<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Paweł Wieja &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/pawel-wieja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Tue, 16 Mar 2021 16:09:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Aktywne oczekiwanie</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2011/aktywne-oczekiwanie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2011/aktywne-oczekiwanie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 04 Aug 2015 08:25:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2011/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1023</guid>

					<description><![CDATA[<p>Święta to szczególny czas. To przede wszystkim czas refleksji nad tym, co się stało dwa tysiące lat temu. Pan Jezus przyszedł jako człowiek. Zrezygnował z całej należnej Mu czci i chwały, którą miał u Ojca, zniżył się do nas, abyśmy mogli zostać zbawieni. Urodził się jako człowiek i umarł za nas, ludzi, na krzyżu. Wierzę, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2011/aktywne-oczekiwanie/">Aktywne oczekiwanie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Święta to szczególny czas. To przede wszystkim czas refleksji nad tym, co się stało dwa tysiące lat temu. Pan Jezus przyszedł jako człowiek. Zrezygnował z całej należnej Mu czci i chwały, którą miał u Ojca, zniżył się do nas, abyśmy mogli zostać zbawieni. Urodził się jako człowiek i umarł za nas, ludzi, na krzyżu. Wierzę, że czas świąt i związanego z nimi oczekiwania – czas Adwentu czy czas Wielkiego Tygodnia – to obraz tego, gdzie jako Kościół jesteśmy. Jesteśmy w miejscu oczekiwania na przyjście Pana Jezusa już nie jako człowieka, ale jako Króla.</p>
<p>Słowa, które zachęcają, by przyjąć postawę oczekiwania, są zapisane w Liście do Hebrajczyków: <em>Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu tym, którzy Go oczekują</em> (List do Hebr. 9:28).</p>
<h4>Dwa aspekty zbawienia</h4>
<p>Na podstawie tego wersetu możemy powiedzieć, że istnieją dwa aspekty zbawienia. Po pierwsze – Pan Bóg zbawił nas od grzechu, śmierci i panowania szatana i pragnie, abyśmy zostali ukryci w Jego sprawiedliwości. To już się dokonało, kiedy Pan Jezus oddał samego siebie jako ofiarę przebłagalną za nas, abyśmy nie musieli płacić tej ceny, którą On zapłacił, kiedy oddał swoje życie. Przyjmując tę ofiarę, otrzymujemy zbawienie wieczne, które Jezus każdemu z nas za darmo chce ofiarować. Jedyna rzecz, jaką możemy zrobić, to ją przyjąć. Nie jesteśmy w stanie na to zapracować. Nie jesteśmy w stanie na to zasłużyć. Nie jesteśmy w stanie zrobić nic, aby przyczynić się do dzieła zbawienia, którego dokonał Jezus.</p>
<p>Musimy pamiętać, że ta ofiara dokonała się raz na zawsze. Pan Jezus nie wisi już na krzyżu. Nie płaci ceny stale na nowo. Wcześniej, przed Jego ofiarą, ofiary krwawe musiały być składane stale na nowo, aby ludzie mogli dostępować oczyszczenia. Ofiara Jezusa dokonała się raz na zawsze.</p>
