<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Mateusz Wójcikiewicz &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Apr 2023 09:17:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Warszawa i Jerozolima połączone muzyką</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/warszawa-i-jerozolima-polaczona-muzyka/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Jun 2020 12:17:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2020/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Wójcikiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2902</guid>

					<description><![CDATA[<p>Warszawa i Jerozolima znowu razem &#8211; po sąsiedzku jak za dawnych lat. I choć dzielą nas tysiące kilometrów to muzycznie połączono te dwa miejsca w niezwykły sposób dzięki Mate.O i jego najnowszemu utworowi. Adonai Światłem Jest „Adonai Światłem Jest” jest niezwykłą kompozycją na wielu płaszczyznach. Jak podaje sam autor, melodia przewodnia powstała z inspiracji „wiejskiej [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/warszawa-i-jerozolima-polaczona-muzyka/">Warszawa i Jerozolima połączone muzyką</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Warszawa i Jerozolima znowu razem &#8211; po sąsiedzku jak za dawnych lat. I choć dzielą nas tysiące kilometrów to muzycznie połączono te dwa miejsca w niezwykły sposób dzięki <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/wiosna-2011/fuzja-muzyki-slowa-obrazu/">Mate.O</a> i jego najnowszemu utworowi.</p>
<h3>Adonai Światłem Jest</h3>
<p>„Adonai Światłem Jest” jest niezwykłą kompozycją na wielu płaszczyznach. Jak podaje sam autor, melodia przewodnia powstała z inspiracji „wiejskiej Polki-Żydówki”. Ten motyw był prawdopodobnie autorstwa nieżyjącego już podkarpackiego skrzypka. A dzięki nieustępliwości Mate.O, który od wielu lat odkrywa dziedzictwo starych pieśni, możemy usłyszeć go w nowoczesnej aranżacji.</p>
<p>Mamy zatem przywołany temat wspólnej historii polsko-żydowskiej kultury, która jak nigdzie na świecie, a właśnie w Polsce w XVIII i XIX wieku, tworzyła unikatowy ruch. Jej wielowymiarowość była czymś wyjątkowym. Dlatego też, muzyczna podróż Mate.O jest doskonałym przykładem tego, jak dziedzictwa polskie i żydowskie wciąż mocno na siebie oddziałują. Nie dziwi więc fakt, że ich wpływ możemy obserwować także między innymi w muzyce i sztuce.</p>
<p>Produkcją nowego numeru zajął się genialny <a href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2010/proroczy-dzwiek-dla-polski/">Paweł Bzim Zarecki</a>, a za warstwę muzyczną i liryczną odpowiadał Mate.O. Jednak kolorytu i oryginalności temu utworowi nadaje współpraca z muzykami MIQEDEM z Izraela.</p>
<h3>Warszawa i Jerozolima</h3>
<p>W utworze można usłyszeć charakterystyczny dźwięk tar’u, dynamikę perkusji i metrum typowe dla egzotycznych klimatów. Do tego dołączyły rockowy riff i genialne wokale Jadźki Kłapy-Zareckiej oraz wcześniej wspomnianego Mate.O. Całość tworzy nieoceniony klimat.</p>
<p>Bardzo podoba mi się jeden z komentarzy pod klipem na portalu Youtube. Jeden z zagranicznych fanów napisał, że mimo, iż nie rozumie polskich słów, to nie przestaje się uśmiechać i cieszyć słuchając tej muzyki. I to właśnie najlepiej oddaje klimat tego utworu. Radość i dobra energia wypływa z każdej nuty i słowa, które są uwielbieniem naszego Boga.</p>
<p>Zapraszamy do obejrzenia teledysku Adonai Światłem Jest:</p>


<p><a href="https://youtu.be/AgYlS-UFbwU">https://youtu.be/AgYlS-UFbwU</a></p>


<h5>Nasze Inspiracje są partnerem medialnym projektu. Aby wesprzeć Mate.O oraz artystów współpracujących, obserwuj, subskrybuj i polub:</h5>


<p class="mb-0"><strong>Facebook</strong>: <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.facebook.com/mateoband" target="_blank">Mateoband</a></p>



<p class="mb-0"><strong>Instagram:</strong> <a rel="noreferrer noopener" href="https://www.instagram.com/mate.o_official/" target="_blank">Mate.o_official</a></p>



<p><strong>YouTube:</strong> <a href="https://www.youtube.com/channel/UCvcGiJydu24lVMoSVkoMrrg" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Mate.O Official</a></p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/warszawa-i-jerozolima-polaczona-muzyka/">Warszawa i Jerozolima połączone muzyką</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nowe pokolenie ojców</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/nowe-pokolenie-ojcow/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/nowe-pokolenie-ojcow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2016 13:49:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Wójcikiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2088</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dla nowego pokolenia ojców „zaangażowane tacierzyństwo” – jak współcześnie określa się ten nowy trend – to wyzwanie podobne do wypraw górskich, zdobywania szczytów i osiągania pozornie niemożliwego. Wyzwanie, z powodu którego coraz więcej mężczyzn traktuje ojcostwo bardzo poważnie. Obserwujemy dziś nowe definiowanie roli ojca w rodzinie. Dzisiaj widok ojca spacerującego z wózkiem nikogo już nie [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/nowe-pokolenie-ojcow/">Nowe pokolenie ojców</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dla nowego pokolenia ojców „zaangażowane tacierzyństwo” – jak współcześnie określa się ten nowy trend – to wyzwanie podobne do wypraw górskich, zdobywania szczytów i osiągania pozornie niemożliwego. Wyzwanie, z powodu którego coraz więcej mężczyzn traktuje ojcostwo bardzo poważnie. Obserwujemy dziś nowe definiowanie roli ojca w rodzinie. Dzisiaj widok ojca spacerującego z wózkiem nikogo już nie dziwi, jednak dwie, trzy dekady temu sytuacja była odwrotna – widok taki budził zdumienie. Jeszcze bardziej niezwykłym zjawiskiem jest to, że pojęcie ojcostwa ewoluuje z inicjatywy współczesnych ojców, a nie pod presją otoczenia. Kiedy przez lata ojcowie nie angażowali się w proste obowiązki lub byli od nich odsuwani, niepostrzeżenie tracili coś niezwykle istotnego – więź z własnym dzieckiem.</p>
<h4>Moda na ojcostwo</h4>
<p>Powszechnie panująca moda na ojcostwo wśród współczesnych mężczyzn zasługuje na szczególną uwagę i&#8230; cierpliwość. Przede wszystkim jako ojcowie i mężowie oczekujemy tej cudownej wyrozumiałości oraz cierpliwości od naszych żon. Często w sytuacjach, w których mężczyzna robi coś nieporadnie, kobiety wkraczają zbyt szybko i interweniują, ponieważ wiedzą, że zrobią to szybciej i lepiej. To jednak wzmacnia bierność, na której traci nie tylko ojciec, ale także – i przede wszystkim – samo dziecko. Wspólny czas ojca z dzieckiem to często nauka siebie nawzajem, budowanie szczególnej więzi. Dlatego jestem wdzięczny mojej żonie, że nie interweniowała, kiedy pierwszy raz przebierałem Emilkę, a trwało to o wiele za długo, również dla niej. Warto jednak pamiętać, że to codzienne zaangażowanie procentuje w przyszłości. Ponadto każde wykonane zadanie, nawet najdrobniejsze, buduje w mężczyźnie przekonanie, że jest potrzebny i skuteczny.</p>
<h4>A z nich najważniejsza jest&#8230; obecność</h4>
