<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Piotr Gąsiorowski &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/piotr-gasiorowski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Wed, 24 Feb 2021 12:02:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Jak dobrze pokierować zmianami?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Aug 2019 09:31:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Gąsiorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2801</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy we współczesnym, tak szybko zmieniającym się świecie, istnieje jakaś zasada na zachowanie biblijnych wartości i adekwatne funkcjonowanie? Świat wokół nas wciąż podąża za czymś nowym, poszukuje nowych rozwiązań. Czy w takiej rzeczywistości człowiek wierzący powinien opierać się zmianom, czy raczej próbować się w nich odnaleźć? Świat pełen zmian Zmiany nie są naszym wyborem, ale [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/">Jak dobrze pokierować zmianami?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czy we współczesnym, tak szybko zmieniającym się świecie, istnieje jakaś zasada na zachowanie biblijnych wartości i adekwatne funkcjonowanie? Świat wokół nas wciąż podąża za czymś nowym, poszukuje nowych rozwiązań. Czy w takiej rzeczywistości człowiek wierzący powinien opierać się zmianom, czy raczej próbować się w nich odnaleźć?</p>
<h3>Świat pełen zmian</h3>
<p>Zmiany nie są naszym wyborem, ale raczej sednem istnienia. Heraklit powiedział, że „wszystko przemija, prócz zmiany”. Na zmianie oparte jest funkcjonowanie świata. Kolejne pory roku, dni w kalendarzu, dzień i noc; wszystko to jest zmianą, w której każdy człowiek funkcjonuje. Pytanie więc o zmianę nie powinno skupiać się na jej wprowadzeniu lub nie, lecz odnosić się do naszej postawy w obliczu zachodzących zmian.</p>
<p>Wybierając zmianę, przemieniasz ją w rozwój. Nie wybierając zmiany, nie powstrzymasz jej. Nie sprawisz też, że stanie się ona źródłem rozwoju. Zmiana jest konieczna, bo teraźniejszość trwa tylko chwilę. Gdy nie wykorzystasz zmiany, przyszłość będzie konsekwencją niewykorzystanego momentu. Winston Churchill był przekonany, że: „W życiu każdego człowieka pojawia się pewna szczególna chwila, dla której przyszedł na świat (…), gdy ją wykorzysta (…), jest to dla niego najwspanialszy czas!”. Człowiek wierzący nie może stać w opozycji do zachodzących zmian, ale musi w nich odgrywać kluczową rolę!</p>
<blockquote><p>Zmiana jest istotą i naturalnym sposobem funkcjonowania. By móc zmieniać świat, trzeba być zmienionym</p></blockquote>
<h3>Przemianiajcie się</h3>
<p>Jeśli chcemy być ludźmi pełnymi przemienionego życia i mocy, musimy otworzyć się na zmiany, aby nie stać się ich ofiarą. Tym bardziej że zmiana jest wpisana również w istotę chrześcijańskiej wiary. Gdy Pan Jezus rozpoczynał swoją publiczną działalność, w swoim pierwszym nauczaniu wezwał słuchaczy, i wzywa nas dzisiaj: Przemieniajcie się (w polskim tłumaczeniu greckie Metanoia zostało przetłumaczone jako „upamiętajcie się”, co nie oddaje w pełni znaczenia tego słowa). Chrystus woła: „Musicie się zmieniać, gdyż przybliżył się do was nowy porządek rzeczy. Przybliżyło się do Was Królestwo Boże, gdzie każdy jest mile widziany, ale nikt nie pozostanie taki sam!”. Zmiana jest istotą i naturalnym sposobem funkcjonowania. By móc zmieniać świat, trzeba być zmienionym. Aby być zmienionym, trzeba się zmieniać!</p>
<h3>Jak wprowadzać?</h3>
<p>Lew Tołstoj w swojej powieści zauważył: „Każdy chce zmieniać świat, ale nikt nie chce zmieniać siebie”. Wprowadzanie zmiany bez zmieniania siebie to hipokryzja, która jest obca chrześcijaństwu. Pan Jezus sam poddał się przemianie, aby następnie wprowadzić zmianę. Jako chrześcijanie nie powinniśmy więc zadawać sobie pytania: „Czy wprowadzać zmianę?”, ale raczej, jak ją wprowadzać, aby zachować jej istotę. Tylko wtedy pozostaniemy ludźmi prawdziwie zaangażowanymi. Choć nasze życie w dużej mierze zależy od okoliczności, jakie nam się przydarzają, to w większym stopniu zależy ono od naszych decyzji. Zmiana jest zjawiskiem obiektywnym. Czy zatem chcemy się w niej odnaleźć i mieć na nią wpływ, czy raczej stać się jej ofiarą?</p>
<h3>Odpowiednie podejście</h3>
