<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Krzysztof Jędrzejewski &#8211; Nasze Inspiracje</title>
	<atom:link href="https://naszeinspiracje.com/archiwa/autorzy/krzysztof-jedrzejewski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naszeinspiracje.com</link>
	<description>Magazyn online</description>
	<lastBuildDate>Thu, 26 Mar 2020 13:05:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Prawdziwa męskość</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/autorzy/krzysztof-jedrzejewski/prawdziwa-meskosc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafal Korzen]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Aug 2019 12:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2016/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Jędrzejewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naszeinspiracje.com/?p=2756</guid>

					<description><![CDATA[<p>Trzeba być świadomym, co chcemy osiągnąć. Warto zadać sobie ważne pytanie: Jakie owoce może przynieść moje życie? O tym mówi też biblijna przypowieść o ogrodniku. Pewnego dnia przychodzi gospodarz, ogląda konkretne drzewo i stwierdza, że trzeba je usunąć. Natomiast ogrodnik mówi, że chce się nim jeszcze zaopiekować. Wyobraź sobie, że Bóg w swoim ogrodzie przychodzi [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/krzysztof-jedrzejewski/prawdziwa-meskosc/">Prawdziwa męskość</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Trzeba być świadomym, co chcemy osiągnąć. Warto zadać sobie ważne pytanie: Jakie owoce może przynieść moje życie? O tym mówi też biblijna przypowieść o ogrodniku. Pewnego dnia przychodzi gospodarz, ogląda konkretne drzewo i stwierdza, że trzeba je usunąć. Natomiast ogrodnik mówi, że chce się nim jeszcze zaopiekować. Wyobraź sobie, że Bóg w swoim ogrodzie przychodzi do twojego drzewa. To drzewo obrazuje twoje życie. Co Bóg widzi? Być może dorodne drzewo. Może jesteś wysportowany, masz żonę, dzieci, dom, samochód, wykształcenie, dyplomy, trofea. I w tym momencie Bóg, oglądając twoje drzewo, zadaje po raz kolejny pytanie: Gdzie są owoce? Pytasz: Jakie owoce? Przecież moje drzewo jest dorodne – próbujesz przekonać Boga i siebie samego.</p>
<h3>Pielęgnacja drzewa</h3>
<p>Parafrazując tę przypowieść, zapisaną w Ewangelii św. Łukasza 13:6–9, powiedziałbym prosto, aczkolwiek może to brzmieć brutalnie: Jeśli nie będziesz owocować, Bóg będzie musiał cię przyciąć i obłożyć nawozem. I kiedy to zrobi, to może boleć i może też śmierdzieć. Jeśli mimo to nadal nie będziesz owocować, jeśli nadal będziesz zbiornikiem martwej wody, być może kiedyś Bóg ci odpowie: „Nie znamy się”. Wyobraź sobie, jak by to było, gdyby Bóg zwrócił się do ciebie lub do twojego kościoła w taki sposób: „Dałem wam tyle nawozów w postaci pieniędzy, budynku, ludzi z różnymi zdolnościami, umiejętnościami, darami. Pokażcie mi więc wasze owoce”. Wtedy najczęściej chcielibyśmy odpowiedzieć: „Ale przecież robiliśmy tak wiele, wszystkie te wykłady, nabożeństwa, konferencje, grupy studiowania Biblii – rozwijamy się”. Bóg nadal będzie zainteresowany owocami: „Świetnie, nie zaniedbujcie tego. Ale pokażcie mi owoce”.</p>
<h3>Skuteczne owocowanie</h3>
<p>Warto się zastanowić, co w oczach Boga jest owocem. Co dla Boga będzie owocem w twoim osobistym życiu? A co będzie stanowiło owoc w wymiarze życia twojego kościoła? Może się okazać, że generujesz te owoce intuicyjnie, z przyzwyczajenia, poprzez nabyte nawyki. To też dobrze. Jednak bardzo ważne jest, aby robić to świadomie, z przekonaniem, z rozmysłem, w sposób zaplanowany. Bóg dał nam rozum, abyśmy go wykorzystywali jak najlepiej. Abyśmy generowali owoce naszego życia mądrze, skutecznie, efektywnie, dbając jednocześnie o ich jakość i zwiększając skalę.</p>
<blockquote><p>W życiu zawodowym bardzo często opracowujemy strategię, robimy harmonogram, określamy cele, założenia, efekty. Czy robimy to samo w odniesieniu do życia z Bogiem?</p></blockquote>
<p>W życiu zawodowym bardzo często opracowujemy strategię, robimy harmonogram, określamy cele, założenia, efekty. Czy robimy to samo w odniesieniu do życia z Bogiem, do służby, do Królestwa Bożego? Czy mamy określone cele, strategie i owoce? To ważne pytania. Do czego Bóg cię powołał? Czy wiesz, jakich owoców Bóg od ciebie oczekuje?</p>
<h3>Działania zaplanowane</h3>
<p>Niedawno rozmawiałem z człowiekiem, który prowadzi spotkania dla ojców. Zadaje on uczestnikom takie pytania: Skoro w pracy, w sporcie, w wielu dziedzinach życia opracowujecie strategie, czy jako ojcowie macie plan wychowania swoich dzieci? Czy macie określone cele, efekty? Co chcecie osiągnąć w tym procesie?</p>
<p>Co zatem robić, żeby skutecznie owocować? Przede wszystkim sam Pan Jezus mówi, że musimy w Nim trwać, trwać w Jego słowach, budować z Nim relację. Jezus ujął to w ten sposób:<em> Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc</em> (Ew. Jana 15:1–2). Od tego właśnie musisz zacząć – od relacji z Jezusem. Druga sprawa to uświadomienie sobie potrzeby owocowania. Określ, czym są i czym mają być owoce w twoim życiu.</p>
<h3>Na większą skalę</h3>
<p>Kiedyś na spotkaniu z zarządami moich spółek zapytałem: Czy chcecie wpływać na innych ludzi? Tak naprawdę to pytanie jest niewłaściwe. Powinno ono brzmieć: Czy chcecie w sposób świadomy i zaplanowany wywierać dobry wpływ na innych ludzi? Ponieważ tak czy inaczej, każdy z nas codziennie wpływa na innych. Ważne jest, aby robić to w sposób świadomy i zaplanowany. W związku z tym odkryj, do czego Bóg cię powołuje. Poznaj swoje dary. Przeanalizuj swoje umiejętności i kompetencje. Bądź otwarty na okoliczności, sposobności, które pojawiają się w twoim życiu. Bądź wrażliwy na potrzeby otoczenia. Określ owoce, jakich Bóg od ciebie oczekuje. Zdefiniuj konkretne cele i efekty, jakie chcesz osiągnąć. Dbaj o jakość tego, co robisz. Weryfikuj skuteczność i efektywność swoich działań poprzez relację z Bogiem, rozmowy z najbliższymi, przyjaciółmi i doradcami. Współdziałaj z innymi. Żeby rozszerzyć skalę działania i generować obfitszy plon, musimy współdziałać z innymi. Wielu rzeczy nie zrobimy sami.</p>
