kim się stajesz. Twoje rozumienie siebie w wyniku tego procesu przekłada się na to, co jest dla ciebie ważne. To z kolei kształtuje twoje decyzje i wykorzystanie czasu.</p>
<h3>Niebezpieczeństwo bierności</h3>
<p>Proces ten został wyraźnie zobrazowany w życiu biblijnego Jonatana. W Pierwszej Księdze Samuela 14:1–15 opisana jest historia, która zdefiniowała jego życie. Fragment ten przedstawia inicjatywę, którą podejmuje Jonatan. Prorok Samuel bardzo szczegółowo wskazuje, w jaki sposób Jonatan chwyta się Bożego momentu w swoim życiu. W tekście tym dostrzegamy dwie odmienne postawy: z jednej strony postawę chwytania Bożych momentów, reprezentowaną przez Jonatana, z drugiej – postawę bierności, przyjętą przez Saula.</p>
<p>Wszystko dzieje się w kontekście wojny z Filistynami. Saul, pomazaniec Boży, król Izraela, miał wyraźne przykazanie, aby czekać siedem dni do czasu przybycia kapłana Samuela w celu złożenia ofiary dla Pana Boga. Zamiast zrobić to, o czym wiedział, że jest zgodne z wolą Bożą, przejął kontrolę i zaczął realizować swój plan. Saulowi został powierzony autorytet w Izraelu, on jednak zawiódł. W wyniku tego, kiedy Filistyni przygotowywali się do zniszczenia Izraela, Saul i jego armia, pogrążeni strachem, odpoczywali pod drzewem granatu i zamiast wypełniać polecenie Boga, zdecydowali nie robić nic. To smutny obraz Bożego ludu, który stoi przed szansą uporania się ze swoim wrogiem w posłuszeństwie Bogu, a jednak wybiera inną drogę. Następnie musi żyć z konsekwencjami tej błędnej decyzji.</p>
<blockquote><p>Problemy z planowaniem czasu zaczynają się wtedy, kiedy twoje priorytety nie odzwierciedlają Bożych priorytetów dla twojego życia</p></blockquote>
<p>Z drugiej strony poznajemy postawę Jonatana.<em> Jonatan wezwał giermka: Chodź, przeprawmy się do oddziału tych nieobrzezańców! Może Pan uczyni coś dla nas. Dla Pana liczba nie stanowi przeszkody. Może on uratować przez wielu i przez kilku</em> (1 Sam. 14:6, SNP). Pamiętajmy, że nasz sposób postrzegania Boga ma wielki wpływ na to, kim się stajemy i jak wykorzystujemy powierzone nam możliwości. Jonatan przedstawia się nam jako człowiek wiary, który pokłada zaufanie w Bogu. Widać też, że nie boi się on podjąć inicjatywy w tak trudnym momencie swego życia. Jest także gotowy na wielkie poświęcenie, nawet oddanie życia, aby Imię Pana zostało uwielbione w Izraelu. Zauważmy również, że Jonatan nie ma stuprocentowej pewności, iż Bóg zadziała według jego oczekiwań, co podkreślają jego słowa: może Pan uczyni coś dla nas. Mimo to odważnie podejmuje krok wiary. Nie boi się być aktywny, ufa Bogu i czyni coś, co przemieni go na resztę życia. Postawa Jonatana jest przeciwieństwem postawy Saula, który zachowuje się tak, jakby utknął w jednej chwili i nie był w stanie się z niej wydostać.</p>
<h3>Nie marnuj żadnej chwili</h3>
<p>A jak ten obraz ma się do twojego życia? Która z tych postaw – Saula czy Jonatana – jest ci bliższa? Która symbolizuje twoje życie? Jeden moment, który ciągle cię prześladuje. Moment z przeszłości, który okrada cię z przyszłości. Moment, w którym się zatrzymałeś w swoim życiu. Być może podobnie jak Saul odpoczywasz pod drzewem granatu – cokolwiek to może oznaczać w twoim życiu. Być może robisz wiele dobrych rzeczy, ale omijają cię te najlepsze. Jeśli wybierasz zamknięcie się w pewnej chwili, która zaczyna cię ograniczać – mniej lub bardziej świadomie zamykasz się na chwytanie Bożych momentów w swoim życiu. To ty jesteś odpowiedzialny za podejmowanie decyzji. To jest twój czas i twój wybór – pomiędzy chwytaniem Bożych momentów a postawą bierności. Nie chodzi tu więc o robienie rzeczy dobrych, ale o szczere poszukiwanie i realizowanie tych wynikających z więzi z Bogiem.</p>
<p>Aby dostrzegać takie momenty w swoim życiu, potrzebujemy Bożej optyki, duchowej perspektywy – takiej, jaką widzimy w życiu Jonatana. Jeden moment zmienił go na zawsze. Są rzeczy, które Bóg dla nas robi. Są też takie, których od nas oczekuje. Podróż rozpoczyna się od świadomego wyboru, by żyć mądrze, nie marnując żadnej chwili.</p>
<p>Bez względu na to, jak wyglądało twoje życie do tej pory i jak wiele złych decyzji podjąłeś – pamiętaj, zaraz za rogiem może czekać na ciebie nowy moment, Boży moment, jeśli jesteś gotów się go uchwycić. Nie daj się okradać z Bożego przeznaczenia. Nigdy nie jest za późno, by uchwycić się Bożej chwili. Zatrzymaj się w biegu codzienności i zastanów się: Co może być Bożą chwilą w moim życiu – właśnie teraz? Jakie możliwości to przede mną otwiera? Co w związku z tym zrobię?</p>
<h6>Źródła:<br />
T. Stoltzfus, Sztuka zadawania pytań w coachingu, Wrocław 2012.<br />
E.R. McManus, Chasing Daylight, Nashville 2002.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/jak-uniknac-pulapki-zabiegania/">Jak uniknąć pułapki zabiegania?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czego szukasz?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/czego-szukasz/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Aug 2019 11:05:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2624</guid>

					<description><![CDATA[<p>Znaczące pytanie W tym kontekście zadane przez Pana Jezusa pytanie: Czego szukacie? (Ew. Jana 1:38, NP) wydaje się bardzo aktualne. W opisie ewangelisty Jana pytanie to pada dzień po publicznej inauguracji służby Chrystusa. Jan Chrzciciel właśnie ogłosił, że Jezus to Baranek Boży, który bierze na siebie grzech świata. Po tej deklaracji pojawia się dwóch pierwszych [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/czego-szukasz/">Czego szukasz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Znaczące pytanie</h3>
<p>W tym kontekście zadane przez Pana Jezusa pytanie: <em>Czego szukacie?</em> (Ew. Jana 1:38, NP) wydaje się bardzo aktualne.</p>
<p>W opisie ewangelisty Jana pytanie to pada dzień po publicznej inauguracji służby Chrystusa. Jan Chrzciciel właśnie ogłosił, że Jezus to Baranek Boży, który bierze na siebie grzech świata. Po tej deklaracji pojawia się dwóch pierwszych naśladowców, gotowych pójść za Jezusem. Natomiast On sam zatrzymuje się, odwraca i zadaje im znaczące pytanie: Czego szukacie?</p>