<p>Niedawno zadałem sobie pytanie: Co powinienem i co muszę dać z siebie swojej córce? Dziś jako tata jestem pewien, że muszą to być uczuciowość i obecność, wyrażane w wielkich i małych chwilach. Potrzeba obecności jest jednym z trwałych elementów ojcowskiego instynktu. Jednak co do jednego musimy być zgodni: ojcostwo na co dzień to również walka, ale walka przede wszystkim z samym sobą i ze swoim egoizmem. To często również wyjście poza swoją strefę komfortu.</p>
<p>Przez długi czas obowiązywał szkodliwy podział ról na te należące głównie do matki, która wychowuje i zapewnia bezpieczeństwo, oraz do ojca, którego zadanie zredukowano do interwencji kryzysowych i mediacji w trudnych sytuacjach. Taki podział sprawiał, że matki musiały wziąć pełną odpowiedzialność za dziecko, a ojcowie szybko nauczyli się funkcjonowania według modelu „ojców nieobecnych”. W konsekwencji, świadomie lub nie, kobiety rezerwowały bliskość z dzieckiem tylko dla siebie. Równie często matki kontrolowały swoje dzieci nawet w ich dorosłym życiu.</p>
<blockquote><p>Dzisiejsza ewolucja ojcostwa nie polega na prostym naśladowaniu mamy. To ciągłe poszukiwanie indywidualnych rozwiązań</p></blockquote>
<p>Mój ulubiony bloger, Konrad Kruczkowski, pisze: „Tak bardzo przywykliśmy do obrazu, w którym rozżalony maluch krzyczy »Chcę do mamy!«, że wydaje nam się zupełnie naturalny”. Nowoczesny ojciec to ojciec, który razem z matką bierze pełną odpowiedzialność za dziecko. Co to oznacza w praktyce? Spędzanie z dzieckiem więcej czasu i przejmowanie części tradycyjnie kobiecych zadań. Jednak dzisiejsza ewolucja ojcostwa nie polega na prostym naśladowaniu mamy. To ciągłe poszukiwanie indywidualnych rozwiązań i tworzenie modelu zaangażowanego ojcostwa. Modelu, który nie stanie się ograniczającym schematem, ale rozwinie w nas kreatywność, potrzebną do wykorzystania potencjału, który tkwi w każdym z ojców.</p>
<p>Razem z żoną postanowiliśmy, aby Emilka uczestniczyła w naszych pasjach. Zauważyliśmy, że sprawia jej to ogromną radość, kiedy razem w trójkę gramy na instrumentach: żona na cajonie (instrument perkusyjny), ja na gitarze, a Emilka nie tylko stanowi wspaniały dodatek, ale też jest naszym małym dyrygentem. Entuzjastycznie angażuje się w życie rodziców również wtedy, kiedy razem z mamą ćwiczą. Nie wiem, czy jesteśmy świadomi tego, że dziecko do pierwszego roku życia stanowi najlepszy obciążnik, dodatkowo śmiejący się i chętny do całusów. Spędzanie czasu w taki sposób sprawia, że dziecko naśladuje rodziców. Dzieci często żyją i zachowują się tak jak ich rodzice. Powinno to nas, rodziców, motywować do dobrego wpływu.</p>
<p>Warto więc wstawać wcześniej, wracać do domu zaraz po zakończeniu pracy, nie brać dodatkowych zajęć, poświęcać swój czas dziecku. Parafrazując znane hasło, możemy trafnie określić priorytety: Bóg, rodzina, praca – to dobra kolejność. Ken Canfield, amerykański socjolog i założyciel National Center for Fathering, pisze: „Praca to fast food dla męskiego ego. A ojcostwo to bieg maratoński, którego metę wyznacza nasze ostatnie tchnienie”. Praca, hobby czy inne zajęcia szybciej przynoszą wymierny rezultat, podczas gdy nagroda za świadome ojcostwo przychodzi po kilku, kilkunastu latach.</p>
<p>Istnieje wiele argumentów za tym, aby ojcowie czynnie brali udział we wszelkich zajęciach ruchowych swoich dzieci. Tym bardziej, że ruch jest jednym z czynników powodujących budowanie gęstej sieci połączeń neuronalnych w rozwijającym się mózgu dziecka. Ma to ogromne znaczenie w jego rozwoju. Do takiej aktywności zachęca również psycholog i autor wielu książek Steve Biddulph, podkreślając: „Badania dowodzą, że tatusiowie są bardziej energiczni podczas zabaw, lubią pobudzać dzieci, podczas gdy matki chętniej je uspokajają”.</p>
<p>Więź tworzy się nie z wielkich słów, kiedy chwalimy swoje pociechy przed znajomymi (choć to też jest potrzebne), ale przede wszystkim ze wspólnego czasu, wielu rozmów i prostych gestów. Jako ojcowie musimy pamiętać: „Dobro od zła najłatwiej odróżniają dzieci najbardziej kochane”*.</p>
<h6>*Ks. dr Marek Dziewiecki. Cytat pochodzi z przedmowy do wydania polskiego w książce J. McDowella pt. „Przyjaciel, mentor, bohater”, wyd. Koinonia 2015.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/nowe-pokolenie-ojcow/">Nowe pokolenie ojców</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/nowe-pokolenie-ojcow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Głośne Szalom ze strony Polski. Ewenement na tle Europy</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/glosne-szalom-ze-strony-polski-ewenement-na-tle-europy/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/glosne-szalom-ze-strony-polski-ewenement-na-tle-europy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2016 13:01:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Wójcikiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1884</guid>

					<description><![CDATA[<p>Otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich przy udziale prezydentów Izraela i Polski Dnia 28 października 2014 r. w Warszawie odbyło się uroczyste oficjalne otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich, w którym wzięli udział prezydent Izraela, Reuwen Riwlin, oraz prezydent Polski, Bronisław Komorowski. Uroczystości te są ukoronowaniem bardzo dobrych obecnie relacji polsko-izraelskich. Stanowią wielkie i historyczne wydarzenie dla [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/glosne-szalom-ze-strony-polski-ewenement-na-tle-europy/">Głośne Szalom ze strony Polski. Ewenement na tle Europy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich przy udziale prezydentów Izraela i Polski</h4>
<p>Dnia 28 października 2014 r. w Warszawie odbyło się uroczyste oficjalne otwarcie Muzeum Historii Żydów Polskich, w którym wzięli udział prezydent Izraela, Reuwen Riwlin, oraz prezydent Polski, Bronisław Komorowski. Uroczystości te są ukoronowaniem bardzo dobrych obecnie relacji polsko-izraelskich. Stanowią wielkie i historyczne wydarzenie dla obu krajów, są zdecydowanie czymś więcej niż sukcesem politycznym. Pokazują, jak bardzo zbliżyły się do siebie oba narody w ostatnim 20-leciu. Pierwsze wystawy w Muzeum otwarto dla zwiedzających w poprzednim roku. Powstało miejsce, które przywraca pamięć o życiu Żydów w Polsce. Pisała o tym Wiola Niedziela w numerze letnim z 2013 r.: „Spośród wszystkich miejsc pamięci w naszym kraju dostępnych dla zwiedzających to muzeum i jego otwarcie były bardzo wyczekiwane. Gmach mieści się w Warszawie, tuż obok Pomnika Bohaterów Getta. Taka lokalizacja nie jest przypadkowa. Stojący obok pomnik przypomina nam o tych, którzy zginęli. Muzeum zaś mówi o tych, którzy żyli. W miejscu, w którym w przeszłości znajdowało się warszawskie getto, zbudowano muzeum opowiadające o&#8230; życiu”.</p>
<h4>Na tle całej Europy</h4>
<p>Takiego renesansu kultury i religii żydowskiej oraz solidarności z Izraelem jeszcze w historii Polski nie było. To już nie tylko nieśmiała chęć odkrywania korzeni żydowskich – to pełne i świadome pragnienie solidarności z narodem izraelskim. Światowe media zgodnie zauważają ten trend, pisząc nawet, że Polska jest bardziej przyjazna Żydom niż inne kraje Europy Zachodniej, w których antysemityzm znowu przybiera na sile. Zauważył to m.in. „The Economist” czy „New York Times”, w którym napisano: „Podczas gdy antysemityzm znowu stał się bardziej widoczny w całej Europie, coś zupełnie innego rośnie w ogromnym budynku w centrum Warszawy”. Bardzo trafnie ujął to Piotr Kadlicik, wiceprezes Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Podkreślił: „Żydzi są bici na ulicach w Niemczech, Francji czy Skandynawii, gdzie synagogi są palone; tu, w Polsce, nie ma żadnej z tych rzeczy. Myślę, że teraz bezpieczniej jest chodzić w jarmułce po Warszawie niż w niektórych dzielnicach Paryża”. Podobnie o zmianie proporcji w odniesieniu do postaw antysemickich wypowiedział się znany reżyser Adam Zucker w wywiadzie dla „The Times of Israel”. Zaakcentował on niezwykłą przychylność Polski dla Żydów (mówiąc nawet o zjawisku narastającego filosemityzmu), szczególnie widoczną na tle innych krajów Europy.</p>
