<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Małgorzata Seredyńska &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/malgorzata-seredynska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Thu, 28 Jan 2021 19:03:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>W Bogu moje uzdrowienie &#8211; historia z życia</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/w-bogu-moje-uzdrowienie-historia-z-zycia/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/w-bogu-moje-uzdrowienie-historia-z-zycia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2015 11:35:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2009/1 (wiosna)]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Seredyńska]]></category>
		<category><![CDATA[Pełne Zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1532</guid>

					<description><![CDATA[<p>Lekarz pierwszego kontaktu zbadał piersi i uspokoił mnie. Ale dla upewnienia się, że to nic groźnego, skierował na USG. Niestety opis USG nie był już tak uspokajający… Zapisałam się na wizytę do onkologa. W międzyczasie modliłam się i zadawałam Panu Bogu pytania, a On zapewniał mnie o swojej ochronie i opiece, zachęcając jednocześnie, by Mu [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/w-bogu-moje-uzdrowienie-historia-z-zycia/">W Bogu moje uzdrowienie &#8211; historia z życia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Lekarz pierwszego kontaktu zbadał piersi i uspokoił mnie. Ale dla upewnienia się, że to nic groźnego, skierował na USG. Niestety opis USG nie był już tak uspokajający… Zapisałam się na wizytę do onkologa. W międzyczasie modliłam się i zadawałam Panu Bogu pytania, a On zapewniał mnie o swojej ochronie i opiece, zachęcając jednocześnie, by Mu bezwarunkowo zaufać.</p>
<p>Przylgnęły do mnie na ten czas słowa z Trenów 3:21: To biorę sobie do serca i w tym moja nadzieja, niewyczerpane są objawy łaski Pana, miłosierdzie Jego nie ustaje. Każdego poranku objawia się na nowo. Wielka jest wierność Twoja, Pan jest moim działem, mówi moja dusza, Dlatego w Nim mam nadzieję. Dobry jest Pan dla tego, kto Mu ufa, dla duszy, która Go szuka. Dobrze jest czekać w milczeniu na zbawienie Pana.</p>
<p>Rozpoczęła się walka z lękiem przed chorobą. Pan Bóg przypomniał mi, że w miłości nie ma lęku, a On jest Miłością. W <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/leczy-wszystkie-choroby-twoje/">modlitwie</a> szukałam Jego obecności, Jego oblicza. Przypomniały mi się słowa z Przypowieści Salomona (16:32b), które kiedyś mną wstrząsnęły: <em>Kto opanowuje siebie samego, więcej znaczy niż zdobywca miasta. </em>Zaczęłam ogłaszać nad sobą: w Bogu moje uzdrowienie.</p>
<h4>Wybrałam życie</h4>
<p>Po wizycie u onkologa zrobiłam mammografię. Ze spokojnym sercem czekałam na wynik. Niestety, informacje o stanie mojej prawej piersi były niepokojące. Kolejna wizyta u onkologa, tym razem na oddziale, była już połączona z konsultacjami z kompetentnym chirurgiem (jak się później dowiedziałam – z najlepszym specjalistą). Po badaniu obaj chirurdzy pomruczeli coś pod nosem, nie wypowiadając głośno diagnozy, która jest przekleństwem wielu kobiet, i wyznaczyli mi najbliższy termin na operację.</p>