<p>Jezus jest mistrzem w nawiązywaniu ważnych rozmów. Nie rozpoczyna od powierzchownego pytania czy grzecznościowej formułki, ale pyta o to, co naprawdę ważne. Nie inicjuje też rozmowy konfrontacją ani oskarżeniami. Nie narzuca odpowiedzi. Zadaje pytanie, które nakłania słuchacza do pomyślenia o czymś istotnym i prowokuje do odsłonięcia własnej tożsamości. Stanowi zaproszenie do głębszej refleksji i rozmowy. Jezus nie odrzuca nikogo. Nie patrzy z góry. Nie narzuca się. Od samego początku swojej służby wyraża zainteresowanie. Stara się nawiązać głęboką rozmowę, poznać najskrytsze pragnienia i nadzieje człowieka. Jest gotowy wysłuchać.</p>
<p>Początkowo uczniowie są zdziwieni tym pytaniem, więc odpowiadają pytaniem: <em>Nauczycielu, gdzie mieszkasz?</em> (w. 38). Jezus w odpowiedzi zaprasza ich do swojego domu. Okazanie komuś gościny było w kulturze hebrajskiej jednoznaczne z akceptacją. Jezus zaprasza ich do swojego życia, mówiąc: <em>Chodźcie, to zobaczycie</em> (w. 39).</p>
<h3>Zaproszenie ciągle aktualne</h3>
<p>Wyobraź sobie przez chwilę, że to ty rozmawiasz z Jezusem, patrzysz w Jego oczy przepełnione miłością i wiarą w ciebie. On patrzy na ciebie jak artysta na dzieło swego życia, jak rodzic na ukochanego syna lub córkę, jak stworzyciel na piękno swego stworzenia. I zadaje ci pytanie: „Czego szukasz?”.</p>
<p>Jak brzmiałaby twoja odpowiedź? Widząc miłość w Jego oczach, wiesz, że nie będzie się z ciebie śmiał. Traktuje to zaproszenie bardzo poważnie i nie ma zamiaru cię odrzucić, jeśli jesteś gotowy się na Niego otworzyć. On rozumie. On widzi. On słucha. I to zmienia wszystko nie do poznania.</p>
<p>Jak każdy człowiek, jesteś tu na ziemi jedynie przez ograniczony czas. Pojawiają się więc istotne pytania dotyczące właściwego wykorzystania twojego potencjału i realizacji najgłębszych pragnień. A nie są one przypadkowe. Jak napisał św. Augustyn, „pragnienie nadaje sercu głębię”. Warto więc poświęcić czas i energię, by właściwie zdefiniować to, na czym chcesz budować swoje życie, i przełożyć to na konkretne cele do realizacji. Czego tak naprawdę szukasz w swoim życiu? Jakie są twoje najgłębsze pragnienia? Gdzie znajdujesz spełnienie, myśląc o latach, które ci pozostały?</p>
<p>Gdy jesteś wewnętrznie spójny, możesz znacznie skuteczniej realizować wyznaczony cel. Od tego więc, w jaki sposób odpowiesz sobie na pytanie „Czego szukasz?”, zależeć będzie, co znajdziesz i w jaki sposób przeżyjesz to życie.</p>
<p>Jest tak wiele głosów, możliwości i opcji, które zabiegają o twoją uwagę. Eksperci twierdzą, że o twoje zainteresowanie walczy kilkadziesiąt tysięcy informacji dziennie. Świat, w którym żyjemy, oferuje wiele sposobów na spełnienie: to kariera, pieniądze, wiedza, pozycja, władza, wpływ, związki&#8230; – to tylko niektóre z propozycji odpowiedzi na pytanie „Czego szukasz?”. Wiele osób doświadcza frustracji. Dochodząc do realizacji wybranych celów, które sobie wyznaczyli, po chwilowym odczuciu satysfakcji odkrywają, że cele te nie spełniły ich oczekiwań. Wynika to często z faktu, że tak naprawdę nie odzwierciedlały wewnętrznego świata wartości i pragnień danej osoby bądź po prostu były źle zdefiniowane.</p>
<h3>Postaw na jakość</h3>
<p>A jeśli w życiu chodzi o coś znacznie więcej? Ostatecznie trzeba zadać sobie pytanie: Co nadaje prawdziwe znaczenie mojemu życiu? Odpowiedź jest powiązana z tym, czego ciągle będziesz poszukiwać. Twoje najgłębsze pragnienia mają wielką moc. Jeśli jesteś w stanie je nazwać, określić i w świadomy sposób poddawać Bogu, zupełnie zmienia się twoja perspektywa, a także zrozumienie tego, co jest tak naprawdę ważne i co nadaje sens twojemu życiu.</p>
<p>Czy masz świadomość, że to, co najlepsze w tobie, jest darem od Boga? Pascal powiedział, że w każdym człowieku jest pustka na kształt Boga, co oznacza, że nic i nikt poza Nim nie jest w stanie jej wypełnić. Ta przestrzeń jest związana z ciągłym poszukiwaniem, które może zostać spełnione tylko w Bogu. Psalmista wyraził to w następujący sposób: <em>Jak łania pragnie źródlanej wody, tak ja pragnę Ciebie, Boże</em> (Psalm 42:1, EŚP). Każdy z nas jest wyjątkowo ukształtowany przez Boga, stąd możemy doświadczać w Bogu zaspokojenia na różne sposoby.</p>
<h3>Warto zadać sobie kilka istotnych pytań:</h3>
<ul>
<li>Co porusza twoje serce? Jakie pasje rozpalają cię do działania?</li>
<li>Gdybyś mógł zainwestować resztę swojego życia, żeby zmienić jedną rzecz wokół siebie, co by to było?</li>
<li>Co w życiu sprawia ci trwałe zadowolenie?</li>
</ul>
<p>Odpowiedzi na te pytania pomogą ci w dostrzeżeniu pragnień drzemiących w twoim sercu. Jest jednak o wiele więcej. A jeśli zaufasz, że konkretne pragnienia mają swojego Ojca? A jeśli z ufną odwagą powierzysz je Bogu, który uwielbia błogosławić swoje dzieci? Psalmista napisał: <em>Rozkoszuj się Panem, a da ci, czego życzy sobie serce twoje!</em> (Psalm 37:4). Warto więc skorzystać z zaproszenia Jezusa i odpowiedzieć na pytanie „Czego szukasz?”. Poproś Boga, by pokazał ci to, co jest dla twojego życia najważniejsze.</p>
<h6>Źródła:<br />
1. T. Stoltzfus, <em>Sztuka zadawania pytań w coachingu</em>, Wrocław 2012.<br />
2. A. Nelson, <em>Coached by Jesus</em>, Brentwood, 2010.<br />
3. M.B. Copenhaver, <em>Jesus is the Question</em>, Nashville 2014.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/czego-szukasz/">Czego szukasz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na co masz wpływ?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/na-co-masz-wplyw/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Aug 2019 10:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2558</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zestresowani, rozproszeni, w ciągłym biegu za spełnieniem. Kariera. Pieniądze. Pozycja. Rodzina. Relaks. I cała machina napędza się sama. Tylko czy na tym polega życie? Czy istniejemy tylko po to, by ciągle biec w wirze codzienności, realizując cele narzucane nam przez innych? W tym kontekście warto zadać sobie pytanie: Czy można być rzeczywiście spełnionym, nie żyjąc [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/na-co-masz-wplyw/">Na co masz wpływ?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zestresowani, rozproszeni, w ciągłym biegu za spełnieniem. Kariera. Pieniądze. Pozycja. Rodzina. Relaks. I cała machina napędza się sama. Tylko czy na tym polega życie? Czy istniejemy tylko po to, by ciągle biec w wirze codzienności, realizując cele narzucane nam przez innych? W tym kontekście warto zadać sobie pytanie: Czy można być rzeczywiście spełnionym, nie żyjąc zgodnie ze swoim prawdziwym „ja”? Ostatecznie chodzi o odkrycie tego, kim jestem i czym dysponuję, oraz o przełożenie tego na praktyczne działanie.</p>