<p>Gdy Apostoł Paweł przebywał w Atenach, znalazł się w nieznanym świecie, w obcej kulturze i religii. Czy potrafił się do tego dostosować, aby zwiastować Boga, o jakim ludzie tam żyjący jeszcze nie słyszeli? Tak, ale zanim to uczynił, najpierw poznał, z czym ma do czynienia. Nie podobało mu się to, co zobaczył. Jednak mimo swojego wewnętrznego oporu okazał Ateńczykom szacunek; został też wyróżniony zaproszeniem i chciano go wysłuchać. Swojej przemowy nie rozpoczął od pogardliwej krytyki zakłamania i zwiedzenia, w jakich żyli słuchacze, lecz odwołał się do ich potrzeby, jaką mieli, oddając cześć bóstwom. Czy Paweł ustalił jakiś wzorzec? Poznać, szanować, zaprezentować? Być może tak, choć wydaje się, że nic nie dorówna standardom Jezusa Chrystusa, który wyparł się samego siebie, aby wprowadzić zmianę w nasze życie.</p>
<h3>Odnaleźć się w zmianie</h3>
<p>Zmiana i to, jak się w niej odnajdziemy, jest naszą najlepszą inwestycją w przyszłość! To sposób na pozostanie na fundamencie stałych wartości, zwiastując z taką samą mocą tego samego Chrystusa, zbawienie i łaskę, miłość i przebaczenie – a te mają moc zmieniania! Takie jest nasze powołanie: wprowadzać zmianę, wskazywać jej konieczność. Chrześcijaństwo nie jest „starodawne”, nie jest też „nowoczesne”, jest po prostu wieczne!</p>
<blockquote><p>Zmiana i to, jak się w niej odnajdziemy, jest naszą najlepszą inwestycją w przyszłość!</p></blockquote>
<p>Musimy szukać nowych metod i nowych sposobów, aby zachować i ochronić to, co niepodważalne i niezbywalne. Zmieniająca się rzeczywistość jest faktem. Dlatego: „Jeśli chcesz dotrzeć do miejsc, w których jeszcze nie byłeś, musisz myśleć sposobami, jakimi nigdy nie myślałeś” (John C. Maxwell). Należy poszukać sposobu, aby zostać wysłuchanym; w tym jako przykład posłużył nam Apostoł Paweł w Atenach. Wydaje mi się, że najlepsze, co ‑ jako ludzie wierzący ‑ możemy zrobić, to nie tylko wprowadzać zmianę, lecz także stać się liderami zachodzących zmian, wyznaczać ich kierunek i zakres, ale także wskazywać to, czego nie wolno zmieniać.</p>
<h3>„Tam” lepsze od „tutaj”</h3>
<p>Lider widzi więcej i dalej niż pozostali; ma wyraźny cel i wizję, potrafi jasno i wyraźnie opisać rzeczywistość. Pokazuje też, dlaczego nie można w tej rzeczywistości pozostać. Wprowadzając zmianę, musimy wskazywać kierunek, w jakim będziemy podążać; pokazywać, jak będzie wyglądało nasze „tam” – gdy już dotrzemy do celu. Równie ważne jest pokazanie, dlaczego nie możemy zostać „tutaj”. Zmiany przychodzą, czy nam się to podoba, czy nie. I nawet podjęcie decyzji o niepodejmowaniu zmian nie sprawi, że zmiany nie nadejdą. A wtedy, kiedy mamy z nimi do czynienia, nasza sytuacja staje się produktem zmian, a my sami nie działamy proaktywnie.</p>
<h3>Niechęć wobec zmiany</h3>
<p>Mojżesz otrzymał zadanie od Boga. Wydawało się, że nie będzie kłopotu z wprowadzeniem oczekiwanej i wymodlonej zmiany. Jednak gdy Mojżesz przedstawił plan całemu narodowi, nie trzeba było dużo czasu, aby pojawiła się niechęć do wprowadzanych zmian. Zabrakło determinacji i zaangażowania w zmieniającą się rzeczywistość. Dlaczego? Z całą pewnością to skomplikowany problem. Jednak najważniejsze jest to, jak szybko naród zapomniał, dlaczego mieli poddać się zmianie. Bóg usłyszał ich wołanie i nie chciał, aby tkwili dłużej tam, gdzie się znajdują. Jednak naród szybko o tym zapomniał. Gdy miejsce, w którym mieli się znaleźć „traciło blask”, a codzienność wydawała się trudna, wracali wspomnieniami do przeszłości, którą traktowali selektywnie i nieprawdziwie. Tracąc zapał, zafałszowali swoją rzeczywistość.</p>
<h3>Prawda o rzeczywistości</h3>
<p>Jednym z naszych najważniejszych zadań jest zdefiniowanie rzeczywistości, pokazanie całej prawdy o niej i wskazanie przyczyn, dlaczego nie można zostać „tutaj”, a trzeba wyruszyć „tam”. Chodzi nie tylko o wykorzystanie chwili. Musimy pamiętać, że aby przyszłość była taka, jaką chcemy, naszym zasobem jest nasze „dzisiaj”. Przeszłość nie poddaje się zmianom. Z tym, co było, już niewiele da się zrobić. Oczywiście, należy wyciągnąć wnioski, gdy trzeba wyznać błędy przeszłości Bogu i pokutować za nie, bo to On i tylko On jest władny uwolnić nas z tego, co było. Ale Bóg chce, abyśmy właściwe zatroszczyli się o to, co mamy, i osiągnęli to, co On dla nas przygotował.</p>
<h3>Dzień dzisiejszy</h3>
<p>Jezus Chrystus w swoim nauczaniu zachęca nas do skupienia się na obecnym dniu (Ew. Mat. 6:24–34), gdyż to, co nadejdzie, będzie jego konsekwencją. Choć nasza teraźniejszość jest wynikiem tego, co było – nasza przyszłość będzie wynikiem tego, co jest teraz. Dlatego musimy pamiętać nie tylko o pięknej, danej nam od Boga wizji, ale także o pokazaniu rzeczywistości i wyjaśnieniu, dlaczego nie możemy w niej pozostać.</p>