<p>Bardzo popularne są dziś w Polsce (jako jedynym kraju na świecie) festiwale kultury żydowskiej, organizowane tu praktycznie co miesiąc, w różnych częściach kraju. Do największych należą m.in. czerwcowy krakowski <em>Festiwal Kultury Żydowskiej</em>, sierpniowa <em>Warszawa Singera</em>, majowy warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy <em>Żydowskie Motywy</em>. Do tego nie sposób zapomnieć o wielu festiwalach muzycznych czy coraz to nowych restauracjach inspirowanych żydowską kuchnią, słyszymy także o systematycznie odnawianych kirkutach, powstają nowe synagogi. Ciekawym zjawiskiem jest też zainteresowanie modą: na hebrajskie idee, wzornictwo, wystrój wnętrz czy elementy stroju.</p>
<h4>Prezydenci obu krajów i wzajemne relacje obu narodów</h4>
<p>O tym, jak bardzo ważny jest dla Polski Izrael w polityce międzynarodowej, niech świadczą słowa polskiego prezydenta, Bronisława Komorowskiego, wypowiedziane podczas otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich: „Nie da się zrozumieć i w pełni przeżyć historii Polski bez znajomości historii Żydów polskich. Nie da się również zrozumieć historii Żydów bez znajomości historii Polski”. Podobne słowa wypowiedział prezydent Izraela, Reuwen Riwlin, obecny na uroczystościach otwarcia Muzeum: „Nawet jeśli Żydzi zostali oderwani od Polski, jest rzeczą wręcz niemożliwą oderwać Polskę od Żydów”. Prezydent Polski zapewnił, iż „Polska podziela troskę o to, aby bezpieczeństwo Izraela było elementem w porę dostrzeganym przez społeczeństwo międzynarodowe”.</p>
<p>Izrael i Polska, od zawsze połączone ze sobą nie tylko tradycją i historią, dopiero po uzyskaniu demokratycznych fundamentów mogą w pełni realizować wspólną politykę opartą na dobrych braterskich relacjach. Dzisiejsze deklaracje o czynnej współpracy dowodzą, że oba kraje uporały się z piętnem przeszłości i historia nie stanowi już przeszkody we wzajemnych relacjach. W odniesieniu do obecnych wydarzeń Polska staje po stronie Żydów i zachęca do tego inne kraje. W samym centrum Europy podniesiony zostaje donośny głos, pełen szacunku dla Izraela, który wskazuje na jedno słowo: życie.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/glosne-szalom-ze-strony-polski-ewenement-na-tle-europy/">Głośne Szalom ze strony Polski. Ewenement na tle Europy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/glosne-szalom-ze-strony-polski-ewenement-na-tle-europy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Osądy, pod którymi chcemy podpisać Boga</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/osady-pod-ktorymi-chcemy-podpisac-boga/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/osady-pod-ktorymi-chcemy-podpisac-boga/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Mar 2016 13:41:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Wójcikiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1864</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na każdym szczeblu rozwoju uczymy się formułować opinie, a także przewidywać, co może się wydarzyć w przyszłości. Jeśli układamy scenariusze, to często takie, w których staramy się przewidzieć zachowanie innych. Jednak czasami idziemy o krok dalej i z góry zakładamy, co Jezus zrobiłby wobec różnych ludzkich zachowań. Dobrze, jeśli podobne przemyślenia pomagają nam w naszym [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/osady-pod-ktorymi-chcemy-podpisac-boga/">Osądy, pod którymi chcemy podpisać Boga</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Na każdym szczeblu rozwoju uczymy się formułować opinie, a także przewidywać, co może się wydarzyć w przyszłości. Jeśli układamy scenariusze, to często takie, w których staramy się przewidzieć zachowanie innych. Jednak czasami idziemy o krok dalej i z góry zakładamy, co Jezus zrobiłby wobec różnych ludzkich zachowań.</p>
<p>Dobrze, jeśli podobne przemyślenia pomagają nam w naszym własnym życiu i umiemy rozróżniać dobro od zła. Jednak zbyt często wydajemy także opinie na temat cudzych postaw lub zachowań. Przestrzenią, w której najłatwiej zauważyć bezrefleksyjne opiniowanie innych, jest internet. Tam opiniowane jest wszystko. Można zaobserwować, że przed ekranem komputera mamy więcej odwagi, pozwalamy sobie na mocniejsze i odważniejsze komentarze. Kiedy w ten sposób oceniamy innych i układamy schematy osądów, które chcemy podpisać imieniem Boga, łatwo zapomnieć o najważniejszym: miłości Boga do człowieka.</p>
<h4>Jezus przychodzi, kiedy zostaje zaproszony</h4>
<p>Fascynuje mnie postawa Jezusa. W swojej służbie spotykał się On głównie z osobami, które w życiu się pogubiły. Grzesznicy nie bali się z Nim przebywać. Oczywiście Jezus podkreślał, że nie akceptuje grzechu, jednak oni wiedzieli też, że Jezus ich nie skreśla. Czy nasza postawa wobec innych przypomina sposób działania Jezusa? Czy nie roztaczamy aury naszej „nieskazitelności” na tyle szeroko, że w efekcie zasłaniamy ludziom Boga? Dokładnie tak postępowali faryzeusze. Gardzili grzesznikami, a grzesznicy w zamian gardzili faryzeuszami. Nikt nie chce przebywać w towarzystwie, w którym jest notorycznie oceniany, osądzany. Postawę podobną do tej, która cechowała faryzeuszy, obserwujemy również dzisiaj. Czasami spotykamy ją&#8230; w nas samych.</p>
<blockquote><p>Oto główna różnica, jaką zaznaczył Jezus. W Jego hierarchii najpierw jest miłość</p></blockquote>
<p>W czasach Jezusa faryzeusze byli bardzo hermetyczną grupą. Aby przebywać w ich towarzystwie, trzeba było przestrzegać ściśle określonych norm. Na tle społeczeństwa faryzeusze stawiali siebie wyżej, chcieli zaimponować Bogu, brali udział w konkursie bez nagród. Współcześnie też panują przekonania o własnej wszechwiedzącej perspektywie ewangelii. Osoba o takiej postawie na każdym kroku dokładnie wie, co zrobiłby Jezus.</p>
<p>Jezus natomiast zaprasza do siebie wszystkich, nawet naszych domniemanych wrogów. Chce, abyśmy najpierw nauczyli się kochać tak, jak On sam kocha. Jezus zaoferował wszystkim swoją wolność, zanim zaczęliśmy iść Jego drogą i postępować według Jego wskazówek. Oto główna różnica w podejściu do ludzi, jaką zaznaczył Jezus. W Jego hierarchii najpierw jest miłość. To bardzo proste przesłanie. Tymczasem ciągle toczy się walka i wiele najróżniejszych opinii na ten temat miewa się dziś całkiem dobrze.</p>
<h4>Prawo miłości</h4>