<h3>Wy jesteście solą ziemi</h3>
<p>Pan Jezus odnosi się do zagadnienia tożsamości i roli ludzi wierzących w świecie, korzystając z porównania do soli: <em>Wy jesteście solą ziemi; jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą?</em> (Ew. Mat. 5:13). Odpowiednia ilość soli przyprawia różne potrawy i ożywia smak. W czasach biblijnych sól miała wiele praktycznych zastosowań: jako przyprawa, konserwant, ważny składnik w systemie ofiar kojarzony z oczyszczeniem. Istnieją też w Piśmie Świętym odniesienia do „wieczystego przymierza soli” (zob. Ks. Liczb 18:19; Ks. Kapł. 2:13), które dotyczą symboliki trwałości przymierza zawartego między Bogiem a narodem wybranym.</p>
<p>Powyższe pytanie Jezusa odczytywane we współczesnym kontekście nie dotyczy jednak soli, ale ciebie:</p>
<ul>
<li>Co wnosisz swoją obecnością w życie ludzi wokół siebie?</li>
<li>W jaki sposób zmieniasz otaczającą cię rzeczywistość?</li>
<li>Jaki masz wpływ na to, co dzieje się wokół ciebie?</li>
</ul>
<p>Sól ma bardzo wyrazisty smak. Bóg stworzył cię w wyjątkowy, ściśle określony sposób. Leonardo Da Vinci namalował jedną Mona Lizę. Beethoven skomponował jedną V symfonię. I Bóg stworzył tylko jedną wersję ciebie, w wyjątkowym wydaniu.</p>
<h3>Odkryj swoją wyjątkowość</h3>
<p>Jesteś kimś wyjątkowym. Nie jesteś dziełem przypadku. Bóg ukształtował ciebie, twój umysł, ducha, zdolności, doświadczenia, relacje i cały kontekst twojego życia tak, by pasowały do całości Jego uniwersalnej opowieści, której jesteś częścią. Życie nabiera sensu, kiedy odkrywasz swoje miejsce w tym świecie i w Bożym planie. Jak zauważa John Ortberg: „Bóg stworzył cię po to, byś rozwijał się i rozkwitał, lecz nigdy nie osiągniesz rozkwitu, jeśli będziesz troszczyć się tylko o siebie”. Warto więc poważnie zastanowić się nad tym, jak twoje wyjątkowe ukształtowanie wpływa na innych:</p>
<ul>
<li>Jak twoja obecność w życiu innych ludzi zmienia ich życie?</li>
<li>Jaki wpływ ma twoje życie i przesłanie na osoby wokół ciebie?</li>
<li>Jak twoje doświadczenia mogą być pomocne w rozwoju innych osób, które Bóg stawia na twojej drodze życia?</li>
</ul>
<p>Chodzi o tego typu sól. To przyprawa, która nadaje smak. Dlatego życie nabiera sensu, kiedy znasz swoje wyjątkowe miejsce w tym świecie i realizujesz swoje powołanie. Jak napisał Max Lucado: „Każdy człowiek otrzymuje jakieś zadanie do wykonania, przez co pokazuje, kim jest Bóg” (por. 1 List do Kor. 12:7). To oznacza, że każdy z nas został wyposażony przez Boga do tego, aby w wyjątkowy dla siebie sposób wywierać pozytywny wpływ na otaczający świat.</p>
<p>Zobacz, w jakie narzędzia jesteś wyposażony, a odkryjesz swoje zadanie. Twoja historia, zdolności i obdarowanie ukazują, jakie jest twoje przeznaczenie. Nasz Stworzyciel dał nam pewne zadania, każdemu według indywidualnych zdolności i talentów. Jeśli powołuje, to odpowiednio wyposaża.</p>
<p>Spójrz na swoje dotychczasowe życie. Czym dysponujesz? Co z tego, co robisz, przychodzi ci z wielką łatwością, choć dla innych wydaje się trudnym zadaniem? W jakich dziedzinach ludzie uznają cię za osobę kompetentną? Nie porównuj mocnych stron innych ludzi z tym, czym ty zostałeś obdarowany. Skup się bardziej na rozwoju tego, czym już dysponujesz, a zobaczysz, jak bardzo zmieni to rzeczywistość wokół ciebie.</p>
<h3>Nie trać zdolności wpływu</h3>
<p>Słowa Jezusa dotyczące soli niosą ze sobą też pewne ostrzeżenie. <em>Jeśli tedy sól zwietrzeje, czymże ją nasolą?</em> (Ew. Mat. 5:13). W innym tłumaczeniu nie ma tutaj pytania, ale stwierdzenie: <em>Wy jesteście solą ziemi. Gdyby sól zwietrzała, nikt smaku by jej nie przywracał. Byłaby nieprzydatna, w sam raz do wyrzucenia i podeptania przez ludzi</em> (Ew. Mat. 5:13, NP). Jeśli więc sól traci swoją świeżość i staje się bezużyteczna, konsekwencje są poważne. Jak to możliwe? Dzieje się tak, gdy zapominamy o swoim wyjątkowym zadaniu, roli, którą powierzył nam Bóg we współczesnym świecie. W naporze zadań codzienności tak łatwo jest zatracić tę jakość, pozwolić, aby to inne „przyprawy” nadawały naszemu życiu kierunek. Nie pozwól, aby tak się stało. Myśl o każdym kolejnym dniu swojego życia jako o możliwości pozytywnego wpływu na ludzi wokół siebie. Soli używamy codziennie. Twoje życie jest darem od Stwórcy dla tego świata. Jesteś wolny, aby być sobą. Takim, jakim uczynił cię Bóg. Nie pozwól sobie na zatracenie tego, co jest w tobie wyjątkowe, niepowtarzalne!</p>
<p>Bóg posyła cię do świata, abyś odnalazł w nim swoje miejsce wpływu. Darował ci pracę, talenty, pasje, osobowość – jako coś dobrego. Nic z tego nie jest dziełem przypadku. Bóg żywo interesuje się twoim codziennym życiem. Czas każdego z nas jest ograniczony i dlatego tak ważne jest jego umiejętne wykorzystanie. Jedno z greckich słów oznaczających „czas” tłumaczy się dosłownie jako „otwierające się możliwości”. Zastanów się, jaką praktyczną wymowę ma dla ciebie ta prawda.</p>
<ul>
<li>Jakie możliwości wpływu Bóg otwiera w twoim obecnym zaangażowaniu?</li>
<li>Wypisz przynajmniej pięć cech, które opisują ciebie, twoje mocne strony, którymi obdarował cię Bóg. Jak przejawiają się one w twoim codziennym życiu?</li>
</ul>
<p>Warto więc dbać o właściwą relację pomiędzy tym, jak postrzegamy siebie, a tym, co możemy wnieść do życia innych ludzi – w oparciu o to, kim jesteśmy i czym dysponujemy. Patrząc na swoje życie z tej perspektywy, uwolnisz potencjał do tego, by każda chwila stawała się możliwością wpływu na otaczającą cię rzeczywistość.</p>
<h6>Bibliografia:<br />
1. M. Lucado, <em>Wieloryb nie może latać. O sztuce stawania się sobą</em>. Poznań 2009.<br />
2. A. Nelson, <em>Coached by Jesus</em>. Brentwood 2010.<br />