<p>Wprowadzanie zmiany musi zacząć się od uświadomienia sobie, jak pozbawione sensu jest pozostawanie „tutaj”, które już jutro będzie nieodwracalną przeszłością! Nie zastanawiajmy się więc, czy wprowadzać zmiany, czy nie, ale jak nimi pokierować i jak się w nich odnaleźć, aby nie dryfować bez celu, tylko zrealizować Bożą wizję przemienionego świata!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/">Jak dobrze pokierować zmianami?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/jak-dobrze-pokierowac-zmianami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lider i jego misja</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/lider-i-jego-misja/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Aug 2019 11:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Gąsiorowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://ni.chfzim.atthost24.pl/?p=2420</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zaczynamy z wizją końca. I w jakimś sensie w elementarzu lidera, jak napisał Stephen Covey, zajmujemy się nawykami skutecznego przywództwa. Wizja, będąc obrazem przyszłości – którą chcemy widzieć zmienioną przez działanie naszej organizacji – determinuje misję, wyznaczane cele, określane priorytety, przyjmowaną strategię i procedury. Będąc zawsze ważną, wizja musi zostać odzwierciedlona w misji, jaką lider [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/lider-i-jego-misja/">Lider i jego misja</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczynamy z wizją końca. I w jakimś sensie w elementarzu lidera, jak napisał Stephen Covey, zajmujemy się nawykami skutecznego przywództwa. Wizja, będąc obrazem przyszłości – którą chcemy widzieć zmienioną przez działanie naszej organizacji – determinuje misję, wyznaczane cele, określane priorytety, przyjmowaną strategię i procedury. Będąc zawsze ważną, wizja musi zostać odzwierciedlona w misji, jaką lider i dana organizacja przyjmują.</p>
<h3>Wiarygodność misji</h3>
<p>Misja jest wiarygodna, gdy: 1. wyznacza kierunek, 2. wyraża marzenia i wyzwania, 3. strategia jej realizacji jest wiarygodna, 4. jest zwięzłym opisem szczególnej i niepowtarzalnej roli, jaką każdy lider wraz ze swoją organizacją chcą spełniać. Jak więc można opisać lidera, który nie tylko ma misję, ale także jest jej świadomy i potrafi ją zrealizować? Na czym polega misja każdego lidera, każdego przywódcy w kontekście kościoła, wspólnoty czy organizacji chrześcijańskiej? A jeśli zgodzimy się co do najpowszechniej stosowanej definicji przywództwa – że jest to wywieranie wpływu – to w zasadzie to pytanie dotyczy każdego świadomie wierzącego człowieka. Misja?!</p>
<h3>Kierunek działań</h3>
<p>Bezdyskusyjnie najlepszym liderem do podglądania i naśladowania jest osoba Jezusa. Jaki więc był kierunek Jego działalności? Czy da się go określić? Gdy zadał apostołom pytanie – najpierw: za kogo ludzie Go uważają, a ostatecznie: kim dla nich jest, z ust Piotra otrzymał satysfakcjonującą Go odpowiedź. Piotr wyznał: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego!”. W ten sposób powiedział: „Jezu, jesteś Namaszczonym, Obecnym ratunkiem dla stworzenia. Przynosisz życie i wolność”. I choć niestety wielu widziało to inaczej, Mesjasz przyszedł, aby odnaleźć to, co zaginęło, i odnowić to, co zostało zniszczone. Gdy Chrystus mówił sam o sobie, podkreślał, że przyszedł, aby służyć, a nie aby Jemu służono. Zapewniał, że w Królestwie Bożym, które wraz z Nim nadeszło, istnieją inne normy wielkości i znaczenia: pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi. Mówił, że bohaterstwo nie polega na zabijaniu wrogów, ale na miłowaniu ich. A prawdziwa siła i moc nie leżą w mieczu i broni, ale w wybaczeniu i służbie. Wszystko to jasno i wyraźnie pokazywało – i niezmiennie pokazuje – że chrystusowa misja jest zwrócona w stronę człowieka.</p>
<h3>Skupienie na człowieku</h3>
<p>Jezus przyszedł i ogłosił, że wraz z Nim przybliżyło się Królestwo Boże, jednak nie był On skupiony na strategiach, procedurach, sposobach zarządzania. Nie budował imperium religijnego, ale każdego dnia, w każdym słowie był ukierunkowany na ludzi. To On, gdy modlił się o tych, którzy mieli kontynuować Jego dzieło, wołał: „Ojcze, nie zabieram ich ze sobą, ale zostawiam ich tutaj, bo choć nie są z tego świata, mają na nim pozostać, aby i inni mogli poznać prawdziwego i jedynego Boga”. Kierunek określony w misji Jezusa to działanie skierowane na zewnątrz. Lider z misją to ten, który w swoim działaniu nie jest skupiony na sobie i na swojej organizacji. Nie oznacza to, że o nią nie dba, ale wie, że zadaniem lidera jest odnaleźć drugiego człowieka. Peter Drucker, choć nie wiadomo, czy uczył się od Jezusa, w jednej z najbardziej znanych swoich publikacji o przyczynach nieskuteczności liderów napisał, być może patrząc ma modlitwę Jezusa: „Organizacja, inaczej niż zwierzę, nie jest celem sama dla siebie i nie odnosi sukcesu przez sam fakt kontynuacji gatunku. Organizacja jest organem społecznym i spełnia się poprzez swój wkład w środowisko społeczne” <sup>[1]</sup>.</p>