<p>Starałam się żyć normalnie, ale wciąż powracał do mnie strach. Zaczęłam więc posilać się Bożym Słowem: <em>Jego sińce uleczyły mnie! Pan jest moim Lekarzem! On posłał swoje Słowo, aby mnie uleczyć!</em> <a href="http://www.biblijni.pl/Ps,73,1-28">Psalm 73</a>:26 zapewniał mnie: <em>Chociaż ciało i serce moje zamiera, to jednak Bóg jest opoką serca mego i działem moim na wieki</em>. Z wiarą przyjmowałam tę prawdę, że On ochrania moje serce i On jest skałą mojego życia.</p>
<p>Zbliżał się termin zabiegu. Zdecydowałam się skonsultować moją sprawę jeszcze z innym onkologiem. Udałam się na prywatną wizytę do bardzo cenionego lekarza w moim mieście. Tym razem do domu wróciłam na miękkich nogach. Lekarz bez ceregieli postawił sprawę jasno: „Najpierw chemia&#8230; Potem możliwe, że nawet amputacja piersi&#8230; I dalsza terapia&#8230;” Wiele godzin minęło, zanim ochłonęłam.</p>
<p>Potrafiłam się tylko modlić. W sercu wyznawałam: „Nie zgadzam się na taki obrót sprawy&#8230; Nie zgadzam się na chorobę!”. Po niedługim czasie Bóg dał mi sen. Do garaży, które znajdują się pod moim mieszkaniem, wjeżdżają wozy bojowe, armaty, działa różnego typu, w tym także i podwodne. Zdałam sobie sprawę, że jestem wyposażana do walki – do walki na śmierć i życie. Ja dawno już wybrałam ŻYCIE!</p>
<h4>Boży pokój</h4>
<p>Umówiłam się na <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/reportaz/uzdrowienie-za-ktore-jezus-juz-zaplacil/">modlitwę uzdrowienia</a>. W tym też czasie Pan Bóg dał mi obietnicę z Księgi Powtórzonego Prawa: <em>Nikt nie jest taki jak Bóg (&#8230;) Który jeździ po niebie tobie na pomoc i we wspaniałości swojej nad obłokami. Schronem pewnym jest Bóg Wiekuisty. A tu (…) ramiona wieczne; i przepędził przed tobą wroga i rzekł: Wytęp!(…) Błogo ci Izraelu (Małgosiu). Któż jest jak ty? Lud wspomagany przez Pana, tarczą pomocy twojej, On też jest mieczem chwały twojej</em> (Pwt 33:26-29).</p>
<p>Pomodliłam się w autorytecie Jezusa Chrystusa: Jezu! Ty jesteś mieczem chwały mojej! A w Bogu moje uzdrowienie! Z Twoich ust wychodzi miecz chwały! Ja jestem zwycięzcą przez Twoje Słowo, które mówi: Wytęp! Mówię do każdej niezdrowej komórki: Wytęp! Do każdej narośli: Wytęp! W imieniu Jezusa! Uschnij guzie, który zabierasz życie, w imię Jezusa!</p>
<p>Pastor modlił się o mnie. Rozkazał, by uschły korzenie tej choroby oraz żeby zostały unicestwione niszczycielskie plany diabła. Po tej modlitwie odszedł ode mnie strach, a w jego miejsce przyszedł nadludzki pokój. Tak jak pisze apostoł Paweł w liście do Filipian 4:7 – <em>pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum</em> zstąpił na mnie i zaczął skutecznie strzec mojego serca i moich myśli.</p>
<h4>Boży pokarm</h4>
<p>W ostatnich dniach przed operacją Pan Bóg posilał mnie <a href="https://www.biblijni.pl/Ps,27,1-14">Psalmem 27</a>. Wtedy, w piątek, rozkoszowałam się wersetem trzecim:<em> Choćby rozbili przeciwko mnie obozy, Nie ulęknie się serce moje. Choćby wojna wybuchła przeciw mnie, nawet wtedy będę ufał</em>. W sobotę przyjęłam dla siebie werset czwarty:<em> O jedno prosiłem Pana, o to zabiegam, abym mógł mieszkać w domu Pana przez wszystkie dni życia mego, by oglądać piękno Pana i by odwiedzać świątynię Jego</em>.</p>
<p>W niedzielę, na dwa dni przed terminem szpitalnym, medytowałam nad piątym wersetem tegoż Psalmu: <em>Skryje mnie w dzień niedoli w szałasie swoim. Schowa mnie w ukryciu namiotu swego. Postawi mnie wysoko na skale. </em>Następnie we wtorek zostałam przyjęta do szpitala. Doktor, który miał mnie operować, powiedział tylko: „Wie pani, z czym mamy do czynienia&#8230; Zrobimy operację oszczędzającą pierś”.</p>