3. J. Ortberg, <em>Ja, którym chcę być</em>. Kraków 2011.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/na-co-masz-wplyw/">Na co masz wpływ?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co odzwierciedlasz?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/co-odzwierciedlasz/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jul 2019 13:25:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2339</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jaka jest Boża wersja twojego „ja”? Tylko Bóg wie, do czego zostałeś stworzony. Jesteś kimś wyjątkowym. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jako wierzący człowiek jesteś powołany, by być Bożym lustrem dla otaczającego cię świata? Twoją rolą jest odzwierciedlać chwałę Boga! Apostoł Paweł wyraźnie opisał tę rzeczywistość: My wszyscy więc, z odsłoniętą twarzą, odbijając [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/co-odzwierciedlasz/">Co odzwierciedlasz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Jaka jest Boża wersja twojego „ja”?</h4>
<p>Tylko Bóg wie, do czego zostałeś stworzony. Jesteś kimś wyjątkowym. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jako wierzący człowiek jesteś powołany, by być Bożym lustrem dla otaczającego cię świata? Twoją rolą jest odzwierciedlać chwałę Boga! Apostoł Paweł wyraźnie opisał tę rzeczywistość: <em>My wszyscy więc, z odsłoniętą twarzą, odbijając niczym w zwierciadle chwałę Pana, przeobrażamy się na obraz jej samej, z chwały w chwałę – tak, jak to sprawia Duch Pana</em> (2 List do Kor. 3:18, NP). Użyto tutaj greckiego słowa katoprizo, które może oznaczać zarówno przeglądanie się w lustrze, jak i odzwierciedlanie lustrzanego oblicza. Jedno skupia się na kontemplacji, drugie na odbiciu. Które z tych znaczeń miał na myśli apostoł, kiedy pisał te słowa? Patrząc na cały kontekst tego nauczania, można stwierdzić, że oba znaczenia jednocześnie są właściwe w rozumieniu tego tekstu.</p>
<p>Wcześniej, w tym samym rozdziale apostoł Paweł porównuje chrześcijańskie doświadczenie do spotkania Mojżesza z Bogiem na górze Synaj (zob. 2 List do Kor. 3:7–8). Za każdym razem, kiedy Mojżesz rozmawiał z Bogiem, w efekcie tego spotkania oblicze Mojżesza odbijało chwałę Boga. Jasność, którą oglądał, stawała się jasnością, którą odzwierciedlał.</p>
<p>Według apostoła Pawła my wszyscy, którzy wierzymy, mamy odzwierciedlać chwałę Pana. To ona pobudza do prawdziwego życia. Nie chodzi tutaj o to, „co ja mogę zrobić dla Boga”, ale o uświadomienie sobie prawdy, że moje życie nabiera wartości poprzez to, że jestem odzwierciedleniem Jego chwały, co wynika z bliskiego obcowania z żywym Bogiem.</p>
<blockquote><p>Jesteśmy powołani, by być Bożym lustrem dla otaczającego świata. Naszą rolą jest odzwierciedlać chwałę Boga</p></blockquote>
<h4>Źródło prawdziwej chwały</h4>
<p>Co jest źródłem tej chwały w naszym życiu? Apostoł Paweł wyraża to w następujący sposób:<em> Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym</em> (2 List do Kor. 4:6). Nie chodzi więc o mnie, o moje ambicje, plany, osiągnięcia czy sukcesy. Chodzi o Bożą chwałę, która ma się objawiać w każdym aspekcie mojego życia. Dlatego właśnie ciągle i na nowo potrzebujemy się przeglądać w zwierciadle Chrystusa.</p>
<p>Taka postawa, ukierunkowana na Obecność Boga, wymaga złamania naszego egocentryzmu, wymaga też pokory przed Bogiem – szczerego uznania tego, kim tak naprawdę On jest i kim ja jestem. Dzieje się to poprzez przyjęcie tożsamości, którą nadaje ci Chrystus, i życie nią. Tak często dajemy się okradać z tej prawdy i wpadamy w wir świata, który ciągle stara się kontrolować kierunek i tempo naszego życia. Dlatego w codziennym zabieganiu tak łatwo jest się skupić na samym sobie i szukaniu własnej chwały. Mówisz: mój dom, moja kariera, mój samochód, moja rodzina, moje szczęście. Kiedy ulegasz ułudzie przemijającej chwały doczesności, tracisz jednocześnie poczucie rzeczywistości duchowej. Musisz pamiętać, że pewnego dnia wszystko, co dzisiaj określasz jako swoje, będzie skonfrontowane z Bożą rzeczywistością.</p>
<h4>Co odzwierciedlasz?</h4>
<p>John Ortberg napisał: „Najważniejszym dziełem twojego życia nie jest to, co robisz, lecz to, kim się stajesz”. Uświadomienie sobie prawdy o tym, kim jesteśmy w Chrystusie, jest niezwykle uwalniające. Cóż więc ma na myśli apostoł Paweł, pisząc na temat „odbijania chwały Pana niczym w zwierciadle”? Chodzi tu o codzienne wchodzenie w tę rzeczywistość i życie w świadomości, że gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię – mam być oczami, ustami i rękoma Chrystusa. <em>Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą</em> (1 List do Kor. 10:31). Wszystko? Tak, wszystko. W pracy. W rodzinie. W relacjach z innymi. W zarządzaniu pieniędzmi. W rozmowach. W myślach.</p>
<p>Niech więc twoje słowa odzwierciedlają chwałę Boga. Niech twoje zmagania wskazują na Boga. Niech twoje sukcesy ogłaszają chwałę Boga. On posyła ciebie i mnie ze swoim przesłaniem, które mamy odzwierciedlać w tym świecie. Kiedy ostatnio zadałeś Bogu pytanie: „Jezu, co widzisz we mnie dzisiaj?”. Zapytaj Boga: „Jak mogę bardziej efektywnie odzwierciedlać Ciebie w tym świecie”? Aby móc być lustrem Chrystusa, musisz najpierw dostrzec odbicie Jego chwały w swoim życiu.</p>
<h6>Źródła:<br />
1. J. Ortberg, <em>Ja, którym chcę być</em>. Kraków 2011.<br />
2. M. Lucado, <em>Wieloryb nie może latać. O sztuce stawania się sobą</em>. Poznań 2009.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/co-odzwierciedlasz/">Co odzwierciedlasz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pytania zmieniające życie: Komu ufasz?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/pytania-zmieniajace-zycie-ufasz/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/pytania-zmieniajace-zycie-ufasz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Apr 2017 13:11:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2179</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zaufanie podstawą budowania więzi Zaufanie jest kluczem do budowania bliskich więzi. By zdrowo funkcjonować i żyć pełnią życia, potrzebujemy budować relacje z innymi. Psycholog dr John Townsend zauważa: „Jeśli nie potrafisz ufać innym ludziom i dopuszczać ich do siebie, prawdopodobnie będziesz miał problemy w relacjach, ze zdrowiem, w życiu zawodowym, a może nawet będziesz cierpiał [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/pytania-zmieniajace-zycie-ufasz/">Pytania zmieniające życie: Komu ufasz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Zaufanie podstawą budowania więzi</h4>