<p>Jednak Pan Bóg chce pomóc nam zrozumieć, co to praktycznie dla nas znaczy. Wierzę, że Bóg chce wprowadzić nas w zrozumienie ofiary Chrystusa, abyśmy mogli doświadczać jej zwycięskiej mocy każdego dnia. Pragnie, abyśmy „sprawowali nasze zbawienie” – i nie chodzi tu o coś, co my możemy zrobić. I to jest właśnie ten drugi aspekt zbawienia. Jezus chce nas zbawić od bólu, cierpienia, choroby, jakichkolwiek opresji już teraz. Chce, abyśmy doświadczali Jego mocy. Jednak Bóg będzie to czynił tylko wśród tych ludzi, którzy tego oczekują, którzy na Niego czekają, którzy czekają na Jego moc płynącą ze zbawienia.</p>
<p>Łatwo przyjąć pewne prawdy wiary na poziomie umysłu. Jednak Bogu zależy na tym, byśmy nie tylko wiedzieli, że On może czynić cuda, ale także doświadczali ich każdego dnia. Abyśmy doświadczali Jego ochrony w każdym momencie naszego życia, na przykład w czasie podróży czy w pracy. Chce, żebyśmy doświadczali tego drugiego aspektu zbawienia, kiedy pojawiają się jakieś doświadczenia, choroby, trudne sytuacje, problemy na poziomie relacji z innymi.</p>
<blockquote><p>Jak się zaangażować? Nie mamy stać gdzieś z boku, sceptycznie mówiąc: „No, to zobaczymy&#8230;”. Nawet w obliczu trudności, możemy mówić: „Panie, wierzę Ci, bo Ty obiecałeś”</p></blockquote>
<h4>Szczęśliwi, którzy czekają</h4>
<p>W Księdze Izajasza zawarta jest wspaniała obietnica, która potwierdza tę postawę oczekiwania:<em> I dlatego Pan czeka, aby wam okazać łaskę, i dlatego podnosi się, aby się nad wami zlitować, gdyż Pan jest Bogiem prawa. Szczęśliwi wszyscy, którzy na Niego czekają</em> (Ks. Izaj. 30:18). Czy w naszych sercach jest pragnienie Bożego działania i Jego obecności?</p>
<p>Pan Bóg szuka ludzi, którzy w swoim oczekiwaniu nie są bierni, lecz aktywnie czekają na Jego działanie. Często myślimy, że jeśli Bóg jest Bogiem wszechmocnym, to sobie ze wszystkim poradzi – ważne jest, żebyśmy się tylko jakoś ostali. Jednak nie o to Bogu chodzi. Nie takiej postawy od nas oczekuje. Nasze czekanie na Niego ma być aktywne.</p>
<p>Jak mamy się zaangażować? Mamy nie stać gdzieś z boku, sceptycznie mówiąc: „No, to zobaczymy&#8230;”. Pan Bóg chce, żebyśmy zaczęli się z wiarą modlić: „Panie, Boże, jeżeli Ty to powiedziałeś, to my wierzymy i czekamy, aż się wypełni Twoja obietnica. Nawet gdy będzie przychodzić zwątpienie, będziemy mówić: „Panie, mimo to wierzę”. Kiedy w obliczu trudności Bóg przyjdzie z pytaniem: „Czy nadal mi wierzysz?” – będziemy mogli odpowiedzieć: „Tak, Panie, wierzę Ci, bo Ty obiecałeś”.</p>
<h4>Panie, gdybyś tu był&#8230;</h4>
<p>Konfrontację postawy intelektualnej i postawy opartej na zaangażowanym oczekiwaniu – możemy zobaczyć w zachowaniu Marii i Marty w historii wskrzeszenia Łazarza. Jedna i druga siostra wypowiedziały do Jezusa dokładnie to samo zdanie: „Panie, gdybyś tu był, nie umarłby nasz brat”. Jednak w sercu każdej z nich widzimy całkiem inne nastawienie. Marta podeszła do tego sceptycznie: owszem, jest zmartwychwstanie w dniu ostatecznym – i nie wyszła poza obręb takiego myślenia. Zupełnie inna była postawa Marii, która oczekiwała Bożego poruszenia w tej sytuacji, w której się znalazła. Kiedy powiedziała te słowa: „Panie Jezu, gdybyś tu był, nie umarłby brat mój” – nie były to słowa wyrzutu, lecz słowa bólu, smutku, ogromnego pragnienia, żeby Pan Jezus dokonał cudu. Czytamy, że w tym momencie Jezus zapłakał, wzruszył się w swoim sercu. Nie przez teologicznie poprawną rozmowę z Martą, poruszyło go serce Marii oczekujące Bożego działania. Dopiero wtedy Pan Jezus dokonał cudu. Łazarz powrócił do życia, został wskrzeszony z martwych.</p>