<p>Tego dnia rozmyślałam nad ósmym i dziewiątym wersetem Psalmu 27: <em>Z natchnienia twego mówi serce moje: Szukajcie oblicza mego! Przeto szukam oblicza twego Panie! Nie ukrywaj oblicza swego przede mną. Ty jesteś pomocą moją, nie opuszczaj mnie, Boże</em>. Pojawiło się wtedy w moim sercu, silne jak nigdy dotąd, uczucie tęsknoty za tym, by zobaczyć Jezusa. Pragnienie, które spełniło się w życiu Hioba: <em>Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem</em> (42:5, BT).</p>
<h4>Modlitwy Bożej rodziny</h4>
<p>Operacja miała miejsce w środę. Już w czwartek wypuszczono mnie do domu. Po dziesięciu dniach skończyły się opatrunki. Ponieważ wycięto również węzły chłonne po prawej stronie, musiałam zacząć ćwiczyć prawą rękę i bark, aby zapobiec obrzękom limfatycznym i uruchomić krążenie limfy. I ćwiczę do dzisiaj. Po trzech tygodniach miałam zgłosić się po wyniki histopatologiczne. Rozpoznanie na karcie informacyjnej ze szpitala – rak piersi – nie napawało mnie radością.</p>
<p>Nie pozostało mi nic innego, jak trwać w Słowie Pana i nie dopuszczać do siebie myśli powątpiewających w moje całkowite uzdrowienie. Podczas domowej Wieczerzy Pańskiej zobaczyłam obraz jaskółki krążącej na tle jasnego słońca z gałązką oliwną w dzióbku. Wyszukałam w Piśmie Świętym miejsce, w którym jest mowa o jaskółce: <em>Jak ptak, który ucieka, jak jaskółka, która ulatuje, tak jest z bezpodstawnym przekleństwem – ono się nie ziszcza!</em> (Przyp. Salomona 26:2). Dostrzegłam w tych słowach wyraźną analogię do przekleństwa, którym jest rak w dzisiejszych czasach.</p>
<p>Chwała Panu za Jego słowo, które jest prawdą! Wielu przyjaciół modli się o mnie. W pierwszą październikową niedzielę na nabożeństwie w mojej wspólnocie na podstawie słowa z Listu do Jakuba 5:14-15, zostałam namaszczona oliwą i wszyscy w kościele modlili się o mnie. Od tego momentu poczułam się mocniejsza w wierze, bezpieczna w Ojcowskich ramionach. I zaczęłam ufać, że w Bogu jest moje uzdrowienie. Modlitwy Bożej rodziny niosą mnie przez ten trudny czas.</p>
<h4>Wdzięczność w sercu</h4>
<p>Zanim przyszły wyniki, Pan karmił mojego ducha swoim Słowem. Przylgnęłam do Niego jak nigdy dotąd. Uczył mnie cenić sobie każdą chwilę, każdy dzień. Od tego czasu co dzień budzę się z ogromną wdzięcznością w sercu. I dziękuję Bogu za zbawienie, za Jego najcenniejszą obecność w moim życiu. Odebrałam wyniki: w badanych wycinkach wykryto komórki nowotworu złośliwego, naciekającego poza torebki węzłów do tkanki tłuszczowej.</p>
<p>Tak jak polecił mi lekarz operujący, udałam się z tymi wynikami do chemioterapeutów. Z ordynatorem chemioterapii spotkałam się wtedy w piątek, a już we wtorek znalazłam się na oddziale chemioterapii. Ten trudny czas był dla mnie powrotem do Bożego Słowa: <em>Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni</em> (Izaj. 53:5 BW). W księdze Jozuego 21:45 jest napisane: <em>Nie zawiodła żadna dobra obietnica. Wierzę, że na mnie dopełnią się te dotyczące uzdrowienia.</em></p>
<h4>Próba wiary</h4>
<p>Przed trzecią „chemią” Pan Bóg dał mi znów Słowo, tym razem z Księgi Apokalipsy (Obj.Św.Jana) 3:18: <em>Radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał.</em> Bóg mówił o ogniu, w którym miała wypróbować się <a href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/zaufanie-przejaw-najwiekszej-madrosci/">moja wiara</a>. Wiara jest bogactwem jak złoto. Mam chodzić w czystości i świętości, dzięki mocy krwi Jezusa, która wybiela moje szaty (w przeciwnym razie odkrywam haniebną nagość swoich grzechów).</p>