<h3>Marzenia lidera</h3>
<p>Misja naszego Nauczyciela, Chrystusa, była i jest skierowana w twoją i moją stronę. On nigdy nie był skupiony na sobie! A jak misja Chrystusa wyrażała Jego marzenia i odzwierciedlała wyzwania? W swoim nauczaniu Jezus poświęcił sporo czasu wyzwaniom, przed jakimi stanie Jego Kościół. Mówił o fałszywych prorokach, o wilkach w owczej skórze, a nawet o tych, którzy, choć będą się powoływać na Jego Imię, pozostaną Mu nieznani i obcy. A jakie Jezus miał marzenia? To zadziwiające, ale w zasadzie od ich przedstawienia rozpoczął swoją działalność. Zadeklarował, że Jego marzeniem są ubodzy w duchu. Nie oznacza to tych, którzy mało posiadają, ale tych, którzy wiedzą, co mają, i nie wynoszą się nad innych. Mówił, że Jego marzeniem są ci, którzy potrafią smucić się losem innych, bo oni będą pocieszeni. Ogłaszał, że marzy o cichych, którzy posiądą ziemię, o szukających sprawiedliwości i miłosiernych. O takich, którzy są czystego serca, czynią pokój i są wytrwali w służbie, nawet jeśli spotykają ich prześladowania. Tacy zostaną nagrodzeni. Świadomość tego, o czym marzył Jezus, jest szczególnie ważna dla współczesnych liderów, którzy pragną misji odzwierciedlającej marzenia naszego Mistrza.</p>
<h3>Lider zdaniem współczesnej kultury</h3>
<p>Współczesna kultura promuje inne marzenia – marzenia Jezusa zdaje się zamieniać na następujące: „Marzymy o bogactwie, bo to nam daje władzę. Trzeba być ślepym i niewrażliwym na ból innych, gdyż pociecha jest tylko dla słabych. Naszym marzeniem są silni i wpływowi, bo tylko tacy potrafią zadbać o swoje dziedzictwo. Marzymy o takich, którzy są przekonani o swojej zawsze słusznej racji, bo to oni będą nasyceni. Marzymy o nieugiętych w egzekwowaniu prawa, bo nie wiedzą, czym jest wątpliwość. I w końcu marzymy o tych, którzy nie mają świadomości samych siebie, bo tacy nie muszą przejmować się Bogiem”. Nietrudno dostrzec, że powyższe marzenia wpisane w misję Chrystusa to słowa Jego błogosławieństw z Kazania na górze. Natomiast te prezentowane przez współczesną kulturę są ich negatywnymi odpowiednikami <sup>[2]</sup>.</p>
<blockquote><p>Lider z misją to ten, który w swoim działaniu nie jest skupiony na sobie i na swojej organizacji. Nie oznacza to, że o nią nie dba, ale wie, że zadaniem lidera jest odnaleźć drugiego człowieka</p></blockquote>
<h3>Realizacja misji</h3>
<p>A co z procesem realizacji? Jak w deklaracji swojej misji przedstawił Jezus strategię jej realizacji? Odwołał się do dwóch istotnych elementów. Gdy już zapewnił swoich słuchaczy, że wszystko, co robi, jest skierowane na nich, gdy wyraził swoje marzenia, które również dotyczyły ludzi, przedstawił im rzeczywistość. Nie obiecywał łatwej i przyjemnej drogi. Mówił o przeciwniku, który krąży jak lew ryczący. Opowiadał o tych, którzy będą mieli złe intencje i złe zamiary. Będą wrogo nastawieni i nie zawahają się użyć kłamstwa i nieprawdy. Przedstawił jednak także proces, w jakim chce, aby Jego misja została zrealizowana. Powiedział: „Gdy poproszą was o szatę, dajcie im i płaszcz, a gdy każą wam nieść nie swój ciężar przez jedną milę, pójdźcie i kolejną. Gdy będą wam złorzeczyć, wy macie dobrze mówić o innych. A gdy zapałają nienawiścią, wy im odpłacajcie miłością, za wszelkie zło odpłacajcie dobrem”. To jest strategia misji Jezusa. Nie było i nigdy nie będzie innej!</p>
<h3>Misja rozwoju</h3>
<p>Bóg, choć stworzył nas na swój obraz i swoje podobieństwo, każdego z nas uczynił niepowtarzalnym, jedynym i wyjątkowym. Wyjątkowość i niepowtarzalność tego, co jest do zrobienia, zawarł Jezus nie w odmienności zadań, ale w ludzkiej różnorodności i wyjątkowości każdego z nas. Każdy, będąc wyjątkowym, poprzez to, kim jest w Chrystusie, ma wyjątkowe i niepowtarzalne zdanie do wykonania. Zadanie to odzwierciedla wizję naszego Pana i Mistrza, aby odnaleźć to, co zaginęło, i doprowadzić do poznania prawdy i rozwoju, do pełni danego nam przez Boga potencjału.</p>
<p>Czy zatem bycie liderem z misją, która odzwierciedla pragnienia, marzenia i cele Pana Jezusa, jest możliwe? Tak, ale nie da się zrobić tego samemu. Liderzy potrzebują siebie nawzajem, bo każdy, będąc niepowtarzalnym i wyjątkowym, ma do zaoferowania coś niepowtarzalnego i wyjątkowego innym liderom – możemy się od siebie uczyć.</p>
<h6>Źródła:<br />
1. Peter F. Drucker, Menedżer skuteczny, MT Biznes, 2004.<br />