<blockquote><p>Bóg chce, abyśmy generowali owoce naszego życia mądrze, efektywnie, dbając o ich jakość</p></blockquote>
<p>Jeśli mimo wszystko w twoim życiu nadal nie będzie widać owoców, możesz zostać przycięty i obłożony nawozem z odpowiedniej strony. Dlatego działaj razem z innymi ludźmi, buduj relacje. Bądź otwarty na różne uwagi, żebyś umiał mądrze korygować swoje kroki. To bardzo ważne, aby być otwartym i słyszeć uwagi innych. Niekiedy są to słowa krytyczne, niekiedy porady, co można zmienić w swoim działaniu, żeby być bardziej efektywnym i skutecznym.</p>
<h3>Odpowiedzialne zarządzanie</h3>
<p>Po pierwsze, wiedz, że pieniądze to nie są prawdziwe owoce. Pieniądze to tylko narzędzia. To od ciebie zależy, do czego i w jaki sposób je wykorzystasz. Jestem przekonany, że dla Boga nie jest istotne, ile zarobisz pieniędzy. Jest natomiast istotne, jak je wykorzystasz, jak będziesz używał zasobów, które posiadasz. I nie chodzi tu tylko o zasoby finansowe, ale też o dary, umiejętności, twój cały potencjał.</p>
<p>Przy okazji spotkań z mężczyznami często rozmawiamy o tym, czym jest męskość. Dochodzimy wtedy do wniosku, że jedną z najważniejszych cech mężczyzny jest odpowiedzialność. Ale chodzi o odpowiedzialność nie tylko za moje obowiązki, nie tylko za konsekwencje moich decyzji i działań. Jednym z charakterystycznych aspektów męskości jest odpowiedzialność za właściwe owocowanie, za przynoszenie obfitych owoców z wykorzystaniem tego, czym się dysponuje, całego potencjału.</p>
<p>Prawdziwa odpowiedzialność łączy się także z zaangażowaniem, kreatywnością i satysfakcją z osiągniętych celów. Odpowiedzialność to również owocne wykorzystywanie zasobów w postaci wiedzy, umiejętności i innych darów, w które zostałeś wyposażony. Do tego chciałbym cię zachęcić. Abyś odkrył i poznał, jakich Bóg oczekuje od ciebie owoców, żebyś je konkretnie nazwał. Trzeba je zmierzyć, wyznaczyć bardzo ściśle. Nie musisz tego robić sam. Zrób to przy wsparciu innych osób. Podejmij kroki w kierunku świadomego owocowania.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/autorzy/krzysztof-jedrzejewski/prawdziwa-meskosc/">Prawdziwa męskość</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>5 wartości ważnych dla rozwoju firmy</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/5-wartosci-waznych-dla-rozwoju-firmy/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/5-wartosci-waznych-dla-rozwoju-firmy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Mar 2016 11:29:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Finanse]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Jędrzejewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1856</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zauważaj i szanuj ludzi 1. Zainteresuj się najbliższymi osobami w pracy. Dowiedz się, co jest dla nich ważne w życiu osobistym, zapytaj o rodzinę, zmagania, radości i smutki. Poznaj ich hobby, pasje, cele i priorytety w życiu oraz marzenia. 2. Buduj relacje. Mów też o sobie: o tym, co dla ciebie jest ważne w życiu, [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/5-wartosci-waznych-dla-rozwoju-firmy/">5 wartości ważnych dla rozwoju firmy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h4>Zauważaj i szanuj ludzi</h4>
<p>1. Zainteresuj się najbliższymi osobami w pracy. Dowiedz się, co jest dla nich ważne w życiu osobistym, zapytaj o rodzinę, zmagania, radości i smutki. Poznaj ich hobby, pasje, cele i priorytety w życiu oraz marzenia.<br />
2. Buduj relacje. Mów też o sobie: o tym, co dla ciebie jest ważne w życiu, o swoich przeżyciach, doświadczeniach, refleksjach, emocjach i uczuciach. Budowanie relacji to proces wzajemnego otwierania się, coraz lepszego poznania i zrozumienia, budowy zaufania.<br />
3. Bądź wdzięczny za to, co inni robią dla ciebie w twoim zespole. Pamiętaj o prostych słowach: dziękuję, przepraszam. Doceniaj pracę innych.<br />
4. Komunikuj pracownikom o różnych zmianach i wydarzeniach w firmie, w zespole. Wyrażaj swoje oczekiwania, uwagi co do pracy podwładnych, współpracowników. Informacja zwrotna jest istotnym elementem szacunku dla drugiej osoby.</p>
<h4>Bądź wiarygodny, bądź świadomy siebie, rozwijaj się</h4>
<p>1. Poznaj samego siebie, swoje motywacje i potrzeby. Poznaj i zrozum swoje emocje, uczucia, uświadom sobie, skąd się biorą. Dowiedz się, dlaczego w danych sytuacjach reagujesz w określony sposób. Zdefiniuj swoje wartości i priorytety w pracy, w życiu. Określ swój cel i sens życia.<br />
2. Szanuj siebie i dbaj o siebie. Dbaj o poczucie własnej wartości, bo to nie jest pycha ani zadufanie. Poczucie własnej wartości daje pokój, spójność, poczucie bezpieczeństwa, satysfakcję z życia, energię do rozwoju i budowania relacji, zaufanie do siebie, obiektywizm, asertywność i odpowiedzialność.<br />
3. Bądź spójny w tym, co mówisz i co robisz. Jeśli istnieje różnica pomiędzy tym, co deklarujemy, a tym, jak postępujemy, tracimy wiarygodność w oczach ludzi. Prędzej czy później stracimy też poczucie własnej wartości. Nauczaj przez własny przykład.<br />
