<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Maja Mroczkowska &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/maja-mroczkowska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Apr 2020 09:43:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Zmienne sposoby przychodzenia Niezmiennego</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/zmienne-sposoby-przychodzenia-niezmiennego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Aug 2019 09:38:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Mroczkowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2804</guid>

					<description><![CDATA[<p>Nieskrępowana twórczość Jako ludzie mamy tendencję do mierzenia wszystkiego własną miarą. Inną naszą cechą jest to, że chcemy móc wytłumaczyć wszystko w racjonalny sposób i uzależniamy od tego ocenę, czy coś jest znaczące bądź nie. Jeśli coś wymyka się naszym możliwościom wyrazu, albo gdy nie potrafimy przyporządkować czemuś określonego wzoru, rezygnujemy, nie chcąc tracić czasu. [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/zmienne-sposoby-przychodzenia-niezmiennego/">Zmienne sposoby przychodzenia Niezmiennego</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h3>Nieskrępowana twórczość</h3>
<p>Jako ludzie mamy tendencję do mierzenia wszystkiego własną miarą. Inną naszą cechą jest to, że chcemy móc wytłumaczyć wszystko w racjonalny sposób i uzależniamy od tego ocenę, czy coś jest znaczące bądź nie. Jeśli coś wymyka się naszym możliwościom wyrazu, albo gdy nie potrafimy przyporządkować czemuś określonego wzoru, rezygnujemy, nie chcąc tracić czasu. W tym miejscu ważne jest uświadomienie sobie, że w Bożym Królestwie panują zupełnie inne zasady. Przeważnie tam, gdzie kończy się nasze rozumienie i nasza siła, stoimy na progu wspaniałego przełomu, poprzez który Bóg chce nas nauczyć naczelnej zasady Królestwa – <em>wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy</em> (Ew. Mar. 9:23). On nie ma żadnych ograniczeń i chce nas zaprosić do tego samego. Jest czystym Życiem, czystą Miłością, czystą Sprawiedliwością w każdym czasie; jak nieskończona układanka, doskonale kompletna i nieskrępowanie twórcza jednocześnie. Bóg się nie powtarza, ale wszystko, co robi, jest unikatowe. On zawsze robi Coś nowego. Jak się w tym odnaleźć?</p>
<h3>Lekcja charakteru</h3>
<p>Słowo Boże mówi, że <em>Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra</em> (List do Rzym. 8:28). Taki jest Jego charakter, że jest zawsze dobry. Bóg nie ma nigdy gorszego dnia, nigdy nie jest niewyspany, nie ulega naciskom – jest Suwerenny i nic nie jest w stanie zasugerować mu czegoś na nasz temat, także nasz grzech. On wie o nas więcej, niż my sami, a Jego wola w rzeczywistości jest czymś najbardziej uwalniającym dla naszego życia.</p>
<p>Bóg jest dobrym Ojcem i zaprasza nas do miejsca, w którym żadne okoliczności nie będą w stanie nami zachwiać, bo będziemy wiedzieli, kim jesteśmy, od Kogo pochodzimy, i Kto za nami stoi. Wtedy też nie uwierzymy w żadne kłamstwo przeciwnika – ani na nasz temat, ani na temat innych osób, ani na temat Boga Ojca. Niezmienność Bożego charakteru i Bożego Słowa pozwalają nam zachować spokój i ufność w samym sercu burzy, gdyż wiemy, że bez względu na to, jaki jest sezon, zawsze jest czas łaski.</p>
<h3>Ingerencja</h3>
<p>Często umyka nam sens słowa „współdziałać”. Pogrążamy się w biernym oczekiwaniu na Boży ruch. Tymczasem definicja słownikowa mówi, że współdziałać to „działać z kimś” lub „przyczyniać się do czegoś razem z innymi czynnikami”. Ojciec nie chce nas wyręczać, przeprowadzać bezwolnie z punktu A do punktu B. On pragnie, aby ta podróż była dla nas rozwijającą przygodą, bo stworzył nas twórczymi, i wie, na co nas stać. Kiedy „współ-marzymy” z Nim, On zaczyna „współ-marzyć” z nami, i to nie jako szef, lecz jako gotowy na wszystko partner. Niezwykle poruszają mnie te fragmenty Biblii, w których Bóg decyduje się zmienić zdanie ze względu na człowieka, który napiera w modlitwie w