2. www.metodyzm.pl, 17.10.2014, Marta Shaw.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/piotr-gasiorowski/lider-i-jego-misja/">Lider i jego misja</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twórcza postawa wobec zmian</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2016 16:22:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Gąsiorowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1774</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wyrażone słowami Johna Maxwella przekonanie odnosi się do zmian – których nie tylko w zdecydowanej większości nie lubimy, ale które są sprzeczne z naszą naturą. Choć z drugiej strony zmiany nie są naszym wyborem, a raczej istotą istnienia. Heraklit powiedział, że wszystko przemija prócz zmiany. Na zmianie oparte jest funkcjonowanie świata. Kolejne pory roku, kolejne [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/">Twórcza postawa wobec zmian</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Wyrażone słowami Johna Maxwella przekonanie odnosi się do zmian – których nie tylko w zdecydowanej większości nie lubimy, ale które są sprzeczne z naszą naturą. Choć z drugiej strony zmiany nie są naszym wyborem, a raczej istotą istnienia. Heraklit powiedział, że wszystko przemija prócz zmiany. Na zmianie oparte jest funkcjonowanie świata. Kolejne pory roku, kolejne dni w kalendarzu, dzień i noc – wszystko to jest zmianą, w której każdy człowiek funkcjonuje. A więc pytanie o zmianę nie powinno dotyczyć jej wprowadzenia lub niewprowadzenia, ale raczej przyjmowanej przez nas postawy w obliczu tego, co nieuniknione.</p>
<h4>Proces, który przynosi sukces</h4>
<p>Wybierając zmianę, przemieniasz ją w rozwój! Nie wybierając jej, i tak jej nie powstrzymasz i nie sprawisz, że nie nadejdzie. Zmiana jest konieczna, ponieważ teraźniejszość trwa tylko chwilę. Gdy jej nie wykorzystasz, przyszłość będzie konsekwencją niewykorzystanego momentu. Winston Churchill był przekonany, że w życiu każdego człowieka pojawia się pewna szczególna chwila, dla której przyszedł na świat – gdy ją wykorzysta, jest to dla niego najwspanialszy czas!</p>
<blockquote><p>Przeszłość nie poddaje się zmianom. Z tym, co było, już niewiele da się zrobić</p></blockquote>
<p>Gdy Pan Jezus rozpoczynał swoją publiczną działalność, w swoim pierwszym nauczaniu wezwał słuchaczy – i wzywa nas dzisiaj: „Przemieniajcie się” (w polskim tłumaczeniu greckie<em> metanoia</em> zostało przetłumaczone jako <em>upamiętajcie się</em>, co nie oddaje w pełni znaczenia tego słowa). Chrystus woła: „Musicie się zmieniać, gdyż przybliżył się do was nowy porządek rzeczy. Przybliżyło się do was Boże Królestwo, w którym każdy jest mile widziany, ale nikt nie pozostanie taki sam!”. W Królestwie Bożym zmiana i zmienianie się są istotą i naturalnym sposobem funkcjonowania. Warto jednak pamiętać, że Jezusowa <em>metanoia</em> nie odnosiła się do jakiegoś jednorazowego aktu w życiu człowieka. Jezus nie uczył o zestawie zachowań, których spełnienie zapewni człowiekowi ciągłą zmianę. Uczył, że jest to proces, w którym nie tylko bierzemy udział, ale którego jesteśmy częścią. Zbyt często chcemy zmieniać otaczającą nas rzeczywistość z pominięciem nas samych. Lew Tołstoj w jednej z powieści napisał: „Każdy chce zmieniać świat, nikt nie chce zmieniać siebie”.</p>
<h4>Lider zmiany – zmiana w liderze</h4>
<p>Proces zwany zmianą dotyczy nie tylko świata wokół lidera, ale też jego samego. Brak akceptacji tego faktu sprawia, że zbyt często liderzy przypominają znaki drogowe. Choć udzielają właściwej i potrzebnej informacji, sami nie ruszają z miejsca. Wprowadzanie zmiany lub raczej nadawanie jej właściwego kierunku, wymiaru, zakresu wymaga od lidera zaakceptowania, że zmiana będzie miała wpływ również na niego samego. To proces, któremu każdy z nas musi być poddany. Tylko wtedy stanie się on naszym naturalnym środowiskiem, świadomym zarządzaniem tym, co nas spotyka.</p>
<blockquote><p>Dla liderów istotne jest pytanie, jak zachęcić ludzi do świadomego wejścia w zmianę i zarządzania nią</p></blockquote>
<p>Bez świadomego udziału w zmianie stajemy się jej ofiarą, a nie współtwórcą. Stephen Covey, poruszając zagadnienie nawyków, podkreślał m.in. znaczenie postawy proaktywnej, czyli takiej, w której nie jesteśmy bierną konsekwencją, bierną reakcją na to, co się nam przydarza, ale zanim podejmiemy działanie, zastanawiamy się, jak to zrobić. Na drugim biegunie znajduje się postawa reaktywna, która charakteryzuje się biernością, automatyczną reakcją na to, co nas spotyka. Bo choć nasze życie w dużej mierze zależy od sytuacji i okoliczności, jakie się nam przydarzają, w dużo większym stopniu zależy ono od decyzji, jakie podejmujemy. Zmiana jest zatem zjawiskiem istniejącym obiektywnie. Tylko czy chcesz w tej zmianie się odnaleźć i mieć na nią wpływ – czy raczej staniesz się jej ofiarą?</p>