<p>Miłość Jezusa zmienia wszystko! A mimo to obserwujemy tyle niepotrzebnych debat, które mają zaprzeczyć temu przesłaniu. Próbuje się przedstawiać ewangelię, która będzie tylko zbiorem zasad. Jeśliby tak było, 2000 lat temu faryzeusze nie walczyliby z Jezusem. On stałby się wypełnieniem ich nauczania. Przecież dla faryzeuszy najważniejszą sprawą było tworzenie coraz to nowych zasad i ich przestrzeganie. Jezus natomiast skrócił dystans między Bogiem a ludźmi. Bóg na każdego z nas czeka, każdego z nas kocha tak samo. Tak naprawdę nienawiść faryzeuszy do Jezusa wiązała się z ich oczekiwaniem, że zajmie On podobne stanowisko, założy podobne szaty i będzie karcił każdego napotkanego człowieka. Jezus natomiast przebywał z grzesznikami, jadał z nimi i wysłuchiwał ich. Wiedział, że tylko osobiste spotkanie w miejscu potrzeby może zmiękczyć czyjeś serce. Przebywanie z Nim zmieniało ludzi. To najbardziej dziwiło faryzeuszy, którzy między sobą, w ściśle zamkniętym gronie nie dostrzegali perspektywy Bożej miłości.</p>
<h4>Celnik i faryzeusz</h4>
<p>Jedna z najbardziej poruszających przypowieści, jakie Jezus przekazał swoim uczniom, przedstawia celnika i faryzeusza, którzy modlą się w świątyni: <em>Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony</em> (Ew. Łuk. 18:10–14, BT). W tamtych czasach, kiedy Jerozolima znajdowała się pod władzą Rzymu, celnicy byli pogardzani za kolaboracyjną współpracę z okupantem. Praca ta była zaprzeczeniem miłości do ojczyzny. Mimo posiadania wielu dóbr celnicy byli wrogami społeczeństwa. Odrzucano ich za jawną zdradę. W tej przypowieści widzimy typową postawę faryzeusza, który stawia siebie wyżej niż celnika. Jednak kiedy każdy z nich przyszedł do Boga w modlitwie, Bóg widział ich serca.</p>
<blockquote><p>Jezus jest tym, który uzdrawia relacje, rodzinę, podnosi po największych upadkach, przytula samotnych, daje wolność w uzależnieniach i moc w walce</p></blockquote>
<p>Faryzeusz zaczął od wymieniania całego zła, jakie zauważał na co dzień w innych ludziach. Po tym wszystkim porównał się z celnikiem, który modlił się obok. Był przekonany, że jego pozycja w sposób oczywisty pozwala mu na takie porównanie. Widział siebie w lepszym położeniu, jego zasługi i skrupulatne wypełnianie zasad przysłaniały mu relację miłości. Myślał, że skoro zachowuje post i oddaje dziesięcinę, może czuć się ważniejszy. Dlatego był pewien, że taka modlitwa ma sens i daje mu poczucie własnej sprawiedliwości.</p>
<p>Celnik natomiast miał świadomość swoich potknięć i błędów, wiedział, jaka jest prawda o sytuacji, ale chciał zbliżyć się do Boga. Miał świadomość, że pogubił się w swoim życiu, że nie wszystko jest tak, jak powinno być. Prawdopodobnie jego decyzje wywołały cykl grzechów, w które popadł, i bardzo ciężko było mu to zmienić. Tkwił w pułapce złych wyborów. Właśnie dlatego potrzebujemy Jezusa. On przywraca nas do życia, zmienia bieg wydarzeń, sprawia, że stajemy się wolni od samych siebie. Celnik stanął gdzieś z tyłu, przyszedł z ciężarem, którego nie mógł już nieść, w poczuciu niegodności nie miał nawet odwagi popatrzeć w górę. Jednak kiedy wyznał swoje grzechy i poprosił o przebaczenie i łaskę, Bóg zabrał cały ciężar. Celnik został podniesiony.</p>
<p>Dokładnie w ten sam sposób Jezus przychodzi dzisiaj do naszego życia, kiedy zostaje zaproszony. On jest Tym, który uzdrawia relacje, rodzinę, podnosi po największych upadkach, przytula samotnych, daje nam moc w walce.</p>
<h4>Po pierwsze i ostatnie – kochaj</h4>
<p>Rzeczywiście faryzeusz modlił się zgodnie z własnym zrozumieniem. Przestrzegał prawa, był prawym Izraelitą, a jego dokonania były imponujące: posty, modlitwa, dziesięcina. Wszystko wydawało się w jego życiu dobrze ułożone. Był nawet w stanie dziękować Bogu za wszystko. Jednak zabrakło tego, co jest najważniejsze w oczach Boga: miłości, miłosierdzia i łaski wobec tych, którzy się pogubili. Bardzo trafnie ujął to Judah Smith, który napisał: „Nie ma grzeszników na tyle zatwardziałych, żeby nie dało się ich naprawić. Nie ma takiego grzechu, którego nie dałoby się zmyć krwią Jezusa”. Kiedy zapraszamy Jezusa, On nas podnosi. Ludzie wokół nas tylko wtedy są w stanie przyjąć Jego zaproszenie do relacji, kiedy wychodzimy do nich z taką postawą miłości, jaką pokazał nam Jezus.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/osady-pod-ktorymi-chcemy-podpisac-boga/">Osądy, pod którymi chcemy podpisać Boga</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/osady-pod-ktorymi-chcemy-podpisac-boga/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Twoja postawa ma wpływ</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/twoja-postawa-ma-wplyw/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/twoja-postawa-ma-wplyw/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2015 10:12:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Wójcikiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1578</guid>

					<description><![CDATA[<p>Działanie specjalisty może w wielu przypadkach znacznie ułatwić rozwiązanie sytuacji. Jednak najczęściej problemy, które nas spotykają, wymagają od nas aktywnego, zdecydowanego działania. To bardzo ważna kwestia, którą warto podkreślić. Nasza aktywność i odwaga w działaniu, poprzedzone modlitwą, mogą przynieść rozwiązanie, o którym marzymy, a które wydaje nam się nieosiągalne. Twoja postawa jest decyzją Nasza postawa [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/twoja-postawa-ma-wplyw/">Twoja postawa ma wpływ</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Działanie specjalisty może w wielu przypadkach znacznie ułatwić rozwiązanie sytuacji. Jednak najczęściej problemy, które nas spotykają, wymagają od nas aktywnego, zdecydowanego działania. To bardzo ważna kwestia, którą warto podkreślić. Nasza aktywność i odwaga w działaniu, poprzedzone modlitwą, mogą przynieść rozwiązanie, o którym marzymy, a które wydaje nam się nieosiągalne.</p>
<h4>Twoja postawa jest decyzją</h4>
<p>Nasza postawa może demotywować albo inspirować. To dlatego charyzmatyczni przywódcy mają największy potencjał i mobilizują największe grupy. Chrześcijanin powinien być charyzmatyczny – powinien wywierać wpływ. Ta cecha jest bardzo pożądana w społeczeństwie. Biblia zachęca nas do porzucenia bierności, podejmowania dobrych decyzji, tak abyśmy naszym zachowaniem zachęcali innych do działania. Możemy mieć dobry wpływ – poprzez własną postawę. Przykładem takiej osoby był Józef opisany w Starym Testamencie. Postawiony nieraz w tragicznej sytuacji, rozumiał znaczenie bojaźni przed Bogiem oraz istotę dobrego wpływu. Ostatecznie z jego zdaniem liczono się nawet na dworze faraona.</p>
<blockquote><p>Bierność w każdej z dziedzin życia pozostawia pustkę, którą może zapełnić ktoś inny</p></blockquote>
<h4>Możesz mieć wpływ</h4>
<p>To, czy zaczniemy działać czy pozostaniemy bierni, jest naszym wyborem. Musimy się jednak liczyć z tym, że bierność w każdej z dziedzin życia pozostawia pustkę, którą może zapełnić ktoś inny. Niewielu ludzi uświadamia sobie, że wskutek własnej bierności oglądają później złe następstwa, które boleśnie dotykają ich życia. Nasze działania oczywiście nie mają być pochopne, jednak nie możemy być bierni. Jeden z cenionych autorów książek, Bill Johnson, trafnie zauważa: „Jeżeli jakieś dziedziny życia społecznego uznajemy za ciemne, np. politykę, edukację czy media, to unikamy odpowiedzialności za nie. Przez to stają się one jeszcze ciemniejsze. Zapominamy, że cechą Bożego światła jest rozprzestrzenianie się. Jeżeli nas, chrześcijan, brakuje w tych dziedzinach życia społecznego, to znaczy, że oddajemy je ciemności”. Naszą odpowiedzią powinno być zaangażowanie w różnorodne sfery społeczne – w te dziedziny, w których chcemy oglądać dobre zmiany.</p>