duchu. Widzimy to w sytuacji, kiedy Bóg cofa postanowienie wyniszczenia Izraelitów po historii z cielcem tylko ze względu na Mojżesza, który wstawił się za ludem (zob. Ks. Wyj. 32:1–14). Wcześniej miało to miejsce podczas „licytacji” Abrahama z Bogiem w sprawie liczby sprawiedliwych w Sodomie, dzięki czemu został uratowany Lot i jego rodzina (zob. 1 Moj. 18:16-33). Kolejny przykład to sytuacja natrętnej wdowy, którą sędzia wysłuchał, chociaż był złym człowiekiem (zob. Ew. Łukasza 18:1-8), (więc o ileż bardziej wysłuchuje nas Bóg będący po naszej stronie!). On naprawdę namaszcza nas, abyśmy nie tyle mieli wpływy, ile byli wpływem, gdziekolwiek się pojawimy. On pierwszy chce zobaczyć nas stojących pewnie i jaśniejących, bo właśnie za to zapłacił Jezus: <em>Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą!</em> (Ks. Izaj. 60:1).</p>
<blockquote><p>Niezmiennosc Bożego charakteru i Bożego Słowa pozwalają nam zachować spokój i ufność w samym sercu burzy</p></blockquote>
<h3>W cieniu</h3>
<p>Chociaż czas łaski trwa zawsze, bywają okresy, że w ogóle tego nie odczuwamy. Nawet jeśli na poziomie umysłu wiemy, że<em> w ogniu próbuje się złoto</em> (Syr 2:5),<em> a Pan, kogo miłuje, tego smaga jak ojciec swojego ukochanego syna</em> (Przyp. Sal. 3:12), całym sercem i ciałem po prostu wyglądamy, kiedy On wróci, kiedy się przybliży, kiedy znów nastanie czas słodkiego doświadczania Jego Obecności. To nie są jałowe okresy, Bóg naprawdę współdziała we wszystkim dla naszego dobra. Niezwykłą inspiracją dla mnie w tym względzie są te fragmenty Pisma Świętego, w których pojawia się fraza „w cieniu”. W większości przypadków nie oznacza ona wcale okresu wycofania czy czasu ciemności. Można raczej mówić o pewnej „cienistej tajemnicy”, w której wnętrzu ukryte jest źródło wielkiej siły. W Księdze Psalmów czytamy: <em>w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj</em> (17:8), <em>w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie</em> (63:8),<em> Kto w cieniu Wszechmocnego mieszka, mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo, Boże mój, któremu ufam</em> (91:1–2). W innym miejscu znajdujemy zdanie, które anioł wypowiada do Marii, że kiedy Duch Święty na nią zstąpi, <em>moc Najwyższego zacieni ją</em> (Ew. Łuk. 1:35). Jest jakiś związek pomiędzy narodzinami mocy a przebywaniem w miejscu ukrytym – niejako mało „prestiżowym”. Co więcej, możemy nawet na przykładzie Piotra, którego cień uzdrawiał (Dz. Ap. 5:15), stwierdzić, że nasz cień realizuje to, w czyim cieniu się znajdujemy. Jeśli więc jesteśmy w cieniu Boga, możemy być zupełnie spokojni i ufnie oczekiwać objawienia misternie wykuwanej w nas mocy.</p>
<h3>Więcej niż słowa</h3>
<p>Bywają także sezony ciszy, w których pozornie nic się nie dzieje. Nie jest źle, nie ma wielkiego ciśnienia, ale i nie widzimy też jakichś szczególnych przełomów. Często uczę się wtedy uniżenia przed Bogiem, który działa w sposób absolutnie pozawerbalny i nieweryfikowalny przeze mnie. Wierzę, że takie okresy są zaproszeniem do szczególnego goszczenia Bożej Obecności poprzez oddawanie Mu swojego czasu, przebywanie z Nim tak, jakby się chciało na Niego patrzeć i pozwolić Jemu patrzeć na siebie, ciesząc się bez słów, tak po prostu. Wtedy przekonujemy się, że naprawdę chodzi o coś o wiele większego, niż możemy powiedzieć, pomyśleć, poczuć czy wiedzieć. Zaczynamy za tym tęsknić, a nasze duchowe zmysły zostają wyostrzone, i jesteśmy inni, choć bez naszego wysiłku – odkrywamy, że zmieniła nas czysta Miłość.