<h4>Kierunek podróży</h4>
<p>Zmiana oraz to, jak się w niej odnajdziemy, jest naszą najlepszą inwestycją w przyszłość. Dlatego pytanie, czy warto wprowadzać zmianę, traci na znaczeniu. Powinno ono brzmieć: Jak mogę się odnaleźć w zachodzących zmianach? Dla liderów równie istotne jest pytanie, jak zachęcić ludzi do świadomego wejścia w zmianę i zarządzania nią.</p>
<blockquote><p>Jezus chce, abyśmy właściwe zatroszczyli się o to, co mamy, i abyśmy osiągnęli to, co dla nas przygotował</p></blockquote>
<p>Nie lubimy zmian. Nasze poczucie bezpieczeństwa zakorzenione jest w kontrolowanej, przewidywalnej, znanej rzeczywistości. Nie każdy chce proaktywnie traktować otaczającą nas rzeczywistość. Z tego też powodu potrzebujemy lidera zmiany – kogoś, kto nie tylko będzie widział dalej niż pozostali i miał wyraźny cel, ale też potrafi zachęcić ludzi do zaangażowania się w zmianę. Zazwyczaj w takim procesie podkreślamy wagę wizji. I prawdą jest, że nic jej nie zastąpi. Musimy mieć cel do osiągnięcia. Musimy wiedzieć, w jakim kierunku zmierzamy, co będzie „tam”, gdy już tam dojdziemy, i jak to „tam” będzie wyglądało. Wyznaczanie celu to temat na osobną refleksję, jednak wydaje się, że we wprowadzaniu zmiany czy raczej zachęcaniu ludzi do udziału w niej obok wizji znaczenie ma coś jeszcze.</p>
<p>Gdy Mojżesz otrzymał zadanie od Boga, który przestawił mu cel dla swojego wybranego narodu, wydawało się, że nie będzie kłopotu z wprowadzeniem oczekiwanej i wymodlonej zmiany. Jednak gdy Mojżesz przestawił Boży plan całemu narodowi, nie trzeba było długo czekać, aby pojawił się sprzeciw i niechęć do wprowadzanych zmian. Zabrakło determinacji, zaangażowania i oddania zmieniającej się rzeczywistości. Dlaczego? Z całą pewnością to skomplikowany i fascynujący problem. Jednak w tym kontekście najważniejsze jest to, że naród szybko zapomniał, dlaczego miał wyruszyć. Z jakiego powodu miał poddać się zmianie. Bóg usłyszał jego wołanie, nie chciał, aby tkwił dłużej tam, gdzie cierpiał, ale naród szybko o tym zapomniał. Nawet więcej – gdy miejsce, w którym miał się znaleźć, „traciło blask” w jego oczach, a codzienność wydawała się trudna, naród wracał wspomnieniami do przeszłości, którą traktował selektywnie i nieprawdziwie. Tracąc zapał, fałszował swoją przeszłość i rzeczywistość.</p>
<h4>Kreowanie przyszłości poprzez wprowadzanie zmiany</h4>
<p>Jednym z najważniejszych zadań lidera jest zdefiniowanie rzeczywistości i pokazanie całej prawdy o sytuacji. To jasne i wyraźne wskazanie, dlaczego nie można zostać „tutaj”, a trzeba wyruszyć „tam”! Obok wizji przyszłości, obrazu tego, jak pięknie będzie, gdy już „tam” dotrzemy, równie ważne dla zmotywowania ludzi (jeśli nawet nie ważniejsze) jest pokazanie, dlaczego nie można zatrzymać się w naszej teraźniejszości. Chodzi nie tylko o wspomniane już wykorzystanie chwili i przemijanie teraźniejszości. Przede wszystkim musimy pamiętać, że jeśli przyszłość ma być taka, jakiej chcemy, mamy wykorzystać nasze „dzisiaj”. Przeszłość nie poddaje się zmianom. Z tym, co było, już niewiele da się zrobić. Oczywiście należy wyciągnąć wnioski. Gdy trzeba, należy wyznać przeszłość Bogu i pokutować, ponieważ tylko On jest władny uwolnić nas ze złej przeszłości. Jednak Jezus chce, abyśmy właściwe zatroszczyli się o to, co mamy, i abyśmy osiągnęli to, co dla nas przygotował. W swoim nauczaniu zachęca nas do skupienia się na dniu dzisiejszym (zob. Ew. Mat. 6:24–34), gdyż to, co nadejdzie, będzie jego konsekwencją.</p>
<p>Nasza teraźniejszość jest wynikiem tego, co było. Natomiast nasza przyszłość będzie wynikiem tego, co jest teraz. Dlatego stając się liderem zmiany, musimy pamiętać nie tylko o pięknej, danej nam od Boga wizji. Naszym zadaniem jest pokazanie rzeczywistości i wyjaśnienie, dlaczego nie możemy w niej zostać. Wprowadzanie zmiany rozpoczyna się od uświadomienia sobie, jak pozbawione sensu jest pozostawanie „tutaj”, które już jutro będzie nieodwracalną przeszłością. Nie zastanawiajmy się więc, czy wprowadzać zmiany czy nie. Pomyślmy, jak nimi pokierować i jak się w nich odnaleźć, aby nie dryfować bez celu, ale zrealizować otrzymaną wizję.