4. Dbaj o rozwój osobisty. Każdy człowiek jest niedoskonały i zawsze istnieje coś, co możemy zmienić w sobie na lepsze. Poza tym stale zmienia się nasze otoczenie społeczne i gospodarcze, otoczenie najbliższych osób. Wymaga to jego ciągłego poznawania, a także modyfikowania i udoskonalania dotychczasowych działań. Rozwój osobisty jest niekończącym się procesem i ciągle wymaga wysiłku. Nie możesz dać tego, czego sam nie masz.</p>
<h4>Myśl pozytywnie, bądź odważny</h4>
<p>1. Jeśli uwierzysz, że można coś zrobić, będziesz się zastanawiał, jak to zrobić. Jeśli będziesz miał przekonanie, że nie da się tego zrobić, będziesz myślał i udowadniał, dlaczego to niemożliwe. Jednocześnie zmieniaj to, co możesz zmienić, i zaakceptuj to, czego zmienić nie możesz. Bądź mądry, żebyś umiał odróżniać jedno od drugiego.<br />
2. Motywuj innych do lepszego działania, wspieraj ich. Jeśli krytykujesz, oceniasz, rób to w sposób konstruktywny, a nie destrukcyjny. Zachowaj przy tym szacunek dla drugiej osoby i przyjmij postawę miłości.<br />
3. Podejmuj działania pomimo obaw, co ludzie powiedzą i pomyślą o tobie. Ryzykuj w przemyślany sposób. Bądź dla innych transparentny, przejrzysty w tym, co robisz. Rozmawiaj o tym, konsultuj to, słuchaj uwag innych.</p>
<h4>Bądź odpowiedzialny i kompetentny</h4>
<p>1. Jasno określaj i wypowiadaj swoje zdanie na dany temat oraz swoje decyzje. Nie zasłaniaj się formalnymi uwarunkowaniami, decyzją zespołu ani innymi ogólnikami. Wyjaśniaj niedopowiedzenia, kontrowersyjne i drażliwe zagadnienia. Jasno ustalaj zadania, wymagania i zasady oceny.<br />
2. Postrzegaj odpowiedzialność szeroko, w wielu aspektach. Odpowiedzialność w firmie dotyczy nie tylko wykonania swojej pracy i osiągnięcia oczekiwanych wyników. To też odpowiedzialność za ludzi, współpracowników, podwładnych, za ich rozwój osobisty, za wzajemne relacje, za kulturę w firmie. To odpowiedzialność za majątek powierzony w pracy do zarządzania, za pieniądze zainwestowane przez innych. To odpowiedzialność za rozwój firmy, za jej rentowność, konkurencyjność, innowacyjność.<br />
3. Poznaj potrzeby swoich klientów, partnerów. Postaraj się zrozumieć uwarunkowania, w jakich funkcjonują, i problemy, z którymi się zmagają. Proponuj rozwiązania, a nie tylko własne produkty i usługi. Buduj długoterminowe relacje oparte na odpowiedzialności i zaufaniu.<br />
4. Rozwijaj swoje kompetencje, nie tylko przez zdobywanie wiedzy na uczelniach, na wykładach i z dobrych książek, ale też poprzez doświadczenia. Rozmawiaj z innymi, ucz się od nich, współpracuj i współdziałaj. Używaj całego zespołu pracowników, bo każdy ma silne i słabe strony. Jako przełożony częściej stawiaj pytania niż sugeruj gotowe rozwiązania.</p>
<h4>Bądź wrażliwy, dostrzegaj życie dookoła. Życie to ludzie</h4>
<p>1. Reaguj na potrzeby innych. Określ, jak chcesz pomagać, na jakich zasadach, komu, w jakich sytuacjach. Zaangażuj się w to, poświęć czas i środki.<br />
2. Otwórz się. Mów o swoich uczuciach, emocjach, doświadczeniach, słabościach, niepowodzeniach. Narażasz się na ryzyko, że ktoś tym zamanipuluje, wykorzysta to do własnych celów – i czasami tak będzie. Jednak warto ryzykować, odsłaniać się, bo w ten sposób uzyskasz w relacjach z ludźmi dużo większe zrozumienie i zaangażowanie.<br />
3. Stereotyp głosi, że w biznesie trzeba być twardym i silnym. Jeśli odsłonisz swoje prawdziwe „ja”, pokażesz swoje niedoskonałości, współpracownicy zobaczą, że jesteś człowiekiem jak inni, z różnymi ułomnościami. To ich zmotywuje do otwartości, do dzielenia się swoimi problemami, do współdziałania i okazywania wsparcia. Nie znaczy to, że mamy promować swoje słabości, ale w mądry sposób dzielić się nimi i wzajemnie się wspierać w udoskonalaniu.<br />
4. Wrażliwość pozwala pełniej doświadczać życia, smakować je w pełni. Daje też większe poczucie satysfakcji.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/5-wartosci-waznych-dla-rozwoju-firmy/">5 wartości ważnych dla rozwoju firmy</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/finanse/5-wartosci-waznych-dla-rozwoju-firmy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mówić o Bogu z miłości do Niego</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/mowic-o-bogu-z-milosci-do-niego/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/mowic-o-bogu-z-milosci-do-niego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Aug 2015 09:18:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2014/2 (lato)]]></category>
		<category><![CDATA[Dobry wpływ]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Jędrzejewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=1689</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejny powszechnie obowiązujący stereotyp jest mocno związany z tym pierwszym. Brzmi on tak: kwestia wiary to osobista, intymna sprawa. W związku z tym nie wypada o niej rozmawiać w pracy, na spotkaniach towarzyskich ani nawet na urlopie. Te dwa stereotypy bardzo mocno blokują społeczeństwo przed osobistym poznaniem Boga. Tymczasem Jezus mówi prosto: Idąc na cały [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/mowic-o-bogu-z-milosci-do-niego/">Mówić o Bogu z miłości do Niego</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny powszechnie obowiązujący stereotyp jest mocno związany z tym pierwszym. Brzmi on tak: kwestia wiary to osobista, intymna sprawa. W związku z tym nie wypada o niej rozmawiać w pracy, na spotkaniach towarzyskich ani nawet na urlopie.</p>