<blockquote><p>Pan Bóg szuka ludzi, którzy w swoim oczekiwaniu nie są bierni, lecz aktywnie czekają na Jego działanie.</p></blockquote>
<h4>Gdy zaczynamy wątpić&#8230;</h4>
<p>Pan Bóg pragnie tę moc objawiać przez każdego z nas. Wskazuje jednak, że będzie to czynił dla tych, którzy Go oczekują i czekają na Jego poruszenie. O to właśnie toczy się walka w naszym życiu. Często nasze doświadczenie życiowe i sytuacje, w których się znajdujemy, zdają się świadczyć, że jest inaczej. Zaczynamy myśleć, że może wolą Boga było, żebyśmy byli chorzy. Potem zaczynamy przypuszczać, że cuda, które faktycznie działy się za czasów Pana Jezusa, mogły mieć miejsce jedynie w tamtym czasie. Zaczynamy wątpić, czy Duch Święty nadal chce manifestować się w pełni swojej mocy.</p>
<p>Jeżeli postrzegamy Pana Boga jako odległego i niezaangażowanego, tak sam będziemy odnosić się do Jego działania w naszym życiu. Jeśli uwierzyliśmy w to, że Boże cuda mogły mieć miejsce tylko dwa tysiące lat temu, to ich nie będziemy dostrzegać i doświadczać. Gdy jednak zmieni się nasze nastawienie, gdy otworzymy się na Ducha Świętego, który wypełni nasze serca pragnieniem oczekiwania Bożego działania – nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić, co będzie się wtedy działo. Bóg szuka w nas takiej postawy, jaką miała Maria.</p>
<h4>Napięcie uczuciowe</h4>
<p>Nawet Pan Jezus oczekuje pewnych wydarzeń. Czeka na słowa Ojca, który kiedyś powie: „Synu, już czas, abyś wrócił na ziemię”. Czytamy, że nikt nie wie, kiedy to się stanie. Musimy zrozumieć, że nie tylko my czekamy, ale czeka całe niebo. Czeka na moment, w którym Ojciec wyda rozkaz, że Pan Jezus ma powrócić już nie jako człowiek, ale jako Król. Pan Jezus czeka na tę chwilę. Wie, że kiedy powróci, będzie to wspaniały dzień, dzień wesela. Jednak smuci Go, gdy my nie angażujemy się w to oczekiwanie.</p>
<p>Aktywne czekanie to spodziewanie się z pewnym napięciem uczuciowym, że coś nastąpi. Jest to powiązane z nadzieją, z wiarą i radością. Kiedy wracamy do domu po jakiejś podróży, cieszymy się, że spotkamy naszych bliskich, naszych domowników, którzy w taki właśnie sposób na nas czekają. Jeśli nie wszyscy zauważają, że wróciliśmy, pojawia się smutek – czujemy się niedocenieni, zlekceważeni.</p>
<p>Pan Bóg tak wiele rzeczy chce uczynić, ale smuci się, że tak niewielu naprawdę tego oczekuje. Szuka serc, które czekają na Niego. Które pragną Jego dotknięcia. Które pragną wylania Ducha Świętego. Które pragną, żeby ludzie byli uzdrawiani. Które pragną, żeby ludzie byli zbawiani. Które pragną, żeby Polska się zmieniła. Nasze życie może stać się czasem oczekiwania. Czasem aktywnego oczekiwania na drugie przyjście Pana Jezusa Chrystusa, ale także na przejawy Jego nadprzyrodzonej mocy w naszym życiu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2011/aktywne-oczekiwanie/">Aktywne oczekiwanie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2011/aktywne-oczekiwanie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Modlitwa, która