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/zmienne-sposoby-przychodzenia-niezmiennego/">Zmienne sposoby przychodzenia Niezmiennego</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Miejsce przestronne</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/miejsce-przestronne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Aug 2019 08:13:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Mroczkowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2651</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czasem jednak umyka nam, że Królestwo nie „aktywuje się” samo – ono jest pośród nas i to my mamy autorytet, by uwalniać jego moc na ziemi. Jak to robić? Najpierw ucząc się kultury i standardów, jakie w nim panują. W jaki sposób? Jednym z nich jest po prostu przebywanie w Bożej Obecności, wystawianie siebie na [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/miejsce-przestronne/">Miejsce przestronne</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem jednak umyka nam, że Królestwo nie „aktywuje się” samo – ono jest pośród nas i to my mamy autorytet, by uwalniać jego moc na ziemi. Jak to robić? Najpierw ucząc się kultury i standardów, jakie w nim panują. W jaki sposób? Jednym z nich jest po prostu przebywanie w Bożej Obecności, wystawianie siebie na „królewskie promieniowanie”, które zmienia rzeczywistość, podczas gdy my nie musimy się nawet ruszać.</p>
<h3>Zasada selekcji bodźców</h3>
<p>Nasze umysły są obszarem strategicznym. Od tego, jak myślimy, zależy to, co robimy i mówimy. Z kolei konsekwencją naszych czynów i słów jest atmosfera, w jakiej funkcjonujemy. Słowo Boże mówi, że umysł to pole walki, na którym mamy uzyskany przez Jezusa autorytet, aby burzyć warownie sprzeciwiające się poznaniu Pana. To starcie nie rozgrywa się w sposób cielesny, lecz ma miejsce w przestrzeni duchowej. Jasność patrzenia i rozeznania osiągalna jest dopiero wtedy, gdy z<em>muszamy wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi</em> (2 List do Kor. 10:5). Nasze myśli są ważne. Dlatego musimy być naprawdę uważni w doborze bodźców, które karmią nasz umysł. To, co oglądamy i czytamy, to, czego słuchamy, nie jest bez znaczenia. Kształtuje to jakość naszych myśli, a dalej kulturę i standard naszego życia. Od nas zależy, jakie warownie zbudujemy w swoim umyśle – czy te prawdziwe i niezwyciężone, jakich pragnie dla nas Bóg, czy te kłamliwe i zgubne, które buduje nieprzyjaciel.</p>
<h3>Zasada wybierania Słowa</h3>
<p>Biblia nikomu się nie narzuca. Jest doskonałym darem od Boga, dzięki któremu możemy poznać Jego serce i królewskie zamiary, jakie ma wobec nas. Gdy więc uczymy się wybierać Słowo Boże, które jest prawdą, podczas lektury Duch Święty przekonuje nas i zmienia nasze wyobrażenie o charakterze relacji, w której Bóg zapragnął być z nami. Niezwykłą lekcją Jego standardów dla naszego życia jest Psalm 18. Można w nim znaleźć całą ich listę: to On zapala naszą pochodnię, opasuje nas mocą, czyni naszą drogę doskonałą, stawia nas na wyżynach. On sam zaprawia nasze ręce do walki, wydłuża na drodze nasze kroki, to On w zły dzień wyprowadza nas w miejsce przestronne.</p>
<h3>Troskliwość, która walczy</h3>
<p>W świecie, aby coś znaczyć, trzeba najpierw się wykazać. Szczęście i spełnienie pragnie się osiągnąć za sprawą własnych wysiłków oraz dążenia do jak największej niezależności. W Królestwie Bożym ten mechanizm działa odwrotnie. Godność, znaczenie i szczęście to „pakiet startowy”, który otrzymuje każde z synów i córek Boga zupełnie za darmo – z łaski. Zamiast „dorabiania się” tego pułapu, mogą od razu, motywowani wdzięcznością oraz miłością, sięgać z pasją po rzeczy większe i żyć prawdziwą pełnią. W standardach Królestwa rzeczywista wolność związana jest z poziomem zależności od Boga – to nic innego jak właśnie troskliwość i łaskawość Pana czynią nas wielkimi (Psalm 18:36). Biblia stale zachęca do poddawania Jemu każdej najmniejszej sprawy. Dlaczego? Bo On jest dobrym Ojcem, którego zasięg i zasoby są nielimitowane. Możemy być pewni, że On nie chce, aby Jego dzieci wiodły życie ograniczone tylko do ludzkich możliwości.</p>
<blockquote><p>Prawda jest taka, że wszystko co jest w Bożym Królestwie można jedynie otrzymać</p></blockquote>
<h3>Strategia kapitulacji</h3>