<p>Te dwa stereotypy bardzo mocno blokują społeczeństwo przed osobistym poznaniem Boga. Tymczasem Jezus mówi prosto: <em>Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu</em> (Ew. Mar. 16:15). Kościół to wspólnota ludzi idących, nie siedzących. Kiedy idziemy, owszem, pojawia się pewne ryzyko, można się potknąć, przewrócić, pokaleczyć, poranić. Kiedy siedzimy, nie ma takiego ryzyka, ale wtedy przysypiamy i stajemy się ociężali.</p>
<h4>Etap 1 – gotowość</h4>
<p>Kiedy zaczynamy z pełną świadomością wierzyć w Jezusa Chrystusa, stajemy się powoli gotowi do mówienia o Bogu. Na tym etapie zaczynamy wyposażać się w wiedzę i doświadczenia. Przede wszystkim musimy wiedzieć, co mówić, a to wymaga poznawania Pisma Świętego i samego Boga. Potrzebujemy też nabrać przekonania, że Bóg oczekuje dzielenia się ewangelią, a nie zachowywania wiary na własny użytek. Kolejnym elementem jest zrozumienie, w jaki sposób można to robić, i wprowadzanie tego w czyn. W tym miejscu bardzo często blokują nas różne obawy przed wyjściem poza stereotypy. Najczęściej biernie czekamy, aż nadarzy się okazja i wystąpią sprzyjające okoliczności. To, co nas powstrzymuje, to lęk przed czyjąś oceną, zlekceważeniem lub wyśmianiem. Poniesienie tego ryzyka to jeden z pierwszych kroków na drodze wiary. Jezus powiedział: <em>Każdego więc, który mię wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie</em> (Ew. Mat. 10:32–33).</p>
<blockquote><p>Ewangelizacja wymaga poświęcenia czasu na uważne wysłuchanie drugiej osoby</p></blockquote>
<h4>Etap 2 – świadomość i aktywność</h4>
<p>Kiedy nie chcemy już być „biernymi naśladowcami” Jezusa, zaczynamy świadomie szukać sposobności do podzielenia się ewangelią. Ludzie robią to na różne sposoby. Często próbujemy naśladować w tym innych, w praktyce jednak każdy musi znaleźć własną drogę. Kiedy wchodzimy w bezpośrednie relacje z ludźmi, szybko okazuje się, że nie znamy odpowiedzi na wiele pytań. Brakuje nam doświadczenia, w różnych sytuacjach nie wiemy, jak zareagować. Jednak i to może nas motywować do pogłębiania wiedzy i poznawania Boga. <em>Szczęśliwy mąż, który [&#8230;] ma upodobanie w zakonie Pana i zakon jego rozważa dniem i nocą</em> (Psalm 1:1–2).</p>
<h4>Etap 3 – jak i co mówić?</h4>
<p>Kiedy mówimy o Bogu, ludzie zadają wiele pytań. Jeśli chcemy pomagać ludziom w ich problemach, musimy się rozwijać. Dobrze jest czytać nie tylko Biblię, ale także różne artykuły i książki, słuchać kazań, brać udział w spotkaniach, konferencjach. Przede wszystkim warto rozmawiać z ludźmi i analizować różne zagadnienia związane z wiarą. Ważne jest też budowanie relacji, z których możemy czerpać wiedzę i doświadczenie. Starajmy się również o dobre relacje z bliskimi osobami, w domu, w rodzinie, wśród przyjaciół. Rozmowy z ludźmi sprawiają, że nasze życie staje się pełniejsze.</p>
<p>To wszystko powoduje wzrost naszej wiary i samoświadomości. Zmusza do jasnego określenia swoich wartości i priorytetów. Jeśli chcesz pracować nad sobą, zacznij mówić o Bogu, a będziesz mieć silną motywację z zewnątrz. <em>Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich</em> (1 List do Tes. 5:11, BT).</p>
<h4>Etap 4 – weryfikacja własnego postępowania</h4>
<p>Mówienie o Bogu to także nauczanie, czego Bóg od nas oczekuje, co jest dla Niego miłe, a co stanowi dla Niego obrzydliwość. Głoszenie ewangelii wymaga odwagi wobec ryzyka wyśmiania czy odrzucenia. Jeszcze bardziej bolesny może być zarzut hipokryzji, że sami nie postępujemy zgodnie z tym, co mówimy. Wystawiamy się więc na konfrontację naszej wiarygodności, uczciwości i spójności. Nasze poczucie własnej wartości może zostać dotkliwie zranione. Obawa przed taką oceną mocno blokuje nas przed dzieleniem się Dobrą Nowiną. Łatwo mówimy o tym, w czym jesteśmy dobrzy. Jeśli natomiast mamy problemy z nałogami, z pornografią, w zarządzaniu firmą, w relacjach ze współmałżonkiem czy w wychowaniu dzieci, nie mówimy o tym chętnie i o tym nie nauczamy. Dostosowanie najpierw własnego życia do tego, czego nauczamy, to najtrudniejsza, ale też najważniejsza część całego procesu wzrastania. Konsekwencją mówienia o Bogu są zmiany w nas samych, i to daleko idące.</p>
<blockquote><p>Poznawanie Boga prowadzi nas do odkrywania, co jest dobre, a co złe. To z kolei powoduje podejmowanie konkretnych decyzji dotyczących sposobu życia</p></blockquote>
<p>Obecny świat coraz bardziej się polaryzuje. Z jednej strony ludzie często zaprzeczają Bogu, wyznają światopogląd hedonizmu, materializmu i humanizmu. Z drugiej strony wielu bardziej świadomie wybiera wiarę w Boga i otwarcie propaguje wartości chrześcijańskie. W Piśmie Świętym znajdujemy liczne fragmenty, w których Bóg zapowiada, że w czasach ostatecznych antagonizm pomiędzy wierzącymi i niewierzącymi będzie coraz większy. Już nawet w Polsce nie możemy pozostać bierni wobec wprowadzanych przepisów dotyczących homoseksualizmu czy przemocy w rodzinie. Coraz częściej stajemy przed wyborami, które dotyczą podstawowych wartości chrześcijańskich. W społeczeństwie potrzeba głosu wierzących ludzi, którzy w sposób świadomy i zdecydowany będą opowiadać się po stronie Jezusa. Najbardziej wiarygodnym świadectwem jest nasze własne postępowanie, którego nie boimy się pokazywać innym ludziom.</p>
<h4>Etap 5 – zbieranie owoców i korekta działań</h4>
<p>W tym, co robimy, ważna jest informacja zwrotna: Jaki wywieramy wpływ na innych? Na ile jest to budujące i inspirujące? Czy przybliżamy ludzi do Boga? Dzięki temu wiemy, na czym mamy się koncentrować, co zmienić. Możemy wtedy weryfikować i korygować nasze postępowanie. Informacja zwrotna daje nam też motywację do dalszego działania. Wymaga ono otwartości na ludzi oraz poświęcenia czasu na uważne wysłuchanie drugiej osoby. W pierwszej kolejności uważnie słuchajmy samego Boga – tego, co do nas mówi i gdzie nas posyła. <em>A niech każdy człowiek będzie skory do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu</em> (Jakuba 1:19). Nasz proces wzrastania w wierze można przedstawić za pomocą czterech pytań: Czy wierzę w Boga? Czy wierzę Bogu? Czy ufam Bogu? Czy kocham Boga?</p>