zmienia rzeczywistość</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/modlitwa-ktora-zmienia-rzeczywistosc/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/modlitwa-ktora-zmienia-rzeczywistosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Apr 2015 12:16:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Wieja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1514</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niektórzy ludzie myślą, że Pan Bóg jest nami znudzony i męczy Go nasza modlitwa. Są przekonani, że reaguje na nas takim samym zniecierpliwieniem, jakim reagują na nas inni ludzie. Na przykład, może mi się wydawać, że gdy zaczynam się modlić, Bóg mówi: „O nie, znowu Paweł! I po raz setny prosi o to samo”. To [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/modlitwa-ktora-zmienia-rzeczywistosc/">Modlitwa, która zmienia rzeczywistość</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Niektórzy ludzie myślą, że Pan Bóg jest nami znudzony i męczy Go nasza modlitwa. Są przekonani, że reaguje na nas takim samym zniecierpliwieniem, jakim reagują na nas inni ludzie. Na przykład, może mi się wydawać, że gdy zaczynam się modlić, Bóg mówi: „O nie, znowu Paweł! I po raz setny prosi o to samo”.</p>
<p>To nieprawda! To przeciwnik Boga podsuwa nam takie myśli.&nbsp;Bóg cieszy się, gdy chcemy z Nim rozmawiać, gdy do Niego <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/uslyszec-bozy-glos-w-halasie-swiata/">przychodzimy</a>. Skąd o tym wiem? Z Bożego Słowa. W ostatniej księdze Biblii nasze modlitwy są przyrównane do miłej wonności, która unosi się przed Bożym tronem. Bóg pragnie, by Jego ludzie modlili się.</p>
<h4>Dlaczego się modlić?</h4>
<p>W Księdze Jeremiasza czytamy: <em>Wołaj do mnie, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne, o których nie wiesz</em> (Jer.33:3). Każdy z nas ma dzisiaj pytania do Boga. I dlatego powinniśmy wołać do Niego i pytać. Stoimy na rozdrożu w życiu? Musimy pytać. Chcemy poznać Boże plany? Mamy o to prosić. Chcemy być blisko Boga? Może to nastąpić tylko poprzez modlitwę.</p>
<p>Nie ma innej drogi do Boga. I nie wystarczy, jeżeli tylko raz się pomodlimy. Nie wystarczy przyjść na jedno spotkanie modlitewne w kościele, nie wystarczy raz złożyć ręce, ale mamy to robić każdego dnia, bez przestanku.</p>
<p>Pan Bóg chce nam odpowiadać. Jednak, czy my naprawdę pragniemy poznać Jego odpowiedzi? Pan Bóg zachęca: <em>Wołaj do mnie!</em> i obiecuje, że będzie do nas mówił, będzie nam objawiał wielkie rzeczy. Przez usilną modlitwę udowadniamy, że chcemy poznać Boże plany.</p>
<h4>Godny zaufania</h4>
<p>Bóg nie objawia swoich planów byle komu. Bóg objawia swoje plany tym, którzy są godni zaufania. Poprzez codzienną modlitwę pokazujemy, że chcemy być <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2012/czlowiek-przebudzenia-czlowiek-o-sercu-dawida/">godni zaufania</a>. Pan Bóg objawia swoje plany ludziom, którzy będą potem błagali o ich wypełnienie. Wszyscy prorocy i apostołowie byli ludźmi modlitwy.</p>