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/">Twórcza postawa wobec zmian</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/tworcza-postawa-wobec-zmian/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Samotni rodzice są wśród nas</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2015 14:54:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Gąsiorowski]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1496</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na temat rodzicielstwa, metod i zasad wychowania powiedziano już wiele i wciąż jest sporo do powiedzenia. Po pierwsze dlatego, że nie ma jednej, wzorcowej metody na bycie dobrym rodzicem. I jeszcze nikt nie wymyślił uniwersalnego, praktycznego sposobu na wychowanie dzieci, który działałby w każdej sytuacji. Po drugie, nie ma dwojga takich samych dzieci (nawet jeśli [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/">Samotni rodzice są wśród nas</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na temat rodzicielstwa, metod i zasad wychowania powiedziano już wiele i wciąż jest sporo do powiedzenia. Po pierwsze dlatego, że nie ma jednej, wzorcowej metody na bycie dobrym rodzicem. I jeszcze nikt nie wymyślił uniwersalnego, praktycznego sposobu na <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/kontrola-rodzicielska-a-zaufanie-do-nastolatka/">wychowanie</a> dzieci, który działałby w każdej sytuacji.</p>
<p>Po drugie, nie ma dwojga takich samych dzieci (nawet jeśli są bliźniakami jednojajowymi). Wychowywane w tych samych domach, w takich samych warunkach, przez tych samych rodziców – są różni. I w końcu, po trzecie, świat się wciąż zmienia i stawia przed rodzicami coraz to nowsze, odmienne wyzwania, możliwości, a także zagrożenia. Przemiany te zachodzą szybciej niż zmieniają się pokolenia.</p>
<h4>Jeden rodzic lub dwoje</h4>
<p>Ja także nie posiadam tej jedynej recepty na wychowanie najcudowniejszych dzieci (choć moje właśnie takie są). Nie wiem, jak przeciwdziałać burzy hormonów, jak zapobiegać wszystkim niewłaściwym wpływom. Tym bardziej, że nie w każdej sytuacji to, co ja uważam za niewłaściwe, jest tak samo postrzegane przez moje pociechy.</p>
<p>Jednak nie metodzie super-skutecznego wychowania chciałbym poświęcić to pisanie, lecz samotnym <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/gdzie-jestes-tatusiu/">rodzicom</a>, którzy są wśród nas. Niestety jest to zjawisko coraz powszechniejsze. Nie ma znaczenia warstwa społeczna, kultura, pochodzenie, narodowość, czy religia. Coraz więcej rodziców, najczęściej matek, samotnie wychowuje dzieci.</p>
<h4>Jak to się stało?</h4>
<p>Jednym z powodów takiej sytuacji jest tak zwana społeczna samotność, będąca konsekwencją wiecznie nieobecnego męża (znacznie rzadziej żony). Ale zdaje się, że ten temat doczekał się już kilkunastu opracowań.</p>
<p>Inny powód jest taki, że na skutek różnych okoliczności jedno z rodziców zostaje samo. I choć piszę ten artykuł jako samotny ojciec, to zdaję sobie sprawę, że należę do zdecydowanej mniejszości. Przeważnie to kobiety zostają same z dziećmi.</p>
<p>Z całą pewnością pełna <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/relacje/budowanie-wiezi-rodzinnych/">rodzina</a>, zarówno w ujęciu społecznym, jak i biblijnym, to związek kobiety i mężczyzny, którzy z biegiem czasu stają się rodzicami. Niestety, czasami dochodzi do zakłócenia tego obrazu, czy to przez rozwód, czy przez śmierć. Nie zmniejsza to jednak wartości tych, którzy wciąż pozostają rodziną.</p>
<h4>Jak wygląda rodzina</h4>
<p>I choć już dawno minął czas, kiedy było to wstydliwym zagadnieniem, tym, którzy zostali osamotnieni w swoim rodzicielstwie, ciągle towarzyszy pragnienie wyjaśnienia: dlaczego znaleźli się w takiej sytuacji? Czują się trochę winni, trochę gorsi. Czasami tkwią w przekonaniu, że stanowią niepełnowartościową rodzinę.</p>
<p>To jedno z tych najtrudniejszych i kłamliwych przekonań, którego istnienie boli i zwiększa cierpienie samotnych rodziców. Jednak nie można karać tych, których osobiste doświadczenie wystarczająco już ukarało. Chociaż nie wszystko jest dostępne dla samotnej matki czy ojca, to jednak nie ma to nic wspólnego z ich wartością.</p>
<p>Samotna matka czy ojciec wychowujący dzieci to nadal rodzina z pełnią jej godności i ważności. Jako samotni rodzice musimy się zmagać z podwójną ilością rozterek i problemów. Nie ma tej drugiej osoby, która dzieliłaby nasze radości i odpowiedzialności.</p>
<h4>Samotni rodzice i trudne pytania</h4>
<p>Odejście jednego z rodziców, bez względu na to, czym spowodowane, stawia nas przed koniecznością przekonania naszych dzieci, że nie są gorsze od swoich rówieśników. Że to nie ich wina, że będzie dobrze, że sobie poradzimy!</p>