<h4>Modlitwa początkiem dobrych zmian</h4>
<p>Jezus poprzedzał modlitwą wszystkie swoje decyzje i działania. Doskonałym tego przykładem jest powołanie dwunastu uczniów – przed ich wybraniem modlił się całą noc (zob. Ew. Łuk. 6:12). To samo odnosiło się do przekazania im mocy i autorytetu. Ta podstawowa zasada pomoże nam nauczyć się mądrze działać, ponieważ potrzebujemy omawiać sprawy z Bogiem i pytać Go o zdanie. Jezus pokazał uczniom, jak się modlić. Przypominał im także, aby wyrażali prośby Bogu w Jego imieniu. Niesamowity obraz mocy modlitwy pokazuje historia Eliasza, który, nie chcąc się zgodzić na otaczającą rzeczywistość, zaczął się modlić (zob. Jakuba 5:17–18). Widząc postawę Eliasza Bóg dokonał zmian, które z ludzkiego punktu widzenia były niemożliwe.</p>
<blockquote><p>Możemy także budować i wzmacniać relacje wszędzie tam, gdzie widzimy dobre inicjatywy, dobrze wyznaczoną drogę</p></blockquote>
<h4>Sedno w budowaniu relacji</h4>
<p>Człowiek żyje w różnych grupach społecznych, wspólnotach. Podstawą dobrego funkcjonowania każdej zbiorowości jest budowanie relacji. Możemy być tymi, którzy zapoczątkują dobre zmiany. Bóg chce działać poprzez nas, ludzi, w miejscach, które wymagają zmiany. Możemy także budować i wzmacniać relacje wszędzie tam, gdzie widzimy dobre inicjatywy, dobrze wyznaczoną drogę. Jezus przebywał wśród uczniów, spożywał z apostołami wspólne posiłki, tłumaczył im wiele kwestii, by poznali plany Ojca. To dla nas dobra wskazówka, abyśmy tam, gdzie przebywamy, budowali relacje. Spotykamy się z różnymi potrzebami i potencjałem ulokowanym w ludziach. Dlatego każda zbudowana relacja to także możliwość dobrego wpływu.</p>
<h4>Postawa miłości i szacunku</h4>
<p>Jezus znalazł się w ciekawej sytuacji dotyczącej faryzeuszy i saduceuszy. Grupy te pozostawały ze sobą w konflikcie religijnym i politycznym. Jezus uciszył jedno ze środowisk (saduceuszy). Możemy się domyślać, że dla faryzeuszy było to komfortowe. Gromadząc się wokół Jezusa, liczyli z pewnością na zdecydowaną krytykę oponentów: <em>Lecz gdy faryzeusze usłyszeli, że [Jezus] zamknął usta saduceuszom, zgromadzili się wokół Niego</em> (Ew. Mat. 22:34). Jeśli jedno środowisko staje w miejscu pogardy wobec innej grupy, Jezus odpowiada na to: <em>Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego</em> (Ew. Mat. 22:39).</p>
<p>Jezus przypomniał, że najważniejszym przykazaniem jest kochać Boga, jednak równie ważne jest obdarzać miłością innych ludzi, także tych, z którymi się nie zgadzamy. Te zasady i dzisiaj są pomocne w konsekwentnym budowaniu relacji. Budowanie trwałych relacji przyczynia się również do zmiany postaw w naszym otoczeniu.</p>
<blockquote><p>Dobry wpływ ma miejsce wtedy, kiedy poprzedza go odpowiednia postawa</p></blockquote>
<h4>Pozycja wpływu</h4>
<p>Lider to nie tylko osoba, która zajmuje przywódcze stanowisko. To osoba, która czuje się odpowiedzialna. Każdy z nas może być liderem, jeśli tylko posiądziemy cechy lidera. Ważna jest świadomość, że Bóg pragnie widzieć w każdym z nas lidera. Odpowiedzialny lider kieruje się zasadą, którą wyznaczył jeden z największych przywódców Izraela, król Dawid. Niech jego modlitwa stanie się naszą zasadą postępowania na co dzień: Serce czyste stwórz we mnie, o Boże. A ducha prawego odnów we mnie! (Psalm 51:12).</p>
<p>W Piśmie Świętym znajdziemy wiele przykładów pozycji wpływu. Bóg zawsze oczekuje, by to był dobry wpływ. Jednak dobry wpływ ma miejsce wtedy, kiedy poprzedza go odpowiednia postawa. Dokładnie tak, jak bycie liderem poprzedza nauka cech dobrego lidera: branie odpowiedzialności, myślenie kategoriami „znajdę sposób”, odważne działanie i monitorowanie własnych decyzji, mierzenie rezultatów, niezrzucanie na innych winy za niepowodzenia. Jeśli będziemy wytrwale do tego dążyć, staniemy się osobami, które będą zmieniały rzeczywistość.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/twoja-postawa-ma-wplyw/">Twoja postawa ma wpływ</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/twoja-postawa-ma-wplyw/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pełnia radości w uwielbieniu</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/pelnia-radosci-w-uwielbieniu/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/pelnia-radosci-w-uwielbieniu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Aug 2015 13:45:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Wójcikiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=113</guid>

					<description><![CDATA[<p>Uwielbienie prawdziwe to uwielbienie autentyczne Prawdzie uwielbienie to chęć sprawiania Bogu przyjemności i świętowanie Jego wielkości. To nie czas na wywyższanie nas samych. To także nie narzucone nam emocje, z którymi się nie utożsamiamy. Uwielbienie nie polega również na nieuczciwej powadze czy wywieraniu wrażenia, które mogą stać się przeszkodą w całkowitym oddaniu i wolności przed [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/pelnia-radosci-w-uwielbieniu/">Pełnia radości w uwielbieniu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Uwielbienie prawdziwe to uwielbienie autentyczne</h4>
<p>Prawdzie uwielbienie to chęć sprawiania Bogu przyjemności i świętowanie Jego wielkości. To nie czas na wywyższanie nas samych. To także nie narzucone nam emocje, z którymi się nie utożsamiamy. Uwielbienie nie polega również na nieuczciwej powadze czy wywieraniu wrażenia, które mogą stać się przeszkodą w całkowitym oddaniu i wolności przed Bogiem. Prawdziwe uwielbienie to uwielbienie autentyczne, kiedy nasza postawa serca jest transparentna. To czas, w którym stajemy przed Bogiem w pełnej szczerości. Mamy świadomość, że jedynie Bóg jest podmiotem uwielbienia i jedynym jego Odbiorcą.</p>
<p>W jednej z książek Jamesa Golla znajduje się ciekawa definicja uwielbienia: „Uwielbienie jest oddawaniem się Bogu całym swoim jestestwem: duchem, duszą i ciałem”. Dalej autor pisze: „W Biblii aż dwanaście różnych hebrajskich i greckich słów tłumaczy się jako <em>uwielbienie</em>. Pierwotny wyraz, czyli <em>shachah</em>, oznacza: obniżać się, oddawać Bogu hołd, leżeć twarzą do ziemi”.</p>
<h4>Uwielbienie to styl życia</h4>
<p>Apostoł Paweł w Liście do Efezjan 5:19 zachęca nas, abyśmy rozmawiali ze sobą przez psalmy, hymny, pieśni duchowe. Bardzo ważne jest zakończenie tego wiersza: <em>śpiewając i grając w sercu swoim <strong>Panu</strong></em>. Nasze uwielbienie to czas dedykowany Bogu.</p>
<p>Uwielbienie nabiera innego wymiaru, kiedy przestajemy patrzeć na siebie, a zaczynamy wpatrywać się w Jezusa. Kiedy pragniemy słyszeć Jego głos i otrzymać Jego wskazówki co do drogi, jaką mamy iść, i wyborów, jakich mamy dokonać. Uwielbienie to daleko więcej niż sama muzyka czy śpiewanie pieśni. To przede wszystkim styl naszego życia. Jeśliby uwielbienie łączyło się tylko z muzyką, osoby niemuzykalne nie byłyby w stanie wielbić Boga, a to stanowiłoby niepoprawny paradoks. Spotykamy się w zgromadzeniu po to, żeby razem oddać Bogu chwałę – każdy jest do tego powołany.</p>
<h4>Rola lewitów a uwielbienie</h4>
<p>Czym wobec tego jest służba uwielbienia i na czym polega rola lewitów w prowadzeniu uwielbienia w zgromadzeniu? Lewici byli plemieniem izraelskim wybranym przez samego Boga do bardzo cennej w Jego oczach służby. W Piśmie Świętym czytamy o lewitach jako o pierwocinach – mają być oni własnością Pana, darem dla Boga. Lewici są również tymi, którzy mają wstawiać się przed Panem i w Jego Imieniu prosić o błogosławieństwo dla zgromadzenia (Ks. Liczb 4; Ks. Powt. Pr. 10:8).</p>