<p>Sam Pan Jezus dał nam przykład, jak się modlić. Wielokrotnie czytamy, że udawał się na odosobnienie, by spotkać się z Ojcem i z Nim rozmawiać. O ile bardziej potrzebujemy tego my, Jego stworzenie.&nbsp;Mamy modlić się również ze względu na czasy, w których żyjemy. Możemy wnioskować, że przyjście Pana Jezusa jest bliskie, patrząc na wydarzenia, które dzieją się na świecie, a przede wszystkim w Izraelu.</p>
<p>Na naszych oczach wypełniają się proroctwa, które zostały zapisane w Biblii. Pan Bóg daje obietnice, że zanim Mesjasz powróci, Kościół będzie się modlił. W ostatnich wersetach Biblii czytamy, że Duch i Oblubienica, czyli Kościół, wołają: „Przyjdź!”. Ludzie będą trwali w modlitwie 24 godziny na dobę, by wołać: „Przyjdź!”.</p>
<h4>Modlitwa i udział każdego z nas</h4>
<p>Wierzę, że Pan Jezus przygotowuje nas do swojego przyjścia. Ludzie będą stali na warcie, by w dzień i w noc wołać: „Panie Jezu, przyjdź!”. Myślę, że to jest jedna z przyczyn, dla której Pan jeszcze zwleka ze swoim przyjściem. Kościół jeszcze nie jest gotowy, a to jest związane z modlitwą.</p>
<blockquote>
<p>Pan Bóg zachęca: <em>Wołaj do mnie!</em> i obiecuje, że będzie do nas mówił, będzie nam objawiał wielka rzeczy.</p>
</blockquote>
<p>Bóg postanowił, że nie będzie pomijał udziału człowieka w wypełnianiu swoich planów. Naszym udziałem i pierwszym krokiem w tym procesie zawsze jest modlitwa. Jeśli ktoś z nas pragnie zbawienia dla swoich bliskich – musi zacząć od modlitwy. Jeśli ktoś pragnie zmian w swoim osobistym życiu, w swoim kościele – musi zacząć od modlitwy. Po prostu nie ma innej drogi.</p>
<p>Często rozmawiam z młodymi ludźmi z różnych części kraju, którzy mówią, że w ich kościołach, w ich miastach, jest bardzo trudna sytuacja. Pytają, jak to zmienić. Odpowiedź jest tylko jedna: zacząć się modlić. Był czas, kiedy na spotkania modlitewne w naszej Wspólnocie przychodziły dwie lub trzy osoby. „Zobaczysz, co Ja uczynię, jeśli będziesz Mi wierny!” – te Boże słowa dotknęły mojego serca.</p>
<h4>Zdobywanie obietnic</h4>
<p>Były momenty, kiedy na spotkaniach modlitewnych dla młodzieży byłem sam. Słyszałem Boże pytanie: „Paweł, czy chcesz widzieć na tych spotkaniach więcej ludzi?” Odpowiadałem: „Tak. Nawet gdybym teraz miał być sam”. Wiedziałem, że to ma znaczenie. Dzisiaj modli się w tym miejscu potężna grupa ludzi. Bóg chce, żebyśmy my byli wierni tak, jak On jest wierny!</p>
<p>Czasami słyszymy wspaniałą obietnicę i przyjmujemy wiarą, że ona jest dla nas. Ale przyjęcie obietnicy danej nam przez Boga to dopiero pierwszy krok. Drugim krokiem jest modlitwa, by ta obietnica wypełniła się. Dlaczego?</p>
<p>W księdze Daniela 9:1-2 czytamy, że Daniel, przeglądając księgi, odkrył, że minie 70 lat od początku niewoli, aż do momentu, kiedy Bóg wyprowadzi z niej swój lud. Co zrobił <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/post-daniela-kilka-wymiarow-postu/">Daniel</a>? Zaczął się modlić, aby Bóg wypełnił to, co zaplanował. Cały rozdział jest dla nas instrukcją, jak się modlić. Kiedy Pan Bóg daje obietnicę, chce, żebyśmy się nią radowali, ale przede wszystkim zobowiązuje nas, byśmy stanęli w modlitwie, aby ta obietnica mogła się wypełnić.</p>
<h4>Modlitwa jako prośba</h4>