<p>Jak im wyjaśnić, że z tym, co się stało, nie miały nic wspólnego, gdy słowa stoją w sprzeczności z ich uczuciami? Co zrobić, gdy niespełna 15-letnia córka stwierdza: „Wiesz tato, teraz sukcesy już nie cieszą, a porażki bolą dwa razy mocniej&#8230;”? A wciąż zbyt mały syn udaje, że nic się nie stało i gdy nie może poradzić sobie z płynącymi łzami, zaciska pięści?!</p>
<p><a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/czy-moja-praca-to-cale-moje-zycie/">Poczucie winy</a> staje się jednym z największych zmagań. A dochodzi do tego inne, równe temu, poczucie bezsilności. Objawia się ono na wiele różnych sposobów, w różnych sytuacjach. W chwilach, gdy trzeba podjąć ważną i trudną decyzję dotyczącą życia dzieci. Oraz w momentach, wydawałoby się, mniej znaczących, jak wybór koloru sukni, w jakiej córka ma iść na studniówkę.</p>
<p>Nie ma tej drugiej bliskiej osoby, która potwierdziłby mój wybór, poparła lub nie moją decyzję.</p>
<h4>Poczucie odpowiedzialności</h4>
<p>Dzieci także czują się bezsilne, bo nie mają się do kogo odwołać, z kim porozmawiać. Przecież kochają poświęcającą się dla nich mamę czy tatę, ale nie zgadzają się z jej/jego decyzją. Komu można o tym powiedzieć?</p>
<p>Zaburzone poczucie wartości i bezradność, to tylko jedne spośród wielu ciężarów, z jakimi samotni rodzice muszą sobie poradzić. Jakby tego było mało, dochodzi do tego wkradające się wszędzie przekonanie, że nie możemy siebie nawzajem martwić!</p>
<p>Zatem, samotny rodzic w ukryciu połyka spływające łzy, a dzieci nie dzielą się swoimi niepowodzeniami w szkole, w pierwszych miłościach czy przyjaźniach. Jak temu zaradzić, gdy odkrywamy, że nasze dziecko chowało przed nami niepowodzenia, bo nie chciało nas martwić?</p>
<p>Powoli sami uginamy się pod ciężarem skrywanego bólu, pretensji i rozczarowania. Jak wyjaśnić, że tak rozumiana troska prowadzi donikąd i tylko zwiększa poczucie bezradności i osamotnienia?</p>
<h4>Jak sobie radzą samotni rodzice?</h4>
<p>Wychowując dzieci (bez znaczenia czy razem czy samotnie), musimy nauczyć je, jak wyrażać swoje uczucia. Nie chcemy, aby ukrywały przed nami prawdę i chcemy nauczyć je radzić sobie z niepowodzeniami. Musimy pokazać, że wzajemna troska polega na wzajemnym wspieraniu i opiece. A nie na skrywaniu problemów i uczuć.</p>
<p>Jako samotni rodzice potrzebujemy tak właśnie rozumianej troski i wsparcia, gdy nikt nie będzie udawał, że jest dobrze, kiedy wcale tak nie jest. Potrzebujemy wsparcia, o jakim Pan Jezus mówił w swoich błogosławieństwach. On obdarzał nimi wszystkich bez wyjątku.</p>
<p>Pan Bóg chce, abyśmy byli dla siebie wsparciem i zachęceniem. Pragnie kościoła – wspólnoty ludzi, w której nikt nie dołamie trzciny nadłamanej, a knota gasnącego nie dogasi! Biblia nie zabrania samotnym rodzicom szczęścia i błogosławieństwa. Bóg chce być dla samotnych rodziców źródłem wsparcia i zachęty.</p>
<h4>Samotni rodzice w kościele</h4>
<p>Niesprawiedliwe są przekonania niektórych ludzi, że można być samotnym &#8222;poprawnie” bądź nie. Kategoryzuje się ludzi według tego, co ich spotkało. Wmawia się im, że dopóki swojego życia nie unormują, nie mogą angażować się w służbę w kościele. Albo że nie wolno im brać udziału w pewnych posługach kościelnych.</p>
<p>Zapominamy, że jedyne, co człowieka wyłącza z Bożej wspólnoty, to grzech. Na szczęście Pan Bóg, który jest naprawdę kochającym Ojcem, patrzy na nas z taką samą miłością, jak na tych, którzy nie musieli przechodzić przez takie doświadczenia.</p>
<p>Wartość naszej rodziny w Jego oczach jest dokładnie taka sama jak pełnej rodziny! Nasze zmagania są Mu równie bliskie i naprawdę chce nas wspierać w naszej niemocy.</p>
<h4>Samotni rodzice wśród nas</h4>
<p>Samotni rodzice są wśród nas. Często nie z własnego wyboru, ale z konieczności. Nieszczęśliwy wypadek, zerwane więzi, podbramkowa sytuacja. Taki rodzic potrzebuje wsparcia jeszcze większego niż pełna rodzina. I dlatego ciągle mam nadzieję, że mimo wszystko, <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2012/apostolowie-prorocy-w-kosciele/">kościół</a> będzie miejscem, które pokazuje otwarte ramiona Boga.</p>
<p>W Jego oczach wszyscy mamy taką samą wartość. I choć nie zatrzymuje On płynących nam łez, to z całą pewnością żadna nie pozostaje przez Niego niezauważoną.</p>
<p>Bóg przede wszystkim chce powiedzieć: NIE JESTEŚ SAM. MASZ MNIE! I oczekuje tego samego od Kościoła. Czy samotny rodzic, który mieszka obok ciebie, może również liczyć na ciebie? Nie na instrukcje, jak należy zajmować się dziećmi, ale na twoje wsparcie, akceptację i pomoc?</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/">Samotni rodzice są wśród nas</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/rodzina/samotni-rodzice-sa-wsrod-nas/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