<p>Czas uwielbienia w zgromadzeniu wierzących jest bardzo istotny. Uwielbienie nie istnieje po to, aby osoby niepunktualne mogły zdążyć na nauczanie Bożego Słowa. Czas uwielbienia został nam darowany przez Boga także po to, aby mogło się wśród nas manifestować Boże namaszczenie i błogosławieństwo. My sami też wiele tracimy, kiedy decydujemy się z tego zrezygnować. Bóg jest Bogiem porządku – jeśli coś nam daje, a my nie chcemy z tego korzystać albo świadomie okradamy się z takiej możliwości, nie bądźmy rozczarowani, że pewne stany czy trudne sytuacje w naszym życiu nie chcą się zmieniać.</p>
<blockquote><p>Czas uwielbienia jest darowany przez Boga także po to, by mogło się wśród nas manifestować Boże namaszczenie i błogosławieństwo</p></blockquote>
<p>Ktoś kiedyś bardzo ciekawie to ujął: „Uwielbienie jest dla Boga, a nauczania Słowa Bożego potrzebujemy my, ludzie”. Tym ważniejsza jest w tym wszystkim rola lewitów. Na czym ona polega? Kiedyś zapytano dyrygenta Leonarda Bersteina, który z instrumentów muzycznych jest najtrudniejszy. Odpowiedział: „Drugie skrzypce. Ponieważ wszyscy chcą być pierwszym skrzypkiem”. Jaka z tego płynie wskazówka dla nas? Każdy chciałby grać pierwsze skrzypce, bo te partie są stanowczo ciekawsze. Jednak bez drugich skrzypiec nie ma harmonii. Tak samo jest w służbie uwielbienia: w wymiarze wertykalnym niech sam Bóg będzie pierwszym skrzypkiem. Tym, który jest najważniejszy i który prowadzi. W wymiarze horyzontalnym to lewici wypełniają role, do których zostali powołani w zespole usługujących. To również dlatego w tej służbie Bóg powołuje liderów uwielbienia.</p>
<h4>Prawdziwe uwielbienie Boga jest takie, jakim opisuje go Biblia</h4>
<p>W Ewangelii św. Jana zapisano rozmowę Jezusa z Samarytanką. W tym wyjątkowym dialogu Jezus zapytany przez Samarytankę o odpowiednie miejsce do oddawania Bogu czci wypowiada słowa, które pomagają nam zrozumieć istotę uwielbienia. Jezus podkreśla, że <em>nadchodzi godzina i jest teraz, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca w Duchu i prawdzie. Bo i Ojciec szuka tych, którzy Go tak czczą. Bóg jest Duchem, więc owi czciciele powinni Go czcić w Duchu i prawdzie</em> (Ew. Jana 4:23–24, Nowa Biblia Gdańska).</p>
<p>To niesamowite, że Bóg nie przestał szukać autentycznych czcicieli. On nawet dziś czeka na twój ruch, abyś dołączył do tych, którzy wielbią Boże Imię. Podejmijmy się wyzwania, jakim jest opowiadanie o wielkich dziełach Boga i wywyższanie Go w zgromadzeniu. Pamiętając przy tym, że chwalenie Boga wśród ludzi jest dla nas zaszczytem (Psalm 105:2–3). To przywilej, który obdarza nas pełnią radości, ale także przenosi w obszar prawdziwego świętowania obecności Boga.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/pelnia-radosci-w-uwielbieniu/">Pełnia radości w uwielbieniu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/pelnia-radosci-w-uwielbieniu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Inwestowanie w relacje</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/inwestowanie-w-relacje/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/inwestowanie-w-relacje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2015 14:29:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Wójcikiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=303</guid>

					<description><![CDATA[<p>Istnieje rodzaj inwestycji, które z pewnością warte są ryzyka i przynoszą korzyści daleko większe. Te inwestycje to relacje. Biblia natomiast to najlepszy podręcznik, z którego możemy się uczyć mądrego inwestowania w każdą z relacji. Niech przed ludźmi zaświeci wasze światło Pismo Święte w wielu miejscach podkreśla znaczenie szczerości, przejrzystości w budowaniu relacji. Tym, co może [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/inwestowanie-w-relacje/">Inwestowanie w relacje</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Istnieje rodzaj inwestycji, które z pewnością warte są ryzyka i przynoszą korzyści daleko większe. Te inwestycje to relacje. Biblia natomiast to najlepszy podręcznik, z którego możemy się uczyć mądrego inwestowania w każdą z relacji.</p>
<h4>Niech przed ludźmi zaświeci wasze światło</h4>
<p>Pismo Święte w wielu miejscach podkreśla znaczenie szczerości, przejrzystości w budowaniu relacji. Tym, co może z jednej strony zaciekawić napotkane przez nas osoby, a z drugiej całkowicie je zrazić, jest szczerość tego, co mówimy i jak postępujemy. By lepiej to zrozumieć, potrzebujemy zastanowić się nad słowami Pana Jezusa:<em> Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie</em> (Ew. Mat. 5:16). To nadrzędna zasada w kwestii przejrzystego, jawnego życia. Spotkane przez nas osoby mogą zrozumieć, co Chrystus dla nich uczynił, jeśli najpierw zobaczą, co uczynił dla nas. Pan Jezus nie bez powodu podkreślił, że to my, ludzie wierzący, jesteśmy światłością świata. Nie możemy się ukryć, by zgasnąć. Tak ważne zadanie nam powierzono.</p>
<h4>Tylko dobre słowa, które mogą budować</h4>
<p>Pismo Święte jest pełne wskazówek na temat rozwijania relacji. Apostoł Paweł w Liście do Efezjan zwraca uwagę na znaczenie wypowiadanych słów: <em>Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają</em> (Lis do Efez. 4:29). Wspaniałe w tym wersecie jest to, że słowa, które wypowiadamy, mogą budować i wzmacniać innych oraz być dla nich błogosławieństwem. Musimy zatem opierać je zawsze na Bożych standardach. Tylko w taki sposób będziemy mogli wypełnić zadanie, którym jest głoszenie ewangelii. Aby nasze słowa mogły być błogosławieństwem dla ludzi wokół nas, nie mogą równocześnie deprecjonować prawd, na które się powołujemy, ani im zaprzeczać.</p>
<p>Apostoł Paweł pisze także, że jesteśmy listem znanym i czytanym przez wszystkich (zob. 2 List do Kor. 3:2). Taki list jasno pokazuje, czy jesteśmy wiarygodni i zachęcający czy też obniża się nasza wiarygodność w oczach innych.</p>
<h4>Upewniać tych, którzy uwierzyli</h4>
<p>Naszym powołaniem jest służyć, jednak nie tylko osobom, które jeszcze nie uwierzyły w Zbawiciela. I tu znów apostoł Paweł jest prawdziwym przykładem, który warto naśladować. W Liście do Tytusa napisał: <em>Pragnę, abyś upewniał tych, którzy uwierzyli Bogu, by rozmyślali oraz stawali na czele szlachetnych czynów</em> (List do Tyt. 3:8, Nowa Biblia Gdańska).</p>
<p>Dalej podkreśla on, aby nie prowadzić niedorzecznych kłótni, które są szkodliwe oraz puste (3:9). Powinniśmy unikać walki na argumenty. Nie oznacza to akceptowania grzechu ani przyzwolenia na grzech. Zabezpiecza jednak przed popełnieniem błędu, jakim jest prowadzenie sporów. Chrześcijanie lubią ze sobą dyskutować. To dobra i potrzebna aktywność, ale potrzebujemy w tym Bożej mądrości i pokory, a nie ludzkiej sprawności w przerzucaniu się argumentami. Konstruktywna rozmowa powinna toczyć się atmosferze łagodności i wzajemnego szacunku. Inaczej nasze słowa inwestowane są na próżno.</p>
<blockquote><p>Spotkane przez nas osoby mogą zrozumieć, co Chrystus dla nich uczynił, jeśli najpierw zobaczą, co uczynił dla nas</p></blockquote>
<h4>Nie zatrzymywać prawdy</h4>