<p>Wypełnianie Bożych obietnic uzależnione jest od tego, czy my będziemy o to prosić. Pan Bóg tak postanowił, że pewne rzeczy nie będą się działy bez naszego pragnienia i oczekiwania w danej sprawie i czynnego zaangażowania. Bóg mógłby wszystko przemienić w jednym momencie. Gdyby tylko chciał, wzbudziłby nawet kamienie, żeby się modliły.</p>
<p>Ale stworzył człowieka z wolną wolą i ustanowił go zarządcą tej ziemi. To jest dla nas, ludzi, niepojęte, że niczym nieograniczony Pan Bóg postawił sobie granice. Chce czynić rzeczy ze swoim przyjacielem, człowiekiem. Tak jak Dawid pisał, zdobycie obietnicy to jak zdobycie wielkiego łupu. Nie ma większej rzeczy, którą moglibyśmy zdobyć w tym świecie, niż Boże obietnice dla nas!</p>
<p>Jednak Bóg pragnie, abyśmy nie tylko cieszyli się nimi, ale także, byśmy modlili się o ich wypełnienie. Notujmy sobie obietnice, uczmy się ich na pamięć. Wtedy będziemy mogli ogłaszać te wielkie rzeczy nad naszym życiem, naszymi rodzinami, nad kościołem i całym krajem.</p>
<p>Błagajmy, by Bóg wypełniał swoje <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/izrael/bog-ktory-wypelnia-obietnice/">Słowo</a>. Jak długo nie będzie w nas tego wołania, te obietnice nie ożyją w naszym życiu. <em>Jeśli mój lud ukorzy się i zacznie wołać, odmienię los kraju</em>. Jeśli ludzie zaczną wołać, Bóg spełni swoje plany, które są już postanowione i zapisane w księgach. Ale dopiero poprzez modlitwę zmienia się rzeczywistość.</p>
<blockquote>
<p>Bóg chce, by nasze modlitwy były głosem naszego serca</p>
</blockquote>
<h4>Komu Bóg objawia swoje plany?</h4>
<p>Kto może poznać Boże plany? Ten, kto się modli. Pan Bóg nie będzie objawiał swoich planów ludziom, których nigdy nie ma przed Jego tronem. Jak może szef powierzyć ważne zadania czy tajemnice firmy pracownikowi, który rzadko bywa w pracy? Tym bardziej wielki Bóg nie powierzy swoich planów komuś, kto nigdy do Niego nie przychodzi i nie interesują go sprawy postanowione w niebie. Boża wola zostanie objawiona tylko tym, którzy są przed Jego tronem!</p>
<p>Czytałem kiedyś świadectwo człowieka, który powiedział, że chce być znany w niebie. Jego pragnieniem było, by zarówno przeciwnik Boga, jak i całe Królestwo Niebieskie wiedziało o nim. Zdecydował, że będzie przychodził do Boga w modlitwie jak natręt. Ja też mam takie marzenie. Chcę, żeby aniołowie reagowali na mnie słowami: „Znowu Paweł…”. Chcę, żeby mówili: „Co tym razem…?”.</p>
<h4>Krok posłuszeństwa i krok woli</h4>
<p>Często tłumaczymy swoje lenistwo w modlitwie, mówiąc, że Pana Boga nie można do niczego zmuszać, lub że On i tak wypełni swoją wolę. Tak, Pan Bóg jest wszechmocny, ze wszystkim sobie poradzi, ale postanowił, że mamy modlić się aż do skutku i że wielkie rzeczy będą się działy tam, gdzie ludzie się modlą. Bóg będzie błogosławił tym, którzy modlą się wbrew zmęczeniu, chorobie, lub nawet gdy tego „nie czują”.</p>
<p>W 90% jest to krok posłuszeństwa. Pan Bóg wymaga od nas <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2012/widziec-oczami-serca/">posłuszeństwa</a>, a nie emocjonalnego zrywu. Bywa tak, że modlitwa to mozół i walka. Ale kiedy w tej walce Duch Święty nas wzmacnia, doświadczamy czegoś najlepszego. Przychodzi Jego radość, Jego objawienie, nowe spojrzenie na wszystko.</p>