<p>Zaufanie jest kluczem do budowania bliskich więzi. By zdrowo funkcjonować i żyć pełnią życia, potrzebujemy budować relacje z innymi. Psycholog dr John Townsend zauważa: „Jeśli nie potrafisz ufać innym ludziom i dopuszczać ich do siebie, prawdopodobnie będziesz miał problemy w relacjach, ze zdrowiem, w życiu zawodowym, a może nawet będziesz cierpiał na zaburzenia emocjonalne”. Zaufanie stanowi więc nieodzowny element relacji – co wcale nie oznacza, że można zaufać każdemu.</p>
<p>Często trudne doświadczenia z przeszłości sprawiają, że ciężko jest ufać innym. Niektórzy budują wokół siebie mur, aby zabezpieczyć się przed kolejnymi zranieniami, i w podobnym kontekście postrzegają też wszystkich wokół. Bywa również, że nie ufamy innym, bo nie ufamy samym sobie. Nasza samoocena ma więc też wpływ na to, w jaki sposób budujemy więzi z innymi.</p>
<p>Zaufanie wymaga otwarcia się, wyjścia poza swoją sferę komfortu. Rozważając relacje z innymi, trzeba stanąć w prawdzie o sobie samym. Na tym fundamencie wyraża się autentyczna miłość, zachęta, empatia, wartości, radzenie sobie z codziennymi wyzwaniami, konstruktywna krytyka, emocje – a wszystko to ma wpływ na rozwój więzi. Budowanie takiej postawy wymaga czasu i jest związane z ciągłym przełamywaniem wewnętrznych barier i obaw. Z czasem jednak – kiedy nasza więź z drugą osobą staje się silniejsza, a osoba ta okazuje się wiarygodna w różnych sytuacjach życiowych – przychodzi nam to z coraz większą łatwością.</p>
<p>Zastanów się przez chwilę: Komu ufasz w swoim życiu? Na jakiej podstawie oceniasz, czy ktoś jest godny zaufania? Jakie cechy powinna mieć taka osoba? Zwykle ufamy komuś na podstawie jego postawy wobec nas – ufamy temu, kto okazuje się wiarygodny, kto przejawia wobec nas pozytywną inicjatywę, kto jest sprawdzony. Dlatego właśnie zaufanie stanowi najcenniejszy kapitał, który spaja ludzi. Kiedy z jakiejś przyczyny zaufanie zostaje nadszarpnięte, bardzo trudno jest zachować dobrą jakość relacji.</p>
<h4>Duchowy wymiar zaufania</h4>
<p>Jezus odnosi się do tego tematu nie tylko z perspektywy relacji społecznych, ale także wymiaru duchowego: <em>Czy jest pośród was taki człowiek, który – gdy syn go prosi o chleb – podaje mu kamień? Lub, gdy poprosi o rybę, podaje węża? Jeśli więc wy, upadli ludzie, wiecie jak dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą</em> (Ew. Mat. 7:9–11, NP). Co ten tekst ma wspólnego z tematem zaufania? Bardzo wiele. Otóż wiara i zaufanie idą ze sobą w parze. Wierzysz w to, do czego masz zaufanie i ufasz ze względu na wiarę w kogoś. Ilustracja, którą posługuje się w tym tekście Jezus, dotyczy więzi pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Jest to wyjątkowa więź, która ma wielki wpływ na kształtowanie się naszej tożsamości. Każdy kochający rodzic pragnie tego, co najlepsze, dla swojego dziecka. Aby ta więź rozwijała się w zdrowy sposób, przynoszący długotrwałe efekty, potrzeba jednak wzajemnego zaufania.</p>
<p>Czy podobna zasada odnosi się do naszej duchowości? Oczywiście. Twoja percepcja Boga determinuje to, jak Mu ufasz.<br />
– Jeśli postrzegasz Boga tylko jako sędziego – twoje zaufanie do Boga będzie zbudowane w oparciu o przestrzeganie Prawa;<br />
– Jeśli postrzegasz Boga jako surowego Ojca – będziesz ufać w oparciu o ciągle niezaspokojoną chęć przypodobania Mu się i zdobycia Jego uznania;<br />
– Jeśli postrzegasz Boga jako tego, który powinien zaspokajać wszystkie twoje pragnienia – będziesz ufać w oparciu o zasadę „jak trwoga, to do Boga”.</p>
<p>Twój sposób postrzegania Boga ma ogromny wpływ na to, jak widzisz swoje życie i jak reagujesz na wyzwania z nim związane. W tym właśnie kontekście warto zadać sobie pytanie: Na ile głębokie jest moje zaufanie do Boga? Od tego zależy poziom twojej satysfakcji i spełnienia w życiu duchowym.</p>
<h4>Wiarygodność Ojca</h4>
<p>W kontekście zaufania Jezus zadaje więc ważne pytanie: <em>Czy jest pośród was taki człowiek, który – gdy syn go prosi o chleb – podaje mu kamień? Lub, gdy poprosi o rybę, podaje węża?</em> (Ew. Mat. 7:9–10, NP). Bóg jest dobry. On jest Dawcą i Źródłem każdego dobrego daru. Czy wierzysz w to? Czy raczej myślisz, że możesz otrzymać kamień, kiedy modlisz się o chleb? Czy ufasz Bogu na tyle, by szczerze powierzać Mu swoje najgłębsze pragnienia, marzenia, a także rozterki codzienności?</p>
<p>Ufamy temu, kogo uznamy w naszym życiu za wiarygodnego. Jeśli nie uznajemy Boga za wiarygodnego, ciężko będzie nam szczerze modlić się o cokolwiek. Musimy pamiętać, że w naszej relacji „jeden na jednego” ze Stwórcą poziom naszego zaufania wyraża się w tym, jak żyjemy na co dzień, a nie tylko od święta. Kiedy żyjesz w oparciu o własne siły, nie szukając Jego prowadzenia w swoich codziennych wyborach i decyzjach – jest to oznaką tego, że tak naprawdę nie uznajesz Boga za kogoś wiarygodnego w swoim życiu.</p>
<p>Jaki obraz Boga nosisz w swoim sercu? Co ma na to wpływ? Wielu ludzi ciągle zderza się z wątpliwościami dotyczącymi tego, czy Bóg rzeczywiście dotrzymuje swoich obietnic. Może to wynikać z trudnych doświadczeń z przeszłości i mierzenia się naszych oczekiwań wobec Boga z rzeczywistością duchową. Tak czy inaczej, Jezus zaprasza cię do skonfrontowania się z pytaniem, komu naprawdę ufasz w swoim życiu.</p>
<h4>Zaufać Ojcu Niebieskiemu</h4>
<p>Posługując się metaforą więzi między ojcem a synem, Jezus nawiązuje do obrazu relacji Ojca Niebieskiego ze stworzeniem: <em>Jeśli więc wy, upadli ludzie, wiecie jak dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej wasz Ojciec, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą</em> (Ew. Mat. 7:11, NP). Tragedia polega na tym, że jako chrześcijanie często mówimy o zaufaniu do Ojca, ale niestety w praktyce o tym zapominamy i zaczynamy żyć tak, jakbyśmy byli sierotami duchowymi. Dodatkowo, kiedy sprawy nie układają się po naszej myśli, oskarżamy Boga: Gdzie teraz jesteś, Boże? Czemu na to pozwalasz? Dlaczego dopuściłeś do tej tragedii?</p>
<p>Bóg powołuje nas do tego, abyśmy Mu zaufali. Tak naprawdę. Nie tylko słowami czy religijnym żargonem. Ale naszym życiem. Na co dzień. Ciekawe, że choć nie znamy inżyniera mostu, ufamy, że jest skonstruowany tak, aby się nie zawalił. Kiedy wsiadamy do samolotu, ufamy, że pilot, którego w ogóle nie znamy osobiście, wie, jak nas bezpiecznie dowieźć do celu. Kiedy idziemy do lekarza, ufamy jego diagnozie. O ileż bardziej powinniśmy zaufać Dawcy życia, Stworzycielowi wszechrzeczy i Ojcu, który kocha błogosławić swoje dzieci?</p>