<p>W 2 Liście do Tymoteusza napisano, że <em>wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie, prześladowanie znosić będą</em> (2 List do Tym. 3:12). To bezkompromisowe słowa, które mają nam pomóc żyć bezkompromisowym życiem. Uświadamiają nam, że światło ewangelii może razić osoby, które nas otaczają, np. w miejscu pracy, nauki. Spotykając się wtedy z różnymi formami prześladowań, będziemy żyć tą prawdą, że ludzie mogą z nas szydzić czy nas wyśmiewać, lecz nie są w stanie powstrzymać naszych modlitw. Pan Jezus zalecał, żeby miłować nieprzyjaciół i modlić się za tych, którzy nas prześladują (Ew. Mat. 5:44).</p>
<p>Ryzyko, jakie niosą ze sobą relacje międzyludzkie, jest znacznie mniejsze od błogosławieństwa, jakie może z nich płynąć. Jezus modlił się o nasze święte życie, czyli o życie oddzielone od grzechu, czyste: <em>Poświęć ich w prawdzie Twojej, Słowo Twoje jest prawdą</em> (Ew. Jana 17:17). Na to Słowo Boże zawsze możemy się powołać.</p>
<h4>Być latarnią dla innych</h4>
<p>Kiedyś przeczytałem słowa Dennisa Fishera: „Gdy chrześcijanin jasno świeci, pomaga ludziom zagubionym znaleźć drogę do domu”. Są one dla mnie potwierdzeniem, że najlepsza inwestycja na tym świecie to inwestowanie Bożych prawd w osoby, które napotykamy na swojej drodze. To inwestycja, która zawsze przynosi pomnożenie. I mimo że jesteśmy przyzwyczajeni do natychmiastowych efektów, Bóg w swojej mądrości ma długofalową perspektywę. My natomiast mamy być latarniami ustanowionymi przez Boga.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/inwestowanie-w-relacje/">Inwestowanie w relacje</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/inwestowanie-w-relacje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wpływ autorytetu na historię narodów</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/wplyw-autorytetu-na-historie-narodow/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/wplyw-autorytetu-na-historie-narodow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2015 12:17:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Mateusz Wójcikiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=394</guid>

					<description><![CDATA[<p>Pojęcie autorytetu od dawna fascynuje wielu intelektualistów, badaczy różnych dziedzin życia społecznego. Zastanawiano się, jakie cechy posiada człowiek, którego nazywamy autorytetem. Czy jest coś szczególnego, czym wyróżniają się osoby mające wpływ na historię – często nawet całych narodów? Autorytet dla społeczeństwa Jeśli chcemy rozpatrywać realny wpływ autorytetu, chciejmy się najpierw zastanowić, czym jest autorytet. Francuski [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/wplyw-autorytetu-na-historie-narodow/">Wpływ autorytetu na historię narodów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Pojęcie autorytetu od dawna fascynuje wielu intelektualistów, badaczy różnych dziedzin życia społecznego. Zastanawiano się, jakie cechy posiada człowiek, którego nazywamy autorytetem. Czy jest coś szczególnego, czym wyróżniają się osoby mające wpływ na historię – często nawet całych narodów?</p>
<h4>Autorytet dla społeczeństwa</h4>
<p>Jeśli chcemy rozpatrywać realny wpływ autorytetu, chciejmy się najpierw zastanowić, czym jest autorytet. Francuski filozof polityczny Yves Simon, mówiąc o autorytecie, myślał o człowieku, który podejmuje decyzje zgodnie z własnym sumieniem i sumieniem innych oraz którego postępowanie jest nienaganne, cnotliwe i roztropne. Podał on cztery rodzaje autorytetu w wymiarze społecznym: autorytet ojcowski, autorytet wiedzy, autorytet nauczycielski oraz autorytet bezprzymiotnikowy, czyli po prostu autorytet [1]. Yves Simon uważał, że autorytet ściśle wiąże się ze sprawowaniem władzy. Opisał także relacje, jakie zachodzą pomiędzy autorytetem a władzą. Wskazał, że przy podejmowaniu decyzji występuje potrzeba albo jednomyślności, albo autorytetu, który nakierowałby na decyzję. Ponadto podkreślał on, że obecność autorytetu jest naturalną koniecznością, ponieważ społeczeństwo potrzebuje przewodnika, który pogodzi sprzeczne dążenia czy brak decyzyjności. W podsumowaniu swoich spostrzeżeń Simon nazywa autorytet <em>aktywną władzą</em>. Ta aktywna władza rezyduje w konkretnej osobie, sprawowana jest za pomocą decyzji.</p>
<p>Zastanawiając się nad pojęciem autorytetu, inny intelektualista, amerykański politolog Robert Dahl, podkreślał, że autorytet jest najcenniejszą i najważniejszą formą wpływu. Nie musi on bowiem używać ani perswazji, ani manipulacji, nie musi się też uciekać do przymusu, użycia siły czy wywierania presji. Wpływ autorytetu działa głównie poprzez komunikowanie oczekiwań. Działanie aktywnego autorytetu jest działaniem świadomym, wytyczonym, nastawionym na osiągnięcie celu i wywołanie skutku.</p>
<h4>Autorytet duchowy</h4>
<p>Jedną z postaci biblijnych opisanych w Księdze Estery jest osoba Mordochaja. Funkcjonował on w pozycji autorytetu, przede wszystkim duchowego, jednak miało to wymierne przełożenie na życie społeczne. Mordochaj został uprowadzony do niewoli przez króla babilońskiego Nebukadnesara. Mordochaj był stryjem Estery, która została poślubiona przez króla Achaszwerosza i tym samym wybrana na królową. W tych wydarzeniach widzimy po raz pierwszy realny wpływ Mordochaja na bieg historii. Estera za radą Mordochaja nie wyjawiła królowi swojej narodowości i pochodzenia, czyli tego, że jest Żydówką.</p>
<p>W późniejszym czasie Mordochaj wykrył spisek przeciwko królowi. Przekazał informacje Esterze, która powiadomiła króla. Jednak wyróżnienie przypadło innej osobie – Hamanowi. Wówczas każdy, kto napotkał Hamana, musiał oddać mu pokłon. Czytamy jednak, że Mordochaj<em> nie klękał i pokłonu mu nie oddawał</em> (Ks. Est. 3:2). Jego postawa świadczy o wierności wyznawanym wartościom, nawet w obliczu niebezpieczeństw, jakie mogły go spotkać.</p>
<h4>Rozpoznaje czasy historii</h4>
<p>W odwecie, kiedy Haman poznał narodowość Mordochaja, zapałał gniewem i planował zgładzić wszystkich Żydów w królestwie. Wówczas po raz kolejny można zauważyć wpływ autorytetu Mordochaja na wydarzenia. Z niezwykłą roztropnością, w wielkiej bojaźni Bożej, nakierował on Esterę na zdecydowaną i ryzykowną interwencję u króla. Wystąpił tu jako autorytet, który rozpoznał czasy historii. Za radą Mordochaja Estera, będąc posłuszna temu autorytetowi, wystąpiła przed królem w obronie narodu żydowskiego. To spowodowało, że naród żydowski został uratowany od całkowitej zagłady.</p>
<p>Po tamtych wydarzeniach król Achaszwerosz przypomniał sobie o Mordochaju, który wykrył spisek zagrażający jego życiu. Uhonorował Mordochaja wszelkimi godnościami. Pozycja Mordochaja na dworze króla znacznie wzrosła (Ks. Est. 9:1). Mordochaj stał się drugą, najważniejszą po królu osobą. Na tym przykładzie możemy dostrzec, jak wielki wpływ na losy narodów może mieć duchowy autorytet ustanowiony przez Boga w konkretnym przedziale historii.</p>
<h4>Życie jako służba</h4>