<p>Coś niesamowitego dzieje się, kiedy zamiast szukać ludzkich rozwiązań decydujemy się skapitulować przed Bogiem, stanąć w Jego Obecności, w modlitwie, nawet bez wypowiadania słów – i po prostu pozwalać Mu poruszać się tak, jak On sam chce. Jeśli Słońce, które jest tylko gwiazdą, potrafi dawać nam światło oraz ciepło, o ile bardziej sama Obecność Stwórcy ma moc potężnie wpływać na rzeczywistość i przekształcać ją na wzór Jego Królestwa. Prawda jest taka, że wszystko, co w nim jest, można jedynie otrzymać. Tak działa łaska, niezasłużona przychylność. Im szybciej więc nauczymy się sztuki otrzymywania, tym pełniejsze stanie się nasze życie, bo Niebieski Tata ma dla nas rzeczywiście dużo – spodobało Mu się dać nam <strong>CAŁE</strong> Królestwo (zob. Ew. Łuk. 12:32)!</p>
<h3>Z rozmachem</h3>
<p>Biblia przekonuje, że miłość Boga do nas jest naprawdę ekstrawagancka. On ma pasję w „dopieszczaniu” swoich dzieci. Czasem myślimy, że Boża dobroć jest niewychowawcza, a zdanie się na łaskę może szybko rozleniwić. Nic bardziej mylnego! Problem, jaki mamy z dobrocią i łaską, polega raczej na tym, że są one bezprecedensowe, a przez to łamią schematy w naszym małym myśleniu o nas samych, życiu oraz świecie. Bóg ekscytuje się Swoimi zamiarami wobec ziemi i ludzi i zaprasza nas do współdzielenia tej ekscytacji. Kiedy zmęczeni czy poturbowani przychodzimy do Niego, On wyprawia dla nas ucztę na oczach naszych wrogów (zob. Psalm 23:5)! Gdy przytłoczeni i znużeni kapitulujemy przed Nim, wyznając, że to Jego Obecność jest wszystkim, co mamy – On umieszcza nasze umysły i serca wyżej.</p>
<h3>Prawdziwsza niż życie</h3>
<p>Nie możemy żyć tak, jakby Królestwo nie istniało, a Obecność Boża była jakąś abstrakcyjną chmurką. Są to bowiem konkretne elementy rzeczywistości, których wpływ ma zasięg „nuklearny”. Kiedy czytamy Słowo, poznajemy Boże Królestwo. Kiedy wchodzimy w przestrzeń modlitwy, kiedy uwielbiamy Boga, Jego Obecność zstępuje i czyni zmianę. Kiedy koncentrujemy się na Nim, zostawiając wszystko, zaczynamy widzieć jasno. Zaczynamy czuć, że Jego Obecność jest prawdziwsza niż to życie – i że jest o wiele więcej.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/maja-mroczkowska/miejsce-przestronne/">Miejsce przestronne</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Strażnik widzi wcześniej</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/2015-4-zima/straznik-widzi-wczesniej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jul 2019 12:52:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Bliżej Boga]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Mroczkowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2317</guid>

					<description><![CDATA[<p>Klucz pierwszy: wezwanie Nikt nie zostaje wstawiennikiem sam z siebie. Jako ludzie z reguły jesteśmy skupieni na sobie. Dopiero przebywanie z Bogiem zmienia naszą optykę. Gdy przybliżamy się do Niego, On przybliża się do nas, a nasze serce zaczyna płonąć. Chcemy kochać to, co On kocha, i odrzucić to, co On odrzuca. Żyjemy pochłaniani przez [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/2015-4-zima/straznik-widzi-wczesniej/">Strażnik widzi wcześniej</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Klucz pierwszy: wezwanie</h4>
<p>Nikt nie zostaje wstawiennikiem sam z siebie. Jako ludzie z reguły jesteśmy skupieni na sobie. Dopiero przebywanie z Bogiem zmienia naszą optykę. Gdy przybliżamy się do Niego, On przybliża się do nas, a nasze serce zaczyna płonąć. Chcemy kochać to, co On kocha, i odrzucić to, co On odrzuca. Żyjemy pochłaniani przez bliską relację z Ojcem i wtedy Jego pragnienia stają się naszymi. Bóg bardziej niż proroków-fachowców pragnie mieć przyjaciół (czy nie tak się miały sprawy z Mojżeszem?). On pragnie partnerów, którzy słysząc wyznanie: <em>I szukałem wśród nich męża, który by postawił mur i stanął w wyłomie przede Mną, aby bronił tej ziemi i przeszkodził Mi w jej niszczeniu, a nie znalazłem takiego</em> (Ks. Ezech. 22:30, BT), momentalnie reagują: „Boże, ależ właśnie znalazłeś! Ja się zgłaszam! Stanę na warcie i będę Ci »przeszkadzać«, będę pertraktować tak, jak tego pragniesz!”.</p>
<h4>Klucz drugi: autorytet</h4>