<p>Słowa Jezusa stanowią zaproszenie, aby zastanowić się, komu ufamy. Czy jest coś w moim życiu, co przeszkadza mi zaufać, że Bóg jest naprawdę dobrym Ojcem i ma dla mnie to, co najlepsze? Czy jestem gotowy szczerze zaufać Mu i powierzyć całego siebie, wiedząc, że On daje to, co dobre, tym, którzy Go proszą? Odwagi! Naprawdę warto!</p>
<h6>Źródła:<br />
A. Nelson, <em>Coached by Jesus</em>. Howard Publishers 2010.<br />
J. Townsend, <em>Gdy pojawi się problem</em>. Koinonia 2011.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/pytania-zmieniajace-zycie-ufasz/">Pytania zmieniające życie: Komu ufasz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/wojciech-kowalewski/pytania-zmieniajace-zycie-ufasz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pytania zmieniające życie: Czym dysponujesz?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-czym-dysponujesz/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-czym-dysponujesz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2016 13:34:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2082</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pytanie, które może zaskoczyć Przyjrzałem się bliżej opisom sytuacji, w której Jezus naucza tłum ludzi. Robi się późno, a uczniowie przychodzą do Jezusa z taką radą: Miejsce to jest puste i godzina już późna. Rozpuść ich [tłum słuchaczy], niech idą do okolicznych zagród oraz wsi i kupią sobie coś do jedzenia (Ew. Mar. 6:35–36, NP). [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-czym-dysponujesz/">Pytania zmieniające życie: Czym dysponujesz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Pytanie, które może zaskoczyć</h4>
<p>Przyjrzałem się bliżej opisom sytuacji, w której Jezus naucza tłum ludzi. Robi się późno, a uczniowie przychodzą do Jezusa z taką radą: <em>Miejsce to jest puste i godzina już późna. Rozpuść ich [tłum słuchaczy], niech idą do okolicznych zagród oraz wsi i kupią sobie coś do jedzenia</em> (Ew. Mar. 6:35–36, NP). Wydawałoby się, że jest to jak najbardziej racjonalne i uzasadnione rozwiązanie. Jezus ma jednak inny plan. To będzie ważna życiowa lekcja dla Jego uczniów.</p>
<p>Na zadane pytanie Jezus odpowiada: <em>Wy dajcie im jeść</em> (Ew. Mar. 6:37, NP). Możemy sobie tylko wyobrazić zdziwienie i przerażenie na twarzach uczniów. Kto, my? My mamy nakarmić ten tłum ponad pięciu tysięcy osób? Zaczyna się nerwowe podliczanie środków i szukanie rozwiązań: <em>Czy mamy iść, nakupić chleba za dwieście denarów i dać im zjeść?</em> (Ew. Mar. 6:37, NP). (W przeliczeniu potrzebna uczniom suma to równowartość 8-miesięcznego dochodu najemnego pracownika). Nie ma żartów, to poważna inwestycja. Czy nasz Mistrz zdaje sobie sprawę z tego, o co nas prosi?</p>
<p>Wtedy Jezus zadaje im zaskakujące pytanie: <em>Ile macie chlebów?</em> (Ew. Mar. 6:38, NP). Po podliczeniu okazuje się, że dysponują pięcioma bochenkami i dwiema rybami. To wystarczy do nakarmienia zaledwie małej grupki osób. To jedynie kropla w morzu potrzeb. Cóż za dylemat!</p>
<p>Podczas gdy uczniowie skupiają się na tym, czego nie mają, Jezus uczy ich bardzo ważnej lekcji. Poprzez zadanie jednego pytania: <em>Ile macie chlebów?</em> Jezus motywuje do refleksji: czym dysponujecie?</p>
<h4>Syndrom „Gdybym tylko&#8230;”</h4>
<p>Co sprawia, że skupianie się na problemach jest takie kuszące? Dlaczego koncentrujemy się na brakach zamiast na potencjale tego, czym już dysponujemy? Częstą przyczyną takiego podejścia jest doświadczanie rozbieżności: z jednej strony mamy swoje potrzeby i oczekiwania, a z drugiej widzimy codzienną rzeczywistość różnych osób. Porównywanie się z innymi i myślenie o tym, jak wygląda ich życie, kariera oraz sukcesy, mogą prowadzić do frustracji i poczucia braku spełnienia. Jedną z konsekwencji takiej postawy jest zjawisko, które można określić jako syndrom „Gdybym tylko&#8230;”. Czy znasz to uczucie?</p>
<p>– Gdybym tylko miał więcej pieniędzy, to dopiero byłbym szczęśliwy.<br />
– Gdybym tylko był tak utalentowany, naprawdę czułbym się spełniony.<br />
– Gdybym tylko miał takie wykształcenie i pozycję, to dopiero mógłbym mieć wpływ.<br />
– Gdybym tylko dysponował takimi zasobami, mógłbym czegoś dokonać.</p>
<p>„Gdybym tylko&#8230;”. Koncentracja na czymś, co wydaje się być „brakiem” w naszym życiu, powoduje skupienie całej naszej uwagi na określonym problemie, a nie na rozwiązaniu. Jak zauważył Mark Twain, „to nie niewiedza stanowi problem, tylko fałszywe przekonania, co do których masz pewność, że są prawdziwe”. Racjonalizujemy sobie ten proces jako nieuniknioną część naszej codzienności. Skupiając się na tym, czego nie mamy, przestajemy doceniać to, czym naprawdę dysponujemy. Jaki jest rezultat? Żyjemy w oparciu o deficyty i braki. Ciągle czujemy się niedofinansowani, niedocenieni, niezauważeni. To tak, jakbyśmy podnosili białą flagę i ogłaszali światu wokół nas: „Poddaję się. Nic już się nie da zrobić. Taki już jestem i koniec. Taki już mój los&#8230;”. Być może uczniowie Jezusa czuli się podobnie, kiedy patrzyli na głodny tłum i skupiali się na tym, czego nie mieli: skąd na pustkowiu wziąć tyle chleba, żeby ich wszystkich nakarmić?</p>
<blockquote><p>Kiedy jesteś gotowy w zaufaniu poddać Bogu to, czym dysponujesz, możesz doświadczyć cudu Bożego działania</p></blockquote>
<h4>Nowa perspektywa – skupienie na zasobach</h4>
<p>Nasza praca nigdy nie jest dokończona, dopóki nie przeanalizujemy tego, czym dysponujemy, i do końca nie skorzystamy z tych zasobów. Zauważmy, że pytanie Jezusa skupia uwagę uczniów na zasobach już dostępnych. Wypływa z tego ważna lekcja: skoncentruj się na zasobach, które już masz do dyspozycji, zamiast na tym, co nie jest dostępne. Kiedy w ten sposób podejdziesz do problemu i uchwycisz się horyzontu wiary, uwolnisz się od zniewalającego syndromu „Gdybym tylko&#8230;”. Bardzo łatwo jest skupiać się na tym, czego nie posiadamy, w świecie codziennie zalewającym nas różnymi ofertami, produktami i informacjami, które rzekomo mają zaspokoić wszystkie nasze potrzeby.</p>