<h4>Czy wierzę w Boga?</h4>
<p>Większość Polaków uważa się za ludzi wierzących, jednak wielu traktuje wiarę powierzchownie i formalnie. Czasami mówią, że są „wierzący, ale niepraktykujący”. Jeden z prezydentów powiedział nawet kiedyś, że jest praktykujący, ale niewierzący. To pokazuje absurdalność takiej wiary. To bardziej wiedza, że Bóg istnieje, niż wiara. Kiedyś mój znajomy powiedział, że nie wyklucza istnienia Boga, ale nie jest w stanie tego faktu zweryfikować. Taka postawa to ucieczka przed szczerą odpowiedzią samemu sobie na kluczowe pytanie: Jaki jest sens życia?</p>
<p>Jeśli zaś wierzy się w Boga i uznaje Go za swojego Pana, należy wiedzieć, co On do nas mówi i czego oczekuje. Bóg jest Stwórcą wszystkiego i nie chce, abyśmy żyli w Jego świecie w oderwaniu od Niego. Wiara wymaga zaangażowania i poznawania Boga:<em> Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa</em> (List do Filip. 3:8).</p>
<blockquote><p>To, co robimy dla Królestwa Bożego, nie ma być nadrzędnym celem, ale skutkiem, owocem zaufania i miłości do Boga</p></blockquote>
<h4>Czy wierzę Bogu?</h4>
<p>Mówiąc, że wierzymy w Boga, musimy określić, w co wierzymy. Bez poznania Jezusa i określenia, w co wierzymy, nasza wiara jest ślepa. Czy wierzymy, że to, co Bóg mówi, jest prawdą? Czy można to różnie interpretować? Czy wierzymy, że to, co czytamy w Biblii, jest prawdą? Boga można poznawać na różne sposoby: czytając Jego Słowo, słuchając ludzi, którzy mówią o Nim w kazaniach i przy innych okazjach. Poznajemy Boga także przez modlitwę, osobistą relację oraz czerpanie z doświadczeń innych. Poznawanie Boga prowadzi nas do odkrywania, co jest dobre, a co złe. To z kolei powoduje podejmowanie konkretnych decyzji dotyczących sposobu życia. W tych momentach trzeba rozstrzygać, czy wierzy się temu, co Bóg do nas mówi.</p>
<h4>Czy ufam Bogu?</h4>
<p>Kiedy poznajemy Boga, zaczynamy dostrzegać różnice pomiędzy logiką Bożą a ludzką. Nawet w ewangelizacji kierujemy się często skutecznością, efektywnością naszych działań. Ale Bóg wykorzystuje to, co robimy, w dowolny sposób. Czasami większy owoc przynosi rozmowa z jednym człowiekiem niż płomienne wystąpienie przed setką osób. Zaufanie Bogu daje wolność: „Zrobiliśmy, co do nas należało, tak, jak potrafiliśmy najlepiej. Bóg tego użyje”.</p>
<p>Po ludzku dane sprawy często można załatwić szybko i prosto. Ale czy akurat o to Bogu chodzi? Czy istotne jest rozwiązanie problemu własnymi sposobami? Nasze rozwiązania często odbiegają od Bożych standardów. A może najistotniejsze jest to, żebyśmy czegoś się nauczyli i doświadczyli? Potrzebujemy zaufania, że Bóg jest w stanie lepiej poprowadzić nasze sprawy niż my sami. On wie, co dla nas najlepsze. Dla Boga ważniejsze są nasza postawa i serce niż nasze działania i dokonania. To, co robimy dla Królestwa Bożego, nie ma być nadrzędnym celem, ale skutkiem, owocem zaufania i miłości do Boga.</p>
<h4>Czy kocham Boga?</h4>
<p>Czy kocham Boga tak wielką miłością jak najbliższe osoby: współmałżonka czy dzieci? Taka relacja wymaga zaangażowania sfery emocjonalnej, co u mężczyzn jest nieco trudniejsze. Nie da się jej wytłumaczyć i zrozumieć, trzeba jej doświadczyć i ją poczuć. Wiele rzeczy można uzgodnić, zapisać w postaci zakazów i nakazów, ale to zawsze będzie niedoskonałe. Miłość góruje ponad formalnymi zapisami. Postawa miłości do Boga daje możliwość podejmowania najlepszych wyborów. W sytuacjach, w których dochodzi do kolizji formalnych zasad z postawą miłości, odsłaniają się nasze prawdziwe motywacje i intencje. Z miłości do Boga będziemy w stanie zrobić bardzo dużo.</p>
<p>Mówienie o Bogu to proces ciągłego uczenia się. W tym roku nauczyłem się, żeby mówić o Bogu nawet wtedy, gdy popełnia się błędy, ponosi porażki i doświadcza niepowodzeń. Łatwo jest mówić, kiedy odnosimy sukcesy, ale milkniemy w czasie trudności. A przecież oparcie i siłę mamy mieć nie w swoich sukcesach, ale w Bogu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/mowic-o-bogu-z-milosci-do-niego/">Mówić o Bogu z miłości do Niego</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/tematyka/dobry-wplyw/mowic-o-bogu-z-milosci-do-niego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>(Nie)skuteczna pomoc?</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/nieskuteczna-pomoc/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/nieskuteczna-pomoc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Aug 2015 14:23:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/4 (zima)]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Jędrzejewski]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=116</guid>

					<description><![CDATA[<p>Mój znajomy zaczął angażować się jako wolontariusz w domu dziecka. Przychodził raz, potem dwa razy w tygodniu na kilka godzin. Bawił się, rozmawiał, pomagał w zajęciach. Z jednym chłopcem nawiązał bliższą relację. Chłopiec nabrał chęci do życia, stawał się radosny za każdym razem, kiedy znajomy się pojawiał. Zmiana pracy i inne obowiązki spowodowały jednak, że [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/nieskuteczna-pomoc/">(Nie)skuteczna pomoc?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Mój znajomy zaczął angażować się jako wolontariusz w domu dziecka. Przychodził raz, potem dwa razy w tygodniu na kilka godzin. Bawił się, rozmawiał, pomagał w zajęciach. Z jednym chłopcem nawiązał bliższą relację. Chłopiec nabrał chęci do życia, stawał się radosny za każdym razem, kiedy znajomy się pojawiał. Zmiana pracy i inne obowiązki spowodowały jednak, że musiał zrezygnować ze swojego zaangażowania w domu dziecka. Na ostatnim spotkaniu wytłumaczył to chłopcu. Był płacz. Po roku znów pojawiła się możliwość przychodzenia i pomagania. Ale wtedy chłopiec nie chciał już rozmawiać. Zamknął się w sobie, a rana w jego sercu pozostała.</p>