<p>Kiedy Jezus został mocą Ducha Świętego wskrzeszony z martwych, Ojciec posadził Go na wyżynach niebieskich ponad wszelką zwierzchnością, władzą, mocą i panowaniem (zob. List do Efez. 1:20–21). To oznacza, że Jezus wytrącił przeciwnikowi narzędzia z ręki, zdetronizował go i odebrał mu władzę nad Ziemią. Odtąd autorytet Syna jest najwyższym autorytetem i wszystko musi Mu się poddać. W przestrzeni duchowej wywołuje to absolutnie nuklearny efekt: przed Jezusem zgina się każde kolano i każdy język przyznaje, że to prawda (zob. List do Filip. 2:10–11). Na tym nie koniec: Boże Słowo mówi też, że wraz z Jezusem Ojciec posadził na tym wysokim miejscu także każdą osobę, która przez wiarę przyjmuje zbawienie (zob. List do Efez. 2:6). Oznacza to ni mniej, ni więcej, że wróg widzi nasze podeszwy, a my w mocy Imienia Jezus mamy wszelki autorytet, żeby niszczyć jego dzieła. Przez doskonałą ofiarę naszego Pana mamy niezwyciężalny „ekwipunek”: Boską naturę i Chrystusowy umysł. Uczmy się ich używać! Wojna jest już wygrana!</p>
<h4>Krok trzeci: pewność</h4>
<p>Biblia uczy, że Bóg każdemu wyznaczył „miarę miary” (zob. List do Rzym. 12:3). Każdemu. Do nas należy rozwijanie jej, „odpakowanie” tego strategicznego i pasjonującego daru! Jeśli znając Boże pragnienia, wołamy, by zobaczyć, jak „stają się ciałem” na Ziemi, możemy być pewni, że tak się stanie. Gorliwa modlitwa z wiarą przyciąga Bożą uwagę – płonie w Nim pasja do tego, by ją spełnić! Jeżeli nie widzimy przełomu od razu, Duch Boży zawsze zachęca nas: <em>jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie</em> (Ks. Hab. 2:3, BT). Właśnie ty oczekuj, właśnie twoja niewzruszona pewność, że On dotrzyma słowa, może zmienić rzeczywistość! Przeciwnik wie o tym, więc bombarduje nas wątpliwościami. One nigdy nie pochodzą od Boga. On ustalił standard inaczej – zakres naszego manewru to przechodzić „z wiary w wiarę”. Niewiara nie została w ogóle przewidziana. Wątpienie nie wpisuje się w kompetencje chrześcijanina. Co za ulga. Podziękuj Ojcu za to!</p>
<blockquote><p>Gorliwa modlitwa z wiarą przyciąga Bożą uwagę – płonie w Nim pasja do tego, by ją spełnić</p></blockquote>
<h4>Klucz czwarty: radość</h4>
<p>W miarę, jak rozwijamy z kimś relację, wzrasta też nasza empatia względem przeżyć i spraw tej osoby. Dotyczy to zarówno pozytywnych, jak i trudnych rzeczy. Podobnie jest, gdy przybliżamy się do Boga. Zaczynamy współodczuwać z Nim także ból, tęsknoty, odrzucenie. I tu pojawia się niesamowita obietnica: „Nie martw się, moje brzemię jest lekkie, a jarzmo słodkie” (zob. Ew. Mat. 11:30). To działa i w drugą stronę! Otrzymaliśmy wręcz nakaz, żeby się już niczym nigdy nie zamartwiać, ale wszystko, co nas trapi, dosłownie „przerzucać” na Niego, bo Bóg mówi: „Zależy mi na was!” (zob. 1 Piotra 5:7). Normą według standardów Bożego Królestwa jest to, że żadna rzecz na świecie nie powinna robić na nas wrażenia ani wpływać na stan naszego umysłu czy serca bardziej niż Bóg. Jego miłość oddziela nas, jesteśmy Jego zastrzeżonym skarbem. Dlatego zaplanował On dla nas życie, które jest rozpierane przez radość i wdzięczność. Zawsze! Bez względu na okoliczności. Tacy też mamy być, gdy modlimy się wstawienniczo: wszystko Mu przedstawiać, prosząc z dziękczynieniem (zob. List do Filip. 4:6). Bóg nigdy nie powiedział: „Módl się z narzekaniem”. To takie obiecujące!</p>
<h4>Klucz piąty: misja</h4>
<p>Lektura Słowa przekonuje nas, że nie ma duchowej próżni. Stąd można dojść do prostego wniosku: jeżeli to nie Imię Jezusa będzie wywyższone na Ziemi, to ktoś albo coś innego będzie. Nie możemy do tego dopuścić! W 1 Liście do Koryntian apostoł Paweł apeluje do odbiorców, aby świadomi tego, że wszystko jest duchowe, zaprzestali interpretowania rzeczywistości na sposób cielesny i zmysłowy. Duch, którego otrzymaliśmy, umożliwia nam stanięcie na wysokości tego zadania. Oprócz nadania autorytetu Bóg dołącza w tym miejscu szczególną obietnicę: człowiek duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony (zob. 1 List do Kor. 2:15). Nasze oczy stają się prorocze, a życiu towarzyszy zrozumienie czasów, o którym media nie mają pojęcia. Jako strażnicy, stojący na duchowych murach, możemy widzieć zagrożenie wcześniej i możemy poprzez wstawiennictwo w modlitwie rozpocząć ofensywę. Jesteśmy „układem odpornościowym” w Ciele Chrystusa.</p>