<p>Dopiero kiedy odkryjesz to, co już posiadasz i czym dysponujesz, a następnie powierzysz to Bogu, możesz oczekiwać Jego działania. Pięć bochenków chleba i dwie ryby w obliczu kilkutysięcznego tłumu wydają się zupełnie niewystarczające. Czy na pewno? <em>A On [Jezus] wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i pobłogosławił. Następnie łamał chleb i dawał swoim uczniom, a ci kładli go przed ludźmi. Także dwie ryby rozdzielił między siedzących. I jedli wszyscy – i nasycili się</em> (Ew. Mar. 6:41–42, NP). To, co wydawało się tak mało znaczące i tak nieadekwatne do potrzeb, okazało się dla Chrystusa zupełnie wystarczające, aby dokonać cudu pomnożenia.</p>
<p>We współczesnym świecie, który skupia się na tym, co spektakularne, mamy tendencję, aby nie dostrzegać i nie doceniać tego, co wydaje się małe i zwykłe. Natomiast Jezus wielokrotnie wskazuje na wielką wagę rzeczy małych – z perspektywy Królestwa Bożego. Odrobina zakwasu wystarcza, by całe ciasto zakwasić (zob. Ew. Mat. 13:33, Ew. Łuk. 13:21, 1 List do Kor. 5:6, List do Gal. 5:9). Malutkie ziarnko gorczycy zasiane w ziemi wyrasta na większe od wszystkich jarzyn i wypuszcza wielkie gałęzie (zob. Ew. Mar. 4:30–32). Wdowi grosz wrzucony do skarbony w świątyni znaczy więcej niż wielokrotnie wyższe darowizny ludzi, którzy dawali z tego, co im zbywało (zob. Ew. Mar. 12:41–44). W tym kontekście pięć zwykłych bochenków chleba i dwie ryby wystarczyły, aby nakarmić pięciotysięczny tłum, po czym zebrano jeszcze 12 koszy pełnych kawałków chleba i ryb. To praktyczny obraz tego, co może się zdarzyć, kiedy to, co zwykłe, zostaje poddane w ręce niezwykłego Boga.</p>
<h4>Czym dysponujesz?</h4>
<p>Warto zastanowić się nad praktycznym zastosowaniem tej zasady w swoim życiu. Jeśli skupisz się na tym, czym teraz dysponujesz, i powierzysz to Bogu, może się okazać, że te symboliczne pięć bochenków i dwie ryby (coś, co postrzegasz obecnie jako małe albo zwykłe) stanowią znacznie większy potencjał, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić.</p>
<p>Kiedy jesteś gotowy w zaufaniu poddać Bogu to, czym dysponujesz, możesz doświadczyć cudu Bożego działania. On cię stworzył i zna cię lepiej niż ktokolwiek inny. Możesz Mu powierzyć to, kim jesteś. I możesz oczekiwać Jego niezwykłego działania. Tak jak Mojżesz przed rozstąpieniem się Morza Czerwonego. Tak jak Dawid, który stawił czoła Goliatowi. Tak jak Jozue wokół murów Jerycha&#8230;</p>
<p>Nie chodzi tu tylko o wielkie życiowe decyzje i spektakularne działania. Chodzi o codzienne okoliczności życia, kiedy jesteś kuszony, by się poddać. Nie musisz żyć, ciągle usprawiedliwiając porażki rzekomymi brakami, wywieszając białą flagę. Wtedy nie żyjesz życiem, do którego zostałeś przeznaczony.</p>
<p>Jak myślisz – czy Jezus nie wiedział, ile bochenków chleba mają uczniowie? Oczywiście, że wiedział. Zadał to pytanie ze względu na nich. Zastanów się nad tym z tej perspektywy. Jezus tak naprawdę pyta dziś ciebie: Czym dysponujesz?</p>
<p>Bez względu na to, w jakiej obecnie jesteś sytuacji, zacznij od zastanowienia nad tym, jak możesz wykorzystać to, co już posiadasz – swoje zasoby materialne, społeczne, intelektualne i duchowe. Postaraj się spojrzeć na swoje życie z perspektywy Bożego przeznaczenia. Nie jesteś dziełem przypadku! Chodzi o to, aby przestać porównywać się z innymi, żyjąc w więzieniu o nazwie „Gdybym tylko&#8230;”. Zacznij żyć potencjałem, którym Bóg cię obdarował. Aby to przełożyć na konkretne, mierzalne efekty, zastanów się:</p>
<p>– Jaki jest jeden cel, który chcę osiągnąć, a wydaje się obecnie przekraczać moje siły?<br />
– Czym dysponuję obecnie?<br />
– Co mogę zrobić dzisiaj, aby przybliżyć się do realizacji tego celu?<br />
– Czy oczekuję, że Bóg może wykorzystać moje zasoby i dokonać cudu?</p>
<p>Skup się na tym, co już masz, kim jesteś, w jakim miejscu jesteś – i powierz to wszystko Bogu, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych.</p>
<h6>Bibliografia:<br />
1. T. Stoltzfus, Sztuka zadawania pytań w coachingu, Wrocław 2012.<br />
2. A. Nelson, Coached by Jesus, Brentwood 2010.<br />
3. M.B. Copenhaver, Jesus is the Question, Nashville 2014.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-czym-dysponujesz/">Pytania zmieniające życie: Czym dysponujesz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-czym-dysponujesz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pytania zmieniające życie: Dlaczego się martwisz?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Jul 2016 12:53:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Kowalewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1974</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sztuka zadawania pytań Czy uświadamiamy sobie, że w Ewangeliach Jezus zadał aż 307 różnych pytań? Co ciekawe, samemu Jezusowi zadano tylko 183 pytania. W tekście wszystkich Ewangelii znajduje się wiele pytań. Przedmiotem badań biblistów były dotąd raczej wypowiedzi twierdzące, a nie pytania. Pytania traktowano często jako dodatkowy element kompozycyjny. Założono, że niewiele wnoszą, jeśli chodzi [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/">Pytania zmieniające życie: Dlaczego się martwisz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Sztuka zadawania pytań</h4>
<p>Czy uświadamiamy sobie, że w Ewangeliach Jezus zadał aż 307 różnych pytań? Co ciekawe, samemu Jezusowi zadano tylko 183 pytania. W tekście wszystkich Ewangelii znajduje się wiele pytań. Przedmiotem badań biblistów były dotąd raczej wypowiedzi twierdzące, a nie pytania. Pytania traktowano często jako dodatkowy element kompozycyjny. Założono, że niewiele wnoszą, jeśli chodzi o zrozumienie głównego przesłania. A jeśli pytania Jezusa nie są jedynie środkiem stylistycznym, elementem narracji Ewangelii, a raczej stanowią ważny czynnik kształtowania duchowej formacji?</p>
<blockquote><p>W przeciwieństwie do udzielania rad lub pouczania – pytania zmuszają do myślenia i motywują do działania w oparciu o własne wnioski</p></blockquote>
<h4>Jaka zatem korzyść wynika z zadawania pytań?</h4>
<p>W przeciwieństwie do udzielania rad lub pouczania – pytania zmuszają do myślenia. Pytania prowadzą do formułowania odpowiedzi, w które sami wierzymy, i motywują do działania w oparciu o własne wnioski. Zadawanie pytań chroni więc przed biernym przyjmowaniem tego, co mówią inni. Ponadto zadawanie pytań przeciwdziała stagnacji oraz inspiruje do energicznego zastosowania zdolności twórczych w celu rozwiązania problemu. Pytania mogą często prowadzić do odpowiedzi, których się nie spodziewamy. Pytania uzdalniają do odkrywania możliwości wcześniej niedostrzeganych i uwalniania potencjału.</p>