<p>Inny przykład. Wczesna wiosna, na parkingu przed sklepem podchodzi do mnie wychudzona, zmarznięta kobieta z prośbą o 5 zł na jedzenie. Daję jej 20 zł z poczuciem spełnienia dobrego uczynku. Pół godziny później widzę, jak ta kobieta razem z mężczyzną kupują butelkę wódki. Niesmak pozostał na długo.</p>
<h4>Pomagaj świadomie</h4>
<p>Poznaj i określ swoje motywacje. Co cię pobudza do pomagania? Wrażliwość, wartości, którymi kierujesz się w życiu? A może presja chwili, kiedy ktoś poprosi cię o wsparcie? W sytuacjach bezpośredniej konfrontacji często pomagamy impulsywnie: ja mam, on nie ma, podzielę się. Niekiedy jest to właściwa postawa, a czasami robimy to dla uspokojenia własnego sumienia.</p>
<p>Innym razem, np. przy zbiórce funduszy na jakiś cel, kiedy wszyscy coś dają, też się dokładamy, bo nie wypada inaczej, nie chcemy być gorsi. Jezus wiele razy podkreśla w Piśmie Świętym, że ważniejszy od tego, co robimy, jest powód, motywacja. Najistotniejsza jest postawa serca, intencje. Przemyśl, komu konkretnie chcesz pomagać i w jakich sytuacjach. Następnie sam sobie odpowiedz na pytanie, dlaczego chcesz pomagać tym osobom i w taki sposób. Szczera odpowiedź pomoże ci poznać własne motywacje.</p>
<h4>Ustal priorytety i cel pomocy</h4>
<p>W jakim celu pomagasz? Co chcesz, żeby ktoś osiągnął dzięki twojej pomocy? Czy jest to zbieżne z Bożymi planami? Jeśli zaspokoimy czyjeś potrzeby i niedostatki, a nie pomożemy tej osobie poznać Boga, to z perspektywy życia wiecznego nasza pomoc jest daremna. Z drugiej strony, jeśli będziemy komuś mówić o Bogu, a nie udzielimy mu namacalnej pomocy, kiedy jest w potrzebie, nasz przekaz będzie mało wiarygodny. Jeśli zaś pomagamy komuś lepiej żyć, a osoba ta zamierza nadal trwać np. w bezdomności, uzależnieniu czy innych swoich problemach, to niekiedy możemy wręcz utrudniać jej poznanie Boga. Może to brzmieć brutalnie, ale prawdą jest, że lepiej pozwolić komuś uderzyć o dno, żeby miał chęć i motywację do szukania rozwiązań.</p>
<blockquote><p>Kiedy pomagasz, ustal priorytety. Co chcesz, żeby ktoś osiągnął dzięki twojej pomocy?</p></blockquote>
<p>Tutaj rodzi się ciekawe pytanie: Co to jest dobro? Co jest naprawdę dobre? Warto zastanowić się nad definicją dobra. Szukanie definicji dobra w internecie, np. w Wikipedii, niewiele tu pomoże. Szczególnie jeśli chcemy się kierować chrześcijańskimi wartościami. Warto przypatrzeć się bliżej słowom i działaniu Jezusa w tej dziedzinie. A kiedy już ustalimy priorytety i cel pomagania, dobrze jest też porozmawiać z osobami zaangażowanymi w działalność charytatywną.</p>
<h4>Poznaj, co i kogo wspierasz</h4>
<p>Dookoła nas istnieje wiele potrzeb, ale dużo też działań wolontariuszy i organizacji charytatywnych. Aby twoje wsparcie było użyte zgodnie z twoimi oczekiwaniami, warto poznać organizację i ludzi zaangażowanych w daną działalność oraz bezpośrednio potrzebujących. Wiele osób i organizacji wykorzystuje otwartość na pomaganie do własnych celów.</p>
<h4>Wspieraj to, w co jesteś zaangażowany. Angażuj się w to, co wspierasz</h4>
<p>Wchodząc w relacje z ludźmi, których wspierasz, nie tylko weryfikujesz wiarygodność tego, co robią, ale również poznajesz efekty ich działań i twojego wsparcia. Uzyskujesz bezpośrednie potwierdzenie, że to, co robisz, jest skuteczne. A to daje nową energię do dalszego działania. Zdobywasz także więcej doświadczenia – uczysz się, jak można pomagać mądrze, efektywnie i na większą skalę.</p>
<p>Angażując się w to, co wspierasz, możesz tę inicjatywę lepiej poznać, uświadomić sobie, czy jest ona zbieżna z twoimi celami, priorytetami pomagania. Poświęcenie własnego czasu, budowanie relacji umożliwia wsparcie nie tylko finansowe, materialne, ale również innego rodzaju. Ludzie potrzebują zauważenia, zrozumienia, docenienia, a czasami nawet&#8230; po prostu wysłuchania. Masz wtedy możliwość służenia innym swoimi kompetencjami, umiejętnościami, wiedzą i radą.</p>
<h4>Współdziałaj w pomaganiu</h4>
<p>W większym gronie można zrobić więcej, lepiej i skuteczniej niż w pojedynkę. Nawet kiedy w konkretnej sytuacji możesz pomóc sam – szukaj rady u Boga i bliskich ci osób. <em>Gdzie nie ma narady, nie udają się zamysły; lecz gdzie jest wielu doradców, tam jest powodzenie</em> (Przyp. Sal. 15:22). Współdziałając z innymi i radząc się ich, możesz uniknąć wielu błędów. Korzystając z doświadczeń innych, zaoszczędzisz sobie wielu zranień i rozczarowań.</p>
<h4>Pomaganie to też odpowiedzialność</h4>
<p>Angażując się w pomaganie, relację z drugą osobą (dzieckiem, bezdomnym, uzależnionym, osobą z problemami), jednocześnie budujesz nadzieje i oczekiwania. Jeśli na pewnym etapie to przerwiesz, możesz spowodować rozczarowanie, zranienie, zawód. A tobie grozi utrata motywacji do walki o lepszy świat. Budowanie relacji to poważna odpowiedzialność. Buduj relacje na tyle, na ile możesz je utrzymać, żeby nie sprawić komuś zawodu. Jeśli twoja pomoc staje się istotnym elementem czyjegoś funkcjonowania, pomagaj długoterminowo – z założeniem, że będzie to trwało bardzo długo, lub (co jest jeszcze lepsze) z planem usamodzielnienia się tej osoby.</p>