<h4>Klucz szósty: wytrwałość</h4>
<p>Przykład bohaterów wiary, o których czytamy w 11 rozdziale Listu do Hebrajczyków, uczy, że stawka jest większa niż życie – to znaczy, że wielu nie zobaczyło realizacji Bożych obietnic za swojego życia. Spełnienie części z nich stało się udziałem dopiero następnego pokolenia, inna część wciąż czeka. Obietnice Boga są nieograniczone czasem i przestrzenią, a dziedziczy się je przez wiarę i wytrwałość. Odkąd wieczność jest naszym udziałem, nie musimy zyskiwać na czasie. Pan uwalnia nas od brania naszego życia zbyt osobiście, przez co możemy wchodzić w pełnię radości bez względu na to, czy już oglądamy skutki naszego wstawiennictwa czy jeszcze nie. Mamy potencjał wchodzić z mocą wiary w strategiczne dla świata sprawy. Nie musimy ich rozumieć, aby się stały – bo to On ma moc dokonać wszystkiego, czego pragnie!</p>
<h4>Klucz siódmy: tęsknota i chwała</h4>
<p>Nie ma obszaru ani tematu, za który nie można by się wstawiać w modlitwie, bo absolutnie cała ziemia tęskni za tym, aby wejść w pełnię swojego powołania w Jezusie. Poprzez grzech stworzenie zostało poddane marności i zmaga się z tym, ale to chwała jest jego ostatecznym przeznaczeniem. Przez wstawiennictwo Bóg wręczył nam w mocy Jezusa narzędzie zarówno przyspieszania realizacji Jego niezrównanych planów na Ziemi, jak i niszczenia dzieł diabła, udaremniania jego knowań oraz burzenia warowni (zob. 2 List do Kor. 10:3–5). Kiedy wołamy, On odpowiada, pokazuje wielkie, nieosiągalne dla nas rzeczy, mówiąc: „To dla ciebie, to dla ziemi. Stań we wstawiennictwie i weź to”. Stworzenie z utęsknieniem czeka na objawienie się synów Bożych – tych, którzy pewni swojego dziedzictwa w Jezusie staną mocno w wyłomach przed Tronem Króla, bez wytchnienia wołając: „Niech się dzieje Twoja wola, niech przyjdzie Twoje Królestwo!”. Stań się jednym z nich!</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/2015-4-zima/straznik-widzi-wczesniej/">Strażnik widzi wcześniej</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego miłość Boga do Izraela ma dla nas znaczenie</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2015/dlaczego-milosc-boga-izraela-dla-nas-znaczenie/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2015/dlaczego-milosc-boga-izraela-dla-nas-znaczenie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2016 10:53:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2015/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Maja Mroczkowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=2067</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bóg obiecał Abrahamowi: Uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów (Ks. Rodz. 17:5, BT). Abraham stał się ojcem wielu narodów i dziedzicem obietnicy – przez wiarę. I Bóg poczytał mu to za sprawiedliwość (zob. Ks. Rodz 15:6). Pieczęcią, która to potwierdzała, było obrzezanie. Ten znak nie wyprzedził jednak przyczyny: to wiara była pierwsza. Także i my, idąc za [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2015/dlaczego-milosc-boga-izraela-dla-nas-znaczenie/">Dlaczego miłość Boga do Izraela ma dla nas znaczenie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Bóg obiecał Abrahamowi: <em>Uczynię ciebie ojcem mnóstwa narodów</em> (Ks. Rodz. 17:5, BT). Abraham stał się ojcem wielu narodów i dziedzicem obietnicy – przez wiarę. I Bóg poczytał mu to za sprawiedliwość (zob. Ks. Rodz 15:6). Pieczęcią, która to potwierdzała, było obrzezanie. Ten znak nie wyprzedził jednak przyczyny: to wiara była pierwsza. Także i my, idąc za przykładem praojca, przez wiarę otrzymujemy łaskę zbawienia w Panu Jezusie i stajemy się dziećmi Abrahama. Ludzie z wielu narodów, Żydzi i nie-Żydzi, wszyscy korzystamy z tego, że Bóg dotrzymał obietnicy złożonej Abrahamowi. Wszyscy jesteśmy dotrzymywaniem tej obietnicy.</p>