<p>Jeśli czujesz walkę o czas modlitwy w twoim życiu, masz wrażenie, że ci się nie chce, że to nie jest dla ciebie, to wniosek jest tylko jeden: to właśnie jest dla ciebie! Często musimy pokonać opór w ciele, we własnych myślach, a wtedy zobaczymy wypełnianie się wielkich Bożych planów.</p>
<h4>Jakiego rodzaju modlitwa zostaje wysłuchana?</h4>
<p>Bóg kocha szczere, pokorne serca i szczere modlitwy. Może to być nawet jedno zdanie: „Panie, pomóż mi!”. Bóg nie szuka elokwencji w naszych słowach, nie szuka wyszukanej retoryki czy wspaniałej intonacji. Pragnie szczerych modlitw, jak czytamy w Psalmie 62: <em>Ufaj Mu narodzie w każdym czasie, wylewajcie przed Nim serca wasze, Bóg jest ucieczką naszą!</em></p>
<p>U Boga nie ma żadnych schematów! Dawid jest dla nas przykładem człowieka, który przychodził do Boga szczerze i wylewał wszystko, co było w jego sercu. Jeżeli czujemy się słabi, możemy o tym Bogu powiedzieć. Jak coś nas przygniata, możemy to wyznać.</p>
<p>Nie negujmy niczego – jeżeli brakuje nam radości, wołajmy za psalmistą: <em>Przywróć mi radość</em>. Nie udawajmy, że wszystko jest wspaniale, jeśli nie jest. Bóg chce, by nasze modlitwy były głosem naszego serca.</p>
<h4>Wytrwałość w modlitwie</h4>
<p>Ojciec w niebie oczekuje, że w modlitwie będziemy wytrwali. W Ewangelii Łukasza Pan Jezus zachęca, by prosić aż do skutku, podając <a href="http://www.obohu.cz/bible/index.php?styl=PBW&amp;kap=18&amp;k=L">przypowieść o wdowie</a>, która wytrwale przychodzi do bezbożnego sędziego z prośbą o pomoc. Tak natrętnie go prosi, że ten w końcu spełnia jej prośbę, z obawy, iż mogłaby go pobić.</p>
<p>Ten nieczuły człowiek, który z nikim się nie liczy, ulega błaganiom i zgadza się wziąć tę kobietę w obronę. O ileż bardziej Pan Bóg, który jest dobry i chce dla nas jak najlepiej, chce nam błogosławić.</p>
<p>Jezus zachęcał, abyśmy błagali, wołali, modlili się nieustannie do Ojca w niebie. Abyśmy modlili się aż do skutku, a nie zatrzymywali się w połowie drogi, tłumacząc sobie: <em>to nie było wolą Bożą… może Bóg miał inny plan</em>. Jeżeli są rzeczy, w których nie widzimy zmian, być może Pan Bóg chce nas wyćwiczyć w wytrwałości i byciu natrętnym.</p>
<h4>Módl się aż przyjdzie odpowiedź</h4>
<p>Dopóki nie mamy konkretnej odpowiedzi: „tak”, „nie” lub „poczekaj”, to z pewnością Bóg chce, byśmy nadal się modlili! Bóg szuka gorliwych modlitw, szuka też gorliwych ludzi. Szuka serc, przez które będzie zstępowało Królestwo, aby wola Boga postanowiona w niebie realizowała się na ziemi wśród nas.</p>
<p>Dlatego jest to tak ważne, żeby z wiarą wyznawać rzeczy, których jeszcze nie widzimy. Gdy będziemy wchodzić wiarą w rzeczywistość duchową, będziemy zaskoczeni, jak Bóg zmienia rzeczywistość fizyczną. Bóg dzisiaj mówi do każdego z nas: „Uwierz, a będziesz oglądał wielkie rzeczy”. Pan Bóg zachęca nas i obiecuje, że z takim nastawieniem nie zostaniemy zawiedzeni.</p>


<figure></figure>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/modlitwa-ktora-zmienia-rzeczywistosc/">Modlitwa, która zmienia rzeczywistość</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/blizej-boga/modlitwa-ktora-zmienia-rzeczywistosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