<h4>Stawiaj wymagania, jasno komunikuj</h4>
<p>Miłość bliźniego wymaga też umiejętności stawiania granic. Kiedy się pomaga, trzeba stawiać granice oraz wymagania. Dobrze jest jasno określić zakres swojej pomocy. W ten sposób nie tworzą się nadmierne oczekiwania i roszczenia. Jest wokół nas tak dużo różnych potrzeb, że trzeba też umieć odmawiać i jasno to komunikować.</p>
<p>Słyszałem kiedyś historię człowieka, który oddał życie Chrystusowi, nawrócił się, kiedy przebywał w więzieniu. Wierzący członkowie jednego z kościołów odwiedzali go i razem z nim studiowali Pismo Święte. Po wyjściu z więzienia ów człowiek przyszedł do tego kościoła na nabożeństwo. Wszyscy się cieszyli i chcieli z nim porozmawiać. Jednak po zakończeniu nabożeństwa każdy pojechał do swojego domu, zajął się własnymi sprawami. On został sam na ulicy.</p>
<h4>Działaj w sposób praktyczny</h4>
<p>Jeszcze inny przykład: kilka osób z kościoła zaczęło wspierać bezdomnych, organizować dla nich posiłki, spotkania. Po pewnym czasie na nabożeństwie prawie połowę członków tej społeczności stanowiły osoby bezdomne, którymi ostatecznie nie miał się kto zająć. To utrudniało dotychczasowe funkcjonowanie kościoła. Powstał rozłam i część ludzi wraz z bezdomnymi założyła odrębną wspólnotę. Czy twój kościół jest gotowy na przyjęcie osób bezdomnych, uzależnionych, wychodzących z więzień, obłożnie chorych, samotnych?</p>
<blockquote><p>Korzystając z doświadczeń innych, zaoszczędzisz sobie wielu rozczarowań</p></blockquote>
<p>Pierwszy praktyczny krok to ustalenie we wspólnocie listy placówek, ośrodków terapeutycznych, punktów pomocy dla bezdomnych, do których można kierować osoby będące w potrzebie. Powstaje jednak pytanie, czy kościoły – i każdy z nas indywidualnie – mają w całości zrzucać odpowiedzialność za wspieranie tych ludzi na wyspecjalizowane placówki, a koncentrować się na wzroście duchowym i ewangelizacji? A może powinny w jakiś sposób ośrodki te wspierać i zaangażować się we współpracę z nimi? Często kościoły są tak skoncentrowane na własnej działalności, że organizacje świeckie muszą radzić sobie same. Przejmują obowiązki, za które odpowiedzialny jest każdy z nas. Warto zastanowić się nad tymi kwestiami. Kiedy rozważałem definicję dobra, doszedłem do następującego przekonania: dobro to jest to, co przynosi chwałę Bogu.</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/nieskuteczna-pomoc/">(Nie)skuteczna pomoc?</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/zima-2013/nieskuteczna-pomoc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Biznes według Bożego pomysłu</title>
		<link>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/biznes-wedlug-bozego-pomyslu/</link>
					<comments>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/biznes-wedlug-bozego-pomyslu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[insp_admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2015 13:33:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[2013/3 (jesień)]]></category>
		<category><![CDATA[Finanse]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Jędrzejewski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://naszeinspiracje.com/?p=189</guid>

					<description><![CDATA[<p>Przede wszystkim często dziękuj Bogu za wszystko, co dostajesz. Uznaj, że to Bóg jest Stworzycielem i Panem wszystkiego, a ty tylko na krótki czas stałeś się zarządcą dóbr, które Bóg ci powierzył. Tak bowiem mówi Boże Słowo: Wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały zstępuje z góry od Ojca światłości (Jakuba 1:17a). Skoro jesteś tylko [&#8230;]</p>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/biznes-wedlug-bozego-pomyslu/">Biznes według Bożego pomysłu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Przede wszystkim często dziękuj Bogu za wszystko, co dostajesz. Uznaj, że to Bóg jest Stworzycielem i Panem wszystkiego, a ty tylko na krótki czas stałeś się zarządcą dóbr, które Bóg ci powierzył. Tak bowiem mówi Boże Słowo: <em>Wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały zstępuje z góry od Ojca światłości</em> (Jakuba 1:17a). Skoro jesteś tylko zarządcą we własnym biznesie i masz swojego Szefa, pierwszą rzeczą jest poznanie woli Szefa, czyli tego, czym masz się zajmować w Jego „biznesie”. W pierwszej kolejności buduj relację z Bogiem. <em>Bojaźń Pana jest początkiem poznania</em> (Przyp. Sal. 1:7a). Poznawaj Boga jako swojego Szefa, pytaj Go, do czego konkretnie cię powołuje.</p>
<h4>Dbaj o swój rozwój</h4>
<p>Jeśli chcesz dobrze zarządzać, nawet tylko sobą i własnym życiem, potrzebujesz poznać samego siebie: jakie masz kompetencje, zdolności, mocne i słabe strony. A jeśli chcesz czegoś więcej niż tylko rutynowego wykonywania swoich obowiązków w pracy czy w domu – musisz się rozwijać. Powinieneś nie tylko poznawać siebie, ale też się zmieniać, uczyć nowych umiejętności, rozwijać swoje kompetencje. Biznes jest podobny do wychowywania dzieci – wymaga ciągłego uczenia się, rozwijania, zgłębiania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji. Nie chodzi tutaj jedynie o wiedzę teoretyczną, ale w dużym stopniu o praktyczną.</p>
<p>Kiedy zarządzasz firmą, zadbaj o własną równowagę we wszystkich sferach życia: duchowej, rodzinnej, finansowej, społecznej itd. Określ swoje motywacje, potrzeby, wyzwania i marzenia. Ale pamiętaj, czego oczekuje od ciebie Szef. Jeśli chcesz prowadzić biznes nie tylko dla własnych korzyści finansowych, naucz się kochać ludzi: <em>Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego</em> (Ew. Mat. 22:39). Inaczej mówiąc – kochaj siebie, żebyś umiał kochać innych.</p>