<p>Dlatego w kolejną środę modliłam się: „Tak, chcę się wzbogacić dzięki ogniowej próbie wiary. Chcę tego bogactwa, które jest więcej warte niż znikome złoto. Chcę więcej wiary! Tak, chcę przyodziać się w białe szaty&#8230; Piorę je we krwi Jezusa, wyznając moją słabą wiarę, osąd ludzi w sercu i na ustach oraz krytykę. Wyrzekam się tych grzechów w imieniu Jezusa. Tak, domagam się maści, które sprawią, że przejrzę. Modlę się o duchowe oczy serca, by naprawdę widzieć… Amen”.</p>
<h4>Płomień miłości</h4>
<p>W czwartek rozmyślałam nad 2 Listem do Koryntian 4:7-10. To znany fragment. Dziesiąty werset mówi: <em>Zawsze śmierć Jezusa na ciele swoim noszący, aby i życie Jezusa na ciele naszym się ujawniło</em>. To zatrważające, choć pełne mocy zdanie o naznaczeniu śmiercią. Odbierałam głębię tych słów. Wierzę, że życie zmartwychwstałego Jezusa ujawni się na moim ciele!</p>
<p>W kolejnych dniach czytałam książkę, w której rozważana jest Pieśń nad Pieśniami: <em>Przyłóż mnie jak pieczęć do twego serca (&#8230;) Jak śmierć mocna jest bowiem miłość (&#8230;) Jej żar – to żar ognia, płomień Pański</em> (Pnp 8:6 BT). Kiedy ogarnia mnie słabość związana z terapią, gdy myślę o śmierci, myślę też o Bożej miłości. Czyli miłości, która jest w swej mocy jak śmierć, a jej płomienie to płomienie ognia! Znów czuję płomień Jego miłości, który rozgrzewa moje serce. Gdzie jest ogień, tam jest miłość, a miłość jest ogniem trawiącym.</p>
<h4>Zachwyt &#8211; uzdrowienie w Bogu</h4>
<p>Mam przed oczyma obraz z księgi Daniela 3:28: <em>Wyratował swoje sługi, którzy na nim polegali, którzy zmienili rozkaz królewski, a swoje ciała ofiarowali, byle tylko nie służyć i nie oddać pokłonu żadnemu innemu bogu, jak tylko swojemu.</em> Jestem w piecu i jestem spalana, a nie palę się. Ten ogień nie czyni mi szkody. Ale polegam na Panu i ofiarowuję swoje ciało, byle tylko nie służyć pod żadnym pozorem innym bogom, ani im nie oddawać pokłonu. Tylu ukrytych bogów mogło zaszyć się w moim życiu&#8230; Teraz nie ma możliwości, by którykolwiek się ostał.</p>
<p>Mam pokój w całej tej sytuacji. Pan mówi o pokoju w Księdze Izajasza 56:19: <em>Pokój! Pokój dalekiemu i bliskiemu, mówi Pan, ja go uleczę.</em> Zrozumiałam, że kto wchodzi w przymierze pokoju z Panem Bogiem, ten doznaje uleczenia! Trwać w tym przymierzu pokoju to mój cel, ale to nie wszystko. Chcę się zachwycić Bogiem, uwielbić Go jak należy, zobaczyć Jego piękno! Wiem, że moje uzdrowienie jest w Bogu.</p>
<p>Po czwartej „chemii” malowałam Jego obraz na podstawie fragmentów z Księgi Objawienia:<em> Oczy Jego jak płomień ognia, imię Jego brzmi: Słowo Boże, z ust Jego wychodzi ostry miecz, głowa zaś Jego i włosy były lśniące jak śnieżnobiała wełna, a nogi Jego podobne do mosiądzu w piecu rozżarzonego, głos Jego zaś jakby szum wielu wód (&#8230;), a oblicze Jego jaśniało jak słońce w pełnym blasku</em> (Obj.Św.Jana 19).</p>
<p>Kiedy zachwycam się Panem, wszystko inne odchodzi w cień… Nic nie jest ważne. On jest WIERNY I PRAWDZIWY.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/w-bogu-moje-uzdrowienie-historia-z-zycia/">W Bogu moje uzdrowienie &#8211; historia z życia</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/pelne-zdrowie/w-bogu-moje-uzdrowienie-historia-z-zycia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