<p>Warto wziąć przykład z Jezusa Chrystusa, który był mistrzem w zadawaniu trafnych pytań. Jego pytania mają głęboki sens; dotyczą różnych sfer życia: tożsamości, powołania, wartości, wiary i wątpliwości, pieniędzy, pracy, zdrowia, nadziei na przyszłość, troski o innych, wieczności&#8230; Pytania te stanowią zaproszenie do zatrzymania się i pomyślenia o najgłębszych pragnieniach. Umożliwiają zastanowienie się nad tym, co nadaje wartość i znaczenie naszej egzystencji, pomagają w refleksji nad wyjątkowością tego, kim jesteśmy i do czego zostaliśmy stworzeni. Warto więc przyjrzeć się pytaniom, które zadawał Jezus. Jeśli przyjmiemy Jego zaproszenie, z pewnością zmieni to nasze życie.</p>
<blockquote><p>Zmartwienia o jutro okradają nas z błogosławieństwa tego, co Bóg ma dla nas na dzisiaj</p></blockquote>
<h4>Dlaczego się martwicie?</h4>
<p>Pośród zgiełku codzienności, natłoku zadań do wykonania, maili do napisania, uaktualniania statusu, spotkań do odbycia, życia pod ciągłą presją, aby być kimś i ciągle na bieżąco – pytanie Jezusa „Dlaczego się martwicie?” wydaje się bardzo aktualne. Pojawia się ono w Ewangelii Mateusza 6:24–34 w różnych formach. Jezus kieruje te słowa do swoich uczniów. Nie mieli oni jednak monopolu na zmartwienia i troski, są one bowiem zjawiskiem uniwersalnym. Każdy z nas doświadcza w swoim życiu zmartwień.</p>
<p>Zanim przejdziemy dalej, zastanów się przez chwilę: Ile czasu poświęcam na martwienie się o różne sprawy? O co najczęściej się martwię w swoim życiu? Co wynika z tego zamartwiania się? Zadanie samemu sobie tych pytań jest bardzo ważne. Każdy z nas – jeśli będziemy ze sobą szczerzy – ma sprawy, o które się martwi i troszczy. Jezus nie podważa tego faktu. Wskazuje jednak, że martwienie się w niczym tak naprawdę nie pomaga, a wręcz może nas ograniczać. Jest ono często inną twarzą strachu. Zamartwianie łączy się z obawami przed utratą czegoś, co jest dla nas wartościowe. Pytania Jezusa dotyczą zagadnienia znacznie głębszego – na czym budujemy naszą prawdziwą wartość:</p>
<ul>
<li><em>Bo czy życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż okrycie?</em> (w. 25, NP).</li>
<li><em>Czy wy nie jesteście dużo ważniejsi niż [</em>ptaki]? (w. 26, NP).</li>
<li><em>Kto z was, pomimo ciągłej troski, może swoje życie wydłużyć choćby o godzinę?</em> (w. 27, NP).</li>
</ul>
<h4>Na co mamy wpływ?</h4>
<p>Problem tkwi często w tym, że martwimy się o rzeczy, na które nie mamy wpływu. Nasze zmagania wzbudzają w nas strach i odwracają uwagę od tego, na co realnie mamy wpływ. W efekcie zmartwienia o jutro okradają nas z błogosławieństwa tego, co Bóg ma dla nas na dzisiaj.</p>
<blockquote><p>Kiedy świadomie przestajemy się martwić, skupiamy naszą uwagę bardziej na Bogu, który dokładnie zna nasze potrzeby</p></blockquote>
<p>W tym właśnie kontekście pojawia się pytanie: „Dlaczego się martwicie?”. Chrystus zachęca nas, byśmy spojrzeli na swoje życie poprzez pryzmat wiary i uchwycili się Jego panowania w naszym życiu. Zrezygnowanie z martwienia się nie oznacza więc braku odpowiedzialności. Kiedy świadomie przestajemy się martwić, skupiamy naszą uwagę bardziej na Tym, który panuje nad wszystkim, Tym, który jest istotą i źródłem życia&#8230; na Bogu, który dokładnie zna nasze potrzeby.</p>
<h4>W życiu musi być coś więcej&#8230;</h4>
<p>Jezus mówi do każdego z nas: <em>Dlatego nie martwcie się i nie zastanawiajcie: Co będziemy jeść? Co będziemy pić? W co się ubierzemy? O to wszystko kłopoczą się narody. Wasz Ojciec w niebie wie, że tego wszystkiego potrzebujecie</em> (w. 31–32, NP). On wie, czego dokładnie potrzebujesz i kiedy&#8230;</p>
<p>W życiu musi być coś więcej niż tylko jedzenie, picie i ubiór, prawda? Wszyscy odczuwamy potrzebę „czegoś więcej”. Żyjemy w świecie marketingu i nieustannej reklamy, które ukazują nasze pragnienia w kategoriach materialnych – więcej kupić, zarobić, osiągnąć. A jeśli nie o to w życiu chodzi? A jeśli wszechświat został stworzony tak, abyśmy prawdziwego spełnienia w życiu mogli doświadczyć tylko poprzez poddanie się Stwórcy?</p>
<p>Jezus wskazuje na szerszą perspektywę Królestwa Bożego: <em>Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, gdyż jutro zatroszczy się o siebie. Dzień dzisiejszy ma dość własnych kłopotów</em> (w. 33–34, NP). Królestwo Boże oznacza panowanie Boga nad każdą sferą naszego życia i wymaga codziennego intencjonalnego procesu poddawania się temu panowaniu. Apostoł Paweł opisuje, jak to wygląda w praktyce: <em>Przestańcie martwić się o cokolwiek. Raczej w każdej sprawie, gdy się modlicie i prosicie, z wdzięcznością przedstawiajcie swoje potrzeby Bogu. A pokój Boży, którego nie ogarnie żaden umysł, będzie w Chrystusie Jezusie strzegł waszych serc oraz myśli</em> (List do Filip. 4:6–7, NP).</p>
<h4>Zastosowanie w praktyce</h4>
<p>Czy myślisz, że istnieje taka sytuacja, problem czy wyzwanie, które przerastałoby Boże możliwości? Martwienie się często podważa nasze poczucie wartości. Odwraca nasz wzrok od tego, co w życiu naprawdę istotne. W świetle wspomnianego pytania Chrystusa zapraszam do podjęcia praktycznego wyzwania:</p>
<ul>
<li>Zapisz trzy rzeczy, o które najczęściej się martwisz.</li>
<li>Jak te zmartwienia odzwierciadlają twoje wartości? Czy warto coś zmienić?</li>
<li>Zaproś Boga do tych sfer swojego życia i doświadcz, czego On może dokonać <em>według swego bogactwa w chwale</em> (List do Filip. 4:19, NP).</li>
</ul>
<p>Spróbuj w ciągu kolejnych dni wdrożyć ten program w życie. Zobaczysz, że stosując to podejście, zyskasz nową perspektywę spojrzenia na troski codzienności.</p>
<h6>Źródła:<br />
1. M.B. Copenhaver, Jesus is the Question. Nashville 2014.<br />
2. J. Dear, The Questions of Jesus. Maryland 2004.<br />
3. T. Stoltzfus, Sztuka zadawania pytań w coachingu. Wrocław 2012.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/">Pytania zmieniające życie: Dlaczego się martwisz?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/pytania-zmieniajace-zycie-dlaczego-sie-martwisz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