<p>W czasach nam współczesnych także możemy rozpoznać osoby stojące w pozycji autorytetu. Jednym z przykładów może być Władysław Bartoszewski. Jego pozycja autorytetu oraz działanie wywołały określony skutek społeczny. Bardzo mocno zaangażował się on w budowanie relacji polsko-izraelskich. Jego aktywność od wielu lat była skupiona na polepszeniu stosunków pomiędzy tymi dwoma narodami. Wieloletnie starania zaczęły przynosić owoce i dzisiaj są one już bardzo widoczne. Możemy tutaj zauważyć, że autorytet buduje z myślą o następnych pokoleniach. Władysław Bartoszewski stał się niewątpliwie przykładem mądrego doradcy, zaangażowanego w olbrzymią liczbę spraw, który stoi na straży wyznawanych przez siebie wartości. Jak mawia sam Władysław Bartoszewski, „jego życie to służba”. To cecha charakterystyczna dla osoby będącej w pozycji autorytetu. We wcześniejszych latach swojego życia Bartoszewski walczył o ratowanie życia Żydów. Następnie skupił się na budowaniu relacji między Izraelem a Polską.</p>
<h4>Realny wpływ</h4>
<p>Dlaczego Władysław Bartoszewski podjął się tego zadania? Co skłoniło go, aby stanąć w obronie Żydów? Jaki miał wpływ na relacje polsko-żydowskie? Bardzo ważny jest tutaj fakt, że od najmłodszych lat wychowywał się on w środowisku, w którym obecność Żydów była czymś naturalnym. Takie sąsiedztwo pozwoliło mu ich bliżej poznać, nie miał wobec Żydów żadnych uprzedzeń. Lata dzieciństwa bardzo mocno ukształtowały jego dalsze życie, głównie przez patriotyzm wyniesiony z domu, miłość do osób o odmiennym pochodzeniu. Natomiast czasy szkolne wzmocniły w nim takie cechy charakteru, które w trudnych latach wojny pomogły mu przeżyć i kierować się niezłomnymi zasadami. Ciągle wierzył w sens pewnych wartości. Na postawę Władysława Bartoszewskiego wpływ miało na pewno to, że znalazł się w obozie w Auschwitz. Po tych doświadczeniach bardzo ważnym wydarzeniem było spotkanie z księdzem Janem Zieje. Zadane przez niego pytania na zawsze odmieniły życie Bartoszewskiego. Nadały mu nowy kierunek. Wtedy zrozumiał, jak sam mówi, iż Bóg chciał, by stał się świadkiem prawdy [2]. Poczuł, że spoczywa na nim większa odpowiedzialność, pewien obowiązek: „I kiedy z Bożą pomocą udało mi się w kwietniu 1941 r. wyjść z Oświęcimia, powiedziałem sobie, że poświęcić trzeba wszystkie siły dla ratowania nieszczęśliwych. I popchnęło mnie do współdziałania z najbardziej nieszczęśliwymi i najbardziej prześladowanymi, jakimi byli polscy Żydzi” [3].</p>
<p>Nie sposób wymienić wszystkich aspektów działań Bartoszewskiego na rzecz ratowania Żydów. Przede wszystkim należy wspomnieć o jego zaangażowaniu się po stronie Rady Pomocy Żydom o nazwie „Żegota”, która w samej Warszawie pomogła 4 tys. Żydów [4]. Swoją wieloletnią aktywność kontynuował również po II wojnie światowej.</p>
<h4>Ze strony Izraela</h4>
<p>A jak w samym Izraelu jest oceniany wpływ Władysława Bartoszewskiego? Potwierdzeniem bardzo dobrych stosunków Bartoszewskiego ze środowiskiem żydowskim była niecodzienna propozycja, z jaką wystąpił Adolf Berman – przewodniczący Centralnego Komitetu Żydów. Zaproponował, by Bartoszewski został pracownikiem Komitetu. Oto jak sam Bartoszewski dziś o tym wspomina: „Powiedziałem: Przecież ja nie jestem Żydem. A on na to: Nic nie szkodzi. Do kogo możemy mieć większe zaufanie niż do Pana?” [5].</p>
<p>W 1963 r. Władysław Bartoszewski odebrał w imieniu „Żegoty” tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. W czasach komunistycznych był inwigilowany, pod stałą obserwacją, głównie dlatego, że był jedną z najważniejszych osób budujących pomost między Izraelem a Polską. Jak dalej sam wspomina, nie miał żalu do ludzi, którzy tak postępowali: „Ludzie zachowują się albo przyzwoicie, albo nieprzyzwoicie. I to jest podział elementarny. Nauczyło mnie życie, że ludzi nie wolno oceniać wedle ich sympatii czy poglądów politycznych, ale według kryterium prawości” [6].</p>
<p>Wielkie wyróżnienie, które podkreślało zasługi Bartoszewskiego wobec Izraela, to przyznanie mu honorowego obywatelstwa Izraela w 1992 r. Pierwsza podróż Bartoszewskiego jako Ministra Spraw Zagranicznych do Izraela spotkała się z „serdecznościami dalekimi od dyplomatycznego protokołu” [7]. Bartoszewski przyjechał do Izraela jako honorowy obywatel i rzeczywiście był witany jako pełnoprawny obywatel, z którym wiązano ogromne nadzieje. To były czasy trudnych, nowych początków w relacji między Polską a Izraelem. Zarówno Polska, jak i Izrael musiały się z nimi uporać. Należało się zmierzyć ze stereotypami i nieporozumieniami od lat niewyjaśnianymi. Bartoszewski stał się tym, który miał znaczący wpływ na połączenie tych dwóch, dawniej bliskich sobie krajów i narodów: polskiego i żydowskiego.</p>
<h4>Słowa i czyny</h4>
<p>Obecnie Władysław Bartoszewski jest bardzo cenioną postacią w samym Izraelu. Potwierdza to pastor zaangażowany na rzecz pojednania polsko-żydowskiego, Kazimierz Barczuk: „On jest przyjacielem Izraela [&#8230;]. Osobą bardzo cenioną w Izraelu. Darzą go szacunkiem, ponieważ dużo zrobił na rzecz pojednania tych narodów. Bartoszewski mówił o Polsce, która jest przyjazna Izraelowi. To starał się podkreślać w swoich publikacjach. I co jest ciekawe – obecnie Bartoszewski jest dobrze odbierany w Niemczech, w Izraelu i także w Polsce”. Pastor Barczuk, mówiąc o Władysławie Bartoszewskim, wypowiada bardzo ważne słowa: „Bartoszewski nie jest człowiekiem, który tylko mówi czy dobrze życzy, ale który realnie coś zrobił”.</p>
<p>Wydaje się więc, że Władysław Bartoszewski swoją aktywnością i wartościami, którymi się kierował, sprawił, że dziś mówi się o nim jako o autorytecie. Swoimi czynami nie tylko ratował ludzkie życie, lecz także budował most przyjaźni między różnymi narodami, a w szczególności pomiędzy narodem żydowskim i polskim. Mówi, że kierowała nim ciągle ta sama myśl, by przysłużyć się kolejnym pokoleniom. By historia nie musiała się powtórzyć, a także by spłacić pewien dług. Jego postawa wnikliwego obserwatora pokazała także, że stoi na straży zasad i wartości, które wyznaczył sobie na początku własnego życia.</p>
<h4>Cecha prawdziwego autorytetu</h4>
<p>W 90 rocznicę swoich urodzin na pytanie: „O co się Pan modli dla Polski?” Władysław Bartoszewski odpowiedział: „Aby Polacy chcieli być przyzwoici wobec siebie, własnego państwa i doceniali dar Boga oraz zasługi pokoleń” [8].</p>
<p>Niewątpliwie postawa, jaką wykazuje autorytet konkretnego człowieka wobec napotkanego rozdziału historii, wielokrotnie stanowi doskonały fundament, na którym kolejne pokolenia mogą stawiać trwałe budowle. Doceniając przejawy Bożego działania poprzez pokolenia, mamy możliwość budować przede wszystkim to, co w oczach Boga jest najcenniejsze.</p>
<h6>Źródła<br />
1. J. Węgrzecki,<em> Wpływ, autorytet, dominacja,</em> Warszawa 2011, s. 71.<br />
2. M. Komar, Władysław Bartoszewski –<em> skąd Pan jest? Wywiad rzeka</em>, Warszawa 2006, s. 20.<br />
3. A. Krzysztof Kunert, Wstęp – Władysław Bartoszewski, [w:] A. Nowakowski (red.), Władysław Bartoszewski. <em>Pisma Wybrane 1942–2006</em>. Kraków 2007, s. 12.<br />
4. W. Roszkowski, <em>Najnowsza historia Polski 1945–1980</em>, Warszawa 2003, s. 521.<br />
5. M. Komar, Władysław Bartoszewski&#8230;, op. cit., s. 131.<br />
6. Tamże: op. cit., s. 189.<br />
7. <em>Serdeczność daleka od dyplomatycznego protokołu</em>, brak autora, http://archiwum.rp.pl/artykul/53816_Serdecznosc_daleka_od_dyplomatycznego_protokolu.html, dostęp z dnia 10.09.2012 r.<br />
8. „Newsweek”, 13–19.02.2012 r.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/wplyw-autorytetu-na-historie-narodow/">Wpływ autorytetu na historię narodów</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/autorzy/mateusz-wojcikiewicz/wplyw-autorytetu-na-historie-narodow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