<h4>Z korzyścią dla narodów</h4>
<p>W Księdze Izajasza czytamy o narodzie Izraela: <em>Oni ogłoszą chwałę moją wśród narodów</em> (Ks. Izaj. 66:19b, BT). Izrael jako naród, przez który przyszło objawienie jednego Boga – Jahwe – stał się błogosławieństwem dla wszystkich innych narodów. Z tego powodu został oddzielony i jest uświęcany przez Pana na przestrzeni całej jego historii. Jednak Bóg nie uczynił tak, aby Izrael miał się z tego powodu pysznić czy wywyższać. Rolą Izraela było chlubić się namaszczeniem oraz posłannictwem ze względu na Świętego Boga. Podobnie Bóg nie wybrał Izraela po to, aby inne narody zazdrościły mu czy z nim konkurowały. Najwyższy tak umiłował wszystkie narody, że postanowił oddzielić jeden, aby poprzez niego się objawić i uświęcić wszystkie pozostałe. Z tego jednego narodu narodził się (na wieki w ten naród wpisany) Mesjasz, Jezus Chrystus – Zbawiciel wszystkich, błogosławieństwo wszystkich ludów ziemi, Żydów i nie-Żydów. To On, Jezus, stał się wypełnieniem – dotrzymaniem obietnicy danej Abrahamowi.</p>
<h4>Te same strony przymierza</h4>
<p>Przymierze zawarte z Abrahamem nie było ostateczne ani docelowe. Można powiedzieć, że w relacji ludu Izraela z Bogiem występuje pewna „gradacja” przymierza, które swoją pełną, doskonałą postać uzyskuje w Jezusie. <em>On stał się pośrednikiem lepszego przymierza, które oparte zostało na lepszych obietnicach</em> (List do Hebr. 8:6, BT). Warto tu zauważyć coś niezwykle istotnego: o ile samo przymierze ulega zmianie – na lepsze – o tyle strony, które je zawierają, pozostają nadal te same: to Bóg i lud Izraela. Zapowiedź tego lepszego przymierza znajduje się w 31 rozdziale Księgi Jeremiasza. Od wersetu 31 napisano, że będzie to coś innego niż do tej pory, coś dużo chwalebniejszego. Tutaj obietnice wskazują, że Bóg wzbudzi serca nowej jakości, wypisze w nich swoje prawo tak, że będzie ono integralną częścią natury człowieka. Nikt nie będzie już musiał nikogo pouczać ani nawet zachęcać, ponieważ poznanie Boga będzie rzeczą jawną i powszechną: poznają Go wszyscy. Nasuwa się zatem pytanie: Czy tak już się stało? Czy te obietnice już się zrealizowały? Skoro przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa przymierze zostało w pełni zawarte, a wciąż przecież musimy się pouczać i wcale nie wszyscy znają Pana – to w którym miejscu jesteśmy?</p>
<blockquote><p>Kiedy poznajemy serce Boga, odkrywamy również, że Izrael jest Jego pierwszą miłością i Bóg nie porzuci, nie zrezygnuje z Izraela</p></blockquote>
<h4>Jak postępuje Bóg?</h4>
<p>Poprzez głoszoną przez wieki teologię zastąpienia wierzący z narodów nauczyli się myśleć, że Bóg odrzucił Żydów i że wszystkie przymierza wraz z przypisanymi im obietnicami już ich nie dotyczą. Nauczano, że Żydzi „wypadli z obiegu”, a my, chrześcijanie, zajęliśmy ich miejsce. Argumentem dla takiego sposobu myślenia było to, że Żydzi zostali rozproszeni za karę i przez wieki doświadczają ucisku. Ale w tym miejscu rodzi się najważniejsze pytanie: Czy Bóg tak postępuje?</p>
<p>Spójrzmy na to tak, jak proponuje apostoł Paweł w Liście do Rzymian (11:11–12, BT): <em>[&#8230;] przez ich przestępstwo zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich [Żydów] pobudzić do współzawodnictwa. Jeżeli zaś ich upadek przyniósł bogactwo światu [&#8230;] – to o ileż więcej przyniesie ich zebranie się w całości!</em> Może po to Żydzi zostali rozproszeni: aby być uwierającym fenomenem, ciągle w drodze. Dali się poznać każdemu narodowi i nie są dla nikogo anonimowi. Żydzi stali się jawnym znakiem w każdym miejscu na ziemi. Znakiem, który skłania do tego, aby wołać do Boga o wylanie na nich Ducha poznania Jezusa jako Mesjasza.</p>
<h4>Jedni zależni od drugich</h4>