<h4>Bądź odpowiedzialny za swoją rodzinę, angażuj się</h4>
<p>Jeśli prowadzisz firmę, nie powinieneś tego robić kosztem własnej rodziny. Pismo Święte mówi:<em> A jeśli kto o swoich, zwłaszcza o domowników nie ma starania, ten zaparł się wiary i jest gorszy od niewierzącego</em> (1 List do Tym. 5:8). Nie zrzucaj odpowiedzialności za swoją rodzinę na małżonka czy inne osoby. Porozmawiaj z Bogiem, jak On to widzi. Twoim zadaniem jest zapewnić rodzinie poczucie bezpieczeństwa, stabilności i miłości (zob. 1 List do Kor. 13:1–3).</p>
<h4>Prowadź biznes z zachowaniem Bożych zasad</h4>
<p>Musisz zrozumieć, co jest ważne dla twojego Szefa, czyli dla Boga. Czy ważne jest, że zarobisz np. milion złotych, nawet jeśli będzie on dla firmy Szefa, choć i tak wszystko należy do Niego? Czy może ważniejsza jest twoja postawa, twoje nastawienie, zaufanie, że Bóg wie lepiej? W biznesie kieruj się zasadą, którą przedstawił Jezus: cesarzowi – co cesarskie, Bogu – co Boże (zob. Ew. Mat. 22:21).</p>
<h4>Pamiętaj, że jesteś odpowiedzialny za wszystko, czym zarządzasz</h4>
<p>Biznes to bardziej odpowiedzialność niż własność. To odpowiedzialność za sposób zarządzania posiadanymi aktywami, za ludzi, za ich miejsca pracy, rozwój zawodowy, zapewnienie utrzymania, satysfakcję w pracy. To również odpowiedzialność przed wspólnikami, udziałowcami czy akcjonariuszami za rozwój firmy, jej rentowność i konkurencyjność oraz zainwestowane pieniądze. Zarządzanie biznesem to także umiejętność delegowania odpowiedzialności i zadań, stawiania wyzwań.<em> Komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać, a komu wiele powierzono, od tego więcej będzie się wymagać</em> (Ew. Łuk. 12:48b).</p>
<h4>Buduj relacje z ludźmi – pracownikami, kontrahentami i klientami</h4>
<p>Głównym filarem firmy są ludzie, dlatego szanuj ich i dbaj o nich. Określ zakres obowiązków i wymagania. Następnie oceniaj w sposób motywujący i wspieraj. Ocenę przekazuj bezpośrednio swojemu pracownikowi. Bądź dobrym przykładem do naśladowania:<em> A więc wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie</em> (Ew. Mat. 7:12). Nawet jako przełożony w pracy przyjmij postawę sługi: <em>służcie jedni drugim w miłości</em> (List do Gal. 5:13). Dbaj o dobrą komunikację w firmie, również między pracownikami. Ważne jest, aby pracownicy wiedzieli, na jakich zasadach funkcjonuje firma i co jest dla niej istotne. Dbaj o informowanie pracowników o zmianach, które ich dotyczą.</p>
<blockquote><p>Biznes to bardziej odpowiedzialność niż własność.</p></blockquote>
<h4>Wspieraj firmę Szefa, czyli Boże Królestwo</h4>
<p><em>A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście, mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę, jak napisano: Szczodrze rozdaje, udziela ubogim, sprawiedliwość jego trwa na wieki. A ten, który daje ziarno siewcy i chleb na pokarm, da i pomnoży zasiew wasz, i przysporzy owoców sprawiedliwości waszej</em> (2 List do Kor. 9:8–10). Płacąc podatki i dziesięcinę, możesz też wypłacać Szefowi dywidendę z części zysku wypracowanego przez firmę, którą zarządzasz. Możesz wspierać Boże projekty nie tylko finansowo, ale też poświęcając swój czas, wykorzystując swoje umiejętności i kompetencje. Nie mieszaj jednak działalności biznesowej i charytatywnej. Działalność charytatywną realizuj z wypracowanych zysków.</p>
<p>Bóg może pobłogosławić twoje inwestycje, jeśli używasz dzieł, talentów i plonów, jakie już ci dał. Używaj ich dla Boga i oczekuj konkretnego żniwa. Ogłaszaj Bożą przychylność nad sobą i swoją firmą. Bóg może sprawić, że będziesz doświadczać także przychylności ze strony ludzi. Przyjrzyj się Bożym obietnicom w Piśmie Świętym dotyczącym obfitości, módl się i ogłaszaj te obietnice nad swoim życiem.</p>
<h4>Jeśli zastanawiasz się nad założeniem własnego biznesu:</h4>
<ul>
<li>Poznaj Boży plan dla ciebie. Nie każdy ma obdarowanie do prowadzenia biznesu. Nie każdy odnosi sukcesy i ma powodzenie w biznesie. Poznaj siebie, swoje umiejętności i potrzeby.</li>
<li>Zacznij od wytrwałości i gorliwości w małym (zob. Ew. Łuk. 16:10).</li>
<li>Zacznij tam, gdzie jesteś. Użyj tego, co masz, i zrób to, co możesz.</li>
<li>Nie kładź na szali ryzyka podstaw utrzymania rodziny.</li>
<li>Ostrożnie zaciągaj kredyty. Najlepiej dopiero wtedy, gdy masz już pewne doświadczenie w tym, co robisz.</li>
<li>Nie ryzykuj całej firmy, stawiając na jej szybki rozwój. Rozwijaj ją powoli, solidnie i stabilnie.</li>
<li>Nie zapominaj o marzeniach i wizjach w tym, co robisz.</li>
</ul>
<h4>Przepis na biznes według Bożych zasad:</h4>
<ul>
<li>Oddawaj Bogu dziesięcinę, aby chronił cię przed pożeraczem.</li>
<li>Siej obficie w Boże Królestwo i zbieraj plon.</li>
<li>Co najmniej 10% dochodów odkładaj na konto oszczędnościowe, aż będziesz gotów zainwestować.</li>
<li>Zaoszczędź kwotę pokrywającą kilkumiesięczne koszty utrzymania.</li>
<li>Inwestuj i pomnażaj nadwyżki.</li>
<li>Ponownie zasiewaj część pieniędzy zebranych przez ciebie jako plon. Inwestuj je w służby, które są dobrą glebą i przynoszą owoce dla Bożego Królestwa.</li>
</ul>
<h6> * Opracowano na podst. fragm. książki D. Herzoga Inwazja chwały, Wydawnictwo Dawida, 2012.</h6>
<p>Post <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/biznes-wedlug-bozego-pomyslu/">Biznes według Bożego pomysłu</a> pojawił się poraz pierwszy w <a rel="nofollow" href="https://naszeinspiracje.com">Nasze Inspiracje</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naszeinspiracje.com/numery/jesien-2013/biznes-wedlug-bozego-pomyslu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