<p>Nasze wstawiennictwo w modlitwie za Izrael musi być żarliwe i mocne. Prośmy Boga, żeby objawiał nam, kim jest Izrael w Bożym planie zbawienia – jeśli będziemy wzrastać w takim zrozumieniu, nasza modlitwa nie będzie powierzchowna, a rzeczywistość zacznie się zmieniać. Jaki jest tego cel? Tak, jak Żydzi nie dostąpią pełni poznania Boga bez narodów, tak też narody nie osiągną tego bez Żydów. To oni są dziedzicami obietnic i bez nich nie ujawni się pełna moc Nowego Przymierza. Bez Izraela nie nastąpi to, co Bóg zapowiada w Księdze Jeremiasza (31:31–37) na temat dotrzymania obietnicy danej Abrahamowi.</p>
<p>W ten sposób obie części ludzkości – Żydzi i nie-Żydzi – stają się zadaniem dla siebie nawzajem. Jest to zadanie dotyczące pokory i pełnego miłości przyjmowania jedni drugich. Narody mogą się wstawiać za Żydami i mogą pokutować za pychę wcześniejszego ich wykluczenia. Izrael natomiast, poprzez decyzję o rezygnacji ze statusu ekskluzywności i „bycia ponad”, może przyjąć swoją prawdziwą tożsamość: bycia sługą. To powołanie, jakie lud Izraela otrzymał ze względu na narody.</p>
<h4>Objawienie Bożego serca</h4>
<p>Do głębi wstrząsające słowa znajdujemy w Księdze Jeremiasza: <em>Któż da mi schronisko dla podróżnych na pustyni, bym mógł opuścić swój naród i oddalić się od niego?</em> (Ks. Jer. 9:1, BT). Pismo Święte uczy, że kiedy Bóg „stawia sprawę” w ten sposób, oczekuje, że w odpowiedzi wejdziemy w miejsce pokuty i poznania Jego serca, że we wstawiennictwie będziemy Go przekonywać do tego, czego On sam pragnie. Naszym powołaniem jest wstawiennictwo – rozumiane jako modlitwa partnerów i negocjatorów w duchowej rzeczywistości. Przykład takiej postawy dał nam Mojżesz, kiedy nie chciał przyjąć „oferty” zainicjowania nowego ludu w miejsce Izraela, zasługującego na wyniszczenie po sporządzeniu sobie cielca. Mojżesz negocjował zgodnie z Bożym sercem: <em>Dlaczego, Panie, płonie gniew Twój przeciw ludowi Twemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej [&#8230;]? [&#8230;] Odwróć zapalczywość Twego gniewu i zaniechaj zła, jakie chcesz zesłać na Twój lud. Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela</em> (Ks. Wyj. 32:11–13a, BT). Jeśli więc możemy się stać takimi współpracownikami Boga, to tylko po to, aby zachęcać Go do całkowitego wypełnienia obietnicy danej Abrahamowi. Tego Bóg oczekuje ponad wszystko i to zamierza uczynić.</p>
<h4>Powołanie Bożych negocjatorów</h4>
<p>Co zatem powinniśmy robić? Najpierw potrzeba nam wołać o to, by Bóg sam objawiał chrześcijanom prawdę na temat Izraela i jego kluczowej roli w Bożym planie zbawienia. Módlmy się, aby Kościół wywodzący się ze wszystkich narodów zrozumiał, co oznaczają słowa: <em>A jeżeli się wynosisz, pamiętaj, że nie ty podtrzymujesz korzeń, ale korzeń ciebie</em> (List do Rzym. 11:18, BT). Musimy odczuć, jak bardzo niekompletni jesteśmy bez Żydów. Mówmy o tym otwarcie. Miejmy odwagę głosić i objaśniać, że teologia zastąpienia to najbardziej przewrotna dezinformacja, jaka mogła nas spotkać.</p>
<p>Umysły wielu chrześcijan już są przemieniane, Bóg daje <em>światłe oczy serca</em> (List do Efez. 1:18, BT) w głębszym poznaniu, kim On jest. Kiedy poznajemy serce Boga, odkrywamy również, że Izrael jest Jego pierwszą miłością i Bóg nie porzuci, nie zrezygnuje z Izraela. Któż ma prawo dyskutować o Bożym guście? Bożym pragnieniem jest zobaczyć, że wszyscy jesteśmy jedno, jak Syn i Ojciec są jednością. Kiedy Kościół zacznie wołać w zdecydowanej modlitwie za Izrael – aby poznał Jezusa i mógł spełnić swoje żydowskie, kapłańskie powołanie – nastąpi wypełnienie wszystkich zapowiedzi i obietnic. Bóg doprowadzi do pełni według miary Jezusa, nareszcie według Jego miary. A będzie to coś zupełnie przekraczającego nasze rozumienie obietnicy danej kiedyś Abrahamowi. Choć wciąż jest jej wypełnianiem.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2015/dlaczego-milosc-boga-izraela-dla-nas-znaczenie/">Dlaczego miłość Boga do Izraela ma dla nas znaczenie</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/lato-2015/dlaczego-milosc-boga-izraela-dla-nas-znaczenie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
